Stajesz w obronie kobiety - giniesz

16.02.13, 19:47
W nawiązaniu do zabójstwa chłopaka w Łodzi, który stanął w obronie dziewczyny.
Złoto za kłaki, że następnego takiego naiwnego już nie będzie :)
Sprawcy - grzeczne chłopaki same sie zgłosiły i przyznały że to tak niechcący."No nerwowy panie jestem". No i marsze planują co by coś zmienić i przynajmniej co drugiego zabijali a nie jak leci.
Jak dla mnie powinni powiesić jednego na początku Piotrkowskiej a drugiego na końcu.
    • berta-death Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 19:57
      Nie staniesz w obronie, to skończy jak ta w Indiach. Ciężkie jest życie w slumsach. Z jednej strony wszyscy się oburzają segregacji ludności i tworzeniu podziałów i gett a z drugiej strony trochę rozumiem tych ludzi, że chcą się za wszelką cenę odgrodzić od patologii i marginesu społecznego. U nas póki co podziałów nie ma, to jest co jest.
      • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:01
        w obu przypadkach zginęła osoba zaatakowana. Agresor żyje sobie spokojnie.
        • berta-death Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:52
          A sądząc po komentarzach, to jak tylko znajdzie kasę na dobrego (czyt. wpływowego) adwokata, to okaże się, że nie agresor tylko ofiara, nie zaatakował tylko się bronił, nie zabił tylko przekroczył granice obrony koniecznej i dostanie max 2lata w zawieszeniu i znów będzie sobie wesoło hasał po dzielnicy z nożem i wdawał się w bójki.
    • wersja_robocza Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:07
      Tytuł wątku godny Faktu.
      • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:10
        wersja_robocza napisała:

        > Tytuł wątku godny Faktu.

        niestety, oparty na faktcie
        • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 09:00
          gr.eenka napisał:

          > niestety, oparty na faktcie

          Tytuły w "Fakcie" też oparte są na faktach. A twój tytuł oparty jest na tej samej zasadzie, co tytuły w "Fakcie".
          • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 12:31
            stokrotka_a napisała:

            > gr.eenka napisał:
            >
            > > niestety, oparty na faktcie
            >
            > Tytuły w "Fakcie" też oparte są na faktach. A twój tytuł oparty jest na tej sam
            > ej zasadzie, co tytuły w "Fakcie".
            nie wiem , nie znam się
            nie czytam Faktu, ale skoro tak mówisz to pewnie go czytasz
            • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 12:39
              Nie znasz się, ale zasadę stosowaną w Fakcie umiesz stosować. ;-)

              Nie czytam (a dokłądniej - nie czytuję), ale zapoznałam się z tym pismem, żeby nie opierać się na wiedzy z drugiej ręki.
    • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:12
      Moim zdaniem przesadził z reakcją. Dostała w twarz i co z tego? Od tego się nie umiera. Sama mogła oddać. A od wymierzania sprawiedliwości jest sąd. Zresztą czasy rycerzy się skończyły. Bo damy wymarły.
      • stephanie.plum Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:22
        niezbyt mądry komentarz, moim zdaniem.
        • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:30
          Dlaczego? A co on zamierzał zrobić? Przekonać go słownie by ją przeprosił? Niezbyt mądre. Trudno spodziewać się po takim człowieku mądrej reakcji. Udowodnił już że jest głupi i agresywny. Dać mu w pysk? Jeszcze głupsze. Z dwóch powodów. Raz że to przemoc niezgodna z prawem, dwa - pokazał że reaguje agresywnie, trudno więc spodziewać się że przeprosi pod wpływem przemocy. No i jeszcze ta "rycerskość". Sorry, ale rycerze to żyli w średniowieczu. Teraz kobieta to nie przedmiot, nie trzeba jej niańczyć. Nie zaprzeczam, stała się tragedia. Głównie dlatego że chłopak w gorącej wodzie kompany spotkał idiotę i bandytę w jednym.
          • stephanie.plum Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:46
            nie lecę oceniać, bo mnie przy zajściu nie było.

            abstrahując od tego faktu, to powiem ci, że się cieszę, iż mam metr osiemdziesiąt, chodzę krokiem marynarskim i w portkach, i nigdy w obecności brata, chłopaka, znajomego albo męża nie dostałam w pysk od chama,
            bo gdyby mój towarzysz NIE ZROBIŁ NIC - bo sama mogę oddać, a poza tym czynne i adekwatne okazanie oburzenia jest niezgodne z prawem - czułabym się podle.
            gdyby zaś mój towarzysz zginął - czułabym się jeszcze gorzej.

            a głupawe wydało mi się głównie to, że komentarz zakończyłeś ni z gruchy ni z pietruchy wnioskiem o damach.
            • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:57
              Powiem tak - specjalnie piszę trochę prowokacyjnie. Na szczęście nigdy nie znalazłem się w podobnej sytuacji, ale jako retroseksualista mogę go zrozumieć. Jako facet miał problem. W myśl kodeksu Boziewicza powinien bronić swojego honoru. No właśnie, swojego. Kobieta nie ma honoru. To też jest niesprawiedliwe, nieprawdaż? Wracając do meritum to trochę to głupie, bo gdyby mu się udało to sam stałby się przestępcą. Kodeks karny nie przewiduje pojedynków.
              • stephanie.plum Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:03
                co to za ściema, że kobieta nie ma honoru?
                chcesz powiedzieć, że nasze dzisiejsze wyobrażenia na temat tego, jak było w "dawnych czasach" rycerzy i dam, są błędne?

                ja tam honor mam, odziedziczyłam po babci.

                swoją drogą, podoba mi się wyrażenie "retroseksualista".
                jest jeszcze "cisseksualista". w odróżnieniu od trans.
                • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:11
                  Kobieta ma godność a nie honor: ROZDZIAŁ I. Osoby zdolne do żądania i dawania satysfakcji honorowej

                  Art. 1.

                  Pojęciem osoby zdolnej do żądania i dawania satysfakcji honorowej albo krótko: osobami honorowymi lub z angielskiego: gentlemanami nazywamy (z wykluczeniem osób duchownych) te osoby płci męskiej, które z powodu wykształcenia, inteligencji osobistej, stanowiska społecznego lub urodzenia wznoszą się ponad zwyczajny poziom uczciwego człowieka.

                  Uwaga. Określenie powyższe usuwa zatem kobietę z pod mocy obowiązującej przepisów honorowych, dając tym samym wyraz swej średniowiecznej genezie i czyniąc zadość zasadzie francuskiej, określającej kobietę, jako „impropre au duel.
                  • stephanie.plum Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:24
                    coś w tym jest.
                    na studiach ćwiczyłam karate.
                    kiedy przychodziło do sparingów w parach, a nie miałam partnerki, faceci baaardzo niechętnie ze mną ćwiczyli.
                    uznawali widocznie, że babę bić niehonorowo.
                    bo, niestety, niemożliwe, żeby się mnie bali...
                • nie.mam.20 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 00:12
                  > jest jeszcze "cisseksualista". w odróżnieniu od trans.

                  to pewnie sa lewo i prawoskretni?
        • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:31
          stephanie.plum napisała:

          > niezbyt mądry komentarz, moim zdaniem.
          dlaczego? Dość typowy. To kobieta jest winna wszystkiemu. Tu miała wyciągnięte nogi. Jeśli kobiete zgwałcą bo miała spódniczkę. Jeśli mąż bije w domu bo zupa była za słona. Zawsze jest jakieś wytłumaczenie.
          • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:34
            Nie, winny był ten który zabił. Raz że lazł nie patrząc pod nogi, dwa że uderzył osobę 1 i trzy że zabił osobę 2. Ale co tam tak naprawdę zaszło? Ona dostał w twarz. A chłopak poczuł się zobowiązany ją pomścić. Nie bronić a pomścić bo z relacji wynika że pobiegł za napastnikiem. A co by było gdyby mu się udało? Teraz on musiałby ponieść karę.
          • stephanie.plum Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:40
            typowe, właśnie.
            typowe - to nie znaczy, że mądre...
      • xolaptop Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:29
        Rycerzy szkoda, fajni byli, a damy może jeszcze kiedyś powrócą, jeśli kobiety zmądrzeją.
        • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:30
          A czy nie jest to przedmiotowym traktowaniem kobiet?
          • xolaptop Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:36
            Nie. Każdy może postępować mądrze albo niemądrze.
      • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 00:11
        tanebo napisał:

        > Moim zdaniem przesadził z reakcją. Dostała w twarz i co z tego? Od tego się nie
        > umiera. Sama mogła oddać. A od wymierzania sprawiedliwości jest sąd. Zresztą c
        > zasy rycerzy się skończyły. Bo damy wymarły.

        A jednak podziwiam go wiesz? Bo miał zasady, by chronić swoją kobietę, postawić się agresorowi, miał zasady i charakter. I za to zginął. To przykre i bezsensowne!!!
        • leniwy_pierog Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 09:16
          Poza zasadami trzeba mieć jeszcze rozum. Ja przez moje zasady wiele razy oberwałam i bliznę od noża na nodze też mam. Cud, że skończyło się na tym. Z wiekiem nauczyłam się, że czasami warto odczekać i odegrać się w bezpieczniejszych warunkach i z zaskoczenia, jeśli ktoś zrobi mi coś złego, albo jakiejś bliskiej osobie.
          • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 12:43
            on rozum miał w przeciwieństwie do dwóch popaprańców, których miał nieszczęście spotkać na swojej drodze. Powinni odwalać społeczne roboty do końca swoich zafajdanych dni.
            • leniwy_pierog Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 12:55
              Rozum oznacza, że człowiek nie rzuca się na dwóch przeciwników, jeśli nie musi walczyć o czyjeś życie lub zdrowie. Ewentualnie za takie coś, jak uderzenie dziewczyny w twarz wymierza karę później, w dogodnych warunkach, zaskakując przeciwnika i nie dając się namierzyć. Ani rzucanie się na dwóch, ani solidne uszkadzanie ich tak, żeby mieć problemy z prawem o rozumie nie świadczy. Choć jest pięknym gestem dla wszystkich wychowanych na bohaterskich opowieściach o pięknym umieraniu za ideały.
              • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 12:58
                Mimo tego on pokazał pozytywną rzecz - nie zgodził się na wulgarną agresję, a o takie postawy w dzisiejszych zblazowanych czasach trudno. I za to należy mu się szacunek.
                • leniwy_pierog Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 13:02
                  Tak, ale rozumne to nie było. Ja też całe życie byłam narwanie szlachetna, a z perspektywy czasu oceniam niektóre zachowania jako ewidentna głupotę. Walczyć z agresją - jak najbardziej. Ale mądrze. Zapamiętać gościa, znaleźć, solidnie mu przylać i nie dać się złapać - tak jest znacznie mądrzej.
              • magnusg Smieszy mnie takie racjonalne wymadrzanie sie 17.02.13, 16:31
                To sytuacja gdzie panuja mocne emocje, a niE racjonalne podejscie.no ale skoro ty zawsze taka racjonalna jestes, to pewnie nigdy n.p. nie placzesz, nie masz dola itd,bo to przeciez obiektywnie patrzac bez sensu.
                Chlopak zareagowal zrozumiale dla mnie-nie mogl sie liczyc z tym,ze trafi na bandyte-psychopate.
                Pewnie myslal,ze moze sie poszarpia troche,moze dadza sobie po razie, ale napewno nie z tym, ze go nozem potraktuje.
                • leniwy_pierog Re: Smieszy mnie takie racjonalne wymadrzanie sie 17.02.13, 16:33
                  Czyli uważamy to samo. Zareagował instynktownie, emocjonalnie, ale nie racjonalnie. To właśnie napisałam.
      • leniwy_pierog Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 09:10
        Fakt. Należało gościa zapamiętać, wyśledzić i na uboczu nauczyć, dlaczego bicie kogoś po twarzy to bardzo brzydkie zachowanie.
    • fiigo-fago Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 20:32
      Dlatego ja się dziwię ludziom którzy mnie pytają czemu nie chodzę bezbronny jak oni.
      Właśnie dlatego by w razie gdy muszę siebie lub kogoś obronić nie zginąć zostać czy poważnie rannym. To agresorzy będą mieli przechlapane gdy zaatakują mnie, lub jakąś bezbronną osobę w mojej obecności. Już kilka razy obroniłem ludzi przed typami z pod ciemnej gwiazdy, i mam się dobrze.
      • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 12:47
        paralizator jakiś nosisz czy zestaw do zagazowania ?
    • kombinerki.pinocheta Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:09
      Obronie? Kogo?

      Przeciez oni uciekali, a on za nimi pobiegl.

      Glupia smierc. Szkoda chlopaka.
    • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:15
      Grenko
      obawiam się że taka sytuacja zdarzy się i to jescze nie raz,
      ludzie spontanicznie organizują marsz jest to przecież forma wyrażenia współczucia dla osoby, która zginęła, uczczenie jej pamięci a także wyraz oburzenia i braku zgody społeczeństwa na wszechobecne bandyctwo i niemoc policji.

      Co do kary śmierci ( jak mniemam o to Ci chodzi ) jestem przeciw może powinny powstać specjalne kolonie karne ( o zaostrzonym rygorze ) ?
      • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:23
        kolonie karne - w nagrodęza czyjąśśmierć dostają darmowy wikt i opierunek
        chyba sama kogoś zabiję, po jaką cholerę mam przestrzegać kodeksów i norm społecznych i jeszcze by za cośżyć to jeszcze muszę pracować. Taki bandzior nic nie musi i żyje dobrze.
        • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:28
          kolonia karna czyli ciężka praca w kamieniołomach, w Bieszczadach,
          surowe warunki - bez tv,różnych rozrywek,tylko praca, praca o .....mam i modlitwa
          • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:32
            mila2712 napisała:

            > kolonia karna czyli ciężka praca w kamieniołomach, w Bieszczadach,
            > surowe warunki - bez tv,różnych rozrywek,tylko praca, praca o .....mam i modli
            > twa
            myślę, że tansze i skuteczniejsze by było moje rozwiażanie
            • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:39
              Tańsze na pewno ale w Polsce nie ma szansz na uchwalenie kary śmierci.
              Zakładając że mamy karę śmierci - nie zmniejszyłoby to liczby morderstw niestety

              Nienormalne jest to że na utrzymanie morderców i pozostałych przestępców idą większe środki publiczne niż na dzieci z domów dziecka. Lub też nie ma na leki pomocne w leczeniu rzadkich chorób
              • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:42
                widzisz jakie oszczędności dałaby eliminacja bandziorów/
                Wcześniej czy później zostanie ponownie wprowadzona zostanie kara śmierci . Ludzie za bardzo będą się bać ich.
                • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:54
                  Ciekawe czy tylko tego doczekamy ?
                  • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 22:04
                    myślisz, że wcześniej nas zabiją?:)
                    mila2712 napisała:

                    > Ciekawe czy tylko tego doczekamy ?
                    • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 22:07
                      Nie
                      prędzej zawał lub udar ....... lub moja urocza szefowa ( a raczej jej 'urocze' pomysły )
                • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 12:52
                  niekoniecznie. W Stanach, w których kara śmierci funkcjonuje odsetek morderstw nie jest o wiele niższy niż w tych gdzie k.ś. nie ma.
                • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 16:11
                  gr.eenka napisał:

                  > widzisz jakie oszczędności dałaby eliminacja bandziorów/

                  A eliminacja kierowców jeżdzących pod wpływem alkoholu dałaby jeszcze większe oszczędności. Są ich tysiące, a wypadki przez nich powodowane przynoszą ogromne straty. Eliminować ich!

                  > Wcześniej czy później zostanie ponownie wprowadzona zostanie kara śmierci . Lud
                  > zie za bardzo będą się bać ich.

                  Sądzę, że się mylisz. Wprowadzenie tej kary zbliżyłoby nas do Białorusi, a oddaliło od reszty Europy. Oczywiście możliwe jest, że Polska dostanie się w ręce barbarzyńców, którzy wprowadzą karę śmierci, żeby zadowolić żądną krwi publikę, ale to mało prawdopodobne.

                  Statystyki dowodzą, że możliwe jest zmniejszanie liczby zabójstw bez stosowania kary śmierci. Dobrym przykładem jest Nowy Jork, gdzie doprowadzono do znacznego ograniczenia liczby zabójstw, mimo że kara śmierci nie jest tam wykonywana.

                  Z uwagi na relacjonowanie każdego przypadku zabójstwa przez media, ludzie mają wrażenie, że jest coraz gorzej, mimo że tak nie jest.
              • wolverine_14 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 21:26
                Jestem niemal pewien, że choć trochę by ta liczby spadła.

                1. Osoby skazane na ks nie miałyby możliwości już nikogo zabić.
                2. Część osób ks z pewnością odstraszy.
                • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 19:01
                  wolverine_14 napisał:

                  > Jestem niemal pewien, że choć trochę by ta liczby spadła.
                  >
                  > 1. Osoby skazane na ks nie miałyby możliwości już nikogo zabić.

                  Ależ w więzieniu o zaostrzonym rygorze, z którego już by nie wyszły, również nie miałyby szansy zabić zwykłego obywatela

                  > 2. Część osób ks z pewnością odstraszy

                  Raczej nie. Osoby te często są niezrównoważone psychicznie, naćpane albo działają pod presją grupy albo impulsu, nie rozważają na zimno że "za chwilę kogoś zabiję, ale może jednak nie, bo pójdę na krzesło". Nie wiadomo co dzieje się w umyśle psychopaty. Dlatego karcer dla takich do końca życia bez tv, widzeń, harówa w kamieniołomach. To adekwatna kara.
                • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 16:18
                  wolverine_14 napisał:

                  > Jestem niemal pewien, że choć trochę by ta liczby spadła.

                  Ta "niemal pewność" nie jest poparta żadnymi dowodami.

                  > 1. Osoby skazane na ks nie miałyby możliwości już nikogo zabić.

                  A policzyłeś, ile jest przypadków, gdy osoba, która mogłaby być skazana na śmierć za najcięższe zbrodnie, po wyjściu z więzienia zabija kogoś jeszcze? Masz w ogóle jakieś dane na ten temat?

                  > 2. Część osób ks z pewnością odstraszy.

                  Tej pewności nie potwierdzają żadne badania. Ludzie zajmujący się tą dziedziną zawodowo twierdzą, że nie wysokość kary odstrasza tylko jej nieuchronność. Są jednak ludzie, których żadna kara potencjalna nie przestrzaszy, bo oni, popełniając przestępstwo, nie biorą pod uwagę możliwości jakiegokolwiek ukarania.
              • wolverine_14 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 21:32
                > Nienormalne jest to że na utrzymanie morderców i pozostałych przestępców idą wi
                > ększe środki publiczne niż na dzieci z domów dziecka. Lub też nie ma na leki po
                > mocne w leczeniu rzadkich chorób

                Powody są dosyć proste:

                1. Więźnia trzeba pilnować, im więźniowie groźniejsi, tym trzeba ich pilnować bardziej.
                2. Europejski Trybunał praw człowieka bardziej martwi się o komfort więźniów aniżeli o komfort dzieci z domów dziecka czy pacjentów.
                • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 22:20
                  Widzisz tu jakąś logikę bo ja nie.
                  No ale po co przejmować się dziećmi wośp caritas i tak nazbierają pieniedzy

                  i jeszcze dodajmy, że więźniowie się skarżą na to że mają za mało m2 na osobę - skandal
                  • wolverine_14 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 22:44
                    > Widzisz tu jakąś logikę bo ja nie.

                    Pewnie uchwalli takie ustawy myśląc o sobie. Myślę, że ciężko byłoby znaleźć kogoś kto chciałby siedzieć w ciasnej celi :)

                    > i jeszcze dodajmy, że więźniowie się skarżą na to że mają za mało m2 na osobę -
                    > skandal

                    Niektórzy nawet odszkodowania dostają...
                    • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 22:51
                      i to jest cała niesprawiedliwość i ślepota systemu :/

                      i tak mają za dobrze może jeszcze pokoje do intymnych spotkań,
                      bo śluby w więzieniu już mamy

                      • wolverine_14 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:07
                        > i tak mają za dobrze może jeszcze pokoje do intymnych spotkań,

                        W niektórych więzieniach są obecne
                        • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:36
                          ciekawe skąd to wiesz :)
                • kawoosia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 19:18
                  wolverine_14 napisał:

                  > 2. Europejski Trybunał praw człowieka bardziej martwi się o komfort więźniów an
                  > iżeli o komfort dzieci z domów dziecka czy pacjentów.
                  To nie komfort w hotelu ale kasa idąca na zabezpieczenie swołoczy przed ucieczką/zabiciem klawisza/współwięźnia. Trzeba środków żeby to ogarnąć, coraz więcej kryminalistów i to tych bezwzględnych.
              • aka666 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 13:47
                mila2712 napisała:

                > Tańsze na pewno ale w Polsce nie ma szansz na uchwalenie kary śmierci.
                > Zakładając że mamy karę śmierci - nie zmniejszyłoby to liczby morderstw niestet
                > y

                podobnie jak nie ma szans na zmuszenie do pracy - z tego samego powodu zresztą, prawa człowieka czy coś..
        • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 15:43
          gr.eenka napisał:

          > kolonie karne - w nagrodęza czyjąśśmierć dostają darmowy wikt i opierunek
          > chyba sama kogoś zabiję, po jaką cholerę mam przestrzegać kodeksów i norm społe
          > cznych i jeszcze by za cośżyć to jeszcze muszę pracować. Taki bandzior nic nie
          > musi i żyje dobrze.

          No, to jest przynajmniej na chłodno wykalkulowany argument finansowy za karą śmierci. Zabijać przestępców - będzie taniej dla podatnika. Ja poszłabym jeszcze dalej - zabijać przestępców szybko po przeprowadzeniu procesu doraźnego, bo procesy ciągnące się latami angażują bardzo wielu przedtawicieli prawa i ogromnie obciążają kieszeń podatnika. A lincz jest jeszcze tańszy dla podatnika i szybszy. Proponuję usankcjonować prawnie ten typ kary śmierci!
      • fiigo-fago Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:57
        Kara śmierci to bardzo ostateczne i niedobre rozwiązanie. Ileż razy się zdarzyło że niewinny człowiek został poddany każe śmierci, a po jakimś czasie wypływały dowody iż zrobił to ktoś inny.

        Za to podoba mi się rozwiązanie ze stanu Kalifornia w USA. Trzeci wyrok za przestępstwo – dożywocie. Choćby trzecim przestępstwem była kradzież radia z auta.
        • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 22:04
          fiigo-fago napisał:

          > Kara śmierci to bardzo ostateczne i niedobre rozwiązanie. Ileż razy się zdarzył
          > o że niewinny człowiek został poddany każe śmierci, a po jakimś czasie wypływał
          > y dowody iż zrobił to ktoś inny.
          spójrzmy na to z innej strony - ilu winnych zostało ukaranych.
          > Za to podoba mi się rozwiązanie ze stanu Kalifornia w USA. Trzeci wyrok za prze
          > stępstwo – dożywocie. Choćby trzecim przestępstwem była kradzież radia z
          > auta.
          No to chyba zbyt radykalne rozwiązanie ?
          • fiigo-fago Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 23:44
            mila2712 napisała:
            > No to chyba zbyt radykalne rozwiązanie ?

            Jak ktoś jest wielokrotnym recydywistą to myślisz że po kolejnej odsiadce zamieni się w Matkę Teresę? Najprawdopodobniej po kolejnym wyroku wróci na drogę przemocy i kryminału. Wolałabyś takiego recydywistę za kratkami czy by zabił Twoich bliskich?
            • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 10:32
              Jest jeszcze coś takiego jak resocjalizacja.
              Nie mam złudzeń, że wszyscy kryminaliści się zmienią - ale sam przyznaj zdarzają się wyjątki. Nie mozna generalizować. A jeżeli przestępstwo np zabójstwo popełniono powiedzmy w młodości - to też to skreśla człowieka na całe życie?.

              pisząc o zbyt radykalnym rozwiązaniu miałam na myśli przestępstwa typu kradzieże włamania
              a nie morderstwa. W tym przypadku popieram karę dożywotniego więzienia.
              • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 10:41
                A jaki jest tego efekt? Że opłaca się zabić za radio. Zwłaszcza gdy ma się już dwa wyroki.
                • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 10:59
                  czy opłaca się pasuje do zabić ?
                  • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 11:09
                    Tak. Masz dwa wyroki i ktoś cię nakrywa na drobnej kradzieży. Czy go zabijesz czy nie dostaniesz dożywocie. Ale jeśli go zabijesz może unikniesz kary. Podobnie jest np w wielu krajach Afryki gdzie za drobne przewinienie, np kolizję drogową karą jest 30 lat więzienia. I zdarza się że ludzie powodują drobny wypadek - potrącenia pieszego, zatrzymują się i zabijają ofiarę.
                    • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 11:23
                      w naszym kraju już teraz brakuje miejsc w zakładach karnych
                      jeżeli prawo byłoby tak surowe to ktoś prędzej mógłby umrzeć niż doczekłaby się - w kolejce - odsiadki

                      Swoją drogą kary np za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku mogłyby być surowsze ( może coś by to dało )
    • astrofan Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 21:59
      głupie komentarze jak zwykle po fakcie gdy znany cały przebieg

      rozumiem, że faceci z tego forum odwracają głowę gdy łobuzy biją kobiety w ich obecności w twarz, sukces feministek w przeobrażaniu postaw

      dziewczyna dostaje w twarz, chłopak zaskoczony, po chwili biegnie by coś zrobić,nie może inaczej nawet gdyby miał dostać, straciłby twarz, nadziewa się na nożownika. koniec.

      całość twa kilka sekund, działają instynkty, a teraz godzinami będziecie to racjonalizować niczym w szachach



      • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 22:05
        Bo wiesz, tu same maszyny do zabijania piszą :) jak Bond w Quantum of Solace - jest taka scena gdy po przyjeździe do Boliwii zabija zabójcę na balkonie. Wbija mu coś w gardło i przytrzymuje. I jednocześnie rozgląda się po okolicy. Nie ma to jak profesjonalni killerzy.
      • xolaptop Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 22:53
        A wystarczyło, żeby za odchodzącym powiedział coś w stylu: "spierda laj pedale" i nie musiałby za nikim biegać, a i nóż by wcześniej zobaczył.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 16.02.13, 23:52
      Łódź. I wszystko jasne.
      • wilowka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 01:55
        Nie dalej jak 1,5 mca temu w Łodzi dostałam w głowę butelką rzuconą z wieżowca. Pamiętam uczucia z tej chwili swoje i zachowanie mojego Męża. Chodzące opanowanie i spokój - bez wahania rzuciłby się na kogoś kto mi to zrobił (gdyby gnój był w zasięgu i gdyby akurat Mąż nie musiał wzywać do mnie karetki)

        A policja nawet nie przyjechała zakładając, że sprawca nie go wykrycia.

        Co więcej - gdyby sytuacja była odwrotna, pewnie w pierwszej chwili sama rzuciłabym się na napastnika nie myśląc choćby o rozmiarach moich i jego.

        Dlatego: chłopak młody kozaczył, czy nie - nie miał prawa zginąć. Zachował się instynktownie po prostu. A mnie gdyby ktoś podłożył nogę, specjalnie czy przypadkiem nie przyszłoby do głowy lać go po twarzy. Noża też nie noszę. A może trzeba?
    • obrotowy po co szubienica, szkoda ludzi 17.02.13, 05:10
      gr.eenka napisał:
      Jak dla mnie powinni powiesić jednego na początku Piotrkowskiej a drugiego na końcu.

      po co szubienica, szkoda ludzi
      mamy kamieniolomy w Strzegomiu
      tam kamien sie dalej tlucze.
      potrzeba tam zdrowych i silnych.

    • thelma333.3 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 11:39
      powinni, ale żyjemy w takim a nie innym świecie , wiec ich nie powiesza;
      co to tych kłaków, to w tej konkretnej sytuacji wymierzony policzek nosa jej nie złamał, straty na urodzie (ani żadnej innej na zdrowiu) nie będzie; jedyna strata to oczywiście znieważanie kobiety, jej duma i godność, jej obraza;
      co ma zatem zrobić jej mężczyzna, jak zareagować? 3 nad ranem, okolice klubu nocnego; tamtych jest dwóch, są starsi, i na dodatek wykazali już, ze są nieobliczalni uderzając jego dziewczynę;
      ciężka próba dla każdej pary
      świetnie zobrazował to ten film
      www.youtube.com/watch?v=EtvbEtPIGiA
      oczywiście jakby on nic nie zrobił, jego dziewczyna długo - jeśli w ogóle - by mu tego nie wybaczyła; niestety; taki lajf;
      • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 12:47
        Z drugiej strony gdyby udało mu się choć tknąć palcem tych gości byłby przestępcą.
        • magnusg Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 16:37
          Jakim przestepca?Stanal w obronie uderzonej kobiety, wiec mial prawo potraktowac sprawce ataku przemoca.Obrona konieczna moze byc tez udzielona, a nie funkcjonuje tylko wobec bezposrednio zaatakowanego.
          • tanebo Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 17:17
            Zmartwię cię. Każdy atak nie służący bezpośredniemu odparciu ataku jest przestępstwem.
      • rekreativa Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 13:46
        To jest ciężka sytuacja.
        Trzeba się zastanowić, co jest ważniejsze, zdrowie i życie mojego faceta, czy mój tzw honor i trochę strachu, którego bym się najadła, gdyby mi jakiś kolo na ulicy dał z liścia.
        Ja w tej sytuacji chwyciłabym chłopaka za ubranie i nie pozwoliła biec za tamtymi bandytami.
        Nawet gdyby nie dostał nożem, to z bójki dwa na jeden mógłby i tak wyjść ciężko poturbowany.
        • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 15:30

          Pewnie teraz chłopcy policji mówią, że gdyby tamten nie leciał za nimi to by się nic nie stało.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 18:18

            gr.eenka napisał:

            >
            > Pewnie teraz chłopcy policji mówią, że gdyby tamten nie leciał za nimi to by si
            > ę nic nie stało.

            To on jeszcze za nimi biegł żeby "sprawiedliwość wymierzyć"??!!!
            W takim wypadku to oni mogli by się na obronę konieczną powoływać.

            A ta sytuacja to jest tak zwana "głupia sprawa". Czyli nikt tego nie planował (nawet morderca), nikt się takiego obrotu sprawy nie spodziewał... I głupio wyszło...
            • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 21:23
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              >
              > gr.eenka napisał:
              >
              > >
              > > Pewnie teraz chłopcy policji mówią, że gdyby tamten nie leciał za nimi to
              > by si
              > > ę nic nie stało.
              >
              > To on jeszcze za nimi biegł żeby "sprawiedliwość wymierzyć"??!!!
              > W takim wypadku to oni mogli by się na obronę konieczną powoływać.
              >
              > A ta sytuacja to jest tak zwana "głupia sprawa". Czyli nikt tego nie planował (
              > nawet morderca), nikt się takiego obrotu sprawy nie spodziewał... I głupio wysz
              > ło...
              >
              nie wiem czy leciał za nimi, mógł krok zrobić i coś krzyknąć że bandziory.
              Ale też pomyślałam ,ze mogliby powiedzieć, że chciał ich pobić i no musieli się bronić :)
              dobrze, że nóż ze sobą mieli.
    • magnusg Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 16:20
      solidaryzuje sie z takimi mordercami.
      KS to jedyna kara,ktora daje poczucie sprawiedliwosci rodzinom ofiar.Dlatego prawie zawsze w USA rodziny ofiar chca byc obecne przy egzekucji sorawcow.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 17:55
        Czyż to nie paradoks, że w kraju w którym większość obywateli akceptuje karę śmieci za najcięższe przewinienia jej nie ma? O dziwo od 5 lat nikt nie robił na ten temat badań w Polsce.... Najnowsze badanie jakie na szybko znalazłem pochodzi z 2007 od CBOS gdzie stwierdzono poparcie dla kary śmierci w Polsce na poziomie 63%, dezaprobatę dla tej idei wyraziło 31% badanych.

        • zeberdee28 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 21:17
          Naprawdę chciałbyś przyznać prawo do prowadzenia postępowań i zasądzania kary śmierci wymiarowi sprawiedliwości i policji które są przeżarte nepotyzmem i niekompetencją ?
          • gr.eenka Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 21:20
            myślisz, że te przeżarte nepotyzmem i niekompetencją przestrzegają prawa?
            • zeberdee28 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 21:35
              Od kary śmierci trzymałbym każdy wymiar sprawiedliwości z daleka. Dożywocie jest gorszą karą pod względem dotkliwości, natomiast kara śmierci to igrzyska dla tłuszczy, duża pokusa na budowanie kapitału politycznego niekoniecznie w oparciu o silne dowody. Środowiska prawnicze są bardzo upolitycznione w każdej demokracji, należy trzymać je z daleka od efektownych narzędzi budowania szybkiego populistycznego poparcia.
              • kombinerki.pinocheta Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 21:59
                > Od kary śmierci trzymałbym każdy wymiar sprawiedliwości z daleka. Dożywocie jes
                > t gorszą karą pod względem dotkliwości,

                Mozliwosc przyznawania kary smierci bys im nie dal, ale juz pietnastaka czy dozywocie - wedlug ciebie dotkliwsze kary - moga wklepac do papierow?

                >natomiast kara śmierci to igrzyska dla
                > tłuszczy, duża pokusa na budowanie kapitału politycznego niekoniecznie w oparci
                > u o silne dowody

                Skoro tak jest to dlaczego zadna partia nie zabiega o jej wprowadzenie? Nawet dla czystego populizmu? PO zebrala podpisy i je zniszczyla.
                Dobrze wiemy, ze nie ma najmniejszych szans aby wprowadzic to w zycie. Nie w obecnej, przezartej lewicowa ideologia, europejskiej polityce.

                > acji, należy trzymać je z daleka od efektownych narzędzi budowania szybkiego po
                > pulistycznego poparcia.

                Co w tym zlego?
                Taki Palikot dostal 10%, bo obiecal sciagnac krzyz, zalegalizowac maryche i wprowadzic do szkol wychowanie seksualne. To jest dopiero czysty populizm. Elektorat postepowej lewicy poszedl w ciemno i mamy przyglupow w sejmie.
                • zeberdee28 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 22:22
                  Mozliwosc przyznawania kary smierci bys im nie dal, ale juz pietnastaka czy doz
                  > ywocie - wedlug ciebie dotkliwsze kary - moga wklepac do papierow ?
                  To są kary odwracalne - wolność można zwrócić, życia nie.
                  >
                  > Skoro tak jest to dlaczego zadna partia nie zabiega o jej wprowadzenie? Nawet d
                  > la czystego populizmu? PO zebrala podpisy i je zniszczyla.
                  > Dobrze wiemy, ze nie ma najmniejszych szans aby wprowadzic to w zycie. Nie w ob
                  > ecnej, przezartej lewicowa ideologia, europejskiej polityce.

                  Jedna partia usilnie zabiega o jej wprowadzenie. Znacznie mniej usilnie zabiega o odcięcie Polski od funduszy unijnych. Przecież takie mocarstwo jak Polska powinno wg tej partii olać wszelką lewacką unię i zostać liderem światowym. Ale jakoś nie było widać w ruchach tej partii silnych chęci wystąpienia z Unii Europejskiej. Dobre lewackie posady jakoś można przyjąć, korek na nos przynajmniej jest biało-czerwony, taki bogopatriotyczny .
                  > Co w tym zlego?
                  > Taki Palikot dostal 10%, bo obiecal sciagnac krzyz, zalegalizowac maryche i wpr
                  > owadzic do szkol wychowanie seksualne. To jest dopiero czysty populizm. Elektor
                  > at postepowej lewicy poszedl w ciemno i mamy przyglupow w sejmie.

                  Dostrzegasz różnicę między ścięciem komuś głowy a ściąganiem krzyża w sejmie i uczeniem o antykoncepcji ? Nie dostrzegasz. Szkoda, bo niegłupi z ciebie człowiek.
              • gr.eenka Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 08:52
                To rozsądne uzasadnienie dlaczego nie wprowadzać kary śmierci.
                Nie mniej jednak, ja mam wrażenie, że przestępcy nie boją się kary za swoje czyny. Nadal popełniają przestępstwa. W takim przypadku powinno się jednak eliminować takie osobniki zagrażające pozostałym ludziom. Prawo wobec nich jest bezsilne. Wymiar sprawiedliwości ogranicza się tylko do stwierdzenia, że winny i zrobił źle. Reszta to tłumaczenie ludziom, o wyższości sprawiedliwości i prawa nad złem, która ma się objawiać łaską wobec skazańca i karą pozbawienia go wolności przez X czasu. Przecież my - ludzie nie jesteśmy tacy sami jak ci przestępcy. Tylko, że bandzior ma to gdzieś , posiedzi, odpocznie, dokarmi się i wyjdzie by ponownie zabić.
          • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 21:37
            A komuż to teraz powierzasz prowadzenie postępowań i orzekania kar, jeśli nie przeżartej niekompetencją i nepotyzmem policji i wymiarowi sprawiedliwości?
            Tak, wiem, omyłkowe uśmiercenie kogoś ma większy ciężar, ale 10 letni pobyt w pierdlu wskutek nieprawidłowej pracy prokuratury to też nie jest pryszcz.
          • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 21:46
            Dodam, że sama jestem przeciwko karze śmierci, ale z całkiem innych powodów niż ewentualna pomyłka sądu.
            Z takich mianowicie, że kara śmierci nie spełnia swojego zadania odstraszającego. Statystyki FBI pokazują wręcz coś odwrotnego: w stanach z karą śmierci wskaźnik morderstw jest wyższy niż w tych bez kary śmierci i co więcej ta różnica się od lat 90-tych pogłębiła.
            • wolverine_14 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 17.02.13, 22:50
              > Z takich mianowicie, że kara śmierci nie spełnia swojego zadania odstraszająceg
              > o. Statystyki FBI pokazują wręcz coś odwrotnego: w stanach z karą śmierci wskaź
              > nik morderstw jest wyższy niż w tych bez kary śmierci
              i co więcej ta różnica si
              > ę od lat 90-tych pogłębiła.

              1. Jest to nieprawda. W niektórych stanach gdzie obowiązuje ks jest wyższy współczynnik zabójstw niż w niektórych stanach, w których on nie obowiązuje i na odwrót.

              2. To nic nie pokazuje. Liczba zabójstw zależy do bardzo wielu czynników. Obowiązywania w danym stanie kary śmierci bądź nie jest jedynie jednym z wielu czynników wpływających na ilość morderstw. Nawet w Polsce gdzie obowiązuje wszędzie takie samo prawo masz - zależnie od reginu - skrajnie różną liczbę morderstw oraz innych przestępstw.
              • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 12:43
                Danych sobie z sufitu nie wzięłam. Masz tu link:
                www.deathpenaltyinfo.org/deterrence-states-without-death-penalty-have-had-consistently-lower-murder-rates
                Na jakiej podstawie twierdzisz, że te dane są nieprawdziwe?

                " Liczba zabójstw zależy do bardzo wielu czynników"
                Jasne, że tak. Ale zwolennicy wprowadzenia kary śmierci powołują się między innymi na to, że taka kara działa odstraszająco, co jest nieprawdą.
                Już bardziej by do mnie przemówił ten prosty argument, że niektórzy ludzie po prostu zasługują na śmierć (np. seryjni mordercy czy gwałciciele).

                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 12:57

                  > Już bardziej by do mnie przemówił ten prosty argument, że niektórzy ludzie po p
                  > rostu zasługują na śmierć (np. seryjni mordercy czy gwałciciele).

                  Oczywiście. Ale przy życiu utrzymuje sie ich z powodów praktycznych.
                  Kara śmierci jest kosztowna, a co gorsza - nieodwracalna. A błędy się zdarzają. w usa gdzieniegdzie dochodziły do 10% skazanych.
                  • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:26
                    Dlatego, gdyby już wprowadzać karę śmierci, to tylko w wyjątkowych przypadkach specyficznych zbrodni i tylko tam, gdzie wina oskarżonego jest niewątpliwa, czyli istnieją niepodważalne dowody (ślady biologiczne z DNA, nagrania, które pokazują np. jak sprawca się znęca nad ofiarą itp. )
                    Dlatego też wskazałam na seryjnych morderców czy gwałcicieli, bo w tych przypadkach, kiedy podejrzany wpadnie, to zwykle jest już multum dowodów łączących go ze zbrodniami.
                    Poza tym tego typu przestępcy to są osobowości psychopatyczne, na które nie działa żadna resocjalizacja czy terapia, więc szansa na poprawę w praktyce wynosi 0, a prawdopodobieństwo recydywy to 90 parę procent.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:44

                      rekreativa napisała:

                      > Dlatego, gdyby już wprowadzać karę śmierci, to tylko w wyjątkowych przypadkach
                      > specyficznych zbrodni i tylko tam, gdzie wina oskarżonego jest niewątpliwa, czy
                      > li istnieją niepodważalne dowody (ślady biologiczne z DNA, nagrania, które poka
                      > zują np. jak sprawca się znęca nad ofiarą itp. )

                      I tak będą luki, dziury i pomyłki. No bo skoro wina oskarżonego jest NIEWĄTPLIWA i trafia on "na krzesło", to znaczy że w wypadkach innych skazanych jest WĄTPLIWA?
                      Rozumiem zamysł, ale nie da się tak systemu prawnego skonstruować.


                      > Poza tym tego typu przestępcy to są osobowości psychopatyczne, na które nie dzi
                      > ała żadna resocjalizacja czy terapia, więc szansa na poprawę w praktyce wynosi
                      > 0, a prawdopodobieństwo recydywy to 90 parę procent.

                      Oczywiście - dlatego nie mówimy o KARZE, mówimy o skutecznym usunięciu zagrożenia ze społeczeństwa. Moim zdaniem dożywocie wystarcza. Po prostu koszty przekraczają korzyści z wprowadzenia KS. Za KS sa najczęściej ludzie którzy pragną prostej zemsty. Rozumiem ich emocje, ale nie widzę powodu aby tą chęć zemsty odzwierciedlać w kodeksie.
                      Aha - jak najbardziej jest za zemstą wykonywaną osobiście poza zakresem prawa.
                      Czyli np. odstrzelenie łba gwałcicielowi na sądowym korytarzu przez kogoś z rodziny.
                      • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:02
                        Wiesz, ja też jestem raczej przeciw karze śmierci, a za bezwzględnym dożywociem (czyli żadnych takich, że jak się będzie grzecznie zachowywał, to może go zwolnią).
                        Natomiast powiem Ci, że kiedy sobie czytam czy oglądam o niektórych zbrodniach, to rozumiem też ludzi, którzy po prostu chcą zemsty.
                        Tyle tylko, że jeśli byś odstrzelił gwałciciela Twojej żony na sądowym korytarzu, to sam byś wylądował na 15 lat za kratkami i jeszcze pogłębił cierpienie swoich bliskich.
                        Więc i tak źle i tak niedobrze.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:09
                          > Tyle tylko, że jeśli byś odstrzelił gwałciciela Twojej żony na sądowym korytarz
                          > u, to sam byś wylądował na 15 lat za kratkami i jeszcze pogłębił cierpienie swo
                          > ich bliskich.

                          Zgadza się.
                          Ale chodzi o osobistą odpowiedzialność za ZEMSTĘ. Bo tego oczekujemy od kary śmierci, tylko aby odpowiedzialność za to spłynęła na "system" czyli na nikogo. Sama idea zamaskowanego kata stąd się wzięła - z chęci przeniesienia odpowiedzialności za śmierć na "nikogo".
                          A co do odstrzelenia łba - oczywiście też trzeba skalkulować co więcej cierpienia bliskim przyniesie - brak zemsty, czy cena jaką trzeba za nią zapłacić.
                          • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:16
                            "Bo tego oczekujemy od kary śm
                            > ierci, tylko aby odpowiedzialność za to spłynęła na "system" czyli na nikogo."

                            No właśnie niektórzy jakoś nie pomyślą, że tę karę śmierci to jednak KTOŚ wykonuje.
                            Oglądałam kiedyś dokument o polskich katach. Żaden z nich dobrze nie skończył: alkoholizm, przed egzekucją wręcz zalewanie się , nomen omen, w trupa, rozpierducha w życiu osobistym, samobójstwo.
                    • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 16:32
                      rekreativa napisała:

                      > Dlatego, gdyby już wprowadzać karę śmierci, to tylko w wyjątkowych przypadkach
                      > specyficznych zbrodni i tylko tam, gdzie wina oskarżonego jest niewątpliwa, czy
                      > li istnieją niepodważalne dowody (ślady biologiczne z DNA, nagrania, które poka
                      > zują np. jak sprawca się znęca nad ofiarą itp. )

                      O tym czy wina jest niewątpliwa decydują ludzie. Przepisy prawa można interpretować w mniejszym lub większym stopniu, a interpretacji tej dokonują omylni ludzie. Nie da się ustalić takich przepisów, które zagwarantują nieomylność sądów, bo przepisy nie mogą w sposób ścisły odpowiadać przeróżnym sytuacjom i zbiegom okoliczności, które mogą i pojawiają się w życiu. Nawet jeśli sam fakt morderstwa jest bezsprzeczny, to ocena wagi tego czynu zawsze zależy od opinii sądzących. tego nie da się ustalić w ścisły sposób.

                      > Dlatego też wskazałam na seryjnych morderców czy gwałcicieli, bo w tych przypad
                      > kach, kiedy podejrzany wpadnie, to zwykle jest już multum dowodów łączących go
                      > ze zbrodniami.

                      Zdarzało się, że organy ścigania typowały osoby skazane uprzednio za te zbrodnie i "preparowały" dowody na poparcie swoich tez.
                      • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 17:14
                        "O tym czy wina jest niewątpliwa decydują ludzie."
                        Jeżeli masz 5 trupów, z każdego zabezpieczoną np. spermę napastnika, wpada Ci w ręce podejrzany, jego DNA pasuje do DNA z każdej ofiary, a w jego mieszkaniu znajdujesz przedmioty osobiste należące do ofiar oraz dziennik, w którym sprawca opisywał, co robił z ofiarami, to przepraszam, ale gdzie tu jest miejsce na wątpliwości? Spreparowanie takiej ilości dowodów byłoby w praktyce niewykonalne. Spreparowanie tylko jednego dowodu byłoby zaś niewystarczające.
                        Akurat zagadnieniami przestępstw seryjnych interesuję się od dawna i na kilkaset spraw, o których czytałam, zdarzyły się może 2, gdzie istniały jakieś drobne wątpliwości i to nie co do winy oskarżonego, tylko np. co do przypisania mu wszystkich znalezionych w danym kontekście ofiar .
                        Poza tym ja nie popieram kary śmierci i uważam, że perspektywa spędzenia reszty swoich dni w pierdlu jest bardziej przytłaczająca. Szczególnie dla seryjnych przestępców, którzy żyją ze świadomością, że już nigdy nie będą mogli zrealizować swoich chorych fantazji.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 17:20
                          > Akurat zagadnieniami przestępstw seryjnych interesuję się od dawna i na kilkase
                          > t spraw, o których czytałam, zdarzyły się może 2, gdzie istniały jakieś drobne
                          > wątpliwości i to nie co do winy oskarżonego, tylko np. co do przypisania mu ws
                          > zystkich znalezionych w danym kontekście ofiar .

                          Ok. w przypadku znanych seryjnych morderców tak jest.
                          Ale jest niestety tak że pod tą samą kwalifikację wpadałyby przypadki dużo bardziej wątpliwe.
                        • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 17:32
                          rekreativa napisała:

                          > Jeżeli masz 5 trupów, z każdego zabezpieczoną np. spermę napastnika, wpada Ci w
                          > ręce podejrzany, jego DNA pasuje do DNA z każdej ofiary, a w jego mieszkaniu z
                          > najdujesz przedmioty osobiste należące do ofiar oraz dziennik, w którym sprawca
                          > opisywał, co robił z ofiarami, to przepraszam, ale gdzie tu jest miejsce na wą
                          > tpliwości? Spreparowanie takiej ilości dowodów byłoby w praktyce niewykonalne.
                          > Spreparowanie tylko jednego dowodu byłoby zaś niewystarczające.

                          Widzisz, opisujesz jakąś konkretną sytuację, wktórej nie ma wątpliwości, ale zapominasz chyba, że przepisy podlegają interpretacji i nie mogą ściśle odzwierciedlić wszystkich realnych sytaucji. A zatem zawsze będzie istniała możliwość wykorzystania przepisów celowo lub przez pomyłkę na niekorzyść oskarżonego. Oczywiście odsetek pomyłek można zmiejszyć, ale wyeliminowanie ich jest niemożliwe. Jest to tylko jeden z argumentów przeciwko karześmierci i nie jest to argument najważniejszy.
                          • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 17:40
                            "Oczyw
                            > iście odsetek pomyłek można zmiejszyć, ale wyeliminowanie ich jest niemożliwe.
                            > Jest to tylko jeden z argumentów przeciwko karześmierci i nie jest to argument
                            > najważniejszy."
                            Dla mnie to w ogóle nie jest argument. Możliwość pomyłek istnieje i bez kary śmierci i istnieć będzie zawsze, bo człowiek omylnym jest.
                            A skazanie na 5 lat więzienia niewinnego człowieka, którego w tym więzieniu np. zgwałcą i on popełni samobója ma ciężar taki sam jak kara śmierci, chociaż w założeniu to "tylko" 5 lat.
                            • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 17:54
                              rekreativa napisała:

                              > A skazanie na 5 lat więzienia niewinnego człowieka, którego w tym więzieniu np.
                              > zgwałcą i on popełni samobója ma ciężar taki sam jak kara śmierci, chociaż w z
                              > ałożeniu to "tylko" 5 lat.

                              Nie zgadzam się z tym. W powyższym przypadku śmierć jest pośrednim skutkiem orzeczenia kary więzienia, a w przypadku kary śmierci omyłkowe zabijanie niewinnych jest wpisane w samą zasadę usankcjonowaną prawnie.
                • wolverine_14 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 19:11
                  > Na jakiej podstawie twierdzisz, że te dane są nieprawdziwe?

                  Dane jako tako są zapewne prawdziwe, po prostu dane to dane, a kwestia ich odbioru czy sposobu analizy to całkiem co innego. Jak sobie zerkniesz jeszcze raz, to zauważysz, że jednak najniższy wskaźnik "Murder rate" jest w stanie gdzie kara śmierci obowiązuje (najwyższy takze).

                  Popatrz sobie jakie potrafią być różnice w dużych miastach wewnątrz jednego stanu :
                  en.wikipedia.org/wiki/United_States_cities_by_crime_rate
                  To, że w w stanach bez KS przeciętnie jest mniej zabójstw nie znaczy, że KS nie działa odstraszająco, po prostu z KS zrezygnowano w tych "spokojniejszych".

                  > Jasne, że tak. Ale zwolennicy wprowadzenia kary śmierci powołują się między inn
                  > ymi na to, że taka kara działa odstraszająco, co jest nieprawdą.

                  Jest prawdą, po prostu nie działa wystarczająco odstraszająco na wszystkich, niektórzy zabijają pod wpływem emocji (których nie potrafili kontrolować w momencie zabójstwa), a inni są jeszcze pewni, że nie zostaną złapani. Nikt nie twierdzi (a przynajmniej nikogo takiego nie znam), że po wprowadzanieu KS nie będzie w ogóle zabójstw. Będą, ale będzie ich mniej niż jakby jej nie było. Jakby kara dożywocia była taka straszna, straszniejsza od kary smierci, to dlaczego w takim razie więźniowie skazani na dożywocie czy długoletnią odsiadkę nie popełniają masowo samobójstw?
                  • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 16:52
                    wolverine_14 napisał:

                    > Nikt nie twierd
                    > zi (a przynajmniej nikogo takiego nie znam), że po wprowadzanieu KS nie będzie
                    > w ogóle zabójstw. Będą, ale będzie ich mniej niż jakby jej nie było.

                    Masz jakieś dane, które dowodzą prawdziwości twojej tezy?

                    > Jakby kar
                    > a dożywocia była taka straszna, straszniejsza od kary smierci, to dlaczego w ta
                    > kim razie więźniowie skazani na dożywocie czy długoletnią odsiadkę nie popełnia
                    > ją masowo samobójstw?

                    Niw wysokość kary jest czynnikiem odstraszającym, tylko jej nieuchronność i przekonanie o tejnieuchronności będące udziałem czlowieka przed popełnieniem przestępstwa. Nie ma sesnu analizowanie "straszności" kary dożywocia w odniesieniu do kary śmierci, czy w odnisieniu do samobójstwa w sytuacji, gdy przestępca został już pojmany i siedzi w więzieniu.
                • wolverine_14 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 19:13
                  > Już bardziej by do mnie przemówił ten prosty argument, że niektórzy ludzie po p
                  > rostu zasługują na śmierć (np. seryjni mordercy czy gwałciciele).

                  To jest już inna para kaloszy.
            • gr.eenka Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 09:00
              Chciałabym wiedzieć czy kara śmierci i stan w którym jest wykonywana nie są jakoś predysponowane do tego? Być może ludzie tam są bardziej agresywni co może wynikaćz uwarunkowań genetycznych. Ameryka to wielki kraj, połączone stany, ludzie różnych kultur - od rodowitych Indian, przywiezionych siłą Afrykanów czy napływowych europejczyków.
              Zarówno Indianie byli różni od spokojnych plemion po agresywne, wojujące. Afrykanie również. Europejczycy, którzy tam popłynęli to również nie byli spokojni ludzie tylko tacy, którzy byli wstanie przeżyć.
              rekreativa napisała:

              > Dodam, że sama jestem przeciwko karze śmierci, ale z całkiem innych powodów niż
              > ewentualna pomyłka sądu.
              > Z takich mianowicie, że kara śmierci nie spełnia swojego zadania odstraszająceg
              > o. Statystyki FBI pokazują wręcz coś odwrotnego: w stanach z karą śmierci wskaź
              > nik morderstw jest wyższy niż w tych bez kary śmierci i co więcej ta różnica si
              > ę od lat 90-tych pogłębiła.
              • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:06
                A wiesz, zwróciłaś uwagę na coś ciekawego.
                Wprawdzie etnicznie to nie wiem, jak się rozkłada zbrodnia w USA, ale z pewnością jest zależność geograficzna: najwyższy wskaźnik zabójstw występuje w stanach na wschodnim wybrzeżu i południowych, najniższy w stanach północnych. Może i jest coś na rzeczy.
                • wolverine_14 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 19:31
                  Mapka, proszę bardzo:

                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a7/Census-2000-Data-Top-US-Ancestries-by-County.svg
      • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 09:10
        magnusg napisał:

        > solidaryzuje sie z takimi mordercami.

        Tania demagogia, chłopcze.

        > KS to jedyna kara,ktora daje poczucie sprawiedliwosci rodzinom ofiar.Dlatego pr
        > awie zawsze w USA rodziny ofiar chca byc obecne przy egzekucji sorawcow.

        No popatrz, jak wspaniale jest w USA - rodziny ofiar mogą doświadczać poczucia sprawiedliwości, patrząc na morderstwo sądowe. Jak wspaniale! Ale jeszcze wspanialej jest w niektórych krajach muzułmańskich - tam egzekucje (ścięcia mieczem, powieszenie, ukamienowanie) odbywają się publicznie, więc poczucie sprawiedliwości jest udziałem żądnych krwi mas. Pewnie też chciałbyś, żeby tak u nas było.

        Nie wiem, czy zauważyłeś, ale USA jest krajem, w którym wskaźnik morderstw jest jednym z najwyższych na świecie pomimo stosowania kary śmierci.
        • gr.eenka Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 09:13
          zauważyłaś jak różny obszar zajmuje USA i Polska?
          • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 09:33
            gr.eenka napisał:

            > zauważyłaś jak różny obszar zajmuje USA i Polska?

            A co to ma do rzeczy? Morderstwa sądowe popełniane są niezależnie od zajmowanego obszaru. Morderstwa wbrew prawu też.
            • magnusg Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 10:15
              Co to sa morderstwa sadowe wedlug ciebie.kazda ks czy tylko ks na niewinnych?
              • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 12:29
                magnusg napisał:

                > Co to sa morderstwa sadowe wedlug ciebie.kazda ks czy tylko ks na niewinnych?

                Każda kara śmierci jest morderstwem sądowym. Mogę zrozumieć, że ktoś popełnia morderstwo w afekcie, ale nie pojmuję, jak można popełnić morderstwo z zimną krwią i to w majestacie prawa. Poza tym niemożliwe jest osiągnięcie 100% pewności, że skazany/-a jest rzeczywiście winny/-a w każdym przypadku. Godzisz się na zabijanie niewinnych ludzi w imię prawa? A gdyby to twoja córka została niesłusznie oskarżona i zamordowna przez wymiar sprawiedliwości, to nie miałbyś żadnych z tym problemów?
                • magnusg Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:49
                  Zabawna jestes dziewczynko.To czym sa kary pieniezne orzekane prze sad-rabunkiem sadowym??A kary pozbawienia wolnosci---tym samym, co pozbawienie wolnosci przez uprowadzenie?

                  Caly czas w twoim tekscie przewija sie jedno-troska o przestepce.Jestes sama z tym srodowiskiem zwiazana?Twoj ukochany siedzi teraz w jakims zakladzie karnym?Czy skad te ciagotki o troske wobec przestepcow?Nijak z twoich postow nie wynika troska o ofiary i ich rodziny.
                  Ryzyko skazania niewinnego w odpowiednio przeprowadzonym procesie sa nikle,Zobacz sobie Japonie-tam nie bylo przypadku skazania niewinnego.W USA niestety byly,ale to tylko swiadczy o tym, ze nalezy system poprawic, a nie zrezygnowac z kary smierci.
                  Natomiast ryzyko stresu i szkod psychicznych u bliskich ofiary bez kary smierci dla sprawcy jest potezne,ale ciebie ofiary niestety nie interesuja.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:52

                    > Natomiast ryzyko stresu i szkod psychicznych u bliskich ofiary bez kary smierci
                    > dla sprawcy jest potezne,ale ciebie ofiary niestety nie interesuja.

                    Czy mogę prosić o opracowanie które pokaże terapeutyczne znaczenie kary śmierci wśród rodziny ofiar przestępców?
                    • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:06
                      Znalazłam coś na temat:
                      www.deathpenalty.org/article.php?id=56
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:11

                        rekreativa napisała:

                        > Znalazłam coś na temat:
                        > rel="nofollow">www.deathpenalty.org/article.php?id=56

                        O, tu mogą być ciekawe źródła, choć stanowistko tej strony jest jasne.
                        • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:23
                          Jeszcze jedna strona:
                          ejusa.org/learn/victims
                          Tu padają konkretne argumenty, dlaczego kara śmierci niekoniecznie pełni rolę terapeutyczną dla rodzin ofiar.
                  • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:46
                    magnusg napisał:

                    > Zabawna jestes dziewczynko.To czym sa kary pieniezne orzekane prze sad-rabunkie
                    > m sadowym??A kary pozbawienia wolnosci---tym samym, co pozbawienie wolnosci prz
                    > ez uprowadzenie?

                    Nie wiem, czy zauważyłeś, chłopczyku, że kary finansowe i kary pozbawienia wolności są odwracalne i nie kłócą się z przykazaniem "nie zabijaj". Kara smierci jest barbarzyństwem popełnianym w majestacie prawa.

                    > Caly czas w twoim tekscie przewija sie jedno-troska o przestepce.Jestes sama z
                    > tym srodowiskiem zwiazana?Twoj ukochany siedzi teraz w jakims zakladzie karnym?
                    > Czy skad te ciagotki o troske wobec przestepcow?Nijak z twoich postow nie wynik
                    > a troska o ofiary i ich rodziny.

                    Ja troszczę się o ludzi, a ty dajesz upust swoim niskim instynktom. A twoje insynuacje o personalnym charakterze są żenujące.

                    > Ryzyko skazania niewinnego w odpowiednio przeprowadzonym procesie sa nikle,Zoba
                    > cz sobie Japonie-tam nie bylo przypadku skazania niewinnego.W USA niestety byly
                    > ,ale to tylko swiadczy o tym, ze nalezy system poprawic, a nie zrezygnowac z ka
                    > ry smierci.

                    Ryzyko takie jest nie do wyeliminowania, ponieważ to ludzie orzekają karę śmierci, a ludzie są omylni i zawsze będą omylni. Jesteś pewnien, że w Japonii nie było pomyłek? Skąd to możesz wiedzieć?

                    > Natomiast ryzyko stresu i szkod psychicznych u bliskich ofiary bez kary smierci
                    > dla sprawcy jest potezne,ale ciebie ofiary niestety nie interesuja.

                    Nienawiść sieje nie mniejsze szkody w psychice ofiar. Myślisz, że wraz ze śmiercią skazańca znika nienawiść? Jeśli tak myślisz, to naiwny jesteś.
                    • magnusg Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 15:53
                      " Nie wiem, czy zauważyłeś, chłopczyku, że kary finansowe i kary pozbawienia woln
                      > ości są odwracalne i nie kłócą się z przykazaniem "nie zabijaj". Kara smierci j
                      > est barbarzyństwem popełnianym w majestacie prawa."-kara pozbawienia wolnosci jest odwracalna?Ciekawa teza?Rozumiem, ze masz maszyne czasu,wsadasz tam goscia ,wymazujesz mu co sie stalo przez ostatnie 10 lat kiedy siedzial w pudle i wszystko jest okay??Bo chyba nie chcesz na serio tutaj twierdzic,ze jakas rekompenstaa pieniezna moze przywrocic komus niewinnemu osadzonemu w wiezieniu ten czas, ktory tam stracil i naprawic szkody,ktorych doznal?
                      Barbarzynstwiem wobec rodzin ofiar jest pozostawienie mordercy przy zyciu i zmuszenie ich do utrzymywania go jeszcze poprzez podatki.

                      "Ja troszczę się o ludzi, a ty dajesz upust swoim niskim instynktom. A twoje ins
                      > ynuacje o personalnym charakterze są żenujące."-dziwne.troski o ofiary nie widac.Najwidoczniej ofiary,to dla ciebie nie ludzie.

                      "Nienawiść sieje nie mniejsze szkody w psychice ofiar. Myślisz, że wraz ze śmier
                      > cią skazańca znika nienawiść? Jeśli tak myślisz, to naiwny jesteś."
                      -jaka nienawisc??Poczucie sprawiedliwosci, a nie nienawisc.I pozwol,ze to oni rozstrzygna,co im daje psychiczny spokoj ,a nie ty czy jakies inne podworkowy psychlozki.

                      Nadal nie odnioslas sie do przykladu Dutrox.Konkretne przypadki obrazuja perfidny system panujacy w UE,gdzie troska o przestepcow jest wazniejsza niz uczucia ofiar i ich bliskich.
                      • tanebo Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 16:00
                        A co się będziemy hamować? Nabijajmy skazanych na pal. A relacje z egzekucji pokazujmy w przedszkolach. Przecież w przedszkolakach powinniśmy umacniać poczucie sprawiedliwości. A nic bardziej jej nie umacnia jak flaki spływające na ziemię. Szybko zabraknie nam skazańców? To proponuję podzielić Polaków na piątki i jedną osobę z piątki i niech wybierają w głosowaniu kto z pośród nich ma być skazany. A co!
                        • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 16:16
                          A za kradzież powinno się publicznie obcinać dłonie. Przecież poczucie sprawiedliwości to rzecz najważniejsza!
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 16:05
                        > > est barbarzyństwem popełnianym w majestacie prawa."-kara pozbawienia woln
                        > osci jest odwracalna?Ciekawa teza?Rozumiem, ze masz maszyne czasu,wsadasz tam g
                        > oscia ,wymazujesz mu co sie stalo przez ostatnie 10 lat kiedy siedzial w pudle
                        > i wszystko jest okay??

                        Oczywiście że nie jest ok. Ale można spróbować niesłuszne uwięzienie zrekompensować finansowo.
                        To jest tylko o jeden rząd wielkości łatwiejsze niż rekompensata za niesłuszną karę śmierci...


                        > Barbarzynstwiem wobec rodzin ofiar jest pozostawienie mordercy przy zyciu i zmu
                        > szenie ich do utrzymywania go jeszcze poprzez podatki.
                        Rozumiem że wskazywane źródła w których rodziny mówią że kara śmierci im nie pomaga ignorujesz? Możesz dać jakieś źródło z drugiej strony? Gdzie rodzina ofiar mówi "dopiero po egzekucji pozbyliśmy się bólu" albo coś w ten deseń?
                        Poza tym - dożywocie JEST TAŃSZE niż kara śmierci. A nawet jeśli to nieprawda (bo na pewno zależy to od tego kto liczy) to nie znaczy że dla pieniędzy należy zabijać.
                        • tanebo Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 16:10
                          Co do ekonomii kary śmierci - kara śmierci tania jest w takich państwach jak Chiny. Bo nie robią długiego procesu. W Japonii, USA by uniknąć pomyłek procesy trwają i po kilkadziesiąt lat. Co znacznie podnosi koszty.
                        • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 16:18
                          Tanebo słusznie zauważył, że w krajach takich jak USA kary śmierci rzadko się wykonuje w szybkim trybie. Zwykle jest tak, że karę orzeczono i zaczyna się seria apelacji skazanego, czasem powtórny proces itd. Wszystko razem może trwać w cholerę długo. Sa tacy skazani, którzy na wykonanie kary śmierci po 20 lat czekają.
                          A przez ten czas kto łoży na utrzymanie więźnia, na apelacje, na inne procedury prawnicze z nim związane? Społeczeństwo.
                      • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 16:11
                        magnusg napisał:

                        > -kara pozbawienia woln
                        > osci jest odwracalna?Ciekawa teza?Rozumiem, ze masz maszyne czasu,wsadasz tam g
                        > oscia ,wymazujesz mu co sie stalo przez ostatnie 10 lat kiedy siedzial w pudle
                        > i wszystko jest okay??Bo chyba nie chcesz na serio tutaj twierdzic,ze jakas rek
                        > ompenstaa pieniezna moze przywrocic komus niewinnemu osadzonemu w wiezieniu ten
                        > czas, ktory tam stracil i naprawic szkody,ktorych doznal?

                        Kara pozbawienia wolności może zostać anulowana, a skazany może odzyskać wolność. Anulowanie kary śmierci po wykonaniu wyroku życia nikomu nie przywróci.

                        > Barbarzynstwiem wobec rodzin ofiar jest pozostawienie mordercy przy zyciu i zmu
                        > szenie ich do utrzymywania go jeszcze poprzez podatki.

                        Barbarzyństwem jest mordowanie ludzi z zimną krwią i pozwalanie, by patrzyli się na to gapie.

                        > -dziwne.troski o ofiary ni
                        > e widac.Najwidoczniej ofiary,to dla ciebie nie ludzie.

                        Ciągnące się przez wile lat procesy mające na celu skazanie mordercy na śmierć są katorgą dla bliskich ofiary. Właśnie dlatego, że są oni ludźmi, aparat państwowy nie powinien serwować im tego dodatkowego cierpienia.

                        > -jaka nienawisc??Poczucie sprawiedliwosci, a nie nienawisc.I pozwol,ze to oni r
                        > ozstrzygna,co im daje psychiczny spokoj ,a nie ty czy jakies inne podworkowy ps
                        > ychlozki.

                        Myslisz sprawiedliwość z barbarzyństwem. Poczytaj sobie wypowiedzi rodzin ofiar, a dowiesz się, że o tym co czują ci ludzie nawet po wykonaniu wyroku.

                        > Nadal nie odnioslas sie do przykladu Dutrox.Konkretne przypadki obrazuja perfid
                        > ny system panujacy w UE,gdzie troska o przestepcow jest wazniejsza niz uczucia
                        > ofiar i ich bliskich.

                        Mylisz się. Ja napisałam, co zrobiłabym w obliczu ofiar Dutroux. Przeczytaj moją wypowiedź jeszcze raz. A ty nadal unikasz odpowiedzi na moje pytania.

                        "perfidny system panujący w UE" hehehe. Zapewne system panujący w Iranie lub Arabii Saudyjskiej jest o wiele lepszy, bo zwyrodnialców dla przykładu zabija się publicznie.
                      • tanebo A mógł już nie żyć 18.02.13, 16:32
                        Mogłaś już mieć jego krew na rękach...
                        • gr.eenka Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:15
                          miał taką samą przeszłość jak ci biedni chłopcy?
                          • tanebo Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:22
                            A co o nim wiesz? Bo wyrok już wydałaś...
                            • gr.eenka Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:36
                              piszą że był studentem, grał na gitarze nie mówią nić że był już znany policji z wcześniejszych przewinień. O tych dwóch wspomnieli że policja ich już znała.
                              • tanebo Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:39
                                No właśnie. A według twoich kryteriów mógł już nie żyć.
                                • tanebo Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:45
                                  Pamiętam z mediów historię chłopaka. Pił piwo z kolegami z klasy w letniej kawiarence. Był w ostatniej klasie liceum. Świetny uczeń. Nawet nie miał mandatów za jazdę bez biletu. I przypętała się lokalna banda kiboli. Kolegów przepłoszyli. Jemu nie dali odejść. Prowodyr kiboli kilkanaście lat go popchnął i bił. Uczeń odepchnął go jeden raz. Kibol się potknął o krzesło i upadając zahaczył głową o kwietnik. Śmierć na miejscu. Był wielokrotnie karany. Groźny. Uczeń dostał kilkanaście lat bezwzględnego więzienia. Sąd uznał że przekroczył granice obrony. Serio, są takie wyroki. A wg ciebie mógłby wisieć...
                                  • gr.eenka Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:55
                                    generalizujesz
                                    • tanebo Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 19:57
                                      Chcę ci tylko udowodnić że prawo stanowią ludzie, a ludzie z zasady są omylni. A w karze śmierci omyłki są bolesne.
                                      • gr.eenka Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 20:21
                                        chcesz powiedzieć ,że ci dwaj są niewinni?
                                        • tanebo Re: A mógł już nie żyć 18.02.13, 20:22
                                          Nie, tego nie powiedziałem.
          • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:35
            Akurat co do obszarów, to i tak wychodzi, że Stany są wyjątkowo morderczym krajem.
            Wskaźnik morderstw w USA to 4,8.
            W Australii 1,0, w Kanadzie 1,6, w Chinach 1,0 - dla porównania.
        • magnusg Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 10:14
          Zadna demagogia tylko fakty.

          "
          > No popatrz, jak wspaniale jest w USA - rodziny ofiar mogą doświadczać poczucia
          > sprawiedliwości, patrząc na morderstwo sądowe. Jak wspaniale! "-drwisz z rodzin ofiar?To typowe dla lobby kryminalistow, ktore troszczy sie caly czas o sprawcow ,a nie ofiary.I tak niestety wyglada wymiar sprawiedliwosci w UE,ze cala troska jest skierowana na przestepcow,a ofiary pozostaja zostawione same sobie.I zebys wiedziala,ze dla rodzin ofiar to jest napewno dobre uczucie wiedziec, ze taki zwyrodnialec juz nigdy im nie zagrozi i ze poniosl sprawiedliwa kare.Napewno lepsze niz zyc ze swiadomoscia,ze moze ucieknie z wiezienia, dozna amnestii czy go kiedys zwolnia, bo przeciez wedlug takich jak trzymanie biedaka dozywotnio w wiezieniu to tez niehumanitarne.Biedaczek z ciezkim dziecinstwem zasluzyl w koncu na druga szanse.Efekty aktualnie widzimy w Belgii,gdzie dzieciobojca Dutrox ubiega sie po 16 latkach o zwolnienie, a rodziony ofiar od nowa zyja w sterachu i przezywaja koszmar.Gdfyby smiec zostal 16 lat temu utylizowany to rodziny by juz mogly na tyle ile sie da temat zamknac i probowac wrocic do jakiejs normalnosci.Dzieki takim jak ty przezywaja powtornie koszmar.

          "Nie wiem, czy zauważyłeś, ale USA jest krajem, w którym wskaźnik morderstw jest
          > jednym z najwyższych na świecie pomimo stosowania kary śmierci."-a Japonia jeden z najnizszych mimo ,ze ks tam tez jest.To nie ma nic wspolnego z ks czy nie.Jak w USA kazdy 16 latek moze miec karabin M16 , a ludzie sa pozbawieni zabezpieczen spolecznych to nic dziwnego,ze jest mnostwo morderstw i przestepstw.
          • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 12:22
            magnusg napisał:

            > Jak wspaniale! "-drwisz z
            > rodzin ofiar?To typowe dla lobby kryminalistow, ktore troszczy sie caly czas o
            > sprawcow ,a nie ofiary.

            Znów tania demagogia. Ja troszczę się o człowieka, a ty dajesz upust swoim niskim instynktom, powołując się na dobro ofiar.

            > I zebys wiedziala,ze dla rodzin ofiar to jest napewno dobre uczucie wiedziec
            > , ze taki zwyrodnialec juz nigdy im nie zagrozi i ze poniosl sprawiedliwa kare.

            Zwyrodnialec skazany na śmierć i zamordowany nigdy już im nie zagrozi, ale nie ma sposobu, by ustrzec się przed zagrożeniem ze strony innych zwyrodnialców. Kara śmierci nie odstrasza zwyrodnialców, bo zwyrodnialcy nie biorą pod uwagę możliwości ukarania w chwili popełniania okropnych zbrodni.

            Dokonanie zemsty nie jest lekarstwem na ból bliskich po stracie kochanej osoby. Nienawiść nie jest lekarstwem

            > Napewno lepsze niz zyc ze swiadomoscia,ze moze ucieknie z wiezienia, dozna amne
            > stii czy go kiedys zwolnia, bo przeciez wedlug takich jak trzymanie biedaka doz
            > ywotnio w wiezieniu to tez niehumanitarne.Biedaczek z ciezkim dziecinstwem zasl
            > uzyl w koncu na druga szanse.Efekty aktualnie widzimy w Belgii,gdzie dziecioboj
            > ca Dutrox ubiega sie po 16 latkach o zwolnienie, a rodziony ofiar od nowa zyja
            > w sterachu i przezywaja koszmar.Gdfyby smiec zostal 16 lat temu utylizowany to
            > rodziny by juz mogly na tyle ile sie da temat zamknac i probowac wrocic do jaki
            > ejs normalnosci.Dzieki takim jak ty przezywaja powtornie koszmar.

            Ponownie tania demagogia. Ty po prostu jesteś pełen nienawiści do ludzi. Ciekawa jestem, czy jesteś praktykujacym chrześcijaninem.

            > a Japoni
            > a jeden z najnizszych mimo ,ze ks tam tez jest.To nie ma nic wspolnego z ks czy
            > nie.Jak w USA kazdy 16 latek moze miec karabin M16 , a ludzie sa pozbawieni za
            > bezpieczen spolecznych to nic dziwnego,ze jest mnostwo morderstw i przestepstw.

            Otóż to! Słusznie zauważyłeś, że poziom przestępczości nie ma nic wspólnego z istnieniem lub brakiem kary śmierci. Chodzi jedynie o realizację krwawej zemsty na przestępcy.
            • magnusg Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 14:01
              Ale co ty ztym zapobieganiem??To nie jest moj glowny argumnet za kara smieci.Ty nie jestes w stanie udowodnic, ze kara smierci nie zapobiega dalszym zbrodniom,a ja nie jestem w stanie udowdnic,ze zapobiega.Chciaz jedno jest na pewne-mna 100% zapobiega wobec skazanego zwyrodnialcy, bo on juz ani w wiezieniu,a nie poza nim nigdy nikomu krzywdy po wykonaniu wyroku nie zrobi.Dla ciebie to pewnie tez demagogia:))Ale wtakim razie zglos sie na ochotnika do pracy w wiezieniu z takimi, ktorzy juz do stracenia nie maja.Zobaczymy czy jestes chetna ponosic ryzyko obcowania z takimi skazanymi.

              " Znów tania demagogia. Ja troszczę się o człowieka, a ty dajesz upust swoim nisk
              > im instynktom, powołując się na dobro ofiar."-nie-ty troszczysz sie o kryminalistow.Ofiary i ich rodziny sa ci obojetne.

              "Dokonanie zemsty nie jest lekarstwem na ból bliskich po stracie kochanej osoby.
              > Nienawiść nie jest lekarstwem"--nie zemsty tylko sprawiedliwego wyroku.I jest jak najbardziej ulga,co potwierdza mnostwo bliskich ofiar.Przykro mi dla ciebie, ale tak wlasnie jest, ze dopiero smierc sprawcy umozliwia im w spokoju spojrzec w przyszlosc.

              "Ponownie tania demagogia. Ty po prostu jesteś pełen nienawiści do ludzi. Ciekaw
              > a jestem, czy jesteś praktykujacym chrześcijaninem."--hahaha.Nie masz zadnych argumentow w tym konretnym przypadku to uciekasz w jakies absurdy.No powiedz tym rodzinom, ktorym ten zbrodniarz Dutrox zabil dzieci, ze to w porzadku, ze on moze ubiegac sie o zwolnienie i ze ks wobec niego jest nieadekwatna.To tak samo jakbys im naplula w twarz.Tu na konkretnym wlasnie przykladzie widac cynizm twojego pogladu wobec ofiar bliskich.Ty im plujesz w twarz.

              "Otóż to! Słusznie zauważyłeś, że poziom przestępczości nie ma nic wspólnego z i
              > stnieniem lub brakiem kary śmierci. Chodzi jedynie o realizację krwawej zemsty
              > na przestępcy."-nigdy nie twierdzilem na 100% ze ma,ale to tez nie jest moj argument za kara smierci.Ty jednak na 100% tez nie jestes w stanie dowiesc,ze nie ma wplywu.Tego sie zbadac nie da.
              • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 15:00
                magnusg napisał:

                > Ale co ty ztym zapobieganiem??To nie jest moj glowny argumnet za kara smieci.Ty
                > nie jestes w stanie udowodnic, ze kara smierci nie zapobiega dalszym zbrodniom
                > ,a ja nie jestem w stanie udowdnic,ze zapobiega.Chciaz jedno jest na pewne-mna
                > 100% zapobiega wobec skazanego zwyrodnialcy, bo on juz ani w wiezieniu,a nie po
                > za nim nigdy nikomu krzywdy po wykonaniu wyroku nie zrobi.Dla ciebie to pewnie
                > tez demagogia:))Ale wtakim razie zglos sie na ochotnika do pracy w wiezieniu z
                > takimi, ktorzy juz do stracenia nie maja.Zobaczymy czy jestes chetna ponosic ry
                > zyko obcowania z takimi skazanymi.

                Zamknięcie na całe życiu w ścisłym odosobnieniu rónież wyklucza możliwość popełnienia zbrodni przez skazanego, a nie trzeba go zabijać.
                >
                > nie-ty troszczysz sie o kryminalistow.Ofiary i ich rodziny sa ci obojetne.

                Doprawdy? Ty lepiej wiesz, o kogo ja się troszczę? Gratuluję wiedzy! Twoja troska jest jedynie zamaskowaną żądzą brutalnego odwetu na przestępcy.

                > -nie zemsty tylko sprawiedliwego wyroku.I
                > jest jak najbardziej ulga,co potwierdza mnostwo bliskich ofiar.Przykro mi dla c
                > iebie, ale tak wlasnie jest, ze dopiero smierc sprawcy umozliwia im w spokoju s
                > pojrzec w przyszlosc.

                A jaki wynik jest sprawiedliwy dla bliskich ofiary? Zabicie sprawcy? Czy zabicie sprawcy wróci życie ofierze? Zniweluje ból bliskich? Zlikwiduje ich złość i nienawiść? Bliscy ofiary mają pełne prawo do swoich negatywnych odczuć, ale psychologowie doskonale wiedzą, że śmierć sprawcy nie leczy żadnych ran, nie daje spokoju.
                >
                > ---hahaha.Nie masz zad
                > nych argumentow w tym konretnym przypadku to uciekasz w jakies absurdy.No powie
                > dz tym rodzinom, ktorym ten zbrodniarz Dutrox zabil dzieci, ze to w porzadku, z
                > e on moze ubiegac sie o zwolnienie i ze ks wobec niego jest nieadekwatna.To tak
                > samo jakbys im naplula w twarz.Tu na konkretnym wlasnie przykladzie widac cyni
                > zm twojego pogladu wobec ofiar bliskich.Ty im plujesz w twarz.

                Ty plujesz w twarz ludziom, gardząc nimi i ich życiem. Ja powiedziałabym również rodzinom ofiar, że zabijanie sprawcy jest czynem, który upodabnia nas do okrutnego mordercy i że to nie jest dorga, którą powinni iść.

                Jesteś chrześcijaninem? Nie wymiguj się od odpowiedzi.

                >"-nigdy nie twierdzilem na 100% ze ma,ale to tez nie jest m
                > oj argument za kara smierci.Ty jednak na 100% tez nie jestes w stanie dowiesc,z
                > e nie ma wplywu.Tego sie zbadac nie da.

                Ja nie muszę niczego dowodzić, ponieważ kara śmierci jest barbarzyństwem i jest to wystarczający agrument za tym, żeby barbarzyństwo to nie było usankcjonowane prawem.

                Odpowiesz, jak byś się czuł, gdyby twoją niewinną córkę skazano i zabito w majestacie prawa?
                • wolverine_14 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 20:35
                  A Ty jakbyś się czuła jakby morderca nieskazany na ks zabił czyjąś córkę? Albo jakby zabił, ponieważ niczego innego niż śmierci się nie boi? Jakbyś się czuła jakby z powodu Twojego nie-barabarzyństwa zginęły niewinne osoby?

                  I nie, osadzenie w więzieniu niczego nie gwarantuje. Zdarzają się morderstwa w więzieniach, zdarzają sie ucieczki z więzień, zdarzają się przedterminowe wyjścia z więzień, albo nawet terminowe ale jakimś cudem diabełek się w aniołka zamienić nie zamienił.
                  • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 09:00
                    wolverine_14 napisał:

                    > A Ty jakbyś się czuła jakby morderca nieskazany na ks zabił czyjąś córkę? Albo
                    > jakby zabił, ponieważ niczego innego niż śmierci się nie boi? Jakbyś się czuła
                    > jakby z powodu Twojego nie-barabarzyństwa zginęły niewinne osoby?

                    Czułabym się fatalnie, ale nie zaczęłabym uważać, że barbarzyństwo w majestacie prawa jest odpowiedzią na barbarzyństwo zwyrodnialców. Wiele różnych zasad społecznych skutkuje śmiercią niewinnych osób. Tego się nie da uniknąć. Weźmy pod uwagę przykład kierowcy złapanego na jeździe pod wpływem alkoholu. Odbiera się mu prawo jazdy na kilka lat, a potem ten człowiek odzyskuje uprawnienia i znów może kogoś zabić. Może również wsiąść do samochodu pod wpływem alkoholu po stracie prawa jazdy i kogoś zabić? Jeśli chcesz, żeby kat w twoim imieniu zabijał mordercę po to żeby ten nie zabił w przyszłości, to powinieneś również popierać karanie śmiercią kierwców jeżdżących pod wpływem alkoholu. Sądzę, że tacy kierowcy odpowiadają w Polsce za więcej zabójstw niż zwyrodniali mordercy? Nie popierasz karania śmiercią kierowców, sprawców wypadków pod wpływem alkoholu? Jak więc się czujesz ze świadomością tego, że z powodu twojego niepopierania giną niewinne osoby?

                    > I nie, osadzenie w więzieniu niczego nie gwarantuje. Zdarzają się morderstwa w
                    > więzieniach, zdarzają sie ucieczki z więzień, zdarzają się przedterminowe wyjśc
                    > ia z więzień, albo nawet terminowe ale jakimś cudem diabełek się w aniołka zami
                    > enić nie zamienił.

                    Oczywiście, nie ma 100% gearancji. Podobnie jak nie ma 100% gwarancji, że nie skazano i nie zabito niewinnej osoby.
                    • wolverine_14 Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 18:59
                      > Czułabym się fatalnie, ale nie zaczęłabym uważać, że barbarzyństwo w majestacie
                      > prawa jest odpowiedzią na barbarzyństwo zwyrodnialców.

                      Czy gdyby dwóch nożowników zaatakowało kogoś Ci bliskiego, ta bliska Ci osoba jednemu z nich wyrwałaby podczas szarpaniny nóz, następnie ugodziłaby tymże nożem kilka razy napastników powodując ich śmierć, to też byś jego zachowanie nazwała barbarzyństwem?

                      > Odbiera się
                      > mu prawo jazdy na kilka lat, a potem ten człowiek odzyskuje uprawnienia i znów
                      > może kogoś zabić.

                      Prawdopdobieństwo kolejnego zabójstwa przez osobę, która spowodowała już wypadek śmiertelny po alkoholu sądzę, że jest jednak znacznie niższe niż w przypadku seryjnego mordercy. A jeżeli dana osoba "nie rokuje", to powinna siedzieć w ciupie/psychiatryku dalej.
                      Zabósjtwo z premedytacją, a zabójstwo z głupoty/lekkomyślności to 2 całkiem inne sprawy. Tak z punktu prawa karnego jak i z punktu moralnego.

                      A temu, żeby się pijany kierowca dwa razy zastanowił przed wsiąściem za kółko jest prosty sposób: bardzo wysoka grzywna/konfiskata samochodu. Bez prawa jazdy jeździć można, bez samochodu czy kasy na paliwo jednak ciężko.

                      > Oczywiście, nie ma 100% gearancji. Podobnie jak nie ma 100% gwarancji, że nie s
                      > kazano i nie zabito niewinnej osoby.

                      W niktórych przypadkach jest w 100% pewności.
                      • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 20.02.13, 08:59
                        wolverine_14 napisał:

                        > Czy gdyby dwóch nożowników zaatakowało kogoś Ci bliskiego, ta bliska Ci osoba j
                        > ednemu z nich wyrwałaby podczas szarpaniny nóz, następnie ugodziłaby tymże noże
                        > m kilka razy napastników powodując ich śmierć, to też byś jego zachowanie nazwa
                        > ła barbarzyństwem?

                        To jest obrona konieczna do odparcia bezpośredniego ataku. Przestępca zamknięty w więzieniu i skazany na śmierć jest już unieszkodliwiony, a jego proces, skazanie i egzekuzja z zimną krwią jest barbarzyństwem.

                        > Prawdopdobieństwo kolejnego zabójstwa przez osobę, która spowodowała już wypade
                        > k śmiertelny po alkoholu sądzę, że jest jednak znacznie niższe niż w przypadku
                        > seryjnego mordercy. A jeżeli dana osoba "nie rokuje", to powinna siedzieć w ciu
                        > pie/psychiatryku dalej.
                        > Zabósjtwo z premedytacją, a zabójstwo z głupoty/lekkomyślności to 2 całkiem inn
                        > e sprawy. Tak z punktu prawa karnego jak i z punktu moralnego.

                        Ale tu nie chodzi o moralność tylko o skutki dla potencjalnych ofiar mordercy czy pijanego kierowcy. Zgadzam się, prawdopodobieństwo recydywy w przypadku pojedynczego kierowcy może być mniejsze niż w przypadku mordercy, ale kierowców jeżdżących po pijaku są dziesiątki jeśli nie setki tysięcy. Ze społecznego punktu widzenia są oni razem wzięci bardzije niebezpieczni niż mordercy. A jeśli ktoś ma problem alkoholowy, to szanse na uleczenie są bardzo małe.

                        > A temu, żeby się pijany kierowca dwa razy zastanowił przed wsiąściem za kółko j
                        > est prosty sposób: bardzo wysoka grzywna/konfiskata samochodu. Bez prawa jazdy
                        > jeździć można, bez samochodu czy kasy na paliwo jednak ciężko.

                        No i co z tego, że jest sposób skoro praktycznie nikt go nie stosuje?

                        > W niktórych przypadkach jest w 100% pewności.

                        W niektórych jest, ale te niektóre 100% przypadki nie zapobiegają zabijaniu niewinnych ludzi w majestacie prawa. To jest horror. Ja nie życzę sobie, żeby ktokolwiek w moim imieniu i za moje podatki zabijał niewinnych ludzi.
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 20.02.13, 09:24

                        > Czy gdyby dwóch nożowników zaatakowało kogoś Ci bliskiego, ta bliska Ci osoba j
                        > ednemu z nich wyrwałaby podczas szarpaniny nóz, następnie ugodziłaby tymże noże
                        > m kilka razy napastników powodując ich śmierć, to też byś jego zachowanie nazwa
                        > ła barbarzyństwem?

                        Na obronę konieczną to nie tylko prawo w każdym państwie, ale i wszystkie religie zezwalają.
                        Tutaj problem moralny ani prawny nie istnieje.


                        > Prawdopdobieństwo kolejnego zabójstwa przez osobę, która spowodowała już wypade
                        > k śmiertelny po alkoholu sądzę, że jest jednak znacznie niższe niż w przypadku
                        > seryjnego mordercy. A jeżeli dana osoba "nie rokuje", to powinna siedzieć w ciu
                        > pie/psychiatryku dalej.

                        Ciekawa koncepcja, ale wcale nie musi byc prawdziwa. Trzeba by sprawdzić ile śmierci spowodowali seryjni mordercy po uwolnieniu, a ile osób zabili recydywiści drogowi (niekoniecznie piani, trzeźwy sprawca wypadku to też morderca).
                        Obawiam się że statystyka twojej teorii nie potwierdzi. Nawet ze "swojego" podwórka mam przykład gościa który dwa śmiertelne wypadki po pijaku spowodował- 2 ofiary a po latach 3 ofiary.
                        > A temu, żeby się pijany kierowca dwa razy zastanowił przed wsiąściem za kółko j
                        > est prosty sposób: bardzo wysoka grzywna/konfiskata samochodu.
                        Wiesz, jeśli kogoś nie odstrasza wiezienie i świadomość że kogoś zabił, to naprawdę - zabór samochodu nic dla niego nie znaczy.

                        > W niktórych przypadkach jest w 100% pewności.
                        Zgadza się. Ale nie można w systemie prawnym utworzyć specjalnego prawa dla tych przypadków 100% pewności. Bo to by oznaczało że w innych sprawach są wątpliwości? A skoro tak, to skąd dożywocie albo 25lat ?
                • magnusg Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 21:42
                  "Zamknięcie na całe życiu w ścisłym odosobnieniu rónież wyklucza możliwość popeł
                  > nienia zbrodni przez skazanego, a nie trzeba go zabijać."-taki skazany nadal ma mozliwosc ucieczki,ma mozliwosc ataku na innych wiezni czy zaatakowania straznikow.Nie ma juz absolutnie nic do stracenia,wiec moze pozwolic sobie na wszystko.Chcialabys pracowacv jako straznik z takimi??Bo ja nie.

                  "Doprawdy? Ty lepiej wiesz, o kogo ja się troszczę? Gratuluję wiedzy! Twoja tros
                  > ka jest jedynie zamaskowaną żądzą brutalnego odwetu na przestępcy.
                  > "-no wiem, bo to widac po twoich wypowiedziach.Caly czas tylko troska o biednych kryminalistow.Moze tez nalezysz do tych kobiet, ktore tacy fascynuja,pisza im lisciki do wiezienia itd??

                  "A jaki wynik jest sprawiedliwy dla bliskich ofiary? Zabicie sprawcy? Czy zabici
                  > e sprawcy wróci życie ofierze? Zniweluje ból bliskich? Zlikwiduje ich złość i n
                  > ienawiść? Bliscy ofiary mają pełne prawo do swoich negatywnych odczuć, ale psyc
                  > hologowie doskonale wiedzą, że śmierć sprawcy nie leczy żadnych ran, nie daje s
                  > pokoju."-prawie przy kazdej egzekucji w USA czlonkowie rodzin ofiar chca byc obecni i wypowiadaja sie pozniej z ulga,ze to w koncu nastapilo.A ty bys sie psychicznie lepiej czula,zer morderca ,ktory zabil ci kogos bliskiego nie zyje, czy ze stanowi nadal potencjalne zagrozenie dla ciebie, bo moze kiedys wyjsc na wolnosc, albo uciec?

                  "Ja nie muszę niczego dowodzić, ponieważ kara śmierci jest barbarzyństwem i jest
                  > to wystarczający agrument za tym, żeby barbarzyństwo to nie było usankcjonowan
                  > e prawem."-usuwanie degeneratow jest ulga dla spoleczenstwa,a nie barbarzynstwem.Barbarzynstwem dla ofiar jest utrzymywanie ich przy zyciu.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 21:45
                    > > nienia zbrodni przez skazanego, a nie trzeba go zabijać."-taki skazany na
                    > dal ma mozliwosc ucieczki,ma mozliwosc ataku na innych wiezni czy zaatakowania
                    > straznikow.Nie ma juz absolutnie nic do stracenia,wiec moze pozwolic sobie na w
                    > szystko.Chcialabys pracowacv jako straznik z takimi??Bo ja nie.

                    Jakieś przykłady?

                    -prawie przy kazdej egzekucji w USA czlonkowie rodzin ofiar chca
                    > byc obecni i wypowiadaja sie pozniej z ulga,ze to w koncu nastapilo.A ty bys si
                    > e psychicznie lepiej czula,zer morderca ,ktory zabil ci kogos bliskiego nie zyj
                    > e, czy ze stanowi nadal potencjalne zagrozenie dla ciebie, bo moze kiedys wyjsc
                    > na wolnosc, albo uciec?
                    Źródło poproszę. Skoro przy prawie każdej egzekucji to nie będzie to żaden problem aby znaleźć.

                    >usuwanie degeneratow jest ulga dla spoleczenstwa,a nie barbarz
                    > ynstwem.Barbarzynstwem dla ofiar jest utrzymywanie ich przy zyciu.
                    A zabijanie niewinnych w majestacie sądu przez pomyłkę lub celowe działanie?
                    Jak to nazwiesz?
                  • stokrotka_a Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 19.02.13, 09:08
                    magnusg napisał:

                    > -taki skazany na
                    > dal ma mozliwosc ucieczki,ma mozliwosc ataku na innych wiezni czy zaatakowania
                    > straznikow.Nie ma juz absolutnie nic do stracenia,wiec moze pozwolic sobie na w
                    > szystko.Chcialabys pracowacv jako straznik z takimi??Bo ja nie.

                    A chciałbyś być katem, uśmiercającym ludzi za pieniądze podatników i żyjącym ze świadomością, że zabijany w majestacie prawa człowiek może być niewinny? Bo ja nie.

                    > -no wiem, bo to widac po twoich wypowiedziach.Caly czas tylko troska o b
                    > iednych kryminalistow.Moze tez nalezysz do tych kobiet, ktore tacy fascynuja,pi
                    > sza im lisciki do wiezienia itd??

                    Ja troszczę się o ludzi i ich życie, nie pałam żądzą mordu jak tłum linczujący przestępcę. Pisałam już, że twoje personalne insynuacje są żenujące.

                    > -prawie przy kazdej egzekucji w USA czlonkowie rodzin ofiar chca
                    > byc obecni i wypowiadaja sie pozniej z ulga,ze to w koncu nastapilo.A ty bys si
                    > e psychicznie lepiej czula,zer morderca ,ktory zabil ci kogos bliskiego nie zyj
                    > e, czy ze stanowi nadal potencjalne zagrozenie dla ciebie, bo moze kiedys wyjsc
                    > na wolnosc, albo uciec?

                    Naprawdę znasz odczucia ludzi, którzy przechodzą przez katorgę wieloletnich procesów, apelacji i oczekiwania na wykonanie kary śmierci? Czytałeś ich wypowiedzi? To nie kara śmierci przynosi ulgę, tylko zakonczenie procesu i wydanie ostatecznego wyroku. Wyrok śmierci jest dal ofiar ostateczny dopiero, gdy zostanie wykonany. Ofiarom można oszczędzić tych cierpień poprzez skrócenie procesów, a tych o karę śmierci nie da się skrócić (no chyba że na Białorusi albo w Iranie).

                    > -usuwanie degeneratow jest ulga dla spoleczenstwa,a nie barbarz
                    > ynstwem.Barbarzynstwem dla ofiar jest utrzymywanie ich przy zyciu.

                    Usuwanie degeneratów poprzez czyny przystające degeneratom to barbarzyństwo.

                    Jesteś chrześcijaninem? Przyjąłbyś ze spokojem skazanie i zabicie twojej niewinnej córki w pomyłkowym procesie?
          • rekreativa Re: Kazdy kto jest przeciwko karze smierci 18.02.13, 13:37
            "To nie ma nic wspolnego z ks czy nie.Jak w USA kazdy 16 latek moze miec karabin M16 , a ludzie sa pozbawieni zabezpieczen spolecznych to nic dziwnego,ze jest mnostwo morderstw i przestepstw. "

            A to jest akurat bardzo słuszna uwaga.
    • alienka20 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 19:22
      Kiedyś wieczorem na spacerze jakiś szczyl próbował wobec nas zaczepek, popchnął mnie przy mijaniu, a na uwagę zareagował standardowym tekstem "za.... Ci?". Brak reakcji sprawił, że poszedł przodem i mieliśmy go cały czas przed sobą na widoku. Trafiło się akurat, że trafiliśmy na patrol i powiedzieliśmy, że młodzieniec przed nami trochę nabuzowany jest i zaczepek szuka. Zgarnęli go do radiowozu, zapytali, czy będziemy szukać sprawiedliwości (pouczenie o prawach), czy po prostu mają go zabrać na komisariat. Daliśmy sobie spokój, ale przynajmniej zyskaliśmy spokój, że za rogiem nie wyładuje się na kimś innym.
      Moim zdaniem facet postąpił lekkomyślnie. Nie pozwoliłabym swojemu na taki pościg, właśnie z obawy, że może mieć ze sobą nóż albo coś podobnie niebezpiecznego w zanadrzu.
      • alienka20 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 19:23
        * że agresor mógłby mieć nóż
    • zeberdee28 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 21:12
      Tych dwóch ma dożywocie gwarantowane - oskarżone zwykłe szczyle i sprawa medialna, wymiar sprawiedliwości zapewne zechce błysnąć. Bardziej ciekawostka niż sprawa do dyskusji - i tak każdy pójdzie za frajerem który mu dziewczynę spoliczkuje i jeden na kilka tysięcy szajbus wyciągnie tę kosę. Normalna rzecz - grunt to nie dać się zastraszyć, zginąć można wszędzie.
    • jeriomina Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 17.02.13, 21:44
      A ja jak zwykle wyskoczę z niepopularnym poglądem - tej całej sytuacji można było uniknąć. Pięć groszy nie dam za to, że dziewczyna nie była "krową" i te nogi, widząc dwóch podejrzanych typów mogła schować. Specjalnie jeden z nich na nią wszedł i się na niej potknął? Wątpliwe.

      I jeszcze jedno. W życiu bym nie chciała, żeby jakiś chłopak/mężczyzna oddał za mnie życie.
      Obrona przed atakiem jest chwalebna ale tutaj słusznie ktoś napisał, od jednego liścia się nie umiera.
      • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 15:38
        jeriomina napisała:

        > A ja jak zwykle wyskoczę z niepopularnym poglądem - tej całej sytuacji można by
        > ło uniknąć. Pięć groszy nie dam za to, że dziewczyna nie była "krową" i te nogi
        > , widząc dwóch podejrzanych typów mogła schować. Specjalnie jeden z nich na nią
        > wszedł i się na niej potknął? Wątpliwe.

        Niewątpliwie dziewczyna jest współwinna morderstwa. Tak jak dziewczyny w za krótkich spódnicach są współwinne dokonanych na nich gwałtach (przecież mogły założyć habit). Ten sam typ rozumowania.
        • jeriomina Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 19:38
          Przykro mi :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 19:50
          stokrotka_a napisała:

          > Niewątpliwie dziewczyna jest współwinna morderstwa. Tak jak dziewczyny w za kró
          > tkich spódnicach są współwinne dokonanych na nich gwałtach (przecież mogły zało
          > żyć habit). Ten sam typ rozumowania.

          równie dobrze możesz nie zamykać na klucz swojego samochodu przed blokiem, nie miej tylko potem do nikogo pretensji, że ci radio ukradną albo nawet cały samochód... oczywiście to nie będzie Twoja wina a złodziei, niemniej Twoja lekkomyślność doprowadzi, że prawdopodobieństwo negatywnego zdarzenia (w tym przypadku kradzieży samochodu) wzrośnie wielokrotnie

          • jeriomina Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 19:52
            Dokładnie. Tylko to miałam na myśli, pisząc, że girę można schować, nie trzeba jej wystawiać na pół ulicy, zwłaszcza jak się zbliżają jakieś podejrzane typy.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:07

              jeriomina napisała:

              > Dokładnie. Tylko to miałam na myśli, pisząc, że girę można schować, nie trzeba
              > jej wystawiać na pół ulicy, zwłaszcza jak się zbliżają jakieś podejrzane typy.

              To jest kwestia odpowiedzialności, ale nie WINY.
              Podobnie jak z gwałtami. Jeśli kobieta ignoruje widoczne sygnały zagrożenia ze strony mężczyzny to jest po części odpowiedzialna za swój los, ale nie winna.

              Ale co do tych nóg - nie wiadomo jak to było. Może specjalnie wyciągnęła, a może to oni specjalnie o jej nogi zahaczyli..
              • jeriomina Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:09
                Ja o winie nie pisałam :)
            • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:15
              jeriomina napisała:

              > Dokładnie. Tylko to miałam na myśli, pisząc, że girę można schować, nie trzeba
              > jej wystawiać na pół ulicy, zwłaszcza jak się zbliżają jakieś podejrzane typy.

              Tak, girę można schować, tak jak można ubrać strój muzułmanki, wychodząc na ulicę i wiedząc, że po ulicach chodzą gwałciciele (potencjalni i recydywiści).
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:37
                stokrotka_a napisała:
                >
                > Tak, girę można schować, tak jak można ubrać strój muzułmanki, wychodząc na uli
                > cę i wiedząc, że po ulicach chodzą gwałciciele (potencjalni i recydywiści).

                Czyli twierdzisz że wszelkie zagrożenia można wesoło ignorować?
                Jeździć bez pasów, wspinać się bez uprzęży. Pić z podejrzanymi typami itp itd?

                Ja jestem zdania że trzeba świadomie obserwować otoczenie i ZMNIEJSZAĆ ekspozycję na ewentualną przemoc. Nie będąc zastraszonym, ale z odpowiedzialności za swój los.
                • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:47
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  > Czyli twierdzisz że wszelkie zagrożenia można wesoło ignorować?
                  > Jeździć bez pasów, wspinać się bez uprzęży. Pić z podejrzanymi typami itp itd?

                  Nie, nie twierdzę. Twierdzę jednak, że kojarzenie wyprostowanych nóg, o które ktoś może zawadzić z możliwością sprowokowania morderstwa to zbyt daleko idąca ostrożność. Poza tym, nie wiemy jak wyglądała dokładnie sytuacja z wyciągniętymi nogami. Sądzę również, że trudno byłoby znaleźć osobę, która nigdy nie siedziała w miejscu publicznym z wyciągniętymi nogami.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:54
                    stokrotka_a napisała:
                    > Nie, nie twierdzę. Twierdzę jednak, że kojarzenie wyprostowanych nóg, o które k
                    > toś może zawadzić z możliwością sprowokowania morderstwa to zbyt daleko idąca o
                    > strożność

                    Oczywiście, to byłby absurd.
                    Bezpośrednio z morderstwem należy kojarzyć fakt iż gość pobiegł "wymierzyć sprawiedliwość"(o ile tak to wyglądało, bo dobrej relacji brak). To było dążenie do starcia, czyli działanie agresywne.

                    Ale chodzi mi bardziej o to stanowisko "nie muszę się na nic oglądać, ani zagrożeń unikać, bo co, mam burkę założyć żeby nie zgwałcili?" To jest po prostu głupie i demagogiczne.
                    • jeriomina Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:59
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


                      > Ale chodzi mi bardziej o to stanowisko "nie muszę się na nic oglądać, ani zagro
                      > żeń unikać, bo co, mam burkę założyć żeby nie zgwałcili?" To jest po prostu głu
                      > pie i demagogiczne.
                      >
                      I w dodatku to jest popadanie w skrajności.
                      Nie da się zmienić świata twierdzeniem, że np. mężczyźni nie powinni dawać się prowokować skąpym ubraniem. Skoro takie przypadki się zdarzają, skoro świat jest taki, że sąd o to pyta, trzeba się z tym pogodzić i postępować tak, żeby nie mieć na sumieniu choć w jednym procencie, że przez nasz głupotę się coś wydarzyło. Powtórzę - w życiu nie wzięłabym na swoje sumienie śmierci kogoś, kto chciał mnie bronić czy pomścić, bo się głupio lub nieostrożnie zachowałam... a gdybym wracała w nocy piechotą sama przez niebezpieczną okolicę i coś złego by mnie spotkało, to też uważałabym, że jestem sama sobie winna. Tak to działa - zaprzeczanie takim mechanizmom to głupota.
                      • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 10:11
                        jeriomina napisała:

                        > I w dodatku to jest popadanie w skrajności.

                        Skrajnością jest uważanie na wyciągnięte nogi, bo ktoś może dokonać morderstwa.

                        > Nie da się zmienić świata twierdzeniem, że np. mężczyźni nie powinni dawać się
                        > prowokować skąpym ubraniem. Skoro takie przypadki się zdarzają, skoro świat jes
                        > t taki, że sąd o to pyta, trzeba się z tym pogodzić i postępować tak, żeby nie
                        > mieć na sumieniu choć w jednym procencie, że przez nasz głupotę się coś wydarzy
                        > ło.

                        Bzdura, gwałciciele nie potrzebują prowokacji, zeby gwałcić, a adwokaci pytający o prowokowanie w przypadku gwałtu mają obowiązek działania na korzyść oskarżonego, więc ich postawa jest zrozumiała. Sąd jednak nie powinien takich pytań dopuszczać ani uwzględniać ich przy wydawaniu wyroku.

                        > Powtórzę - w życiu nie wzięłabym na swoje sumienie śmierci kogoś, kto chcia
                        > ł mnie bronić czy pomścić, bo się głupio lub nieostrożnie zachowałam...

                        Ale o czym ty piszesz? Jaka odpowiedzialność? Przecież normalny człowiek nie bierze pod uwagę morderstwa jako skutku siedzenia z wyprostowanymi nogami.
                      • rekreativa Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 16:49
                        Istnieje taka nauka jak wiktymologia, która skupia się na tym, jakie cechy i zachowania osób mogą je predysponować do zostania ofiarą przemocy, morderstwa, wypadku. Ogólnie wynika z niej, że ofiarą tego lub owego może zostać każdy.
                        Niemniej jest pewna stała grupa zachowań uznawanych za ryzykowne. Takie zachowania to np. udawanie się w nieznane sobie miejsce z obcymi osobami. Powiedzmy dziewczynie na dyskotece dwóch chłopaków proponuje podwiezienie autem do domu. Dziewczyna poznała tych chłopaków 5 minut wcześniej i wsiada z nimi do auta. To jest zachowanie ryzykowne.
                        Akurat rolę stroju kobiecego w przypadku gwałtu bardzo się przecenia. Gdyby wziąć wszystkie zgłoszone gwałty z jednego np. roku, toby się okazało, że większość ofiar w chwili gwałtu było odzianych zwyczajnie (np. dżinsy i sweter), albo strojem nie wyróżniało się z tłumu (dziewczyna w klubie odziana w krótką spódniczkę jest otoczona przez 200 innych dziewczyn odzianych równie skąpo, więc gdzie tu czynnik prowokacyjny? Została zgwałcona, bo miała krótką kieckę? Ale te 200 też miało krótkie kiecki, a ich nie zgwałcono. A może tę jedną zgwałcono dlatego, że sprawiała wrażenie naiwnej i łatwowiernej, takiej, którą będzie można bez trudu gdzieś zwabić i krótka kiecka nie miała tu wiele do rzeczy. )
                        W każdym razie nie przesadzajmy z tymi naszymi możliwościami uchronienia się przed złym i naszą za to odpowiedzialnością, bo dojdziemy do absurdów.
                        A zrzucanie winy za zdarzenie na osobę np. zgwałconą jest procederem bardzo szkodliwym psychologicznie, który może doprowadzić do jeszcze większej tragedii, więc ostrożnie z tym.
                    • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 10:05
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                      > Oczywiście, to byłby absurd.
                      > Bezpośrednio z morderstwem należy kojarzyć fakt iż gość pobiegł "wymierzyć spra
                      > wiedliwość"(o ile tak to wyglądało, bo dobrej relacji brak). To było dążenie do
                      > starcia, czyli działanie agresywne.

                      Myślę, że to pobiegnięcie to było działnie pod wpływem emocji spowodowanych uderzeniem tej dziewczyny w twarz. W takiej chwili rozsądek może się wyłączyć.

                      > Ale chodzi mi bardziej o to stanowisko "nie muszę się na nic oglądać, ani zagro
                      > żeń unikać, bo co, mam burkę założyć żeby nie zgwałcili?" To jest po prostu głu
                      > pie i demagogiczne.

                      Rozpatrujesz mój tekst w oderwaniu od kontekstu. Ja zakładanie burki czy habitu w ramach zapobiegania gwałtom przywołałam w odniesieniu uważania na morderstwo jako potencjalny skutek wyprostowanych nóg. Jedno i drugie jest absurdalne.
          • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 19:57
            jeśli gwałcone są tylko dziewczyny w skąpych ubraniach, zachowujące się prowokacyjnie no to owszem ich wina. Nie sądzę by jednak tak było.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:02
              gr.eenka napisał:

              > jeśli gwałcone są tylko dziewczyny w skąpych ubraniach, zachowujące się prowoka
              > cyjnie no to owszem ich wina. Nie sądzę by jednak tak było.


              niemniej częściej w zęby dostają ci co się stawiają niż ci co odpuszczają

              • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:22
                na pokornych getta zbudowano i wysłano do gazu.
                • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 21:03
                  greenko czy się nie pomyliłaś ?

                  pokorni ?
                  • gr.eenka Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 21:07
                    to inna para kaloszy
                    • mila2712 Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 21:13
                      Grinuś jest 21.13 a ja po całym dniu pracy błagam nie pisz hasłami :p
                • jeriomina Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 21:11
                  Gdy ktoś opowiada bzdury o holocauście robię się agresywna.
                  Bardzo proszę, zamknij swój narząd gębowy i nie wypowiadaj się więcej na ten temat.
          • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:12
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > równie dobrze możesz nie zamykać na klucz swojego samochodu przed blokiem, nie
            > miej tylko potem do nikogo pretensji, że ci radio ukradną albo nawet cały samoc
            > hód... oczywiście to nie będzie Twoja wina a złodziei, niemniej Twoja lekkomyśl
            > ność doprowadzi, że prawdopodobieństwo negatywnego zdarzenia (w tym przypadku k
            > radzieży samochodu) wzrośnie wielokrotnie

            Niezamknięcie samochodu nie czyni z nikogo współodpowiedzialnym za kradzież.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:35
              >
              > Niezamknięcie samochodu nie czyni z nikogo współodpowiedzialnym za kradzież.

              A to ciekawe...
              Bo za brak zabezpieczenia auta przed niepowołanym uruchomieniem jest paragraf

              Art. 46 ust. 5 PoRD
              Kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachować inne środki ostrożności niezbędne do uniknięcia wypadku.
              • stokrotka_a Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 19.02.13, 09:58
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > >
                > > Niezamknięcie samochodu nie czyni z nikogo współodpowiedzialnym za kradzi
                > eż.
                >
                > A to ciekawe...
                > Bo za brak zabezpieczenia auta przed niepowołanym uruchomieniem jest paragraf
                >
                > Art. 46 ust. 5 PoRD
                > Kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed m
                > ożliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachować inne środki
                > ostrożności niezbędne do uniknięcia wypadku.

                Zauważyłeś, że ja napisałam o współodpowiedzialności za kradzież, a ty podałeś paragraf dotyczący niepowołanego uruchomienia i skutków z tym związanych? Zostawienie kluczyków w stacyjce lub samochodzie, może spowodować niepowołane uruchomienie np. przez dziecko i wypadek. Zostawienie otwartego samochodu na pochyłej drodze może spowodować zwolnienie hamulca ręcznego przez dziecko i wypadek. Tu mamy do czynienia z odpowiedzialnością kierowcy. Nie ma jednak współodpowiedzialności kierowcy za kradzież w przypadku celowego działania złodzieja, który nawet przy drzwiach niezamkniętych przez właściciela uruchamia samochód za pomocą różnych nielegalnych metod.
    • robaczywaczeresnia Re: Stajesz w obronie kobiety - giniesz 18.02.13, 20:13
      popieram w 100%!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja