chinski_czosnek
20.03.13, 14:31
mojego NIEzwiązkowca - jeśli ktoś pamięta moje rozterki z wątku pt. "Poświęca mi 3 godziny".
DDA, lęk przed bliskością, przed utratą niezależności, przyciąganie i odpychanie jednocześnie.
I co teraz ? Zaczyna wysyłać nieśmiałe sygnały, że zależy mu, ale ...a mnie to wszystko coraz bardziej psychicznie rozwala, bo nie chcę kolejnych emocjonalnych huśtawek w życiu, a boję się, że tak będzie wyglądała nasza znajomość.
Czy związek, w naszym wypadku nazwę to zażyłość, z DDA musi oznaczać cierpienie ?
Od razu dodam - terapia w jego wypadku nie wchodzi w grę.