spotkanie z internetu

19.04.13, 00:41
Poznałam fajnego faceta przez internet. Klikamy tak już ze 2 miesiące. Fajnie byłoby się spotkać. Mieszka 300km ode mnie. On nie może przyjechać bo nie ma pracy i nie ma kasy na taki wyjazd. Pytanie brzmi: czy ja powinnam pojechać? Bardzo chciałabym go poznać, on mnie też.

Czy gdybym pojechała to będzie to oznaka frajerstwa z mojej strony? Czy to jest zawsze tak że facet powinien pierwszy ruszyć tyłek w takiej sytuacji? A może nie ma w tym nic dziwnego jeśli ja bym pojechała?

    • jan_hus_na_stosie2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 00:49
      kasia1368 napisał(a):

      > Mieszka 300km ode mnie. On nie może przyjechać bo nie ma pra
      > cy i nie ma kasy na taki wyjazd.

      no bez jaj

      • jan_hus_na_stosie2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 00:53
        PKS jest tani, Polski Bus jeszcze tańszy

        • pijatyka Re: PKS jest tani, Polski Bus jeszcze tańszy 19.04.13, 01:02
          Poza tym ciepło się robi - nie zapominajmy o autostopie ;)
    • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:05
      Ale szypko kolejo to chyba ze 2 godziny. Jeju, ludzie to jusz sie wogle niechcą poświęmcić. A minister nowak jak czekał tak czeka. Miłości trochę i zrozumienia !!!
      • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:10
        wpieniona napisała:

        > Ale szypko kolejo to chyba ze 2 godziny. Jeju, ludzie to jusz sie wogle niechcą
        > poświęmcić. A minister nowak jak czekał tak czeka. Miłości trochę i zrozumieni
        > a !!!

        Napisz do ministra, że jak ci nie podstawi lokomotywy, to ty nie urodzisz żadnego dziecka ! I jusz !
        • jan_hus_na_stosie2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:12
          wpieniona napisała:

          > Napisz do ministra, że jak ci nie podstawi lokomotywy, to ty nie urodzisz żadne
          > go dziecka ! I jusz !

          jak ma urodzić skoro potencjalny zapładniacz jest bezrobotny i nie ma za co do niej przyjechać?

          • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:14
            Ale on ma plemniki a nowak ma kolej. To się da jakoś pogodzić.
            • akle2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:34
              To już taniej będzie wysłać fiolkę polską grupą pocztową. Ponoć przesyłki mają docierać tego samego dnia :P
              • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:38
                Podobno dostępne plemniki u nas są w większości z bazy duńskiej. Takie letko ryże. No sama nie wiem.
                • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:45
                  Ciekawa jestem, gdzie "dawki" od polskich dawców są kierowane. Bardzom ciekawa.
    • akle2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:14
      Spotkanie "w połowie drogi" nie będzie frajerstwem. Możecie wspólnie zwiedzić jakieś miasto, w którym nie byliście. Jeśli chodzi o koszta, to powinnaś poczekać na lepsze czasy, aż tego pana będzie stać. No bo co dalej? Obiad na mieście też mu kupisz? Za bilet zwrócisz? A jak się polubicie, zaręczycie, zaciążycie, to o brak pracy też będzie wymówką?
      • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:16
        akle2 napisała:

        > Spotkanie "w połowie drogi" nie będzie frajerstwem. Możecie wspólnie zwiedzić j
        > akieś miasto, w którym nie byliście. Jeśli chodzi o koszta, to powinnaś poczeka
        > ć na lepsze czasy, aż tego pana będzie stać. No bo co dalej? Obiad na mieście t
        > eż mu kupisz? Za bilet zwrócisz? A jak się polubicie, zaręczycie, zaciążycie, t
        > o o brak pracy też będzie wymówką?

        No mówię właśnie, że z takimi problemami to do kochającego premiera. Przecież on może pomóc. Leciał dziś helikopterem nad moim domem. Fajny wóz.
        • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:22
          Mógłby ją podrzucić do pana.
      • kasia1368 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:23
        tak dalekosiężnych planów nie ma ;) i w sumie nie chodziło mi ocenianie jego osoby i jego braku kasy tylko bardziej kwestii mojego wyjazdu. to że on nie ma pieniędzy i pracy to pewnie kwestia na osobny wątek i pytanie czy z takimi ludźmi powinno się spotykac ;)
        • akle2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:30
          Wbrew pozorom sprawa nie jest błaha. Jeśli to dla niego przejściowy problem, to przeczekasz, spotkacie się na jesieni. A jeśli tak będziesz klikać trzy lata, a on nadal nie będzie miał na bilet, to... no właśnie, to co wtedy? Wszystko zależy od tego czy chciałabyś, aby sytuacja była rozwojowa, czy też wystarczy Ci klikanie przez kolejne dziesięć lat. Ja osobiście mam na gadu osoby, z którymi klikam chyba od 2003 i nie ze wszystkimi się widziałam. Po prostu się dobrze klika i tyle.
          • iwona.ana1 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 08:01
            Akle dobrze pisze
            no cóż ja byłam kiedyś w podobnej sytuacji
            oczywiście, że pojechałam nawet nie raz :), przeżyłam super romantyczną przygodę
            ale tylko przygodę ponieważ Pan pomimo moich złudzeń nie miał zamiaru się wziąć w garść i zacząć zarabiać :), kiedy się zorientowałam znajomość się rozmyła bo ja zaczęłam robić wymówki, a on... no cóż... :)

            jeżeli to ma być na chwilę i chcesz poczuć motylki w brzuchu no to nie ma sprawy
            jeżeli liczysz na coś bardziej długotrwałego to poczekaj aż Pan zacznie zarabiać i sam przyjedzie, z tym czekaniem też nie przesadzaj..
            • mvszka Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 10:13
              >>chcesz poczuć motylki w brzuchu no to nie ma sprawy

              motylki w brzuchu po przejechaniu 300km do lesera, który nie pracuje i jest mu z tym dobrze??
              • iwona.ana1 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 10:17
                mvszka napisała:

                >
                > motylki w brzuchu po przejechaniu 300km do lesera, który nie pracuje i jest mu
                > z tym dobrze??
                >
                >

                czy mu z tym dobrze to nie wiemy :)
                poza tym leser bezrobotny też potrafi być czarujący, no w końcu o czymś na tym gg gadają... coś pewnie zaiskrzyło
                • mvszka Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 16:08
                  jeśli to nie on ma problem, że nie może do panny przyjechać, tylko ona czy jest frajerką bo przyjedzie, tzn. że jest mu wyśmienicie
                  • akle2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 16:15
                    Zaraz nas tu sępy obsiądą, że materialistki jesteśmy, ale ja jednak nie wyobrażam sobie fundować obcemu facetowi biletu (to sformułowanie nie padło, ale mam wrażenie, że autorka ten pomysł też obmyślała), bądź tłuc się przez całą PL tylko po to aby raz jeden jedyny głębiej spojrzeć mu w oczy.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:22
      > On nie może przyjechać bo nie ma pracy i nie ma kasy na taki wyjazd.

      A co skończył? :D
      • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:23
        Cześć !
        • wpieniona Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 01:48
          Odezwij się !
    • feel_good_inc Troll harder 19.04.13, 08:56
      Bo tak słabo nakręcony wątek nie wystartuje.
    • minasz Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 09:21
      nie czytaj tych głupot netowych frustratów - masz ochote to pojedz (ale zapytaj go wczesniej czy chce) w sumie pewnie najlepszym byłoby jakies miasto neutralne bo tak pomysli ze bedzie cie musiał zaprosic do siebie(a np jest bałaganiarzerm i nie chce mu sie sprzatac:)
    • jeriomina Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 10:01
      Spotkanie z połowie drogi.
      Rozpuścisz faceta, jeśli to Ty poniesiesz spore koszty i przyjedziesz do niego, zwłaszcza na początku znajomości. Kto wie, to może być nawet taki test dla Ciebie z jego strony, na ile jesteś gotowa, zdesperowana.
      • akle2 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 17:22
        Też mi się to skojarzyło z desperacją. Dama tak nie postępuje.
      • wolverine_14 Re: spotkanie z internetu 20.04.13, 21:25
        > Spotkanie z połowie drogi.
        > Rozpuścisz faceta, jeśli to Ty poniesiesz spore koszty i przyjedziesz do niego,
        > zwłaszcza na początku znajomości. Kto wie, to może być nawet taki test dla Cie
        > bie z jego strony, na ile jesteś gotowa, zdesperowana.

        A jeżeli to facet by pojechał te 300 km, to też znaczy, że jest zdesperowany?
        • kasia1368 Re: spotkanie z internetu 21.04.13, 13:02
          hehe :) no właśnie dobre pytanie. kobieta zdesperowana, a facet to co? zwykły dżentelmen? że niby jemu bardziej wypada przejechać te 300km? :)
        • jeriomina Re: spotkanie z internetu 21.04.13, 13:12
          Z mojego doświadczenia wynika, że albo niech on przyjedzie, albo w połowie drogi. Inaczej to się źle skończy.
    • wszedlem Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 10:59
      sprytnie obmyslone, ale chyba nie zlapalas, wiec ci wyjasnie:

      podobasz mu sie, ale nie na tyle, zeby sie pofatygowal 300km dla jednego spotkania. skoro sie juz tam wybierzesz, to pewnie i na noc zostaniesz. bedziesz troche zmeczona, wiec jedna butelka wina na ciebie wystarczy i do lozka. jedyna niewiadoma to czy juz po pierwszej "randce" przestanie odpisywac czy jeszcze jakis czas bedziesz seksturystka telepiaca sie 600km na numerek.
    • grassant Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 11:00
      spotkajcie się tam, gdzie będziecie mogli się seksić.
      ps. wymieniliście foty?
    • allerune Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 11:41
      rozumiem, że pierwsza część Twojego nicka to wiek.

      Pierwszą rzeczą o którą bym zapytał, to pozwolenie rodziców na takie wycieczki!
    • ruda_owca Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 15:17
      > Czy gdybym pojechała to będzie to oznaka frajerstwa z mojej strony? Czy to jest
      > zawsze tak że facet powinien pierwszy ruszyć tyłek w takiej sytuacji? A może n
      > ie ma w tym nic dziwnego jeśli ja bym pojechała?
      >

      Pewnie ze nie ma nic dziwnego.
      • ruda_owca Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 15:18
        > > Czy gdybym pojechała to będzie to oznaka frajerstwa z mojej strony? Czy t
        > o jest
        > > zawsze tak że facet powinien pierwszy ruszyć tyłek w takiej sytuacji? A
        > może n
        > > ie ma w tym nic dziwnego jeśli ja bym pojechała?
        > >
        >
        > Pewnie ze nie ma nic dziwnego.

        Albo nie, wiesz co, to jednak dziwne jest.
    • hothotterviolett Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 15:30
      Poczekałabym, aż on zdobędzie pieniądze i przyjedzie. Jeżeli naprawdę będzie mu zależało, da radę.
    • paco_lopez Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 16:15
      takich fajnych facetów jest pewnie ze 100 000 w twojej okolicy. może nawet pracę mają. kupujesz kota w worku. ja tez jestem fajny facet i klikają tu ze mną już długo.
    • headvig Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 16:37
      na moje oko to będzie oznaka twojego frajerstwa. nie zależy mu.


      worlds apart
    • kbjsht Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 17:19
      broń Cię Boże, nie jedź za nic w świecie
      chce to niech ruszy dupe do roboty i będzie kasa
      btw, jak ty sobie wyobrażasz związek z kimś takim?
      dreamgirl
    • kasia1368 Re: spotkanie z internetu 19.04.13, 22:41
      Dziekuję za rady i wskazówki ;)
      Póki co nigdzie się nie wybieram. Fajny z niego facet i jakoś nie umiem patrzeć na niego przez pryzmat tego że nie ma pracy. Mieszka na wsi i zapewne to nie jest takie proste aby ją znaleźć. Zastanawiałam sie co by było gdybym to ja nie miała dochodów i nie mogła sobie pozwolić na taki wyjazd. Hmm..pewnie też bym się nie zdecydowała.
      Co do pozostałych kwestii to wybaczcie ale jeszcze nie zastanawiam sie co to będzie jak on zostanie moim mężem itd. Ewentualne spotkanie miałoby bardziej luźny charakter :) Także kwestia czy utrzyma rodzine jest drugoplanowa ;)
    • incydentalna Re: spotkanie z internetu 20.04.13, 19:43
      Jaja sobie robisz?;) może szuka sponsorki?;) spotkanie w połowie drogi jak już bardzo chcesz zobaczyć z kim korespondujesz
    • stasi1 Kiedyś do mnie przyjechała 27.04.13, 16:20
      dziewczyna ze Żnina. Ogólnie wydawało mi się że przyjechała do Warszawy a ja to tylko przy okazji. Jeszcze chciała zobaczyć kino 5 d, na co ja nie byłem całkowicie przygotowany.
      Oczywiście kilka razy spotykałem się z dziewczynami które były w Warszawie a ze mną przy okazji. Ja najdalej do Berlina wyjechałem.
      Raz pojechałem około 75% drogi
    • lonely.stoner Re: spotkanie z internetu 27.04.13, 19:38
      60 zl nie ma na bilet (zakladam ze 60zl na bilet w obie strony) - to z czego on sie utrzymuje? I zreszta- wg mnie to nieco dziwne ze koles nieznajomej w sumie kobiecie- na ktorej pewnie chce wywrzec jak najlepsze wrazenie mowi ze nie ma pieniedzy na to by sie z nia spotkac. Nie wiem jak to w sumie wyszlo- ale biorac pod uwage romantyczne zamiary, to raczej malo ktory facet w ogole do takiego czegos sie przyzna.
      Lepiej poczekaj na lepsze czasy - i spotkajcie sie w polowie drogi. Narazie po prostu obserwuj.
      • agios_pneumatos Re: spotkanie z internetu 29.04.13, 08:30
        Póki co one też obserwuje.

        Jakie kobieta ma przywiązanie do dóbr doczesnych. :)

        Kurde ja też muszę jeździć porysowanym, powypadkowym samochodem. :) Co się z tym światem dzieje.
    • light_in_august Re: spotkanie z internetu 27.04.13, 21:07
      Nie daj sie nabrać na brak kasy. Koleś klasy nie ma raczej. Gdyby mu zależało, to by nie truł Ci tyłka, że taki biedny, tylko by się najął na jeden dzień gdzieś do roboty fizycznej i już by u Ciebie był. Nie wierz we wszystko, co Ci ludzie z netu piszą, bo sie przejedziesz...
    • mila2712 Re: spotkanie z internetu 27.04.13, 22:39
      kasia1368 napisał(a):

      >On nie może przyjechać bo nie ma pracy i nie ma kasy na taki wyjazd. Pytanie brzmi: czy ja powinnam pojechać? Bardzo chciałabym go poznać, on mnie też.

      Ależ Ty jesteś naiwna.

      > Czy gdybym pojechała to będzie to oznaka frajerstwa z mojej strony?

      Tak

      Czy to jest zawsze tak że facet powinien pierwszy ruszyć tyłek w takiej sytuacji?

      T takiej sytuacji to powinnaś sobie odpuścić ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja