Zdradziłam faceta

21.04.13, 10:09
Tak jak w temacie- wyszłyśmy w piątek z koleżankami jak co weekend na wspólne piwo po pracy. Po ciężkim tygodniu na piątek jak na zbawienie czeka każdy z nas.Lubie ten klimat: dobra muzyka, taniec, fajne towarzystwo.Poznałam JEGO.Wysoki blondyn, dobrze zbudowany, z szerokimi barkami, 3dniowym zarostem, fajnie ubrany, inteligentny- wspaniale nam się rozmawiało, poczułam pożądanie. Dlaczego o tym piszę?Najgorszę jest w tym to, że nie mam wyrzutów sumienia- mój dotychczasowy związek to fikcja, razem z moim partnerem(mamy 6lat stażu w związku)mieszkamy w innych miastach, rzadko się widujemy. Sądzę, że nic już nie będzie z tego związku na trwałe, a jestem z nim z przywiązania. Od dawna śledzę forum, ale właśnie piątkowe wyjście spowodowało, że zdecydowałam się założyć profil na gaeta.pl. Pytanie do was: zdradziłyście kiedyś? jaki wpływ miało to na wasze życie? Myślicie o tym? Co sprawia ,że się zdecydowałyście,wahacie się?
    • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:16
      .Wysoki
      > blondyn, dobrze zbudowany, z szerokimi barkami, 3dniowym zarostem, fajnie ubran
      > y, inteligentny....

      Qrcze calkiem możliwe...tyle tego sporo tego wziąłem... to był intensywny dla mnie wieczór zarówno pod względem ilości jak i różnorodności....Możesz przypomnieć swoje imię?...spróbuję Cię zlokalizować w kolejności zdarzeń...o ile sobie cos przypomnę
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:17
      > Poznałam JEGO.Wysoki blondyn, dobrze zbudowany, z szerokimi barkami, 3dniowym zarostem,
      > fajnie ubrany, inteligentny- wspaniale nam się rozmawiało, poczułam pożądanie.

      Sama rozmowa i poczucie pożądania to jeszcze nie jest zdrada, bez przesady.
      • ewawskorzanychspodniach Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:20
        Wylądowaliśmy w łóżku:P
        • senseiek Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 11:31
          ewawskorzanychspodniach napisał(a):

          > Wylądowaliśmy w łóżku:P

          W dyskotekach nie ma lozek, tylko kibelki.. :P
          • ewawskorzanychspodniach Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 15:11
            w łóżku juz po kibelku :P
      • gree.nka Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:20
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > Poznałam JEGO.Wysoki blondyn, dobrze zbudowany, z szerokimi barkami, 3dni
        > owym zarostem,
        > > fajnie ubrany, inteligentny- wspaniale nam się rozmawiało, poczułam pożąd
        > anie.
        >
        > Sama rozmowa i poczucie pożądania to jeszcze nie jest zdrada, bez przesady.
        chyba reszta jest niedopowiedziana
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:26
          > chyba reszta jest niedopowiedziana

          Na to wygląda. A szkoda!
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 11:13

        >
        > Sama rozmowa i poczucie pożądania to jeszcze nie jest zdrada, bez przesady.

        To jest kobieta. Kobiety działają naprymitywnych instynktach - poczuła pożądanie=przeleciała... :)
        • z_pokladu_idy Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 12:51
          A pan z dyskoteki to niby z jakich powodów dał się przelecieć?
    • gree.nka Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:17
      w życiu trzeba mieć zasady
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:24
        > w życiu trzeba mieć zasady

        Bo inaczej się ma kwasy. :)
        • senseiek Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 11:32
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > > w życiu trzeba mieć zasady
          >
          > Bo inaczej się ma kwasy. :)

          A co z solami? :>
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 11:34
            > A co z solami? :>

            Najczęściej to chema mnie interesuje. Nie podoba mi się?
    • gyubal_wahazar Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 10:49
      'Mam czyściutkie sumieeeenieee'

      www.youtube.com/watch?v=JpAH3lzeoaY
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 11:26
        > 'Mam czyściutkie sumieeeenieee

        Bo nieużywane. :)
    • kora3 Prawdziwy problem to Twoj "zwiazek" 21.04.13, 10:51
      Ewo. 6 lat na odległośc to raczej fikcja faktycznie.
      Umoralniac Cię nie bede, ale osobiscie odradzałabym przypadkowy seks (niezależnie od tego czy to zdrada kogoś, czy nie). Mam nadzieje, że byłąs rozsądna i nie zarazilaś sie niczym.
      Radzę przemyśleć ten swoj "zwiazek", bo mam wrazenie, że tracisz zwyczajnie czas.
      • grassant Re: Prawdziwy problem to Twoj "zwiazek" 21.04.13, 20:07
        6 lat na odległośc to raczej fikcja faktycznie.

        znam parę, która już tak ma 16 lat. :)) serio
        • kora3 Wiesz, nie neguję 21.04.13, 20:21
          niemniej wiem z doswiadczenia i obserwacji, że nieco inaczej wygląda zwiazek na odległośc ludzi, ktorzy w takim zwyczajnym "nieodległosciowym" byli i on zamienił sie z jakichś obiektywnych przyczyn na taki na odległośc, od takiego, gdzie od poczatku jest się na "daleko" . Zalezy też czesto od wieku ludzi, ich planów. Jesli w takim zwiazku sa ludzie dojrzali, którzy wspólnej przyszlości nie mają zamiaru budować, jest pewnie inaczej, niż w przypadku ludzi mlodych.

          Ja od paru miesięcy mam taką sytuację, że mój partner pracuje kilkaset km od naszego domu i przyjeżdza na weekendy. Ta decyzja o przyjeciu propozycji pracy tam byla ze mną omówiona i zaakceptowalam te sytuację. Niemniej - to się stalo po ponad 5 latach zwiazku naszego, takiego normalnego, ze wspólnym mieszkaniem itd. i jest to na pewien czas.
          Gdybym miała w taki zwiazku być od jego ppczatku - nie zdecydowalabym się
          • ewawskorzanychspodniach Re: Wiesz, nie neguję 21.04.13, 20:31
            Zastanawiam się czy powinnam mu o tym powiedzieć. Chyba decyduje się być z nim dlatego, że mam poczucie bezpieczeństwa dzięki temu. nie potrafię tego wyjaśnić:(
    • jeriomina Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 11:51
      Rozumiem Twoje zmęczenie relacją na odległość ale zwykła ludzka przyzwoitość nakazywałaby najpierw zakończyć ten związek a potem rozglądać się za wysokimi, szerokimi w barach blondynami z kilkudniowym zarostem. Gust podzielam, kolejności nie. No i mam nadzieję, że się zabezpieczyłaś.
      • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 15:15
        nie wiedziałem ze lubisz blondynow.... po tylu latach...szok....a ja życie sobie na nowo zdazylem ulozyc.... no nic ...
        • jeriomina Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 19:47
          W zeszłym roku mi się przestawiło. Pogodziłam się z biologią.
          • senseiek Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:12
            jeriomina napisała:

            > W zeszłym roku mi się przestawiło. Pogodziłam się z biologią.

            A tleniony blondyn moze byc? :D
            • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:13
              no pa...to ja tu zmywam swój brunet systemu kasztam do krwi a TY misie tu tlenić kcesz :D
              • senseiek Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:19
                mariuszg2 napisał:

                > no pa...to ja tu zmywam swój brunet systemu kasztam do krwi a TY misie tu tlenić kcesz :D

                Zawsze mozesz osiwiec jak Hubert.. ;)
                • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:22
                  gdzie tam...
                  50/50 już wykorzystałem, nie mam do kogo dzwonic, a koło ratunkowe rekiny pożarły....
          • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:12
            szkoda ze taraz mi to piszesz....akurat jestem w szczycie godowym....i nic nie wiedziałem o Twoich nowych relacjach biologicznych.....dam znać jak misie się wyklarzy w Twoim mieście....jakieś gniazdko uwiję, czy coś w ten desen....pa
            • jeriomina Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:13
              Sorry ale nie jestem zainteresowana.
              • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:15
                ojtam .... ile ja się tego nasłuchałem (czytałem)!
                • jeriomina Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:16
                  ale ja mówię serio.
                  • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:23
                    i co? myślisz że jedyna jesteś? proszę Cie...
                    • jeriomina Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 20:27
                      Żałosne.
                      • mariuszg2 Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 01:25
                        słodka pogarda ,ale mnie chodziło, że nie jesteś jedyna co mowi serio....a okoliczności co do których kobieta mowi serio jest baaaardzo niewieli i w większości dotycza one tematu "co dziś na sibie włożuć..."
                        • jeriomina Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 06:29
                          EOT
    • rekreativa Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 12:11
      Zakończ to coś ze swoim chłopakiem. Zakochana nie jesteś, namiętności nie czujesz, wspólnego dziecka, kredytu, mieszkania nie macie, to po kiego wała sobie nawzajem zawracać dupę?
    • akle2 Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 15:03
      To znak że potrzebujesz zmiany, sytuacja normalna i całkiem zrozumiała.
      Tylko że wypadałoby najpierw złożyć wypowiedzenie temu pierwszemu panu.
    • maly.jasio gdzie problem, bo nie vidze ? 21.04.13, 18:49
      ewawskorzanychspodniach napisał(a):

      mój dotychczasowy związek to fikcja

      - jaki zwiazek, przy mieszkaniu osobno ?
      - chyba jedynie relacja?

      nie mam wyrzutow sumienia

      - i dobrze. pod warunkiem, ze prezerwatywy byly w obrocie.
      • ewawskorzanychspodniach Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 21.04.13, 20:12
        Tak, zabezpieczyłam się.Jestem z moim dotychczasowym partnerem dlatego ,że wspaniale nam się rozmawia- dobrze się rozumiemy, problem jest taki, że pracujemy w innych miastach i ze strony mojegopartnera nie dostrzegam inicjatywy do zmiany tego stanu rzeczy.
        • aka667 Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 21.04.13, 20:35
          ewawskorzanychspodniach napisał(a):

          > Tak, zabezpieczyłam się.Jestem z moim dotychczasowym partnerem dlatego ,że wspa
          > niale nam się rozmawia- dobrze się rozumiemy, problem jest taki, że pracujemy w
          > innych miastach i ze strony mojegopartnera nie dostrzegam inicjatywy do zmiany
          > tego stanu rzeczy.

          no bo układ jest idealny - ty sobie tu pociupciasz, a on tam, czasem ze sobą pogadacie i tak to się kręci.
          tylko wypadałoby to wyraźnie ustalić, na wypadek takiej sytuacji że facet jest naiwniakiem który ci ufa.
          • mijo81 Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 21.04.13, 23:54
            Zaraz, zaraz, może on też tam ciupcia w swoim mieście ... dajcie kobiecie spokój
            • agios_pneumatos Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 08:34
              mijo81 napisał:

              > Zaraz, zaraz, może on też tam ciupcia w swoim mieście ... dajcie kobiecie spokó
              > j

              Tylko skąd mamy wiedzieć na którym forumie o tym pisze.
              • alpepe Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 08:39
                no i jak tu nie kochać for(ów)!
                • agios_pneumatos Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 08:42
                  Przecież większość z nas nie spotyka się tu dla przyjemności, tylko tego... z obowiązku. :D
                • grassant Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 09:24
                  fora ze dwora! ;)
                  • alpepe Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 09:30
                    dobrze, że nie z pola.
                    • grassant Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 10:06
                      w Galicji z pola. :)
            • grassant Re: gdzie problem, bo nie vidze ? 22.04.13, 09:30
              może? chyba byłby nienormalny.
    • kbjsht Re: Zdradziłam faceta 21.04.13, 19:59
      na co ten świat schodzi....... ogarnij się kobieto bo psujesz nam reputację
      • stokrotka_a Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 09:52
        kbjsht napisała:

        > na co ten świat schodzi.......

        Na psy... I tak już od zarania dziejów. Strasznie dużo czasu mu to zejście zajmuje. ;-)

        > ogarnij się kobieto bo psujesz nam reputację

        Moim zdaniem ona może co najwyżej zepsuć swoją reputację. Mojej na pewno nie psuje. ;-)
        • kbjsht Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 11:31
          a potem mówio, że puszczalskie te Polki/baby
          • stokrotka_a Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 11:44
            Nawet jeśli się nie puszczajo, to ludzie i tak mówio. Lepiej się tym nie przejmować. ;-)
            • kbjsht true story 22.04.13, 13:22
              sis
    • mam.kaszel rzygać mi się zachciało 22.04.13, 08:02
      Nie ma to jak prze*uchać obcego faceta, a później się zastanawiać nad swoim związkiem.
      Gratuluję poziomu&klasy.
      • grassant Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 09:25
        trzeba mieć jakieś porównanie:))
        • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 09:32
          a tak, w sumie to logiczne ;)
      • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 09:54
        mam.kaszel napisała:

        > Nie ma to jak prze*uchać obcego faceta,

        A co miała prze*uchać kogoś z rodziny? ;-)
        • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 10:28
          no z kuzynem (syn brata lub siostry matki lub ojca) to przeca legalnie ślub nawet można wziąć (cywilny, bo na koścelny w/w sytuacji to trza mieć zgodę łot proboszcza bodajże)
          • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 10:35
            Z kuzynem? A fuj! ;-)
            • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 10:45
              Nom
              ale w świetle prawa, można, prosz barc
              • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 10:54
                Z obcym też można w świetle prawa i to bez ryzyka kazirodztwa. ;-)
                • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 12:03
                  Ale ja o zamążpójciu, nie o zaspokajaniu popędu seksualnego ;-)
                  Wiadomo,że można, jednak prawo moralne to ona złamała. Nie wiem co tam sobie obiecywali, ale...nie no ja nie mogę bo mi się śniadanko cofa na takie rzeczy.
                  • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 12:31
                    mam.kaszel napisała:

                    > Ale ja o zamążpójciu, nie o zaspokajaniu popędu seksualnego ;-)

                    Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ten wątek nie jest o zamążpójściu. ;-)

                    > Wiadomo,że można, jednak prawo moralne to ona złamała.

                    Zdarza się. Jeszcze się taka (ani taki) nie urodziła, która prawa moralnego nie złamała.

                    > Nie wiem co tam sobie ob
                    > iecywali, ale...nie no ja nie mogę bo mi się śniadanko cofa na takie rzeczy.

                    Skoro nie wiesz, to masz przedwczesną cofkę. ;-D
                    • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 12:40
                      > mam.kaszel napisała:
                      >
                      > > Ale ja o zamążpójciu, nie o zaspokajaniu popędu seksualnego ;-)
                      >
                      > Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ten wątek nie jest o zamążpójściu. ;-)
                      >
                      wątek poboczny wyniknął ;-)

                      > Zdarza się. Jeszcze się taka (ani taki) nie urodziła, która prawa moralnego nie
                      > złamała.
                      >
                      ona złamała w taki sposób,że mi się zrobiło niedobrze. Taką mam reakcję na ta
                      >
                      > > Nie wiem co tam sobie ob
                      > > iecywali, ale...nie no ja nie mogę bo mi się śniadanko cofa na takie rzec
                      > zy.
                      >
                      > Skoro nie wiesz, to masz przedwczesną cofkę. ;-D

                      Zsadniczo to się zgodzę,że cofka-falstart, jaednakże skoro napisała"zdradziłam", to założyłam,że standardowo przyobiecali sobie swoje ciała na wyłączność.

                      Pyskujesz :-P
                      Jak mój młodszy brat!











                      • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 14:09
                        mam.kaszel napisała:

                        > ona złamała w taki sposób,że mi się zrobiło niedobrze. Taką mam reakcję na ta

                        No to współczuję ci. Wyobrażam sobie, że musisz mieć cofkę co najmniej kilka razy dziennie, bo media niemal bezustannie donoszą o o wiele poważniejszych przypadkach łamania prawa moralnego.

                        > Zsadniczo to się zgodzę,że cofka-falstart, jaednakże skoro napisała"zdradziłam"
                        > , to założyłam,że standardowo przyobiecali sobie swoje ciała na wyłączność.

                        No napisała, ale może dla jej partnera taki "one night stand" to zdrada bardzo małego kalibru? Co innego gdyby się zakochała i poszła w siną dal. ;-)
                        • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 14:20
                          Nie,ale dziękuję za troskę :)
                          Tzn. metaforycznie to mi się owszem, raz na jakiś czas przytrafia.
                          >
                          > No napisała, ale może dla jej partnera taki "one night stand" to zdrada bardzo
                          > małego kalibru? Co innego gdyby się zakochała i poszła w siną dal. ;-)

                          Jakby się zakochała i poszła, toby nie było tematu.






                          • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 14:44
                            mam.kaszel napisała:

                            > Nie,ale dziękuję za troskę :)
                            > Tzn. metaforycznie to mi się owszem, raz na jakiś czas przytrafia.

                            Tylko raz na jakiś czas? I to akurat przy okazji zdrady? A ciężkie naruszenia prawa moralnego, o których media informują na każdym kroku nie ruszają cię?

                            > Jakby się zakochała i poszła, toby nie było tematu.

                            To tylko twój punkt widzenia. Skąd wiesz, czy partner autorki ma takie samo zdanie?
                            • mam.kaszel Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 15:02


                              >
                              > > Jakby się zakochała i poszła, toby nie było tematu.
                              >
                              > To tylko twój punkt widzenia. Skąd wiesz, czy partner autorki ma takie samo zda
                              > nie?
                              Nie byłoby tematu naruszeń prawa moralnego.
                              I kto tu jest wścibski?
                              Co Ciebie obchodzi, co mnie konkretnie porusza?
                              Zdrady fizyczne mnie poruszają.
                              • stokrotka_a Re: rzygać mi się zachciało 22.04.13, 15:10
                                mam.kaszel napisała:

                                > Nie byłoby tematu naruszeń prawa moralnego.

                                Ale to ty wycięgnęłaś temat naruszeń prawa moralnego. ;-) Autorka napisała, że nie ma wyrzutów sumienia, a przy tym nic nie napisała o pogladach jej partnera.

                                > I kto tu jest wścibski?

                                Ja nie pytam o twoje życie intymne tylko o poglądy, które prezentujesz w miejscu publicznym. ;-)

                                > Co Ciebie obchodzi, co mnie konkretnie porusza?
                                > Zdrady fizyczne mnie poruszają.

                                Nie dziwę się. O ciężkich naruszeniach prawa moralnego niezwiązanych z seksem media donoszą na okrągło. Można się uodpornić. O zdradach z obcym, przystojnym blondynem nie donoszą w wiadomościach. ;-D
                          • maly.jasio przeciwnie. 22.04.13, 15:01
                            mam.kaszel napisała:
                            > Jakby się zakochała i poszła, toby nie było tematu.


                            przeciwnie.
                            maly skok w bok ( o ktorym druga strona sie nie dowie) to w smumie pestka).

                            natomiast gdyby sie zakochala i poszla w sina dal, toby narazila swojego "stalego relacjoniste" na straty i to bez wypowiedzenia umowy !

                            ______________________________________
                            punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
    • wez_sie Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 09:41
      Lubie ten klimat: dobra muzyka, taniec, fajne towarzystwo

      no wiele, to ci nie trzeba.
      ale nie przejmuj sie. ja np lubie takie dziewczyny (na raz)
      • kbjsht Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 11:42
        chyba nikogo już to nie dziwi
        • wez_sie Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 11:50
          ciooo?
          • kbjsht Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 13:16
            że lubisz tak jednorazowo
            :D
            • wez_sie Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 14:50
              a w zyciu,
              pozniej mam tylko moralniaka
              • kbjsht Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 15:30
                i zbiórkę na aborcję
            • kolonistka Re: Zdradziłam faceta 23.04.13, 09:15

              zostawia po sobie kropke :)
    • allerune Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 15:16
      dlatego gdyby moja kobieta wychodziła na piwo z koleżankami co piątek, nie byłaby już moją kobietą :)
      • stokrotka_a Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 15:31
        Domyślam się, że lepiej byłoby, gdyby twoja kobieta poruszała się po miejscach publicznych tylko w twoim towarzystwie albo w towarzystwie innego męskiego członka (sic!) rodziny. A najlepiej, gdyby w ogóle nie wychodziła z domu, prawda?
        • iwona334 To sie dobrze sprawdza... 22.04.13, 15:47
          stokrotka_a napisała:
          > Domyślam się, że lepiej byłoby, gdyby twoja kobieta poruszała się po miejscach
          > publicznych tylko w twoim towarzystwie albo w towarzystwie innego męskiego czło
          > nka (sic!) rodziny. A najlepiej, gdyby w ogóle nie wychodziła z domu, prawda?


          Prawda.
          To sie dobrze sprawdza w swiecie islamu :)
          • stokrotka_a Re: To sie dobrze sprawdza... 22.04.13, 15:59
            iwona334 napisała:

            > To sie dobrze sprawdza w swiecie islamu :)

            Z punktu widzenia męskiego wyznawcy Allaha, rzecz się sprawdza dobrze. No może z wyjątkiem facetów, których nie stać na co najmniej jedną żonę. ;-)

            Z punktu widzenia zniewolonych kobiet spara wygląda inaczej.
        • allerune Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 16:47
          byłoby lepiej, ale to nierealne

          taka już ze mnie męska szowinistyczna świnia, że wolałbym, żeby moja partnerka nie szlajała się co tydzień po knajpach bez mojej obecności, nic na to nie poradzę
          • stokrotka_a Re: Zdradziłam faceta 22.04.13, 17:54
            allerune napisał:

            > byłoby lepiej, ale to nierealne

            Lepiej dla kogo?

            > taka już ze mnie męska szowinistyczna świnia, że wolałbym, żeby moja partnerka
            > nie szlajała się co tydzień po knajpach bez mojej obecności, nic na to nie poradzę

            Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to i tak nie gwarantuje ci, że nie zostaniesz rogaczem? No chyba, że będziesz przy niej obecny 24/7 i nie będziesz sypiał. ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja