Dlaczego tak sobie robie.

18.03.13, 12:27
nigdy nie mialam faceta.z jednej strony o nim marze i zaczynam odwzajemniac uczucie w fazie poczatkowej, jesli taki sie pojawia, po czym po paru dniach zrywam kontakt,nawet jesli mi odpowiada facet twierdzac, ze facet do szczescia mi nie jest potrzebny, n.
po jakis kilku dniach znowu cierpie na samotnosc placzac na widok szczesliwych par i marze by miec druga polowke.
Mam wrazenie ze robie sobie sama na zlosc i to jest silniejsze ode mnie.
Z jednej strony chce, a kiedy pojawia sie taka szansa uciekam, myslac sobie, ze bedzie ze mna non stop przez najblizsze lata.Moglabym sie na cos zdecydowac -albo z kims jestem, albo sama ale szczesliwa i tak i tak zle. Mam 32 lata i zerowe doswiadczenie
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:33
      32 lata i zero doświadczeń? Kup sobie koty i wyjedź na jakieś warsztaty samorozwoju duchowego czy coś w tym rodzaju, jesteś skazana na bycie starą panną więc przestań rozważać sytuacje z facetami.
      • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:50
        triss_merigold6 napisała:

        > 32 lata i zero doświadczeń? Kup sobie koty i wyjedź na jakieś warsztaty samoroz
        > woju duchowego czy coś w tym rodzaju, jesteś skazana na bycie starą panną więc
        > przestań rozważać sytuacje z facetami.
        po takim tekście to powinnam zacząć pić i nie trzeźwieć :)
        koty są fajne, człowiek przestaje być pedantem. Kocia sierść wszędzie, poobgryzane kwiaty, mysz przyniesiona przez wdzięcznego zwierzaka :) i wtulający się zwierzak w nocy z nadzieją, że jego pani wreszcie przestanie się wiercić i będzie można spokojnie spać.
        Natomiast warsztaty rozwoju ducha - no to to już strata czasu :)
        • obrotowy Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:52
          gr.eenka napisała:
          Natomiast warsztaty rozwoju ducha - no to to już strata czasu :)

          Dlaczego ?
          - jezeli nie daje rady isc "w dluga" - to niech sie chociaz wspina.
          • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:54
            no to już ta wspinaczka by była lepsza, natomiast takie rozwijanie ducha to jakieś nudziarstwo dla neurotyczek
        • senseiek Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 06:07
          gr.eenka napisał:

          > > 32 lata i zero doświadczeń? Kup sobie koty i wyjedź na jakieś warsztaty s
          > amoroz
          > > woju duchowego czy coś w tym rodzaju, jesteś skazana na bycie starą panną
          > więc
          > > przestań rozważać sytuacje z facetami.
          > po takim tekście to powinnam zacząć pić i nie trzeźwieć :)

          Ty tez masz 32 lata i zero doswiadczenia?? :>

          > Natomiast warsztaty rozwoju ducha - no to to już strata czasu :)

          Moze to autoreklama.. ;)
          Takie wiesz "program zawiera lokowanie produktu" i pojawia sie gdzies tam przyprawa kamis..
          • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 06:43
            sie nie łapie za słówka :), to była ogólnikowa odpowiedź
    • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:41
      Jeśli tak zabrnęłaś aż do trzydziestki, to ja nie widzę innej rady niż kontakt z jakimś dobrym terapeutą.
      • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:52
        ma na siłę znaleźć faceta? a może biegać z gołym tyłkiem po ulicy i wołać by ją jakiś wydupczył, a jak sięmu spodoba to następnym razem też może do niej wpaść?
        bez przesady życie nie kręci się wokół faceta.
        • gocha033 bo chcialabys i boisz sie. 18.03.13, 12:56
          gr.eenka napisał:
          > bez przesady życie nie kręci się wokół faceta.

          No dla tej dziewci zdecydowanie kreci sie wokol braku szczescia, ktorego z braku faceta wlasnie
          - tez brakuje.

          bo chcialaby i boi sie.
          - 5 Zloty za porade poprosze.
          • gr.eenka Re: bo chcialabys i boisz sie. 18.03.13, 13:00
            gocha033 napisała:

            > bo chcialaby i boi sie.
            > - 5 Zloty za porade poprosze.
            e tam, faceci trafiają się jej jakieś pierdoły. Jakby facet chciał to by się nie wykręciła
        • paco_lopez Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:00
          przepraszam ale kuku sobie panie same zrobiły. już choćby ta nazwa FACET, której wszystkie używacie, zupełnie tak jakby nikt was kobietami nie określał . Skąd wam się to wzięło? kto wam to wydrukował. to jest wasz mentalny i znaczeniowy substytut mężczyzny. taki homo niewiadomo. żebym ja tu nika jednego nie zastosował przypadkiem.
          • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:02
            paco_lopez napisał:

            > przepraszam ale kuku sobie panie same zrobiły. już choćby ta nazwa FACET, które
            > j wszystkie używacie, zupełnie tak jakby nikt was kobietami nie określał . Skąd
            > wam się to wzięło? kto wam to wydrukował. to jest wasz mentalny i znaczeniowy
            > substytut mężczyzny. taki homo niewiadomo. żebym ja tu nika jednego nie zastos
            > ował przypadkiem.
            facet łatwiej się pisze niż mężczyzna :D
            błęda trudniej zrobić
          • facettt no bez jaj. 18.03.13, 13:12
            wypraszam sobie te reprymendy.
            gdyby zabroniono uzywania slowa facet
            - to ja nie mialbym moralnego placetu na uzywanie slowa BABA.
            • paco_lopez Re: no bez jaj. 18.03.13, 17:11
              hansi nie chodziło mi o ciebie :)))) a żeś się poczuł.
        • wielkafuria Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:03
          ale to nie chodzi o to zeby sobie na sile znajdowac.
          dziewczyna ma problem poniewaz sama sie blokuje, boi sie wejsc w relacje z roznych powodów o ktorych my nie wiemy i pewnie ona sama tez sie nie dowie, proponuje kontakt z terapeuta. skierowanie na wizyte da kazdy internista. niech porozmawia z psychologiem moze to kwestia jakis spraw z dziecinstwa.
        • wez_sie Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:05
          bronisz jej tak, bo jestes taka sama, ale to nie znaczy, ze jak sa was dwie, to jestescie norma.
          nie. to nie jest normalne, zeby w wieku 32 lat nie miec zadnych doswiadczen damsko meskich.
          tutaj musi byc cos niehalo z psychika.
          biegiem do specjalisty albo do zakonu.
          • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:15
            ja zastanawiam się nad zakonem
            • wez_sie Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:18
              > ja zastanawiam się nad zakonem
              ty to chyba sie nad wszystkim juz zastanawialas biorac pod uwage to ze zastanawialas sie tez nad prostytucja
              • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:21
                wez_sie napisał:

                > > ja zastanawiam się nad zakonem
                > ty to chyba sie nad wszystkim juz zastanawialas biorac pod uwage to ze zastanaw
                > ialas sie tez nad prostytucja
                :) no nie obrażaj się, za to że nie chciałam byś mnie sponsorował
                • wez_sie Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:25
                  spoko
                  na co innego wydam kase z pierszej komunii
        • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:20
          A ja napisałam, że ma znaleźć na siłę faceta, czy na terapię pójść?
        • urko70 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:10
          gr.eenka napisał:

          > ma na siłę znaleźć faceta?

          Sądzisz, że terapeutami są tylko faceci?

          > a może biegać z gołym tyłkiem po ulicy i wołać by ją
          > jakiś wydupczył,

          Terapeucie nie powinni dupcyc pacjentów.

          > bez przesady życie nie kręci się wokół faceta.

          Autorka wątku uwierzyła w takie stwierdzenia i stąd może wynikać to jej odrzucanie.
    • obrotowy kto ci takich bzdur naopowiadal ? 18.03.13, 12:50
      sew9 napisał(a):
      a kiedy pojawia sie taka szansa uciekam, myslac sobie, ze bedzie ze mna non stop przez najblizsze lata.

      kto ci takich bzdur naopowiadal , ze tak ma byc ?
      pobawisz sie nim troche, on toba i nastepny :)
    • paco_lopez Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:53
      no tak, najpierw się nasłuchacie, ze mężczyzna wam do szczęścia nie potrzebny, potem ze dziecko i tak żyjecie w tych neozabobonach do czterdziestki, a potem wnętrze kłóci się z głupim umysłem i znieść tego w sobie nie można. mnie i kobieta i dziecko do szczęścia były potrzebne, na szczęście załatwiałem te kwestie w czasach przedinternetowych , wiec nie miałem dzisiejszego pomieszania zmysłów. wyrazy współczucia.
      • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:57
        Cóż, potem samotnemu dziewczęciu zaczyna bić na alarm zegar biologiczny i wariuje.
    • allatatevi1 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:55
      Boże, to okropne co piszesz, ale nie przejmuje się tymi chamidłami co się wpisali powyżej.
      Chyba konieczna jest psychoterapia. Jak to przepracujesz, możesz być jeszcze bardzo szczęśliwa.
      • maly.jasio Podobno zycie nas uczy pokory... 18.03.13, 13:09
        allatatevi1 napisała:
        ale nie przejmuj się tymi chamidłami co się wpisali powyżej.

        Podobno zycie nas uczy pokory...
        ale lekcji z toba chyba jeszcze nie zaczelo...
    • altz Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:57
      sew9 napisał(a):
      > nigdy nie mialam faceta.z jednej strony o nim marze i zaczynam odwzajemniac ucz
      > ucie w fazie poczatkowej, jesli taki sie pojawia, po czym po paru dniach zrywam
      > kontakt,nawet jesli mi odpowiada facet twierdzac, ze facet do szczescia mi nie
      > jest potrzebny, n.

      Boisz się odrzucenia, może opinii o Tobie, może że się nie ułoży nie będzie tak, jakbyś chciała? Jakiś lęk w Tobie jest.
      Facet nie musi być na stałe. Lepiej się nastawiać, że będziesz z kimś spędzać tylko kilka tygodni, taki "facet na wiosnę", drugi "na wczesne lato", trzeci na wspólne wakacje, może z czasem się oswoisz. ;-)
      • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 12:58
        Tak to się mogła oswajać na etapie liceum, teraz baba ma 32 lata i nie jest młodziutkim dziewczęciem.
        • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:35
          No i co z tego?
          Związki i szczęście są tylko dla młódek?
          • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:43
            Nie, oczywiście, że nie. Ale widzisz dorosłego trzydziestoparoletniego mężczyznę, który na poważnie zainteresuje się trzydziestoparolatką o mentalności i doświadczeniach licealistki? Przecież nie będzie jej wychowywał, ani rozkminiał jej fochów - chce? nie chce? boi się?
            • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:48
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie, oczywiście, że nie. Ale widzisz dorosłego trzydziestoparoletniego mężczyzn
              > ę, który na poważnie zainteresuje się trzydziestoparolatką o mentalności i dośw
              > iadczeniach licealistki? Przecież nie będzie jej wychowywał, ani rozkminiał jej
              > fochów - chce? nie chce? boi się?
              a niby dlaczego nie?:)
              czy takiem super mężczyźnie nie będzie się chciało nic robić by zdobyć kobietę taką jak autorka wątku?
              Mniemam, że ta kobieta skoro w wieku 32 lat dobiero zaczyna sięzastanawiać nad tym czemu jest sama, to do tego czasu zajmowała się albo szkołą, studiami , ewentualnie dalszą nauką lub pracą zdobywając wiedzę i doświadczenie. Więc to raczej nie jest nic nie warta lalka barbi, która czas spędza na solarium i imprezach. No dajcie ludziom żyć.
              • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:54
                Ale po wuja ma ją zdobywać? Cóż ona ma takiego unikatowego do zaoferowania mężczyźnie, czego nie mają inne kobiety w jej wieku? Bo jeśli chodzi o samą cnotę, to ma już lekko przechodzoną.
                Wiesz, jeśli do tej pory zajmowała się studiami, pracą, nauką etc.i nie miała czasu/okazji na kontakty z płcią przeciwną, to oznacza, że kwestie związku/bliskości/partnerstwa zajmowały odległe miejsce w jej hierarchii wartości. Tym bardziej nie widzę faceta, który chciałby być na szarym końcu łaskawego zainteresowania - po pracy, hobby, mamusi, koleżankach, samorozwoju itd.
                • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:01
                  Rany, triss, a bo to ludziom się nie zdarza po prostu zakochać?
                  Nie wiem, może koleś ją zobaczy w sklepie i go trafi z miejsca piorun sycylijski :) I wtedy nic już się nie będzie liczyło, a "przechodzona cnota" wyda się panu uroczym akcentem.
                  • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:05
                    Zdarza się, ale szczęściu trzeba z lekka pomóc. Albo po prostu tego nie schrzanić.
                    Dorośli mężczyźni nie są aż tak durni, żeby pchać się w jakieś przedziwaczne układy i robić za terapeutów, miesiącami dociekając o co pani biega.
                    Musiałaby być panna olśniewająco atrakcyjna pod każdym względem (urody, uroku osobistego, inteligencji), a gdyby taka była to miałaby doświadczenia wcześniej.
                    • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:08
                      jak nic, trzeba się na kurwę przekwalifikować - przynajmniej wzięcie będzie lepsze
                      :)
                      • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:11
                        Yyy masz problemy z rozumieniem słowa pisanego?
                        Pani w wieku 32 lat dostrzegająca taki problem powinna pomyśleć o jakiejś porządnej terapii i potraktować ją jako priorytet. Przy założeniu, że chce coś zmienić w swoim życiu, oczywiście.
                        • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:26
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Yyy masz problemy z rozumieniem słowa pisanego?
                          owszem, czasami trafiam na pewne zawiłości teori ale to nie dotyczy twojego wpisu.
                          I kilku innych, które przekonują autorkę, że jako przyzwoita/ porządna kobieta to nie ma czego szukać w życiu, faceci o przepraszam mężczyźni wolą ku..., puszczalskie ewentualnie przechodzone już przez ileś tam małżeństw. Trochę szanownemu formum się wartości poprzestawiały chyba.
                          > Pani w wieku 32 lat dostrzegająca taki problem powinna pomyśleć o jakiejś porzą
                          > dnej terapii i potraktować ją jako priorytet.
                          Co do terapii to trzeba by było zobaczyć co dziewczyna robi w życiu. MOże zastanawiać to popłakiwanie w kącie ale to też nie koniecznie musi być choroba.
                          Przy założeniu, że chce coś zmien
                          > ić w swoim życiu, oczywiście.
                          Zmiany w życiu zapewne są potrzebe ( ja w tej chwili mam serdecznie dosyć zmian), ale nie nalezy łapać pierszego lepszego zapijaczonego łachudrę tylko dlatego, by przypodobać się ciotkom, mamie i sąsiadkom. To że inne mają to szczęście męczyć sięz jakimiś niedorobionymi elementami z jajami to wcale nie znaczy, że każda ma tak robić.
                          • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:33
                            Przede wszystkim skąd wniosek, że pani autorka wątku jest porządna/przyzwoita?
                            Brak kontaktów fizycznych i emocjonalnych z płcią przeciwną nie świadczy o przyzwoitości, dobrym charakterze, inteligencji, empatii itp. No chyba, że stawiasz znak równości między abstynencją seksualną, a przyzwoitością.

                            Zdaje się, że to autorka dostrzega jakiś problem i deficyt w swoim życiu. Pani autorka nie pisze o presji ciotek, matek, sąsiadek, tylko o swoim niezdecydowaniu i nieumiejętności wyjścia poza fazę podoba mi się.
                          • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:37
                            Dziewczyna napisała: ".z jednej strony o nim marze i zaczynam odwzajemniac uczucie w fazie poczatkowej, jesli taki sie pojawia, po czym po paru dniach zrywam kontakt,nawet jesli mi odpowiada facet twierdzac, ze facet do szczescia mi nie jest potrzebny, n. "

                            Czyli ta potrzeba relacji z mężczyzną, choćby emocjonalnej, jest. Natomiast zaraz się pojawia głęboki lęk przed wejściem w relację. I rozwiązaniem problemu jest pozbycie się tego lęku, a nie branie pierwszego facia z brzegu, czy unikanie facetów w ogóle.

                            "I kilku innych, które przekonują autorkę, że jako przyzwoita/ porządna kobieta
                            > to nie ma czego szukać w życiu, faceci o przepraszam mężczyźni wolą ku..., pus
                            > zczalskie ewentualnie przechodzone już przez ileś tam małżeństw. Trochę szanown
                            > emu formum się wartości poprzestawiały chyba. "

                            Z tym się w pełni zgadzam.
                            • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:43
                              Ty też stawiasz znak równości między całkowitą abstynencją seksualną starej panny, a byciem porządną i przyzwoitą?
                              • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 15:29
                                Bynajmniej.
                                Natomiast uważam za żenujące robienie z błony w kroku wadę nie do przejścia (błona w sensie i dosłownym i bardziej metaforycznym)
                                Naprawdę, są gorsze tragedie niż brak doświadczenia z chłopem.
      • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:01
        a za te sezonowe prace jakąś kasę niech bierze, na zimę będzie jak znalazł
    • martishia7 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:02
      > nigdy nie mialam faceta

      > Mam 32 lata i zerowe doswiadczenie

      Właśnie dlatego tak się zachowujesz.
      • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:14
        Czas na oswajanie groźniej i tajemniczej płci przeciwnej miała 16 lat temu.
        • light_in_august Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:18
          E tam, może i wtedy był ten dobry moment, ale czasu nie cofnie i powinna zrobić coś z tym, co ma obecnie. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, bo zycie toczy się tu i teraz, a nie ileś lat temu...
          • allatatevi1 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:34
            Dokładnie tak.
            To, że może zmarnowała ileś lat to automatycznie znaczy, że pozostałe 50 ma z góry przekreślić?
        • allatatevi1 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:30
          Nie każda kobieta ma ambicje zostać pucharem przechodnim, po wielokrotnych rozwodach i dzieciach "każde z innym".
          32 lata to rzeczywiście późno, ale znam kobiety, które swoje pierwsze poważne doświadczenia z mężczyznami miały w wieku 24-26 lat i niczego tym kobietom nie brakuje.
          Jak widać niektóre puchary przechodnie krew zalewa na myśl, że inne kobiety mają szansę mieć jednego męża na całe życie i wszystkie dzieci z tym samym mężczyznom.
          • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:37
            Dziecko drogie, a kto pisze o seksie? Mogła mieć kolegów, umawiać się na randki, spotykać z różnymi chłopakami, zbierać doświadczenia w różnych relacjach niekoniecznie seksualnych.
            Tu jest dojrzała kobieta z doświadczeniami męsko-damskimi młodszej nastolatki. Ona ma 32 lata, a nie 24.
            • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:43
              Dobrze, ale muszą być jakieś powody tego braku doświadczeń. Bo przecież nie z kaprysu się to wzięło.
              Mogła się umawiać na randki - teoretycznie, bo w praktyce jednak zaistniało coś, co jej to umawianie uniemożliwiło. Może jakieś zdarzenie z dzieciństwa, może niedobre relacje z ojcem, matką, może głębokie kompleksy, może jeszcze setka innych rzeczy.
              Straconego czasu nie odzyska, ale też stawiać krzyżyk na kobiecie, która do grobu ma jeszcze przynajmniej drugie tyle, to lekka przesada.
              • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:45
                No to terapia, psycholog, warsztaty, cokolwiek byle nie szukanie winy w złym świecie i złych mężczyznach niedoceniających takiego skarbu. Byleby panna zdążyła przed menopauzą.
                • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:47
                  No i to właśnie radzimy.
                  Gdyby się serio wzięła do pracy nad sobą, to jeszcze z dwójkę dzieci wyrobi przed tą menopauzą :)
        • martishia7 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:31
          Mniej więcej. W tym rzecz. I nie o seks tutaj chodzi, co niewątpliwie jakiś dyskutant chętnie zaraz zarzuci, tylko o pewne zachowania, interakcje z płcią przeciwną.
          • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:39
            O interakcje, odróżnianie flirtu od koleżeństwa, a poważniejszego zainteresowania od chwilowego zauroczenia. Chodzi o nabycie umiejętności zgadzania się na kontynuowanie znajomości i odmawiania jeśli w panu coś nie odpowiada. Taki elementarz relacji męsko-damskich, to się ćwiczy.
        • aanikaa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 19:21
          > Czas na oswajanie groźniej i tajemniczej płci przeciwnej miała 16 lat temu.

          Triss czemu jeste tak aktywna (zarówno jeśli chodzi o ilosc jak i agresywnosc w wypowiedziach) w wątkach tego typu?
          usprawiedliwianie swoich wyborów jako jedynych słusznych? oba związki z nałogowcami, szarpanie sie o alimenty, paniczny strach przed przeszłoscią.
          o co ci chodzi? czemu tak się pastwisz nad dziewczyna>
          • allatatevi1 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 20:15
            Trafiłaś w sedno.
            Ona zaraz tu przyleci z jakimiś "wiarygodnymi" danymi z których "wynika", że 90% facetów w Polsce to alkoholicy, a wszystko to po to, żeby samej sobie wmówić, że jej partnerzy menele i moczymordy to świetne partie.
            I że lepiej być pucharem przechodnim, który ślizga się pomiędzy pijaczynami a damskimi bokserami niż singielką.
            Kiedyś z dumą opowiadała jak jej eks facet swojej nowej dziewczynie obił twarz na wyjeździe wakacyjnym, a życzliwi znajomi którzy jej o tym donieśli i którzy byli tego świadkami w ogóle nie zareagowali... Fajne klimaty, co?
            • simply_z Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:46
              kiedyś pisala też,że się ukrywała przed swoim eksem fajne klimaty;) patologia w czystej postaci.
      • wysad Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 23:48
        Być może, ale nie koniecznie. Znane sa przypadki nieszczęśliwych męzatek intensywnie marzących o romansie, czy skoku w bok, a przy kazdej próbie np. wyhaczenia przez faceta, reagujących paniczną ucieczką.
    • mila2712 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:03
      sew9 napisał(a):

      > nigdy nie mialam faceta.z jednej strony o nim marze i zaczynam odwzajemniac ucz
      > ucie w fazie poczatkowej, jesli taki sie pojawia, po czym po paru dniach zrywam
      > kontakt,nawet jesli mi odpowiada facet twierdzac, ze facet do szczescia mi nie
      > jest potrzebny, n.
      > po jakis kilku dniach znowu cierpie na samotnosc placzac na widok szczesliwych
      > par i marze by miec druga polowke.
      > Mam wrazenie ze robie sobie sama na zlosc i to jest silniejsze ode mnie.
      > Z jednej strony chce, a kiedy pojawia sie taka szansa uciekam, myslac sobie, ze
      > bedzie ze mna non stop przez najblizsze lata.Moglabym sie na cos zdecydowac -
      > albo z kims jestem, albo sama ale szczesliwa i tak i tak zle. Mam 32 lata i zer
      > owe doswiadczenie

      Powinnaś udać się do psychatry ( sama nie dasz sobie rady,będzie tylko gorzej... )
      Takie zachowanie jest dalekie od normalnego


      • wielkafuria Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:06
        do PSYCHOLOGA, nie do psychiatry :)
        psycholog= terapia
        psychiatra = tabletki
        • mila2712 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:08
          wielkafuria napisał(a):

          > do PSYCHOLOGA, nie do psychiatry :)
          > psycholog= terapia
          > psychiatra = tabletki

          Może lepszym rozwiazaniem byłaby wizyta u obydwu specjalistów
          tabletki plus długotrwała terapia ?
          • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:38
            Ale tabletki na co?
            Jeśli nie ma depresji, stanów lękowych, bezsenności, to psychiatrę można sobie darować.
            • mila2712 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:42
              rekreativa napisała:

              > Ale tabletki na co?
              > Jeśli nie ma depresji, stanów lękowych, bezsenności, to psychiatrę można sobie
              > darować.
              Skąd wiadomo, że nie ma ?
              na pewno taka wizyta nie zaszkodzi
              • rekreativa Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:45
                Z postu nie wynika, że problemy przyjęły jakąś formę somatyczną, więc zakładam, że terapeuta wystarczy.
                • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:49
                  ryczy z byle powodu . Z byle powodu się nie ryczy a już nie wtedy gdy jakieś dzieciaki sięmiętoszą na przystanku autobusowym.
                  • mila2712 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 23:15
                    gr.eenka napisał:

                    > ryczy z byle powodu . Z byle powodu się nie ryczy a już nie wtedy gdy jakieś dz
                    > ieciaki sięmiętoszą na przystanku autobusowym.
                    Jak myślisz początki depresji ?
                    • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 04:55
                      mila2712 napisała:

                      > gr.eenka napisał:
                      >
                      > > ryczy z byle powodu . Z byle powodu się nie ryczy a już nie wtedy gdy jak
                      > ieś dz
                      > > ieciaki sięmiętoszą na przystanku autobusowym.
                      > Jak myślisz początki depresji ?
                      czy ja wiem? nie wszystko jest depresją - jest cała masa nerwic jakiś lęków albo zmęczeń czy przesileń
    • light_in_august Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 13:15
      Nie doradze nic mądrzejszego niż udanie się do psychologa/terapeuty. Po pierwsze, uciekasz przed bliskością - musi być jakiś ukryty powód tego, który warto byłoby poznać i dalej iść już w innym kierunku. Po drugie - w wieku 32 lat "wypada" mniej więcej wiedzieć, czego się w życiu chce, czego oczekuje, przynajmniej w minimalnym stopniu... Jeśli Ty tego nie wiesz, to równiez może być to jakis tam psychologiczny problem.
    • urko70 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 14:16
      sew9 napisał(a):

      > nigdy nie mialam faceta.z jednej strony o nim marze i zaczynam odwzajemniac ucz
      > ucie w fazie poczatkowej, jesli taki sie pojawia, po czym po paru dniach zrywam
      > kontakt,nawet jesli mi odpowiada facet twierdzac, ze facet do szczescia mi nie
      > jest potrzebny, n.
      > po jakis kilku dniach znowu cierpie na samotnosc placzac na widok szczesliwych
      > par i marze by miec druga polowke.
      > Mam wrazenie ze robie sobie sama na zlosc i to jest silniejsze ode mnie.
      > Z jednej strony chce, a kiedy pojawia sie taka szansa uciekam, myslac sobie, ze
      > bedzie ze mna non stop przez najblizsze lata.Moglabym sie na cos zdecydowac -
      > albo z kims jestem, albo sama ale szczesliwa i tak i tak zle. Mam 32 lata i zer
      > owe doswiadczenie

      Symptomy jakiejś formy autodestrukcji co gorsza wchodzisz w czas kiedy będzie coraz gorzej bo zaczynasz się przyzwyczajać do bycia samą i jeśli nawet przezwyciężysz to odrzucanie to ciężko Ci będzie zacząć funkcjonować we dwoje.

      Jak najszybciej do specjalisty celem znalezienia i wyeliminowania/ zaakceptowania przyczyny. Często okazuje się, ze przyczyna leży w dzieciństwie.
    • fiigo-fago Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 18:17
      Jak już pisali inni – psychoterapia. Ewentualnie te koty. ;)
      • wersja_robocza Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 19:12
        A koty to na co pomagają?:>
        • fiigo-fago Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 19:20
          wersja_robocza napisała:
          > A koty to na co pomagają?:>

          Ponoć na samotność, i bezsens w życiu. Celem może się wtedy stać codzienna zmiana żwirku w kuwecie. ;)
          • konrado71 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 19:21
            dla mnie to i tak prowokacja:)
          • wersja_robocza Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 19:25
            A ja myślałam, że po prostu ludzie lubią zwierzęta i dlatego je mają.:>
            • maly.jasio mylny blond 18.03.13, 19:47
              wersja_robocza napisała:
              > A ja myślałam, że po prostu ludzie lubią zwierzęta i dlatego je mają.:>

              zle myslalas.
              lubia siebie, ale inni nie lubia ich.
              a zwierze, jak ryba - glosu nie ma.
          • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 20:35
            fiigo-fago napisał:

            > wersja_robocza napisała:
            > > A koty to na co pomagają?:>
            >
            > Ponoć na samotność, i bezsens w życiu. Celem może się wtedy stać codzienna zmia
            > na żwirku w kuwecie. ;)
            >
            albo obcięcie walczącemu na śmierć i życie kociakowi pazurków :D
            • fiigo-fago Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:39
              Ponoć kompanie kota to też spore wyzwanie. :D
    • konrado71 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 18:36
      tania prowokacja:)
    • sid.l Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 19:04
      Zastanów się, co jest ci potrzebne do szczęścia i czy twoje zachowanie to jakaś blokada, warta do przeanalizowania samej lub z kimś (psycholog?), czy ty po prostu nie chcesz być z nikim, a etap randek ci wystarcza i jest ci z tym dobrze.
    • coffei.na Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 21:18
      no coś w tym jest -robiłam tak samo mając 17 lat...
      boisz się odrzucenia w przypadku ulokowania uczuć..dlatego wolisz uciec wcześniej..żeby nie bolało ..
      • sid.l Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 21:26
        Albo rozczarowania, albo nudy, albo utraty niezależności i swojego świata - 32 lata i żadnego związku na koncie, to można naprawdę się przyzwyczaić do bycia samej. Możliwe, że nieodwracalnie, a nawet jeśli nie, to trzeba bardzo chcieć i bardzo się starać, żeby to zmienić. Autorka wątku chyba umiarkowanie chce.:)
        • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 21:33
          Nie napinajcie się, to troll - tak mówi wyszukiwarka.
          Skądinąd takie wątki są fajne, bo pokazują jaką krzywdę na psyche zrobiły obecnym trzydziestolatkom Bridget Jones, amerykańskie poradniki dla mas i mit korpokultury.
          • sid.l Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 21:48
            O, moja ulubienica, mająca obsesję na punkcie singielek i bezdzietności Triss. Tak szczęśliwa i spełniona jako żona i matka, że aż nie może znieść wszystkich, które faceta i dzieci nie mają.:D
            • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 21:53
              Dlaczego nie mogę znieść? Mogę, bezdzietna byłam do trzydziestki, singielką też bywałam. Super sprawa jak ma się 25 lat, jak ma się 35 to znacznie mniej super - mam takie gwiazdy w bliskim otoczeniu.
              • sid.l Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 21:57
                > Dlaczego nie mogę znieść?

                A czytasz siebie czasami?
                Sporo piszesz o swoim życiu i nie trzeba być psychologiem, żeby wiedzieć skąd twój problem.
                • triss_merigold6 Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:10
                  Oczywiście, że siebie czytam.
                  Być może Ty widzisz jakiś problem, ja nie. Mnie te wątki z singielkami śmieszą i wprowadzam element streetworkingu. Iluzja, że wystarczy być przeciętnie ładną, po studiach i z pracą, żeby w dowolnym momencie życia oczekiwać księcia jest szkodliwym mitem. Oczywiście ten książę powinien być empatyczny, wrażliwy, psychoterapeutyczny, zaradny, towarzyski, niebanalny, samowystarczalny i wuj wie co jeszcze. Żadna z panienek nie zadaje sobie podstawowego pytania co ja mogę zaoferować facetowi takiego, żeby to było ważne i pociągające na dłużej niż kilka spotkań.
                  W sumie czasem mam ochotę oderwać się od ematki, a przecież na f. kobieta nie będę pisać w wątkach typu czy depilować nogi przed pierwszą randką.
                  • sid.l Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:14
                    Nie musisz się tłumaczyć, sporo twoich postów czytałam i zdania nie zmienię. Gdyby nie twoja obsesja, to pewnie nie kojarzyłabym nicka, a tak jak go widzę - o, to ta, która nie może znieść, że ktoś jest singlem i nie ma dzieci. Poruszasz ten temat na okrągło, kiedy tylko się da, czy ma związek z wątkiem, czy nie. Czasami czytuję ematkę, ale nie zauważyłam, żeby ktoś inny tam tak miał, a niby prawie same matki dzieciom.
                    • simply_z Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:43
                      wiesz sid ,ta pani mysli ,że nikt nie mial dzieci ,a ni nie zaszedl w ciazę w wieku 36 lat (zawsze o tym trabi) i w ogole jest to czymś epokowym.Nie przypominam sobie,żeby ktoś w mojej rodzinie non stop podkreslal fakt ,że ma dzieci ( nawet babki ,ktore miala po 6-ro dzieci i więcej).
                  • simply_z Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:40
                    hehe to opowiesz nam może o swoich eks mężach i kochanku z ktorymi balas sie odnowienia kontaktu ( liczne posty na ematce) .Myślę ,że tak wzor cnot ,matka Polka powinna udzielić nam lekcji o tym jak należy wchodzić w związki ,pięlęgnować itd
                    • simply_z Re: Dlaczego tak sobie robie. 18.03.13, 22:41
                      oczywiście to byl post do demonicznej triss 6
                  • sumire Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 07:41
                    ale czemu śmieszą?
                    to dobrze, że dziewczyny oczekują od facetów więcej niż bycia parą gaci w domu. źle, jeśli chcą bógwiejakiego księcia (choć zdarzają się tacy), ale jeśli mają wobec przyszłego partnera takie czy owakie oczekiwania, to prawidłowo. bo szkoda brać cokolwiek, byle móc z ulgą myśleć, że ma się faceta. i przypuszczam, że większość z nich jednak zastanawia się, co one same mają fajnego do zaoferowania - inaczej nie byłoby podobnych wątków.
                    i to dobrze, że nie czynią z chłopa w domu swojego największego trofeum i jednocześnie - co smutne - własnej największej zalety.

                    natomiast to, że w każdym wątku wypowiadasz się o singielkach w dokładnie taki sam sposób - konsekwentny, to trzeba przyznać - trochę mnie zastanawia. bo taka antypatia jednak rzadko wynika z tego, że coś nas śmieszy.
                    • allatatevi1 Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 16:37
                      No niestety, według triss 6 takie wymagania jak to, żeby facet nie był alkoholikiem i damskim bokserem to "wybrzydzanie".

                      Ona brała co się nawinęło, więc jak jakieś zwykłe dziewuszyska z forum śmieją mieć jakiekolwiek wymagania?
    • blond_suflerka Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 13:40
      Lęk przed bliskością. Potrzebna terapia. Next!
    • fomica Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 22:29
      Nie wiem jaka jest statystyka, ale ja osobiście nie wierze w miłośc od pierwszego wejrzenia. Tzn. przybyła, ujrzala i bach.. piorun z nieba i miłośc po grób. Uważam że związki buduje sie stopniowo przez poznawanie i oswajanie drugiej osoby, przyzwyczajanie sie do niej.
      Moim zdaniem masz niewielkie szanse na to że przytrafi ci sie taki książe z bajki i od razu będziesz wiedzec że "to ten!". Jesli nie dasz szansy innym, mniej księciowatym, to pozbawiasz sie nawet cienia możliwości, że cos się uda.
      A może za bardzo skupiasz się na "chcę byc w związku", a powinnas raczej na "chce poznawac ludzi, spotykac z nimi, a z czasem, kto wie, może cos z tego będzie".
      • gr.eenka Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 22:36
        miłość jak miłość, ale jeden rzut okiem i wiadomo już było ,że z tym facetem będą same kłopoty
        ech
      • mila2712 Re: Dlaczego tak sobie robie. 19.03.13, 22:48
        może miłość od pierwszego wejrzenia to rzeczywiście nie
        ale tzw chemia coś co zaiskrzy miedzy ludźmi to tak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja