kochanic.a.francuza
17.03.13, 06:34
No wiec atrakcyjn kobieta jest tez wygadana, duzo czyta, duzo wie. Lubi sie ladnie ubrac i jest ciekawa swiata. Pogada ze wszystkimi i na kazdy temat. Ma poczucie humoru i potrafi rozsmieszyc. Nikomu na piety nie staje, nie jest zlosliwa, nie obraza, nie krytykuje. Do rany przyloz.
Ale ma jedna wade: mezczyzni lubia z nia gadac: nie dosc, ze mozna pogadac i posmiac sie to jeszcze ladna. No, tego wiekszosc pan, ktore owej kobiety nie znaja, zniesc nie moze. Zaczynaja sie albo: niesnaski miedzy parami, albo ostentacyne zabieranie misia w drugi kat sali, zmuszanie go do calowania i glaskania, oczywiscie, zeby wszyscy widzieli jak miedzy nimi goraco. Nie wnikam co tam w tej parze sie dzieje.
Pytanie jest jak ma zyc kobieta lubiaca towarzystwo i atrakcyjna. Ubieranie sie burke i udawanie glupiej i nudnej nie wchodzi w gre, bo to tak jak pogrzebac se sie za zycia. Unikac rozmow z mezczyznami tez jakies nienaturalne. Moze ktos cos madrego powie?
Acha, kobiety znajace "atrakcyjna kobiete" wiedza, ze sie ona cudzych mezow nie tyka. Problem z paniami znanymi krotko, powierzchownie.
I jeszcze jedno acha: atrakcyjny maz "atrakcyjnej kobiety" takze rozgrzewa kobiety w towarzystwie, na co "atrakcyjna kobieta" tylko sie cieszy: bedzie miala czym polechtac jego meskie ego po powrocie do domu, troche flirtu a mniej zblazowanych twarzy na imprezie zawsze ciut ta impreze mniej nudna robi. Srodowisko takie, ze nikt sie z nikim po toaletach nie ciaga w naglym przyplywie chuci. Czy to na poziomie byc tak ostentacyjnie zazdrosna?