zielonaszminka 29.03.13, 22:11 Zazdrość w życiu, szczególnie w związku... jak ją zwalczyć, by nie była groźna? Jak sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:12 zielonaszminka napisała: > Zazdrość w życiu, szczególnie w związku... jak ją zwalczyć, by nie była groźna? > Jak sobie radzicie? uwierz i zaufaj Odpowiedz Link Zgłoś
zielonaszminka che gumkę do wymazania przeszłośći. 29.03.13, 22:19 .. mówie, że wierze, myśle, że ufam... a popadam w paranoje... bez powodu, dla problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: che gumkę do wymazania przeszłośći. 29.03.13, 22:23 nic się nie dzieje bez przyczyny Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:23 zielonaszminka napisała: > Zazdrość w życiu, szczególnie w związku... jak ją zwalczyć, by nie była groźna? > Jak sobie radzicie? Zazdrość pojawia się w każdym związku. Jeżeli ktoś twierdzi, że nie jest zazdrosny to zwyczajnie kłamie. Miłość i zazdrość wzajemnie się przenikają. Jak ją zwalczać ? No cóż zdrowy rozsądek i zaufanie do partnera / partnerki. Tak naprawdę zazdrości nie można całkowicie wyeliminować. To niemożliwe Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:28 jeśli nie ma powodów do zazdrości, to skąd niby ma być? Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:33 gree.nka napisał(a): > jeśli nie ma powodów do zazdrości, to skąd niby ma być? jak to nie ma nie ma osoby która nigdy nie była o partnera / partnerkę zazdrosna moza być zazdrosnym np o nadmierne zainteresowanie np kolegą koleżanką, o niewinny z pozoru flirt, o spojrzenia, smsy, emaile itp mało razy można było na forum poczytać ? Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:35 a wystarczyłoby nie flirtować :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:41 gree.nka napisał(a): > a wystarczyłoby nie flirtować :) tak łatwo powiedzieć gorzej wykonać mojej koleżance mąż robi awantury o to że rozmawia z mężczyznami w pracy, że ktos spojrzał na nią, uśmiechnął się - koszmar. Najchętniej zrobiłby z niej osobistą zakonnicę Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:48 mila2712 napisała: > gree.nka napisał(a): > > > a wystarczyłoby nie flirtować :) > > tak > łatwo powiedzieć > gorzej wykonać > > mojej koleżance mąż robi awantury o to że rozmawia z mężczyznami w pracy, że kt > os spojrzał na nią, uśmiechnął się - koszmar. Najchętniej zrobiłby z niej osobi > stą zakonnicę trudna sprawa, czasami się wyczuwa, że rozmowa nie jest taką zwyczajną rozmową a usmiechy znaczące :), no nie wiem, może mąż tak samo poznał żonę na taki uśmiech albo rozmowę :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:54 dokładnie nie wiem jak się poznali jedno jest pewne te sceny zazdrości niszczą ich związek ona jest zmęczona ciąglymi podejrzeniami a próby tłumaczenia czegokolwiek tylko wszystko pogarszają byłam świadkiem kilku scen, świadkiem przypadkowym, od razu wychodziłam to nie do opisania co się działo Dlatego trzeba mieć zaufanie, gorzej gdy ktoś je nadużył ..... ( czy tak było w ich przypadku nie wiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:58 mila2712 napisała: > > Dlatego trzeba mieć zaufanie, gorzej gdy ktoś je nadużył ..... > ( czy tak było w ich przypadku nie wiem ) no właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 23:01 no właśnie, jeśli zaufanie zostało nadużyte wówczas trudno ufać ale to sami robimy krzywdę sobie i innym Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 09:37 Z urojeń na przykład. Mój ostatni były, który był ewidentnym wariatem potrafił wymyślać tak absurdalne dowody mojej zdrady, ze do dzisiaj nie mogę w to uwierzyć. Kiedyś byłam na zakupach w duzej galerii handlowej, w tym samym czasie kiedy jakaś jego znajoma. Nie spotkałyśmy się, zatem na pewno mnie tam nie było, ergo, zdradzałam. Do dzisiaj się zastanawiam, czy on naprawdę wierzył w to wszystko, czy tylko znajdował wspaniały pretekst do awantury. Odpowiedz Link Zgłoś
allatatevi1 Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:40 O mila, dyplomowany specjalista od relacji damsko-męskich! Jak to fajnie własne odczucia i doświadczenia przekładać na wszystkich wokół! Nie jestem ani odrobinę zazdrosna, bo do tej pory mój mąż nie dał mi żadnych powodów do zazdrości. Mam zacząć na siłę podsycać w sobie zazdrość? Po to żeby mój związek był jak "każdy". Oczywiście jak "każdy" według definicji specjalisty mila2712. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:43 allatatevi1 napisała: > O mila, dyplomowany specjalista od relacji damsko-męskich! > Jak to fajnie własne odczucia i doświadczenia przekładać na wszystkich wokół! Nie mylisz się, mam dyplom z ekonomii > Nie jestem ani odrobinę zazdrosna, bo do tej pory mój mąż nie dał mi żadnych po > wodów do zazdrości. Mam zacząć na siłę podsycać w sobie zazdrość? Po to żeby mó > j związek był jak "każdy". > Oczywiście jak "każdy" według definicji specjalisty mila2712. To dobrze że jesteście szczęśliwym małżeństwem. Jesteście wzorem dla innych Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 08:38 odrobina zazdrości w związku jeszcze nikomu nie zaszkodziła, śmiem nawet twierdzić, że to wzmacnia związek bo ludzie nawet po wielu latach bycia razem ciągle się starają i zabiegają o partnera a żar namiętności nie wygasa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:27 nie mam/ nie szukam powodów do zazdrości, bo jestem najlepsza pod słońcem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonaszminka Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 22:45 masz raacje... problem raczej tkwi w nas, zgadzam sie , iz bez zazdrosci nie byloby zwiazku... ale jak czuje sie ze to juz limit.. i tio tworzony bez powodu... bo ejstem zazdrosan o przeszlosc partnera wiernego mi jak nikt sobie nie moze wyobrazic... Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Jesteście zazdrosne? 29.03.13, 23:01 Ja raczej ufam i nie doszukuję się powodów do zazdrości w każdym możliwym zachowaniu. Ale raz w życiu wpadłam w paranoję - mój facet miał 2 koleżanki, z którymi utrzymywał bardzo bliski kontakt, dzwonili do siebie codziennie, opowiadali o osobistych sprawach, po tych rozmowach on zachowywał się jakoś inaczej wobec mnie... Szlag mnie trafiał, bo jakieś bardzo zdrowe to mi się to nie wydawało. I wtedy faktycznie szalałam z zazdrości. Potem się okazało, że facet nie był wart ani zazdrości, ani mojego zainetresowania w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
uszatypuchatek Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 00:17 Nie ma reguły, w każdym związku tworzymy inne relacje uważam i na początku poznając się jest ją najtrudniej ogarnąć. Czy powinna być w związku? Hmmm dla zdrowych relacji nie więcej niż odrobina, brak podchodzi im pod wypalenie. U mnie zależało od kontekstu, sytuacji w jakiej się znalazłam, w najgorszych jej przypływach obiekt o który byłam zazdrosna był bogu ducha winny i ponosił konsekwencje moich humorów, bo jak określić coś co później widzimy w zupełnie innym świetle. Rozmowa, dobry kontakt z partnerem jest receptą. Odpowiedz Link Zgłoś
marguy Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 00:23 Nie, nigdy nie bylam zazdrosna ani zawistna. Oba te uczucia sa dla mnie ponizajace i odrazajace. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonaszminka Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 02:32 eh... w moim przypadku to cos bardzo dziwnego. Nigdy nie bylam tak zazdrosna, nigsy o nic, jak o partnera, ale ta zazrosc nie opiera sie o obawie o terazniejszosc.. zta zazdroscią sobie radze, jedt naprawde sympatyczna bo dowarosciowuje...ale moja miewa momenty przjewania się , jak kolezanka wyzej napisala w paranoje..i takie paranoje miewam.. odnosnie przeszlosci... sa straszne... szczegolnie pojawiaja sie gdy nie jestesmy razem z partnerem.. musimy gdzies wyjechac... wtedy mysle.. mysle i wymyslam.. szukam.. jaki to on byl przedemna... niepotrzebnie.. dlatego to tez piszę.. aby sobie sprobowac jeszcze po raz setny uswiadomic ze jestem durna... Tu chodzi o jakś moze nie władczosc, ale chcec posiadania na wyłaczność.. mysl, ze ktos posiadł, choc na chwile.. jest mi wstanie tak opetac glowe, ze ocieram sie o chorobe... no bo nie ukrywajmy.. paranoja i zazrosc to zdecydowanie chorobliwa zazdrosc... Odpowiedz Link Zgłoś
konikmorski1976 Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 06:05 jak bierze mój kubeczek w biedronki to aż się z zazdrości trzęsę. nie umiem sobie w tym poradzić, po prsotu zalewa mnie fala zazdrości, jak on mógł, zdradliwa świnia, jak mógł nalać sobie bawarki do mojego kubeczka???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pomorzanka34 Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 08:05 bawarta ;/ bleeee w życiu więcej tego świństwa nie ruszę Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 08:20 Ja myślę, że za przesadną zazdrość odpowiedzialny jest zwyczajny, pospolity strach przed rozczarowaniem, który odczuwa chyba każdy widząc wkoło zdrady i kłamstwa. Wchodząc w związek trzeba go jednak pokonać, uwierzyć, że wybranek/wybranka jest wyjątkiem zasługującym na zaufanie. Partner i tak zrobi co zechce, nie jest Twoją własnością i nie zdołasz go upilnować. Jeśli naprawdę Cię kocha, nie zechce ryzykować utraty. Ciesząc się czyimś zaufaniem w ogóle trudniej oszukiwać, bo ma się do stracenia rzecz bezcenną. Więc odpręż się i delektuj szczęściem, o jego wierności nie Ty decydujesz. A wieczne podejrzenia mogą odebrać mu motywację. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonaszminka Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 14:32 marta, masz rację... ale najdziwniejsze jest to , że ja go nie poderzewam o zdrady... jestem zazdrosna o przeszlosc...skromna...ale jakakolwiek jaka mial..o kobiete ktora dotknal..bo nie ejstem pewna siebie.. myslac ze moze ona byla lepsza.. ze jakos w zyciu ja spotka.. mimo ze rozmawialismy , mimo ze on nie daje najmniejszego powofu do czegokolwiek...do jakichkolwiek podejrzen... to jednak moj mozg wymysla sobie w samotnosci jakeis sceny ... nawaet czasem ...raz dwa sie tak zdarzylo..ze nie moglam sie z nim kochac.... obrzydzila mnie mysl ze robil to z inna.. i choc nigdy jak ze mna.. bo kochamy pierwszy raz.. to cos sie w e mnie zablokowalo i boom. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_51 Re: Jesteście zazdrosne? 31.03.13, 09:48 Dzień dobry, zielonaszminka, domyślam się, że jesteś jeszcze bardzo młoda. Ja jestem stara baba po 60-tce, która kiedyś też przez taki etap przechodziła. Ciągle sobie wyobrażałam - jak Ty - że znajdą sią inne, lepsze ode mnie i zabiorą mi ukochanego. O przeszłość też byłam bezsensownie zazdrosna. U mnie wtedy i u Ciebie dzisiaj jest to przejaw braku poczucia własnej wartości, własnej atrakcyjności jako kobieta. Stopniowo dojrzewałam i mi to przeszło. Dotarło do mnie, że gdyby te z przeszłości były takie cudowne, to z którąś z nich by był, nie ze mną. Ale szczęśliwą, pewną siebie kobietą stałam się dopiero, kiedy przestałam porównywać z innymi moje atuty fizyczne, inteletkualne, materialne i zamiast tego skupiłam się na wartościach wewnętrznych. Pracowałam nad tym świadomie o osiągnęłam zdumiewające efekty. Chętnie bym to rozwinęła, ale o 11 przyjdą goście na śniadanie i muszę się zabrać do roboty :-))). Mam wrażenie, że moje doświadczenia mogłyby Ci pomóc, jeśli zechcesz, napisz do mnie na adres gazety. Powinnaś nad tym popracować, bo niepotrzebnie się dręczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 09:13 zależy o kogo :) obecnie nie jestem zazdrosna bo wiem,że mam pewną,niezachwianą i mocno osadzoną pozycję lidera Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 14:45 popraw mnie i cofnij, ale z tego cos napisala, wychodzi, ze jestes zazdrosna gdy tracisz pozycje ? Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 14:47 > popraw mnie i cofnij, ale z tego cos napisala, wychodzi, ze jestes zazdrosna g > dy tracisz pozycje ? tak,zgadza się-tak właśnie mam! Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 15:33 uhym, zatem piszac: zalezy o kogo (...) chodzilo ci o sama siebie czy siebie -'lidera" ? Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 15:42 > uhym, zatem piszac: > zalezy o kogo (...) chodzilo ci o sama siebie czy siebie -'lidera" ? o całokształt Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 16:34 uhym, czyli jestes zazdrosna o calasiebie tyle, ze na wszelki wypadek o jakas inna? zatem, nauwa sie pytanie; czy uwazasz sofie, ze (prawdziwie) kochajacy ( cie/bie) pan, bylby w stanie pomylic (cie/bie) z twoja 'kopia'? Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Jesteście zazdrosne? 01.04.13, 08:14 > zatem, nauwa sie pytanie; czy uwazasz sofie, ze (prawdziwie) kochajacy ( cie/bi > e) pan, bylby w stanie pomylic (cie/bie) z twoja 'kopia'? kalllllla ja w miłość nie wierzę,nie chcę i nie uznaję a na sofie..oj tak przydałoby się co nieco jednakowoż z przyczyn ode mnie nie zależnych posucha.. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 01.04.13, 09:56 coffei.na napisała: > > > zatem, nauwa sie pytanie; czy uwazasz sofie, ze (prawdziwie) kochajacy ( > cie/bi > > e) pan, bylby w stanie pomylic (cie/bie) z twoja 'kopia'? > > kalllllla ja w miłość nie wierzę,nie chcę i nie uznaję > a na sofie..oj tak przydałoby się co nieco jednakowoż z przyczyn ode mnie nie z > ależnych posucha.. bo to kara Boża za to, że nie wierzysz i nie uznajesz Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na oto moja kara: 01.04.13, 10:06 www.youtube.com/watch?v=GdeKElHtF2E nie potrzebna wcale mi.... Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Jesteście zazdrosne? 30.03.13, 09:29 Własną należy zwalczyć jakąś psychoterapią, cudzą najlepiej arszenikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Jesteście zazdrosne? 31.03.13, 12:03 nie wiem ale chyba zakocha,lam sie w robercie Odpowiedz Link Zgłoś
potworski Nie= 31.03.13, 22:37 Kobieta musiałaby być kompletną idiotką, żeby mnie z kimkolwiek zdradzić=a z takimi nigdy się nie wiązałem. Odpowiedz Link Zgłoś