3 dzień nic nie jem...

IP: 193.111.166.* 23.07.04, 10:52
Okropny stres przeżywam od paru dni, trzeci dzień nie mogę nic jeść z tego
powodu. Jedyne co mi przechodzi przez gardło to woda i ew. sok. Przy tym palę
sporo, więcej niż zwykle. Jest mi niedobrze, żołądek mam ściśnięty tak samo
jak gardło. Próbowałam dzisiaj zmusić się do zjedzenia kawałka bułki i mało
się nie porzygałam. A muszę być sprawna jakoś, bo pracuję. Środków
uspokajających też nie mogę wziąć, bo jeżdżę samochodem. Jak się przemóc? Już
mi się słabo robi momentami...
    • pierozek_monika Re: 3 dzień nic nie jem... 23.07.04, 10:56
      idź do lekarza, są upały, ta sytuacja jest niebezpieczna. Założę się, że da cię
      pod kroplówkę.
    • blanchet Re: 3 dzień nic nie jem... 23.07.04, 10:57
      ja w takich dniach- tez nie jem jak jestem w stresie- dużo słodze herbatę, pije
      pluszzzz active, jem słodycze- takiego cukierka to możesz nawet połknąc jak Ci
      nie smakuje- a kalorie będą w żołądku.
    • souri Znam to! 23.07.04, 10:58
      Znam ten rodzaj stresu.
      Z powodu mężczyzny. Ból. Cierpienie. Nie mozność snu i jedzenia.
      Przez dwa miesiące schudłam 10 kg. Pij soki. I trzymaj sie!
      Bądź dzielna. Wierz w to, że to minie!
      Trzymam kciuki i jestem z Toba myślami :-)


      Gość portalu: bozenka napisał(a):

      > Okropny stres przeżywam od paru dni, trzeci dzień nie mogę nic jeść z tego
      > powodu. Jedyne co mi przechodzi przez gardło to woda i ew. sok. Przy tym palę
      > sporo, więcej niż zwykle. Jest mi niedobrze, żołądek mam ściśnięty tak samo
      > jak gardło. Próbowałam dzisiaj zmusić się do zjedzenia kawałka bułki i mało
      > się nie porzygałam. A muszę być sprawna jakoś, bo pracuję. Środków
      > uspokajających też nie mogę wziąć, bo jeżdżę samochodem. Jak się przemóc? Już
      > mi się słabo robi momentami...
      • Gość: bozenka Re: Znam to! IP: 193.111.166.* 23.07.04, 11:19
        Dzięki za słowa pociechy.
        Spanie to mi jakoś się udaje, ale okropne jest przebudzenie, powrót do
        koszmaru...
        Też przez mężczyznę, tzn. nie tylko z jego winy, on się zawziął, ja się
        zawzięłam - i tak tkwię w jakimś potwornym zawieszeniu, niepewności co będzie
        dalej...
        Patrzę co chwila na telefon, piszę sms-y, które zaraz kasuję...I zaraz się
        porzygam :((((
        • Gość: obierzyna tylko bez rzygania mi tu prosze!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:22
          ja tu sobie zajadam razowiec z maselkiem, powleczony cieniutka mgiełką
          polędwiczki na surowo wedzonej, przekąszam to małosolnym ogoreczkiem wlasnej
          roboty, a ta mi wyjeżdza z rzyganiem!!!
          • Gość: elwira Re: tylko bez rzygania mi tu prosze!!!! IP: *.dobrafirma.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:31
            czy ty musisz być taka miła ,nie czytaj jeśli Cię bieże na żyganie ,znam Cię i
            nie jesteś zbyt sympatyczna do ludzi ,może chce się komuś wyżalić .Przez
            męszczyzne nie warto żebyś wpadła w chorobe,nie jedzenie doprowadza do anemi a
            potem białaczka,zastanów się nad tym czy warto
            • Gość: obierzyna ktora polowa postu jest do mnie a ktora do bozenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:37
              i robisz straszne bledy orto!!!!!!! na jakiej szkole skonczylas edukacje?
              sorki, na ktorej klasie szkoly podstawowej. bo bledy sa podstawowe.
        • souri Re: Znam to! 23.07.04, 11:30
          A nie możesz zadzwonić i NORMALNIE POROZMAWIAĆ, wyjaśnic sobie, cierppieć
          troche mniej?

          Gość portalu: bozenka napisał(a):

          > Dzięki za słowa pociechy.
          > Spanie to mi jakoś się udaje, ale okropne jest przebudzenie, powrót do
          > koszmaru...
          > Też przez mężczyznę, tzn. nie tylko z jego winy, on się zawziął, ja się
          > zawzięłam - i tak tkwię w jakimś potwornym zawieszeniu, niepewności co będzie
          > dalej...
          > Patrzę co chwila na telefon, piszę sms-y, które zaraz kasuję...I zaraz się
          > porzygam :((((
          • Gość: bozenka Re: Znam to! IP: 193.111.166.* 23.07.04, 11:34
            Boję się tego co mogłabym usłyszeć. Z jednej strony czekam na jego telefon, a z
            drugiej wiem, że jak zobaczę jego numer na wyświetlaczu to nie będę miała
            odwagi odebrać.
            • souri Re: Znam to! 23.07.04, 11:44
              Ale Wy się rozstaliscie/rozstajecie czy co?

              Gość portalu: bozenka napisał(a):

              > Boję się tego co mogłabym usłyszeć. Z jednej strony czekam na jego telefon, a
              z
              >
              > drugiej wiem, że jak zobaczę jego numer na wyświetlaczu to nie będę miała
              > odwagi odebrać.
              • Gość: bozenka Re: Znam to! IP: 193.111.166.* 23.07.04, 11:56
                No właśnie nie wiem zupełnie na czym stoję. Zaistniał ostry konflikt i ja nie
                wiem czy on w ogóle chce jeszcze coś naprawiać. Nie wiem co myśli...I boję się
                dowiedzieć. Bo dużo było mojej winy w tym wszystkim.
                • souri Jak nie porozmawiacie... 23.07.04, 11:58
                  ... to się na pewno nie dowiesz!
                  A jesli sie nie dowiesz, to sie nie uspokoisz i nie odstresujesz!

                  Gość portalu: bozenka napisał(a):

                  > No właśnie nie wiem zupełnie na czym stoję. Zaistniał ostry konflikt i ja nie
                  > wiem czy on w ogóle chce jeszcze coś naprawiać. Nie wiem co myśli...I boję
                  się
                  > dowiedzieć. Bo dużo było mojej winy w tym wszystkim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja