i znowu się obraził....

15.07.04, 11:11
czy ktoś tutaj ma może taki głupi charakter jak mój mąż??????????jak jest
roblem to nigdy nie można z nim pogadać bo jest obrażony.a najzabawniejsze
jest to,ze obraża się najbardziej wtedy kiedy ja mam do tego powody!!!!
nienawidzę jak to robi!!!!!mgłabym go udusić za to!!!jak się nie przejmować???
i znowu tydzień+weekend zepsuty....
    • Gość: Lena Re: i znowu się obraził.... IP: 80.48.96.* 15.07.04, 11:26
      Prawda jest taka, że jest to dziecinne by nie powiedzieć gówniarskie
      załatwianie sprawy. Na problemy obraża się człowiek niedojrzały. Zamiast sprawę
      omówić, wyjaśnić, podjąć decyzję, załatwić najlepiej jak struś włożyć głowę w
      piasek.
      Ja zrobiłabym sobie łykend wolny. Gdyby sie do mnie nie odzywał pojechałabym
      np. do mamy / o rany, odpoczęłabym, opaliła się na leżaczku/ lub
      zagospodarowałabym czytaniem na leżaczku i po powrocie znów podjęłabym temat
      ale tym trazem ostro. Niestey, z ludźmi nie umiejącymi rozmawiać, podejmować
      decyzji, załatwiać problemów należy brac sprawy w swoje ręce. Robić to na czym
      nam zależy i stawiać faceta przed faktami. A na obrażanie się należy się
      obrazić w dwójnasób. Przynajmniej ja tak mam.
      • default Re: i znowu się obraził.... 15.07.04, 11:36
        Popieram. Mój też się czasem obraża, absolutnie go nie zagaduję, nie zabiegam,
        zajmuję się swoimi sprawami. Kiedyś to w ogóle miał takie jazdy typu "na złość
        mamie niech mi uszy zmarzną" i chodził głodny, bo nie chciał zjeść mojego
        obiadu. To teraz jest tak: on obrażony, ja - wazon na kuchnię i idę sobie na
        miasto, do kina, do mamy, na spacer do lasu. Jak wracam (odpowiednio późno) to
        już jest zmiękczony i podejmuje próby dogadania się.
      • mamm Re: i znowu się obraził.... 15.07.04, 11:41
        tak z tym niedojrzałym to się zgadza.tylko jak ja bym znikała z domku itp.to on
        w ramach zęmsty też wykorzysta czas wolny do oporu robiąc to na co normalnie
        się nie zgadzam,wypady zkolegami,ryby i tak bez końca.wykańcza mnie to..
        • true_oveja Re: i znowu się obraził.... 15.07.04, 11:52
          ja tu czegos nie rozumiem. macie dzieci? znajomych? pracujecie obydwoje czy
          tylko ty? dlaczego zabraniasz mu chodzic na ryby?
          • true_oveja sorry mialo byc czy tylko on pracuje. n/txt 15.07.04, 11:52
    • destiny01 Re: i znowu się obraził.... 15.07.04, 11:45
      Kup mu lizaka na zgodę.
    • Gość: obierzyna wrzuc na luz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 11:47
      on sie obraza, bo widzi twoja reakcje, czyli - sprawia mu to satysfakcje.
      pokaz mu raz , ze ci to zwisa i tez sie na niego obraz i sie nie odzywaj.
      ignorancja - to dziala!
      • Gość: Kocisz Zrób mu loda, z połykiem... IP: 62.173.207.* 15.07.04, 12:03
        To go na pewno postawi na nogi i humor mu wróci :)))
        • mamm Re: Zrób mu loda, z połykiem... 15.07.04, 12:09
          nie mam zamiaru mu robić loda z płykiem bo na to musi zasłużyć.a jak narazie to
          uważam,że to on powinien mnie przepraszać,a nie ja.bo jak napisałam wcześniej
          to on zawalił i jeszcze teraz się nie odzywa....olać niestety tego nie
          umiem...poudawać owszem,ale wyć mi się chce jak mam marnować tak dni,mijając
          się,przecież kiedyś i tak trzeba będzie pogadać,a po co mam mieć jeszcze
          większy żal???NIGDY NIE ZROZUMIEM!!!!
          • Gość: obierzyna "aby byc szczesliwym z mezczyzną trzeba go... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 12:26
            bardzo dobrze rozumiec i troche kochac. Aby byc szczesliwym z kobietą trzeba ja
            bardzo kochac i w ogole nie probowac rozumiec".
            Wezcie to sobie do serca a bedzie lepiej.
        • Gość: obierzyna Re: Zrób mu loda, z połykiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 12:12
          a jak polknie patyk to bedziesz mial dziewczyne na sumieniu....
    • bez_obciachu Re: i znowu się obraził.... 15.07.04, 12:31
      mamm napisała:

      > czy ktoś tutaj ma może taki głupi charakter jak mój mąż??????????jak jest
      > roblem to nigdy nie można z nim pogadać bo jest obrażony.a najzabawniejsze
      > jest to,ze obraża się najbardziej wtedy kiedy ja mam do tego powody!!!!
      > nienawidzę jak to robi!!!!!mgłabym go udusić za to!!!jak się nie przejmować???
      > i znowu tydzień+weekend zepsuty....




      Sorry, ale twoj maz zachowuje sie jak gowniarz.
      Zupelnie nie po mesku.
      Niestety jest coraz wiecej takich facetow.
      "Gdzie te chlopy?" :)))
      • Gość: gea Re: i znowu się obraził.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 13:01
        Ja też mam takiego faceta. Ciągle się tylko fochuje i fochuje. Mam tego dość.
        Dla mnie jest to gówniarskie właśnie. Beznadzieja. Czy da sie w ogóle z takim
        życ i czy warto? Gdyby nie to to byłabym z nim do konca, a tak przez to sie
        zastanawiam czy warto całe życie z takim spędzać i ciągle nerwy sobie psuć.
        Mnie to tak wkurwia (sory ale nie mogę inaczej) że aż cała chodzę jak się
        zaczyna to fochowanie! Łapię ostatnio się na tym, że jak jest normalnie i
        fajnie, to podświadomie już czekam kiedy czar pryśnei i znowu się zacznie.
        Ostatnio byłam u siostry i gadałam ze szwagrem. Tak się przyzwyczaiłam do
        tego "wyczekiwania" że coraz dziwiłam się,że jeszcze się nie obraził. A tu
        ciągle fajnie i fajnie, normalna gadka. Zeby tak sie przyzwyczaić? To straszne
        • Gość: złośnica za-co-on-sie-obrazil.blog.pl >skojarzyło mi się :) IP: *.acn.pl 15.07.04, 14:19
Inne wątki na temat:
Pełna wersja