Porozmawiajmy o męskiej urodzie...

    • rudenko Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 13:06
      przystojni to tylko modele w reklamach obrobieni fotoszopem
    • rekreativa Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 13:18
      Nie nazwałabym tego nierealistycznymi oczekiwaniami, tylko raczej zawyżonym poczuciem estetyki.
      Z oczekiwaniami to nie ma wiele wspólnego, bo jeśli kobieta żyje trochę na tym świecie, to widzi i wie, że ślicznych panów jest straszliwie mało, a większość i tak na ekranie :), więc nie oczekuje od przyszłego partnera wybitnej urody, tylko skupia się na innych przymiotach.
      Natomiast z czysto estetycznego właśnie punktu widzenia rzeczywiście kobiety są o wiele bardziej wymagające i jeśli mają na chłodno ocenić obcego faceta z wyglądu, to oceniają bardzo surowo.
      Dla mnie może 5% byłoby całkiem całkiem, a z tego z 1% takich, że zrzucam majty przez głowę.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 13:55

        rekreativa napisała:

        > Nie nazwałabym tego nierealistycznymi oczekiwaniami, tylko raczej zawyżonym poc
        > zuciem estetyki.

        Na jedno wychodzi.
        Jeśli ocenia się 80% facetów jako brzydkich to statystycznie ciężko o takiego które za ma się za przystojnego za partnera. Bo jest ich za mało. I kobieta będzie niezadowolona.
      • light_in_august Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:04
        > Z oczekiwaniami to nie ma wiele wspólnego, bo jeśli kobieta żyje trochę na tym
        > świecie, to widzi i wie, że ślicznych panów jest straszliwie mało, a większość
        > i tak na ekranie :), więc nie oczekuje od przyszłego partnera wybitnej urody, t
        > ylko skupia się na innych przymiotach.

        Czy u mężczyzn to przypadkiem nie działa podobnie? Też lubią popatrzeć sobie na super laski na okładkach pism (i nie tylko tam), na ulicy sie obejrzą za ładną dziewczyną, opowiadają między sobą, że lubia długie nogi i sexy figurę, ale to nie znaczy, że z taką kobietą spędzą życie. Bo żeby "upolować modelkę", samemu trzeba mieć dużo do zaoferowania.
        A kobiety może i wybrzydzają w kwestii męskiej urody, ale chyba tylko teoretycznie, bo na męża to sobie wybierają jednak tego odpowiedzialnego, zaradnego, czułego, wiernego itp.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:12
          > Czy u mężczyzn to przypadkiem nie działa podobnie?

          No właśnie nie. Bo facet umie "rzetelnie"(statystycznie poprawnie) ocenić urodę kobiety. I tak która jest średnia faktycznie jest przez niego oceniana jako średnia. A średni mężczyzna w oczach kobiety? Cóż jest znacznie poniżej średniej w jej mniemaniu.


          > A kobiety może i wybrzydzają w kwestii męskiej urody, ale chyba tylko teoretycz
          > nie, bo na męża to sobie wybierają jednak tego odpowiedzialnego, zaradnego, czu
          > łego, wiernego itp.

          Hehe, taaaa, jasne :D :D :D
          • light_in_august Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:19
            Hmm, a ja od zawsze mam wrażenie, że uroda kobiety ma dla facetów o wiele większe znaczenie w wyborze partnerki (często kluczowe) niż w drugą stronę...
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:20

              light_in_august napisała:

              > Hmm, a ja od zawsze mam wrażenie, że uroda kobiety ma dla facetów o wiele więks
              > ze znaczenie w wyborze partnerki (często kluczowe) niż w drugą stronę...

              Zgadzam się w całej rozciągłości .
            • good_morning Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:27
              ja tez ;P
            • fuzja.jadrowa Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:33
              > Hmm, a ja od zawsze mam wrażenie, że uroda kobiety ma dla facetów o wiele więks
              > ze znaczenie w wyborze partnerki (często kluczowe) niż w drugą stronę...

              Nie "czesto kluczowe", a "kluczowe" (po prostu stawac mu musi na jej widok i tyle).
              • agios_pneumatos Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 18:21
                Brawo. Wreszcie ktoś to napisał głośno. Dodam, że nie tylko na widok, ale i na myśl.
                • jeriomina Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 15.02.13, 21:04
                  I najczęściej nic poza tym :P
            • rekreativa Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:34
              Jasne, że tak, tylko że mężczyzna znacznie więcej kobiet uważa za atrakcyjne, niż kobieta mężczyzn (czy kobieta kobiet). Mężczyzna nie szuka modelki wcale, tylko atrakcyjnej kobiety. To raczej dla kobiet atrakcyjna dziewczyna to musi być zaraz idealna, długonoga, beztłuszczowa piękność.
              • stokrotka_a Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:45
                rekreativa napisała:

                > To raczej dla kobiet atrakcyjna dziewczyna to musi być
                > zaraz idealna, długonoga, beztłuszczowa piękność.

                Beztłuszczowa piękność? WTF? Anorektyczka kanonem piękna?
                • rekreativa Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 16:49
                  Stokrotko, chodziło mi o to, że kobieta hetero jest surowa w ocenie urody nie tylko męskiej, ale i kobiecej.
                  Kobieta piękna musi dla niej mieć śliczną twarz, super zgrabną figurę, piękne włosy, gładką skórę itd. Facet szybciej oceni kobietę jako atrakcyjną, czy nawet piękną.
                  Czasem, kiedy siedziałam z kolegami na plaży, czy w knajpie, to prosiłam, żeby wskazali podobające im się dziewczyny. Oni pokazywali, podniecali się: och, ta jest świetna, tamta jest super itd., a ja coraz szerzej otwierałam usta ze zdziwienia. Żadnej z tych panienek nie nazwałabym nawet ładną. I skądinąd wiem, że inne kobiety stosują podobnie wyśrubowane kryteria do oceny urody kobiecej. Również w stosunku do siebie samych.
                  • stokrotka_a Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 17:22
                    rekreativa napisała:

                    > Stokrotko, chodziło mi o to, że kobieta hetero jest surowa w ocenie urody nie
                    > tylko męskiej, ale i kobiecej.
                    > Kobieta piękna musi dla niej mieć śliczną twarz, super zgrabną figurę, piękne w
                    > łosy, gładką skórę itd. Facet szybciej oceni kobietę jako atrakcyjną, czy nawet
                    > piękną.
                    > Czasem, kiedy siedziałam z kolegami na plaży, czy w knajpie, to prosiłam, żeby
                    > wskazali podobające im się dziewczyny. Oni pokazywali, podniecali się: och, ta
                    > jest świetna, tamta jest super itd., a ja coraz szerzej otwierałam usta ze zdz
                    > iwienia. Żadnej z tych panienek nie nazwałabym nawet ładną. I skądinąd wiem, że
                    > inne kobiety stosują podobnie wyśrubowane kryteria do oceny urody kobiecej. Ró
                    > wnież w stosunku do siebie samych.

                    Doskonale rozumiem rozumiem odmienność kobiecej i męskiej oceny urody, ale nie mam pojęcia o zjawisku zwanym "beztłuszczową pięknością". :-) Mam oczywiście świadomość, że są ludzie, dla których szkielet obciągnięty skórą może być piękny, ale to przecież jakieś kosmiczne zboczenie. :-)
                    • rekreativa Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 18:12
                      "Doskonale rozumiem rozumiem odmienność kobiecej i męskiej oceny urody, ale nie
                      > mam pojęcia o zjawisku zwanym "beztłuszczową pięknością". :-)"
                      Dlatego właśnie pisałam, że typ "modelka" to jest raczej ideał urody dla kobiet a nie dla facetów, bo one się kierują w ocenie wyglądu innymi kryteriami niż kryteria erotyczne.
                      Kto się zachwyca Anją Rubik? W przeważającej większości dziewczyny.
              • light_in_august Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 14:47
                No tak, jeśli patrzeć wyłącznie na podejście do urody, to kobiety może i są bardziej wymagające - czysto teoretycznie, bo to przeważnie nie ma żadnego przełożenia na wybór partnera.
    • leniwy_pierog Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 17:26
      Zwykle większość jest średnia. Więc pewnie jakieś 60 proc. to faceci średnio przystojni. A faceci w moim typie, tacy, którzy na mnie działają, to pewnie jakieś 5 proc:) Tyle, że to nie są wymagania nierealistyczne, tylko po prostu specyficzne:)
    • coffei.na Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 13.02.13, 17:43
      ten ktory mi sie podobie jest w 100% mega...i to nie chodzi o wyglad,ale o caloksztalt...moj slodki blondynek...:*
      • maga827 Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 14.02.13, 11:13
        Mój ideał faceta to:
        -mądry
        -pewny siebie
        :)
        Ile procent jest takich?
        Szczerze? 10% Naprawdę ;)

        ---
        „Pozwól mi kiedyś popatrzeć twoimi oczami”
        Julio Cortázar „Gra w klasy”
        • stanislaw.smietana Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 22.02.13, 15:08
          tylko tyle?
          znam takich setki
    • anna_sla Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 15.02.13, 21:01
      a jakieś 40%.. mówię z punktu widzenia kasjerki w super-hiper-mega-markecie :P
    • akle2 Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 18.02.13, 11:52
      70% małoprzystojnych
      25% średniaków
      5% mniam mniam,
      ale to z mojego, pokręconego punktu widzenia. Każdy ma własny.
    • kochanic.a.francuza Re: Porozmawiajmy o męskiej urodzie... 22.02.13, 14:27
      Ostatnio mam wrazenie, ze przystojnych to w ogole nie ma. No moze jakis jeden procent. Do tego preferencje charakterologiczne, wyksztalcenie, status spoleczny i dla mnie to moze jakie 0,1 procent by sie nadalo. I zeby nie bylo. Z kobietami jest tak samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja