przygotowanie mężczyzny do wyjścia

12.01.13, 18:52
Codziennie prasujecie koszule swoim mężczyznom do pracy?Albo na jakieś wyjścia wieczorne?
Czy przygotowujecie cały komplet łącznie ze skarpetkami i gatkami?
Usłyszałam właśnie, że każda porządna kobieta robi takie rzeczy.
    • vandikia Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 18:55
      kurde tak rzadko już wchodzę na to forum, że nie wiem które pytania traktować poważnie :P
      to mnie rozwaliło, a w moim domu akurat jest tak, że to ja jestem antytalenciem w kwestii prasowania i koszule prasuje mąż sobie sam i moje tez prasuje, chociaż się zwykle naku.. że mają zbyt wąskie rękawki
      • xmarysienkax Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:01
        Ja całkiem serio pytam.
        Sprzątam, gotuje, zajmuje się dziesięciomiesięcznym dzieckiem, robię kursy i weekendowo studiuje.
        A tu słyszę, że inne (porządne) kobiety robią takie rzeczy dla swoich mężczyzn.
        I tak zastanawiam się czy ja leniwa za bardzo nie jestem, czy mój M jest niepoważny.
        • vandikia Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:16
          trzeba było powiedzieć " a żebyś wiedział co nieporządne kobiety robią" czy coś w tym stylu
          proponuję protest w postaci - pan sobie sam zaczyna prać prócz prasowania albo zostaw go na 3 dni z dzieckiem w domu i niech zrobi wszystko to co Ty, ja co prawda dziecka nie mam ale terapie szokowe swego czasu odniosły pozytywny skutek w moim małżeństwie :)
    • lusseiana Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 18:57
      Prasuję. Nie codziennie i nie przed każdym wyjściem, ale prasuję. Kompletów nie robię, raczej przeglądam co jest w szafie nadającego się do założenia na daną okazję i sugeruję w czym by mi się podobał :)

      "Takie rzeczy" to chyba każda porządna kobieta robi wobec swoich dzieci, a nie mężczyzny, czy może coś się zmieniło w tej materii?
      • xmarysienkax Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:04
        Jeśli chodzi o dziecię to każda rzecz po praniu jest prasowana i składana na odpowiednie miejsce.
        • coffei.na Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:07


          > Jeśli chodzi o dziecię to każda rzecz po praniu jest prasowana i składana na od
          > powiednie miejsce.

          w takim razie jestem wyrodną matką...

          i dobrze mi z tym :P
          • xmarysienkax Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:10
            Ja tam nikomu nie chce nic narzucać i sugerować jeśli chodzi o dzieci ;)
            Lubię prasować te malutkie ubranka. Lubię wyprasowane i poskładane pieluchy tetrowe (!).
            Zostało mi to z okresu kiedy byłam w ciąży - prasowałam i przygotowywałam ubranka od 5 mc i tak mi zostało do dziś.
        • lusseiana Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:10
          No tak, ale mało które 5, 6 czy 7-letnie dziecko samo sobie rzeczy wyjmie, dobierze i ubierze. Zazwyczaj robią to rodzice, o ile wiem, i to głównie dla oszczędności czasu. No ale chyba odbiegłyśmy od tematu, prawda? Szczerze powiedziawszy nie wiem, czy znam jakąś taką kobietę... moja babcia taka jest, ale to się chyba nie liczy ;P Inne się albo nie chwalą, albo zwyczajnie tak nie robią.
          • allatatevi1 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 13:25
            I bardzo źle robią - bo w imię tej oszczędności czasu, robią z dzieci kaleki życiowe.
            Myśle, że rodzice powinni nadzorować czy dziecko nie jest ubrane za lekko/za grubo lub kompletnie nieadekwatnie to sytuacji (początek roku szkolnego, itp.) a oprócz tego zostawić mu wolność wyboru nawet jeśli wydaje im się że ubrane przez nich dziecko wyglądałoby lepiej.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:07
        > Prasuję. Nie codziennie i nie przed każdym wyjściem, ale prasuję. Kompletów nie
        > robię, raczej przeglądam co jest w szafie nadającego się do założenia na daną
        > okazję i sugeruję w czym by mi się podobał :)

        A to on sam nie umie sobie uprasować koszuli i dobrać ubrania? No, ale pewnie później w tej dobranej i uprasowanej przez Ciebie koszuli zdobywa świat i „zarządza” całym mnóstwem „zasobów ludzkich”, jak mawiamy w Unii Europejskiej.

        Jak Wałęsa: umiał sam jeden obalić komunizm, ale już zrobienie sobie herbaty go przerastało, i musiał wołać Dankę. Chociaż ponoć dobre czasy się skończyły. :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:11
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > A to on sam nie umie sobie uprasować koszuli i dobrać ubrania?

          ja umiem, ale NIE LUBIĘ! Prasowanie to najbardziej znienawidzona przeze mnie czynność w obowiązkach domowych :)

          • krytyk-systemu-edukacji Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:18
            > ja umiem, ale NIE LUBIĘ! Prasowanie to najbardziej znienawidzona przeze mnie
            > czynność w obowiązkach domowych

            Ja nie mam żelazka. :( Zresztą chadzam głównie w polówkach, więc aż tak nie widać zagnieceń. Tylko trzeba równo rozwiesić po praniu.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:21
              krytyk-systemu-edukacji napisał:

              > Ja nie mam żelazka. :(

              ja mam ale zepsute od kilku miesięcy... póki nie będę szukał nowej pracy i potrzebował białej koszuli na rozmowę kwalifikacyjną to chyba nie kupię nowego :D

              • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:27
                50 złotych kosztuje żelazko
                • xolaptop Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:58
                  Tyle, że za 50 zł można kupić jedzenia na tydzień.
              • josef_to_ja Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 12.01.13, 21:29
                Ja nie wyobrażam sobie wyjść do pracy albo na spotkanie towarzyskie w niewyprasowanych ubraniach. Niechlujstwo do potęgi entej.
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 12.01.13, 21:32
                  > Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać.
                  > Ja nie wyobrażam sobie wyjść do pracy albo na spotkanie towarzyskie w niewyprasowanych
                  > ubraniach. Niechlujstwo do potęgi entej.

                  No, i masz dodatkowo, zdaje się, wyższe wykształcenie jeszcze prócz tych wyprasowanych koszul.

                  PS Przypomnij mi: który z nas jest prawiczkiem, a który więcej zarabia? :>
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 12.01.13, 21:35
                    krytyk-systemu-edukacji napisał:

                    > PS Przypomnij mi: który z nas jest prawiczkiem, a który więcej zarabia? :>


                    :D
                  • gr.eenka Re: Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 12.01.13, 21:41
                    krytyk-systemu-edukacji napisał:

                    > > Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać.
                    > > Ja nie wyobrażam sobie wyjść do pracy albo na spotkanie towarzyskie w nie
                    > wyprasowanych
                    > > ubraniach. Niechlujstwo do potęgi entej.
                    >
                    > No, i masz dodatkowo, zdaje się, wyższe wykształcenie jeszcze prócz tych wypras
                    > owanych koszul.
                    >
                    > PS Przypomnij mi: który z nas jest prawiczkiem, a który więcej zarabia? :>
                    >
                    to zdanie wcale nie wyklucza drugiego
                    czyli nawet ten który więcej zarabia może być prawiczkiem
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 12.01.13, 21:45
                      > to zdanie wcale nie wyklucza drugiego
                      > czyli nawet ten który więcej zarabia może być prawiczkiem

                      Wiem, ale śmiesznie brzmi. Poza tym na to pytanie obaj – i ja, i Józek – znamy odpowiedź. :)
                  • josef_to_ja Ale może dziewictwo stracę z jakąś ślicznotką. 13.01.13, 13:56
                    Taką z najmodniejszego klubu i praktycznie się z wami zrównam w kwestiach damsko-męskich. :P
                • gr.eenka Re: Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 12.01.13, 21:40
                  josef_to_ja napisał:

                  > Ja nie wyobrażam sobie wyjść do pracy albo na spotkanie towarzyskie w niewypras
                  > owanych ubraniach. Niechlujstwo do potęgi entej.
                  no ale popatrz, jak oni sobie to pranie równiutko rozwieszą a później nawet założą takie lekko wilgotne to to ubranie się ułoży na ciele :)
                  No i dotego to są programiści i przeważnie łażą w jednym ciuchu - taki programista jest najtańszy w utrzymaniu :)
                • leniwy_pierog Re: Janek i Krytyk - jak łazęgi musicie wyglądać. 13.01.13, 09:01
                  Kobiety mają łatwiej. Przy odpowiedniej długości sukienki żaden facet nie zwróci uwagi, czy jest wyprasowana:)
                  A serio to są takie ubrania, których prasować nie trzeba. Przecież nie będę prasować dżinsów. Żelazka używam przed większymi wyjściami, bo eleganckie ciuchy niestety prasowania wymagają. Na co dzien kupuję takie, których prasować nie trzeba.
                  • josef_to_ja Ja dżinsy zawsze prasuję. 13.01.13, 13:55
                    Bluzy, koszulki, polówki, wszystko. Poza kurtkami itp.
            • dziewczyna_rzeznika Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:35
              Przypomniał mi się mój brat :D Biedaczek, miał któregoś dnia egzamin jakiś, a w domu nikogo nie było, coby mu koszule uprasować. Braciszek poradził sobie w ten sposób, że uprasował tylko kołnierzyk i to, co wystawało spod marynarki ;P
              • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:38
                dziewczyna_rzeznika napisała:

                > Braciszek poradził sobie w te
                > n sposób, że uprasował tylko kołnierzyk i to, co wystawało spod marynarki ;P

                to się nazywa kreatywność ;)

        • lusseiana Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:17
          Mylisz się. Jest kierowcą i pracuje fizycznie - tak mawiamy w Polsce. Ubrać umie się sam, wyprasować pewnie też by potrafił, ale tego nie robi, dokładnie na tej zasadzie na jakiej ja nie tykam się instalacji elektrycznej w domu, kopania ogródka, czy napraw samochodu - nie dlatego, że nie umiem/nie chce mi się, tylko dlatego, że on to zrobi LEPIEJ. Ja lepiej wyprasuję i poprzyszywam guziki, bo on ma łapy drwala, więc miałby problemy natury anatomicznej. Nie wiem na co się tak zacietrzewiłeś, ale my potrafimy ze sobą współdziałać bez obruszania się na siebie w stylu "a co, sam nie potrafisz?".
          • doral2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:56
            lusseiana napisała:

            > Mylisz się. Jest kierowcą i pracuje fizycznie - tak mawiamy w Polsce. Ubrać umi
            > e się sam, wyprasować pewnie też by potrafił, ale tego nie robi, dokładnie na t
            > ej zasadzie na jakiej ja nie tykam się instalacji elektrycznej w domu, kopania
            > ogródka, czy napraw samochodu - nie dlatego, że nie umiem/nie chce mi się, tylk
            > o dlatego, że on to zrobi LEPIEJ...."

            chcesz powiedzieć, że co drugi dzień remontujecie instalację elektryczną, naprawiacie samochód oraz kopiecie ogródek?
            a przynajmniej robicie to tak samo często jak prasowanie??
            bo wtedy można by było porównywać.
            a jeśli nie tak samo często, to porównanie jest do dooooopy.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 20:01
              ty to pewnie w domu z notatnikiem biegasz i zapisujesz w nim malutkim ołóweczkiem wszystkie swoje prace domowe i męża, i jeśli na koniec miesiąca wyjdzie, że pracowałaś w domu 3 godziny więcej niż on to robisz mu awanturę i lekcje z feminizmu i równouprawnienia :D

            • lusseiana Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:42
              No ja Cię proszę... Poważnie to piszesz? Bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że jesteś tak mało bystra, żeby nie zrozumieć o co mi chodzi i nie jest to tylko prowokacja. Jeśli naprawdę prowadzisz tego typu kalendarzyki i rozliczacie się z partnerem z godzin pracy, to gratuluję iście biznesowego podejścia do związku i samozaparcia. Ja podobnych metod nie praktykuję, zamieszczać szczegółowych rozliczeń nie zamierzam, tłumaczyć się z podziału obowiązków też nie będę. Do kury domowej jest mi tak samo daleko, jak do wojującej feministki, ale jak widać niektórzy bardzo nie chcą przyjąć do wiadomości, że są na tym świecie związki współpracujące ze sobą na zasadzie współzależności i wzajemnej dobrej woli.

              Pozdrawiam.
    • kora3 Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 19:02
      Nie, zebym krytykowała panie, które zwiazały sie z panami niepełnosprawnymi, ale mój akurat jest pełnosprawny tak ruchowo, jak i intelektualnie, wiec sądze, ze pytanie jest nie do mnie.
      • xmarysienkax Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 19:06
        Pan jest sprawny w 100%, ale z wiekiem coś zaczyna szwankować ;)
        Poznałam faceta ogarniętego życiowo, prasującego i gotującego.
        • ognista.potwora Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 19:15
          xmarysienkax napisała:
          > Pan jest sprawny w 100%, ale z wiekiem coś zaczyna szwankować ;)
          > Poznałam faceta ogarniętego życiowo, prasującego i gotującego.

          No coś na wabia musiał rzucić :D
          A serio to przerażają mnie faceci, którzy nic koło siebie zrobić nie umieją, ale po twoim przypadku widzę, że nawet jak umieją to z czasem im rączki "urąbuje".
          • xmarysienkax Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 19:28
            Myślę, że to robota teściowej ;D
            Mama kiedyś wszystko wyprała, wyprasowała, poskładała i nie musiał sobie zaprzątać głowy pierdołami. Później "na swoim" chyba z lenistwa ( bo daleko do mamy) robił to sam.
            Jeszcze pare miesięcy temu potrafił ( ja zajęta dzieckiem, domem i swoimi sprawami) zrobić wszystko wokół siebie. A teraz chyba wraca do modelu wyniesionego z domu. I przed każdym większym wyjściem są awantury.
            • gr.eenka Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 22:01
              zwyczajnie się rozleniwiłaś :)
            • glamourous Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 13.01.13, 15:57
              > Jeszcze pare miesięcy temu potrafił ( ja zajęta dzieckiem, domem i swoimi spraw
              > ami) zrobić wszystko wokół siebie. A teraz chyba wraca do modelu wyniesionego z
              > domu. I przed każdym większym wyjściem są awantury.

              No tak, typowe. Facet-kryptomaczo sobie kobiete zaanektowal, zaobraczkowal, dziecko zmajstrowal, w domu udupil, wiec poczul sie jak pan na wlosciach ;/ Wreszcie nie trzeba sie starac byc dla niej milym i partnerskim, bo i po co - kobita przeciez na amen juz przywiazana. Teraz wiec wylazla z niego prawdziwa natura i prawdziwe poglady na zwiazki ;)
              I masz babo placek. Skoro teraz tak testuje teren, bedzie sobie poczynal coraz gorzej. Musisz mu w ostrych zolnierskich slowach klarownie wyjasnic, ze etatowa sluzaca udzielnego ksiecia nigdy nie bylas, nie jestes i nie bedziesz i ze nie takie byly poczatkowe zalozenia waszego zwiazku. A jak sie nie podoba, niech spada kultywowac mentalnosc maczo u mamusi.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 19:09
        a ja tam lubię podział obowiązków, np. kobieta pierze i prasuje a ja np. gotuję, zmywam, odkurzam, wynoszę śmieci, to oczywiście przykładowy podział obowiązków ale jestem zwolennikiem "specjalizacji" w tym co się robi, już Henry Ford udowodnił, że pracownicy wyspecjalizowani są wydajniejsi ;)




        • krytyk-systemu-edukacji Re: Musiałoby mi odbić - serio :) 12.01.13, 19:15
          > Henry Ford

          A to nie przypadkiem ten facet, który był jednocześnie masonem i antysemitą? Matematyk nazwałby to grą o sumie zerowej. Ha! ha! :D
        • kora3 Janek- le TY mozesz lucić co chcesz :) 12.01.13, 19:20
          Prać to akurat pralka pierze, a jesli coś naprawdę jest tak delikatne ze trza wyprać recznie, to nie dałabym tego nikomu tknąć:)

          A co do Twojegop "pomysła" na podział obowiazków:) Tak się skłąda, że przed paroma mniesiącami mój facet zaczął pracować poza miejscem, gdzie mieszkamy. Nie ma go od niedzieli do piątku wieczorem. W tym czasie musi każde z nas dbać o siebie i swoje otoczenie samo :) Żadnemu z nas nie nastręcza to problemów, ale jak chłoposko jest taką łąmagą, ze nie umie prasować nawet, to pewnie musiałoby podziękować za awans i taką pracę :)

          Ja umiem prasować, ale nie lubię i teraz z zalem i tesknotą wspominam czasy, gdy mój facet był w tygodniu na miejscu - umie w minute wyprasować spodnie na kant- żyleta:)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Janek- le TY mozesz lucić co chcesz :) 12.01.13, 19:24
            kora3 napisała:

            > Prać to akurat pralka pierze

            z tym się zgodzę, ale dziwnym trafem po upraniu pranie nie chce samo się rozwiesić a po wyschnięciu nie che się samo ładnie poskładać i ulokować w szafie i szufladach :/

            > Ja umiem prasować, ale nie lubię

            no to byśmy do siebie nie pasowali bo ja również nie lubię ;)

            • kora3 Re: Janek- ale TY mozesz lubić co chcesz :) 12.01.13, 19:28
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              >
              > z tym się zgodzę, ale dziwnym trafem po upraniu pranie nie chce samo się rozwie
              > sić a po wyschnięciu nie che się samo ładnie poskładać i ulokować w szafie i sz
              > ufladach :/


              No wiesz, może się komuś nie chcieć tego robić, ale nie wierzę, ze ktokolwiek sprawny ruchowo i intelektualnie nie potrafi :)
              >
              >
              > no to byśmy do siebie nie pasowali bo ja również nie lubię ;)

              Mój facet też nie lubi, ale po prostu MUSI, podobnie, jak ja teraz też muszę :)
              >
            • rekreativa Re: Janek- le TY mozesz lucić co chcesz :) 12.01.13, 21:29
              Dziwne, że tak wielu tutaj ludzi, co prasować nie lubią.
              Przecież to jedna z przyjemniejszych czynności domowych. Uprane rzeczy ładnie pachną, są czyściutkie, żelazko sobie syczy parą, a ja nastawiam fajną muzyczkę i podśpiewując ćwiczę biceps :)
              • tfu.tfu Re: Janek- le TY mozesz lucić co chcesz :) 13.01.13, 08:12
                kilka lat temu odkryłam, że do prasowania najlepiej mi wchodzi The Who, oraz wszelkiej maści seriale kryminalne ;-) prasowanie jest fajne, odkurzania nienawidzę szczerze ;-)
          • light_in_august Re: Janek- le TY mozesz lucić co chcesz :) 12.01.13, 19:29

            > Prać to akurat pralka pierze, a jesli coś naprawdę jest tak delikatne ze trza w
            > yprać recznie, to nie dałabym tego nikomu tknąć:)

            A dlaczego? Z niepełnosprawnym się związałaś, że nie umie w łapkach wyprać tak dobrze jak Ty? ;)
            • kora3 Re: Janek- le TY mozesz lucić co chcesz :) 12.01.13, 19:37
              Od kiedy moja kochana siostra zniszczyłą mi drogą jedwabną bluzkę (a za komuny to było jeszcze:)) piorąc ją w rękach własnie nikomu nie powierzam takich misji dotyczacych moich ubrań:) Ze swoimi każdy moze zrobić, co uwaza:)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:05
      od prasowania są kobiety, reklamy przecież nie kłamią, widziałyście kiedyś reklamę żelazka w której prasuje mężczyzna? No właśnie ;)




      • krytyk-systemu-edukacji Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:11
        > widziałyście kiedyś reklamę żelazka w której prasuje mężczyzna

        Dlatego też urzędnicy unijni wpadli kiedyś na genialny plan: że jeśli, dajmy na to, idzie w telewizorze reklama pralki, to mężczyzna ma wsypywać proszek, a kobieta wkładać ubrania. Praca zespołowa.

        Ewentualnie sam mężczyzna robi obie rzeczy, i na koniec jeszcze pralinkę uruchamia – tak może być. My, Obywatele Zjednoczonej Europy, nazywamy to „dyskryminacją pozytywną”, która w odróżnieniu od dyskryminacji bezprzymiotnikowej jest czymś dobrym, pozytywnym (jak zresztą sama nazwa wskazuje).
        • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:31
          ta, w jednej unijnej pewnie reklamie mężczyzna by wyprać - dzwoni do mamusi
    • swiete.jeze Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:13
      > Usłyszałam właśnie, że każda porządna kobieta robi takie rzeczy.

      Ja słyszałam, że porządna kobieta rano wraca do siebie, a nie czeka na śniadanie.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:22
        > Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga,
        > chodź opowiem Ci bajeczkę w ciąży jest też druga!

        Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga: wprowadź zaraz stan wojenny, bo przyjdą zza Buga. :)

        Ale wymyśliłem. :D
      • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:34
        wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Wiadomosci/Wlk.-Brytania-Kontrowersyjna-reklama-wraca-na-ekrany
    • piataziuta :D 12.01.13, 19:16
      tak
      i jeszcze masujemy stopy przed wyjściem i robimy loda
      • coffei.na Re: :D 12.01.13, 19:22

        > tak
        > i jeszcze masujemy stopy przed wyjściem i robimy loda

        Ty też????? :)
      • josef_to_ja Re: :D 12.01.13, 21:30
        Jak pozwalasz jeszcze na seks analny 2 razy w tygodniu to biorę Ciebie w leasing.
        • piataziuta Re: :D 12.01.13, 22:37
          Oczywiście. Ułatwia wypróżnianie.
          Niestety, daję tylko facetom co głosowali na PO.
          • leniwy_pierog Re: :D 13.01.13, 09:03
            Dewiantka:D
      • leniwy_pierog Re: :D 13.01.13, 08:53
        To owszem. Ale uprasować musi sobie sam.
    • irmina_anastazja Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:28
      jeśli biednemu mężczyznie uj*bało rączki i nózki w wypadku to jest to wskazane, miłe i nawet wypada pomóc kalece.
      w każdym innym: WTF?
    • light_in_august Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:35
      Prasuję. Nie codziennie, ale tak z 2 koszule w tygodniu. Jak już nie raz pisałam, u nas każdy robi to, co woli albo co lepiej mu wychodzi.
      Ciuchów nie dobieram, ubiera się tak, jak mu sie podoba.
    • doral2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:39
      xmarysienkax napisała:

      > Codziennie prasujecie koszule swoim mężczyznom do pracy?Albo na jakieś wyjścia
      > wieczorne?
      > Czy przygotowujecie cały komplet łącznie ze skarpetkami i gatkami?
      > Usłyszałam właśnie, że każda porządna kobieta robi takie rzeczy..."

      to ja jestem nieporządna.
      mąż jest sprawny, ma dwie ręce i dwie nogi, nie jest półgłówkiem i potrafi obsługiwać żelazko.
      tudzież zrobić pranie swoich ubrań, rozwiesić je, zdjąć ze sznurka, uprasować i na tyłek założyć.
      nie potrzebuje do tego kobiety.
      kobieta jest mu potrzebna do czegoś zupełnie innego.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:45
        doral2 napisała:

        > kobieta jest mu potrzebna do czegoś zupełnie innego.

        czyli do czego? ;)
        • piataziuta Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:52
          zapalania świeczki w ciemności jego emocjonalnej sfery życia :P
          • tfu.tfu Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 08:15
            mogę cytować? :-D
            • piataziuta Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 12:45
              z przyjemnością po mojej stronie :)
    • georgia241 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:52
      Kup sobie elektryczną suszarkę do ubrań, zrób dużą szafę z wieszakami, to problem prasowania się skończy. Albo koszule i spodnie w kant dawaj do pralni.
      • xmarysienkax Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 19:58
        Takiej suszarki nie mam. Szafa jest ogromna, wieszaków pełno, aleee nawet jak coś wisi wyprasowane to po przymiarkach porannych coś się pogniecie i już jest duży problem.
        Zaczne nauke wychowania i życia w rodzinie od początku bo poszło to w złą stronę.
        Moja wina.
    • rekreativa Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 20:13
      Z odpowiedzi w tym wątku wynika, że jeśli żona zrobi coś dla męża, to znaczy, że jest idiotką.
      Chyba że mąż nie ma obu rąk, wtedy jest usprawiedliwiona.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 20:20
        rekreativa napisała:

        > Z odpowiedzi w tym wątku wynika, że jeśli żona zrobi coś dla męża, to znaczy, że jest idiotką.


        Z wypowiedzi w tym wątku raczej wynika, że połowa forumek to mitomanki lub singielki od których mężczyźni po kilku miesiącach wieją :D




      • light_in_august Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 20:28
        Też tak to odczytuję i nie mogę się nadziwić...
        • light_in_august Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 20:30
          No bo oczywiście obowiązki musza być dzielone równo - ja myję pół podłogi dla siebie, ty drugie pół dla siebie, ja prasuję tylko swoje rzeczy, ty tylko swoje, rano się zderzamy przy czajniku, bo każdy musi sobie swoją kawę zrobić sam. W idealnym związku pólki w lodówce pewnie tez muszą być podzielone, żeby jedno drugiemu nie podżerało żółtego sera.
          • aka666 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 15:59
            light_in_august napisała:

            > No bo oczywiście obowiązki musza być dzielone równo - ja myję pół podłogi dla s
            > iebie, ty drugie pół dla siebie, ja prasuję tylko swoje rzeczy, ty tylko swoje,
            > rano się zderzamy przy czajniku, bo każdy musi sobie swoją kawę zrobić sam. W
            > idealnym związku pólki w lodówce pewnie tez muszą być podzielone, żeby jedno dr
            > ugiemu nie podżerało żółtego sera.

            w idealnym związku jedna strona nie wymaga awanturami przysług od drugiej strony.
      • leniwy_pierog Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 09:06
        Tego to nikt nie stwierdził. To jest fajne i normalne, że mąż mi prasuje koszulę na większe wyjście, bo ja nie umiem tego zrobić. Ale chyba mniej normalne byłoby, gdybym co rano miała naszykowany przez niego zestaw ubrań do pracy. Dziwnie bym się czuła, gdyby mi gacie wybierał. A jeszcze dziwniejsze byłoby uważanie, że to jego obowiązek.
      • aka666 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 15:58
        rekreativa napisała:

        > Z odpowiedzi w tym wątku wynika, że jeśli żona zrobi coś dla męża, to znaczy, ż
        > e jest idiotką.
        > Chyba że mąż nie ma obu rąk, wtedy jest usprawiedliwiona.

        w poście założycielskim wyraźnie chodzi o to, że przed każdym wyjściem jest awantura o to że ona mu nie wyprasowała tak jak pan mąż zażądał. to trochę inna sytuacja niż specjalizacja i podział obowiązków według umiejętności i chęci.
    • six_a Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:13
      taka prawdziwie porządna to pakuje śniadanie do pojemniczka i daje soczek do plecaczka.
      wszyskodlamisia.pl
      założę kiedyś taką stronę.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:25
        > wszyskodlamisia.pl
        > założę kiedyś taką stronę

        O ile Ci nikt nie podpie... domeny, bo właśnie popełniłaś błąd taktyczny bardzo. :)
        • six_a Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:28
          nieno to żarcik był, możesz brać;). wstyd by mi było coś takiego utrzymywać:)
          • krytyk-systemu-edukacji Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:40
            > nieno to żarcik był, możesz brać;)

            Ponoć jakaś instytucja państwowa ogłosiła kiedyś na konferencji prasowej nazwy domen planowanych przez siebie serwisów. Potem musieli to odkupywać od jakichś cwaniaczków za ciężką kasę. :)

            Tylko nie mogę teraz żadnego źródła znaleźć nigdzie, więc może to zmyślenie jakie było.
      • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:37
        z tymi kanapkami i soczkiem - czy to naprawdę tak dużo wysiłku kosztuje taki drobiazg?
        wygląda to na taki sympatyczny gest o ile ktoś nie idzie do pracy bladym świtem. No ale i tak wówczas jest zamieszanie z wstaaniem, więc nie wiem czy da się dalej spać.
        Nie wiem, ale wszyscy robią wszystko sami - może to stąd te ilości rozwodów. No bo nie wypada no bo feminizm zabrania no bo się nie chce. Może innym razem to mąż zrobi kanapki do pracy albo podczas pakowania żony na wyjazd służbowy zawiezie jąw środku nocy na lotnisko/ pociąg.
        No bo jak tak wszyscy piszą o tym że nic za nikogo nie robią niech sobie wszystko robi sam - to po co się łaczyć w pary skoro z tego nie żadnej bliskości, troski o drugiego człowieka 0 tak jak w rodzinie.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:42
          mój kolega codziennie przynosi do pracy termos z gorącą herbatą, którą przygotowuje mu rano dziewczyna, czasem zamiast herbaty jest to woda z syropem/sokiem, ale zawsze gorące aby misio się nie przeziębił w zimie w pracy ;)

          • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:49
            może to z prądem herbata :)
        • six_a Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:43
          sympatyczne gesty to raczej kwestia własnej chęci, a nie konieczności spełniania czyichś oczekiwań.

          a z tymi rozwodami to wiesz, różnie bywa. skakania jak wokół dziecka lub traktowania jak niepełnosprawnego też można mieć dość.
          • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:53
            nie mówiłam o nadskakiwaniu ani o nadopiekuńczości.
            • six_a Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:56
              ale ja mówiłam, mogę? plis plis plis że mogę!
              • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:59
                six_a napisała:

                > ale ja mówiłam, mogę? plis plis plis że mogę!
                >
                >
                no nie wiem
        • aka666 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 16:02
          gr.eenka napisał:

          > z tymi kanapkami i soczkiem - czy to naprawdę tak dużo wysiłku kosztuje taki dr
          > obiazg?
          > wygląda to na taki sympatyczny gest o ile ktoś nie idzie do pracy bladym świtem
          > . No ale i tak wówczas jest zamieszanie z wstaaniem, więc nie wiem czy da się d
          > alej spać.
          > Nie wiem, ale wszyscy robią wszystko sami - może to stąd te ilości rozwodów. No
          > bo nie wypada no bo feminizm zabrania no bo się nie chce. Może innym razem to
          > mąż zrobi kanapki do pracy albo podczas pakowania żony na wyjazd służbowy zawie
          > zie jąw środku nocy na lotnisko/ pociąg.
          > No bo jak tak wszyscy piszą o tym że nic za nikogo nie robią niech sobie wszyst
          > ko robi sam - to po co się łaczyć w pary skoro z tego nie żadnej bliskości, tro
          > ski o drugiego człowieka 0 tak jak w rodzinie.


          wszystkim którzy wkładają w ten wątek swoją treść polecam ten post:
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,141726606,141727438,Re_Musialoby_mi_odbic_serio_.html
          streszczając: albo żona wykonuje sympatyczne gesty albo w mordę.
    • blond_suflerka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:23
      To co mnie się nie podoba w przedstawionej sytuacji to próba manipulacji, wpędzenie w poczucie winy i w ogóle rozmowa o potrzebach/obowiązkach jakoś tak od dupy strony(przepraszam za to mało wyrafinowane określenie ale bardzo je lubię i nie mogłam sobie darować;).
      Zakładając, że mamy do czynienia z człowiekiem poważnym a nie jakimś tam niedojrzałym maminsynkiem to ja bym oczekiwała, że on mi powie wprost-'słuchaj, nie lubię i nie umiem przygotowywać sobie stroju na jakieś nasze większe wyjścia i nie znoszę codziennego prasowania koszul. byłabyś tak miła i robiła to za mnie? chętnie się zrewanżuję tylko powiedz co ja mógłbym zrobić dla ciebie'
      A nie kurde jakieś takie-'porządna kobieta robi to i to' albo w ogóle awantura. To roszczeniowe i szczeniackie.
      Komunikacja z serca jest bardziej budująca niż takie zagrywki po których ma się ochotę trzasnąć drzwiami i powiedzieć 'spadaj zatem do jakiejś porządnej kobiety skoro według ciebie ja taka nie jestem'.
      • rekreativa Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:32
        O, to jest sensowne podejście.
        Też tak myślę.
        Nie lubię , kiedy facet z góry oczekuje, że ja zrobię w domu wszystko, bo "dobra żona robi". Ale też nie uważam, że jak mężowi ciuchy wyprasuję, to mi moje feministyczne rączki uschną :)
        • blond_suflerka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:59
          rekreativa napisała:

          > O, to jest sensowne podejście.
          > Też tak myślę.
          > Nie lubię , kiedy facet z góry oczekuje, że ja zrobię w domu wszystko, bo "dobr
          > a żona robi". Ale też nie uważam, że jak mężowi ciuchy wyprasuję, to mi moje fe
          > ministyczne rączki uschną :)

          No to ja podobnie. Feminizm jest świetny ale niektóre jego interpretacje są kompletnie nie z mojej bajki.
        • xmarysienkax Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:07
          To nie chodzi o podział obowiązków i łaskę, że któraś ze stron zrobi miły gest wobec tej drugiej.
          Był taki czas, kiedy wstawałam rano robiłam śniadanie, pakowałam drugie śniadanie i obiad gotowany wieczorem żeby było w miarę świeże. Czasem podrzucałam gorący obiad ugotowany 20 min. wcześniej do pracy mojemu M żeby nie jadł przypadkiem kupnych, niezdrowych świństw.
          Prasowałam wszystkie rzeczy, składałam skarpetki tak jak lubił itd. Ale przyszedł taki czas, że nasze dziecko zajmuje mi bardzo dużo czasu i nie jestem w stanie ogarniać każdej rzeczy tak jak kiedyś.
          Wstaję, zajmuję się maleństwem,odkurzam, zmywam wieczorne naczynia,ścielę łóżko, wstawiam pranie, prasuję rzeczy małej i o 10 mam gotuję obiad dla nas. Później idę się myć, ubieram się i idę na spacer. W międzyczasie zakupy, powrót do domu, karmienie, zabawa i jest 19. W weekendy praktycznie mnie nie ma a jak wracam to jestem wykończona. Ustaliliśmy, że nie wrócę do pracy póki brzdąc nie będzie się nadawał do przedszkola bo chcemy te pierwsze chwile przeżyć z nim. Więc ja zajmuję się domem, a M zarabianiem na nasze utrzymanie. Problem w tym, że nie są takie momenty, że słyszę, że znowu czymś się nie zajęłam a przecież dom to mój obowiązek. On się domaga wieczornego masowania stóp bo jest zmęczony, ale tego, że mój kręgosłup śpiewa arie wieczorne z bólu nie widzi. Dzisiejsze koszule całkiem mnie zdołowały.
          • blond_suflerka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:21
            No to przykra sprawa. A wcześniej był dobrym partnerem? Empatycznym, uważnym i rozumiejącym Twoje potrzeby i uczucia? Bo to dziwne, taka zmiana. Z tego opisu wyłania się jakiś mało empatyczny typ, który nie rozumie jak trudna jest opieka nad dzieckiem.
            Rozmawiałaś z nim o tym? Trochę głupie pytanie, pewnie rozmawiałaś. No ale co on mówi, jak to wygląda z jego perspektywy? Myśli, że się nudzisz całymi dniami czy jak?
            • xmarysienkax Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:39
              Ja zrobiłam wiele błędów, które teraz wychodzą. Po porodzie z dzieckiem przeniosłam się do innego pokoju żeby Go nie budzić w nocy.
              Później był powrót z dzieckiem do sypialni bo przesypiało cale noce. Myślałam, że chociaż część naszego życia się unormuje.Teraz przyszedł taki czas, że M nie wie jak się zajmować własnym dzieckiem. Nie wie co je i kiedy. Nie rozumie prostych sygnałów wydawanych przez malucha. Denerwuje się i boi zostawać z nim na dłużej.
              Rozmawialiśmy wiele razy na tematy, które nas bolą. Analizowaliśmy różne sytuacje z dnia poprzedniego. Wszystko to jednak patrząc z dłuższej perspektywy na marne. Rozmowy rozmowami a życie codzienne toczy się własnymi prawami. Chciałam być idealną żoną i matką. Marzył mi się miły, poukładany dom pachnący ciastem. Cała kasa idzie na wystój i udogodnienia a ja nie mogę się pozbyć poczucia winy, frustracji i wyglądu roztrzepanej kobiety z dzieckiem przy boku i siatami w rękach.
              • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:55
                może pora wrócić/pójść do pracy
                może i mąż nie będzie musiał być za wszystko odpowiedzialny finansowo a z konieczności będzie musiał przejąć część obowiązków.
                Z tego co widzę to takie pozostaanie żony z dzieckiem w domu to nie wychodzi na dobre. Znam kobiety, które po porodzie wracają do domu. Może to wynika z mniejszej ich zamożności , ale jednak lepiej sobie radzą z tym wszystkim . Ale to tylko z moich obserwacji wynika. Może wcale tak dobrze nie mają.
              • blond_suflerka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 01:42
                xmarysienkax napisała:

                > Ja zrobiłam wiele błędów, które teraz wychodzą. Po porodzie z dzieckiem przenio
                > słam się do innego pokoju żeby Go nie budzić w nocy.
                > Później był powrót z dzieckiem do sypialni bo przesypiało cale noce. Myślałam,
                > że chociaż część naszego życia się unormuje.Teraz przyszedł taki czas, że M nie
                > wie jak się zajmować własnym dzieckiem. Nie wie co je i kiedy. Nie rozumie pro
                > stych sygnałów wydawanych przez malucha. Denerwuje się i boi zostawać z nim na
                > dłużej.
                > Rozmawialiśmy wiele razy na tematy, które nas bolą. Analizowaliśmy różne sytuac
                > je z dnia poprzedniego. Wszystko to jednak patrząc z dłuższej perspektywy na ma
                > rne. Rozmowy rozmowami a życie codzienne toczy się własnymi prawami. Chciałam b
                > yć idealną żoną i matką. Marzył mi się miły, poukładany dom pachnący ciastem. C
                > ała kasa idzie na wystój i udogodnienia a ja nie mogę się pozbyć poczucia winy,
                > frustracji i wyglądu roztrzepanej kobiety z dzieckiem przy boku i siatami w rę
                > kach.

                Tak jak napisałaś, to był duży błąd, żeby całkiem czy w dużym stopniu wyłączyć męża z opieki nad dzieckiem. Są tacy mężczyźni dla których oczywistością jest wspólna opieka nad potomstwem a są tacy, którzy jakoś się do tego nie garną i jeszcze nie mają na tyle wyobraźni i wiedzy, żeby rozumieć jak ciężkie bywa opiekowanie się dzieckiem. Stąd potem to całe gadanie pt 'SIEDZENIE w domu z dzieckiem'.
                Chyba jedyne wyjście to po prostu zrobić w Waszej relacji generalne porządki. Przede wszystkim poświęcić czas i energię, żeby jak najszybciej wdrożyć męża w opiekę i wychowanie dziecka. Po pierwsze pozwoli to nawiązać Twojego partnerowi więź z własnym dzieckiem a po drugie zobaczy on jak to wygląda w praktyce.
                Dom to ludzie i emocje jakie w nim panują. Co tam wystrój, ciasto i gadżety skoro Ty jesteś zdołowana i sfrustrowana? W sumie z Twojego opisu wygląda to tak jakbyście żyli w dwóch różnych domach.
                Może zawodzi sposób komunikacji i stąd niemożność zrozumienia się?
          • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:22
            kurczę faceci to potrafią się ustawić
      • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:56
        nie chcę być nietaktowna, ale chyba większość związków zaczyna od dupy strony
        a prasowanie koszul to dość późniejsza kwestia
        • blond_suflerka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:04
          gr.eenka napisał:

          > nie chcę być nietaktowna, ale chyba większość związków zaczyna od dupy strony
          > a prasowanie koszul to dość późniejsza kwestia

          ;)
          Ja tam pamiętam rozmowy o sensie do samego rana. Strona dupy jest chyba w drugiej kolejności no bo nawet jeśli akt seksualny ma miejsce po pierwszej randce to w sumie też po rozmowie.
          • gr.eenka Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:13
            boże ile to sie człowiek musi nagadać
    • anna_sla Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 21:54
      nawet za czasów "usługiwania" mu nie kompletowałam mu stroju. Koszulę, spodnie owszem PRASOWAŁAM, ale nic więcej. Acha i jeszcze jedno. Ja prasuję RAZ. Po wypraniu. Potem takie wisi w szafie aż do momentu użytkowania i kolejnego prania.
    • lacido Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:04
      kiedyś w przypływie dobrego serca byłam w stanie wstać o tej 9 i wyprasować koszulę, ale tylko wtedy gdy mój facet zaspał, albo co innego stanęło mu na drodze do wyprasowania ;)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:07
        lacido napisała:

        > kiedyś w przypływie dobrego serca byłam w stanie wstać o tej 9 i wyprasować kos
        > zulę, ale tylko wtedy gdy mój facet zaspał, albo co innego stanęło mu na drodze
        > do wyprasowania ;)

        no wiesz..., świntucha :D

        • lacido Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 22:51
          a co to za słownictwo, rozwiń ;)
          • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:02
            lacido napisała:

            > a co to za słownictwo, rozwiń ;)


            ale to będzie moja definicja, być może w słowniku jest inna, nie sprawdzałem :)

            świntuch - zwykle pozytywne określenie osoby, która w sposób mniej lub bardziej zawoalowany robi aluzje mające podtekst erotyczny

            to krótka definicja, ale ja lubię krótkie i proste definicje bez "lania wody" i bez pseudonaukowych wywodów :)

            • lacido Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:05
              głodnemu chleb na myśli ;) o 9 rano erotyka?? o 5 może, ale nie o 9 :D
              • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:11
                bardziej chodziło mi o to, że jesteś gotowa poświęcić się w pewien sposób dla mężczyzny i uprasować mu koszule pod warunkiem, że kilka godzin wcześniej dobrze spisał się w innej sferze relacji męsko-damskich ;)

                • lacido Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:26
                  e nie, nie ma takiej zależności :)
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:32
                    to chyba dobrze, że nie ma :)

                    • lacido Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:38
                      skoro tak twierdzisz ;)
                      • jan_hus_na_stosie2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 12.01.13, 23:44
                        to było ogólne stwierdzenie ;)

    • dziewczyna_rzeznika Nie. 12.01.13, 23:33
      Jak się dobrze wytrzepie i powiesi ładnie, to prasować nie czeba. Chyyyyyyyba, że miś należy do gatunku misiów korporacyjnych. Mój na szczęście nie ;)
      • josef_to_ja Re: Nie. 13.01.13, 13:53
        Nie lubisz facetów z korpo? :
        • dziewczyna_rzeznika Re: Nie. 13.01.13, 18:27
          josef_to_ja napisał:

          > Nie lubisz facetów z korpo? :

          Skąd taki wniosek? Nie lubię prasować koszul--->facet pracujący w korpo prawdopodobnie w koszulach chodzić musi------>cieszę się, że mój facet tam nie pracuje :>
          • josef_to_ja Re: Nie. 13.01.13, 20:12
            Mógłby sam sobie prasować. ;)
    • varia1 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 00:20
      u mnie jest taki problem , ze wszyscy lubimy prasować i czasem brakuje nam towaru to przerobienia pod żelazkiem... :) naprawdę
      mój męzczyzna lubi prasować w weekendy, ja wtedy zostaję dłużej w łóżku, a on wstaje, robi kawę i wyciąga żelazko, jak go nie powstrzymam to nie dość że wyprasuje wszystkie swoje i moje rzeczy to jeszcze bierze sie za dziecinne :)
      no, ale oczywiście, ponieważ ja też lubię prasować, to staram się mu przeszkodzić ;)
    • beverly1985 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 00:43
      Ucze 3-latka, by sam się ubierał. 28-latek na szczęście juz te sztuke opanowal.
    • akle2 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 03:02
      Zwykła teoria korzyści komparatywnych, powinniśmy skupiać się na rzeczach, które lepiej nam wychodzą i bardziej je lubimy, a pozostałe oddawać w ręce specjalistów. Nie chcę, nie umiem, nie lubię --> nie robię.
    • headvig Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 07:13
      ja tak robię. nie piorę i nie prasuję codziennie, tylko 5 koszul po 5 dniach roboczych. czystą bieliznę i skarpetki ma pięknie włożone do szafy - wyciąga sobie sam.
      • headvig Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 07:16
        aa, śniadanko też ma spakowane do pracy - tylko bez soczku, ale ostatnio za to sałatka owocowa jest na topie.
    • leniwy_pierog Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 08:56
      Raz uprasowałam mu koszulę. I usłyszałam, że mam nigdy więcej tego nie robić, nie dotykać jego koszul, a najlepiej to nawet nie patrzeć w ich kierunku:)
    • mila2712 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 09:51
      koszule prasuję -naszczęście taka praca że nie muszę tego robić codziennie
      a całe komplety to synkowi szykuję bo jest maly, a duży szykuje sobie calą resztę sam :D
    • zuzi.1 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 11:34
      marysienka, Twój mąż Cię próbuje niezle urabiac, cwaniaczek jeden, jeszcze trochę i będzie miał z Ciebie pełnoetatową sprzątaczkę, kucharkę, kochankę i służącą w jednym ;-) Uważam, że dorosły człowiek powinien się obsługiwac sam, pomagac w tach sprawach to można co najwyżej dzieciom, nie prasuję i nie przygotowuję mężowi rzeczy, robi to sam i to b. dobrze, im dłużej to robi sam, tym lepiej mu wychodzi ;-) pranie również (ten obowiązek akurat dzielimy wspólnie).
      • zuzi.1 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 18:51
        I jeszcze jedno marysienka, mam nieodparte wrażenie, po tym co napisałas, ze sama sobie tego chłopa zepsułas, bo wydawało Ci się, że skoro zostajesz w domu z dzieckiem a on pracuje w pracy, to za całą resztę domowych obowiązków w tym za obsługę misia jestes odpowiedzialna TY sama, a to właśnie błąd, bo to Ty pracujesz w domu a mis w pracy, a po powrocie z pracy razem z misiem powinniscie dzielic wszystkie obowiązki domowe, które są do zrobienia. A Ty zaczęłas misia wyręczac we wszystkim, zupełnie jak mamusia, jeszcze mu ubranka jak dziecku szykowac itp. misio się oczywiscie szybciutko do takiej nowej mamusi zwyczajów przyzwyczaił i teraz ma fochy i stosuje podłe manipulacje w stosunku do Ciebie. Więc wydaje mi się, że szczera rozmowa jest wam potrzebna i na pewno nie będzie miło i przyjemnie w jej trakcie, gdyby mis nie chciał wrócic na normalne tory zycia to nie pozostaje Ci nic innego jak wziac opiekunkę, wrówcic do pracy i zacząc ponownie stawiac misiowi oczekiwania odnośnie wspólnego wypełniania wszystkich prac domowych.
    • allatatevi1 Re: przygotowanie mężczyzny do wyjścia 13.01.13, 13:22
      OJP a podobno Włosi to lenie, które wymagają obsługi...
      Mój mąż (Włoch) w wieku 19 lat wyprowadził się kilkaset kilometrów od domu na studia i od tamtej pory potrafi posprzątać, uprać, wyprasować i gotować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja