lotta.loko
17.01.13, 15:40
Mieszkamy we 4 w mieszkaniu, które można uznać za studenckie. Do tej pory pzrewineło się przez nie cała masa ludzi i jakoś zawsze było czysto i każdy wiedział co robi, ewentualnie sprzątało się razem.
Od grudnia mamy grafik sprzątania bo denerwowało mnie to, że sprzątają tylko 2 osoby z 4 w dodatku które oprócz studiów mają też normalną pełnoetatową pracę. Jedna dziewczyna regularnie nie wywiązuje się z obowiązków.
Ja niejako zajmuje się wszystkim w mieszkaniu, trzymam kontakt z właścicielem, płacę żarówki, rozmawiam z sasiadami jeśli trzeba i dlatego postanowilam z nią dziś pogadać. Nie chcę kwasów na mieszkaniu ale nie wiem jak zrobić to w sposób na tyle delikatny jak mam ochotę po prostu na nią nakrzyczeć.