wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej.

17.07.04, 18:13
No i stało się. Facet mnie rzucił. Nie będę się rozpisywać, rzecz w tym że na
pewno nie ja jedna jestem w takiej sytuacji... Zastosujmy lecznicze działanie
kobiecej rozmowy, zrozumienia: dziewczyny, piszcie to co Wam pomagało i
pomaga, co chcecie usłyszeć gdy jest Wam źle... Tego potrzebuje się w takiej
sytuacji.

Ja sama siebie też tak pocieszam. I dlatego mówię sobie: nie dam się! Nie
poddam się!! Jestem silna i dam sobie radę.
    • ruda_szczurka Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 17.07.04, 19:07
      Cholera jasna.. liczyłam na dowcip lub przepis kuracji odmładzającej....
      Wcale nie poczułam się lepiej ;(

      Niech pomyślę.. co takiego mi pomagało..?
      obrzydzanie go sobie na wszelkie możliwe sposoby, przypominanie wszystkich wad,
      resetowanie informacji o zaletach i całkowite ucięcie kontaktu...

      oczywiście, ze dasz sobie rade!
      Trzymaj sie cieplutko ;)
    • kohol Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 11:14
      Więc tak: najpierw się spić i wyryczeć. Potem kupić sobie dobrą kawę, książkę,
      ciuch lub kosmetyk (w zalezności od preferencji). I gadać, gadać, gadac dużo z
      innymi facetami (byle nie na drażliwy temat, ot, tak sobie). Umówić się z
      którymś na przykład.
      Puścić sobie Glorię Gaynor "I will survive" i tańczyć nago z kieliszkiem wina w
      dłoni (uwaga na czerwone - może plamić).
      • julia001 Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 17:17
        kohol napisała:
        >dłoni (uwaga na czerwone - może plamić).
        Skoro będzie tańczyć nago, to ciężej będzie coś poplamić :)))

        Popieram. Najpierw się wypłakać a potem pomyśleć tylko i wyłącznie o sobie. A
        następnym krokiem do wyjścia z dołka było dla mnie rzucenie się w wir
        obowiązków, żeby przestać o tym myśleć.

        Mogę powiedzieć jeszcze tyle, że w najcięższych dla mnie chwilach po rozstaniu
        pomogli mi przyjaciele i Wy, kochani forumowicze, za co Wam serdecznie dziękuję.
        • Gość: kohol Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. IP: *.crowley.pl 20.07.04, 09:27
          julia001 napisała:

          > kohol napisała:
          > >dłoni (uwaga na czerwone - może plamić).
          > Skoro będzie tańczyć nago, to ciężej będzie coś poplamić :)))

          Są trzy rzeczy, które lubią plamić wszystko - wino, barszcz i czarne jagody. Te
          cholerstwa zawsze znajdą sobie coś do poplamienia - ubrania, dywany, obicia :)
      • sita_atlantis Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 18:59
        hmmm... dziękuję... :)
    • undyna Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 11:24
      sita_atlantis napisała:


      > Ja sama siebie też tak pocieszam. I dlatego mówię sobie: nie dam się! Nie
      > poddam się!! Jestem silna i dam sobie radę.
      >
      tak to nigdy nie robię, wydaje mi się, ze to nakręcanie się, pdświadomie
      wypowiadasz coś takiego: "jest mi naprawde ciężko", lepiej o tym nie myśleć,
      lepiej wstac rano i zastanowic się co tu zrobic z tak pieknie rozpoczetym
      dniem...:)))))
    • blanchet Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 11:24
      no to ja Cie pocieszę:
      -Ale schudłaś kochanie, wyglądasz szałowo!!! (pomogło?)
      • sita_atlantis Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 19:00
        Kurczę dziękuje, wzruszyłam się... :) Mimo że próbuję przytyć! ;)
    • luna74 Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 20:55
      Na dobry początek wyryczałam się przy czerwonym winie. A potem mnie olśniło, że
      wreszcie mam czas na własne przyjemności, na początek kino 2 razy w tygodniu,
      wyjazdy w góry, spotkania ze znajomymi i mnóstwo rzeczy, na które wcześniej
      brakowało czasu. Początki są trudne, bo do tej pory było wszystko "we dwoje",
      ale warto się przełamać. Z perespektywy czasu myślę, że zrobił mi ogromną
      przysługę odchodząc, bo zrealizowałam dzięki temu kilka swoich marzeń. No i mam
      teraz przy sobie mężczyznę dla mnie idealnego.
      Na początku była też zmiana fryzury - takie małe coś "dla samej siebie".
      Trzymaj się, będą z tego same plusy! Pozdrawiam
    • sita_atlantis Re: wątek leczniczy... wejdź i poczuj się lepiej. 19.07.04, 22:29
      Wiecie co mi jeszcze pomogło? To że zachował sie jak świnia. Zostawiam za sobą
      świnię, więc co w tym strasznego? ;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja