Domowe rozmowy

28.03.13, 18:57
Często rozmawiacie z własnymi facetami i mężami ?
Mój "mąż" nie ma ochoty na rozmowy w domu ;/ dziwne ale stwierdził ,że jest zmęczony
( codziennie) i nie chce mu się rozmawiać przecież go nie zmuszę ale wkurzył mnie totalnie i
normalnie się do niego nie odezwę chyba przez kolejny tydzień
    • mojemieszkanie24 Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 19:01
      To ja mam odwrotny ,,problem" :) Gadamy i gadamy :)
      • pomorzanka34 Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 19:06
        ależ Ci zazdroszczę ;)
        Ja nie dość ,ze pracę mam taką ,ze zero kontaktu z innymi osobami to jeszcze w domu to samo
        • gree.nka Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 19:29
          wymień męża na kota
          • senseiek Re: Domowe rozmowy 01.04.13, 01:02
            > wymień męża na kota

            A kto bedzie wyrzucal smieci? :>
            • gree.nka Re: Domowe rozmowy 01.04.13, 10:01
              senseiek napisał:

              > > wymień męża na kota
              >
              > A kto bedzie wyrzucal smieci? :>
              :D:D
    • samuela_vimes Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 19:16
      no w końcu partnerzy/ mężowie to najbliższe osoby jakie mamy i najlepsi przyjaciele, wiec braku rozmawiania w związku uważam za poważny problem tegoż związku.
      • marguy Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 19:50
        Oboje raczej malomowni w zyciu coodziennym nie lubilismy rozmawiac o niczym, ale gdy nas naszlo to potrafilismy gadac do switu na wszystkie tematy i wspolnie marzyc.
        Moja najwieksza zyciowa satysfakcja jest to, ze spelnilismy nasze marzenia przed smiercia meza.
        • gree.nka Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 19:57
          ale ładnie napisane :)
          • marguy Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 13:29
            greenka,
            mile to co napisalas :)
            Teraz rozumiesz dlaczego w innych watkach wciaz sie dziwie temu, ze ludzie tak malo rozmawiaja ze soba o rzeczach istotnych i tak wiele czasu poswiecaja duperelom i dziecinnym werbalnym przepychankom - kto ma racje.
    • magnusg 7 minut 28.03.13, 20:17
      Tyle rozmawia ze soba przecietne malzenstwo dziennie z 10 letnim stazem.(nie pytaj o zrodlo, ale jakies badanie na ten temat kiedys czytalem)
      Zbytnie gadanie to dla nas facetow nic innego jak halas:)
      • gree.nka Re: 7 minut 28.03.13, 20:20
        ja się nie znam, ale moi rodzice to jakoś częściej rozmawiają ze sobą, a zaczynają od 4 rano :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: 7 minut 28.03.13, 20:24
          wczoraj poszedłem spać po 3... a Twoi rodzice zaczęli gadać godzinę po moim zaśnięciu, nieźle :)

          • gree.nka Re: 7 minut 28.03.13, 20:26
            jak Ty możesz tak długo nie spać?
          • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:06
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > wczoraj poszedłem spać po 3... a Twoi rodzice zaczęli gadać godzinę po moim zaś
            > nięciu, nieźle :)

            Co Ty Jasiu do tej godziny robiłeś
            pracowałeś czy imprezowałeś ?
            • gree.nka Re: 7 minut 28.03.13, 21:11
              mila2712 napisała:

              > jan_hus_na_stosie2 napisał:
              >
              > > wczoraj poszedłem spać po 3... a Twoi rodzice zaczęli gadać godzinę po mo
              > im zaś
              > > nięciu, nieźle :)
              >
              > Co Ty Jasiu do tej godziny robiłeś
              > pracowałeś czy imprezowałeś ?

              obstawiam, że pracuje , biedny Hus :/
              • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:18
                Nie jak się tak chwali to zanczy że imprezuje

                dlaczego biedny ?
                • gree.nka Re: 7 minut 28.03.13, 21:24
                  mila2712 napisała:

                  > Nie jak się tak chwali to zanczy że imprezuje
                  >
                  > dlaczego biedny ?

                  bo nie może spać
                  • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:32
                    Wiesz niektórzy tak lubią pracować cisza spokój pełna koncentracja

                    inni w tym czasie balują
                    • gree.nka Re: 7 minut 28.03.13, 21:37
                      mila2712 napisała:

                      > Wiesz niektórzy tak lubią pracować cisza spokój pełna koncentracja
                      >
                      pewnie masz rację, tylko rano pewnie wstaje do pracy i śpi jakieś 4 godziny . Wykończy się, nawet 40 nie dożyje
                      > inni w tym czasie balują
                      • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:54
                        Nikt nie wie ilu lat dozyje. Można dbać o siebie i umrzeć młodo np zginąć w wypadku
                        można nie dbać o siebie i żyć długo i szczęśliwie
                        ja sypiam około 5 godzin, piję 3 kawy dziennie ciekawe czy chociaż do 50 dożyję
                        • gree.nka Re: 7 minut 29.03.13, 08:06
                          mila2712 napisała:

                          > Nikt nie wie ilu lat dozyje. Można dbać o siebie i umrzeć młodo np zginąć w wyp
                          > adku
                          > można nie dbać o siebie i żyć długo i szczęśliwie
                          > ja sypiam około 5 godzin, piję 3 kawy dziennie ciekawe czy chociaż do 50 dożyję

                          no nie wiadomo ile komu jest życia pisane, gdy ktoś jednak prowadzi tak wyczerpujący tryb życia to jednak to odbije się na zdrowiu.
                          sama kiedyś tak pracowałam / uczyłam się i w tej chwili to się mści.
        • mm969696 Re: 7 minut 29.03.13, 16:53
          moi rodzice tak samo. 30 lat po ślubie, a oni non stop nadają, jak katarynki. Ale to pewnie dlatego że mamy dużą rodzinę, a po drugie pracują w tej samej, wielkiej firmie i zawsze jest o kim opowiadać.
      • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:04
        magnusg napisał:

        > Zbytnie gadanie to dla nas facetow nic innego jak halas:)

        ha
        ciekawe
        facetom przy piwie to się buzia nie zamyka, gadają jeden przez drugiego
        • eat.clitoristwood Re: 7 minut 28.03.13, 21:09
          mila2712 napisała:
          > ciekawe
          > facetom przy piwie to się buzia nie zamyka, gadają jeden przez drugiego

          Niekoniecznie, mam kolegę, z którym mi się świetnie milczy. Znaczy nie ma między nami tego parcia na aparat gębowy, coby przerwać "niezręczną" ciszę. Milczymy naturalnie. :)
          • gree.nka Re: 7 minut 28.03.13, 21:12
            matko, jak grabarze
            • eat.clitoristwood Re: 7 minut 28.03.13, 21:23
              gree.nka napisał(a):
              > matko, jak grabarze

              Grabarze milczą?
              A jeśli chodzi o mnie i kolegę to oczywiście, również gadamy. Ale nie jest to nerwowa paplanina, którą uprawiają inni.

              P.S.
              Pracuję z dwoma facetami, którzy potrafią pół godziny i dłużej wisieć na telefonie. Czyli paplanina nie jest domeną wyłącznie niewieścią.
              • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:35
                eat.clitoristwood napisał:

                > gree.nka napisał(a):
                > > matko, jak grabarze
                >
                > Grabarze milczą?
                > A jeśli chodzi o mnie i kolegę to oczywiście, również gadamy. Ale nie jest to n
                > erwowa paplanina, którą uprawiają inni.
                > P.S.
                > Pracuję z dwoma facetami, którzy potrafią pół godziny i dłużej wisieć na telefo
                > nie. Czyli paplanina nie jest domeną wyłącznie niewieścią.

                To tak jak moja biurowa koleżanka 20 telefonów do męża i tak paplają caly boży dzień
          • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:20
            eat.clitoristwood napisał:

            > mila2712 napisała:
            > > ciekawe
            > > facetom przy piwie to się buzia nie zamyka, gadają jeden przez drugiego
            >
            > Niekoniecznie, mam kolegę, z którym mi się świetnie milczy. Znaczy nie ma międz
            > y nami tego parcia na aparat gębowy, coby przerwać "niezręczną" ciszę. Milczymy
            > naturalnie. :)

            Zartujesz ?

            Jak się milczy naturalnie ?
            • eat.clitoristwood Re: 7 minut 28.03.13, 21:25
              mila2712 napisała:
              > Jak się milczy naturalnie ?

              Nie nerwowo, bez podtekstów. No siedzimy sobie na przykład w "klubie" (taka wiatka na przeciwko sklepiku) i patrzymy na przyrodę, i milczymy sobie. :)
              • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:31
                eat.clitoristwood napisał:

                > mila2712 napisała:
                > > Jak się milczy naturalnie ?
                >
                > Nie nerwowo, bez podtekstów. No siedzimy sobie na przykład w "klubie" (taka wia
                > tka na przeciwko sklepiku) i patrzymy na przyrodę, i milczymy sobie. :)

                Taki sposób na odstresowanie i przemyslenie wielu spraw ?
                a nerwowo to jak Polska mecz przegrywa ?



                • eat.clitoristwood Re: 7 minut 28.03.13, 21:37
                  mila2712 napisała:
                  > a nerwowo to jak Polska mecz przegrywa ?

                  Tu jesteśmy z kolegą niespójni. Mnie piłka kopana nie obchodzi w ogóle, ani żaden inny sport.
                  • mila2712 Re: 7 minut 28.03.13, 21:51
                    eat.clitoristwood napisał:

                    > mila2712 napisała:
                    > > a nerwowo to jak Polska mecz przegrywa ?
                    >
                    > Tu jesteśmy z kolegą niespójni. Mnie piłka kopana nie obchodzi w ogóle, ani żad
                    > en inny sport.
                    Dobra piłka rozumiem ale żaden coś musi być ?
                    To powiedz co ? polityka ?
                    • eat.clitoristwood Re: 7 minut 28.03.13, 21:58
                      mila2712 napisała:
                      > To powiedz co ? polityka ?

                      Ja wiem? Też, niemniej raczej beznamiętnie. Sobie tak się interlokujemy nawzajem, o tym i owym, trzy po trzy, bez zadęcia ideolo, czy innego zaangażu.
                      • eat.clitoristwood Re: 7 minut 28.03.13, 22:00
                        Mentalnie leżymy pod gruszą, na dowolnie wybranym boku.
    • smutas13 Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 20:55

      Mój "mąż" nie ma ochoty na rozmowy w domu ;/ dziwne ale stwierdził ,że jest zmęczony
      To, niepokojący znak.
    • eat.clitoristwood Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 20:59
      pomorzanka34 napisała:
      > normalnie się do niego nie odezwę chyba przez kolejny tydzień

      Nie rób mu tego. :D
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 21:15
      A podczas seksu też nic nie mówi?
      • facettt podczas seksu ? 28.03.13, 21:20
        a po co mialby?
      • headvig Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 07:54
        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

        > A podczas seksu też nic nie mówi?

        generalnie wtedy ludzie mają zajęte usta. ciężko jest robić dwie rzeczy na raz :P
    • allatatevi1 Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 21:31
      Wiadomo to bardzo subiektywna sprawa, ale dla mnie związek bez rozmów to już nie związek.
      I nie mówię tu o takich organizacyjnych komunikatach, co kto kupi na kolację albo co będziemy robić w weekend - tylko o takich prawdziwych rozmowach o naszych przemyśleniach, odczuciach, pragnieniach.
    • light_in_august Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 22:07
      Ja bym w takim cichym związku długo nie wytrzymała. Nie żebym była straszliwie rozmowna tak ogólnie, ale akurat z własnym facetem mogę gadać i gadać, i gadać, i gaaadaaać... do upadłego ;) I na szczęście trafiam na gaduły. I tak sobie przerozmawialiśmy setki pół-nocy i pół-dni. O wszystkim: o tym, co w tv akurat leci, o polityce, o uczuciach, o doświadczeniach, o przeszłości, o planach, co kto przeczytał albo usłyszał itd. itp. Uwielbiam!
    • aka667 Re: Domowe rozmowy 28.03.13, 22:39
      pomorzanka34 napisała:

      > Często rozmawiacie z własnymi facetami i mężami ?
      > Mój "mąż" nie ma ochoty na rozmowy w domu ;/ dziwne ale stwierdził ,że jest z
      > męczony
      > ( codziennie) i nie chce mu się rozmawiać przecież go nie zmuszę ale wkurz
      > ył mnie totalnie i
      > normalnie się do niego nie odezwę chyba przez kolejny tydzień

      no to będzie dla niego tortura :)
    • headvig Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 07:55
      > Często rozmawiacie z własnymi facetami i mężami ?

      codziennie. ale u mnie panuje układ, że on gada, bo jest gaduła a ja słucham :P inna sprawa, że jak gadam przez 8h w pracy, to po powrocie marzę tylko o ciszy.
    • tonik777 Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 09:29
      Może po prostu nie macie o czym rozmawiać?
      Moja żona czyni mi podobne zarzuty. A potem dowala "powiedz coś ciekawego". I tłumaczenia, że jak mam coś ciekawego do powiedzenia to mówię sam z siebie w ogóle nie pomagają. Obrusza się, że nudny jestem bo nie potrafię znaleźć tematu, a nie widzi w sobie tego samego. I jak już dalej chce rozmawiać to wałkuje na nowo wcześniej zakończone tematy. Coś na przykład ustaliliśmy, a ona znowu o tym samym jakby to nie było obgadane. A na koniec jeszcze dziwi się, że nic z tym nie robimy (niby jak mamy robić skoro setny raz wałkujemy to samo tracąc czas zamiast wziąć się do roboty).
      • mila2712 Pytanie 29.03.13, 09:36
        Na podstawie Twoich wpsów i wątków moznaby pomysleć że jesteście wyjątkowo niedopasowani i że ten zwiazek to pomyłka. Czy jest coś w czym jesteście jednomyśli ?

        Ile lat po ślubie ? ( jeżeli to nie jest zbyt intymne pytanie :p )
      • gree.nka Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 09:45
        przepraszam za głupie pytanie, na czym polega to wymyślanie interesującegto tematu?
        bo jeśli to mają być rozprawy naukowo filozoficzne na podstawie opracowań i raportów to ja dziękuję.
        no bo jak można wymyslić temat?
        albo się o czymś gada albo milczy, albo coś jest do powiedzenia albo nie
    • wez_sie lepiej duzo nie rozmawiac 29.03.13, 10:01
      lepiej duzo nie rozmawiac bo mozna przeszkodzic w np zmywaniu czy sprzataniu.
      niech sie dziewczyna skupi na pracy, a dopiero jak to zrobi to mozna jej powiedziec cos w stylu "dupa wyzej" i styka.
      no i na koniec jakies mile slowo w stylu "dziekuje" czy "dobra robota"
    • twojabogini Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 10:21
      Często. Czasem są takie dni, że oboje jesteśmy zajęci, zaganiani i komunikacja siłą rzeczy ogranicza się do przekazania najważniejszych informacji. Ale gdy mamy czas i nastrój - rozmawiamy. Lubię rozmawiać, a rozmowy z moim mężem są zawsze wyjątkowe. On nie jest gadułą, więc mówi tylko wtedy, gdy ma coś do powiedzenia, albo gdy wciągnie się w jakiś temat - nauczyłam się jak to robić.
      Gdy nie mamy czasu na sensowną rozmowę, często prowadzimy skrótowe rozmowy, rozwijając absurdalne sytuacje, albo przypominając sobie coś, co nas bardzo rozśmieszyło. Jakoś tak spontanicznie nam to wychodzi, jest bardzo odstresowujące. No i mamy wtedy poczucie, że tworzymy coś razem (i co z tego, że są to abstrakcyjne i absurdalne wizje?) i że razem przezywamy coś miłego. A czasem dostajemy od tego głupawki i śmiejemy się do późnej nocy.
    • rotkaeppchen1 Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 11:30
      Zalezy o czym chcesz z nim rozmawiac. Jezeli masz w zwyczaju dyskutowac dziela Arystotelesa to faktycznie, moze to byc dla niego meczace po calym dniu pracy. Jezeli jednak nie ma ochoty nawet na rozmowe "o pogodzie", to jednak troche dziwne.
    • mila2712 Re: Domowe rozmowy 29.03.13, 11:44
      pomorzanka34 napisała:

      > ale wkurzył mnie totalnie i normalnie się do niego nie odezwę chyba przez kolejny tydzień

      wiesz jak bardzo go tym uszczęśliwisz ?
      będzie miał święty spokój
    • panirogalik Re: Domowe rozmowy 01.04.13, 00:17
      "normalnie się do niego nie odezwę chyba przez kolejny tydzień"

      wow, ale kara
    • pompeja Re: Domowe rozmowy 02.04.13, 14:31
      Rozmawiamy.

      Czasem jednak jak się zapędzę to prowadzę taki monolog, że sama sobie odpowiadam i nie zauważam faktu, że od kilku minut jestem sama w pokoju ^^
    • coffei.na Re: Domowe rozmowy 02.04.13, 15:37
      wcale się mu nie dziwię,mnie też męczą rozmowy...a może bardziej wywiad: co,o której,kto dzwonił i dlaczego :/ a! o czym rozmawiałaś z koleżankami
    • wez_sie etam rozmowa 02.04.13, 15:42
      etam rozmowa
      wazne zeby chcial cie jeszcze ciupciac.
      bo jak nie to nara. wywal go z chalupy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja