Gość: Mina
IP: *.turboline.skynet.be
21.08.01, 12:07
Dziewczyny! Czytam sobie forum i czytam, i zadaje pytanie: po kiego grzyba
dyskutowac o feminizmie z facetami, ktorzy (na szczescie w niewielkiej liczbie)
sa jego zacietrzewionymi wrogami, i w zacietrzewieniu owym wyrzyguja na forum
produkty swoich aberracji umyslowych?
Przeciez kazdy w miare wyksztalcony i obyty czlowiek uwaza rownosc praw
niezaleznie od plci, koloru skory, wyznania, orientacji seksualnej itp. za stan
normalny i jak najbardziej pozadany. Zamiast dyskutowac z typami, z ktorymi w
nie internetowych warunkach nie zamienilybysmy nawet slowa, po prostu robmy
swoje, jak to czynimy przez cale zycie. Traktujmy naszych forumowych apostatow
z humanistycznym poblazaniem, na jakie w pelni zasluguja, usmiechnijmy sie pod
nosem luib zasmiejmy glosno z ich postow, ale nie dyskutujmy z nimi! Po co?