po pierwszej randce

10.02.13, 20:43
czy zapraszanie do siebie kobiety przez mężczyznę po pierwszej randce świadczy o nim źle? czy należy go od razu sklasyfikować jako kogoś, kto chce tylko zaliczyć ?
    • feel_good_inc Re: po pierwszej randce 10.02.13, 20:46
      kasia1368 napisał(a):
      > czy zapraszanie do siebie kobiety przez mężczyznę po pierwszej randce świadczy
      > o nim źle? czy należy go od razu sklasyfikować jako kogoś, kto chce tylko zalic
      > zyć ?

      Forum czternastolatka wita serdecznie.
      • kasia1368 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 20:48
        witaj czternastolatko :)
    • wersja_robocza Re: po pierwszej randce 10.02.13, 20:47
      Może chce się klaserem pochwalić.:cool:
      • jeriomina Re: po pierwszej randce 10.02.13, 20:49
        Szachami, coś Ty.
        • wersja_robocza Re: po pierwszej randce 10.02.13, 20:53
          Teraz na szachy zapraszają. Hmm moja pierwsza randka była dawno i wtedy klasery były na topie.:>
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 20:56
      >czy należy go od razu sklasyfikować jako kogoś, kto chce tylko zaliczyć ?

      A to świadczy o nim źle?
      • krytyk-systemu-edukacji Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:05
        > A to świadczy o nim źle?

        A nie sądzisz, że najpierw powinien chcieć poznać osobowość, poglądy i przemyślenia randkowiczki Kasia1368 oraz jakie książki czyta?
        • gr.eenka1 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:07
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > > A to świadczy o nim źle?
          >
          > A nie sądzisz, że najpierw powinien chcieć poznać osobowość, poglądy i przemyśl
          > enia randkowiczki Kasia1368 oraz jakie książki czyta?
          to się zestarzeją wcześniej :D
    • light_in_august Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:00
      A jak chce zaliczyć, to od razu źle świadczy? Może mu się śpieszy, bo kobitka taka gorąca ;) Ciekawsze jest, jak zareaguje na odmowę, czy nadal będzie chciał się spotykać, czy będzie cierpliwy, czy raczej odpuści - to dopiero może o nim świadczyć.
      • gr.eenka1 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:08
        light_in_august napisała:

        > A jak chce zaliczyć, to od razu źle świadczy? Może mu się śpieszy, bo kobitka t
        > aka gorąca ;) Ciekawsze jest, jak zareaguje na odmowę, czy nadal będzie chciał
        > się spotykać, czy będzie cierpliwy, czy raczej odpuści - to dopiero może o nim
        > świadczyć.
        więc jak będzie oporna to ją na koleżankę wymieni,
        Wytrzymał pierwsząrandkę - powinno wystarczyć
        • light_in_august Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:14
          No wła! ;)
    • fuzja.jadrowa Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:17
      Nie oszukujmy sie, predzej czy pozniej, kazdy chce "zaliczyc". Zapraszajac do siebie, na pewno tego nie wyklucza.

      Ja sie raczej zastanawiam, na ile takie odwiedziny u kogos, kogo dopiero co poznalam, sa bezpieczne. Chyba, ze mowa o pierwszej randce z mezczyzna, ktorego znalo sie wczesniej.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:26
        fuzja.jadrowa napisała:

        > Nie oszukujmy sie, predzej czy pozniej, kazdy chce "zaliczyc". Zapraszajac do s
        > iebie, na pewno tego nie wyklucza.

        nigdy nie próbowałem "zaliczyć" na pierwszym spotkaniu u mnie, zresztą nie za bardzo podoba mi się to określenie... zbyt instrumentalnie opisuje drugiego człowieka :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:17
      Proponowanie na pierwszej randce jest nieekonomiczne.
      Działa dość rzadko, a zmniejsza szansę na drugą randkę. Gdzie skuteczność propozycji jest dużo większa :P
      • wersja_robocza Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:22
        Graf, brzmisz jak znawca kobiet.:cool:
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:25
          Taaaa.
          Tak zwany armchair warrior :)
      • kasia1368 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:50
        masz rację. na drugiej się udało. zaliczył. a właściwie to ja zaliczyłam bo to on wydzwaniał za mną z propozycją kolejnych randek. ale jakoś mi się nie chciało :)

        tak tylko chciałam podpytać co sądzicie ;)
        • blond_suflerka Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:56
          Kobieta bez serca! A on teraz płacze. Tzn. nie wiadomo czy płacze ale tak mi podpowiada moja romantyczna wizja zakochania.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:59

          kasia1368 napisał(a):

          > masz rację. na drugiej się udało. zaliczył. a właściwie to ja zaliczyłam bo to
          > on wydzwaniał za mną z propozycją kolejnych randek. ale jakoś mi się nie chciało.

          Czyli równie dobrze mogłaś przelecieć go od razu :D
          • kasia1368 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:02
            no mogłam. ale wiedziałam, że ktoś będzie płakał i musiałam sie upewnić że to nie będę ja :)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:03

              kasia1368 napisał(a):

              > no mogłam. ale wiedziałam, że ktoś będzie płakał i musiałam sie upewnić że to n
              > ie będę ja :)

              I to jest myśl - spać tylko z tymi na których ci nie zależy :D
              • wersja_robocza Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:12
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


                > I to jest myśl - spać tylko z tymi na których ci nie zależy :D

                :D:D:D Złota czcionka jak mawiali w Teleexpressie. :D
                • jeriomina Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:22
                  Jak to się robi? Ja tak nie potrafię :P
                  • kasia1368 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:29
                    też myślałam zawsze że nie potrafię. to był pierwszy raz. w sumie fajnie jest następnego dnia nie czekać na telefon i móc w spokoju zająć się swoim nierozchwianym emocjonalnie życiem :)
              • kasia1368 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:18
                ale wiecie co? pisał ostatnio znowu i jakos mi się przykro zrobiło. jednak nie jestem dobra w byciu złą. więcej tak nie będę.

                będę chodzić do łóżka z tymi, za którymi szaleję, a oni będą mnie mieć gdzieś i to ja będę płakać ;)
                • krytyk-systemu-edukacji Re: po pierwszej randce 10.02.13, 23:04
                  > ale wiecie co? pisał ostatnio znowu i jakos mi się przykro zrobiło. jednak nie
                  > jestem dobra w byciu złą. więcej tak nie będę.
                  >
                  > będę chodzić do łóżka z tymi, za którymi szaleję, a oni będą mnie mieć gdzieś i
                  > to ja będę płakać ;)

                  Mhm.
        • fuzja.jadrowa Re: po pierwszej randce 11.02.13, 00:50
          > a właściwie to ja zaliczyłam bo to
          > on wydzwaniał za mną z propozycją kolejnych randek. ale jakoś mi się nie chciało :)

          I czym tu sie chwalic?
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 11.02.13, 08:13

            fuzja.jadrowa napisała:

            > > a właściwie to ja zaliczyłam bo to
            > > on wydzwaniał za mną z propozycją kolejnych randek. ale jakoś mi się nie
            > chciało :)
            >
            > I czym tu sie chwalic?

            Bo to jest podobno modne. Rozumiesz - młoda, silna, niezależna kobieta. Bierze od mężczyzn to co chce i nie przejmuje się konsekwencjami.
            • kitek_maly Re: po pierwszej randce 11.02.13, 08:52
              Tak tak, jak wielkafuria. :D Ale coś jej plan nie wyszedł, biorąc pod uwagę ostatnie wpisy na blogu. ;)
            • kasia1368 Re: po pierwszej randce 11.02.13, 12:16
              Konsekwencje poniosłam. Ale to nie na to forum, bo gdybym wam napisała to by wam szczęki opadły. Konsekwencje były mega.

              Ale już się ich pozbyłam i żyję dalej :)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 11.02.13, 12:27
                kasia1368 napisał(a):
                > Ale już się ich pozbyłam i żyję dalej :)

                Ooo, widzę że aborcją tez już wypada się chwalić? :D
                • kasia1368 Re: po pierwszej randce 11.02.13, 12:45
                  aż tak dobrze nie było :)

          • kasia1368 Re: po pierwszej randce 11.02.13, 12:13
            Oooo... w koncu ktoś trochę po mnie pojechał. Bardzo zdziwiona jestem że dopiero teraz :) Nie ma czym się chwalić, oj nie ma :)
    • blond_suflerka Re: po pierwszej randce 10.02.13, 21:23
      To zależy co się działo na randce. Skoro randka była to już można coś o nim powiedzieć-czy ciekawy, sensowny, napalony jak gimnazjalista, zainteresowany kobietą-człowiekiem:P a nie tylko możliwością seksu, itd itd.
      Jak były jakieś sygnały, że facetowi chodzi tylko o seks to wiadomo, że takie zaproszenie to potwierdza. Jeśli natomiast spotkanie było fajne a facet w porządku to jak dla mnie wszystko ok.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:39
        > Jak były jakieś sygnały, że facetowi chodzi tylko o seks to wiadomo, że takie z
        > aproszenie to potwierdza. Jeśli natomiast spotkanie było fajne a facet w porząd
        > ku to jak dla mnie wszystko ok.

        Zasadniczo sprowadza się to do tego czy mężczyzna jest tyle pociągający że też się tego seksu doczekać nie możesz :)
        • blond_suflerka Re: po pierwszej randce 10.02.13, 23:36
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


          > Zasadniczo sprowadza się to do tego czy mężczyzna jest tyle pociągający że też
          > się tego seksu doczekać nie możesz :)

          Zasadniczo się zgadzam z takim zastrzeżeniem, że warto jednak otworzyć się na całego człowieka a nie tylko na seks. Chodzi mi o to, że wielu ludzi przesadza-albo sztywno trzymają się zasad, że seks to na setnej randce albo chodzą do łóżka jak leci prawie z każdym z kim pójdą na randkę. I ten seks staje się taki trochę kompulsywny i powierzchowny.
    • mila2712 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:04
      czy zapraszanie do siebie kobiety przez mężczyznę po pierwszej randce świadczy
      > o nim źle?
      nie

      czy należy go od razu sklasyfikować jako kogoś, kto chce tylko zaliczyć ?

      nie
      czy dał Ci powody do tego abyś tak pomyślała?
    • six_a Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:43
      może oszczędny jest.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:48
        Teraz mamy XXI wiek, równouprawnienie. Zgodnie z zasadami drugą randkę stawia kobieta.
        Wiec się nie opłaca na jednej kończyć :D
        • kasia1368 Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:50
          serio? kurde, to dlatego tak się ociągał z zapłaceniem. głupia nie załapałam :D
          • six_a Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:53
            a widzisz, bingo. jak wypijecie u niego kawę, to nie wywalaj fusów z ekspresu. jeszcze do pilingu mu się nada.
        • six_a Re: po pierwszej randce 10.02.13, 22:53
          poważnie?
          przestałam się orientować w XX wieku gdzieś tak.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: po pierwszej randce 10.02.13, 23:02
          > Teraz mamy XXI wiek, równouprawnienie.

          Różnie z tym bywa. Otóż byłem niedawno z moim najlepszym kumplem w tzw. galerii handlowej i tak się złożyło, że wychodząc z przybytku nie przepuściłem jakiejś dziewczyny, która najwidoczniej miała zamiar wejść. Odwracam się – a kumpel stoi z opadniętymi witkami i miną, jakby… trudno mi znaleźć wystarczające porównanie.

          W każdym razie dostałem 20-minutowy wykład, z którego wynikało z grubsza tyle, że jestem „barbarzyńcą, chociaż lepszym określeniem byłby cham”, brak mi ogłady, a zasada pierwszeństwa wychodzących nie dotyczy kobiet (zwłaszcza z walizkami) i dziwne, że tego nie wiem, bo on (kolega) wie to jeszcze z czasów podstawówki; a w ogóle to skoro tyle rzeczy mi przeszkadza w świecie, to jego naprawianie niech lepiej zacznę od siebie.

          Najczęściej jednak kolega ten nie robi mi takich połajanek, ale poprzestaje na wzroku przypominającym do złudzenia ojcowskie spojrzenie znad gazety, i to też zresztą na ogół w moim przypadku wystarcza. To dość szczególne.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po pierwszej randce 10.02.13, 23:03

            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > > Teraz mamy XXI wiek, równouprawnienie.
            >
            > Różnie z tym bywa. Otóż byłem niedawno z moim najlepszym kumplem

            Wiesz że to ironia była, z tym równouprawnieniem? :)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: po pierwszej randce 10.02.13, 23:09
              > Wiesz że to ironia była, z tym równouprawnieniem? :)

              Nie, bo ja nie umię rozpoznawać ironii. :( Jak mawia mój wspominany wyżej kolega, żyję w przekonaniu, że ironia to kraina żelazek. :/

              Cóż, z „takim podejściem do życia to ja nigdy nie zarucham” – to również jedno z jego spostrzeżeń.
              • blond_suflerka Re: po pierwszej randce 10.02.13, 23:41
                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                > Cóż, z „takim podejściem do życia to ja nigdy nie zarucham” –
                > to również jedno z jego spostrzeżeń.

                :DDDDDDDDDD
    • grassant Re: po pierwszej randce 11.02.13, 00:34
      co to za randka bez pieprzenia się?
      • mila2712 Re: po pierwszej randce 11.02.13, 21:21
        U Ciebie każda randka kończy się w taki sposób ?
    • facettt napisz, co po drugiej ? 11.02.13, 00:37
      kasia1368 napisał(a):
      > czy zapraszanie do siebie kobiety przez mężczyznę po pierwszej randce świadczy
      > o nim źle? czy należy go od razu sklasyfikować jako kogoś, kto chce tylko zaliczyć ?

      Dlaczego "tylko" ?
      zaliczy, a potem zaleznie od jakosci zaliczenia zobaczy sie co dalej.
      gdzie problem ?
    • georgia241 Re: po pierwszej randce 11.02.13, 06:30
      Pochodzisz ze średniowiecznej krypty, po nicku sądząc. To nie był mężczyzna tylko czarownica się zamieniła w parobka i nadal chce cię zjeść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja