Pokoj dla dziecka

20.04.13, 15:46
Kolejny watek o pokoju - ale odwrotnie - tu facet nie chce.
Mamy prawie 2.5 letnie dziecko i 3-pokojowe mieszkanie. Do tej pory, a i pewnie jakis czas jeszcze, dziecko nie potrzebowalo pokoju, tylko lozka do spania, bo i tak caly czas spedza z nami. W pokoju gdzie dziecko spi sa rozne graty, glownie mojego meza.

Moj maz ma rowniez swoje narzedzia w garazu i na strychu. Oraz troche w kuchni. I w bagaznikach obu samochodow.

Tydzien temu zaczelam rozmowe o POWOLNYM wyprowadzaniu jego/naszych rzeczy z pokoju dziecka i robienia tam POWOLI pokoju 2.5-latki. Tzn jakies meble, przeniesienie dziecka zabawek tam i generalnie uczenie dziecka ze ma swoja przestrzen i moze sie tam bawic. Nie jest to trudne bo juz sciany sa pomalowane od roku na kolory dzieciece, podloga jest zrobiona, roleta wisi kolorowa.

Minus dla meza? Trzeba bedzie wywalic stare biurko przy ktorym czasem cos naprawial. Nie mamy miejsca na osobny warsztat w domu. Trudno, ja tez nie mam swojego, osobnego pokoju, swoj dziele z nim :)

Reakcja meza: Chcesz zabrac moje rzeczy i postawic tam szafke na misie? Chyba cie poj....lo! (Nigdy tak do siebie nie mowimy).
A potem jeszcze: Chcesz sie mnie pozbyc z domu, nie mam swojego miejsca!

Jakas histeria, wrzaski. O co chodzi?
Jak mam z nim gadac, skoro zachowuje sie jak zazdrosny brat a nie jak ojciec dziecka?
Wszyscy nasi znajomi maja podobne metraze i dzieci w podobnym wieku - zaden ojciec nie mial problemu z pokojem dla dziecka. Moj nienormalny, czy inni wykastrowani?
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 15:52
      > Reakcja meza: Chcesz zabrac moje rzeczy i postawic tam szafke na misie? Chyba
      > cie poj....lo! (Nigdy tak do siebie nie mowimy).

      Wyszłaś za majsterkowicza, to masz.
      • pogoda.w.kratke Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 15:57
        Ale ze co? To ma swoje dobre strony, bo on nie tyle majstrkowicz, co prawdziwy fachowiec, wiec WSZYSTKO potrafi w domu zrobic. Stad zawalony garaz, strych i bagazniki.
        No ale litosci!
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:03
          > Ale ze co? To ma swoje dobre strony, bo on nie tyle majstrkowicz, co prawdziwy
          > fachowiec, wiec WSZYSTKO potrafi w domu zrobic.

          To rewelacja. :) Zresztą, może to i lepiej niż miałby być bezrobotnym socjologiem czy kulturoznawcą. Niemniej takie szpece z reguły się nadają raczej do reperacji niż do żeniaczki, tak sądzę.
        • facettt - contra miejsce pracy dla fachowca. 20.04.13, 16:05
          pogoda.w.kratke napisała:
          > Ale ze co? To ma swoje dobre strony, bo on nie tyle majstrkowicz, co prawdziwy
          > fachowiec, wiec WSZYSTKO potrafi w domu zrobic. Stad zawalony garaz, strych i b
          > agazniki.

          No ale to , wlasnie ! (sam majsterkuje fachowo) i kazdy taki fachowiec/majsterkowicz ma
          silna potrzebe wlasnej przestrzeni do wykonywania/przygotowania roznych prac.
          Tyle, ze ja np. mam biurko w piwnicy.

          Moze na strychu da sie urzadzic jakis warsztacik?
          Inaczej nie dziwie sie, ze protestuje - gdyz probujesz go ograniczyc.

        • grassant Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:16
          Stad zawalony garaz, strych i bagazniki.

          to nie fachowiec. :)
      • senseiek Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:04
        > Wyszłaś za majsterkowicza, to masz.

        Dobrze ze nie za fizyka nuklearnego... ;)

        Ja mam w swoim pokoju komore chmurowa Wilsona do przechwytywania czasteczek promieniowania kosmicznego.. ;)
        • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:17
          Interesujące :>
          skąd kilkasz ;D
          • senseiek Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:30
            Chcesz sie wkrecic na ogladanie czasteczek alpha i beta?
            • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:31
              Nigdy tego nie robiłam ;)
              • senseiek Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:52
                > Nigdy tego nie robiłam ;)

                Jak wysoko energetyczne czasteczki zderzaja sie z naszymi komorkami to uszkadzaja je (jonizuja nasze atomy), i niszcza DNA. Komorki uszkodzone czesciowo moga stac sie rakiem..

                Dzisiaj na forum fizycznym jeden z eksperymentalnych fizykow "pochwalil" sie, ze ma dwa raki w ekstremalnych stadiach rozwoju.

                Idealem jest wiec zero czasteczek, zarowno alfa, beta, gamma i neutrino ktore przechodza przez nas i nasze mieszkanie. Wiec aby zyc dluzej trzeba zabezpieczyc je, na etapie remontu, przed czasteczkami z kosmosu. Dzieki temu mozna zyc duzo dluzej. W moim mieszkaniu nadspodziewanie malo czasteczek wykrywam. Podczas ostatnich pomiarow zaledwie 6 alfa w ciagu 20 minut. Wiec nie dziwne, ze wiekszosc ludzi w tym bloku umiera po 85 roku zycia (patrzac statystycznie na nekrologi).

                Czasteczka alfa to jest po prostu hel, ktory uracil swoje elektrony i zostal rozpedzony do predkosci relatywistycznych (zblizonych do predkosci swiatla).
                Czasteczki beta to z kolei sa elektrony i pozytrony.
                Czasteczki gamma to fotony ktore zostaly stworzone podczas anihilacji elektronow z pozytronami (lub innych czasteczek i ich antyczasteczek, jak np. pion+ i pion-, albo muon+ i muon- albo podczas rozpadu pionu 0 - wszystkie te reakcje dzieja sie w naszej atmosferze).

                Aby zatrzymac czasteczke alfa potrzebny jest papier, ktory dobrze je przechwytuje.
                Aby zatrzymac czasteczke beta potrzeby jest aluminium.
                Aby zatrzymac czasteczke gamma potrzebny jest ołów.

                Na neutrina na razie nie wymyslono sposobu.
                Wiekszosc naukowcow wg. aktualnych standardow powatpiewa w ich szkodliwosc.
                A jest ich najwiecej, bo srednio 65 miliardow na kazdy cm2 powierzchni skierowanej w kierunku Slonca.

                Jak ktos nie ma dobrze zabezpieczonego mieszkania to w komorze chmurowej ma istny potop czasteczek jak to widac na tym filmie
                www.youtube.com/watch?v=ajV44zJlBgQ
                • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:04
                  A aluminium nie jest przypadkiem rakotwórcze...?
                  Ja tam widzę gwiezdny pył ;)

                  Kilka razy przeczytam Twojego posta i powinnam zrozumieć, myślę.
                • obrotowy Pokoj ludziom dobrej Woli. 20.04.13, 17:07
                  senseiek napisał:
                  > Jak ktos nie ma dobrze zabezpieczonego mieszkania to w komorze chmurowej ma ist
                  > ny potop czasteczek jak to widac na tym filmie

                  Zalozyles okiennice z olowiu ?

        • skrytapiromanka Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:40
          ♥♥♥
        • grassant Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:17
          a ja mam klatkę Faradaya, żeby się zabezpieczyć przed promieniowaniem kosmicznym :))
          • senseiek Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:19
            > a ja mam klatkę Faradaya, żeby się zabezpieczyć przed promieniowaniem kosmicznym :))

            A ile watow pobiera Twoj wehikul czasu? :>
            • grassant Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:40
              nie wiem ile pobiera. integralne baterie słoneczne zabezpieczają jego potrzeby energetyczne. :))
              • senseiek Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:45
                grassant napisał:

                > nie wiem ile pobiera. integralne baterie słoneczne zabezpieczają jego potrzeby
                > energetyczne. :))

                No to lipa bedzie jak kometa zrobi nam "nuklearna zime"..

                Ruskie pojazdy kosmiczne wykorzystywaly radioaktywny polon do generacji pradu elektrycznego.
              • obrotowy dziewoja tu walczy o pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:47
                a Wy, kutwa, egoisci, na wojne z kosmosem sie szykujecie, mast tez o pokoj zawalczyc.

                ________________________
                Pokoj ludziom dobrej Woli
                • senseiek Re: dziewoja tu walczy o pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:50
                  > mast tez o pokoj zawalczyc.

                  Mamy sie nim "zajac"? Ale nie podala adresu...
                • grassant Re: dziewoja tu walczy o pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:51
                  Baba mnie w kosmos wysłała po zakupy. 1:0 dla niej w tym momencie. :))
                  • senseiek Re: dziewoja tu walczy o pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:53
                    > Baba mnie w kosmos wysłała po zakupy. 1:0 dla niej w tym momencie. :))

                    - masz tu 2 dychy, kup pol litra oleju.
                    facet wraca z wodka.
                    - co zes kupil?!?
                    - no pol litra, jak kazalas, na olej juz nie wystarczylo..
                    • grassant Re: dziewoja tu walczy o pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:55
                      ;)
    • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:29
      Nie chce się wymądrzać, ale dziecko od początku powinno mieć swój pokój, nawet jeśli na początku śpi z rodzicami. I swoją przestrzeń do zabawy. Tak jest lepiej i dla dziecka, i dla rodziców. Chociaż to pewnie kwestia zagospodarowania przestrzeni. no ale bo gdzie Ty trzymasz te wszystkie akcesoria typu przewijak , dziecięce ubranka, klocki,itp. itd.?
      Cóż problem gromadzenia gratów nie jest mi obcy (mój tatuś, brat).
      Z takimi typami trzeba krótko i na temat.

      W pokoju gdzie dziecko spi sa rozne graty, glow
      > nie mojego meza.
      >
      > Moj maz ma rowniez swoje narzedzia w garazu i na strychu. Oraz troche w kuchni.
      > I w bagaznikach obu samochodow.

      Z tego co piszesz, i tak wykazałaś się już ogromną wyrozumiałością. Radzę generować zwięzłe komunikaty i wyznaczyć termin zmiany lokalizacji gratów. Nie kłócić się i nie tłumaczyć, tylko krótko, zwięxle przedstawić swoje oczekiwania. Tak, szafka na misie to dość ważna sprawa, jak się ma 2.5 letnie dziecko w domu. Oraz odgracony pokoik dla maluszka. Jak on może zaśmiecać pokój własnego dziecka? Co z niego za ojciec, jeśli jego potrzeba posiadania tego i owego jest ważniejsza, niż miejsce dla dziecka? No dobra może teraz ma 2.5 latka i może się od biedy bawić na podłodze w salonie, ale chyba nie ma ku temu powodów. Chyba go kochasz, skoro mu pozwalasz graty w kuchni trzymać. Nie, ani on ani jego graciarnia NIE SĄ najważniejsze. czy są?
      • aqua48 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:37
        Jak zrozumiałam macie TRZY pokoje. Co za problem tak zorganizować przestrzeń aby mąż dostał drugi pokój na swój warsztat, graciarnię, miejsce do majsterkowania, czy co tam potrzebuje, a sypialnię połączyć z salonem?
        • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 16:51
          Ja tam bym nie chciała zapraszać gości do własnej sypialni ;)
          • obrotowy Nigdy ? 20.04.13, 17:04
            mam.kaszel napisała:
            > Ja tam bym nie chciała zapraszać gości do własnej sypialni ;)

            Nigdy nie zapraszalas zadnego goscia do swojej sypialni?
            - to porzondna z Ciebie dziewczyna.
    • aka667 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:10
      jeśli to było rzeczywiście tak: "kochanie, może powoli zaczniemy organizować pokój dla dziecka?" "chyba cię pojebało!!"

      to metraż jest najmniejszym problemem.
      • aka667 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:11
        aka667 napisał:

        > jeśli to było rzeczywiście tak: "kochanie, może powoli zaczniemy organizować po
        > kój dla dziecka?" "chyba cię pojebało!!"
        >
        > to metraż jest najmniejszym problemem.

        o-oł, miało się wykropkować :)
    • lonely.stoner Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:11
      staremu sie w d.pie poprzewracalo. Normalnie go wyprowadz - albo daj mu termin do kiedy ma wyniesc swoje graty, niech sobie urzadzi to biurko albo na strychu/piwnicy albo po prostu oddaj mu czesc sypialni. 3 pokoje to nie jest az tak male mieszkanie.
      • altz Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:32
        lonely.stoner napisała:
        > staremu sie w d.pie poprzewracalo. Normalnie go wyprowadz - albo daj mu termin
        > do kiedy ma wyniesc swoje graty, niech sobie urzadzi to biurko albo na strychu/
        > piwnicy albo po prostu oddaj mu czesc sypialni. 3 pokoje to nie jest az tak mal
        > e mieszkanie.

        Może się okazać, że jest sypialnia, pokój gościnny, wkrótce pokój dla dziecka i w zasadzie żadnego miejsca dla pana.
        Warto się rozejrzeć i może coś wynająć na warsztat? Albo się podzielić uczciwie pokojami? Każdy dostanie po jednym, a gości można przyjmować w kuchni.
        • grassant Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:42
          dlaczego w kuchni? gości można przyjmować w knajpie.
          • aka667 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:44
            grassant napisał:

            > dlaczego w kuchni? gości można przyjmować w knajpie.

            właśnie, ej. kuchnia jest przecież jej!
            • grassant Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:46
              :))))) chyba, że wybierze łazienkę.
              • aka667 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:59
                grassant napisał:

                > :))))) chyba, że wybierze łazienkę.

                łazienka jest pewnie najmniejsza, to tam dać dziecko
                • grassant Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 18:03
                  dziecka nie wylewać z kąpielą! a gdzie teściową, jeśli zjawi się? na strych, czy do piwnicy? właściwie w piwnicy można zrobić łazienkę i tym samym odzyskać jedno pomieszczenie:))
                  • aka667 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 18:08
                    grassant napisał:

                    > dziecka nie wylewać z kąpielą! a gdzie teściową, jeśli zjawi się? na strych, c
                    > zy do piwnicy? właściwie w piwnicy można zrobić łazienkę i tym samym odzyskać j
                    > edno pomieszczenie:))

                    to chyba oczywiste: dziecko w kiblu, ojciec u dziecka, matka w kuchni to teściowej zostaje sypialnia i pokój gościnny, czyli tak jak należy
                • obrotowy Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 18:06
                  aka667 napisał:
                  > łazienka jest pewnie najmniejsza, to tam dać dziecko


                  I nauczy sie kąpac lalki w kibelku.
    • mojemieszkanie24 Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 17:35
      Mój facet tez potrafi w domu wszystko zrobić i jest mechanikiem samochodowym ale swoje rzeczy trzyma w firmie. Nigdy nic nie przynosi i nie wyobrażam sobie tego... na serio. Facet chce mieć swoj pokój? a dziecko ? serio... nie ogarniam. Po prostu nie dorósł do roli ojca...
      • gree.nka niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 17:48
        mojemieszkanie24 napisała:

        > Mój facet tez potrafi w domu wszystko zrobić i jest mechanikiem samochodowym al
        > e swoje rzeczy trzyma w firmie. Nigdy nic nie przynosi i nie wyobrażam sobie te
        > go... na serio. Facet chce mieć swoj pokój? a dziecko ? serio... nie ogarniam.
        > Po prostu nie dorósł do roli ojca...

        w czym problem, skoro tamten pokój jest mu potrzebny.
        • mam.kaszel Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 17:53
          Albo pokój, albo dziecko, albo więcej zarabiamy i kupujemy większe mieszkanie.
          wiesz, ten 2,5 latek nie będzie miał wiecznie 2,5 roku.
          • grassant Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 17:56
            niech się uczy dzieciak od rodziców. to lepsze, jak wiedza z podwórka.
            • mam.kaszel Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 18:04
              hmm, wychowanie podwórkowe jest w zaniku, śmiem przypuszczać
              • gree.nka Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 18:16
                mam.kaszel napisała:

                > hmm, wychowanie podwórkowe jest w zaniku, śmiem przypuszczać
                no to tatuś syna podszkoli :)
                • mam.kaszel Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 18:18
                  Ha, a skąd wiesz,że to chłopiec?
                • mam.kaszel Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 18:20
                  Tydzien temu zaczelam rozmowe o POWOLNYM wyprowadzaniu jego/naszych rzeczy z pokoju dziecka i robienia tam POWOLI pokoju 2.5-latki

                  Ha! baby górą! to dziewczynka.
                  • gree.nka Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 18:38
                    mam.kaszel napisała:

                    > Tydzien temu zaczelam rozmowe o POWOLNYM wyprowadzaniu jego/naszych rzeczy z po
                    > koju dziecka i robienia tam POWOLI pokoju 2.5-latki
                    >
                    > Ha! baby górą! to dziewczynka.

                    ok, dziewczynka - no to i co z tego, że to dziewczynka - nauka też jej się przyda.
          • gree.nka Re: niech dziecko dalej mieszka z wami w sypialni 20.04.13, 18:01
            mam.kaszel napisała:

            > Albo pokój, albo dziecko, albo więcej zarabiamy i kupujemy większe mieszkanie.
            > wiesz, ten 2,5 latek nie będzie miał wiecznie 2,5 roku.

            przyzwyczai się do bzykających się rodziców, a jak trochę podrośnie teoria mu się przyda.
            • mam.kaszel No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:08
              . Do tej pory, a i pewnie jakis czas jeszcze, dziecko nie potrzebowalo pokoju, tylko lozka do spania, bo i tak caly czas spedza z nami. W pokoju gdzie dziecko spi sa rozne graty, glownie mojego meza.
              ...a nie w sypialni rodziców. Chodzi o to,zeby te graty wreszcie usunąć, bo spanie spaniem, lecz mieszkanie z gratami to już nie przelewki. Choć spanie na zagraconej przestrzeni moim zdaniem jest b. niezdrowe, nawet dla 2,5 letniego dziecka, albo zwłaszcza.
              • gree.nka Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:18
                mam.kaszel napisała:

                > . Do tej pory, a i pewnie jakis czas jeszcze, dziecko nie potrzebowalo pokoju,
                > tylko lozka do spania, bo i tak caly czas spedza z nami. W pokoju gdzie dziecko
                > spi sa rozne graty, glownie mojego meza.
                > ...a nie w sypialni rodziców. Chodzi o to,zeby te graty wreszcie usunąć, bo sp
                > anie spaniem, lecz mieszkanie z gratami to już nie przelewki. Choć spanie na za
                > graconej przestrzeni moim zdaniem jest b. niezdrowe, nawet dla 2,5 letniego dzi
                > ecka, albo zwłaszcza.
                no ile ten 2 latek potrzebuje tej przestrzeni , bez przesady - mały kojec wystarczy.
                a majsterkowanie dobra rzecz.
                • aka667 Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:22
                  gree.nka napisała:

                  > no ile ten 2 latek potrzebuje tej przestrzeni , bez przesady - mały kojec wysta
                  > rczy.
                  > a majsterkowanie dobra rzecz.
                  >

                  2 latek nie potrzebuje wiele przestrzeni, ale dobrze by było gdyby w tej jego przestrzeni nie było lutownicy i gwoździ
                  • mam.kaszel Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:29
                    Dwulatek potrzebuje niewiele przestrzeni...? <ha,ha> Chyba jak ma obie nóżki w gipsie...
                    • aka667 Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:50
                      mam.kaszel napisała:

                      > Dwulatek potrzebuje niewiele przestrzeni...? <ha,ha> Chyba jak ma obie
                      > nóżki w gipsie...

                      da się to załatwić
                      • mam.kaszel Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 19:35
                        >
                        > da się to załatwić
                        to chyba nie jest rozwiązanie na stałe :D
                • mam.kaszel Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:26
                  Zazdroszczę Tobie Gree.nko tej błogiej, niewinnej nieświadomości...
                  Najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy, jaki to ciężki kaliber, taki zbieracz gratów na chacie. To wcale nie jest zabawne, dzielenie mieszkania z graciarzem.
                  Tu nie ma się z czego śmiać :P
                  • iwona334 gdy sie nie ma z czego smiac 20.04.13, 18:42
                    mam.kaszel napisała:
                    Tu nie ma się z czego śmiać :

                    Gdy sie nie ma z czego smiac, to czlek sie smieje z byle-czego,
                    czego dowodem 2/3 wpisow na tym watku.
                    • mam.kaszel Re: gdy sie nie ma z czego smiac 20.04.13, 18:53
                      Nie mów,że nie bawi Cię wizja faceta wpadającego w histerię ("chcesz tu postawić szafę na misie?!?!?") z powodu konieczności częściowego odgracenia mieszkania.
                  • gree.nka Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 18:48
                    mam.kaszel napisała:

                    > Zazdroszczę Tobie Gree.nko tej błogiej, niewinnej nieświadomości...
                    > Najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy, jaki to ciężki kaliber, taki zbieracz gr
                    > atów na chacie. To wcale nie jest zabawne, dzielenie mieszkania z graciarzem.
                    > Tu nie ma się z czego śmiać :P

                    niestety wiem :), ale od czasu do czasu robię porządki i takie rzeczy wynoszę we właściwe im miejsce. Osobnicy zainteresowi po jakimś czasie robią krzyk gdzie jest ta niezwykle ważna rzecz - i mama mówi, że ja sprzątałam.
                    No co mi mogą zrobić?
                    • six_a Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 21:03
                      >No co mi mogą zrobić?
                      podobno nóżki w gips są na topie.
                      • gree.nka Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 21:15
                        six_a napisała:

                        > >No co mi mogą zrobić?
                        > podobno nóżki w gips są na topie.
                        >
                        >
                        jakjoś nie wpadli na to :)
                        • six_a Re: No przecież dziecko śpi w pokoju z gratami 20.04.13, 22:01
                          > jakjoś nie wpadli na to :)
                          bo noc jeszcze młoda
    • jemejska U mnie też tak miało byc :P 20.04.13, 18:13
      Kupilismy mieszkanie, mamy 4 latka. Mój mąż stwierdził, ze syn będzie spal z nami w łożeczku obok naszego, w sypialni.... a w jego pokoju bedzie komputer i takie miejsce do pracy (zadne z nas nie pracuje w domu ;)
      Wiele argumentów powiedziałam, ale najbardziej przekonał go jeden - że bez dziecka w sypialni możemy znów wrócić do mega sexu i zabaw w łóżku.....
      POSKUTKOWAŁO :)
      Syn śpi grzecznie u siebie - nauczył się bez problemu, a my mały swój mały świat w sypialni - teraz mąż nie wyobraża sobie inaczej, a my, nasze życie odżyło :D
    • samuela_vimes Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 18:33
      w ogóle nie wyobrażam sobie sytuacji, ze dziecko nie ma własnego pokoju od początku....
      Moja córa od msca śpi sama, tylko niania automatyczną mamy i fakt, że większości to my zasypiamy u niej, to już inna sprawa.
      A co do faceta, nie wiem co mu odbiło? Kryzys wieku średniego? Jakiś inny kryzys? W każdym bądź razie przyda mu się psychiatra.
      • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 18:47
        To po prostu graciacz. Takie zaburzenie. Jest skolidowane z przerostem własnego ego stosunkowo częst.
    • damajah Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 19:09
      Nie wiem co Ci napisali inni ale moim zdaniem Twój mąż sam jest niedojrzałym dzieciakiem. Mówiąc jego językiem to chyba jego pogięło i to ostro. No biedny tatuś nie będzie miał biurka do zabawy w naprawianie.
      Wg mnie masz absolutną rację, macie 3 pokoje, jeden z nich powinien być pokojem dziecka. Dziecko powinno tam mieć swoje łóżko, meble, ubrania, zabawki - i swoją przestrzeń. Wy swoją powinniście mieć w waszej sypialni.

      Nie da się w tym trzecim pokoju (pewnie to salon?) zrobić jakiegoś biurka dla męża? Teraz są super możliwości aranżacji nawet nie za wielkich przestrzeni. Może u was w sypialni łóżko na antresoli dla was a pod spodem jakieś szafki co zwolni miejsce na owo nieszczęsne biurko?

      Jak robiłam remont mieszkania niedawno (przyznam że mieszkanie duże ale też miałam duże wymagania, trzeba było wykroić dodatkowy pokój dla nowego dzieciaka, przestrzeń na salon, kuchnię i jadalnię z duuużym stołem, dodać dużo szaf i jeszcze mimo to mieć schowek i to nie zmniejszając pozostałych sypialni) to się przekonałam że fachowiec podpowiedział nam rozwiązania na które nie wpadlibyśmy a które nam dużo przestrzeni dały. Teraz jeszcze będę u starszych córek robić przemeblowanie, najstarsza będzie mieć łóżko na antresoli (u nas wysoko jest) a pod łóżkiem biurko i dzięki temu będzie całkiem sporo dodatkowej przestrzeni (potrzebuje mieć pianino elektryczne w pokoju a nie chcę żeby miała graciarnię)
      Może poradźcie się kogoś fachowego jak urządzić mieszkanie żeby dla każdego było coś dobrego.
      Tylko najpierw Twój mąż musi przestać się zachowywać jak idiota - co on zamierza już na zawsze mieć pokój na spółkę z dzieciakiem?
    • wielkafuria Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 19:41
      zupełnie nie rozumiem tego... przeciez jako ojciec chyba zdaje sobie sprawe ze dziecko potrzebuje komfortu - własnej przestrzeni i strefy bezpieczenstwa. Powiedz ze zartujesz... Powiedz mu zeby w takim razie znalazl inne mieszkanie gdzie dziecko bedzie rownoprawnym domownikiem a nie sprzetem kory trzeba gdzies upchnac!
    • berta-death Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 20:20
      To może zamiast dla dziecka zróbcie pokój dla męża, ale w zamian za to, że dostanie pokój dla siebie, ma tam trzymać swoje graty i zwolnić kuchnię, strych, garaż i piwnicę. Ciekawe czy na to pójdzie. A w przyszłości niech dzieciak sam wynegocjuje z ojcem własny pokój. Lada moment zacznie się przecież o taki upominać.
      • marguy Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 21:03
        Naraze sie mocno ale co mi tam.
        Nie widze nic dziwnego w tym, ze dorosly czlowiek odczuwa potrzebe wlasnej przestrzeni zyciowej. Nie ma w tym nic zlego.
        Jesli twoj maz jest az tak bardzo zapalonym majsterkowiczem to po prostu brakuje wam jednego pomieszczenia. Powinniscie miec trzy: salon, sypialnie wasza, pokoj dziecka oraz pomieszczenie przeznaczone do majsterkowania itp.

        Kazde z was ma prawo do wlasnej przestrzeni zyciowej wiec musicie sie jakos zorganizowac.
        Ordynarna reakcja meza jest jednak nie do przyjecia.
        • pogoda.w.kratke Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 21:18
          Odpowiadam zbiorczo, ale podpinam sie pod marguy:

          Jasne, ze kazdemu przyda sie przestrzen. Sama lubie sie zaszyc i posiedziec w samotnosci, ale to przeciez kwestia finansowa. Jakbysmy mogli, to bysmy kupili wiekszy dom.

          Nie moge polaczyc salonu z sypialnia, bo salon na dole a sypialnie na gorze. Wiec opcje sa takie:

          1. robimy sypialnie dla dziecka a maz trzyma rzeczy w naszej sypialni (i wszystkich innych miejscach)
          2. Maz dostaje wlasny pokoj, dziecko dostaje pokoj, a ja spie w salonie (bo przy takiej opcji nie mam ochoty dzielic warsztatu z mezem)
          3. Maz sie obraza i sie wyprowadza
          4. Maz robi sobie kacik na strychu - ale to wtedy wyprowadzam sie ja, bo zanim sie ogarnie, to bedziemy mieszkac na placu budowy przez rok

          No!
          • karielcia Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 21:25
            a teraz zapodaj te liste mezowi a nam zapodaj wyniki konsultacji, bo to nie moze byc tak,
            zeby taka calodniowa burza mozgow nie dala dobrych wynikow.
            • pogoda.w.kratke Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 21:48
              Nie, no ten watek to bardziej zeby sie wygadac.

              Wiec stanelo na tym, ze na razie nikt sie nie wyprowadza. Dziecko bedzie powoli mialo robiony pokoj a maz sobie kiedys zrobi miejsce na strychu, bo ma taka potrzebe. W miedzyczasie upchamy sie z rzeczami gdzies.

              A swoja droga koszmarnie sie mieszka z kims komu wszystko sie przyda...
              • maly.jasio nigdy nie wiadomo, co czleka moze spotkac... 20.04.13, 21:53
                pogoda.w.kratke napisała:
                > A swoja droga koszmarnie sie mieszka z kims komu wszystko sie przyda...

                bo nigdy nie wiadomo... co czleka moze spotkac.
                mam ciotke, co w latach 70-tych przeszla na ogrzewanie gazowe,
                ale w piwnicy ma nadal 2 tony wegla, bo nie wiadomo, co czleka moze spotkac :)
              • mam.kaszel Re: Pokoj dla dziecka 20.04.13, 23:05
                hmm...ja bym raczej zaczęła walczyć z tym graciarstwem Twego faceta, bo to z wiekiem narasta - serio. A jak piszesz, to on ma wszystkiego wszędzie po trochu + strych cały za***any. Wszyscy piszą,że on "potrzebuje przestrzeni". A Ty nie potrzebujesz przestrzeni? Takiej nie pozastawianej gratami? Poza tym taki natłok gratów w domu = zła energia i kłótnie. No chyba,że Wam tak dobrze.
              • ruda_owca Re: Pokoj dla dziecka 22.04.13, 10:07
                > A swoja droga koszmarnie sie mieszka z kims komu wszystko sie przyda...

                I dopiero teraz doszlas do tego wniosku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja