lonely.stoner
06.04.13, 00:19
bylam zakochana kiedys w takim jednym. Pewnego dnia sie poklocilismy, on wyszedl z domu i wrocil po paru godzinach bardzo pijany. Powiedzial mi ze byl u takiego kolegi- ktorego znam zreszta i z nim sie tak wstawil. Ale to nie koniec- nastepnego dnia moj ukochany dostaje smsa- od jakiejs dziewczyny - z informacja ze to wlasnie ona i czy ja pamieta? Pokazal mi ta wiadomosc.
Ja w szoku. A on mi mowi- 'kochanie, to jakas pomylka, albo wiem- moja niedobra eks napisala do mnie tego smsa z innego numeru zeby nas ze soba sklocic'.
I wiece ze mu kuzwa uwierzylam?
Dzis jak o tym mysle to sie lapie za glowe.
Bylo jeszcze wiele innych tego typu sytuacji- np. w srodku nocy facet sie budzi i mowi do mnie: 'Kocham Cie xxx' (w xxx wstawcie sobie nie moje imie- tylko jakiejs zupelnie innej dziewczyny). A do dzis dnia on utrzymuje ze gdy bylismy para to ja go ograniczalam i mialam na niego toksyczny wplyw. A ja dopiero teraz po prostu jak mysle o tym wszystkim to sobie zadaje pytanie- co mi padlo na glowe zeby sie dac tak nabierac? nie jestem glupia, ani naiwna, raczej bardzo racjonalnie osadzam swiat i relacje ludzkie, a mi sie to przytrafilo.