3 randki, moja furia, on milczy...

16.02.13, 22:23
Ostatnio opisywałam tu swoje zdziwienie facetem o tzw. ścisłym umyśle. Na początku potraktowałam go z góry, ale jak też pisałam postanowiłam dać mu szansę, także spotkaliśmy się kolejne 2 razy. I co się okazało na 2 randce? Że jest świetny, zabawny, zdystansowany - byłam zadowolona, że go nie skreśliłam. Potem na 3 spotkanie poszliśmy do kina i też było ok, ale co ja głupia zrobiłam... Jak siedzieliśmy w samochodzie, coś mi się w głowie uroiło, że on (skoro ja już go zaszczyciłam i 2 razy się z nim spotkałam po 1 niezbyt udanej randce) powinien uczynić jakiś gest w moją stronę (nie miałam w głowie dokładnie co to miało by być, ale chciałam żeby trochę pokazał mi, że mu się podobam). No i tak gadaliśmy gadaliśmy, on nic nie zrobił, ja udawałam, że wszystko jest w porządku, pożegnaliśmy się, ja pojechałam do domu swoim autem.

A później napisałam mu smsa: "To było nasze ostatnie spotkanie". On odpisał jak normalny człowiek: "o co Ci chodzi, co zrobiłem nie tak?", a ja na to: "Nic, po prostu Ci się nie podobam, nie pisz do mnie ani nie dzwoń, usuwam Twój numer".

No i przestał się odzywać... Następnego dnia w południe nie wytrzymałam i do niego zadzwoniłam, nie odebrał...
W końcu odezwał się na fb. Wszystko sobie wyjaśniliśmy, ja swoją reakcję tłumaczyłam stresem, on stwierdził, że nie jest zły, ale, że trochę mnie poniosło. Zapytałam czy kończymy to, na co on, że lepiej byłoby się jeszcze widywać i poznać. To było tydzień temu. Raz zaproponował spotkanie na fb - odmówiłam, w walentynki w ogóle się nie odezwał, no i tak jak wcześniej dzwonił codziennie, tak teraz nie dzwoni wcale... Czy da się jeszcze to naprawić? Kurcze, chyba znowu odstraszyłam wartościowego chłopaka...
    • sundry Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:27
      Ja się facetowi nie dziwię, najpierw mówisz że kasujesz numer i ma się nie odzywać, potem wydzwaniasz... Uznałabym Cię za osobę niezrównoważoną.
      • wolverine_14 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:41
        > Ja się facetowi nie dziwię, najpierw mówisz że kasujesz numer i ma się nie odzy
        > wać, potem wydzwaniasz... Uznałabym Cię za osobę niezrównoważoną.

        Ja także :)

    • gr.eenka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:29
      e tam, facet o ścisłym umyśle to sztywaniak i nudziarz
      • kawoosia Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:09
        ależ co Ty opowiadasz. Potrafią być bardzo ;) fantazyjni :D
    • jeriomina Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:32
      Nie rozumiem, o co Ci chodzi???
    • light_in_august Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:33
      Zachowałaś się histerycznie i niepoważnie... Też się tak zachowywałam, tylko że miałam wtedy ok. 20 lat. Jeden biedny rekordzista zaliczył chyba kilkanaście takich moich histerii - braku cierpliwości i wyrozumiałości nie można mu było zarzucić ;)
      A czy się da naprawić? Hmm... Przez jakiś czas odzywaj się i czekaj na reakcję. Może uzna, że to warto dalej to kontynuować, mimo tej wpadki. Ale jeśli umysł ma ścisły, to pewnie odbiera takie komunikaty jednoznacznie i nie będzie zawracał sobie głowy kobietą, którą najpierw ponosi, a potem jej się nagle odmienia...
      • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:36
        Ale myślę, że nawet jeśli jestem niepoważną histeryczną, a bym mu się podobała, to by się odzywał... Co mam zrobić poprosić o spotkanie? Kurcze to takie trochę uwłaczające, myślę że na tym etapie nie powinnam to ja proponować spotkania...
        • xolaptop Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:42
          Żal człowieka, jeśli nadal będziecie się spotykać. Jeszcze o tym nie wie, a już ma pecha.
          • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:44
            Kurcze, ale ja żałuję, że się tak zachowałam, a tak przechodzę chyba teraz najtrudniejszy okres w życiu, o czym ON zresztą wie i właśnie tym tłumaczyłam swoją histerię...
            • sundry Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 13:03
              Moim zdaniem okolice trzeciej randki to nie ten etap, w którym powinno się drugiej osobie zawracać głowę swoimi problemami życiowymi.
              • tais86 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 16:53
                Sundry, 10/10.
        • gr.eenka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:44
          hehehe facet jest tak fajny, ze az spanikowała. ja pewnie tez bym spanikowała :)
        • blond_suflerka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:56
          boskie_cappucino napisała:

          > Ale myślę, że nawet jeśli jestem niepoważną histeryczną, a bym mu się podobała,
          > to by się odzywał...

          Ten tekst pokazuje, że Ty nadal nie rozumiesz co się stało. To charakterystyczne dla osób niedojrzałych emocjonalnie. Otóż osoba dojrzała emocjonalnie szuka takiego też partnera. I możesz się komuś podobać(z wyglądu albo ogólnie biorąc pod uwagę pierwsze wrażenie) ale jak dojrzały facet zobaczy, że dziewczyna jest niestabilna emocjonalnie to przestaje mu się ona podobać. Tak działa rozumowanie dojrzałego człowieka. Ty natomiast pisząc, że gdybyś mu się podobała to by przecież zadzwonił, pokazujesz, że odbierasz miłość raczej neurotycznie- 'nieważne jaki ale raz mi się spodobał więc brnę choćby to było głupie i nierozsądne'.
          • piataziuta Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:59
            Przybijam pionę.
          • krokodil123 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 09:55
            Zgadzam się, nie doczytałam do końcu, może ktoś już to napisał......może autorka DDD?

            Zastanówmy się na chwile jeżeli sytuacja jest odwrotna. Po 2-3 randce facet mi mówi że nić z tego i żebym się więcej do niego nie odzywała. Ok-wtedy przerywam kontakt, przeboleje ale przez głowy mi nie przejdzie prosić się i żebrać żeby następny raz po głowie dostać.

            On ma zdrowe i normalne reakcje.
            • georgia241 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:31
              DDD - Dorosle dzieci dziwaki?
        • kawoosia Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:26
          ależ proponował Ci, z tego co mówiłaś, po tej wpadce randevu a Ty go olałaś.....
          A dla Ciebie uwłaczające jest co dokładnie???? Że nie rzucił się na Cię? Czy że próbował później mimo twojego irracjonalnego i niedojrzałego zachowania spotkać się z Tobą? Wiesz sama, czego tak naprawdę chcesz? :) Otrząśnij się kobieto i sama zaproponuj randkę jeśli Ci na nim zależy, a z tego, co mówisz....... powinno.
          • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:31
            Tak, to myślisz, że to ma jeszcze jakieś szanse?
            No ale uważam momo wszystko, że to on powinien proponowac randki, nie ja ...
            • kawoosia Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:43
              Nie będę oceniać czy ma szanse coś co się nawet na dobrą sprawę nie zaczęło, brak danych. W ogóle dziwi mnie taka postawa że nie zaproszę go na randevu, bo nie.... nie jest myślisz tego wart?
              • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:44
                Mysle, ze jest. Ale nasza znajomosc jest krótka i chciałabym żeby to on o mnie sie starał itd
                • kawoosia Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:48
                  Po odwaleniu na wstępie aktu rodem z Pucciniego będziesz się musiała dziewczę to Ty postarać.
                • krokodil123 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 10:09
                  ".. i chciałabym żeby to on o mnie sie starał itd"

                  Ale co dla ciebie jest staraniem się? Czy tego wiesz konkretnie.
                  Wydaje mi się że ty nie chcesz i nie możesz mieć "normalnego" partnera.
                  Ty szukasz zaburzonych jak ty, tz mają być MOCNE emocje niezależnie jakie.
                  Raz szał hormonów (czujesz się pożądana), później maile że koniec z nami (wtedy otrącona), potem gorące przeprosiny (to ty masz władze i rządzisz nad sytuacją) i znowu w kółko to samo.

                  To niestety nie są normalne relacje i facet NIE ROZUMIE co od niego oczekujesz. A pisze ci jako osoba która była w młodości taka jak ty. Ja też odtrącałam normalnych i szukałam wrażeń. Po 20 lat małżeństwa i 5 lat terapij rozumiem moje wybory i zachowanie wpływali na moje życie.

                  Jesteś przyzwyczajona zazwyczaj z domu/rodziny do huśtawek i mocnych emocjach/adrenaliny i jakby do tego PROWOKUJESZ chłopaka.
                  Ale normalny na to się nie złapie. To jest tak jakby ktoś do ciebie mówił po chińsku i czekał na odpowiedź. Odpowie mu tylko mówiący w tym języku i właśnie to jest opisywane przyciąganie "podobnych".
                  Przyciągniesz taki jak ty-zaburzony, dlatego że będziecie mówić w tym samym języku i wiecie jak się gra w tych gierek.

                  Jesteś młoda, pomysł nad tym, masz czas i całe życie przed sobą, może zawalcz o sobie i pójdź na terapie. Ja zrobiłam to w wieku 40 lat.
                  Jeżeli jesteś z Warszawy dam ci namiar na darmową grupę dla młodych osób 20-26 lat.
                  • light_in_august Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 10:27
                    To działa dokładnie tak, jak opisujesz. Sama działałam w młodości na tych zasadach i naprawdę nie wiem, jakim cudem udało mi się to ze sobą przepracować...
                    • senseiek Z wiekiem poziom testosteronu u kobiet rosnie. 17.02.13, 14:03
                      > To działa dokładnie tak, jak opisujesz. Sama działałam w młodości na tych zasad
                      > ach i naprawdę nie wiem, jakim cudem udało mi się to ze sobą przepracować...

                      Z wiekiem poziom testosteronu u kobiet rosnie.

                      Dlatego z wiekiem sa coraz madrzejsze.. ;)
                    • poezja1983 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 18.02.13, 12:46
                      niektóym udaje się bez terapii, ale tylko nielicznym
                  • pollarek Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 21:39
                    Ano. Dokładnie tak to działa.
                    Ale do zmiany trzeba mieć gotowość, a tą się zyskuje, jak parę razy boleśnie dojadą konsekwencje własnych zachowań.
                    :>
            • wielkafuria Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 08:40
              ty spieprzyłaś ty naprawiasz, proste.
              co to za zasady: facet powinien?
              co on mial wg ciebie w tym aucie zrobic? rzucic sie na ciebie z ustami? wtedy bys mu napisala sms kasuje twoj numer twoje zachowanie nie było mnie godne albo cos w tym rodzaju...
            • sundry Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 13:05
              on powinien proponowac randki, nie ja ...

              W sytuacji, kiedy mu powiedziałaś, że ma nie pisać i nie dzwonić? Masz go za jakiegoś stalkera? Ogarnij się!
        • wielkafuria Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 08:38
          on jest pewnie smiertelnie przerazony ze skoro wywijasz takie akcje normalnie to co bedzie przy okresie albo ciązy...
    • rekreativa Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:41
      Jakoś się nie dziwię, że gość nie dzwoni. Pewnie nie ma ochoty spotykać się z kobietą o mentalności trzynastolatki.
      • oliwija Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 13:19
        rekreativa napisała:

        > Jakoś się nie dziwię, że gość nie dzwoni. Pewnie nie ma ochoty spotykać się z k
        > obietą o mentalności trzynastolatki.

        heheh trzynastolatki maja lepszą mentalnosc... zdcydowanie
    • grassant Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:46
      Kurcze, chyba znowu odstraszyłam wartościowego chłopaka...

      Tak, masz go z bańi.
      • pollarek Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 21:42
        grassant napisał:


        > Tak, masz go z bańi.

        I co gorsza, nie na klacie.
        :DDD
    • blond_suflerka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:50
      No cóż, jak nie popracujesz nad sobą to czekają Cię dalsze kłopoty. Wartościowych będziesz odstraszać a popaprańców przyciągać.
      Nie rozumiem czemu odmówiłaś kiedy zaproponował spotkanie na fb-przecież to była szansa i nie dziwię się, że już potem Cię olał. Zaprezentowałaś się jako mało stabilna dziewczyna z dużym problemem ze sobą także skoro udało Ci się raz go przeprosić a on dalej chciał sie spotkać to musiałaś mieć chyba SUPER ważny powód, żeby się na to spotkanie nie zgodzić. A jeśli taki super ważny powód wystąpił to jeszcze trzeba było mu o tym dokładnie opowiedzieć, żeby wiedział, że to nie jest dalszy ciąg dziwnych zachowań histeryczki.
      Jak on taki świetny to ja bym jeszcze powalczyła ale prawda jest taka, że jeśli on da Ci trzecią szansę to to nie załatwia Twojego problemu. Ty masz problem ze sobą i jak tego nie załatwisz to nie będziesz miała fajnego związku tylko szarpanie lub rozstania.
      • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:56
        no wiem, że mam problem ze sobą... A przez stres ta histeria i niezdecydowanie mi się nasilają, kiedy nie mam żadnych problemów zachowuję się normalnie.
        W jaki sposób mam "pracować nad sobą?"?
        Kurcze uważam, że proponowanie spotkania na fb, jakby się nie mogło normalnie zadzwonić i zapytać, umówić jest takie jakby w złym tonie (tak wiem, że sama zachowuję się jak debilka, a od faceta wymagam, żeby traktował mnie jak księżniczkę).
        • blond_suflerka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:02
          boskie_cappucino napisała:

          > no wiem, że mam problem ze sobą... A przez stres ta histeria i niezdecydowanie
          > mi się nasilają, kiedy nie mam żadnych problemów zachowuję się normalnie.
          > W jaki sposób mam "pracować nad sobą?"?

          Albo kupić dziesięć mądrych książek, przeczytać i strzelić sobie autoterapię;) albo iść do psychologa, określić z czego wynika ta zaniżona samoocena i rozpocząć terapię.

          > Kurcze uważam, że proponowanie spotkania na fb, jakby się nie mogło normalnie z
          > adzwonić i zapytać, umówić jest takie jakby w złym tonie (tak wiem, że sama zac
          > howuję się jak debilka, a od faceta wymagam, żeby traktował mnie jak księżniczk
          > ę).

          Otóż to. Klasyczna niedojrzałość i postrzeganie miłości z pozycji dziewczynki. On ma zrobić to, on ma być taki i taki. Ja nawaliłam ale to nieważne, on nie może mieć żadnego potknięcia, itd itd. Jesteś bardzo skoncentrowana na sobie i póki nie wykonasz tej pracy o której wcześniej pisałam to drugi człowiek będzie Ci służył do zaspokajania Twoich(również irracjonalnych) potrzeb. Po takiej akcji to by się każdy cieszył, że facet w ogóle chciał z Tobą rozmawiać a Ty marudzisz. Skoro zaczepiłaś go na fb i jak rozumiem tam sobie wyjaśniliście sytuację to nie ma nic złego w tym, że tam zaproponował spotkanie.
          • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:06
            Właśnie ostatnie moje doświadczenia z facetami pokazują, że mam syndrom jakiejś pieprz...ej księżniczki. Mam w głowie zakodowane, że mogę się zachowywać w sposób okropny, a facet tylko wtedy będzie mnie wart, jeżeli będzie to wszystko z pokorą znosił.
            • blond_suflerka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:24
              boskie_cappucino napisała:

              > Właśnie ostatnie moje doświadczenia z facetami pokazują, że mam syndrom jakiejś
              > pieprz...ej księżniczki. Mam w głowie zakodowane, że mogę się zachowywać w spo
              > sób okropny, a facet tylko wtedy będzie mnie wart, jeżeli będzie to wszystko z
              > pokorą znosił.

              Poczytaj sobie o niedojrzałości emocjalnej. Przypuszczam, że masz w sobie duży głód miłości i zainteresowania, najpewniej nie dostałaś pewnych rzeczy w dzieciństwie i teraz chcesz to dostać od mężczyzny. To jest ciągła potrzeba bycia zauważoną, ciągła potrzeba, żeby Cię facet zapewniał, że jest zainteresowany, że mu się podobasz, że Cię kocha, itd. Tylko, że takie osoby jak Ty to worek bez dna-Tobie zawsze będzie mało i nie tak. Jedyna rada-przerobić źródło problemu(dzieciństwo albo może pierwsze związki jeśli to one miały na Ciebie taki wpływ) i dojrzeć. Wtedy zainteresowanie i miłość faceta nie będzie tlenem tylko dopełnieniem Ciebie, jako osoby dorosłej.
              • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:37
                A jakie są takie główne zasady "dojrzalego zachowania" możesz mi powiedziec?
                • blond_suflerka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:56
                  boskie_cappucino napisała:

                  > A jakie są takie główne zasady "dojrzalego zachowania" możesz mi powiedziec?

                  Zasada jest prosta-osoba dojrzała emocjonalnie działa i reaguje z pozycji oosby dorosłej a nie dziecka. Taka osoba potrafi zadbać o siebie, o swoje potrzeby i inni ludzie nie są jej potrzebni po to, żeby zaspokoić WSZYSTKIE jej potrzeby i nie odgrywa z nimi w relacji gry: dziecko-dorosły tylko dorosły-dorosły. Dla dojrzałej kobiety mężczyzna nie jest tlenem, nie jest od spełniania jej zachcianek, naprawianie jej świata, dawania tego czego nie dostała od rodziców, nie jest też od pernamentnego wsparcia i zapewniania, że ona jest ważna i on ją kocha. Takie potrzeby mają dzieci, nie osoby dorosłe. Poza tym dojrzała osoba ma taką wewnętrzną równowagę a niedojrzała wewnętrznie się szarpie. Czuje w środku ból i pustkę, chce, żeby facet ukoił ten jej ból, uszczęśliwił ją i jednocześnie bywa dla niego bardzo krytyczna kiedy ten nie spełnia jej oczekiwań dokładnie w taki sposób jak ona to sobie wyobraża. Reagowanie osoby dorosłej to: 'pomyślę o tym, zastanowię się, porozmawiajmy o tym co sprawiło mi przykrość, itd;. Reagowanie z pozycji dziecka to płacz, histeria, obrażania się, milczenie, czekanie na przeprosiny, zmiana nastrojów, poglądów, itd.

                  Osoba niedojrzała emocjonalnie nie dostała czegoś w dzieciństwie co było potrzebne jej do rozwoju (na przykład miłości, akceptacji, uwagi, wsparcia) i zatrzymała się emocjonalnie na etapie dziecka i z pozycji dziecka właśnie odbiera świat i działa(również w relacjach).
                • krokodil123 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 10:13
                  Ha-po krotce, takie jakie prezentuje ten chłopak.
                • to.niemozliwe Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:44
                  Nie oczekujesz, że inni rozwiąża za Ciebie twoje problemy i jednocześnie nie nie winisz innych za swoje emocje, jeśli tych problemów nie rozwiązują. Nie bierzesz odpowiedzialności za cudze emocje, które wywołujesz, ale także wiesz jakie emocje wywołasz, więc z powodu szacunku dla innych umiesz się kontrolować w stopniu wystarczajacym, aczkolwiek nie ograniczajacym Twojej wewnętrznej ekspersji.
        • tais86 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 16:59
          sama dałaś mu kosza smsem, ale propozycja spotkania via facebook jest wg ciebie w złym tonie? brawo
        • poezja1983 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 18.02.13, 12:49
          to zachowuj sięjak na księżniczkę przystało
          i tak jak dziewczyny radzą pomyśl zawczasu o terapii- naprawdę pomaga
    • piataziuta Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 22:55
      O matko ziemio!
      Takie rzeczy jak desperacja należy przed potencjalnymi partnerami ukrywać, kobieto.
      Spaliłaś ten przypadek, ale może w następnym będzie lepiej. :)
    • nick_ze_hej Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:04
      Myślę, że ostatecznie odstraszyłaś faceta. Po takiej akcji na starcie znajomości miał prawo przypuszczać, że w razie jeśli wam nie wyjdzie a on zechce się wycofać, grożą mu setki telefonów, smsów, wystawanie pod oknami, histerie a finalnie może nawet jego ukochany futrzak ugotowany na miękko w kociołku...;)
    • sb_slav Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:18
      Nie jesteś zbyt stabilna emocjonalnie(na poziomie impulsywności pięciolatka), nie chciałbym z kimś takim utrzymywać kontaktów.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:41
        > Nie jesteś zbyt stabilna emocjonalnie(na poziomie impulsywności pięciolatka)

        Dobrze powiedziane! :D
      • kawoosia Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:52
        sb_slav napisała:

        > Nie jesteś zbyt stabilna emocjonalnie(na poziomie impulsywności pięciolatka), n
        > ie chciałbym z kimś takim utrzymywać kontaktów.

        Ale to młodziutka, jak domniemywuję i niedojrzała osóbka. Trzeba dać dziewczątku szansę.
    • gr.eenka Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:27
      tak to juz z facetami jest
    • ipsetta Pytanie 16.02.13, 23:43
      Mam pytanie do Ciebie jako humanistki. Jak uważasz? Po co w szkole czyta się lektury?
    • sweet_pink Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 16.02.13, 23:57
      Cóż Ci napisać? Chyba przede wszystkim "dziękuję". Prawda jest taka, że dziewczyn zachowujących się jak Ty jest sporo. Dzięki temu do takich jak ja (niefochatych) jest kolejka :)

      Wszyscy Ci tu piszą o dojrzałym zachowaniu, ale nie rozumiesz i w zasadzie ciężko to wyjaśnić, bo albo się ma dojrzałość i się rozumie albo nie. W tej konkretnej sytuacji chodzi o totalny brak empatii z Twojej strony dla innych....jakbyś nie rozumiała, że twoje zachowanie może dla innych być bolesne. Serio, ono jest bolesne. Kurde to obrzydliwy, ordynarny kosz smsem, do cholery!!! niżej to już chyba jest tylko zerwanie przez zmianę statusu na fb. To jakie są przyczyny takiego zachowania ma doprawdy niewielki wpływ na to jak przykre one są dla drugiej strony. Twoje powody w żaden sposób Cię nie rozgrzeszają, choć to pewnie miłe, że masz czym się sama przed sobą wybielić. Będziesz się zachowywać w sposób przykry dla innych - będziesz sama. Nie istnieje taka miłość (z wyjątkiem toksycznej miłości u osób współuzależnionych lub ofiar przemocy...czyli sytuacji głęboko patologicznych), która by sprawiała, że ktoś będzie z Tobą czując się co chwilę źle/będąc odtrącanym/wysłuchując histerii. Po prostu nie.

      I ostatnia rzecz: Faceci też lubią czuć że się podobają, udzielne księżniczki dostają tylko ostatnich desperatów.
    • tymma Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 01:14
      Jesteś nastawiona tylko na branie, w Twoim mniemaniu innym od Ciebie nic sie nie należy.
      Domyslam sie, że koleżanką/przyjaciółką jesteś taką samą. Wymagasz, oczekujesz, bierzesz, bierzesz ale nie dajesz nic w zamian, nie liczysz sie z uczuciami innych ludzi, ważne sa Twoje.
      Zwiazek dwojga ludzi (nawet na początku) to przede wszytskim partnerstwo i traktowanie sie na równi, a nie "ja księżniczka a Ty paź, rób tylko to czego oczekuję".
      Jeżeli facet sie do Ciebie jeszcze odezwie, to albo jest zakompleksionym desperatem albo bardzo w Tobie zakochanym.
    • clematite Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 02:58
      Zachowałaś się jak niezrównoważona idiotka, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko trzeba zastanowić się jak to naprawić (jeśli się da).
      Moim zdaniem nie masz co czekać aż facet się odezwie, bo żaden normalny facet w takiej sytuacji nie zadzwoni, teraz to Ty pierwsza musisz wyjść z inicjatywą i jednocześnie musisz liczyć się z tym, że on może odmówić.

      Zastanawia mnie jak dokładnie wyglądało jego zaproszenie na fb (po całej tej Twojej akcji) - on zaproponował spotkanie, Ty odmówiłaś i co? Nie podałaś żadnej kontrpropozycji? Ja w takich sytuacjach zawsze mówię, że np. we wtorek nie dam rady, bo..., ale że w środę bardzo chętnie i czy jemu to odpowiada. Jeśli tak sobie po prostu odmówiłaś i sama nic nie zaproponowałaś to jesteś totalną kretynką :)

      A teraz puknij się porządnie w głowę, zapomnij o swoich chorych zasadach typu 'przez pierwsze pół roku sama nie zaproponuję niczego, bo to on ma za mną latać' i zadzwoń do tego biednego mężczyzny! Jak się zgodzi na spotkanie to odmów 10 razy różaniec. Powodzenia! :)
      • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 17:50
        to było tak, że po tym moim debilnym zachowaniu on się odezwał na fb i powiedział, że ja wymyśliłam coś, o czym on nawet nie pomyślał ani razu ->tekst, że mu się nie podobam i że trochę go to zamurowało moje zachowanie, gdy on się starał, ja nagle zrywam znajomość.

        A później jeszcze kilka razy rozmawialiśmy na fb i za którymś on pisze "będę o tej i o tej w centrum, czy masz ochotę się zobaczyć?". A ja odpisałam, że nie,niczym tego nie uzasadniłam. A prawda jest taka, że chciałam go zobaczyć, ale, po 1. nie zadzwonił, tylko zapytał przez fb, po 2. to miało być za kilka godzin od naszej rozmowy, nie chciałam, żeby pomyślał, że nie mam lepszych zajęć niż latanie na każde jego zawołanie (głupia jestem :P?)

        No i dzisiaj w trakcie rozmowy z Wami, forumowiczami, sama napisałam do niego na fb, czy nie ma ochoty się zobaczyć, ale jeszcze nie odpisał...
        • nick_ze_hej Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:00
          A prawda jest taka, że chciałam go zobaczyć, ale, p
          > o 1. nie zadzwonił, tylko zapytał przez fb, po 2. to miało być za kilka godzin
          > od naszej rozmowy, nie chciałam, żeby pomyślał, że nie mam lepszych zajęć niż l
          > atanie na każde jego zawołanie (głupia jestem :P?)


          Jesteś. Jak but i to z lewej nogi;)
          • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:04
            no ale teraz zaproponowałam, że możemy się zobaczyć...
            • nick_ze_hej Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:11
              Może ciekawość przezwycięży strach i się odezwie;)
        • sumire Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:03
          nie dziwię mu się szczególnie, w takiej sytuacji sama nie paliłabym się do odpisania, albowiem miałabym silne wrażenie, że obcuję z osobą, która nie wie, czego chce.
          nie rozumiem tylko, skąd czepianie się, że napisał na fejsie - sama z nim uprzednio zerwałaś smsem, więc jakby trafił swój na swego :)
    • altz Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 03:57
      Dziewczyno, jesteś zupełnie zielona w te klocki! Oprócz tego, ta wiara we własną wyjątkowość przeplatana z niewiarą, to tragiczny miks. :-)

      Ojej! On jest taki dobry, chyba za dobry dla mnie. Muszę coś zrobić, żeby go pogonić! :-D na pewno nam nie wyjdzie, więc lepiej to zepsuć zawczasu. :-)
      Była taka scenka bodajże w "głupi i głupszy", zatrzymuje się na pustej drodze autokar z pięknymi kobietami, sympatycznymi modelkami, one zapraszają do wspólnej przejażdżki, ale pytają o drogę. Panowie pokazują, wychodzą i marzą, jak to ktoś będzie miał świetnie, jeśli z modelkami pojedzie. :-D

      Facetowi można pokazać, że się na nim zależy. Wypada z jakiegoś powodu dać mu buziaka, nie trzeba się rzucać na niego. Kobieta też może powiedzieć po prostu, że mężczyzna jej się podoba, może się umówić na następne spotkanie. Jest równouprawnienie, mówi zazwyczaj ten bardziej przekonany albo mniej bojaźliwy.

      Przeproś ładnie pana, powiedz, że Ci zależy na nim, ale masz taką niską samoocenę, że wszystko psujesz i jeśli będzie jeszcze chciał z Tobą być, powinien brać to pod uwagę i nie traktować poważnie Twoich wyskoków, a Ty się będziesz od tej pory starała nad tym pracować.
      Prawda was uzdrowi! :-D
    • jacekk13 tobie potrzebny jest psycholog 17.02.13, 09:36
      jesteś niezrównoważona
    • lolcia-olcia Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 10:05
      kto przy zdrowych zmysłach umawia się z furiatką ?
    • grave_digger Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 10:21
      ale durny wątek.
      w ogóle zastanawia mnie fakt, że kobiety, czy mężczyźni, zakładają na forach takie wątki. czy mam u niego szanse? co powinnam zrobić? oceńcie sytuacje? myślałam, że takie rzeczy się czuje, intuicyjnie. a to nie (chyba) forum dla gimnazjalistów. tylko oni mają takie problemy. no, może jeszcze licealiści.
      ile masz lat???
      • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:30
        Takie wątki są po to, żeby powiedzieć o czymś szczerze i z pomocą innych wykrystalizować sobie pogląd na sprawę. Czasami nie chce się pytać o coś np przyjaciół
    • tamtakobieta Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:20
      Ja w ogóle nie pojmuję Twojego toku myślenia, cappucino. Prawda jest taka, że zachowałaś się okropnie i facet ma święte prawo podchodzić do Ciebie teraz z rezerwą, a teksty w stylu "on powinien się starać", "jak ja zaproponuję spotkanie to będzie uwłaczające" pokazują, że naprawdę podchodzisz do sprawy bardzo niedojrzale. Po pierwsze, to ja w ogóle nie rozumem takiego podejścia - to facet ma się starać, i koniec. Bzdura. Oczywiście nie należy się nigdy narzucać, ale nie widzę nic złego w tym, że to ja proponuję facetowi spotkanie - np. kiedy się dobrze dogadujemy i po prostu lubię spędzać z nim czas. Po drugie, w Twojej sytuacji, moim zdaniem, to TY powinnaś pokazać, że zdajesz sobie sprawę z tego co zrobiłaś i chcesz to naprawić, więc jeśli Ci na nim zależy, to schowaj sobie dumę do kieszeni i zrób pierwszy krok. Może on się po prostu boi, że jak znów zechce się z Tobą spotkać, to ponownie zrobisz coś głupiego, i dlatego nie chce wychodzić z inicjatywą.

      Spróbuj spojrzeć na to z szerszej perspektywy, i zejdź trochę na ziemię, pomyśl, co on czuje. Może trochę ostro napisałam, przepraszam, ale chcę Ci po prostu udzielić jakiejś dobrej rady. Następnym razem, przed takim atakiem histerii, weź trzy głębokie oddechy u pomyśl o konsekwencjach. Trzymaj się!
      • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:25
        Nie no spoko, przecież ja wiem, że zrobiłam źle...
        Już ktoś tutaj napisał coś podobnego do Ciebie i ja już mu wysłałam wiadomość, że ja już chcę się spotkać.

        Macie kurcze wszyscy rację, i dziękuję Wam. Teraz po fakcie rozumiem, że źle się zachowałam i go wystraszyłam. Mam nadzieję, że jak się z nim zobaczę to nie zrobię żadnej głupoty, co nie będzie proste, bo będę zestresowana właśnie tym :)
    • lonely.stoner Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:22
      Po takiej zagrywce nie chcialabym raczej sie z toba umawiac- zadatki na swira. Nie zeby Cie urazic- ale czy jak sie zdenerwujesz to zawsze tak emocjonalnie i szybko reagujesz? moze warto by bylo popracowac nad jakims opanowaniem.
    • georgia241 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:29
      Jak jest mądry, to nie zadzwoni. Nie rozumiem, po co miałby iść na 3 randki z osobą, która mu się nie podoba. Dziwny masz tok myślenia.
      • boskie_cappucino Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 11:36
        bo poznaliśmy się przez internt
        • dr.rocco Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 16:19
          Mamy juz podobno inne czasy, jakies zwiazki partnerskie , a tu jeszcze zyja takie ksiezniczki :)
          Niestety jest ich pelno , mysla sobie ze facet to jakis sprzet bez uczuc, nabywa sie go i on zyje juz tylko dla takiej ksiezniczki, jego cel zyciowy to : robic tylko dobrze takiej pannie. Teraz bezposredni do ciebie, jestes prozna i nie doroslas jeszcze. Popracuj sobie nad soba.
    • stara-a-naiwna Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:30
      kurde
      gdybyś byłą facetem nie marnowała bym więcej na Ciebie czasu

      nie lubię osób które mają do mnie pretensje, ze się nie domyśliłam, ze one czegoś chcą (cokolwiek by to nie było w tym samochodzie). Nie lubię zachowań w stylu gó...arowatym = sms o treści więcej się nie spotkamy

      jeśli chcesz być traktowana jak dorosła i poważnie zachowuj się adekwatnie. Zachowując się jak przysłowiowy debil z takowymi będziesz obcowac
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:33
      A później napisałam mu smsa: "To było nasze ostatnie spotkanie". On odpisał jak normalny człowiek: "o co Ci chodzi, co zrobiłem nie tak?"

      Akurat się mylisz.
      Normalny facet nie napisałby "O co Ci chodzi, co zrobiłem nie tak?"
      Normalny facet napisałby OK, i zmienił opis twoje numeru na "Jebnięta, nie odbierać.".
      • senseiek A pozniej placza po forach jacy to faceci sa beee 17.02.13, 18:52
        > Akurat się mylisz.
        > Normalny facet nie napisałby "O co Ci chodzi, co zrobiłem nie tak?"
        > Normalny facet napisałby OK, i zmienił opis twoje numeru na "Jebnięta, nie odbi
        > erać.".

        A pozniej placza po forach jacy to faceci sa beee, ze ich nie chca tknac patykiem.. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja