edi2007
17.04.13, 02:51
Siedze po nocy nad projektem, ale praca niespecjalnie idzie, bo w glowie siedzi Ona. Pomyslalem, ze jak wam pomarudze to moze jakos lzej bedzie, a jak ktos cos doradzi, czy ochrzani to juz w ogole pelen sukces;)
Postaram sie w skrocie. Od paru ladnych miesiecy zalatwiam sprawy w jej firmie i tak ja spotkalem. Widuje ja 3-4 razy na miesiac. Zwykle to ona mnie obsluguje. Na poczatku byla bardzo sluzbowa, ale gdy zaczalem sie do niej usmiechac to odwzajemniala usmiech, ale wymienialismy ledwie kilka zdan, bo w sumie brak jest pretekstu na wiecej, a to praca, a nie kawiarnia. Bywalo, ze chwile posmialismy sie nawet, gdy wyniknelo cos zabawnego (nie chce rozwijac co), z czasem na pozegnanie przeszlismy do zyczenia sobie milego dnia (ona to zaczela i z tego co zauwazylem innych klientow tak nie traktuje). Niemniej, wciaz nie dociera do mnie, czy ona nie jest jednak do mnie tylko sluzbowo bardzo mila. Jak ja mam to do licha rozpoznac? Ostatnio ktoras z was pisala o tym, by zobaczyc jak kobieta ( w podobnej sytuacji) reaguje na faceta i czy nie reaguje alergicznie. Jasne. Facet odczytujacy intencje kobiety. Musialbym w leb golonka dostac;) Jednak ostatnio zdarzylo sie cos dziwnego. Mam problem z interpretacja, bo chyba trudno mi w to uwierzyc. Otoz znow bylem w jej firmie, lecz obslugiwala mnie jej kolezanka. Jej nie bylo. Nagle zobaczylem ja nieco dalej w przejsciu miedzy pokojami. Byla do mnie bokiem, wiec teoretycznie nie powinna mnie zobaczyc. Co chyba wazne, miala wlosy w kitke, a w reku kubek z piciem. Za parenascie sekund nagle weszla do pokoju gdzie bylem ja, z daleka skinelismy do siebie mowiac " dzien dobry" i podeszla do obslugujacej mnie kolezanki, szukajac dla siebie zajecia, ktorego oczywiscie nie miala. Ale najciekawsze jest to, ze juz nie miala kubka w reku oraz to,ze miala rozpuszczone wlosy. Ciagle teraz mysle, ze mialem jakies zwidy, ale jednak nie. Bylem tam jeszcze jakies dwie minuty. Ona rozmawiala z jakas kolejna kolezanka i jeszcze raz spotkalismy sie wzrokiem i znow ten obopolny usmiech. Gdy wychodzilem rzucilem ogolne " dowidzenia", a ona blyskawicznie do mnie "milego weekendu". Odpowiedzialem tym samym i znow ten usmiech z obu stron.
I co tu o tym myslec? Zainteresowana, czy zawodowa uprzejmosc? A moze mila z natury?:) Jak tu jeszcze wybadac grunt, ale tak by nie sprawic jej problemu w pracy ( rzadko jestesmy sami w pokoju). Dodam,ze oboje jestesmy kolo 30stki ( niewazne z ktorej strony). Jak juz sie ze mnie posmiejecie, to bede wdzieczny za kazda sugestie. Ona naprawde mi sie podoba...