Kim ja dla niego jestem?

04.05.13, 17:17
Mam pewnego kolegę. W sumie fajny facet z niego. Ale nie wiem co mam o nim myśleć. Dość często się widzimy, on prawie codziennie dzwoni i długo rozmawiamy. Jednak jak się widzimy to zachowuje się normalnie jak kolega, jego zachowanie nie zdradza, żeby był mną jakoś szczególnie zainteresowany. Może jedynie jak jesteśmy na jakiejś imprezie to pojawiają się jakieś gesty, które mogłby o tym świadczyć, no ale wiadomo na imprezie atmosfera jest luźniejsza. W stosunku do mnie jest bardzo opiekuńczy zawsze odwozi na przystanek, czeka ze mną na autobus, bierze dla mnie bluze jaby mi było zimno etc. Zdarza się nawet, że po jakiejś imprezie czy wycieczce zostaję u niego na noc jak nie mam czym wrócić. Zawsze mi mówi żebym się nie martwiła, że nie zdążę na ostatni autobus bo przecież mogę spać u niego.
    • kol.3 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 17:21
      Nikt Ci na to nie odpowie. Nie wiem czy będąc na Twoim miejscu bym zapytała. Raczej trzeba słuchać co mówi i słyszeć, patrzeć i widzieć. I wyciągać wnioski.
    • kora3 Wg mnie jesteś dla niego 04.05.13, 17:24
      bliską kolezanką. Lubi z Tobą rozmawiać, bawić się itd. Raczej na Twoim miejscu nie stawialabym na tego konia - jesli chcialby, zebyś odczula, ze jestes dla niego kimś wiecej, to odczulabyś.
      • moretta1 Re: Wg mnie jesteś dla niego 04.05.13, 17:30
        Wybacz, ale się nie zgadzam, nawet od przyjaciela nie oczekuję codziennych rozmów. Wiem, że kiedy potrzebujemy pocieszenia, to szukamy kontaktu. Ale jak jest dobrze, to rozmowa dwa razy w tygodniu, też wystarcza. Kolega odprowadzi, przyjaciel poczeka z Tobą na przystanku, ale nie będzie codziennie dzwonił....
        • kora3 Mozesz się ze mna nie zgadzać 04.05.13, 18:01
          Moretto. Ja uwazam, że w pewnym wieku, przy przyacielskiej relacji ludzi nie obciążony jeszcze za bardzo pracą i obowiazkami domowymi codzienne rozmowy, a nawet spotkania to nic nadzwyczajnego.
          Mam i miałam od mlodosci meskich przyjaciół i bliskich kolegów i wiem, ze tak bywało, że się codziennie widywalo nawet, nie mowiąc o klapaniu przez tela :)

          Gdyby gościowi chodziło o inną relacje, to dawno by zrobił jakiś krok ku niej. Tym bardziej, ze ma okazję do tego, bo widuje sie z watkodawczynią, imprezuje, ba ona nawet nocuje u niego. Nie mowie, że zaraz mialby się na nią rzucić w milosnym szale, ale jakby chciał czegoś wiecej, niż to co jest, to umiały o to "zawalczyć" inaczej niz odprowadzeniem i gadaniem przez telefon
    • moretta1 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 17:26
      Wydaje mi się, ze nie tylko koleżanką. Może na tych imprezach, wykorzystuje sytuacje, może po paru drinkach, nabiera troszkę odwagi aby coś pokazać. Zastanów się, kim on jest dla Ciebie. Jeśli nie tylko znajomym, to spróbuj porozmawiać. Jeśli tylko przyjacielem.... tu zaczyna się problem. Wszystko po tej rozmowie się zmieni. I nie ma dobrej rady.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 17:40
      > Mam pewnego kolegę. W sumie fajny facet z niego.

      Kolegę mam pewnego
      W sumie fajny facet z niego
      Opiekuńczość dla prawdziwego
      To coś oczywistego
      Jeśli nie zdążę na przystanek
      Mogę zawsze spać u niego
      Och, kimże jestem dla koleżki tego?
      • kora3 :) swietne nt 04.05.13, 18:02

    • allatatevi1 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:02
      Odwozi na przystanek?
      Ale w dzień, prawda?

      Jeśli odwozi cię na przystanek w nocy/późnym wieczorem to straszny burak z niego.
      Wieczorem w autobusach pełno pijanych żuli.
    • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:08
      miriamel napisał(a):

      > Mam pewnego kolegę. W sumie fajny facet z niego. Ale nie wiem co mam o nim myśl
      > eć. Dość często się widzimy, on prawie codziennie dzwoni i długo rozmawiamy. Je
      > dnak jak się widzimy to zachowuje się normalnie jak kolega, jego zachowanie nie
      > zdradza, żeby był mną jakoś szczególnie zainteresowany. Może jedynie jak jeste
      > śmy na jakiejś imprezie to pojawiają się jakieś gesty, które mogłby o tym świad
      > czyć, no ale wiadomo na imprezie atmosfera jest luźniejsza. W stosunku do mnie
      > jest bardzo opiekuńczy zawsze odwozi na przystanek, czeka ze mną na autobus, bi
      > erze dla mnie bluze jaby mi było zimno etc. Zdarza się nawet, że po jakiejś imp
      > rezie czy wycieczce zostaję u niego na noc jak nie mam czym wrócić. Zawsze mi m
      > ówi żebym się nie martwiła, że nie zdążę na ostatni autobus bo przecież mogę sp
      > ać u niego.

      poddaję się...nie mam już sił... takie wątki mnie wyczerpują....muszę się napić
      • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:09
        to jest bardzo sympatyczny wątek, w sam raz na sobotę :)
    • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:09
      bardzo fajny ten kolega, lepiej się go trzymaj. Nie często trafia się taki.
    • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:22
      miriamel napisał(a):

      > Mam pewnego kolegę. W sumie fajny facet z niego. Ale nie wiem co mam o nim myśl
      > eć. Dość często się widzimy, on prawie codziennie dzwoni i długo rozmawiamy. Je
      > dnak jak się widzimy to zachowuje się normalnie jak kolega, jego zachowanie nie
      > zdradza, żeby był mną jakoś szczególnie zainteresowany. Może jedynie jak jeste
      > śmy na jakiejś imprezie to pojawiają się jakieś gesty, które mogłby o tym świad
      > czyć, no ale wiadomo na imprezie atmosfera jest luźniejsza. W stosunku do mnie
      > jest bardzo opiekuńczy zawsze odwozi na przystanek, czeka ze mną na autobus, bi
      > erze dla mnie bluze jaby mi było zimno etc. Zdarza się nawet, że po jakiejś imp
      > rezie czy wycieczce zostaję u niego na noc jak nie mam czym wrócić. Zawsze mi m
      > ówi żebym się nie martwiła, że nie zdążę na ostatni autobus bo przecież mogę sp
      > ać u niego.

      Jak to kim ?
      "kumplem w spódnicy" :p
      • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:23
        kumplem? pulower jej wozi i na przystanek ją wozi i przenocować pozwala? i kumpel tylko?
        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:28
          Tak
          bo to dobry człowiek jest :)))
          • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:29
            mila2712 napisała:

            > Tak
            > bo to dobry człowiek jest :)))
            Ej mila...a lubisz złych chłopaków co?
            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:34
              Nie lubię.
              • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:39
                cholera...znowu zonk....jadę do mamy...
                • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:44
                  mariuszg2 napisał:

                  > cholera...znowu zonk....jadę do mamy...

                  hahahahah
                  PKS-em ?
                  • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:14
                    > hahahahah
                    > PKS-em ?
                    a lubisz jak facet ma pekaesy?
                    • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:32
                      mariuszg2 napisał:

                      > > hahahahah
                      > > PKS-em ?
                      > a lubisz jak facet ma pekaesy?

                      hahahhaha
                      lubię zarost 3-dniowy
                      • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:53
                        znowu nic....po 3 dniach mi się rudy robi
                        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 22:04
                          mariuszg2 napisał:

                          > znowu nic....po 3 dniach mi się rudy robi
                          ??????
                          Dobranoc :p
          • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:30
            mila2712 napisała:

            > Tak
            > bo to dobry człowiek jest :)))

            no a pulower? dobry człowiek nie nosi pulowerka kumplowi
            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:39
              gree.nka napisała:

              > mila2712 napisała:
              >
              > > Tak
              > > bo to dobry człowiek jest :)))
              >
              > no a pulower? dobry człowiek nie nosi pulowerka kumplowi

              Jak nie jak tak.
              przykład: ognisko, wieczór, koleżance zimo a kolega przynosi z samochodu pulowerek albo uzycza swój ( który przypadkiem też jest w samochodzie )
              • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:42
                Oj Mila, no ja bym wolała by to nie był taki tylko kolega
                pewnie autorka wątku też :)
                • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:49
                  gree.nka napisała:

                  > Oj Mila, no ja bym wolała by to nie był taki tylko kolega
                  > pewnie autorka wątku też :)

                  Oj Grinuś życie jest niesprawiedliwe
                  To niech da mu jakiś znak......
                  • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:50
                    mila2712 napisała:

                    > gree.nka napisała:
                    >
                    > > Oj Mila, no ja bym wolała by to nie był taki tylko kolega
                    > > pewnie autorka wątku też :)
                    >
                    > Oj Grinuś życie jest niesprawiedliwe
                    > To niech da mu jakiś znak......
                    znaki dymne ..........
                    • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:53
                      gree.nka napisała:

                      > znaki dymne ..........

                      Nie
                      musi powiedzieć ...bo może przegapić coś pięknego...niepowtarzalnego
                      Trzeba rozmawiać ;p
                      • miriamel Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:03
                        Ja mu nic nie będę mówić. Sama zresztą nie wiem co do niego czuję i czy w ogóle coś czuję. I nie chciałabym póki co żeby on ten temat zaczął bo bym mu zapewne powiedziała, że nic z tego nie będzie.
                        • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:04
                          miriamel napisał(a):

                          > Ja mu nic nie będę mówić. Sama zresztą nie wiem co do niego czuję i czy w ogóle
                          > coś czuję. I nie chciałabym póki co żeby on ten temat zaczął bo bym mu zapewne
                          > powiedziała, że nic z tego nie będzie.
                          no to dalej ciągnij to i zobaczysz
                          ja też bym nic nie powiedziała :)
                        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:05
                          miriamel napisał(a):

                          > Ja mu nic nie będę mówić. Sama zresztą nie wiem co do niego czuję i czy w ogóle
                          > coś czuję. I nie chciałabym póki co żeby on ten temat zaczął bo bym mu zapewne
                          > powiedziała, że nic z tego nie będzie.
                          No ale nie wiesz.... w trakcie SZCZEREJ rozmowy różne rzeczy mogą wypłynąć
                          • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:07
                            nie podpuszczaj, może facet jest kolegą i tylko wyjdzei na idiotkę
                            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:12
                              gree.nka napisała:

                              > nie podpuszczaj, może facet jest kolegą i tylko wyjdzei na idiotkę
                              Dlatego trzeba powoli małymi krokami....
        • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:29
          mili chodzi o to, że to jakaś ciota nie facet...normalny facet to już by ja buchnął...takie z tej naszej mili ziółko ;)
          • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:31
            nie ciota, tylko dobry człowiek
          • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:40
            mariuszg2 napisał:

            > mili chodzi o to, że to jakaś ciota nie facet...normalny facet to już by ja buc
            > hnął...takie z tej naszej mili ziółko ;)

            Przepraszam kolegę ale jaka ciota ??????

            I jakie ziółko ?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:41
            mariuszg2 napisał:

            > mili chodzi o to, że to jakaś ciota nie facet...normalny facet to już by ja buc
            > hnął...

            może jest prawiczkiem albo nieśmiały i czeka na jakiś gest z jej strony, który się nie pojawia..., więc nie chce z siebie robić idiot? :)

            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:46
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > mariuszg2 napisał:
              >
              > > mili chodzi o to, że to jakaś ciota nie facet...normalny facet to już by
              > ja buc
              > > hnął...
              >
              > może jest prawiczkiem albo nieśmiały i czeka na jakiś gest z jej strony, który
              > się nie pojawia..., więc nie chce z siebie robić idiot? :)

              Jezu
              jaki prawiczek ? Teraz nie ma już prawiczków....
              Nieśmiały........ lepiej
              a może ona nieśmiała ?
            • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:56
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > może jest prawiczkiem albo nieśmiały i czeka na jakiś gest z jej strony, który
              > się nie pojawia..., więc nie chce z siebie robić idiot? :)
              >
              racja! poza tym jest dobrze wychowany oraz z dobrego domu....co by ludzie powiedzieli?
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:38
      a nie możesz się dowiedzieć co on o Tobie naprawdę myśli? :)

      idźcie na piwo (no może nie na jedno, na kilka ;)), gdy już będziecie lekko wstawieni i gadka będzie się ciekawie toczyć to zapytaj się, czy uważa iż jesteś ładna? jeśli potwierdzi, to zapytaj się czy podobasz się mu.

      Jeśli potwierdzi, to zacznij się z nim delikatnie droczyć i przekomarzać, coś na zasadzie - "eee tam, ściemniasz, nie podobam ci się, gdybym ci się podobała to byś zaczął mnie podrywać..."

      No i w zależności co on będzie mówił Ty odpowiednio kieruj rozmową aby w klimacie na pół serio, na pół żarty wyciągnąć z niego informacje :)

      No kurde, żeby kobiety trzeba było uczyć takich rzeczy, ech :)

      • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:43
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > a nie możesz się dowiedzieć co on o Tobie naprawdę myśli? :)
        >
        > idźcie na piwo (no może nie na jedno, na kilka ;)), gdy już będziecie lekko wst
        > awieni i gadka będzie się ciekawie toczyć to zapytaj się, czy uważa iż jesteś
        > ładna? jeśli potwierdzi, to zapytaj się czy podobasz się mu.
        >
        > Jeśli potwierdzi, to zacznij się z nim delikatnie droczyć i przekomarzać, coś n
        > a zasadzie - "eee tam, ściemniasz, nie podobam ci się, gdybym ci się podobała t
        > o byś zaczął mnie podrywać..."
        >
        > No i w zależności co on będzie mówił Ty odpowiednio kieruj rozmową aby w klimac
        > ie na pół serio, na pół żarty wyciągnąć z niego informacje :)
        >
        > No kurde, żeby kobiety trzeba było uczyć takich rzeczy, ech :)

        Jan
        co Ty wymyślasz?
        rozmowa o uczuciach i to pod wpływem alkoholu ?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:46
          mila2712 napisała:

          > rozmowa o uczuciach i to pod wpływem alkoholu ?

          no jeśli ani on ani ona na trzeźwo nie potrafią to czemu nie :)

          • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:47
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > mila2712 napisała:
            >
            > > rozmowa o uczuciach i to pod wpływem alkoholu ?
            >
            > no jeśli ani on ani ona na trzeźwo nie potrafią to czemu nie :)
            Nie nie i jescze raz nie......
            o uczuciach romawia się na trzeźwo
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:51
              mila2712 napisała:

              > Nie nie i jescze raz nie......
              > o uczuciach romawia się na trzeźwo

              no to nie u mnie, ja zawsze rozmawiam po winie lub piwie, a w ogóle to niespecjalnie lubię rozmawiać o takich rzeczach :)

              • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:55
                jan_hus_na_stosie2 napisał:

                > mila2712 napisała:
                >
                > > Nie nie i jescze raz nie......
                > > o uczuciach romawia się na trzeźwo
                >
                > no to nie u mnie, ja zawsze rozmawiam po winie lub piwie, a w ogóle to niespecj
                > alnie lubię rozmawiać o takich rzeczach :)
                o.O
                jesli winie to wytrawnym.
                Nie powiesz na trzeźwo ? Nie wierzę :P
                Złośliwieć :p
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:58
                  mila2712 napisała:

                  > Nie powiesz na trzeźwo ? Nie wierzę :P

                  powiem, ale wtedy zwykle jest już za późno, z narzeczoną zerwałem na trzeźwo :)
                  • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:02
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                    > mila2712 napisała:
                    >
                    > > Nie powiesz na trzeźwo ? Nie wierzę :P
                    >
                    > powiem, ale wtedy zwykle jest już za późno

                    No tak bywa .....

                    z narzeczoną zerwałem na trzeźwo :)

                    No wiem wieczorem ;)

                    a potem ile butelek poszło?

                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:06
                      mila2712 napisała:

                      > a potem ile butelek poszło?

                      chyba nic (nie pamiętam...), zbyt wzburzony byłem (aż dziw, że w nic samochodem nie rypnąłem), chciałem aby ten dzień się jak najszybciej skończył, więc po powrocie do domu poszedłem spać...

                      • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:09
                        Spać ... a potem koszmary
                        ja bym otworzyła wino ( no ale babki są jakieś inne )

                        • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:10
                          mila2712 napisała:

                          > Spać ... a potem koszmary
                          > ja bym otworzyła wino
                          e tam, tylko głowa po nim boli :)
                          ( no ale babki są jakieś inne )
                          >
                          • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:16
                            gree.nka napisała:

                            e tam, tylko głowa po nim boli :)
                            Po dobrym nie boli
                            wytrawnym oczywiście
                            >
                            >
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:11
                          mila2712 napisała:

                          > ja bym otworzyła wino ( no ale babki są jakieś inne )

                          nie w tym stanie, złość przeważała nad smutkiem, złość + alkohol to nie jest dobra mieszanka :)



                          • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:17
                            jan_hus_na_stosie2 napisał:

                            > mila2712 napisała:
                            >
                            > > ja bym otworzyła wino ( no ale babki są jakieś inne )
                            >
                            > nie w tym stanie, złość przeważała nad smutkiem, złość + alkohol to nie jest do
                            > bra mieszanka :)

                            Ok inaczej
                            wino dobra muzyka i złość przejdzie :p
                            no tak ale wtedy pojawi się smutek
                            co robić ?
                            • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:19
                              przyznam się, że są takie chwile, że muzyka bardziej mi przeszkadza niż pomaga
                              • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:21
                                gree.nka napisała:

                                > przyznam się, że są takie chwile, że muzyka bardziej mi przeszkadza niż pomaga
                                Mnie ogólnie pomaga ( np wyciszyć się )
                                w nocy jak nie mogę spać ....słuchawki na uszy
                                na rowerze
                                • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:22
                                  mila2712 napisała:

                                  > gree.nka napisała:
                                  >
                                  > > przyznam się, że są takie chwile, że muzyka bardziej mi przeszkadza niż p
                                  > omaga
                                  > Mnie ogólnie pomaga ( np wyciszyć się )
                                  > w nocy jak nie mogę spać ....słuchawki na uszy
                                  > na rowerze

                                  ja się tam wolę ululać
                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:25
                                    gree.nka napisała:

                                    > ja się tam wolę ululać

                                    dokładnie :)

                                    • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:27
                                      ululać =upić ?
                                      ciekawe
                                      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:28
                                        mila2712 napisała:

                                        > ululać =upić ?
                                        > ciekawe

                                        ululać to znaczy iść spać

                                        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:33
                                          jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                          > mila2712 napisała:
                                          >
                                          > > ululać =upić ?
                                          > > ciekawe
                                          >
                                          > ululać to znaczy iść spać
                                          Nie..... upić
                                          • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:34
                                            mila2712 napisała:

                                            > jan_hus_na_stosie2 napisał:
                                            >
                                            > > mila2712 napisała:
                                            > >
                                            > > > ululać =upić ?
                                            > > > ciekawe
                                            > >
                                            > > ululać to znaczy iść spać
                                            > Nie..... upić

                                            no jedno i drugie
                                            ale ja wybieram to przytulanie się do poduszki :)
                                            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:37
                                              No widzisz jaki z tego proszę ciebie Husa złośliwa bestyja ?
                                              Bedzie mi tu bajery wciskał Warszawiak jeden...
                                              • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:41
                                                mila2712 napisała:

                                                > No widzisz jaki z tego proszę ciebie Husa złośliwa bestyja ?
                                                > Bedzie mi tu bajery wciskał Warszawiak jeden...
                                                ale wolę jego wersję tłumaczenia niż Twoją :p
                                      • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:33
                                        mila2712 napisała:

                                        > ululać =upić ?
                                        > ciekawe
                                        nie:) jest taka bajka dla dzieci, w której sid usypia na kamieniu i mówi, że się ulula
                                  • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:26
                                    no ale czasami nie da rady
                                    to mozna posłuchać i sen jakoś nadejdzie
                                    • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:29
                                      mila2712 napisała:

                                      > no ale czasami nie da rady
                                      > to mozna posłuchać i sen jakoś nadejdzie

                                      zaśpiewam Ci kołysankę chcesz?
                                      • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:34
                                        mariuszg2 napisał:

                                        > mila2712 napisała:
                                        >
                                        > > no ale czasami nie da rady
                                        > > to mozna posłuchać i sen jakoś nadejdzie
                                        >
                                        > zaśpiewam Ci kołysankę chcesz?
                                        Nie dziękuję
                                        nie idę spać :P
                                        • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:55
                                          to ja Cię na razie zostawiam .... bo zara sixa wpadnie zacznie uczyc mnie jak się zachować w towarzystwie....branoc..cmok
                                          • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:58
                                            Oj biedny Mariuszu tyle trzeba Cię uczyć ...
                                            Dobranoc
                                            • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 22:55
                                              i nic nie wchodzi do tego pustego łba....:)
                                  • mariuszg2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:28
                                    > ja się tam wolę ululać

                                    czekaj....czy to nie Ty rzucasz się na lóżka zanim zaśniesz bez przywiązywania?

                                    pacz łikend się kończy a tu pogoda się ma zrobić ladna....nie ma sprawiedliwości na tym świecie.... amiałem tyle zrobić .... i znowu się na obietnicach skonczylo.....to przez to forum....musze z tym zkonczyc...z kobietami i z alkoholem też...tylko jak potem zyć?
      • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:44
        z tym pytaniem czy je st ładna, to jest dość ryzykowne
        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:50
          gree.nka napisała:

          > z tym pytaniem czy je st ładna, to jest dość ryzykowne

          dlaczego ?

          zakłada że ładna
          • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:51
            no właśnie z założeniami jest różnie
            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:56
              gree.nka napisała:

              > no właśnie z założeniami jest różnie
              Czekaj nie ogarniam idę po wino ...
              a Ty kochana rozwiń myśl
              • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:59
                Ty też pijesz wino?:)
                co do myśli, nie wszyscy są ładni, piękni. Więc takie zapytanie może sięspotkać z odruchową odpowiedzią, że nie
                • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:00
                  gree.nka napisała:

                  > Ty też pijesz wino?:)

                  TAK :)))

                  > co do myśli, nie wszyscy są ładni, piękni. Więc takie zapytanie może sięspotkać
                  > z odruchową odpowiedzią, że nie
                  hahahahahah
                  no można
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:01
                  gree.nka napisała:

                  > nie wszyscy są ładni, piękni.

                  eee tam, wszyscy, kwestia odpowiedniego uczesania i dobrego doboru ciuchów :D

                  • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:04
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                    > gree.nka napisała:
                    >
                    > > nie wszyscy są ładni, piękni.
                    >
                    > eee tam, wszyscy, kwestia odpowiedniego uczesania i dobrego doboru ciuchów :D
                    >
                    Nawet Jacyków ?
                    Jasiu proszę.....:)))
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:07
                      mila2712 napisała:

                      > Nawet Jacyków ?

                      on akurat nie zna się na modzie. no i jak się odezwie to i tak wszystko zepsuje :)

                      • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:10
                        Racja :p
    • lonely.stoner Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:51
      ja to mam nawet paru takich kolegow- nie wpadlo mi do glowy zeby kazdy mily gest ktory facet wobec mnie kieruje traktowac jako cos wiecej niz kolezenstwo. I sama jestem taka mila kolezanka- co oczywiscie niekiedy skutkowalo opacznym rozumieniem moich intencji, ale cale szczescie takich desperatow od razu demaskuje wlasnie takie dopatrywanie sie bogwieczego w uprzejmosci.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 20:56
        lonely.stoner napisała:

        > ja to mam nawet paru takich kolegow

        to są jakieś cioty a nie faceci

        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:11
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > lonely.stoner napisała:
          >
          > > ja to mam nawet paru takich kolegow
          >
          > to są jakieś cioty a nie faceci

          Chwilunia mój drogi dlaczego cioty ?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:15
            prawdziwy mężczyzna nie spoufala się zbytnio z kobietami, wyjątkiem jest własna kobieta :D

            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:20
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > prawdziwy mężczyzna nie spoufala się zbytnio z kobietami, wyjątkiem jest własna
              > kobieta :D

              Jejku..... nie chodzi o spoufalanie z babkami
              A przyniesienie / użyczenie pulowerka ( hahaha ) to już jest ?
              I to jest ciota ?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:23
                mila2712 napisała:

                > Jejku..... nie chodzi o spoufalanie z babkami
                > A przyniesienie / użyczenie pulowerka ( hahaha ) to już jest ?

                chodzi o to, aby kobieta wiedziała, że facet nie jest nią zainteresowany, o trzymanie pewnego dystansu, nie cierpię przesadnych uprzejmości, uśmieszków, chłopczyków gruchających słodko z koleżankami, bleee



                • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:31
                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                  > mila2712 napisała:
                  >
                  > > Jejku..... nie chodzi o spoufalanie z babkami
                  > > A przyniesienie / użyczenie pulowerka ( hahaha ) to już jest ?
                  >
                  > chodzi o to, aby kobieta wiedziała, że facet nie jest nią zainteresowany, o trz
                  > ymanie pewnego dystansu, nie cierpię przesadnych uprzejmości, uśmieszków, chłop
                  > czyków gruchających słodko z koleżankami, bleee
                  Te Panie Hus
                  tak to robi się w wieku 17 lat ....a nie 30 tu
                  Zdradzę Ci sekret babki nie lubią przesadnego gruchania. Lubią dżentelmenów. A to różnica
                  Użyczenie okrycia jest godne dżentelmena i nie czyni z faceta cioty
                  >
                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:34
                    mila2712 napisała:

                    > Użyczenie okrycia jest godne dżentelmena i nie czyni z faceta cioty

                    dlatego swoim kobietom użyczam, lub tym które mam nadzieję, że będą moimi kobietami, natomiast nie wyobrażam sobie marznąć tylko i wyłącznie dlatego, że jakaś koleżanka nie wzięła sobie kurtki, sorry ale nie :)

                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:36
                      nie po to wywalczyłyście sobie równouprawnienie aby miał się poświęcać dla kobiety z którą nie wiążę żadnych planów, to byłoby frajerstwo a nie dżentelmeństwo

                      • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:40
                        jan_hus_na_stosie2 napisał:

                        > nie po to wywalczyłyście sobie równouprawnienie aby miał się poświęcać dla kobi
                        > ety z którą nie wiążę żadnych planów, to byłoby frajerstwo a nie dżentelmeństwo
                        Co tym Tam wiesz....
                        Uprzejmość nie jest frajerstwem
                        I wyobrażź sobie że nie każda kobieta w taki geście upatruje szansę na związek
                        I nie każda celowo zapomina pulowerka. Są kobiety roztrzepane :PPP
                    • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:38
                      hahahhaha
                      Jan Ty złośliwa bestio :)))
                      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:41
                        po prostu w brutalnym śmiecie trzeba być brutalny, liczy się rodzina i najbliżsi, im trzeba pomagać i nawet można się poświęcać, dla obcych nie warto, świata i tak nie zbawię a większość i tak nigdy nie odpłaci się tym samym a nawet nie doceni przysługi czy poświęcenia

                        • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:47
                          jan_hus_na_stosie2 napisał:

                          > po prostu w brutalnym śmiecie trzeba być brutalny, liczy się rodzina i najbliżs
                          > i, im trzeba pomagać i nawet można się poświęcać, dla obcych nie warto, świata
                          > i tak nie zbawię a większość i tak nigdy nie odpłaci się tym samym a nawet nie
                          > doceni przysługi czy poświęcenia
                          o.O
                          Zgadza się całkowicie co do rodziny i najbliższych.
                          Czy mam rozumieć że nie pomogasz innym bezinteresownie bo nie warto, nie dostaniesz nic w zamian ?
                          Ja pomagam innym często nie dostając nic w zamian - bo jestem dobrym człowiekiem - jestem wobec tego frajer..ką ?
                          • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:51
                            mila2712 napisała:

                            > Ja pomagam innym często nie dostając nic w zamian - bo jestem dobrym człowiekie
                            > m - jestem wobec tego frajer..ką ?

                            pomagam o ile ta pomoc nie wymaga ode mnie zbytniego poświęcenia, użyczenie bluzy koleżance podczas gdy mi samemu jest zimno jest traktowaniem własnego ciała z mniejszym szacunkiem niż obcej osoby, co innego gdybym miał oprócz bluzy kurtkę, wtedy jeden ciuch mogę pożyczyć a jedne zostawić dla siebie, za Matkę Teresę robił nie będę, o nie :)



                            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:56
                              jan_hus_na_stosie2 napisał:

                              > mila2712 napisała:
                              >
                              > > Ja pomagam innym często nie dostając nic w zamian - bo jestem dobrym czło
                              > wiekie
                              > > m - jestem wobec tego frajer..ką ?
                              >
                              > pomagam o ile ta pomoc nie wymaga ode mnie zbytniego poświęcenia,

                              No wiesz to nie po katolicku ;)

                              >użyczenie blu zy koleżance podczas gdy mi samemu jest zimno jest traktowaniem własnego ciała z mniejszym szacunkiem niż obcej osoby,

                              I tu dotarła klątwa szacunku do własnego ciała. Mój ty boże ....
                              Nie to świadczyłoby że jesteś facetem ze stali...z miękkim sercem
                              Lepiej żeby babka marzła ? No wiesz

                              co innego gdybym miał oprócz bluzy kurt
                              > kę, wtedy jeden ciuch mogę pożyczyć a jedne zostawić dla siebie, za Matkę Teres
                              > ę robił nie będę, o nie :)

                              No nie możesz jesteś facetem :)))

                              • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 22:01
                                mila2712 napisała:

                                > Lepiej żeby babka marzła ? No wiesz

                                tak, współczesne kobiety, że się tak wyrażę nieładnie, "nie pier.dolą się z facetami", wysysają z nich tak wiele jak się da, widać to zwłaszcza przy rozwodach, podziale majątku, alimentach etc. nie widzę powodu aby w świecie równouprawnienia poświęcać się dla kobiet, po prostu nie, podziękuj feministkom, chciały równości to ją mają :)

                                • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 22:07
                                  jan_hus_na_stosie2 napisał:

                                  > tak, współczesne kobiety, że się tak wyrażę nieładnie, "nie pier.dolą się z fac
                                  > etami", wysysają z nich tak wiele jak się da, widać to zwłaszcza przy rozwodach
                                  > , podziale majątku, alimentach etc.

                                  Znowu......
                                  niektore kobiety ..... Zapamiętaj Jasieńku ...

                                  nie widzę powodu aby w świecie równouprawni
                                  > enia poświęcać się dla kobiet, po prostu nie, podziękuj feministkom, chciały ró
                                  > wności to ją mają :)

                                  Ja nie mam zamiaru dziękować feministkom :p


                                  PS i zawsze pulowerek mam ze sobą tak na wszelki wypadek ;)

                                  i obowiązki wzywają... dobranoc
                                  • jan_hus_na_stosie2 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 22:11
                                    dobranoc :)

                                    PS.
                                    już samo słowo "feministka" wytwarza u mnie złe fluidy

                          • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:54
                            ja kiedys tak samo pomagałam, za nic. Niestety przychodził taki moment, że tym którym pomagałam - wówczas pomagali mi.
                            Dobro wraca!
                            • mila2712 Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 22:02
                              gree.nka napisała:

                              > Dobro wraca!
                              Tak, zgadzam się z Tobą ....

                              i dobranoc :p
            • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 04.05.13, 21:20
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > prawdziwy mężczyzna nie spoufala się zbytnio z kobietami, wyjątkiem jest własna
              > kobieta :D
              >
              spoufala się z własną kobietą ?
    • akle2 Re: Kim ja dla niego jestem? 05.05.13, 00:35
      No to spóźnij się na ten autobus i prześpij u niego, a sama się dowiesz.
    • kbjsht Re: Kim ja dla niego jestem? 05.05.13, 00:58
      bądź psyjaciółką psyjaciółki,nanananananaaaaaaaaa
    • kochanic.a.francuza Re: Kim ja dla niego jestem? 06.05.13, 09:35
      Zapamietaj: zaden facet nie nosi pullowera za kobieta, tylko dlatego, ze ona fajna kumpela jest. Oni sa na takie poswiecenia za leniwi. Pulowery nosza tylko jak sie zakochaja i maja nadzieje na upojne noce. Takze, jesli Ci sie podoba, mozesz spokojnie zaczac mu pomagac przelamywac lody. Poprostu wsydzi sie, obawia reakcji, czasem nawet panikuje na mysl, ze wyznaniem moglby Cie stracic. Facet to delikatne stworzenie, trzeba w rekawiczkach.
      Jesl natomiast nie widzi Ci sie nalezy dalej udawac przyjaciol, ale-dla jego dobra-pomalu odsuwac sie, zeby zapomnial.
      • gree.nka Re: Kim ja dla niego jestem? 06.05.13, 09:43
        facet - delikatne stworzenie
        < tu widzimy trzepot moich długich rzęs>
      • lena_80 Re: Kim ja dla niego jestem? 10.05.13, 22:07
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Zapamietaj: zaden facet nie nosi pullowera za kobieta, tylko dlatego, ze ona fa
        > jna kumpela jest.


        Eeee, czy ja wiem... Może ma w genach opiekuńczość i tyle?
    • jeriomina Re: Kim ja dla niego jestem? 10.05.13, 22:46
      Z doświadczenia mojego wynika, że jak się zastanawiam, kim dla kogoś jestem, to znak, że trzeba spierniczać jak najdalej od takiej znajomości.
Pełna wersja