Czy warto poświęcać się dla miłości..?

02.05.13, 18:33
Tak w skrócie... Wyjechałam za facetem daleko w świat:) nie jest mi tu dobrze, czuje się źle psychicznie, praca jaka mnie czeka przez najbliższe lata to pewnie sprzątanie, no i z pracą ciężko bo nawet do mycia podłóg wymagana jest uwaga:DOBRA ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA Z MOWIE I W PIŚMIE. Chyba po to żeby gadać z mopami? Ale nie o tym... W Polsce dziadostwo totalne, ale mam już pomysł co mogłabym tam robić no i zawsze to na swoich śmieciach...nie wszyscy stworzeni sa do emigracji. Mam dobrego chłopaka, ale dla mnie to nie jest najwazniejsze, bo nie mogę dłuzej siedziec, gotowac i czekac na faceta i jego wypłate. Chcę być niezależna finansowo jak to zawsze było w polsce, z 1000 w kieszeni ale własnym:)))) Strasznie nie wiem co mam robic. Kocham go, ale skoro mi źle samej ze sobą to nie pomoze nawet najwspanialszy facet na świecie..Poza tym z tego co juz zdązylam zauwazyc, nie czeka mnie tu najlepsza przyszlosc..no moze za 5 lat jak opanuje jezyk, ale zeby go opanowac to trzeba pracowac z ludzmi, takze kolo sie zamyka, bo z mopem nie pogadam:) Przez rok zadowolę się pracą sprzątaczki, ale nie po to studiowałam, zebym miala to robic do konca zycia! brak mi cierpliwosci bo i lata juz leca i nie mam czasu czekać na cuda. Daje sobie czas do konca roku a jesli cud sie zaden nie zdarzy poddaje się, ale co z ukochanym? jesli kocha to wróci ze mną?czemu to ja mam się poświęcać? ps:miało być po krotce...
    • iwona334 dla miłości do dzieci - to tak. 02.05.13, 18:39
      ale skoro ich (jeszcze) nie masz - to NIE.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 18:46
      > moze za 5 lat jak opanuje jezyk, ale zeby go opanowac to trzeba pracowac z ludzmi, takze kolo
      > sie zamyka

      Może najpierw opanuj polski? Tak że, kurde balans!

      Ja nie wiem, czy to rzeczywiście jest aż takie trudne!? „Tak, że”, „tak że” i „także” – wiem, wygląda podobnie i brzmi niemal jednako, ale na litość Boską! to są tylko trzy formy do nauczenia! Chyba osoba z wyższym wykształceniem:

      > ale nie po to studiowałam

      powinna być w stanie opanować trzy formy w języku ojczystym. Czy zbyt wiele wymagam?
      • gree.nka Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 18:54
        po co, z mopem się jakoś dogada
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 18:58
          > po co, z mopem się jakoś dogada

          Dotychczas sądziłem, że do rozmów z mopem starcza mowa ciała. Przekaz niewerbalny. :)
          • chinski_czosnek Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:27
            A "po krótce" pokrótce nie zauważył :P
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:35
              > A "po krótce" pokrótce nie zauważył :P

              Racja, błąd przegapiony. :)
      • agunia2013 Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 20:12
        krytyk-systemu-edukacji napisał:

        > > moze za 5 lat jak opanuje jezyk, ale zeby go opanowac to trzeba pracowac
        > z ludzmi, takze kolo
        > > sie zamyka
        >
        > Może najpierw opanuj polski? Tak że, kurde balans!
        >
        > Ja nie wiem, czy to rzeczywiście jest aż takie trudne!? „Tak, że”,
        > „tak że” i „także” – wiem, wygląda podobnie i brz
        > mi niemal jednako, ale na litość Boską! to są tylko trzy formy do nauczenia! Ch
        > yba osoba z wyższym wykształceniem:
        >
        > > ale nie po to studiowałam
        >
        > powinna być w stanie opanować trzy formy w języku ojczystym. Czy zbyt wiele wym
        > agam?

        Także- więc = więc koło się zamyka, Także koło się zamyka.... co w tym złego?? ta forma jak najbardzie tu pasuje, jak nie masz nic ciekawszego do powiedzenia to sie nie odzywaj
        • jeriomina Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 20:14
          To w tym złego, że "także" pisane razem oznacza "również", "też". A nie "więc".
    • mila2712 Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 18:58
      Dziwne
      5 lat na opanowanie języka ? Mój sąsiad Gruzin dokonał tego w pół roku.
      • gree.nka Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:05
        mila2712 napisała:

        > Dziwne
        > 5 lat na opanowanie języka ? Mój sąsiad Gruzin dokonał tego w pół roku.

        pewnie rozmawiał z ludźmi
        zresztą, Polak Gruzin dwa bratanki.
        (przez tego Krytyka już sama sprawdzam pisownię słów)
        • mila2712 Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:10
          gree.nka napisała:

          > mila2712 napisała:
          >
          > > Dziwne
          > > 5 lat na opanowanie języka ? Mój sąsiad Gruzin dokonał tego w pół roku.
          >
          > pewnie rozmawiał z ludźmi
          > zresztą, Polak Gruzin dwa bratanki.
          > (przez tego Krytyka już sama sprawdzam pisownię słów)
          Tak, popełniał wiele błędów ale nie przejmował się, rozmawiał. Trzeba chcieć.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:32
          > (przez tego Krytyka już sama sprawdzam pisownię słów)

          To dobrze, przynajmniej się będziesz uczyć przy okazji trawienia czasu na forum. Ja przynajmniej tak to sobie racjonalizuję: że owszem, może i tracę życie tutaj, ale przecież ćwicząc klawiaturę, ćwiczę też zarazem pióro, więc nie jest to czas zupełnie zmarnowany.

          No i jak sobie tak powiem, to wówczas trochę mi lepiej. :)
          • gree.nka Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:39
            po przekopaniu maliniaka(kawałeczek jeszcze został na jutro:/ i rzodkiewka z sałatą wschodzi:)) ja zbyt dużo czasu na forum nie stracę, zaraz usnę na siedząco.
            ja się pocieszam, że kiedyś ten maliniak sięskończy
            :)
            • jeriomina Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:50
              W malinowym chruśniaku?
              • gree.nka Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:52
                jeriomina napisała:

                > W malinowym chruśniaku?

                wszystko mnie już boli :/
      • simply_z Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:37
        może to węgierski>?
        • mila2712 Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 21:51
          simply_z napisała:

          > może to węgierski>?

          że niby węgierski to trudny język ?

    • allatatevi1 Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:19
      A znajomi i przyjaciele Twojego faceta?
      Nie możesz z nimi szkolić swojego języka?
      No i ze swoim facetem przede wszystkim.
    • gree.nka skoro już tam jesteś 02.05.13, 19:24
      to zarób tym mopem tyle kasy, by za pięć lat wybudować w Polsce wielki dom, albo mały - jak chcesz.
    • jeriomina Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 19:51
      Nie warto.
      Dla faceta nigdy nie warto poświęcać swoich marzeń i wygody, żaden facet tego nie doceni, nigdy. Oni to mają w DNA.
      • loginoftheyear tak jest, 02.05.13, 20:05
        zwlaszcza tych marzen o szalenstwach wynikajacych z niezaleznosci finansowej przy zarobkach tysionc pln na miesiac (i wygodzie tymze spowodowanej)
    • gnomowladny Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 21:04
      W Polsce dziadownia, za granicą też problemy.Przeprowadź się na księżyc.
    • astrofan Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 02.05.13, 22:08
      życie masz jedno, działaj

      dzieci nie masz, a facet nie ten będzie inny, generalnie ludzie są dość podobni ;)
    • stoijedna Re: Czy warto poświęcać się dla miłości..? 09.09.13, 19:45
      a co on na to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja