Udawadnianie własnych racji

14.01.13, 15:49
nie zawsze daje poczucie staysfakcji :/ musiałam dziś udowodnić,że mam rację (bo mam) ale strasznie zle się z tym czuję . Nie zrobiłam nic złego broniłam tylko sama siebie, przełożony obarczył mnie "winą" za pewien problem ( nie istotne jaki) udowodniłam ,że jest zupełnie inaczej i czuje się z tym do bani ;/ Dlaczego ?
    • wielkafuria Re: Udawadnianie własnych racji 14.01.13, 15:58
      a jak czuje sie z tym twoj szef?
      • pomorzanka34 Re: Udawadnianie własnych racji 14.01.13, 16:00
        moze nie szef ale przełożony nie wiem wk....ny na maksa był
    • akle2 Re: Udawadnianie własnych racji 14.01.13, 16:06
      pomorzanka34 napisała:

      > nie zawsze daje poczucie staysfakcji :/ musiałam dziś udowodnić,że mam rację (b
      > o mam) ale strasznie zle się z tym czuję . Nie zrobiłam nic złego broniłam tylk
      > o sama siebie, przełożony obarczył mnie "winą" za pewien problem ( nie istotn
      > e jaki) udowodniłam ,że jest zupełnie inaczej i czuje się z tym do bani ;/ Dla
      > czego ?



      Nie wiem, czemu czujesz się źle, ale najgorsze, co mogłabyś zrobić to przepraszać za winę, której nie ma. Więc niech zostanie jak jest a na przyszłość życzę mniej nieporozumień. :)
    • facettt Gdyz modna dzis asertywnosc jest bolesna... 14.01.13, 16:13
      W sumie lepiej mowic to co inni chca uslyszec i wszyscy sa zadowoleni :)

      Ale z jednym wyjatkiem: pracy wlasnie.
      - Tu obrona wlasnych interesow tylko poprzez prawde.

      Podpieram i popieram .
    • mila2712 Re: Udawadnianie własnych racji 14.01.13, 21:01
      Mam podobnie
      udowadniam szefowej że mam rację ona wydziera się natępnie przeprasza zgadza się ze mną i tak w kółko. Taki wampir energetyczny
    • scenery Re: Udawadnianie własnych racji 14.01.13, 21:56
      Albowiem czujesz żal do przełożonego, że obarczył Cię winą przed wysłuchaniem Twojej wersji.
      Słuszny żal.
    • blond_suflerka Re: Udawadnianie własnych racji 14.01.13, 22:00
      Jak ja udowodniłam szefowej, że nie ma racji to za tydzień nie miałam pracy...
      • pomorzanka34 Re: Udawadnianie własnych racji 15.01.13, 11:30
        wiem...i liczę się z taka opcją
        do dnia wczorajszego chętnie szłam do pracy a dziś z wielka niechęć ;/
        Wiem, oczywiście mogłam robić za przysłowiowego "kozła ofiarnego " ale dlaczego i w imię czego (?) Nie podoba mi się to kompletnie i czuje się z tym potwornie zle .Zawsze zachowywałam się wobec innych fer i myślałam,ze to działa również w obie strony widocznie nie :(
    • gr.eenka Re: Udawadnianie własnych racji 15.01.13, 12:55
      pomorzanka34 napisała:

      > nie zawsze daje poczucie staysfakcji :/ musiałam dziś udowodnić,że mam rację (b
      > o mam) ale strasznie zle się z tym czuję . Nie zrobiłam nic złego broniłam tylk
      > o sama siebie, przełożony obarczył mnie "winą" za pewien problem ( nie istotn
      > e jaki) udowodniłam ,że jest zupełnie inaczej i czuje się z tym do bani ;/ Dla
      > czego ?
      znam osobe ktora w przypadku konfliktu watpliwosci by udowodnic swoja racje analizuje ladnie kazde soje slowo i zu slowo biale wcale nie znaczy biale tyklo bielsze. rozmowa w takich sytuajach z nia to strata czasu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja