Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacji

24.03.13, 12:11
Hej, mieszkam z moim facetem od miesiąca. Wczoraj zginął w domu drogi tablet (tzn. nie wiadomo, kiedy zginął, może w piątek, bo został wtedy przyniesiony z pracy, wczoraj mój facet stwierdził jego brak).
Przeszukaliśmy wszystko, co jest możliwe, tablet wyparował. Od wczoraj atmosfera jest tak dziwna - nie wiem, jak to nazwać. Krótko mówiąc, nie mogę się pozbyć wrażenia, że jestem podejrzana :) Do tego znamy się w sumie niedługo (tak się z różnych powodów złożyło, że szybko się do niego wprowadziłam). Nic nie mówi, ale mało się odzywa, ja to po prostu czuję. Czy ma zapytać wprost, czy mnie podejrzewa? Bo okropnie się czuję.
    • jeriomina Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:16
      Zamykacie zawsze porządnie mieszkanie?
      Odwiedzał Was ktoś przez ten czas?
      • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:25
        może leży w dobrym miejscu, ja bym przeszukała za łóżkiem, pod i takie tam
        • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:30
          gree.nka napisał(a):

          > może leży w dobrym miejscu, ja bym przeszukała za łóżkiem, pod i takie tam

          Już nawet trudno wyliczyć, gdzie szukalismy. Ja nawet zaglądałam do lodówki i pralki, chociaż to absurdalne.
          • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:32
            A pod łóżko? jest dość płaski. jeśli go nie skradziono/zgubiono - to leży gdzieś
            w gazetach?
      • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:28
        Mieszkanie zamykamy, po zamkach widać, że wszystko ok. Zresztą przy włamaniu zginąłby na pewno jakiś inny sprzęt.
        Wczoraj po południu była moja koleżanka ze studiów, ale oddała mi tylko książkę na ksero, dosłownie podała mi ją przez próg. Mojemu facetowi o tym mówiłam, spytał, czy ona na pewno nie wchodziła do środka (co już jest dziwnym pytaniem, bo trudno tu coś pomieszać).
        • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:33
          w torbie jego?
          • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:34
            spróbuj przypomniec co sie działo przez te dwa dni , czasami pomaga, może jego znajomi byli?
          • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:40
            Greenka, Masz zacięcie detektywistyczne :)
            W torbie szukaliśmy najpierw, mój facet nosi go zawsze razem z laptopem. Wczoraj po południu podjechał do pracy, żeby zobaczyć, czy jednak nie pomylił się i nie zostawił tam, ale nie było. Sprzątaczek też nie było, pytał portiera, zresztą one pracują w inny dzień.
            Nie ma w aucie, ani na siedzeniach, ani w bagażniku - też sprawdzał, chociaż to z założenia bez sensu.
            • ursyda Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:10
              Takie małe gó... wpada zawsze pod siedzenie i wcale go tam nie widać. Sprawdzone. Poszukajcie jeszcze raz.
    • jeriomina Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:38
      Znacie się niedługo. Mieszkacie razem krótko. Może on sam go wyniósł a teraz chce znaleźć pretekst do zakończenia znajomości?
      Albo jest psychicznie chory i nie wie co robi?
      • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:40
        jeriomina napisała:

        > Znacie się niedługo. Mieszkacie razem krótko. Może on sam go wyniósł a teraz ch
        > ce znaleźć pretekst do zakończenia znajomości?
        > Albo jest psychicznie chory i nie wie co robi?
        chcesz powiedzieć, ze ma depresję?
        • jeriomina Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:41
          A skąd ja mam wiedzieć? Strzelam tylko.
        • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 12:45
          jeriomina napisała:
          >
          > > Znacie się niedługo. Mieszkacie razem krótko. Może on sam go wyniósł a te
          > raz ch
          > > ce znaleźć pretekst do zakończenia znajomości?
          > > Albo jest psychicznie chory i nie wie co robi?

          Dziewczyny, ok, nie znacie mnie, nie znacie jego, rozumiem, że mogą nasuwać się różne wyjaśnienia. Możecie nie uwierzyć, ale zapewniam: facet mocno stoi nogami na ziemi. Do tego jestem pewna, że gdyby zechciał zakończyć znajomość, powiedziałby to wprost.
          • margie Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:17
            no zapytaj go wprost. tak najlepiej. A jak znam zycie, to gdzies lezy, w najmnije spodziewanym miejscu. W koszu na brudy sprawdzalas? W kiblu? Miedzy gazetami? w lozku za poduszkami? gdzie on go wogole po raz ostatni uzywal w ten piatek?
            PS. tablety nie sa teraz takie drogie, szybko tanieja:))
            PS2. po co on go wogole przynosil skoro am kompa?:) Zrob mu awanture:))
            • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:26
              może u trissmegistos odpływ zatkał;))
            • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:03
              margie napisała:

              A jak znam zycie, to gdzies lezy, w najmni
              > je spodziewanym miejscu. W koszu na brudy sprawdzalas? W kiblu?

              Masz doprawdy kosmiczne pomysły ....
      • maitresse.d.un.francais Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 18:46
        Powtarzam po raz n-ty: psychicznie chorzy wiedzą co robią. Kierują się czasem odmienną logiką, ale to raczej psychotyczni w stanie nawrotu. Nerwica ani depresja NIE DAJE takich efektów.

        Może go zgubił w drodze z roboty? Tego laptopa?
    • mila2712 Tak i jeszcze raz tak 24.03.13, 13:14
      malamala21 napisała:

      > Hej, mieszkam z moim facetem od miesiąca. Wczoraj zginął w domu drogi tablet (t
      > zn. nie wiadomo, kiedy zginął, może w piątek, bo został wtedy przyniesiony z pr
      > acy, wczoraj mój facet stwierdził jego brak).
      > Przeszukaliśmy wszystko, co jest możliwe, tablet wyparował. Od wczoraj atmosfer
      > a jest tak dziwna - nie wiem, jak to nazwać. Krótko mówiąc, nie mogę się pozbyć
      > wrażenia, że jestem podejrzana :) Do tego znamy się w sumie niedługo (tak się
      > z różnych powodów złożyło, że szybko się do niego wprowadziłam). Nic nie mówi,
      > ale mało się odzywa, ja to po prostu czuję. Czy ma zapytać wprost, czy mnie pod
      > ejrzewa? Bo okropnie się czuję.

      Tak
      ludzie do jasnej ..... rozmawiajcie ze sobą !
      • mojemieszkanie24 Re: Tak i jeszcze raz tak 24.03.13, 13:20
        jestem ciekawa- czy już się coś rozwiązało ? Rozmawialiście na ten temat ?
        • kalllka Re: tablet 24.03.13, 13:29
          a co sie mialo rozwiazac?
          malanapisala watek ze wprowadzila do nieznajomego z powierzchnia mieszkalna ,w ktorym on plus tablet byli gl lokatorami

          wiadomo, ze gosc na poczatku wybiera tablet poki sie panna nie wdrozy,
          wiec siedzi teraz pewnie w wannie z piana i chytra mina na wierzchu oraz klika na portalu randkowym
      • malamala21 Re: Tak i jeszcze raz tak 24.03.13, 13:26
        Mila, naprawdę nie zawsze jest to takie proste. Zresztą aż się uśmiechnęłam, gdy to przeczytałam, bo na przykład dokładnie tak bym zrobiła z moim poprzednim chłopakiem, który był otwarty itp. A mój obecny jest bardzo skryty, to typowy "milczek", trudno z niego wydobyć jakąkolwiek wypowiedź. Zresztą nasza relacja jest też zupełnie inna niż tamta.
        • mila2712 Re: Tak i jeszcze raz tak 24.03.13, 16:19
          malamala21 napisała:

          > Mila, naprawdę nie zawsze jest to takie proste. Zresztą aż się uśmiechnęłam, gd
          > y to przeczytałam, bo na przykład dokładnie tak bym zrobiła z moim poprzednim c
          > hłopakiem, który był otwarty itp. A mój obecny jest bardzo skryty, to typowy "m
          > ilczek", trudno z niego wydobyć jakąkolwiek wypowiedź. Zresztą nasza relacja je
          > st też zupełnie inna niż tamta.

          no tak z milczkiem to za dużo nie porozmawiasz
          ale zawsze można razem pomilczeć trzymając się za ręce :p
          zresztą nie wiem ja byłam z gadułami tzn z rozmownymi
          • gree.nka Re: Tak i jeszcze raz tak 24.03.13, 17:12
            mila2712 napisała:


            > no tak z milczkiem to za dużo nie porozmawiasz
            > ale zawsze można razem pomilczeć trzymając się za ręce :p
            miluś, nie łykaj już może tych tabletek
            :)
            chcesz milczeć trzymając się za ręce :)))?
            • mila2712 Re: Tak i jeszcze raz tak 24.03.13, 17:19
              gree.nka napisał(a):

              > mila2712 napisała:
              >
              >
              > > no tak z milczkiem to za dużo nie porozmawiasz
              > > ale zawsze można razem pomilczeć trzymając się za ręce :p
              > miluś, nie łykaj już może tych tabletek
              > :)
              > chcesz milczeć trzymając się za ręce :)))?

              Nie
              ja uwielbiam rozmownych facetów

              kosmos :)))
    • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:24
      może tylko jest wkurzony i dlatego nie chce gadać. jak ja zgubię coś ważnego to bez kija nikt nie podchodzi
    • horpyna4 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:25
      A widziałaś ten tablet w domu? Bo może facet wcale go nie przyniósł, tylko miał taki zamiar.

      Jutro się pewnie okaże, że tablet cały czas był w pracy.
    • materac.francuza Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:29
      > (tzn. nie wiadomo, kiedy zginął, może w piątek, bo został wtedy przyniesiony z pracy, wczoraj mój facet stwierdził jego brak).
      Może zginął w drodze do domu? Ktoś go w ogóle w domu używał, że można potwierdzić, że zginął właśnie w domu? Co i gdzie na nim robił? Przypomnieć sobie. A jak nie pomoże, przeszukać jeszcze raz całe mieszkanie. Mi się kiedyś zsunął między materac a ramę łóżka i gdyby nie to że był podpięty do ładowania, pewnie bym do tej pory szukała.

      Nie rozumiem, dlaczego czujesz się podejrzana? Z domu już coś wcześniej ginęło i to nie pierwsza taka akcja? Jeśli nie są to jakieś twoje urojenia, to masz dziwnego faceta.
      • jeriomina Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:32
        Niektórzy to potrafią taką atmosferę wytworzyć ze czujesz się winna nawet jak nic nie zrobiłaś :P
      • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:54
        Dziewczyny, dzięki za wypowiedzi, odpowiem ogólnie: w piątek tablet był używany w pracy podczas przerwy na lunch, potem jak zwykle zabrany z laptopem do domu. Potem mój facet pojechał na trening, wieczorem wrócił, pojechaliśmy na kolację.
        Już głupieję zupełnie od wymyślania, co się stało.
        Do tego mój facet właśnie mnie poinformował, że odwołał nasze umówione na popołudnie wyjście do jego kolegi - jakoby okazało się, że musi coś koniecznie zrobic. Odwołał sam, nie mówiąc mi nic! zupełnie nietypowe. No więc już nie wytrzymałam i pytam: O co chodzi? Czy ty mnie podejrzewasz? On: "Po prostu nic nie rozumiem" - i z powrotem siadł do laptopa.
        I taka z nim rozmowa.
        Teraz siedzę sama w pokoju i chyba zaraz się poryczę.
        Ale komunikowanie się z nim zawsze było trudne. Tylko że teraz wyjątkowo się to mści.


    • altz Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:41
      Może niech przemyśli krok po kroku, co wtedy robił? Może ktoś dzwonił, a on odłożył? Może go ktoś zagadał przy samochodzie, a ktoś drugi poszedł? itd. Może sobie przypomni jakieś szczegóły?
      Obstawiam, że tablet nie trafił do domu.
      • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 13:57
        Mnie się też tak wydaje, tylko że w pracy wszystko przeszukane, do kumpla, z którym dzieli gabinet, tez dzwonił.
        • kalllka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 15:02
          wiesz co 2mala prostym i wielce skutecznym zadzwonic na policje
          primo- aby wyjasnic sprawe
          secundo- oczyscic sie z podejrzen.

          chyba, ze udowodniasz podejrzliwym watkiem swoja wyzszosc nad wielkanoca
          • loginoftheyear Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:39
            to najlepsze rozwiazanie
            poniekad pokazuje, ze 'podejrzana' nie ma sie czego obawiac
            ale na wszelki wypadek nie zaszkodzi jesli pani przeszuka swoje rzeczy, moze znajdzie wsrod nich utkniety tablet, poniewaz sprytny pan nieznajomy postanowil za pomoca takiego tricku pozbyc sie pani z wlasnego zycia ;)
            • kalllka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:50
              ano niestety , mnie tez wyszlo na to, ze wyrzucil ja do smieci ( wraz z innymi papierami) poslugujac 'tabletka'
      • jeriomina Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 14:03
        Czasem jak człowiek jest czymś bardzo zaabsorbowany może niechcący wyrzucić np. do śmieci ważną rzecz albo położyć w takim miejscu, że potem nie wpadnie nawet na to, że to może tam być...
        Szukałam tak pół roku mojego pendrive (mam kilkadziesiąt różnych torebek i plecaków i ciągle przekladam rzeczy) a okazało się, że cały czas był ze mną, w kosmetyczce. Znalazłam go szukając zupełnie czegoś innego...
    • uleczka_k Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 14:51
      Czyli wygląda to tak: facet coś zgubił, a teraz stara się udowodnić, że to Twoja wina. Jeśli tablet się znajdzie, to pewnie i tak będzie sfochowany i trzeba go będzie przepraszać, a jeśli się nie znajdzie, to chyba będziesz musiała odkupić swoje winy oraz tablet. Postaw go porządnie pod murem i dociśnij czy naprawdę podejrzewa Ciebie. To, że podejrzewał Twoją koleżankę, która ledwie przekroczyła próg, już zakrawa na absurd. A to, że wyraża swoje niezrozumienie sytuacji dowodzi tylko tego, że głupio mu się może trochę zrobiło, że zorientowałaś się, że Cię podejrzewa. To jakiś strasznie delikutaśny typ.
    • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:25
      to jakaś epidemia. mnie 3 dni temu sitko do kafeterki uległo sublimacji. Czekam na kolejne meldunki.
    • loginoftheyear Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:34
      mam nadzieje, ze przeszukaliscie smieci, zwlaszcza gazety/papiery?
      my tak sobie kiedys cos wyrzucilismy, juz nie pamietanm, co to bylo
      w kazdym razie odzysk nastapil ze smiec,i dokladnie przegrzebanych i na szczescie jeszcze nie wywiezionych
    • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:40
      przeszukajcie samochód, szczególnie między siedzeniem, a tunelem.
      • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:05
        grassant napisał:

        > przeszukajcie samochód, szczególnie między siedzeniem, a tunelem.

        O jak bardzo zaangażowałeś się :p
        co za troska
        • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:37
          zazdrosna? ;))
          • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:38
            grassant napisał:

            > zazdrosna? ;))

            Pewnie

            zaraz coś zgubię i założę wątek
            Pożałujesz ?
            • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:42
              od razu dojadę pomóc w poszukiwaniach;)
              • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:47
                grassant napisał:

                > od razu dojadę pomóc w poszukiwaniach;)

                Trzymam za słowo :p

                • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:49
                  jesteśmy umówieni;)
                  • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:52
                    No tak :p

                    To ja idę coś zgubić
                    • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:54
                      a ja wziąć prysznic:)
    • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:55
      No i owszem, „przycisnęłam“ go i spytałam, czy mnie o cokolwiek podejrzewa. On, że nie. To ja pytam, czemu strzela focha, a on że nie strzela, i że nawet nie chodzi o sam tablet, tylko że jest „zdezorientowany i załamany”, bo miał tam dane pacjentów. Nie dodał nic więcej (ani przepraszam, ani żadnego wyjaśnienia, że mu ciężko, żeby chociaż złagodzić wrażenie), no to powiedziałam po chwili, że wychodzę przejść się po galerii i pooglądać ciuchy. On „Dobrze, skoro chcesz”.
      Wyszłam, bo czułam, że się zaraz chyba uduszę. Niedawno wróciłam. Mój facet powiedział, że zrobił sałatkę. Ze sztucznym ożywieniem to zabrzmiało, ale coś chyba do niego dotarło (mimo że znowu wrócił do biurka i papierów przy nim).
      • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 16:58
        malamala21 napisała:

        > No i owszem, „przycisnęłam“ go i spytałam, czy mnie o cokolwiek pod
        > ejrzewa. On, że nie. To ja pytam, czemu strzela focha, a on że nie strzela, i ż
        > e nawet nie chodzi o sam tablet, tylko że jest „zdezorientowany i załaman
        > y”, bo miał tam dane pacjentów. Nie dodał nic więcej (ani przepraszam, an
        > i żadnego wyjaśnienia, że mu ciężko, żeby chociaż złagodzić wrażenie), no to po
        > wiedziałam po chwili, że wychodzę przejść się po galerii i pooglądać ciuchy. On
        > „Dobrze, skoro chcesz”.
        > Wyszłam, bo czułam, że się zaraz chyba uduszę. Niedawno wróciłam. Mój facet pow
        > iedział, że zrobił sałatkę. Ze sztucznym ożywieniem to zabrzmiało, ale coś chyb
        > a do niego dotarło (mimo że znowu wrócił do biurka i papierów przy nim).

        No widzisz trzeba było od razu zapytać

        mężczyzna z fochem - tykająca bomba :p
        i w dodatku lekarz ...
        • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:10
          Mila, już chwilami zastanawiam się, czy to ja coś może robię nie tak, jak trzeba? Ale dlaczego nie mógł od razu powiedzieć, np. wczoraj, że przede wszystkim się martwi z powodu tych danych? Ja nie jestem wróżką, żeby dociekać, czy i co tam było, zwłaszcza że używał tego raczej do zabawy, czytania wiadomości itp., przynajmniej z tego, co widziałam.
          • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:14
            malamala21 napisała:

            > Mila, już chwilami zastanawiam się, czy to ja coś może robię nie tak, jak trzeb
            > a? Ale dlaczego nie mógł od razu powiedzieć, np. wczoraj, że przede wszystkim s
            > ię martwi z powodu tych danych? Ja nie jestem wróżką, żeby dociekać, czy i co t
            > am było, zwłaszcza że używał tego raczej do zabawy, czytania wiadomości itp., p
            > rzynajmniej z tego, co widziałam.

            Zapewne to taki typ człowieka... i niewiele zmienisz

            Pracowałam z lekarzami i - nie obrażając nikogo - to dość specyficzni ludzie
            • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:24
              On na pewno jest specyficzny.
              Jest mi przykro, że ma teraz taki problem z powody zgubienia tableta, ale mam straszny żal o to zachowanie. Nie o focha samego- powiedzmy, że każdemu się może zdarzyć, tylko o to, że od wczoraj (!)nawet nie przyszło mu do głowy podzielić się ze mną swoim problemem. I pewnie dalej by tego nie zrobił, gdybym go nie przycisnęła. I nie pierwszy raz jest coś takiego, tyle że jeszcze nigdy nie było takie wyraźne.
              • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:41
                może za bardzo się przejmujesz ?

                wyluzuj niech szanowny doktor się teraz pomartwi

                • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:51
                  Dobrze, spróbuję :)
                  Przykro mi tylko, że tak mnie olał (tak to odbieram). Jest o 8 lat starszy ode mnie, ale socjalnie (?) chyba mocno zapóźniony.
                  • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:52
                    malamala21 napisała:

                    > Dobrze, spróbuję :)
                    > Przykro mi tylko, że tak mnie olał (tak to odbieram). Jest o 8 lat starszy ode
                    > mnie, ale socjalnie (?) chyba mocno zapóźniony.

                    znaczy nawet minimalnej krajowej nie wyciąga z tych swoich pacjentów? :)
                    • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:58
                      He he, oni chyba mają szczęście, bo przeważnie nie są przytomni, gdy mają z nim do czynienia :)
                  • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:55
                    malamala21 napisała:

                    > Dobrze, spróbuję :)
                    > Przykro mi tylko, że tak mnie olał (tak to odbieram). Jest o 8 lat starszy ode
                    > mnie, ale socjalnie (?) chyba mocno zapóźniony.


                    Zatem powodzenia

                    A teraz kawa i coś słodkiego na poprawę humoru . Zobaczysz od razu poczujesz się lepiej :p

                    PS duża różnica wieku nie byłam z mężczyzną o tyle lat starszym więc nie będę się wypowiadać
                    • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 19:07
                      a jeśli chodzi o coś słodkiego to zrobiłam budyń
                      nie był słodki, zapomniałam osłodzić przed gotowaniem, każdy musiał sobie w pucharku cukier rozmemłać :)
                      co do starszych panów, zupełnie nie rozumiem tego pędu do starszych facetów. No fajnie sięich słucha bo wiedzą różne rzeczy ale żeby się zakochiwać albo nawet być
                      błe
                      • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 19:37
                        Mila, zjadłam pół mleka słodkiego (w tubce).
                        Mój facet ma 29 lat, więc raczej do starszych panów się nie zalicza :)
                        Greenka, fajne jest to "się zakochiwać albo nawet być". Ale ja zakochana nie jestem. Doświadczyłam tego stanu w poprzednim związku, wiem, że nie zapewnia szczęścia, jeśli nawet obiekt to z przekonaniem deklaruje :) - więc zupełnie serio: zakochania już nie chcę! Ale że różne ludzie mają oczekiwania, to gdy poznałam mojego obecnego faceta, to na którymś spotkaniu powiedziałam mu, że mi się podoba jako mężczyzna itp., ale nie może z mojej strony liczyć na miłość. On powiedział, że to mu nie przeszkadza, a właściwie nawet mu odpowiada.
                        Tak więc miłości od początku nie było za obopólną zgodą :) Natomiast okazało się, że zawsze mogę na niego liczyć. A gdy miałam taką sytuację, jak on dzisiaj - że po prostu było mi źle, to szłam do niego, przytulałam się, mówiłam, o co chodzi, i pomagało. I nigdy nie przyszłoby mi do głowy robić focha na cały dom (wychodzę z założenia, że jeśli ukrywam zły nastrój, to tak, żeby inni go nie zauważyli).
                        • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 19:44
                          no ale ty masz 21 lat - tak? to w porównaniu z tobą 29 latek jest starszy od ciebie .
                          ale co tam, pmieszkiwać można sobie wszędzize
                          • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 19:48
                            gree.nka napisał(a):
                            > ale co tam, pmieszkiwać można sobie wszędzize

                            Nie wiem, o co Ci chodzi.
                        • opuncja.figowa Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 19:52
                          Tak więc miłości od początku nie było za obopólną zgodą :)
                          Na zimno o związku bez miłości pisze dziewczyna 21-letni na progu życia? Przerażające.
                          • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:01
                            Przerażające jest według mnie to, jak moja miłość została wcześniej "wynagrodzona". Ale to już mój problem, oczywiście.
                            Mojej relacji z obecnym facetem nie nazwałabym "na zimno". Było w niej np. tyle wsparcia, że w niejednym związku z miłością tyle nie ma
                            • opuncja.figowa Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 09:05
                              Związek z rozsądku w tym wieku jest niezrozumiały. Jesteś na to po prostu za młoda.



                              • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 20:13
                                Robimy różne rzeczy, bo tak się życie układa. Mój facet to dla mnie przyjaciel, na którego mogę liczyć - dla mnie to bardzo dużo.
                        • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:13
                          > A gdy miałam taką sytuację, jak on dz
                          > isiaj - że po prostu było mi źle, to szłam do niego, przytulałam się, mówiłam,
                          > o co chodzi, i pomagało.

                          jak to pomogło, tablet ci się znalazł?

                          widzisz, realny problem to nie chandra i nie mija od wygadania się. zresztą mężczyźni rzadko wygadują się ze swoich problemów. o ile nie wierzę w większość stereotypów co do płci to z tym jednym się zgadzam - kobieta woli obgadać problem, a mężczyzna znaleźć realne rozwiązanie, jeśli nie sądzi że mu takie podasz to często nie będzie ci zawracał głowy żalami.
                          • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:21
                            Wiesz, coś w tym chyba jest. Kiedyś rozmawiałam na ten mniej więcej temat z kolegą ze studiów. Powiedział mi, że faceci w sytuacji porażki zamykają się w sobie i że jest to coś jakby wstyd, i żeby się nie wtrącać i nie przeszkadzać w tym, samo minie.
                            Tylko powiedz mi, aka, gdzie jest granica między zamknięciem się a fochem? ;)
                            • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:30
                              malamala21 napisała:

                              > Wiesz, coś w tym chyba jest. Kiedyś rozmawiałam na ten mniej więcej temat z kol
                              > egą ze studiów. Powiedział mi, że faceci w sytuacji porażki zamykają się w sobi
                              > e i że jest to coś jakby wstyd, i żeby się nie wtrącać i nie przeszkadzać w tym
                              > , samo minie.

                              dokładnie, ja pytam raz i jak chce to powie a jak nie to przegryzie i powie później.

                              > Tylko powiedz mi, aka, gdzie jest granica między zamknięciem się a fochem? ;)

                              a co to jest według ciebie foch? z opisu wnoszę że ty się sfochowałaś bo nie zareagował na problem niezwiązany z tobą tak jak byś chciała i nagle zrobił się z tego problem z tobą w roli głównej.
                              jak się razem mieszka to nie sposób ukryć swojego nastroju i czasem ma się ochotę żeby nikt do ciebie nie rozmawiał.
                              • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:37
                                do ciebie rozmawiał? to tak się mówi
                                bo ja myślałam, że mówi się do kogoś a nie rozmawia
                                no bo rozmowa to przynajmniej dwie osoby mówią , raz jedna raz druga , tak
                                • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:44
                                  gree.nka napisał(a):

                                  > do ciebie rozmawiał? to tak się mówi

                                  tak, taka moja maniera, nie musisz pochwalać :)
                              • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:55
                                aka667 napisał:
                                > a co to jest według ciebie foch? z opisu wnoszę że ty się sfochowałaś bo nie za
                                > reagował na problem niezwiązany z tobą tak jak byś chciała i nagle zrobił się z
                                > tego problem z tobą w roli głównej.
                                > jak się razem mieszka to nie sposób ukryć swojego nastroju i czasem ma się ocho
                                > tę żeby nikt do ciebie nie rozmawiał.

                                Aka, kiedyś gdy zaczęłam się podobnie zachowywać mając problem (wycofałam się, dosłownie i w przenośni), to przybiegł do mnie i tak długo wypytywał, o co chodzi, że w końcu powiedziałam. Czyżby inne prawa? ;)
                                • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:59
                                  malamala21 napisała:

                                  > Aka, kiedyś gdy zaczęłam się podobnie zachowywać mając problem (wycofałam się,
                                  > dosłownie i w przenośni), to przybiegł do mnie i tak długo wypytywał, o co chod
                                  > zi, że w końcu powiedziałam. Czyżby inne prawa? ;)

                                  ale zdajesz sobie sprawę że ja to nie on?
                                  • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:16
                                    aka667 napisał:
                                    > ale zdajesz sobie sprawę że ja to nie on?

                                    No zdaję sobie, zdaję. Ale to niełatwo tak się przestawić, gdy przyjdzie do konkretów. Jednak spróbuję.
                                    Dzięki za mądre słowa :)
                                    • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:20
                                      malamala21 napisała:

                                      > aka667 napisał:
                                      > > ale zdajesz sobie sprawę że ja to nie on?
                                      >
                                      > No zdaję sobie, zdaję. Ale to niełatwo tak się przestawić, gdy przyjdzie do kon
                                      > kretów. Jednak spróbuję.
                                      > Dzięki za mądre słowa :)

                                      zanim się przestawisz to z nim to obgadaj, bo tak trochę wygląda że on sobie siedzi w papierach, ty na forum a dialog leży. to o innym podejściu do problemów usłyszałam od swojego prywatnego mężczyzny, więc to nie tak że oni w ogóle nie rozmawiają.. powodzenia!
                                      • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 20:18
                                        Wczoraj poszłam do jego pokoju i mówię, że bardzo dobrą zrobił tę sałatkę - była to moja próba dialogu. A on złapał mnie za rękę, posadził przed swoim kompem, i mówi: Patrz, co Ci niedawno kupiłem (była to strasznie fajna rzecz w sklepie internetowym). Starał się, to najważniejsze :) A ta rzecz jest przesłodka.
                      • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:03
                        gree.nka napisał(a):

                        > a jeśli chodzi o coś słodkiego to zrobiłam budyń
                        > nie był słodki, zapomniałam osłodzić przed gotowaniem, każdy musiał sobie w puc
                        > harku cukier rozmemłać :)

                        jak budyń to tylko waniliowy z sokiem malinowym :)
                        > co do starszych panów, zupełnie nie rozumiem tego pędu do starszych facetów. No
                        > fajnie sięich słucha bo wiedzą różne rzeczy ale żeby się zakochiwać albo nawet
                        > być
                        > błe
                        do 10 lat w zwyż nie ma dla mnie problemu
                        • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:07
                          budyń był czekoladowy z dodatkiem pozostałego waniliowego :)
                          co do reszty, zupełnie nie rozumiem jak tak można
                          • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:10
                            gree.nka napisał(a):

                            > budyń był czekoladowy z dodatkiem pozostałego waniliowego :)

                            też pyszny

                            > co do reszty, zupełnie nie rozumiem jak tak można
                            tak do 43 lat nie ma problemu ( o widzisz 10 lat przekroczyłam jak nic )
                            • gree.nka Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:17
                              szczerze mówiąc sama niedługo będę miała 43
                              boszee jaka stara już jestem
                              • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 21:41
                                gree.nka napisał(a):

                                > szczerze mówiąc sama niedługo będę miała 43
                                > boszee jaka stara już jestem

                                Stara to jest 90 letnia babcinka
                                Mówi się doświadczona życiowo :p
          • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:44
            niezłe jazdy. wiej czym prędzej:)
      • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:02
        malamala21 napisała:

        > No i owszem, „przycisnęłam“ go i spytałam, czy mnie o cokolwiek pod
        > ejrzewa. On, że nie. To ja pytam, czemu strzela focha, a on że nie strzela, i ż
        > e nawet nie chodzi o sam tablet, tylko że jest „zdezorientowany i załaman
        > y”, bo miał tam dane pacjentów. Nie dodał nic więcej (ani przepraszam, an
        > i żadnego wyjaśnienia, że mu ciężko, żeby chociaż złagodzić wrażenie), no to po
        > wiedziałam po chwili, że wychodzę przejść się po galerii i pooglądać ciuchy. On
        > „Dobrze, skoro chcesz”.
        > Wyszłam, bo czułam, że się zaraz chyba uduszę. Niedawno wróciłam. Mój facet pow
        > iedział, że zrobił sałatkę. Ze sztucznym ożywieniem to zabrzmiało, ale coś chyb
        > a do niego dotarło (mimo że znowu wrócił do biurka i papierów przy nim).

        a dlaczego miał cię przepraszać? twoje wrażenie o tym że cię podejrzewa okazało się niesłuszne. facet się załamał bo stracił ważne dane (może nawet za to beknąć) a ty w niego fochem że załamując się nie miał na uwadze twoich uczuć.
        • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:13
          Akka, to on miał / ma focha od wczoraj, i wcale sobie tego nie wymyśliłam. A przecież mógł po prostu powiedzieć, o co chodzi.
          • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:21
            malamala21 napisała:

            > Akka, to on miał / ma focha od wczoraj, i wcale sobie tego nie wymyśliłam. A pr
            > zecież mógł po prostu powiedzieć, o co chodzi.

            sama pisałaś że to milczek, więc chyba wiesz na co się pisałaś. zresztą ty też przez 2 dni chodziłaś kisząc w sobie obawę przed podejrzeniem. zamiast wychodzić powiedz mu po prostu że od wczoraj myślałaś że cię podejrzewa i z tego powodu ci przykro i nie susz mu więcej głowy.
            podtrzymuję swoją poprzednią wypowiedź - zgubienie czegoś ważnego jest strasznie irytujące i zrozumienie tego to jakieś elementarne minimum empatii. kiedyś zgubiłam portfel z paszportem tuż przed wyjazdem służbowym i jakby mi facet wtedy wyjechał z fochem że on się źle czuje z moim zdenerwowaniem to bym zatłukła. na szczęście trafił mi się empatyczny i w dodatku zaradny bo znalazł w absolutnie niemożliwym miejscu po 2 dniach.
            • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:47
              czyli gdzie?
              • aka667 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:50
                w obcym samochodzie, w którym byłam 5 minut, a który w międzyczasie zdążył ujechać pół Polski.
                między tunelem a siedzeniem oczywiście
                • grassant Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:57
                  ja już tam "zgubiłem" m.in. dowód osobisty, komórkę, okulary słoneczne. :)
    • berta-death Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:19
      Gość przy okazji ujawnił paskudną cechę charakteru. Szukanie winnych dookoła. Podejrzewanie każdego o wszystko i to w dodatku o najgorsze. A przecież to w 100% jego wina, że ten tablet zginął. On go zabrał z pracy i on był za niego odpowiedzialny i to on powinien strzec go jak oka w głowie, kłaść na swoim miejscu zarówno w samochodzie podczas transportu jak i w domu. A już na pewno nie wozić po całym mieście. Zatem tablet mógł wszędzie zginąć, w pracy, w samochodzie, w drodze do samochodu, na siłowni, na parkingu, w drodze z parkingu do domu i wreszcie w domu. Skoro szukacie go w każdym miejscu, to znaczy, że dotychczasowym zwyczajem było pieprznięcie go w pierwszy wolny kąt. Czyli nie dość, że bałaganiarz, że nieodpowiedzialny, że bez poszanowania cudzej własności, to jeszcze strzelający fochy neurotyk szukający winy wszędzie, tylko nie u siebie. Przecież lada moment zrobi scenę z jakimś innym przedmiotem, który mu się gdzieś zapodzieje, albo z czymkolwiek innym co nie pójdzie po jego myśli albo przez niego zostanie spieprzone. Nie wiem czy jest sens wiązać się z kimś takim.
      • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 17:34
        Wiesz, na szczęście aż tak źle chyba z nim nie jest.
        Natomiast Twoje ostatnie zdanie to dokładnie to, co czuję - ale z różnych innych powodów, które sytuacja z tabletem tylko mi uświadomiła.
        • allatatevi1 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:13
          Może on ma właśnie taki charakter - cokolwiek złego się stanie, np. zepsuje wam się samochód w drodze, on będzie wściekły i przez swoje fochy będzie dawał się we znaki najbliższej osobie.
          Ciężkie jest życie z takim człowiekiem.
    • akle2 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 24.03.13, 20:21
      Zachowuj się jak gdyby nigdy nic, bo to nie Twój problem. Pewnie się znajdzie przy świątecznych porządkach i wtedy będzie mu głupio. A na wszelki wypadek miej spakowaną torbę, gdyby podejrzenia pod twoim adresem zostały wyartykułowane.
    • coffei.na Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 09:14
      pewnie sprawdza Twą uczciwość-sam zakosił-nie daj się wrobić!
      faceci!!!!
    • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 19:59
      No i tablet się znalazł :) O siódmej rano zadzwonił koleś, z którym mój facet razem pracuje, że ma go w swoich rzeczach i dopiero teraz zauważył. Przepraszał ze 100 razy, bo przecież był pytany, czy go przez pomyłkę nie wziął! Doszliśmy, jak to się stało: mój facet schował tablet, zaraz go wyjął, bo coś się nie mieściło, potem schował znowu, a potem poprosił kumpla, żeby mu cos podał z tej torby, tamten wyjął, ale nie to co trzeba, tylko razem z tabletem, i tak się jakoś zrobiło, że schował go razem ze swoimi rzeczami.
      Mój facet rano był aż promieniał z radości po tym telefonie :)
      • mila2712 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 21:06
        malamala21 napisała:

        > No i tablet się znalazł :) O siódmej rano zadzwonił koleś, z którym mój facet r
        > azem pracuje, że ma go w swoich rzeczach i dopiero teraz zauważył. Przepraszał
        > ze 100 razy, bo przecież był pytany, czy go przez pomyłkę nie wziął! Doszliśmy,
        > jak to się stało: mój facet schował tablet, zaraz go wyjął, bo coś się nie mie
        > ściło, potem schował znowu, a potem poprosił kumpla, żeby mu cos podał z tej to
        > rby, tamten wyjął, ale nie to co trzeba, tylko razem z tabletem, i tak się jako
        > ś zrobiło, że schował go razem ze swoimi rzeczami.
        > Mój facet rano był aż promieniał z radości po tym telefonie :)

        Jak to powiadają szczęśliwe zakończenie

        a teraz całus na zgodę :p
        • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 26.03.13, 20:43
          mila2712 napisała:

          > Jak to powiadają szczęśliwe zakończenie
          >
          > a teraz całus na zgodę :p

          Milu, zakończenie jest naprawdę szczęśliwe - najważniejsze, że nie zaginęły dane osobiste!
          Co do zgody, to wszystko ok :) Zastanawiam się tylko, czy jest szansa, że mój facet trochę nauczy się rozmawiać. W ogóle ciekawe jest, że on - mając problem - tak zupełnie nie chce / nie potrzebuje w takich chwilach wsparcia. To jest zupełnie, zupełnie inne niż to, co sama czuję (zresztą wydaje mi się, że większość też tak ma), gdy mam jakiś problem.
          • loginoftheyear Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 26.03.13, 20:57
            pora sie przyzwyczaic, ze ludzie sa rozni
            tez nie lubie gadac o swoich problemach, a nagabywania o to jeszcze bardziej

            • malamala21 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 29.03.13, 09:15
              Ale pamiętaj, że to działa w dwie strony. W związku ważne sa kompromisy, prawda? A gdyby twoja dziewczyna zamknęła się w pokoju, była smutna, nie podałaby powodu - byłbyś zadowolony? Wcale nie jestem pewna.
    • tycho99 Re: Podejrzenia - jak się zachować w tej sytuacj 25.03.13, 22:43
      lepiej mu go oddaj...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja