masz czas- nie masz dzieci !

    • twojabogini Re: masz czas- nie masz dzieci ! 25.01.13, 16:55
      Po co się tak przejmujesz? Jesteśmy narodem słynącym z zamiłowania do męczeństwa i wykazywania, ze mamy gorzej. Ja akurat dzieci mam, zawodowo pracuję w domu - i non stop słyszę od znajomych - dzieciatych i nie dzieciatych - jak to ja mam dobrze - bo nie pracuję na etacie i nie wiem co to zmęczenie, mam na wszystko czas itp. Przy okazji z powodu mojego "nadmiaru czasu" (nie stoję w korkach, nie użeram się ze współpracownikami itp. itd.) próbują podrzucać mi rożne sprawy - no bo siedzę w domu, to dlaczego nie miałabym im pisemka napisać, odpowiedzieć na wezwanie do zapłaty itp. w końcu mam czas, a oni - zwłaszcza rodzice na etatach - mają gorzej.
      Fakt, że rodzic pracujący na etacie ma ogromny problem z pogodzeniem pracy i życia rodzinnego - ale kto im każe na etatach pracować w pełnym wymiarze? Mnie też wkurza takie męczeństwo. Słowem kluczem jest tu asertywność. Jak ktoś ma gorzej ode mnie to niech sobie polepszy, a nie próbuje obciążać mnie swoją pracą i swoimi kłopotami.
      • mojemieszkanie24 Re: masz czas- nie masz dzieci ! 25.01.13, 19:56
        Uwierz mi, że jakbyś to slyszała z 5 razy dziennie ( tekt: BO NIE MASZ DZIECI) to by cię to już lekko denerwowało. Mówię szczególnie o jednej kolezance z którą jestem zmuszona przebywac w jednym pomieszczeniu kilka godzin dziennie. Cały czas rozmawia o nich ( a raczej o tym jak ma cięzko, bo musi kolejna pracę za nich zrobić na lekcje). Jest to związane też z tym, że w pracy są dwie osoby które nie mają dzieci ( w tym ja i koleżanka) i też jest zamęczona tymi uwagami... Nie komentuje tego naprawdę, bo to nie ma sensu no ale fakt jest taki że czasami jak sobie posłucham to dochodzę do wniosku że dla nich posiadanie dzieci to kara- przerosło ich to.
        • kora3 eeee no to zwyczajna zrzeda jest z kolezanki 27.01.13, 11:32
          i tyle. Jakby nie miała dzieci, zrzędziłaby na coś innego, co ma, a wy nie macie, wiec macie super.
          Ja nie mam dzieci z wyboru, mam za to sporo znajomych dzietnych i jakoś mnie nie zadreczają opowiesciami o dzieciach :) Ale miałąm kiedyś taką kolezanke w pracy, która zadreczała ludzi opowiesciami ogólnie o sobie i swoim życiu. Kiedy budowała z narzeczonym dom - o owej budowie, trudościach, cenach sprzetów i robocizny, gdy przygotowywała się do wesela - opowieściami o tychże przygotowaniach, salach, sukniach orkiestrach i tak w kółko.
          Najwyraźniej nie miała z kim pogadać po prostu, ale jej opowiesci uciązliwe, bo nawijałą non stop, prosiłą o opinię a to o kaflach do łązienki, a to o welonie :) A rzecz się działa w pracy - kiedyś, gdy kolejny raz narzekała na koszta wesela i trudy przygotowań kolega jej wprost powiedział, że przecie jej chyba nikt do zmusza do ślubu, wesela, a tym bardziej wyszukiwania tego, co najlepsze. Skoro zatem chce - niech nie narzeka i nie zatruwa innym życia i czasu :)
          Na jakiś czas ustało, ale z inną sprawą znó wróciło, bo to taki typ jest zwyczajnie :)
    • martadyna Re: masz czas- nie masz dzieci ! 27.01.13, 02:20
      Rzumiem Cie :-)
      Staram sie zrozumiec niektore osoby co to "maja dzieci" i maja przez to mniej czasu czasami, ale jednej pani ktora namietnie i ciagle wszystko kwitowala "no ale ja mam dzieci!" (i do tego z duzym wykrzyknikiem na koncu) odpowiedzialam: "no ale to nie moja wina!". Ja juz mam teraz spokoj, inni- nadal nie.
    • georgia241 Re: masz czas- nie masz dzieci ! 27.01.13, 11:15
      Zrób sobie dziecko, to się odczepią.

      Faktycznie jednak jak porównam życie sprzed i po dziecku, to czasu mi ubyło. To może jednak nie rób, skoro już się nie wyrabiasz na zakrętach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja