nstemi
30.03.13, 21:14
Zadarza Wam się obejrzeć najpierw film, a potem przeczytac książkę, na podstawie której film nakręcono? Czy nie macie poczucia, że ekranizacja odbiera trochę pola do popisu wyobraźni? Własnie czytam "Atlas Chmur", a ponieważ kilka miesięcy wcześniej widziałam film mam takie wrażenie, że przyjemność trochę mniejsza i wyobraźnia podsuwa gotowe obrazy z filmu.
W dzieciństwie tak miałam z "Potopem". Nic na to nie poradzę, Kmicic juz zawsze będzie dla mnie miał twarz Olbrychskiego. Żeby było śmieszniej Azja Tuchajbejowicz też.