ravir5
29.04.13, 18:47
ostatnio bylam swiadkiem dwoch sytuacji.
Pierwsza -fajna , inteligentna dziewczyna , moja i męża wspolna znajoma, narzeka na to, że jest sama "odmowila" koledze z ktorym sie kumplowala od ponad 3lat -skądinąd sympatyczny i nawet mieli wspólne pasje, gdzieś tam lazili po kinach i na rolki i maja podobne podejście do życia.
Druga kolezanka siedzi non stop na sympatii i odmawia kolejnym adoratorom. I tak od dwoch lat.
Księzniczki, które szukają księcia z bajki..?
Jak to jest z wami dziewczyny? przeciez uroda nie jest najwazniejsza
Narzekacie, że same a szukacie niewiadomo kogo.