Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije?

06.04.13, 00:19
bylam zakochana kiedys w takim jednym. Pewnego dnia sie poklocilismy, on wyszedl z domu i wrocil po paru godzinach bardzo pijany. Powiedzial mi ze byl u takiego kolegi- ktorego znam zreszta i z nim sie tak wstawil. Ale to nie koniec- nastepnego dnia moj ukochany dostaje smsa- od jakiejs dziewczyny - z informacja ze to wlasnie ona i czy ja pamieta? Pokazal mi ta wiadomosc.
Ja w szoku. A on mi mowi- 'kochanie, to jakas pomylka, albo wiem- moja niedobra eks napisala do mnie tego smsa z innego numeru zeby nas ze soba sklocic'.
I wiece ze mu kuzwa uwierzylam?
Dzis jak o tym mysle to sie lapie za glowe.
Bylo jeszcze wiele innych tego typu sytuacji- np. w srodku nocy facet sie budzi i mowi do mnie: 'Kocham Cie xxx' (w xxx wstawcie sobie nie moje imie- tylko jakiejs zupelnie innej dziewczyny). A do dzis dnia on utrzymuje ze gdy bylismy para to ja go ograniczalam i mialam na niego toksyczny wplyw. A ja dopiero teraz po prostu jak mysle o tym wszystkim to sobie zadaje pytanie- co mi padlo na glowe zeby sie dac tak nabierac? nie jestem glupia, ani naiwna, raczej bardzo racjonalnie osadzam swiat i relacje ludzkie, a mi sie to przytrafilo.
    • niesubordynowana Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:28
      zdarza się najlepszym. Ja z kolei jestem niedowiarkiem i działa to analogicznie w drugą stronę.
      • gnomowladny Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:30
        Ja głosowałem na PO.Przyznaję.Byłem naiwny.
        Z innej beczki, latałem 3 lata za jedną lasią, bo myslałem że jednak zostanie moją żoną.A tu nic z tego...
        • niesubordynowana Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:33
          nie powiedziała ci wprost, że cie nie chce? Czemu się tak uczepiłeś?
          • gnomowladny Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:37
            No cóż byłem zakochany a wtedy nie słucha się głosu rozsądku.Ale , nie była też stanowcza i nie wyraziła swojego zdania jasno i wyraźnie.
        • kaczon Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 10:29
          gnomowladny napisał:
          > Z innej beczki, latałem 3 lata za jedną lasią
          Nie przejmuj się, ja byłem lepszy, bo ta dziewczyna była lesbijką i mi o tym mówiła a ja nie wierzyłem. :-) Naiwny byłem, przecież takie rzeczy tylko w filmach... :-D Ale ja nie miałem wtedy telewizora, więc to może mnie tłumaczyć. ;-)
    • paco_lopez Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:33
      ten tekst bije po twarzy pustką.
      • gnomowladny Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:38
        Może wino się skończyło.
    • marguy Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 00:43
      lonely,
      bylas naiwna, bo chcialas byc naiwna. Ni mniej, ni wiecej. Motylki uspily swoj zdrowy rozsadek i znajomosc zycia. Ale nic to, przydalo sie na pozniej wiec nie ma nad czym rozpaczac, bo widocznie potrzebowalas takiej wlasnie lekcji dla wzmocnienia mechanizmu obronnego.
      Pomylic sie raz, rzecz normalna. Gorzej gdy te same bledy powtarza sie wieokrotnie co tobie najwyrazniej nie grozi.
    • triismegistos Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 07:50
      Nie przejmuj się, byłam jeszcze głupsza i jeszcze bardziej naiwna.
    • berta-death Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 08:08
      Znaczy wasz związek mniej więcej tak wyglądał:

      • lonely.stoner Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 10:38
        dokladnie :) hahaha
    • stara-a-naiwna brawo ;-) 06.04.13, 08:40
      należą Ci się oklaski za ślepotę na własne życzenie

      ja też bywam naiwna bo lubię wierzyć w ludzi - ogólnie w ich "dobro i uczciwość", a jak to się potem kończy to wiadomo.

      W relacjach damsko-męskich takich błędów JUŻ nie robię - kiedyś jeden tani lowelas otworzył mi oczy (oczywiście ile mnie to kosztowało = zdewastowany układ nerwowy to wiem tylko ja)
    • jan_hus_na_stosie2 z dedykacją ;) 06.04.13, 10:01
      • mojemieszkanie24 Re: z dedykacją ;) 06.04.13, 10:06
        Ja kiedyś byłam z gościem, który wykorzystywał to że był w zakładzie psychiatrycznym i po próbie samobójczej na każdym kroku- wzbudzając we mnie litość, strasząc że się zabije, robiąc jakieś sceny płaczu. Wizyta w zakładzie miała miejsce wiele wiele lat przed znajomością ze mną. Byłam głupia. Na końcu okazało się, ze na każdym kroku mnie zdradzał opowiadając smutną historię jak to mu w życiu jest źle i okropnie.
        • tanahoe Re: z dedykacją ;) 06.04.13, 10:28
          Ja to ogólnie myślę, że takie robienie w bambuko to męska domena. Chyba rzadziej można spotkać mężczyznę, który się użala, że go kobieta w jajo zrobiła. Jak się kogoś kocha to się chce wierzyć w to co mówi. Przecież nie ma sensu związek w którym od początku kogoś podejrzewamy o nieuczciwość. Niestety chyba ostatnio za dużo mam kontaktów z facetami co mnie za kumpla uważają i się nie krępują. Więc tak się nasłucham o matactwach i zdradzaniu, że mi słabo po prostu... Nie wierz nigdy mężczyźnie..
          Ja też się dałam nabierać jak jakaś upośledzona umysłowo... Ale przyszedł moment, że otworzyłam oczy. Jak zaczęłam szperać to się różnych rzeczy dogrzebałam, których wcześniej nie widziałam..
          Jak go moje koleżanki widziały w knajpie z kobietą - to on ją spotkał przypadkiem...
          Jak mieliśmy iść do znajomej on nie chciał, bo jest zmęczony. Pech chciał, że nigdy tego nie robiłam a zerknęłam w komórkę. Wezwał taksówkę po moim wyjściu - bo go dyrektor opieprzał, że na parapetówkę nie chciał przyjść... z tej parapetówki pisał do kogoś zapisanego jako Sławka smsa - żałuję, że Cię tu nie ma.... ale sławka to był niby facet.
          Powinnam główką w ścianę się puknąć jaka ja byłam głupia...
          Już nie jestem na szczęście :)
          Ale są kobitki co potrafią doić faceta i kręcić :D Mojego kolegę jedna tak robiła. Zabierał ją w świat, ładował kasę... aż kiedyś nie okazało się, że jest mężatką :D I chyba wspólnie z mężem kasiastego jelenia znaleźli :D
          • kochanic.a.francuza Re: z dedykacją ;) 11.04.13, 16:58
            "takie robienie w bambuko to męska domena. "
            TEz tak uwazam. MEska czesc ludzkosci to boska pomylka, wypadek przy pracy stworzenia. Kretactwo, cynizm, chesc wykorzystywania, lenistwo, zadza wladzy, kasy , dominacji.
            Nic dziwnego, ze ziemia przez nich zadzona to taka jungla.
      • lonely.stoner Re: z dedykacją ;) 06.04.13, 14:01
        w moim wydaniu to wyglada dzis tak:
    • chienne_mechante_1 Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 10:32
      Wiesz, bardzo trudno jest znaleźć złoty środek między naiwnością / zaufaniem a cynizmem / brakiem zaufania.
      Z jednej strony wydaje się, że miłość i zaufanie powinny iść w parze. Każdą wątpliwość tłumaczę na korzyść partnera, przyjmuję za dobrą monetę jego tłumaczenia, nie mam pokusy kontroli. W efekcie mogę przekonać się, że żyłam w świecie iluzji, gdzie wszyscy oprócz mnie znali prawdę.
      Z drugiej strony można założyć, że partner nieustannie kłamie, zdradza, jest nielojalny. Śledzić go, kontrolować, rozliczać. Prędzej czy później podejrzenia się potwierdzą, a związek rozpadnie.
      Które podejście jest lepsze? W czasach ekonomicznej zależności kobiet obowiązywała opcja 1 - teraz masz wybór. Sama nie wiem, czy ten wybór mnie uszczęśliwia.
    • jeriomina Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 10:44
      Oj, ja Cię przebiłam na pewno w 2011...
    • gree.nka Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 10:58
      .
      się wcale nie dziwię, że co miesiąc inna jest to jak te imiona spamiętać
    • akle2 Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 06.04.13, 11:24
      A czy ta naiwność to tylko męsko-damska ma być? Bo ja kiedyś wysłałam sms-a charytatywnego, jak się okazało, na numer oszusta :/
    • maly.jasio To jakas fajtlapa - a nie facet. 06.04.13, 16:45
      lonely.stoner napisała:
      i mowi do mnie: 'Kocham Cie xxx' (w xxx wstawcie sobie nie moje imie

      To jakas fajtlapa, a nie facet.
      Dobrzy koledzy mnie zawsze uczyli, ze do aktualnej dziewczyny nigdy nie mowi sie po imieniu,
      a tylko: Zlotko, Kochanie, Sloneczko, Aniele itd...

      - czlowiek po spozyciu, czy w pol-snie zawsze moze przeciez imie pomylic :)
      • coffei.na powiem więcej! 06.04.13, 18:00

        > Dobrzy koledzy mnie zawsze uczyli, ze do aktualnej dziewczyny nigdy nie mowi si
        > e po imieniu,
        > a tylko: Zlotko, Kochanie, Sloneczko, Aniele itd...
        >
        > - czlowiek po spozyciu, czy w pol-snie zawsze moze przeciez imie pomylic :)

        to słowo ma taka magię,że aż mnie to wzrusza...nic nie znaczy a tak wiele potrafi zdziałać!a co więcej-kazdy w nie wierzy!!

        masz rację misiu jasiu-ja tez używam wyłącznie kotek,skarbek,ewentualnie lancetniku-you know what I mean?? :P
        • maly.jasio więcej jusz nic nie muv - a tylko caluj :) 06.04.13, 19:59
          coffei.na napisała:
          masz rację misiu jasiu-ja tez używam wyłącznie kotek,skarbek,ewentualnie lancet
          > niku-you know what I mean?? :P

          Cofcia, to sie czuje, ze Ty sie wszedzie i zawsze potrafisz znalezc.
          Problem, to ma autorka wontku, bo niepotrzebnie slucha - co kto muvi.

          zamiast sluchac tylko - JAK :)
    • six_a Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 10.04.13, 21:06
      > np. w srodku nocy facet sie budzi i mowi do mnie: 'Kocham Cie xxx' (w xxx wstawcie sobie nie moje imie- tylko jakiejs zupelnie innej dziewczyny)

      https://bezlitosne.pl/static/content/3453d4b252b89df58f18616a7.jpg
    • a_nonima Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 11.04.13, 14:23
      Też mam swoje doświadczenia w kwestii naiwności.
      A niby taki ze mnie Sherlock Holmes.
      • solaris_1971 Re: Szczyt naiwnosci- kto mnie przebije? 11.04.13, 14:45
        Nikt nie przebije tego co ja wyczynialam w 2009 roku a mlodka juz nie bylam.
        Facet mnie co prawda nie zdradzal ale mial mnie w d* i na kazdym kroku dawal to do zrozumienia / odczucia.Zaden normalny czlowiek o normalnym poczuciu wlasnej godnosci by tego nie zniosl.
        Chyba mi byl taki kop potrzebny.
Pełna wersja