Gość: ona
IP: 80.51.247.*
21.07.04, 10:10
mam problem. Mieszkam kilka m-cy z chłopakiem. Bardzo mi zależy na tym
związku. Przez długi czas miałam problem z zaufaniem mu i przyznam szczerze ,
że nie ułatwiałam mu życia. Zrozumiałam ,że muszę się zmienić i bardzo się
staram. On od jakiegoś czasu twierdzi, że on się starał przez rok czasu , aby
w naszym związku było dobrze i teraz starania należą tylko do mnie, a on nie
będzie robił już nic w tym kierunku. Bardzo się zmienił. Jest nerwowy, ciągle
się obraża.Staram się z nim rozmawiać i tłumaczyć , że mnie rani, żeby się
powstrzymał przed krzykiem na mnie i obrażaniem , ale on wtedy powtarza , że
on się już wystarał i nie zwraca uwagi na to że ja robię wszystko w mojej
mocy żeby było dobrze, a on nie chce już robić nić. Potrafi się obrazić o coś
na pozór nieistotnego i chociaż wyciągam rękę na zgodę on jest obrażony i
koniec. Potrafi tak nawet przez pół dnia i obrażony idzie spać.jeżeli się
zdenerwuje na mnie w miejscu publicznym potrafi roztrząsać to przy ludziach i
mówi ze ma to gdzies ze inni slysza. Co mogę zrobić aby pomógł mi w
staraniach budowania szczęśliwego związku?czy on mnie jeszcze kocha?