Facet a nerwowość

08.04.13, 19:40
Zaobserwowałam u siebie taki stan, gdy wraca mój facet z pracy do domu to przez jakieś pół godziny chodze poddenerwowana, jestem jakaś nerwowa i drażliwa. Później ten stan mija i jest wszystko ok, jest miło i sympatycznie. Czym to może być spowodowane?
    • gyubal_wahazar Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 19:43
      Listonoszem w szafie ?
    • coffei.na Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 20:09
      coś w tym jest...jakby mój za szybko wrócił też bym się denerwowała...
    • grassant Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 20:32
      zaawansowaną nerwicą.
    • facettt chodzi na dziwki 08.04.13, 21:09
      denervujesz sie slusznie
    • mariuszg2 Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 21:11
      obawiasz się, ze zapach kochanka nie wywietrzył się na czas...
    • mila2712 Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 21:30
      ill-ia napisał(a):

      > Zaobserwowałam u siebie taki stan, gdy wraca mój facet z pracy do domu to przez
      > jakieś pół godziny chodze poddenerwowana, jestem jakaś nerwowa i drażliwa. Póź
      > niej ten stan mija i jest wszystko ok, jest miło i sympatycznie. Czym to może b
      > yć spowodowane?

      na przykład tym, że masz nieczyste sumienie
      lub tym że z Toba jest coś nie tak...
      • mariuszg2 Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 21:32
        ilia jest ok....co się czepiasz.... to nie jej wina, że wyszla za drania!
        • mila2712 Zartujesz ? 08.04.13, 21:38
          mariuszg2 napisał:

          > ilia jest ok....co się czepiasz.... to nie jej wina, że wyszla za drania!

          Jak jest nerwowa to niech włączy muzykę relaksacyjną 30 minut przed przyjściem faceta do domu. Zdąży się wyciszyć.....

          Po czym Ty wnioskujesz że jest OK to nie wiem

          I po czym wnioskujesz że to drań tym bardziej
          • mariuszg2 Re: Zartujesz ? 08.04.13, 21:46
            chodzi o zbudowanie przeciwwagi.....np Ty jesteś ok....tak mowi moja jaźń....ale facet ili nie jest ok.....inaczej watek ten nie mialby sensu.....dobranoc i kolorowych snow....pa i jeszcze raz pa...cmok
            • mila2712 Re: Zartujesz ? 08.04.13, 21:51
              mariuszg2 napisał:

              > chodzi o zbudowanie przeciwwagi.....np Ty jesteś ok....tak mowi moja jaźń....al
              > e facet ili nie jest ok.....inaczej watek ten nie mialby sensu.....dobranoc i k
              > olorowych snow....pa i jeszcze raz pa...cmok

              Nie
              to ona nie jest OK....
              .
              .
              .
              Zatem dobranoc
          • mm969696 Re: Zartujesz ? 09.04.13, 00:36
            a po czym ty wnioskujesz że nie jest ok?
    • wersja_robocza Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 21:47
      Czy on jest listonoszem?
      • alienka20 Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 10:17
        Listonosz zawsze puka dwa razy ;)
        • coffei.na Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 10:23

          > Listonosz zawsze puka dwa razy ;)


          ha ha ha ha :) od dziś tylko ja odbieram pocztę :P Twoją też...mogę?? :D
          • duende76 Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 10:30
            zastanów się dwa razy, bo czasami lepiej listonosza psem poszczuć niż dać mu nawet raz puknąć ;P
            • coffei.na Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 10:31

              > zastanów się dwa razy, bo czasami lepiej listonosza psem poszczuć niż dać mu na
              > wet raz puknąć ;P

              ależ właśnie o to mi chodziło :) w sensie o materiał testowy na mojego nowego ogara :P
          • alienka20 Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 17:03
            Spoko, załatwione. Ja chwilowo nie mogę ;P
    • paco_lopez Re: Facet a nerwowość 08.04.13, 21:59
      to jest miara niedopasowania. u większości to występuje. facet i kobieta - pozostańmy w tej terminologii mogą pasować do siebie w bardzo w 80% a w dwudziesty nie bardzo. musza sobie na to mostek jakiś wymyśleć.
    • headvig Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 07:08
      ja tak mam jak cały dzień nic nie robię, a potem w pół godziny chatę chcę posprzątać na błysk i ugotować obiad. może masz to samo?
    • horpyna4 Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 07:59
      Nie przejmuj się, to normalne. Przecież chłop w chałupie to jak wrzód na doopie, a po jakimś czasie nawet do wrzodu przyzwyczajasz się. Tylko na początku doskwiera.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 11:42

      ill-ia napisał(a):

      > Zaobserwowałam u siebie taki stan, gdy wraca mój facet z pracy do domu to przez
      > jakieś pół godziny chodze poddenerwowana, jestem jakaś nerwowa i drażliwa. Póź
      > niej ten stan mija i jest wszystko ok, jest miło i sympatycznie. Czym to może b
      > yć spowodowane?

      Seksem po powrocie do domu. Przed jesteś niespokojna, "po" jest wszystko ok, miło i sympatycznie...
    • piataziuta Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 12:03
      Jak się wyznacza sobie plan do zrealizowania "zanim miś wróci z pracy, ugotuję obiad, posprzątam i zrobię się piękna i gotowa" i się nic nie robi cały dzień, to potem się człowiek trochę wku...a.

      Ale chyba wolałabyś przeczytać, że "ID twojej podświadomości sugeruje ci, że facet jest dla ciebie nieodpowiedni więc jesteś przez pierwsze pół godz. nerwowa, a zdolności adaptacyjne związane z twoim super ego sprawiają, że po pół godz. się uspokajasz".
    • lled Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 15:24
      a nie mozesz mu powiedziec aby przychodzil do domu pol godziny pozniej?

      :D
    • allatatevi1 Re: Facet a nerwowość 09.04.13, 16:26
      A może miałaś ojca choleryka, który po powrocie z pracy wyżywał swoje zawodowe frustracje na Tobie, Twojej mamie, Twoim rodzeństwie?
      I podświadomie boisz się, że Twój facet zacznie uskuteczniać podobne jazdy?

      To pół godziny by za tym przemawiało, bo jak ktoś chce się na kimś wyżyć i odreagować to raczej robi to dość szybko a nie za 2-3 godziny.
    • fuzja.jadrowa Re: Facet a nerwowość 11.04.13, 12:42
      Cisza, czas dla siebie, nagle zostaje zaklocona powrotem partnera. Nastepuje zderzenie dwoch nastrojow (twoj vs jego) i potrzebujesz chwili na aklimatyzacje.

      Tez tak miewalam. Czulam, jakby ktos obcy wchodzil na moj teren i zaklocal spokoj. W glebi duszy jestem samotnikiem. Nawet jesli ciesze sie na czyjs powrot, to jednak musze miec troche czasu na przestawienie sie. Moze u ciebie to rowniez jest powodem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja