Kobieta - nigdy autorytet w oczach mężczyzn?

    • berta-death Re: Kobieta - nigdy autorytet w oczach mężczyzn? 05.04.13, 08:53
      Tak sobie pomyślałam, że być może to o to chodzi, że ludzie po raz pierwszy (i zazwyczaj jedyny) z żeńskimi autorytetami mają styczność dopiero na studiach. A i to w ograniczonej liczbie i nie na każdych. Pań profesorek nie jest za wiele, zwłaszcza takich, które jeszcze sobą coś reprezentują. Bo asystent ćwiczeniowec, to ma status takiej samej szmaty, jak nauczyciel w szkole, nie jest autorytetem.

      Z męskimi też się nie ma codziennej styczności, ale nie ma się też codziennej styczności z mężczyznami, którzy mają rangę popychadeł i pośmiewisk. Te wszystkie zawody użyteczności publicznej, z których przedstawicielami ma się codzienny kontakt i które są średnio opłacane i średnim poważaniem się cieszą, są obsadzone prawie wyłącznie przez kobiety. Autorytety jak już to istnieją w przestrzeni medialnej, wirtualnej i historycznej i są niemalże wyłącznie płci męskiej. Nawet wśród kobiet z sąsiedztwa i rodziny też najczęściej próżno szukać autorytetów. Siedzą w domach, sprzątają, gotują, dzieci niańczą i chodzą do byle jakich prac za byle jakie pieniądze. Nie są w stanie niczym zaimponować nawet bardzo młodemu człowiekowi. Kariery, pieniądze i poważanie wśród ludzi mają głównie męscy znajomi i krewni. I z takim obrazem rzeczywistości idzie taki człowiek w świat i nie może pojąć jak to możliwe, żeby jakaś baba mogła się na czymś znać i jeszcze mieć w czymś rację.
      • astrofan Re: Kobieta - nigdy autorytet w oczach mężczyzn? 05.04.13, 11:42
        >berta-death napisała:

        kompletnie błędna analiza, jest całkowicie na odwrót,

        już dla niemowlaka kobieta/matka jest całym światem, ojciec w pierwszych miesiącach jest dla malucha całkowicie drugorzędny,

        w przedszkolu i szkole podstawowej także to kobiety dominują i są pierwszym autorytetem spoza rodziny jaki spotyka dziecko, podobnie w dalszej edukacji, nawet na uczelni

        uświadomienie różnic i reorientacja przychodzi stopniowo, z reguły mimochodem, niemal naturalnie wymuszona przez rzeczywistość

        najczęściej początkowo w wieku młodzieńczym, dotyczy głównie chłopców, gdy widać już wyraźną przewagę fizyczną oraz gdy okazuje się, że wszelkie zajęcia i zainteresowania wymagające konkretnych kompetencji najczęściej oznaczają kontakt z innymi mężczyznami choćby kolegami, autorzy książek i publikacji, uczestnicy forów tematycznych, kluby zainteresowań ... kobiet jak na lekarstwo

        potem przepaść się pogłębia, weźmy inwestycje na rynkach, ile jest kobiet na forach, znanych analityczek w branży, bądź znanych inwestorek które odniosły sukces i miałby coś do powiedzenia na ten temat choćby na własnym blogu? w zasadzie nie istnieją,
        a rynek napędzany jest chciwością i inwestorzy mają kompletnie w dupie płeć analityka, ważne kto dobrze prognozuje lub analizuje i daje zarobić, a nie czy to kobieta czy mężczyzna

        podobnie jak słucham muzyki, mam całkowicie gdzieś kto napisał dany utwór jeśli mi się podoba

        rodzina i dzieci nie są tu żadnym wytłumaczeniem, coraz więcej kobiet jest single ale liczba zainteresowanych konkretem nie rośnie

        kobiety użalają się nad swoją pozycją i brakiem autorytetu ale nie kwapią wykazać się aktywnością w konkretnych obszarach, w miejsce tego stworzyły sobie kuriozalny "wynalazek" rozwoju wewnętrznego polegający głównie na czytaniu literatury, teatrze, jodze czy lepieniu garnków - co jest zwykłą rozrywką a nie żadnym rozwojem

        podobnie to papierowe wykształcenie, koniecznie niemęczone społeczne, nikomu nie potrzebne ani nie oznaczające żadnych użytecznych kompetencji, za to pozwalające żalić się na brak zajęć dla kobiet,

        jeżeli dodać do tego kwestie z emocjonalnością kobiet nie ułatwiającą zwykle współpracy /co same przyznają/, dodatkowo utrudniającą kobietom odniesienie sukcesu w konkretnych zagadnieniach, to obraz braku kobiecego autorytetu jest w zasadzie zrozumiały

        kobiety same zapracowują na swój brak autorytetu, o tym że można inaczej świadczy M.C. Skłodowska, jako pierwsza otrzymała dwukrotnie Nobla, jedyna w dwóch różnych dyscyplinach, już 100 lat temu

        ciekawy jest także przypadek Very Cooper Rubin, jako astronom wybrała sobie świadomie spokojne poboczne zagadnienie aby nie musieć rywalizować z mężczyznami w głównych wówczas nurtach, i tak sobie obserwując niebo okryła Czarną Materię (teoretycznie przewidywaną wcześniej)

        a więc można, ale najwygodniej jest swoją indywidualną nieudolność ukryć pod hasłem dyskrymiancji kobiet
        • berta-death Re: Kobieta - nigdy autorytet w oczach mężczyzn? 05.04.13, 12:49
          Ani nauczycie, ani opiekunki, ani rodzic, ani nikt inny z kim dziecko a potem młodzian się spotyka nie jest autorytetem. Najczęściej nawet szacunkiem się nie cieszy. Przecież to są najbardziej lekceważone i wyśmiewane grupy społeczne. A starzy to już w ogóle mają status nic nie kumających ramoli. Nawet jak małe dzieci chcą w takiej pani uczycielce widzieć swoje guru, to bardzo szybko im to przechodzi. Mało który nauczyciel ma wiedzę i charyzmę, żeby stać się chociażby liderem stada, a co dopiero autorytetem. Wina tkwi w niskich kwalifikacjach tych osób, które bardzo szybko się kompromitują w oczach swoich podopiecznych. Dopóki będą to najniżej płatne zawody, do których rekrutacja będzie polegać na selekcji negatywnej, dopóty o żadnym autorytecie mowy być nie może.

          Autorytet to ekspert w danej dziedzinie, który musi się czymś wykazać, musi czymś zaimponować, musi udowodnić, że na miano autorytetu zasługuje. To ktoś ko jest autorytetem również dla innych ludzi, o kim mówi się z szacunkiem, nie podważa jego opinii, itp. A takich kobiet w otoczeniu dzieci i młodzieży nie ma. Prędzej mężczyzn można znaleźć. Jak coś się dzieje, to się wzywa fachowca, prawie zawsze mężczyznę. Czy to hydraulika, czy elektryka czy złotą rączkę, która za eksperta i autorytet robi. Z nich nikt się nie wyśmiewa, nie lekceważy, nie twierdzi, że co on tam wie, ja wiem lepiej, że klej już trzyma i można korzystać z danego urządzenia.

          A to dlaczego kobiety nie mają ambicji stawania się autorytetami, tylko poprzestają na byle jakim wykształceniu i byle jakiej pracy za byle jakie pieniądze, to już temat na inny wątek.
          • astrofan Re: Kobieta - nigdy autorytet w oczach mężczyzn? 05.04.13, 13:19
            całkowicie się myslisz, autorytet nie jest tożsamy z ekspertem, choć może sie zdarzyć,

            oczywiście, że Pani w przedszkolu jest dla większości dzieci autorytetem, a potem w pierwszych klasach podstawówki, jest w znacznie szerszym stopniu niż ktokolwiek, kiedykolwiek później

            jest kwestią odrębną to że w wieku młodzieńczym to się zmienia, lub że rodzice ten autorytet podważają albo sama nauczycielka to robi,
            • berta-death Re: Kobieta - nigdy autorytet w oczach mężczyzn? 05.04.13, 13:33
              Nie chodzi o to, co taki maluch sobie myśli, chodzi o to z czym w dorosłe życie wchodzi. A wchodzi z nieciekawym obrazem kobiet i nieciekawymi wspomnieniami ich dotyczącymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja