dar-ra
21.03.13, 18:57
Chodzi o byłego. Jesteśmy znajomymi, wszystko jest ok gdy spotkamy się sami bez mojego faceta. On wtedy jest wesoły, zabawny, można z nim o wszystkim pogadać. Z moim facetem też sie znają, podadzą sobie ręke, pogadają, wszytko wydaje się wporządku. Ale nie dokońca tak jest, ponieważ mój były toleruje nas tylko gdy jedno z nas jest samo, natomiast gdy jestem z moim facetem to jego zachowanie się zmienia. Gdy spotkamy się gdzieś na ulicy, to pogada chwile i odchodzi, gdy spotkamy się u znajomych zauważyłam że unika nas, szybciej wychodzi itp. nie rozumiem tego. Gdyby miał coś do mnie ok ale widze że mnie lubi, zawsze się uśmiecha, zagaduje więc między nami myślę że nie dzieje się nic złego. Do mojego faceta tez nic nie ma gdy spotka go na mieście samego. Więc nie moge zrozumieć o co mu chodzi jak jesteśmy razem we dwoje. Mam pary znajomych i dla mnie jest bez różnicy czy spotkam ją samą, jego samego czy ich razem, Rozmawiam normalnie i nie widzę różnicy pod tym względem. Dodam jeszcze że tylko nas tak traktuje, z innymi parami rozmawia normalnie. czy mogłybyście pomóc mi rozgryźć jego zachowanie? Może z boku ktoś inaczej na to spojrzy i zrozumie co tu jest nie tak?