mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobić?

01.04.13, 11:27
Mam, a w zasadzie miałam dosc, mowiac wprost, okropną rodzinę, gdzie najbardziej obrywało się mi, za to, ze jestem gruba. Nie wdajac się w szczegoly, pomagali mi tylko przyjaciele i oni mnie akceptowali.
W styczniu zmarł mój tata - jedna z najlepszych osob w mojej rodzinie, chyba jedyna, która mnie Kochała, akceptowała i doceniała. Po jego smierci, wszystko się zmieniło. Pare powaznych rozmow, z dwoma najgorszymi ogniwami - chrzestnym i mamą, przyniosło taki skutek, ze od stycznia trzymamy sie razem, pomagamy sobie, przeprosiny padly w dwie strony, od tego czasu ani jednego zgrzytu.

Wczoraj moja mama miala imieniny. Zaprosiła pare osob z rodziny, posiedzielismy, pojechali do domów dopiero ok 24. Zadzwonił moj przzyjaciel, na którego zawsze moglam liczyc, zawsze mi pomagał i w drugą stronę też to działało. Praktycznie widzimy sie codziennie, góra co drugi dzien i nigdy nie bylo tak zeby ktos komus czyms podpadł. Zadzwonił i na moje stwierdzenie ze koncze znosic rzeczy do kuchni powiedział: "k...a tak długo siedzieli, debile" na moje stwierdzenie czy moglby sie odzywac troche z wiekszym szacunkiem o mojej rodzinie, bo ja tak na niego nie mowię, stwierdzil ze sie czepiam, bo są swieta i niech w domu siedza, a poza tym jego rodzina jest normalna. Na co ja ze przeciez dzisiaj sam był u swoich dziadkow ze swoją rodziną, wiec nie siedzial w domu, od tego sa swieta by je spedzac z rodzina i akurat moja moze siedziec u na ile chce. i ze to nie chodzi o to czyja jest normalna a czyja nie, bo ja tez nie przepadam za wszystkimi z jego rodziny, ale zawsze mu mowię ze "nie moj cyrk nie moje małpy" i nigdy, przenigdy nie powiedzialam o nich złego slowa. On stwierdzil ze ma prawo do własnej opinie zawsze i wszedzie. Na co ja stwierdziłam ze to nei byla opinia, tylko obelga. On powiedział ze jak mi przeszkadza, abym mu nie opowiadała o swojej rodzinie bo nie zasługuja na inne stwierdzenie niz debile a on z niej lubi tylko 3 osoby. Na co ja stwierdzilam, ze jak obraza moja rodzine, obraza tez mnie, a po smierci taty zalezy mi i im na dobrych stosunkach. Jezeli nie umie uszanowac mojej prosby o szacunek - mamy problem. On stwierdził, ze ja mam, bo on swojego zdania nie zmieni. I sie rozlaczyl.
Wysyłałam mu smsa, ze mamy wiec oboje problem, bo myslalam ze sie przyjaźnimy. A ja uwazam ze jezeli ja szanuje jego rodzinę, to nie jest chyba duzo zeby on szanował moją, nawet jezeli jej nie lubi. Jezeli mu nie zalezy to niech pozamyka sprawy pomiedzy nami (od niepoodawanych ksiazek potrzebnych mi do pracy po pożyczone dla jego taty pieniadze) w ciagu tygodnia, a jezeli mu zalezy - niech sie odezwie.

I cisza.

Ja jestem raczej słabo charakternym czlowiekiem, uwazam ze jak komus zalezy powinien schowac dume w kieszen i sie odezwac pierwszy. I napisalam rano, czy podjął jakas decyzję. Cisza.
Zalezy mi na nim. Moja przyjaciolka i chlopak uwazaja ze to ja mam rację w tym sporze.

Co powinnam zrobic by wilk byl syty i owca cała? chcialabym sie z nim nadal przyjaźnic bo poza jego porywczoscią i nie mysleniem nad tym co mowi to wartosciowy chlopak i zawsze mglam na niego liczyc. Dzien czy noc. Ale chcialabym by ich tez szanował.

Co zrobic?
    • triismegistos Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 12:13
      Wiesz, czytałam sporo Twoich wątków na temat stosunków rodzinnych. Domyślam się, ze ten Twój przyjaciel nasłuchał się sporo takich historii i wcale mu się nie dziwię. Ja rozumiem, że cieszysz się, że stosunki rodzinne się normują, ale nie wymagaj od gościa, żeby nagle zmienił zdanie na ich temat. Tym bardziej, że znając życie wszystko wróci do starych porządków i znowu będziesz mu się żalić.
      • allatatevi1 Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 12:45
        Dokładnie.
        Kolega niestety ma rację.
        Rozumiem kozyla, że jako osoba od zawsze traktowana podle przez rodzinę, upajasz się teraz tym, że jest normalnie, ciepło, rodzinnie, ale myślę że niestety wszystko niedługo wróci do poprzedniego stanu.
        Radziłabym Ci, żebyś z powodu rodziny nie psuła sobie relacji z przyjaciółmi, którzy byli przy Tobie w ciężkich chwilach.
        Jak to zrobisz to za jakiś czas znajdziesz się w bardzo podłej sytuacji - rodzina znów zacznie na Ciebie najeżdżać, a Ty nawet nie będziesz miała odskoczni w postaci przyjaciół - będziesz ofiarą idealną.
        • megg78 Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 12:55
          racja ale nie tylko fakt ze niedlugo sie popsuja znowu stosunki powinien decydowac o tym co zrobic z zachowaniem przyjaciela. autorka powinna sprobowac go zrozumiec: on jest JEJ przyjacielem a nie jej rodziny i nie bedzie mu latwo tak na hop-siup przeskoczyc na stosunki cieple i zdrowe w rodzinie (o ile beda mialy jakis ciag dalszy, w co watpie, ale nigdy nie wiadomo...) dla autorki to jest rodzina i wiaze z nia jeszcze jakies nadzieje, dla przyjaciela to autorka jest przyjaciolka - a jej rodzina, jak dotychczas, to wrog numer 1. raczej niepredko sie to zmieni. nie majac takiego zaangazowania emocjonalnego jak Kozyla, jej przyjaciel na pewno bedzie potrzebowal czasu, konkretow i dowodow na prawdziwa zmiane w przciwienstwie do kozyli dla ktorej juz jest wszystko rozowe.
    • ursyda Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 12:50
      Niesamowite. Sama piszesz, ze całe życie rodzina po Tobie jezdziła a akceptowali Cię tylko przyjaciele (rozumiem, ze wśród nich jest też ten, z którym teraz toczysz zimną wojnę), Raz popełnił błąd (?) a Ty mu nie chcesz odpuścić i jeszcze zasypujesz niezbyt mądrymi smsami.
      • gnomowladny Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 13:02
        Rodzinka otrząśnie się po śmierci taty i znowu zaczną Cię ujeżdżać.Tylko, że wtedy będziesz już bez przyjaciół.Brawo.A za pół roku wyjedziesz tu z wątkiem typu "nie wiem dlaczego przyjaciele się ode mnie odwrócili".
    • akle2 Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 13:38
      Zdefiniować na nowo słowo "przyjaciel".
    • triismegistos Kurde... 01.04.13, 13:47
      Wczytałam się w twój watek dokładniej... Strzeliłaś sobie w stopę dziewczyno. Prawie mi cię szkoda. Prawie.
    • bez_przekazu Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 14:41
      swieta sie spedza tak,jak sie chce. nigdzie nie jest napisane,ze koniecznie z rodzina. jesli w dodatku tej rodziny sie nie lubi to swieta nie sa odpoczynkiem tylko katorga.
      przyjaciel probuje toba manipulowac i dobrze robisz,ze mu zwracasz uwage.
      nie rozumiem, po co ten watek.
    • triss_merigold6 Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 16:06
      Niezależnie od tego jakie masz stosunki z rodziną Twój przyjaciel zachował się jak cham. Taki z nizin społecznych. Ty masz prawo do krytyki swoich bliskich, on niekoniecznie i na pewno nie takimi słowami.
    • mocno.zdziwiona Re: mój przyjaciel obraża moją rodzinę - co zrobi 01.04.13, 18:20
      A ja myślę, że przyjaciel nie zachował się ładnie. Jeśli dziewczyna zwróciła mu uwagę, że takie uwagi ją bolą to powinien przestać. Myślę, że dobrze by było z nim pogadać i poprosić o niewygłaszanie negatywnych opinii. Przecież może się chyba powstrzymać. Niech sobie myśli co chce, ale niech tego głośno nie wypowiada, i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja