Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny.

06.02.13, 18:37
Jestem zalamana niesprawiedliwoscia swiata. Rozstaje sie z narzeczonym, ktory zdradzal mnie z nasza wspolna znajoma przez ostatnie pol roku zwiazku. Zdradzal mnie, kiedy ja robilam dodatkowe zlecenia, zeby splacic kredyt na wykonczenie mieszkania. Wladowalam w ten zwiazek tyle uczucia, tyle pracy i zaangazowania, ze czuje sie calkowicie wyponpowana. Okolicznosci w jakich przebieglo rozstanie i sama przyczyna dobijaja mnie. Jest we mnie tyle zalu i goryczy, jestem wsciekla i rozczarowana. Dlatego zadaje pytanie, moze ktos bedzie w stanie mi to wytlumaczyc, dlaczego mezczyzni kochaja zolzy, jedze, suki? Dlaczego dobra kobieta, ktora sie stara dostaje tylko nozem w plecy? Dla mnie bycie z drugim czlowiekiem oznacza wspolne budowanie czegos, jest dla mnie sprawa oczywista, ze chce dla ukochanego jak najlepiej. Zwiazek to jest dobrowolna decyzja, nikt nikogo nie zmusza do wiazania sie z druga osoba. Ale skoro juz wybralismy sie, chcemy byc razem, to dlaczego tak strasznie sie ranimy? Dlaczego naszemu partnerowi, czyli osobie teoretycznie najblizszej na swiecie wyrzadzamy swinstwa, zlo, mowimy okropne rzeczy jakich wstydzilibysmy sie powiedziec obcej osobie? Gdzie jest szacunek, zasady, moralnosc? Zeby nie bylo, ze wyciagam wnioski na podstawie mojego nieudanego zwiazku, nie, ja to widze na codzien. Widze wspaniale, starajace sie kobiety, ktore nie otrzymuja w zamian nic i wredne, egoistyczne, wyrachowane panny, uwielbiane przez facetow. Znajomego dziewczyna zdradzila z facetem poznanym na wspolnym urlopie, zaszla z nim w ciaze i owego kolege opuscila, a ten kilka miesiecy pil i wyplakiwal sobie oczy z milosci do niej. Moja kolezanka ma meza alkoholika, ktorego motywowala do leczenia, wspierala, a on po terapii wygarnal jej, ze to przez nia pije. Pytam raz jeszcze, czemu to takie okrutne, gdzie tu logika?
    • gr.eenka1 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 18:55
      ja mam wniosek.
      moja znajoma miała podobnie, zasuwała na trzech etatach, dodatkowe studia, specjalizacje, a mąż puszczał się z sąsiadką
      wniosek mój jest taki
      chłop tam jest , gdzie dostanie dupy
      • xolaptop Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 21:27
        nie
    • horpyna4 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 18:56
      To jest właśnie logiczne. Bo jak coś za łatwo przychodzi, to się tego nie docenia i czasem wręcz lekceważy; zwłaszcza, że większość facetów lubi zdobywać. Gdyby to Twój narzeczony musiał zadbać o spłacanie kredytu, to poczułby się bardziej dowartościowany i nie musiał podnosić sobie samooceny przez bzykanie wspólnej znajomej.

      Dlatego warto być zołzą. Okazuje się, że nie tylko zołza ma dobrze na świecie, ale i jej facet czuje się szczęśliwszy, serio.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 18:58
        horpyna4 napisała:

        > Dlatego warto być zołzą. Okazuje się, że nie tylko zołza ma dobrze na świecie,
        > ale i jej facet czuje się szczęśliwszy, serio.

        bzdura, mądry i uczciwy mężczyzna będzie stronił od zołz, do zołz ciągną właśnie takie dupki jak jej były :)

        • ina_nova Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:01
          i to tak w 100 przypadkach na 100 nie?
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 18:56
      - źle trafiłaś, po prostu miałaś pecha
      - zapewne ignorowałaś początkowe oznaki, że coś jest nie tak w Twoim związku

    • logicman Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 19:14
      Odpowiedź jest prosta. Takich facetów sobie wybieracie, tacy wam imponują. Normalny facet unika zołz jak ognia - da się najwyżej raz sparzyć. Wy ciągniecie jak ćmy do ognia (do niegrzecznych chłopców) jak zahipnotyzowane, nie bacząc na doświadczenia.
      • tfu.tfu Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 22:15
        tam niegrzecznych od razu... z niegrzecznym to przynajmniej jakaś radocha, a większość to zwykłe tchórze i/lub wygodnickie książątka (zdarzają się także osobnicy narcystyczni oraz patologiczni ;-))
        tych takich bardziej normalnych to jakoś brakuje ;-P
        • logicman Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 21:07
          tfu.tfu napisała:

          > tam niegrzecznych od razu... z niegrzecznym to przynajmniej jakaś radocha,

          Jak radocha, to czego później płaczecie?

          > a większość to zwykłe tchórze i/lub wygodnickie książątka (zdarzają się także osobn
          > icy narcystyczni oraz patologiczni ;-))

          Tak patrząc, to większość z was to zołzy albo sfochowane panienki. ;)

          > tych takich bardziej normalnych to jakoś brakuje ;-P

          Tam brakuje... szukacie nie tam gdzie trzeba albo wręcz omijacie wartościowych facetów szerokim łukiem.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 19:28
      > Jest we mnie tyle zalu i goryczy, jestem wsciekla i rozczarowana.

      Przejdzie.
    • potworski hehe 06.02.13, 20:10
      Chętnie się wypowiem w tym temacie, ale zaraz przychodzi do mnie ekipa na imprezę. Ale napiszę coś i na pewno będzie to coś mądrego.
      • wersja_robocza Re: hehe 06.02.13, 21:36
        Poszli już?:>
        • twojabogini Re: hehe 07.02.13, 22:02
          No ile można pić?
    • slottka.ja Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:13
      droga r.
      życie bywa okrutne, podziękuj temu panu za tą lekcje i ciesz się, że odkryłaś to już teraz.
      aaa logiki nie ma się co w życiu dopatrywać
      życiem rządzi chuć i żądza pieniądza
      • gr.eenka1 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:17
        no ale ona własnie zarabiała te pieniądze
        • slottka.ja Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:21
          widać on potrzebował tego drugiego;)
    • altz Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:19
      Wydaje mi się, że ludzie się po prostu źle dobierają i po krótkim czasie zaczynają się nudzić.
      Teoretycznie takich dobrze pasujących jest na świecie 6 milionów, ale nikt nie jedzie do Afryki ani do Nowej Zelandii, żeby znaleźć sobie kogoś do pary, tylko wybiera z kilkudziesięciu poznanych osób odpowiedniej płci.
      Tacy jak narzeczony zdarzają się mężczyźni i kobiety, łatwo być miłym i dobrym w okresie fascynacji, ale trudno jest być takim, jak to minie, jeśli nie ma się dojrzałości i choćby życzliwości dla innych.
      Zafascynować się kimś innym, może każdy, ale nie każdy w to wchodzi, gdy ma stały związek.
    • mila2712 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:21
      Twoje życie legło w gruzach - rozumiem Twój żal - ale nie uogólniaj.
      To nieprawda że że faceci kochają tylko zołzy jędze i suki ( jak to piszesz ). Porządne kobiety też się zdarzają ( bo jak mniemam możesz się do takich zaliczyć ? )
      Trafiłaś na złego faceta i zołzę coż tak bywa.
      Wiem łatwo powiedzieć - ale minie trochę czasu, spojrzysz na to z innej perspektywy
      Szacunek zasady moralność - niestety coraz częściej puste słowa


      • georgia241 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 21:18
        Szacunek, honor to nie puste slowa.
        • xolaptop Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 21:30
          10/10
        • mila2712 Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 21:40
          Napisałam "Szacunek zasady moralność - niestety coraz częściej puste słowa"
          z naciskiem na coraz częściej
          Twierdzisz że to nie są puste słowa ? poczytaj niektóre wypowiedzi na forum gdzie tu szacunek dla drugiej osoby,
          a szacunek dla innych w zyciu codziennym ?
          honor
    • lonely.stoner Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:32
      nie ma co beczec - moim zdaniem po prostu trafilas na zlego czlowieka, i w sumie to wypada sie cieszyc ze wyszlo szydlo z worka teraz, a nie po paru latach slubu i dzieci.
      Nie wszyscy mezczyzni sa tacy - sa tez normalni, ktorzy dbaja o to o co trzeba.

      Moja kolezanka ma
      > meza alkoholika, ktorego motywowala do leczenia, wspierala, a on po terapii wyg
      > arnal jej, ze to przez nia pije.

      no to juz raczej jest czysta glupota i naiwnosc twojej kolezanki - nigdy nie wiaz sie z alkoholikiem, narkomanem czy sadysta z nadzieje ze twoja milosc go wyleczy, hahaha, no juz chyba te wszystkie pokolenia kobiet nas nauczyly w tej kwesti tego ze taki osobnik do zycia w zwiazku sie po prostu nie nadaje!
    • blond_suflerka Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:35
      Mnie się wydaje, że jest po prostu cała masa ludzi kompletnie niedojrzałych emocjonalnie, którzy w ogóle nie mają pojęcia co to jest związek i po co się w nim jest. Zamiast popracować nad relacją jeśli coś im się w niej nie podoba albo odejść to uciekają przed prawdą i odpowiedzialnością jak małe dzieci. Niewielu rodziców tak naprawdę wychowuje dzieci, tak, żeby były gotowe tworzyć trwałe i satysfakcjonujące relacje. Rodzice sami często mają swoje problemy i wydaje im się, że wychowywanie to karmienie, zapewnianie dachu nad głową i sprawdzanie czy dziecko odrobiło lekcje.
      A co do kobiet, które opisałaś to ich też cechuje owa niedojrzałość. Nie są nauczone dbać o swoje potrzeby i wydaje im się, że jak oddadzą całą siebie mężczyźnie to on będzie szczęśliwy i zostanie z nimi ale to wcale tak nie działa.
    • light_in_august Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 20:47
      Tylko faceci emocjonalnie poparani lubią zołzy. Tacy, którzy mają problem z samooceną i poczuciem wartości, którzy nie umieją docenić rzeczy ważnych i mają nieokreślony system wartości . No i takich niestety nie jest tak zznowu niewielu... I Ty miałas to nieszczęście na jednego trafić.
      Inna sprawa - związek jest ważny i trzeba o niego dbać, ale dbać trzeba przede wszystkimm o siebie. Bo tylko 2 szczęśliwe, zadowolone z siebie i z życia, spełnione osoby mogą stworzyć udany, dojrzały związek. Wypruwanie sobie flaków dla dobra związku trzeba sobie zdecydowanie odpuścić, bo Ty się sfrustrujesz, a druga strona wcale nie doceni.
    • wersja_robocza Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 06.02.13, 21:23
      Takie rzeczy przecież nie mają logiki, więc próżne pytania o nią.:>
    • grassant Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 21:20
      zołzy też sa wykopywane i opuszczane dla ich przeciwieństw. Liczy się odmiana! :))
    • twojabogini Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 22:00
      Na pociechę - przejdzie ci. Zawsze przechodzi. Nie zaobserwowałam zjawisk które opisujesz tj. olewanych tyrających kobiet i mężczyzn wijących się masowo u suczych stóp. Zaobserwowałam za to te rzekomo wspaniale kobiety, faktycznie spalające się w związkach, robiące wszystko, tyrające na kredyty, dzieci, chorych teściów itp. W mojej opinii to takie myślenie życzeniowe - jak będę się starać, to on mnie nie zostawi. Jakimś cudem to staranie obejmuje wszystko - poza byciem w związku, tak razem, autentycznie. Więc ona się stara i tyra - na kredyt, na udany ślub, maniacko zajmuje się dzieckiem, urządzaniem domu, tylko dla misia nie ma miejsca, bo od misia oczekuje tylko żeby on tez się starał - tyrał i "budował coś razem".
      Sądzę, że te wspaniałe tak tyrające kobiety mają ogromny problem z nawiązaniem autentycznej bliskości. I taki miś faktycznie będzie wolał zołzę, sąsiadkę, czy inna jędzę - która zamiast tyrać i się starać po prostu będzie tuż obok, razem. Kłótliwa, brzydsza, grubsza, nieperfekcyjna, nierobotna, leniwa - ale ciepła, bliska, autentyczna.
    • jeriomina Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 07.02.13, 22:34
      Nie ma reguły, niestety, aczkolwiek często obserwuję kobiety, które są prawdziwymi sukami, jędzami (u mnie w pracy), które się inaczej nie odzywają jak tylko tonem szczekającym, a mężów mają wiernych, ofiarnych i wpatrzonych. Może w łóżku są takie świetne, nie wiem.
      I widzę też zjawisko następujące - są mężczyźni, którym radość sprawia zeszmacenie kobiety. Czytałam o tym kiedyś. Dumni są z tego, że kobietę rozkochają, obrzydliwie zostawią w jakiś mało wyszukany sposób, poniżą, skopią. A potem się kumplom przy piwku tym chwalą.
      Czasem jak o tym myślę, to w ogóle odechciewa mi się wchodzić w jakiekolwiek relacje z kimkolwiek.
      • logicman Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 08.02.13, 09:02
        jeriomina napisała:

        > Dumni są z tego, że kobietę rozkochają, obrzydliwie zostawią w jakiś mało wyszukany sposób, poniżą, skopią. A potem się kumplom przy piwku tym chwalą.
        > Czasem jak o tym myślę, to w ogóle odechciewa mi się wchodzić w jakiekolwiek relacje z kimkolwiek.

        Ale z Ciebie pesymistka. Z góry zakładasz, że na takiego trafisz? ;)
        • jeriomina Re: Mezczyzni, zolzy, dobre dziewczyny. 08.02.13, 09:44
          Kiedyś niestety trafiłam. Nie miał mnie fizycznie ale miał mnie emocjonalnie; są różne zboczenia, dla niektórych to jeszcze większy powód do chwalenia się przy piwku :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja