Problem z współlokatorką.

17.01.13, 15:40
Mieszkamy we 4 w mieszkaniu, które można uznać za studenckie. Do tej pory pzrewineło się przez nie cała masa ludzi i jakoś zawsze było czysto i każdy wiedział co robi, ewentualnie sprzątało się razem.
Od grudnia mamy grafik sprzątania bo denerwowało mnie to, że sprzątają tylko 2 osoby z 4 w dodatku które oprócz studiów mają też normalną pełnoetatową pracę. Jedna dziewczyna regularnie nie wywiązuje się z obowiązków.
Ja niejako zajmuje się wszystkim w mieszkaniu, trzymam kontakt z właścicielem, płacę żarówki, rozmawiam z sasiadami jeśli trzeba i dlatego postanowilam z nią dziś pogadać. Nie chcę kwasów na mieszkaniu ale nie wiem jak zrobić to w sposób na tyle delikatny jak mam ochotę po prostu na nią nakrzyczeć.
    • krakoma Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 16:00
      miej na uwadze, ze chcesz poprawic sytuacje, a nie generowac dalsze kwasy. zostan rzeczowa i bez krzykow.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 16:10
      > Nie chcę kwasów na mieszkaniu

      Co to znaczy „nie chcieć kwasów na mieszkaniu”?
      • maitresse.d.un.francais To znaczy, że nie chce, żeby jej się 17.01.13, 16:22
        H2SO4 wylało na dach. :-P
        • zamysleniee Re: To znaczy, że nie chce, żeby jej się 17.01.13, 17:31
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > H2SO4 wylało na dach. :-P

          :D:D
        • krytyk-systemu-edukacji Re: To znaczy, że nie chce, żeby jej się 17.01.13, 18:24
          > To znaczy, że nie chce, żeby jej się H2SO4 wylało na dach. :-P

          Like it! :)
      • wersja_robocza Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 18:32
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Nie chcę kwasów na mieszkaniu
        >
        > Co to znaczy „nie chcieć kwasów na mieszkaniu”?
        >

        To znaczy preferować zasady. Np. zasada, że sprząta się po sobie albo zasada, że codziennie wynosi się śmieci.:cool:
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 21:31
          > To znaczy preferować zasady. Np. zasada, że sprząta się po sobie albo zasada, że
          > codziennie wynosi się śmieci.:cool:

          :)
      • swiete.jeze Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 19:35
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Nie chcę kwasów na mieszkaniu
        >
        > Co to znaczy „nie chcieć kwasów na mieszkaniu”?

        >Nie wiem, ale najczęściej chyba z takich głupot słyszę na sklepie albo nie ma na sklepie, jest na magazynie.
    • lonely.stoner Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 18:39
      normalnie jej wytlumacz co i jak- nie krzycz, jak w ciagu miesiaca sie nie poprawi to ja po prostu wyeksmitujcie- niech szuka sobie mieszkania gdzie indziej. U mnie na mieszkaniach (a mieszkalam juz w wielu) tak wlasnie sie to odbywalo i koniec kropka.
      • stara-a-naiwna Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 19:33
        a kto się do kogo wprowadził?
        wy do niej czy ona do was?

        jeśli ona do was powinna się dostosować
        jeśli po rozmowie wytłumaczającej o co chodzi nie wyciągnie wniosków podziękować za mieszkanie, wspólnie ustalić okres wyprowadzki i szukać kogoś na jej miejsce.

        Nic za plecami, normalne kulturalne rozwiązanie problemu
        :)
    • good_morning Re: Problem z współlokatorką. 17.01.13, 21:29
      co wy sie tak zawsze certolicie z tymi, co chlew robia? zeby delikatnie, zeby nie urazic, no sorry... ;P
    • leniwy_pierog Re: Problem z współlokatorką. 18.01.13, 08:34
      Zwyczajnie. Poinformuj, że ma tydzień na przyswojenie zasad, a jeśli nie, to może się pożegnać z mieszkaniem z wami. Nie wiem, jaki macie grafik i jakie obowiązki. Ja kiedyś przeniosłam brudne gary i kubeł z niewyrzuconymi śmieciami do pokoju osoby, która regularnie "zapominała" co ma robić. I tak jej podziękowaliśmy za wspólne mieszkanie, ale przynajmniej się nauczyła, że nikt za nią robić nie będzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja