Syn lepszy od córki?

18.01.13, 14:01
Koleżanka dowiedziała się że jest w ciąży. Miała nadzieję ze urodzi sie córka, ale po paru miesiącach dowiedziała się że jednak będzie chłopak. Siedzieliśmy sobie w większym gronie gdy przekazała nam tę nowinę i powiedziała coś takiego "Będzie chłopak, przynajmniej tatuś będzie miał powód do dumy". wszyscy przytaknęli. To co, gdy facetowi urodzi się pierwsza córka to nie ma powodu do dumy. Jak można tak głupio gadać i czy faceci rzeczywiście są bardziej dumni z synów?
    • gr.eenka Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:06
      ja znam paru chłopaków, którzy w rodzinie są jako młodsze rodzeństwo i to zawsze są mamy synkowie :D
      • burina Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:09
        pl.wiktionary.org/wiki/maminsynek
        • gr.eenka Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:13
          jeśli chodzi o pisownię, to akurat napisałam to co chciałam
        • mirtillo25 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 18:47
          jeśli już poprawiasz czyjąś pisownię (która w tym przypadku wcale nie jest niepoprawna), to powołaj się chociaż na takie źródła jak Słownik języka polskiego lub Słownik poprawnej polszczyzny, a nie na szmatławy wikisłownik ;)
    • burina Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:06
      A Ty jak na to będąc tam na miejscu zareagowałaś?
      Z mojego doświadczenia wynika, że dużo ludzi klepie takie głupoty zupełnie bezrefleksyjnie, a jak im zwrócić uwagę na to, co de facto zakomunikowali, to się opamiętują.
    • georgia241 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:16
      Co za różnica? Co zasiał, to zbierze!
    • wielkafuria Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:18
      dziecko to dziecko, ważne zeby było zdrowe.
      Ale na chłopaku zaoszczedzi sie na ciuchach przynajmniej :P
      • sundry Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:19
        Co zaoszczędzi na ciuchach, to wyda na PSP i inne gadżety;)
      • georgia241 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:37
        No nie wiem. Mój mąż i syn więcej ode mnie wydają na ubrania każdy z osobna.
      • soulshuntr Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:47
        wazne tez jest aby nie mialo ogona lub nie szczekalo oraz aby bylo mialo ten sam kolor skory co rodzice ktorzy je splodzili.
      • lacido Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 21:24
        100% racji :) że już o spinkach, opaskach, bransoletkach i innych popierdółkach nie wspomnę :)
    • konto_calkiem_nowe Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:18
      glupie gadanie
      ja mam corke, druga urodzi sie na dniach i jestem przeszczesliwy
      bylby syn, byloby ok, ale szczerze mowiac to nawet bardziej sie z corki ucieszylem
    • feel_good_inc A bab ciśnienie na córki? 18.01.13, 14:26
      Co i rusz jedna z drugą kwiczy, że miała być córka, a tu złośliwie syn wyszedł i jakie to są nieszczęśliwe z tego powodu.
      • georgia241 Re: A bab ciśnienie na córki? 18.01.13, 14:46
        Bo chłopców więcej się rodzi. Tak to już jest. Też planowałam córkę - miała być to koniecznie Agata Janina i nawet cały jej życiorys był zaplanowany. Potem urodził się chłopiec i wyszło to mi na zdrowie, bo chłopcu nie zaplanowałam życiorysu. Teraz ze zdziwieniem odkrywam, jakie to ma talenty, o które bym nie posądzała mojej rodziny np. świetnie sobie radzi w piłce nożnej - trener nie może się go nachwalić; lubi występować w przedstawieniach, uczy się wierszy na pamięć, układa piosenki w stylu hip hop i nawet z przekleństwami typu kurde felek czy psia kość. Dużo z nim zabawy jest.
        • lacido Re: A bab ciśnienie na córki? 18.01.13, 21:26
          e u mojego dziecka w grupie jest 7 chłopców i z 15 dziewczynek
    • mila2712 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:31
      nie ma znaczenia syn czy córka, wazne by dziecko było zdrowe
      Myslę że ojcowie są po prostu dumni z dzieci ( bez podziału na płeć )
      PS marzyłam o synu i mam syna ( mega łobuziaka :p ), mój ojciec marzył o córce i marzenie spełniło się ( za młodu też mega łobuziak )
    • twojabogini Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:32
      Wokół płci dziecka jest sporo głupich przesądów i stereotypów. Pierwszy powinien być oczywiście syn, brak syna to dotkliwy problem dla rodziców, synowie są mniej kłopotliwi w wychowaniu i tańsi, mężczyźni rzadziej odchodzą od kobiet, które urodziły im synów (czytałam nawet o badaniach prowadzonych w tym kierunku - potwierdzających tezę).
      Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:33
      > czy faceci rzeczywiście są bardziej dumni z synów?

      Nieważne, czy syn, czy córa – ważne, żeby było białe. :>
      • mila2712 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:39
        Kolego
        zaraz ktoś Ci wirtualnie palcem pogrozi :p
        • rekreativa Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:58
          A po co grozić palcem?
          Krytyk tylko wyraził nadzieję, że jego przyszła wierną mu będzie :)
          • mila2712 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 15:02
            :D
          • maitresse.d.un.francais Przy założeniu, że krytyk jest biały 18.01.13, 17:39
            Czego przez kompa wszak nie widać. :-P
            • gr.eenka Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 17:46
              ale biorąc pod uwagę jego zaciętż wrogość do świata muzułmańskiego można wywnioskować , że jest Żydem .
              • rekreativa Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 17:48
                W takim razie 90% forum to Żydzi.
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:04
                > ale biorąc pod uwagę jego zaciętż wrogość do świata muzułmańskiego można wywnioskować,
                > że jest Żydem .

                To niemożliwe, wylali mnie z fizyki swego czasu. :)
                • gr.eenka Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:10
                  krytyk-systemu-edukacji napisał:

                  > > ale biorąc pod uwagę jego zaciętż wrogość do świata muzułmańskiego można
                  > wywnioskować,
                  > > że jest Żydem .
                  >
                  > To niemożliwe, wylali mnie z fizyki swego czasu. :)
                  >
                  tak to jednoznacznie potwierdza
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:16
                    > tak to jednoznacznie potwierdza

                    Oczywiście. Krąży nawet taki żart wśród fizyków: jeżeli istnieje gdzieś antyświat utkany z antymaterii, to w tamtejszych antylaboratoriach pracują antysemici. :)

                    Natomiast nadreprezentacja osób pochodzenia żydowskiego wśród wybitnych przedstawicieli nauk ścisłych jest faktem.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:18
                      krytyk-systemu-edukacji napisał:

                      > > tak to jednoznacznie potwierdza
                      >
                      > Oczywiście. Krąży nawet taki żart wśród fizyków: jeżeli istnieje gdzieś antyświ
                      > at utkany z antymaterii, to w tamtejszych antylaboratoriach pracują antysemici.
                      > :)

                      Dobre!!!! Mniam!!!
                    • rekreativa Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:32
                      Krytyk, co Ty studiowałeś? (o ile studiowałeś).
                      • maitresse.d.un.francais Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:43
                        A ty masz maila.
                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:47
                        > Krytyk, co Ty studiowałeś? (o ile studiowałeś)

                        Studiowałem fizykę i informatykę, ale nie skończyłem ani jednego, ani drugiego. Z fizyki mnie w zasadzie wylali, a informatykę rzuciłem, kiedy zawieszono pobór do wojska.

                        Aha, z zawodu jestem informatykiem. Wykonywam.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:50
                          krytyk-systemu-edukacji napisał:

                          > > Krytyk, co Ty studiowałeś? (o ile studiowałeś)
                          >
                          > Studiowałem fizykę i informatykę, ale nie skończyłem ani jednego, ani drugiego.
                          > Z fizyki mnie w zasadzie wylali, a informatykę rzuciłem

                          Na którym roku?
                          • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:57
                            > Na którym roku?

                            Fizyki to zaliczyłem tylko jeden semestr, a informatykę rzuciłem z zaczętą pracą licencjacką, czyli pod koniec trzeciego roku. Czemu Cię to tak interesuje? :)
                            • maitresse.d.un.francais Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:00
                              krytyk-systemu-edukacji napisał:

                              > > Na którym roku?
                              >
                              > Fizyki to zaliczyłem tylko jeden semestr, a informatykę rzuciłem z zaczętą prac
                              > ą licencjacką, czyli pod koniec trzeciego roku. Czemu Cię to tak interesuje? :)
                              >
                              Ciekawa jestem, ile tych studiów zrobiłeś. Rzucić na pierwszym a na czwartym roku to różnica. Interesowała mnie tylko informatyka, wyraziłam się nieprecyzyjnie.
                              • gr.eenka Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:04
                                dlaczego informatyka? fizyka jest ciekawsza
                                • maitresse.d.un.francais Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:08
                                  gr.eenka napisał:

                                  > dlaczego informatyka? fizyka jest ciekawsza

                                  ale stamtąd kolegę wywalili, więc jak mniemam talentów mu nie stało, no chyba że wywołał duży skandal, np. romansując z panią rektor ;-)
                                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:22
                                    > ale stamtąd kolegę wywalili, więc jak mniemam talentów mu nie stało

                                    Tak jest, zacząłem się bardzo gubić na drugim semestrze, kiedy wszedł magnetyzm. :( Zresztą znalazłem się na fizyce trochę przez przypadek: był to mój, jak to się mówi, konik szkolny, a że nie bardzo wiedziałem wówczas, co chcę robić w życiu, no to poszedłem na fizykę.

                                    Ogólnie kierunek polecam, ale tylko ludziom z tęgimi głowami, inaczej to nie ma większego sensu.
                        • rekreativa Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:52
                          Moja siostra fizykę skończyła.
                          • gr.eenka Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:55
                            to może ich zapoznaj :D
                            • rekreativa Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:56
                              Nic z tego, ona nie schodzi poniżej tych habilitowanych :)
                              • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 18:58
                                > Nic z tego, ona nie schodzi poniżej tych habilitowanych :)

                                Ojej, to chyba nie mam szans (wykształcenie podstawowe). :(
                                • gr.eenka Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:06
                                  krytyk-systemu-edukacji napisał:

                                  > > Nic z tego, ona nie schodzi poniżej tych habilitowanych :)
                                  >
                                  > Ojej, to chyba nie mam szans (wykształcenie podstawowe). :(
                                  >
                                  jak podstawowe, jak wyżej ze studiów Cię wyrzucili :)
                                  matko , jak Ty ciągle oszukujesz :)
                                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:10
                                    > jak podstawowe, jak wyżej ze studiów Cię wyrzucili :)
                                    > matko , jak Ty ciągle oszukujesz :)

                                    Nienie, ja zawsze prawdę: wyrzucili mnie wcześniej, potem zrezygnowałem ja, ale zostawiłem w placówce świadectwo maturalne i nigdy go nie odebrałem oraz odbierać nie zamierzam. Odpis świadectwa zaś wyrzuciłem podczas porządków razem z indeksami, listami od byłej narzeczonej, paragonami, wynikami morfologii z dwa tysiące piątego itd.

                                    Zatem mam wykształcenie podstawowe, chociaż moja sytuacja jest właściwie niejasna.
                                    • rekreativa Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:13
                                      Oj, krytyku, jak Ty nic nie wiesz, jak to działa.
                                      Skoro byłeś na studiach, lecz nie ukończyłeś, to masz wykształcenie wyższe niepełne :):)
                                    • maitresse.d.un.francais Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 19:14
                                      Skoro ZDAŁEŚ tę maturę, to zdałeś ją niejako obiektywnie i ostentacyjne wyrzucanie odpisów na nic tu się nie zda.

                                      To tak jak z wadą wzroku: możesz nie chodzić do lekarza, możesz wyrzucić okulary, niemniej wadę wzroku masz.
                                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 19:26
                                        > Skoro ZDAŁEŚ tę maturę, to zdałeś ją niejako obiektywnie i ostentacyjne wyrzuca
                                        > nie odpisów na nic tu się nie zda.

                                        Jak to? Naiwnie sądziłem, że skoro liczy się w dzisiejszych czasach tylko papierek, to jeśli go wyrzucę, nie będę miał nic. :/

                                        Muszę chyba jednak zawalczyć o instytucję apostazji edukacyjnej, już kiedyś miałem taki pomysł. Nie chcę mieć matury i powinienem mieć możliwość się jej zrzeczenia, zwłaszcza że chodząc do szkoły, nie byłem w pełni świadomym człowiekiem. Decyzja została podjęta za mnie niejako.
                                        • maitresse.d.un.francais Re: Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 19:29

                                          >
                                          > Muszę chyba jednak zawalczyć o instytucję apostazji edukacyjnej, już kiedyś mia
                                          > łem taki pomysł. Nie chcę mieć matury i powinienem mieć możliwość się jej zrzec
                                          > zenia, zwłaszcza że chodząc do szkoły, nie byłem w pełni świadomym człowiekiem.

                                          Nie ma możliwości zrzeczenia się UMIEJĘTNOŚCI. WIARA, której się nie ma, to co innego.
                                          • maitresse.d.un.francais apostazja zdrowotna? 18.01.13, 19:29
                                            Znaczy jak się nie godzę na wadę wzroku, to mam zmusić lekarza, żeby jej zaprzeczył?

                                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 19:33
                                        > Skoro ZDAŁEŚ tę maturę

                                        A właśnie, zapomniałem się pochwalić: miałem piątkę z polskiego, przy czym profesorki wskazywały na właściwą moim wypowiedziom erudycję.

                                        Nie bardzo jednak wówczas jeszcze wiedziałem, co oznacza ten wyraz, więc zaraz do domu, za słownik… a… c… e… ep… er… jest, erudycja – i aż się nogi pode mną ugięły! Taka pochwała od znienawidzonej polonistki, która mnie przez całe cztery lata wystawiała na korytarz, żebym sobie nieco ochłonął. :)
                                        • maitresse.d.un.francais Re: Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 19:37
                                          krytyk-systemu-edukacji napisał:

                                          > > Skoro ZDAŁEŚ tę maturę
                                          >
                                          > A właśnie, zapomniałem się pochwalić: miałem piątkę z polskiego, przy czym prof
                                          > esorki wskazywały na właściwą moim wypowiedziom erudycję.

                                          Przejawiasz ją, jak się nadmiesz. :-P. Dlatego, niestety, wszelkie ostentacyjne wyrzucania, oflagowanie się pod MEN-em i tego typu działania nic ci nie dadzą. Erudycja zostanie, nie staniesz się nagle panem Mietkiem spod budki z piwem.
                                          • krytyk-systemu-edukacji Re: Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 19:50
                                            > Przejawiasz ją, jak się nadmiesz. :-P
                                            > Erudycja zostanie, nie staniesz się nagle panem Mietkiem spod budki z piwem.

                                            Ejże, nie miałem zamiaru się chwalić. Liczyłem na to, że wyczujesz komizm sytuacji, gdy ktoś zostaje posądzony o erudycję, po czym sięga po słownik, by sprawdzić, co to znaczy. A rzecz w tym, że pani profesor istotnie zastosowała do mnie to określenie, a ja rzeczywiście pojęcia nie miałem, co to oznacza. :)

                                            Natomiast zupełnie nie rozumiem, co miałaby mieć moja ewentualna wiedza książkowa wspólnego z systemem edukacji. System edukacji nie ma z nią nic wspólnego, zaręczam.
                                      • gr.eenka Re: Ależ krytyku kręcisz! 18.01.13, 20:20
                                        ale jak jest mroczno to tej wady wzroku nie widać :)
                                        ostatnio zapomniałam okularów i jadąc do pracy wczesnym rankiem (mroczno było), to brak okularów zauważyłam jak się trochę rozwidniło :D
                            • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 19:06
                              > to może ich zapoznaj :D

                              Gr.eenka, już raz mnie swatano. Wszystko szło dobrze, dopóki dziewoja nie zaczęła wygłaszać peanów na cześć tzw. Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie – zdaje się, że trochę zbyt intensywnie z nią polemizowałem i się bidna zraziła. Kolega do dziś ma pretensje, że przez miesiąc ustawiał to spotkanie. :)

                              Nawiasem pisząc, „uniwersytet” ów wygląda tak oto:

                              https://i.imgur.com/WPHen.jpg

                              Co za kolorki! :)
                              • gr.eenka Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 20:21
                                niebieski nie pasuje do szarego?
                                • krytyk-systemu-edukacji Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 20:26
                                  > niebieski nie pasuje do szarego?

                                  Gr.eenka… już sam nick Cię zobowiązuje do trafniejszego rozróżniania kolorów. :)
                                  • rekreativa Re: Przy założeniu, że krytyk jest biały ale 18.01.13, 20:44
                                    No przecie o niebo jej chodziło, że niebieskie...
    • tonik777 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 14:57
      Bzdura jakaś. Dla mnie płeć nie ma znaczenia. Niezależnie czy będzie dziewczynka czy chłopak będę kochał tak samo. Trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby z płci dziecka robić problem.
      • simply_z Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 15:04
        wolalabym corke:)
        facetow totalnie nie rozumiem
      • gr.eenka Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 17:48
        tonik777 napisał:

        > Bzdura jakaś. Dla mnie płeć nie ma znaczenia. Niezależnie czy będzie dziewczynk
        > a czy chłopak będę kochał tak samo. Trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby z pł
        > ci dziecka robić problem.
        zmienisz zdanie kiedy będziesz chciał wydać już córkę będącą starą panną i się okaże że do tego interesu będziesz musiał dołożyć spory posag
    • headvig Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 15:06
      mój też chciał syna, bo synom łatwiej, przedłużenie rodu itp. aa, jeszcze miał się koniecznie urodzić w styczniu, bo tym ze stycznia też łatwiej.

      życie jednak zweryfikowało jego plany i już przestał wybrzydzać.
    • logicman Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 15:10
      mm969696 napisała:

      > To co, gdy facetowi urodzi się pierwsza córka to nie ma powodu do dumy. J
      > ak można tak głupio gadać i czy faceci rzeczywiście są bardziej dumni z synów?

      Nie zgadzam się z tym, mam syna ale gdybym miał córkę, byłbym z niej równie dumny i tak samo bym ja kochał. Powiem więcej... bardzo chciałbym mieć córkę, odnoszę wrażenie, że między ojcem a córką często występuje wyjątkowa więź emocjonalna, której nie da się stworzyć w relacji ojciec-syn.
    • magnusg Syn jest zdecydowanie lepszy od corki 18.01.13, 17:51
      Ale tylko jak sie na tatusia wybralo Hindusa albo Araba.

      Dla mezczyzn z europejskiego kregu cywilizacyjnego to nie gra zadnej roli.Dziecko sie kocha, wszystko jedno czy to Adam czy Ewa.
      • politologbezpracy Re: Syn jest zdecydowanie lepszy od corki 19.01.13, 19:52
        magnusg napisał:

        > Ale tylko jak sie na tatusia wybralo Hindusa albo Araba.
        >
        > Dla mezczyzn z europejskiego kregu cywilizacyjnego to nie gra zadnej roli.Dziec
        > ko sie kocha, wszystko jedno czy to Adam czy Ewa.

        takie gadanie dobrze brzmi ale nie zawsze ma to odzwierciedlenie w zyciu Pragnienie splodzenia syna nie jest charakterystyczne tylko dla wspomnianych Hindusow czy Arabow.
        twoi biali europejscy przodkowie tez chcieli plodzic synow .Nie plec bzdur.
    • beverly1985 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 18:11
      No cóż, większośc kobiet chce miec córki, taka prawda. Podobnie faceci chca mieć synów.
      • olena.s Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 08:40
        Ale to od niedawna - pamiętam podwójny tekst w WO - pierwsza część była przedrukiem z początków lat 70, reporterka zrobiła materiał z porodówki (urodziła jej się córeczka). Druga część, współczesna, była lustrzanym materiałem napisanym z porodówki przez tę własnie dorosłą już córkę.
        W tekstach uderzył mnie kontrast: wtedy większość młodych matek chciała synów, teraz - córki. Pewnie dlatego, że wtedy syn był postrzegany jako szanasa na awans finansowy rodziny, teraz różnica jest niewielka.
    • alienka20 Re: Syn lepszy od córki? 18.01.13, 21:14
      Dla mnie najważniejsze jest jego zdrowie. Uczucia dziecku skąpić nie będę z racji takiej a nie innej płci. Stwierdziłam jednak, że przy drugim dziecku zrobię sobie niespodziankę - będzie mi w zasadzie wszystko jedno ;).
    • xolaptop Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 19:55
      Córką można się opiekować, tak jaj jej matką. Córki są wspaniałe.
      • xolaptop Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 19:56
        "jak jej matką"
        • gr.eenka Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:00
          ta a syn wyleciał sroce spod ogona :)
          • xolaptop Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:04
            Możliwe, że kobiety wolą syna.
            • rekreativa Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:11
              Jeśli kobiety wolą syna, to pewnie dlatego, że uważają życie faceta za łatwiejsze. Choćby tyle, że facet nie ma okresu i nie rodzi to już coś :) Przynajmniej ja takie wytłumaczenie od kilku znajomych kiedyś słyszałam.
              • gr.eenka Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:23
                że na starość matką się zajmie
                córka się ożeni a z zięciem to róznie jest :D
                • xolaptop Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:30
                  syn wyjdzie za mąż albo i nie wyjdzie za mąż, a z synową różnie to jest :P
    • astrofan Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:11
      O czym nie można mówić, o tym należy milczeć

      L. Wittgenstein
      • rekreativa Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 20:16
        A o czym niby nie można tu mówić?
        • zandaria03 Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 22:24
          Jako matka bliźniąt-chłopca i dziewczynki- powiem tak:niby płeć nie ma znaczenia ,ale...Kiedy mój mąż usłyszał,że jedno z dzieci to chłopiec nie mógł powstrzymać westchnienia ulgi,ja z kolei trzymałam kciuki,aby kolejne dziecko okazało się dziewczynką.I co???Oczywiście synek jest moją małą "przylepą",a Hanka to ''oczko w głowie swojego taty''...Jasne,że tak samo wariacko kochałabym dwóch chłopców,to oczywiste,ale cieszę się,że mam choć jedną córeczkę.
    • anna_sla Re: Syn lepszy od córki? 19.01.13, 22:44
      to jest tylko gadanie i na gadaniu poprzestaje, bo "tak się gada" wokół. Uczucia to zupełnie inna bajka. Chyba juz minęły czasy, że to gadanie było odzwierciedleniem odczuć faktycznych.
    • jeriomina Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 11:31
      Jak już cokolwiek miałabym w przyszłości kiedyś (nagle w przyszłości... :D) urodzić, to wolałabym syna, bo z własnego doświadczenia wiem, że kobietom jest po prostu ciężej w życiu i tyle.
      • rekreativa Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 11:50
        Zależy jaki syn.
        Bo może być np. gej i kto wtedy będzie miał trudniej w życiu?
        • jeriomina Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 11:59
          Mój syn nie mógłby być gejem :P
          • rekreativa Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 12:07
            Jasne :):)
    • anastezja22 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 12:59
      Mój Mąż chciał syna (kompan na ryby, majsterkowanie i itp.) ale z córci tez byłby szczęśliwy, swoja bratanice uwielbia. Jego młodszy brat z kolei marzy o córci. Nie ma reguły. Ale wiadomo, że człowiek zawsze szczęśliwy jak się urodzi zdrowe.
    • pelissa81 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 13:28
      aktualnie jestem w ciazy i takie 'smalltalki' sa na kazdym kroku
      pytania np.
      - no i pewnie sie cieszysz, nie?
      (nie....placze po nocach)
      - nie znacie plci? O, to nie wazne, wazne zeby bylo zdrowe
      (nie...serio? Kazda matka marzy o chorym dziecku - top na liscie smaltalkowych truizmow)
      - a co bys wolala? Chlopca czy dziewczynke?
      (no i co ja mam odpowiedziec...zeby nie uslyszec finalnie, ze w sumie to i tak niewazne, wazne zeby bylo zdrowe (!)...

      i tak w kolo Macieju:)
      • alienka20 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 13:53
        Ja nie miałam preferencji co do płci, ale od początku czułam, co to będzie ;). No i dziadkowie jacyś tacy trochę zawiedzeni, że się sprawdziło.
        Ale fakt, takie gadki wkurzają, zwłaszcza że ja do pierwszego USG w 12 tyg bardziej martwiłam i zastanawiałam, czy zdrowe, czy donoszę, czy sobie poradzę jako mama niż kto tam zamieszkał. Jeszcze to wypytywanie o "smaki", wróżenie z wyglądu, eh...
        Mnie dodatkowo wkurzały "pocieszenia", że pokocham, gdy tylko je zobaczę (yhy..najwyżej zaliczy zjazd ze śliskiego kocyka). No bo jak źle znoszę ciążę, to się pewnie wcale nie cieszę ;/.I pewnie tylko McDonalda w tej Anglii jem na śniadanie/obiad/kolację, bo nic innego tam nie dostaniesz.
        • pelissa81 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 14:08
          no wlasnie uznalam, ze ludzie musza o czyms gadac: w windzie, kolejce, pracy a ciaza jest lepsza niz pogoda. No wiec tez teksty "ooo..bedzie chlopiec, bo wygladasz bardzo ladnie" albo "slodkie jesz? Ja tez mialam ochote i mam synka". Non stop mam pytania "jak sie czujesz? Dobrze? O... bo ja to zle przechodzlam ciaze".

          Nikt mi nie mowil, ze zobaczysz to pokochasz na szczescie.
    • light_in_august Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 13:48
      Może i gdzieś tam podświadomie mężczyźni mają zakodowane, że syn to przedłużenie rodu, nazwiska, spadkobierca dorobku życiowego, bla bla. I gdzies tam się im to po głowach kołacze, niezależnie od woli.
      Ja tam bym wolała mieć córkę (gdybym oczywiście w ogóle chciała mieć dzieci, na razie to nie wchodzi w grę). Z córkami większa więź emocjonalna (chyba?), większy nich pożytek w odniesieniu do "szklanka wody na starość" ;)
      • alienka20 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 13:54
        Z córkami większa więź emocjonalna (chyba?), więk
        > szy nich pożytek w odniesieniu do "szklanka wody na starość" ;)
        >
        Moim rodzicom to się chyba właśnie jedna szklanka "zbiła" :P.
        • light_in_august Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 14:02
          No moim chyba też i to ta jedyna ;) Ale emocjonalnie ich dopieszczam i na razie to wystarcza ;)
      • headvig Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 14:35
        light_in_august napisała:

        >Z córkami większa więź emocjonalna (chyba?), większy nich pożytek w odniesieniu do "szklanka wody na starość" ;)

        jak patrzę na moją matkę która ma dwie córki gdzieś, a jak dmucha na 24-letniego synusia, który w jej oczach jest ciągle jeszcze "mały", to ta teoria niestety bierze w łeb.
        więź emocjonalną z matką mam słabą, z ojcem może większą, ale minimalnie. żadne z nich nie okazuje uczuć w sposób "tradycyjny".
        • alienka20 Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 15:14
          U mnie więź jest, ale wspomnienie, że "chłopakom wolno więcej" i oni sprzątać, gotować nie muszą, bo mamusia/siostra zrobi jednak przyjemne nie jest ;/. Czasem mu robiłam jajecznicę, gdy poprosił, ale tak sama z siebie, bo trzeba nigdy :P. Połajanki za ten "egoizm" zbierałam dość często.
        • light_in_august Re: Syn lepszy od córki? 22.01.13, 18:54
          No nie wiem, myślę, że kobiety są bardziej emocjonalne, więc łatwiej nawiązać z nimi jakiś kontakt. U mnie w rodzinie to się akurat sprawdza, tzn. kobiety są znacznie bliżej rodziców niż mężczyźni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja