angksiazki
04.05.13, 08:11
Proszę o wsparcie. Sytuacja - zastanawiam się nad odejściem od męża który nie pije nie bije nie znęca się psychicznie. Wiele osób powiedziałoby, że jest dobrym człowiekiem. Ale nie współżyjemy już od dawna, praktycznie nie mam pomocy jeśli chodzi o obowiązki domowe, finansowo - bardzo słabo, nie zawsze ma pracę nie robi dużego wysiłku, żeby ją znaleźć. Ale mieszkamy w mieszkaniu jego mamy (które było wyremontowane za pieniądze mojego taty). Co najważniejsze - my prawie nie rozmawiamy. Mąż stał się bardzo religijny i ponieważ nie podzielam jego poglądów, stosunki się bardzo pogorszyły.
Mamy syna 12 lat, synem mąż zajmuje się tylko tyle, że wieczorem razem zobaczą telewizję, czasami pójdą na lody. Jeśli się przeprowadzę, będziemy z synem wynajmować mieszkanie. Trochę mnie to przeraża. Finansowo będzie ciężej bo wynajem, ale powinnam dac rady - mam stałą pracę. Chociaż wszystko, co zarobię będzie szło na życie. Mąż raczej nie będzie chciał pomagać jeśli odejdę (ale mam nadzieję, że będą jakieś alimenty - chociaż on oficjalnie nigdzie nie pracuje).
Czasami pojawiają się myśli, że może zostawić wszystko jak jest i ciągnąć to dalej..
Tak ciężko jest się zdecydować....