kasia1368
19.04.13, 00:41
Poznałam fajnego faceta przez internet. Klikamy tak już ze 2 miesiące. Fajnie byłoby się spotkać. Mieszka 300km ode mnie. On nie może przyjechać bo nie ma pracy i nie ma kasy na taki wyjazd. Pytanie brzmi: czy ja powinnam pojechać? Bardzo chciałabym go poznać, on mnie też.
Czy gdybym pojechała to będzie to oznaka frajerstwa z mojej strony? Czy to jest zawsze tak że facet powinien pierwszy ruszyć tyłek w takiej sytuacji? A może nie ma w tym nic dziwnego jeśli ja bym pojechała?