ewakinio2009
12.04.13, 11:34
Nie pracuję od blisko 4 lat (przerwałam w połowie ciąży). Moje dziecko ma 3 lata i 8 miesięcy. W maju kończy mi się urlop wychowawczy. Bardzo nie chcę wracać, nie ma już mojego stanowiska, tylko jakieś inne, do którego na pewno się nie nadaję. Zresztą, po takiej przerwie to i tak nie miałoby sensu. Niestety, druga połowa naciska i zarzuca mi lenistwo. Nie rozumie, że mogę się tego bać. Nie widzi żadnego problemu, oczywiście dla niego zmieni się tylko to, że oprócz wszystkich rzeczy, które robię teraz, pójdę sobie jeszcze tylko do pracy i będzie fajnie. A on dalej rozłoży d.... i bedzie zmęczony po pracy. Nie zamierzam pracować na dwóch etatach. Jeśli i tak mam oglądać dziecko na zdjęciach po to, żeby zarobić te grosze, to przynajmniej zagroziłam, że zostanie sobie sam w swoim mieszkaniu, a my z dzieckiem odejdziemy. Co sądzicie o takich powrotach do pracy po tylu latach i naciskach? Czy godzić się na wszystko, może macie jakieś inne rozwiązania?