Gość: m
IP: 193.19.212.*
19.07.04, 15:05
Spotykam sie z meżczyzną, który jest w trakcie sprawy rozwodowej ale nasz
spotkania ograniczaja sie jedynie do "czterech ścian".On nie chce nigdze
wyjchodzic: jakiekolwiek wizyty u znajomych czy nawet spacer nie wchodzą w
grę.Przeciez nie bedziemy demonstrowac swoich uczuc (jezeli jakies są..)na
ulicy.Moze powinnam byc cierpliwa? ale to staje sie bardzo męczące.