Podwójne standardy - na wesoło :)

16.01.13, 13:37
Tak właśnie wygląda spojrzenie na kobiety i mężczyzn w naszym szowinistycznym, patriarchalnym świecie :P

https://rationalmale.files.wordpress.com/2012/06/double-standards1.jpeg?w=490&h=3028
    • wez_sie Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 13:45
      i fajne i krotkie
      • xolaptop Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 21:00
        słabe i długie.
    • feel_good_inc No i pamiętajmy - to seksizm tylko wtedy... 16.01.13, 14:29
      ...kiedy mężczyźni to robią :D
    • thelma333.3 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 16:01
      zadne tam podwojne standardy; kobiety i mezczyzni sa rozni, stad te same zachowania sa odbierane w inny sposob, wiec gdzie tu podwojny standard? jak male dziecko placze bo chce zabawke a nie dostaje, to kazdy to zrozumie; a sam zaplacz, ze nie masz na nowa konsole;ciekawe co otoczenie powie :-)
      podwojny standard to bys mial, jakby pielegniarki mialy lepsze przywileje jak pielegniarze;
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 20:38
        thelma333.3 napisała:

        > zadne tam podwojne standardy; kobiety i mezczyzni sa rozni, stad te same zachow
        > ania sa odbierane w inny sposob,

        No ale różni ale równi, prawda? :D
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:50
        Hmm, chyba nie rozumiesz pojęcia "podwójne standardy";)

    • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 16:48
      Szczerze mówiąc, to wcale nie jest śmieszne.
      • sid_l Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 19:20
        Jest nas dwie. :/
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 20:38
        Rysunek, czy filmik?
        A jesli rysunek, to dlaczego?
        • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 20:47
          I jedno i drugie.
          Jeśli, oczywiście, tak głębiej się nad tym zastanowić. A dlaczego? Bo jest w tym sporo prawdy. Szczególnie przy niektórych punktach. Jest mi też trochę wstyd, bo czytając zdałam sobie sprawę, że sama, choć się bardzo staram, nie jestem w jednej sprawie obiektywna i mam tendencje inaczej patrzeć w zależności od płci.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 21:44
            Jest mi też trochę wstyd,
            > bo czytając zdałam sobie sprawę, że sama, choć się bardzo staram, nie jestem w
            > jednej sprawie obiektywna i mam tendencje inaczej patrzeć w zależności od płci

            Ja też - np. u kobiet patrzę na cycki :P
            Ale się nie wstydzę.
            • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 21:49
              "Ja też - np. u kobiet patrzę na cycki"
              A u facetów na co? :)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:00
                rekreativa napisała:

                > "Ja też - np. u kobiet patrzę na cycki"
                > A u facetów na co? :)

                Akurat nie mam szybkiej riposty... damn...
                Bo że na portfel to tendencyjne nieco...
                • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:15
                  Na portfel? Graf, Ty materialisto!
                  :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:29
                    No przeca napisałem że zaskakującej riposty mi brakuje.
                    A tak na serio to patrzę czy nie ma przy sobie noża...
                    • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:34
                      "A tak na serio to patrzę czy nie ma przy sobie noża... "
                      Teraz to mi zabrakło riposty.
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:36
                        rekreativa napisała:

                        > "A tak na serio to patrzę czy nie ma przy sobie noża... "
                        > Teraz to mi zabrakło riposty.

                        To jest sprawa osobista (swoją drogą BARDZO mnie ujawniająca, jakby komuś zależało.).
                        • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:40
                          To w takim razie nie dopytuję.
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 22:42
                            rekreativa napisała:

                            > To w takim razie nie dopytuję.

                            No właśnie, skupmy się lepiej na cyckach. :D

                            Co o nich sądzisz? :P
                            • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 23:07
                              Sądzę, że fajne cycki nie są złe (ale dużych nie lubie).
                              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 23:15

                                rekreativa napisała:

                                > Sądzę, że fajne cycki nie są złe (ale dużych nie lubie).

                                Sweet, to się tutaj zgadzamy... :D Masz jakieś fajne na oku? :P
                                • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 23:20
                                  Na oku to nie, ale na klacie to by się znalazły :)
                                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 23:29
                                    Spoko, w razie czego moge miec na nie oko :)
    • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 16:54
      Facet w filmiku ma, niestety, rację: żeby w programie telewizyjnym siedzieć sobie przy stoliku i się wesoło naigrawać z tego, że jakaś psychopatka urządziła na kolesiu rzeźnię?
      A co jest w tym, k...wa, śmiesznego?
      • mila2712 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 17:29
        Nic
        niektórzy mężczyźni to po prostu debile
        • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 17:36
          Jacy mężczyźni? To laski miały ubaw po pachy. "Hi, hi, obcięła mu fiutka, he, he, ale zabawne!" itd.
          Nie wiem, ten świat już całkiem na głowie stoi.
          • mila2712 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 16.01.13, 17:41
            miałam ciężki dzień i trochę plotę
            a tabelka - nic śmiesznego
            podrawiam

      • fuzja.jadrowa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 10:48
        Pomijam poziom samego zartu i to, ze ktos sie z tej historii naigrywal, w programach satyryczno-rozrywkowych juz nie z takich rzeczy robiono sobie jaja.

        Chodzi o sam fakt. Wyobrazasz sobie, jakie reakcje wywolalby program, w ktorym grupka mezczyzn nabija sie z kobiety, ktorej maz w ramach zemsty odcial sutek? Przeciez takie cos nigdy by nie przeszlo.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 11:36

          fuzja.jadrowa napisała:

          > Pomijam poziom samego zartu i to, ze ktos sie z tej historii naigrywal, w progr
          > amach satyryczno-rozrywkowych juz nie z takich rzeczy robiono sobie jaja.
          >
          > Chodzi o sam fakt. Wyobrazasz sobie, jakie reakcje wywolalby program, w ktorym
          > grupka mezczyzn nabija sie z kobiety, ktorej maz w ramach zemsty odcial sutek?
          > Przeciez takie cos nigdy by nie przeszlo.

          Bo nasza kultura jest zdominowana przez kobiety i kobiecy punkt widzenia. I to tak bardzo, że wręcz akrobacji wymaga zdefiniowanie tego męskiego punktu.
          A takie "dowcipy" należy moim zdaniem obalać poprzez jakąś szokującą eskalację ad absurdum(w codziennym życiu - z tv kłócić się trudno).
          • female.pl Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 12:32
            "Bo nasza kultura jest zdominowana przez kobiety i kobiecy punkt widzenia."

            To cos nowego dla mnie.
            Europa zdominowana jest przez kulture chrzescijanska, a co za tym idzie patriarchat, ktory bije po oczach w kazdej dziedzinie zycia. Z wyjatkiem forum FK;)
            • sid_l Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 12:40
              Dla mnie też, ale chyba niektórzy (i niektóre) widzą to, co chcą widzieć. No i na zdrowie.:D
              • panjerzy21 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 13:43
                Z tym akurat w pełni się zgadzam. Ale wiadomo, lepiej wyśmiać niż się zastanowić.

                A tak na serio - znasz jakiś męski punkt widzenia? Poza tym że cycki są fajne, bo trudno żeby kobiety tak na to patrzyly.

                Jaka jest reakcja jak facet opisuje jakąś kobiete po walorach fizycznych? Generalnie - prostak.
                A kobieta? Poprostu opisuje "fajne ciacho".

                Kobieta która zdradza męża nie jest aż tak negatywnie nacechowana, jak mężczyzna. Który przeważnie jest tez alkoholikiem i przemocowcem - mimo iż kobietom również zdarza się naduzywać alkoholu. Przemoc fizyczna w stosunku do mężczyzny jest udziałem niestety bardzo wielu kobiet - ale mężczyzna który uderzy kobiete zostaje zaszczuty.
                O przemocy psychicznej juz nawet nie bede spominał.

                Sama sie zastanów: mężczyzna krzyczy na kobiete - co czujesz i myślisz.
                Kobieta krzyczy na meżczyznę - co czujesz i myślisz?
                Kobieta uderzyła męzczyzne - co o tym sądzisz?
                A co sądzisz o analogicznej sytuacji?

                Nie mówiąc już o obszernym zapleczu nierówności również domowych.
                Takich najbardziej trywialnych - kobieta oglada program który ją ciekawi a mężczyznę nie. Jak on śmie przeszkadzać.
                Mężczyzna oglada np mecz - jeśli to kobieta w tym momencie zacznie przeszkadzac to "poszukuje kontaktu".
                Poprzez sprawy intymne równiez uderzające w mezczyzn: Jesli kobieta nie ma ochoty, mezczyzna ma uszanowac a do tego mysli tylko o jednym. W sytuacji odwrotnej, kobieta jest pokrzywdzona a sprawa kończy się w Rozmowach W Toku. Albo kobieta zdradza "popchnieta do tego przez zaniedbanie ze strony meza". W sytuacji odwrotnej, okazuje sie ze mezczyzna mysli swoim malym przyjacielem i rujnuje rodzine.
                A tak na marginesie, kiedy ostatnio oglądalaś serial komediowy w którym meżczyzna nie był by baranem któremu niekiedy zdarzają się przeblyski inteligencji, a kobieta "mozgiem" zwiazku?
                Ostatni serial traktujący obie strony w miare po równo to chyba Roseanne.


                Nie chodzi mi o to żeby pokazywac jak mezczyźni mają zle. Ale by zwrócić uwage ze równiez borykamy sie z niesprawiedliwościami, i równiez mamy problemy np z partnerkami. Żeby zwrócić uwage że tak naprawde to obie strony dostają w tyłek a nie jedna a druga żyje w luksusach i dobrobycie.
                • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 14:28
                  To temat na dłuższy wywód, ale owszem , masz trochę racji.
                  Tylko pomyśl, z czego to wynika, że np. przemoc kobiety wobec mężczyzny jest traktowana ulgowo (nie chodzi mi przy tym o poważną przemoc, która kończy się na sali sądowej, bo tu już różnie może być, ale choćby o przemoc w satyrze, w dowcipach, gdzie z bitego przez herod-babę faceta wszyscy leją do rozpuku), a maltretowany facet budzi nie współczucie, tylko litość i to taką podbarwioną pogardą.
                  Sami mężczyźni wykopali pod sobą grób kreując i z pietyzmem kultywując patriarchalne wzorce kobiety jako istoty pozbawionej agresji, uległej i niegroźnej, a mężczyzny jako twardziela, który ma każdy ciężar brać na bary, a nie się mazać i użalać nad sobą. I wciąż przecież ubolewają nad tym, że te tradycyjne cechy prawdziwego faceta są w odwrocie. A z drugiej strony chcą, żeby nad nimi się pochylać tak samo jak nad słabszymi kobietami i dziećmi.
                  Ale tak się nie da, albo rybki, albo pipki.
                  Albo jesteś twardy i nie będziesz chlipał, że "kobieta cię bije", albo przyznajesz się do słabości i mówisz "bye bye" patriarchalnym ideałom.
                  To samo tyczy sfery seksualnej. Dlaczego męska niechęć do wypełnienia "obowiązku małżeńskiego" budzi takie oburzenie? A kto, przepraszam, wykreował obraz faceta jako zawsze gotowego do akcji? Przecież prawdziwy mężczyzna jak widzi cycki, to reaguje. A jeśli nie reaguje, to pedzio, ciota, impotent. Kobiety tylko powtarzają to, co sami mężczyźni na własny temat powymyślali.
                  Z drugiej strony same kobiety, ponieważ ich emancypacja nie trwa znowu aż tak długo (kilkadziesiąt lat), zachłystują się czasem tą równością i przeginają w drugą stronę. "Girl power, wykastrujmy wszystkich samców"!!!
                  Ale to się kiedyś uspokoi. Tak przynajmniej chcę wierzyć.
                  • fuzja.jadrowa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 14:55
                    > Kobiety tylko pow
                    > tarzają to, co sami mężczyźni na własny temat powymyślali.

                    Hmm, mysle, ze tak sie w tym wszystkim zapetlilismy, ze na dzien dzisiejszy, ciezko z cala pewnoscia stwierdzic, ktora z plci cos powymyslala, a ktora tylko powtarza.
                  • panjerzy21 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 23:45
                    Moim celem nie jest obrona mezczyzn. Z roznych przyczyn mamy kryzys meskosci. Sprawe rozwiazuje sie na poziomie jednostkowym - ten sie uzala nad soba a ten nie. W pewnym senie, zastanawia mnie wplyw emancypacji na hardosc wspolczesnych nastolatkow. To jak wielu znich nie ma jaj by postawic sie przeciwnosciom. Generalnie masz racje. Albo sie uzalamy, albo dzialamy, albo zaciskamy zeby i wytrzymujemy. Jednak nie o to mi chodzi. Wsrod kobieceych zali jaki swiat jest niesprawiedliwy, poczulem potrzebe ukazania sprawy z nieco innej strony. Wiele rzeczy które bola kobiety/feministki dotyka tez mezczyzn. Walczmy o cos a nie z kims. Ten zart który otwiera temat, zna chyba kazdy mezczyzna - smieja sie , bo nie ma co sie nad soba uzalac...ale to prawda, choc kobiety moga tego nierozumiec. Dlatego wlasnie "ach te baby" to slowo klucz którego nie trzeba tlumaczyć. U kobiet pewnie tez jest takie, ktore sprawia ze inne kobiety natychmiast maja pole z ktorej wybieraja jaki problem ma rozmowczyni i wszystkie go znaja. Bo sprawiamy sobie wzajemnie problemy, przez to ze nie potrafimy sie wzajemnie zrozumiec. Z emancypacja doszly jednak "przesladowania", ktore czesto sa poprostu tendencyjne. No i wlasnie ta Girl power stanowi spory problem - nikt nie lubi czuc sie zaszczuty.

                    "Przecież prawdziwy mężczyzna jak widzi cycki,
                    > to reaguje. A jeśli nie reaguje, to pedzio, ciota, impotent. Kobiety tylko pow
                    > tarzają to, co sami mężczyźni na własny temat powymyślali." - Nie sadze...mysle ze odpowiedz jest prostsza. Kiedy kobiety nie maja ochoty , NIE. (I maja do tego prawo) Zas kiedy mezczyzna, to foch bo kobieta wlasnie wtedy nie. Ona czuje sie tak samo jak mezczyzna kiedy ona odmawia. Tylko ze ona o tym mowi.
                    A tak na marginesie, ciekawi mnie twoje pozniejsze stwierdzenie ze mezczyzni sa sami sobie winni. Nie mowie ze nie, bardzo czesto tak wlasnie jest ale czy to aby nie to samo co "miala za krótka spodniczke, wiec sama sobie winna"?

                    • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 18.01.13, 00:03
                      "A tak na marginesie, ciekawi mnie twoje pozniejsze stwierdzenie ze mezczyzni sa sami sobie winni. Nie mowie ze nie, bardzo czesto tak wlasnie jest ale czy to aby nie to samo co "miala za krótka spodniczke, wiec sama sobie winna"? "

                      Nie, to zupełnie nie jest to samo.
                      W stwierdzeniu drugim tkwi próba przeniesienia odpowiedzialności ze sprawcy na ofiarę.
                      W stwierdzeniu pierwszym nie ma żadnego przeniesienia: mówię, że wiele problemów współczesnych mężczyzn to efekty starego porządku patriarchalnego, który jeszcze długo w mentalności będzie się utrzymywał. A kto ten porządek wykreował? Oni sami.


                      Często pro­wadzę z sobą długie roz­mo­wy i jes­tem przy tym tak mądry, że cza­sami nie ro­zumiem ani jed­ne­go słowa z te­go, co mówię. (O.Wilde)
                • sid_l Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:48
                  > Jaka jest reakcja jak facet opisuje jakąś kobiete po walorach fizycznych?

                  Phi, norma.

                  > A kobieta? Poprostu opisuje "fajne ciacho".

                  Albo jest puszczalską pozującą na wyzwoloną.

                  > Kobieta która zdradza męża nie jest aż tak negatywnie nacechowana, jak mężczyzna.

                  Że co proszę? Chyba coś pomyliłeś. Już nie wspomnę o zdradzającym facecie, którego pewnie uwiodła jakaś zdzira, a zona mu nie daje, więc biedaczek musiał.

                  > Przemoc fizyczna w stosunku do mężczyzny jest udziałem niestety bardzo wielu kobiet

                  Tak, to ostatnio bardzo modny temat, tak jak i to, że ponoć kobiety częściej używają przemocy psychicznej. Wszystko po to, żeby zdewaluować męską przemoc i żeby te histeryczki się zamknęły, bo rzekomo same nie są lepsze. Obrzydliwe, ohydne podejście. Ja to się czasami zastanawiam czemu takich "argumentów', jak i tych o za krótkiej spódniczce w przypadku gwałtu, nie używa się, kiedy ofiara przemocy jest dziecko - bo wtedy jakoś spojrzenie na sprawę jest bardziej jednoznaczne.

                  > Sama sie zastanów: mężczyzna krzyczy na kobiete - co czujesz i myślisz.
                  > Kobieta krzyczy na meżczyznę - co czujesz i myślisz?

                  Furiatka i furiat. Nie rozgraniczałabym.
                  Do przykładu z oglądaniem meczu i łózkowego z litości się nie odniosę.

                  > Nie chodzi mi o to żeby pokazywac jak mezczyźni mają zle. Ale by zwrócić uwage ze
                  > równiez borykamy sie z niesprawiedliwościami, i równiez mamy problemy np z partnerkami.

                  Kiepsko ci idzie. To że obie strony dostają po tyłkach nie znaczy, że jest symetria.
                  Nie bronie kobiet za wszelką cenę, bo wiele z nich ma gorzej na własne życzenie, z powodu braku solidarności, braku asertywności, braku myślenia. Ale także z powodu złych wzorców i takiego, a nie innego wychowania.
                  Natomiast współcześni faceci maja inni problem. Chcą żeby było "jak kiedyś" - mieć kucharkę w kuchni, dziwkę w sypialni, gospodynię i kochankę w jednym, ale (pomijając już emancypacje kobiet) jakoś nie zauważyli, że mało który z nich zarabia tyle, żeby utrzymać dom. Jednak to że obie strony pracują poza domem jakoś nie daje im do myślenia, że może w domu też obie strony powinny (że kobiety się na to godzą, to inna inszość).
                  Tak samo jest z męskim zachowaniem i podejściem - niby chcą być maczo, prawdziwymi facetami z westernu, a kobiety są nielogiczne i powinny być przede wszystkim "kobiece". Ale jednocześnie ci maczo płaczą, jak to kobiety stosują przemoc psychiczna i w ogóle są be. Z kowboja, który był twardy, waleczny, czasami chamski i dawał po mordzie, został tylko cham, który daje po mordzie, bo się boi.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:59
                    Naprawdę tak ciężko "na wesoło" zrozumieć?
                    Do każdego punktu można napisać argumentację DOKŁADNIE odwrotną, czyli przywalającą kobietom? No i co z tego?
                    Naprawdę nie rozumiem alergicznej wręcz reakcji na tą tabelkę.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:02
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                      > Naprawdę tak ciężko "na wesoło" zrozumieć?

                      Ależ grafiszcze.

                      Ja cię tylko prosiłam o wyobrażenie sobie, że żyjesz wyłącznie wśród gejów, i to silniejszych od siebie, oraz że zostajesz przez któregoś zgwałcony.

                      Naprawdę tak ciężko ruszyć wyobraźnią?
                    • sid_l Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:02
                      > Naprawdę nie rozumiem alergicznej wręcz reakcji na tą tabelkę.

                      A z tego akurat możesz się tylko cieszyć.:/
                    • maitresse.d.un.francais Ależ grafiszcze 17.01.13, 17:04
                      a dlaczego miałbyś rozumieć?

                      Ty nie rozumiesz nas, a my ciebie.

                      Zdarza się wśród istot ludzkich. :-P
                    • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:12
                      Graf, parę pierwszych punktów tabelki (tam gdzie jest "you're fucked up") nawet wywołało mój uśmiech. Ale potem tabelka schodzi na ciężkie tematy typu przemoc, gwałt... no co Ci poradzę, że za cholerę nie umiem znaleźć w tym czegokolwiek zabawnego?
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:21
                        rekreativa napisała:

                        > Graf, parę pierwszych punktów tabelki (tam gdzie jest "you're fucked up") nawet
                        > wywołało mój uśmiech. Ale potem tabelka schodzi na ciężkie tematy typu przemoc
                        > , gwałt... no co Ci poradzę, że za cholerę nie umiem znaleźć w tym czegokolwiek
                        > zabawnego?

                        Przyznam że rozbawiony pierwszymi punktami resztę, tę która jest nie na miejscu, zignorowałem...
                        • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:30
                          Czyliś nie przeczytał do końca?
                  • panjerzy21 Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 23:03
                    "Że co proszę? Chyba coś pomyliłeś. Już nie wspomnę o zdradzającym facecie, któr
                    > ego pewnie uwiodła jakaś zdzira, a zona mu nie daje, więc biedaczek musiał." - Albo który jest kur***rzem, myślącym tylko fi**em, a tak wogóle facet to świnia. Poza tym , moze mam dziwne towarzystwo ale jakos nigdy taka meska ladacznica nie cieszyla sie uznaniem w gronie moich znajomych.
                    "Tak, to ostatnio bardzo modny temat, tak jak i to, że ponoć kobiety częściej uż
                    > ywają przemocy psychicznej. Wszystko po to, żeby zdewaluować męską przemoc i że
                    > by te histeryczki się zamknęły, bo rzekomo same nie są lepsze. Obrzydliwe, ohyd
                    > ne podejście. Ja to się czasami zastanawiam czemu takich "argumentów', jak i ty
                    > ch o za krótkiej spódniczce w przypadku gwałtu, nie używa się, kiedy ofiara prz
                    > emocy jest dziecko - bo wtedy jakoś spojrzenie na sprawę jest bardziej jednozna
                    > czne." - Czy częsciej nie wiem, ale uzywają. Fizycznej również. Dostałem od kobiety nie raz, nie dwa i nie trzy, a żadnej nigdy nie uderzyłem. Może powinienem zacząć? Nie chce dewaluowac meskiej przemocy, bo ta istnieje. Gnoja ktory sie jej dopuszcza w 95% przypadków karałbym ucieciem dloni. Ale nie zmienia to faktu, ze kobiety również przemoc stosują. Nie chodzi mi o udowadnianie kto jest gorszy. Powiedzial bym że meżczyzni idą w jakość a kobiety w ilość.

                    " Furiatka i furiat. Nie rozgraniczałabym.
                    > Do przykładu z oglądaniem meczu i łózkowego z litości się nie odniosę." - Mowimy o ogóle. To jeden fakt. Może sie to wiec nie stosowac do konkretnych wypadków. Skoro nie odniesienie sie do argumentów jest litością, to rzeczywiście dobrze zrobiłaś, bo mi również z tej duskusji nic dobrego by nie wyszlo. Z oboma przypadkami spotykałem się często. Dla Ciebie - niebyt, mowi sie trudno.

                    "Ja to się czasami zastanawiam czemu takich "argumentów', jak i ty
                    > ch o za krótkiej spódniczce w przypadku gwałtu, nie używa się, kiedy ofiara prz
                    > emocy jest dziecko - bo wtedy jakoś spojrzenie na sprawę jest bardziej jednozna
                    > czne." - Bo dziecko nie ma takiej świadomości tego co robi i jak to bedzie odebrane.
                    Bardzo ładny zabieg, nazwij mnie nazista do kompletu. Kobieta w stroju wyzywającym jest tak samo winna gwałtowi jak czlowiek który bawi sie na ulicy drogim telefonem, jest winny jego kradzieży.

                    " Kiepsko ci idzie. To że obie strony dostają po tyłkach nie znaczy, że jest syme
                    > tria." - Fakt nie znaczy. Zgaduje że kobiety mają gorzej. Pytanie czy popadniemy w patologie i bedziemy mówić o gwałtach, morderstwach, znecaniu sie nad rodzina i alkoholizmie, czy moze pozotaniemy przy normalnych dla wiekszosci ludzi tematach.

                    "Chcą żeby było "jak kiedyś" - m
                    > ieć kucharkę w kuchni, dziwkę w sypialni, gospodynię i kochankę w jednym, ale (
                    > pomijając już emancypacje kobiet) jakoś nie zauważyli, że mało który z nich zar
                    > abia tyle, żeby utrzymać dom. Jednak to że obie strony pracują poza domem jakoś
                    > nie daje im do myślenia, że może w domu też obie strony powinny (że kobiety si
                    > ę na to godzą, to inna inszość)." - Taaa...i mamy remis...to też bardzo modne stwierdzenie ze mezczyzna nic tylko by chcial s.przataczke, dziwke i kucharke...o ile dobrze sie orientuje, to kiedyś w bogatych domach kobiety mialy pomoc w postaci slużby i niejako tylko nia zarzadzaly a w mniej bogatych zapier***ali przyscy, bo nie mozna było sobie pozwolic na nieróbstwo...ale to ladnie tak powiedziec, ze zona robila wszystko. Insza inszośc mówisz. Powodów ze mezczyzni unikaja prac domowych moze byc wiele...wiele kobiet na przyklad, wie lepiej jak cos zrobic...zawsze, nawet jak sie nie zna. Taki uklad, ze ona jemu matkuje (to zrobiles zle - popraw) a on pozwala jej sie wszystkim zajmowac, bo i tak to co robi jej nie zadowala. Moze tez byc powod taki ze owi mezczyzni...coz...ja bylem wychowany ze mezczyzna jest od pracy i od pomocy kobiecie, a ona pewnych zajec (zmywanie, mycie podlogi, toalety) nie powinna sie dotykac...to hanba dla mezczyzny ze jego zona czy matka cos takiego sama robi.


                    "Tak samo jest z męskim zachowaniem i podejściem - niby chcą być maczo, prawdziw
                    > ymi facetami z westernu, a kobiety są nielogiczne i powinny być przede wszystki
                    > m "kobiece". Ale jednocześnie ci maczo płaczą, jak to kobiety stosują przemoc p
                    > sychiczna i w ogóle są be. Z kowboja, który był twardy, waleczny, czasami chams
                    > ki i dawał po mordzie, został tylko cham, który daje po mordzie, bo się boi." - Ciezkie to, ale wypada sie z tym zmierzyc. Po pierwsze, to masz w tym wiele racji. Jasne mezczyzna mogłby i powinien zacisnac zeby i nic nie mowic i znosic przeciwnosci...ale sytuacja robi sie nieco...groteskowa gdy jednoczesnie zarzuca sie im wszystkie grzechy swiata, a kobiety wiadomo, sa cudowe i idealne. Kobiety maja podobny problem...wiele z nich, w glebi duszy chociaz, chce byc traktowana jak dama. Ale nia nie jest. Coraz wiecej kobiet sie nie szanuje, uzywa coraz gorszego jezyka, robi sie coraz bardziej agresywne i ulega nalogom oraz coraz bardziej walczy o swoje i niekiedy tylko o swoje. Z jednej wiec strony mamy mezczyzne który moze miec problem z tym ze nie ma kim sie zaopiekowac. Na co komu rycerz skoro nie ma kogo bronic przed smokiem, bo Meridia Waleczna sama sobie poradzi?
                    Te przymioty kobiece (przynajmniej stereotypowo) które uzupełnialy tego szorstkiego twardziela o sladowych ilosciach empati znikły. Rewolwerowiec przekonuje sie ze moze miec problem z "przystania" ktora moglaby go wspierac i ujmowac za serce swoja czuloscia, bo "przystan" walczy i rabie prawde miedzy oczy...czesto skupiajac sie głownie na wlasnym interesie. Dama okazuje sie klamstwem.
                    Ale sa to sytuacje zazebiajace sie z cyklu czy pierwsza byla kura czy jajko.
                    Ja chce tylko w miare mozliwosci wskazac pewne kwestie ktore wojujace kobiety czesto pomijaja i lub wogóle nie zauwazaja. Mozemy sie kłocic kto ma gorzej, ale nie o to mi chodzi. Raczej o to by zamiast walczyc ze soba spróbowac sie dogadac. By nie traktowac drugiej strony jak wroga któremu trzeba udowodnic swoja wyzszosc w kazdej dziedzinie. Bo to nikomu nie wyjdzie na dobre.
                    • sid_l Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 18.01.13, 08:34
                      > Powiedzial bym że meżczyzni idą w jakość a kobiety w ilość.

                      Bzdura.

                      > Skoro nie odniesienie sie do argumentów jest litością

                      A gdzie tam masz argumenty?

                      > Bardzo ładny zabieg, nazwij mnie nazista do kompletu. Kobieta w stroju wyzywającym
                      > jest tak samo winna gwałtowi jak czlowiek który bawi sie na ulicy drogim telefonem,
                      > jest winny jego kradzieży.

                      Po takim tekście mogę cie co najwyżej nazwać idiotą, porównanie kobiety do telefonu urocze (z reszta "normalne dla większości ludzi tematy" też). Mam nadzieję, że jeśli jakiś rosły facet stwierdzi, że masz zgrabny tyłek w dopasowanych spodniach i w związku z tym uzna, że może cie zgwałcić, to będziesz śpiewał tak samo.

                      > o ile dobrze sie orientuje, to kiedyś w bogatych domach kobiety mialy pomoc w postaci
                      > slużby i niejako tylko nia zarzadzaly a w mniej bogatych zapier***ali przyscy, bo nie mozna > było sobie pozwolic na nieróbstwo...ale to ladnie tak powiedziec, ze zona robila wszystko

                      O, nareszcie z sensem. Więc mówisz, że te męskie fantazje o kobietach, które zajmowały się domem, kiedy pan leżał i pachniał, to bzdura? A drugiej części akapitu nie chce mi się komentować. Powiem tylko, że widać, iż byłeś tak, a nie inaczej wychowywany.
                      Aha, legendarny rycerz, broniący księżniczkę przed smokiem, tak w rzeczywistości, nie w baśniach i legendach, przeleciałby księżniczkę i pojechałby dalej.

                      Niestety kompletnie nie rozumiesz tematu, w związku z tym eot, bo nie widzę w tobie partnera do dyskusji.
          • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 13:14
            "Bo nasza kultura jest zdominowana przez kobiety i kobiecy punkt widzenia. I to tak bardzo, że wręcz akrobacji wymaga zdefiniowanie tego męskiego punktu."
            Oj,oj, coś Ci się chyba przywidziało.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 13:38
              > Oj,oj, coś Ci się chyba przywidziało.

              Ale naprawdę tak jest. W chwili obecnej klasyczne atrybuty męskości są wyśmiewane bądź szykanowane, promowane są tylko te aspekty męskości które są korzystne dla realizacji potrzeb kobiet.

              Oczywiście to temat na dużo dłuższa dyskusję, którą należałoby zacząć od określenia co jest celem kobiety co mężczyzny a co ich wspólnym jako ludzi.
              • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 14:00
                Nie wiem dokładnie, o jakie to klasyczne atrybuty męskości chodzi (Faceci zawsze używają tutaj ogólników, jakby sami dobrze nie wiedzieli, co to za zwierz), ale skoro są tak powszechnie szykanowane, to może przeceniacie ich wartość?
                Innymi słowy, może nie są w dzisiejszym społeczeństwie warte tyle, by o nie walczyć?
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 14:08
                  > Innymi słowy, może nie są w dzisiejszym społeczeństwie warte tyle, by o nie wal
                  > czyć?

                  O właśnie. O to mi chodzi :) Znasz niskowartościowe atrybuty kobiecości? Bo ja nie - wszystko jest prezentowane w korzystnym świetle.
                  I faktycznie mam problem z określeniem tych atrybutów męskości, ale obiecuję wysmażyć jakiś dłużysz post który moje myśli wyrazi.
                  Aha - nie twierdzę że to jest jakiś wyzysk mężczyzn czy że kobiety rzadzą na świecie. Nic z tych rzeczy. Chodzi mi tylko o spojrzenie na świat - paradygmat tego co właściwe i dobre.
                  • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 14:41
                    "Znasz niskowartościowe atrybuty kobiecości? "
                    Graf, to naprawdę zależy od punktu widzenia. Z dyskusji na forach wiem to jedno, że każda cecha uważana za kobiecą (czy to emocjonalność, czy wrażliwość czy opiekuńczość, czy co tam jeszcze innego tradycyjnie przypisywanego) może być opisana jako piękna zaleta, albo nieznośna wada. Są i tacy, którzy wszystkie atrybuty kobiecości uważają za bezwartościowe.
                    To jest jedno.
                    A drugie: świat się zmienia (wiem, truizm), to co było pożądane 100 lat temu w obecnych czasach może być po prostu zbędne, a czasem wręcz uciążliwe. I to nie znaczy, że jakaś cecha, atrybut są złe same w sobie, tylko po prostu nie bardzo pasują do tego, co tu i teraz.
                    Nie wiem, tak to widzę, aczkolwiek mogę się mylić.
    • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:35
      Oj tak, bycie zgwałconą i "udział w grupie wsparcia, gdzie wszyscy są bardzo empatyczni" to po prostu marzenie każdej kobiety.

      Graf, weź młotek i puknij się w łeb.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:40

        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Oj tak, bycie zgwałconą i "udział w grupie wsparcia, gdzie wszyscy są bardzo em
        > patyczni" to po prostu marzenie każdej kobiety.
        >
        > Graf, weź młotek i puknij się w łeb.

        Przykro mi, ale nic ci nie poradzę na to że cię takie żarty nie bawią. Zapewniam jednak że NIE JEST moim celem sprawianie ci przykrości. Z tym że oczywiście nie mam zamiaru zmienić poczucia humoru ani zachowania na forum :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:43

          > > Graf, weź młotek i puknij się w łeb.
          >
          > Przykro mi, ale nic ci nie poradzę na to że cię takie żarty nie bawią.

          To teraz wyobraź sobie, że codziennie przebywasz wyłącznie wśród o wiele silniejszych wśród siebie gejów,

          Jak się czujesz?


          Jak byś się czuł, gdyby cię któryś zgwałcił?


          Cieszyłbyś się, że możesz sobie wziąć udział w grupie wsparcia?
          • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:49
            Wtedy by się nim zajęła "grupa wsparcia" o nazwie "sam się o to prosił".
            • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:52
              rekreativa napisała:

              > Wtedy by się nim zajęła "grupa wsparcia" o nazwie "sam się o to prosił".

              Starannie analizując, czy aby nie miał zbyt obcisłych spodni. ;-)
              • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:55
                I czy aby nie zanadto śmiało wyginał ciało na parkiecie w klubie :) Znaczy prowokował.
                • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:57
                  rekreativa napisała:

                  > I czy aby nie zanadto śmiało wyginał ciało na parkiecie w klubie :) Znaczy prow
                  > okował.

                  No jak to? Przecież skoro POSZEDŁ DO KLUBU, to SAM SIĘ PROSIŁ!
            • six_a Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:16
              > Wtedy by się nim zajęła "grupa wsparcia" o nazwie "sam się o to prosił".

              heh, a spróbuj taki żart zasunąć kobiecie. bo facetowi, jak widać można.
              • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:19
                To nie żart był, tylko gorzka ironia.
                • six_a Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:24
                  no to nie wiem, albo nikt nie zrozumiał punktu z gwałtem. albo ja za trzeźwa jestem na ten wątek.
                  • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:29
                    Punkt zrozumiałam, tylko mnie nie śmieszy.
                    Ale ja z kolei, przyznaję się, podchodzę do tego tematu bardzo emocjonalnie.
                    • six_a Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 18.01.13, 09:29
                      ale przecież nie chodzi o to, że autora śmieszy gwałt, tylko z sytuacji gwałtu biorą się kuriozalne i przez to jednak śmieszne komentarze w rodzaju: jak można zgwałcić prostytutkę albo jak można zgwałcić faceta?

                      jakoś tak nie od tego końca trzeba to czytać:)
                  • fuzja.jadrowa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 19:09
                    Hahaha

                    Ja juz na etapie "zamoczenia fiutka w pipce" postanowilam wymiksowac sie z tego watku, zanim calkowicie przesiaknie emocjami. Teraz widze, ze w sama pore. :)

          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:03
            > To teraz wyobraź sobie, że codziennie przebywasz wyłącznie wśród o wiele silnie
            > jszych wśród siebie gejów,
            >
            > Jak się czujesz?

            Ten aspekt kobiecości mnie autentycznie przeraża. Naprawdę nie żartuję.

            I jestem pełen podziwu dla odwagi i zaufania kobiet które z mężczyznami żyją i sypiają.
            • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:05

              > Ten aspekt kobiecości mnie autentycznie przeraża. Naprawdę nie żartuję.

              Hehe. Dlatego u prawaków straszliwie wkurza mnie obowiązkowa "RADOSNA zgoda na bycie kobietą".

              Oczywiście prawaki zakładają, że kobieta wszędzie chodzi z mężem, więc w razie czego mąż daje w ryja. :-P

              Ale dla mnie to strasznie uzależniające, poza tym napastników może być kilku.
            • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:17
              Żebyś, kurde, wiedział.
              Kiedy byłam nastolatką, na moim osiedlu doszło do brutalnego zgwałcenia z pobiciem. Tak się tym przejęłam, że przez kilka następnych lat żyłam w niemal paraliżującym strachu przed gwałtem.
              To naprawdę jest mocno upierdliwe i przykre, że ilekroć kobieta chce wyjść z domu i po prostu pójść potańczyć, musi szukać eskorty, i to najlepiej kilkuosobowej.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:25

                rekreativa napisała:

                > Żebyś, kurde, wiedział.
                > Kiedy byłam nastolatką, na moim osiedlu doszło do brutalnego zgwałcenia z pobic
                > iem. Tak się tym przejęłam, że przez kilka następnych lat żyłam w niemal parali
                > żującym strachu przed gwałtem.

                Yep, najgorsze że nie są to odosobnione przypadki...
                No, ale pamiętajmy że to nie mężczyźni gwałcą tylko "kobiety są gwałcone"
                • rekreativa Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:28
                  "No, ale pamiętajmy że to nie mężczyźni gwałcą tylko "kobiety są gwałcone" "
                  Że jak?
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:40
                    rekreativa napisała:

                    > "No, ale pamiętajmy że to nie mężczyźni gwałcą tylko "kobiety są gwałcone" "
                    > Że jak?

                    No przecież to ogólnospoleczne, medialne i popkulturowe spojrzenie na tematykę gwałtu.
                    Idealnie pasowałoby do takiej tabelki, gdyby pisać ją na serio, bo zrzuca odpowiedzialność na ofiarę.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 17:44
                      Te, graf, zajrzyj do poczty.
      • sid_l Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:50
        > Graf, weź młotek i puknij się w łeb.

        Proponuję kilka razy i mocno, bo w tym wątku aż nie poznaję kolegi.
        • maitresse.d.un.francais Re: Podwójne standardy - na wesoło :) 17.01.13, 16:52
          sid_l napisała:

          > > Graf, weź młotek i puknij się w łeb.
          >
          > Proponuję kilka razy i mocno, bo w tym wątku aż nie poznaję kolegi.

          Kolega ostatnio schodzi na psy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja