Telefon

11.05.13, 20:39
Cześć,

Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Młodzi ludzie on ok. 30 ona ok. 25 lat. Chcą zamieszkać razem, pobrać się, kochają się i mają wobec siebie poważne plany i są zakochani. Niestety na razie i przez najbliższe parę miesięcy muszą mieszkać w dwóch końcach Polski. Spotykają się ze 2 razy w miesiącu, kiedy tylko wspólnie im pasuje, ale głównie pozostaje im kontakt telefoniczny.

I tu zaczyna się problem, bo ona uważa, że tego kontaktu jest za mało. On wręcz przeciwnie. Ona studiuje, nie pracuje, mieszka z rodzicami, to jej pierwszy tak poważny związek z takimi konkretnymi zamiarami. On ma pracę, mieszka sam i szuka rozwiązania, żeby w końcu mogli zamieszkać razem - będzie prawdopodobnie zmuszony do przeprowadzki w jej strony.

Mam proste pytanie, wczujcie się w ta sytuację i powiedzcie proszę - ile jako kobieta oczekiwałybyście kontaktu telefonicznego od ukochanego mężczyzny. Ile czasu dziennie, tygodniowo byłoby OK. Mam pełną świadomość, że to nie jest wymierne a bardzo indywidualne, że kontakt tel telefoniczny nigdy nie zastąpi tego bezpośredniego. Ale proszę racjonalnie spróbujcie ocenić, ile Waszym zdaniem byłoby minimalnie, ile optymalnie a ile dużo. Będę wdzięczny, pozdrawiam, Play100cen.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Telefon 11.05.13, 20:49
      > Mam proste pytanie, wczujcie się w ta sytuację i powiedzcie proszę - ile jako
      > kobieta oczekiwałybyście kontaktu telefonicznego od ukochanego mężczyzny. Ile
      > czasu dziennie, tygodniowo byłoby OK.

      Dryndnąć. Śmieszny wyraz. :)
    • gyubal_wahazar Re: Telefon 11.05.13, 20:53
      Chłopie, duży jesteś, a nie wiesz jeszcze, że damy mogą trajlować na okrągło ? Sen też nie jest przeszkodą, jak kiedyś się przekonasz
    • gree.nka Re: Telefon a to nie jest reklama? 11.05.13, 20:57
      a to nie jest reklama?
      • play100cen Re: Telefon a to nie jest reklama? 11.05.13, 21:01
        Nie, to nie jest reklama. Pytam poważnie.

        gree.nka napisała:

        > a to nie jest reklama?
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Telefon a to nie jest reklama? 11.05.13, 21:02
          > bynajmniej ≠ przynajmniej

          Które jest które?
      • rotkaeppchen1 Re: Telefon a to nie jest reklama? 12.05.13, 15:16
        Mnie tez to zalatauje reklama. Dlatego polecam skype albo przeprowadzke :D
    • chinski_czosnek Re: Telefon 11.05.13, 21:04
      Co 2, 3 dni przez 15 minut jest ok ;)
      • lena_80 Re: Telefon 11.05.13, 21:51
        chinski_czosnek napisała:

        > Co 2, 3 dni przez 15 minut jest ok ;)

        Nie żartuj, chiński_czosnku ;-) Toż to nawet nie minimum byłoby ;-)
        • chinski_czosnek Re: Telefon 11.05.13, 22:01
          Dla mnie optimum ;) A zarzucono mi kiedyś na moim wątku, że zamęczam mężczyznę wymaganiami telefoniczno-smsowymi.... :)
          • loginoftheyear Re: Telefon 12.05.13, 09:39
            no prosze, jest wiecej takich jak ja, tyle ze ja mam wieksza tolerancje, wytrzymam 15 dziennie ;D
          • lena_80 Re: Telefon 12.05.13, 14:38
            chinski_czosnek napisała:

            > Dla mnie optimum ;) A zarzucono mi kiedyś na moim wątku, że zamęczam mężczyznę
            > wymaganiami telefoniczno-smsowymi.... :)

            Tak, ale autor wątku napisał, że "chcą zamieszkać razem, pobrać się, kochają się i mają wobec siebie poważne plany i są zakochani". W Twoim przypadku było trochę inaczej, nieprawdaż? :P
            • chinski_czosnek Re: Telefon 12.05.13, 15:11
              I tak 3, 4 godziny dziennie i codziennie te poważne plany dziewczyna chce omawiać ? ;D
              • chinski_czosnek Re: Telefon 12.05.13, 15:25
                Czuję sie upupiona, gdy daję się wkręcać w rytuał codziennych kontaktów tel.. Mam taką potrzebę tylko wtedy, gdy z jakichś powodów tracę poczucie bezpieczeństwa.
    • six_a Re: Telefon 11.05.13, 21:07
      >bo ona uważa, że tego kontaktu jest za mało. On wręcz przeciwnie.

      a ILE jest?
      • play100cen Re: Telefon 11.05.13, 23:29
        2-3 godziny dziennie. Codziennie.

        six_a napisała:

        > >bo ona uważa, że tego kontaktu jest za mało. On wręcz przeciwnie.
        >
        > a ILE jest?
        >
        >
        >
        • magnusg Re: Telefon 11.05.13, 23:41
          wspolczuje.
        • six_a Re: Telefon 11.05.13, 23:47
          o czym kuśwa można gadać tyle czasu?
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Telefon 12.05.13, 00:32
            > o czym kuśwa można gadać tyle czasu?

            O swoich zdarzeniach. :)
            • six_a Re: Telefon 12.05.13, 10:21
              najważniejsze zdarzenie dnia to chyba te 3 h zawieszenia na słuchawce.
              można też o chemii porozmawiać oraz o rachunkach za telefon i najlepszych ofertach u konkurencji.
              w sumie to jest o czym gadać, przesadziłam;)
          • loginoftheyear i jeszcze niech powie 12.05.13, 09:40
            kto przez te 2-3 godz przewaznie nawija ;)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Telefon 11.05.13, 21:11
      "On ma pracę, mieszka sam i szuka rozwiązania, żeby w końcu mogli zamieszkać razem - będzie prawdopodobnie zmuszony do przeprowadzki w jej strony. "

      A dlaczego to ty masz się przeprowadzać a nie ona?
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Telefon 11.05.13, 21:35
        > A dlaczego to ty masz się przeprowadzać a nie ona?

        Bo jemu nie dołożą różnic programowych. :)

        ***
        „Cenzura to morderstwo narodu”
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Telefon 11.05.13, 21:42
          krytyk-systemu-edukacji napisał:

          > > A dlaczego to ty masz się przeprowadzać a nie ona?
          >
          > Bo jemu nie dołożą różnic programowych. :)

          miłość wymaga poświęceń :)

    • mila2712 Re: Telefon 11.05.13, 21:39
      telefon raz na jakiś czas
      skype codziennie :p
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Telefon 11.05.13, 21:41
        > skype codziennie :p

        https://i.imgur.com/dGTUzm7.jpg?1
        • mila2712 Re: Telefon 11.05.13, 21:42
          a żebyś wiedział, że to moja ulubiona scena :)))
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Telefon 11.05.13, 21:44
          chyba sobie wydrukuję i będę straszył niegrzeczne dzieci tą fotką :)

          • mila2712 Re: Telefon 11.05.13, 21:45
            to pójdziesz siedzieć
    • kaczon Re: Telefon 11.05.13, 22:18
      Ja znam taki układ, ale odwrotnie. Ona długo pracuje, ma w pracy telefon, nie ma telefonu prywatnego, żeby nikt nie dzwonił w sprawach pracy w czasie wolnym, nie ma komputera w domu z tego samego powodu. Związek jest na odległość.
      Nie zdziwisz się, gdy powiem, że on jest nie zadowolony. Chciałby zadzwonić codziennie krótko, a nie może.
    • sweet_pink Re: Telefon 11.05.13, 23:53
      Ja odpowiem krótko.
      Jak kobieta mędzi, że jej za mało kontaktu, to znaczy, że Twój poziom zaangażowania (choć pewnie bez żadnych racjonalnych przyczyn) wzbudza w niej niepokój (w związku na odległość częstotliwość kontaktów to chyba główny "papierek lakmusowy związku, już nie mówiąc, że kobietom czas się bardziej dłuży, na moje oko tak z 10 razy). Zamiast dumać ile to jest "wystarczająco czasu" i później po męczeńsku wisieć na telefonie z minutnikiem popraw jakość tego co jej mówisz.

      Na pytanie ile czasu Ci nie odpowiem, bo totalnie nie wyobrażam sobie siebie w związku na odległość.
      • allatatevi1 Re: Telefon 12.05.13, 12:00
        To raczej mężczyznom czas się dłuży 10-krotnie.

        Mój w zeszłym roku po 2 miesiącach z Dubaju to wrócił z miną jakby na wojnie trzydziestoletniej był.
        Ja w tym czasie zdążyłam ledwo pochodzić na dodatkowe zajęcia ze śpiewu, pozapraszać kilka najbliższych koleżanek na parę dni do mnie do Florencji i już - nawet nie zauważyłam że te 8 tygodni minęło.
    • maly.jasio nie czesc - a vitam :) 12.05.13, 00:27
      (sie pisze)
      co 2-3 dni
      a jak dziewcze domaga sie codziennie.
      to w zyciu bendzie tylko gorzej :)
    • loginoftheyear Re: Telefon 12.05.13, 09:36
      gora 15 min dziennie
      nie cierpie wiszenia na telefonie
      (ciekawe co teraz zrobisz, usrednisz sobie czas z wypowiedzi forumowych i bedziesz jej udowadnial, ze inni to maja tak i siak, a ona jest nienormalna?
      bo wiesz, ja mialam kiedys meza, ktory wlasnie tak mi prezentowal swoje argumenty; bo inni to, bo inni nigdy, bo wszyscy. kluczowe slowo w poprzednim zdaniu jest: 'mialam' )
    • play100cen Re: Telefon 12.05.13, 09:44
      Nie :) na pewno tego nie zrobię. Pytam tylko dla siebie. Czasem (prawdziwa) miłość odbiera trochę rozumu i mi też odebrała, bo czułem się winny, kiedy chciałem do Niej dotrzeć z argumentami, że 3-4 godzinna rozmowa dziennie to jest obiektywnie za długo i że może obrzydzić kontakt. Więc chciałem zasięgnąć opinii pośród "woli ludu", żeby sprawdzić, czy to aby ze mną nie jest coś nie w porządku.


      play100cen napisał:

      > Cześć,
      >
      > Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Młodzi ludzie on ok. 30 ona ok. 25 lat.
      > Chcą zamieszkać razem, pobrać się, kochają się i mają wobec siebie poważne plan
      > y i są zakochani. Niestety na razie i przez najbliższe parę miesięcy muszą mies
      > zkać w dwóch końcach Polski. Spotykają się ze 2 razy w miesiącu, kiedy tylko ws
      > pólnie im pasuje, ale głównie pozostaje im kontakt telefoniczny.
      >
      > I tu zaczyna się problem, bo ona uważa, że tego kontaktu jest za mało. On wręcz
      > przeciwnie. Ona studiuje, nie pracuje, mieszka z rodzicami, to jej pierwszy ta
      > k poważny związek z takimi konkretnymi zamiarami. On ma pracę, mieszka sam i sz
      > uka rozwiązania, żeby w końcu mogli zamieszkać razem - będzie prawdopodobnie zm
      > uszony do przeprowadzki w jej strony.
      >
      > Mam proste pytanie, wczujcie się w ta sytuację i powiedzcie proszę - ile jako k
      > obieta oczekiwałybyście kontaktu telefonicznego od ukochanego mężczyzny. Ile cz
      > asu dziennie, tygodniowo byłoby OK. Mam pełną świadomość, że to nie jest wymier
      > ne a bardzo indywidualne, że kontakt tel telefoniczny nigdy nie zastąpi tego be
      > zpośredniego. Ale proszę racjonalnie spróbujcie ocenić, ile Waszym zdaniem było
      > by minimalnie, ile optymalnie a ile dużo. Będę wdzięczny, pozdrawiam, Play100ce
      > n.
      • andalus Re: Telefon 12.05.13, 09:48
        w sumie nie rozumiem pytania. W dzisiejszych czasach możecie być w stałym kontakcie. FB nie macie ?;) to znakomite narzędzie do podtrzymywania kontaktu
        • loginoftheyear Re: Telefon 12.05.13, 09:57
          nad tym tez sie zastanawialam, czytajac post autora
          obserwuje moja mloda gdy ona i jej chlopak sa kazde u siebie, to kontaktuja sie tak, jak np para, ktora mieszka razem, ale nie klapie dziobem non-stop, tylko w mmencie, gdy jest jakas mysl do przekazania, to sie ja, w tym wypadku elektronicznie, przekazuje. calkiem niezle to dziala. ja tez takie formy lubie.
          • bei Re: Telefon 12.05.13, 11:20
            Nie ma reguł, jednym wystarczy raz dziennie krotka wiadomośc- e-mail, sms czy chwilka telefoniczna, inni potrafią przegadać kilka godzin i konczyc rozmowę z uczuciem nienasycenia.
            Najlepiej, gdy dobiorą się z podobnymi upodobaniami do konwersacji, inaczej skonfliktowanie murowane...
    • allatatevi1 Re: Telefon 12.05.13, 11:51
      Codziennie wieczorem, tak około 3 godziny (np. na skypie).
      My tak funkcjonowaliśmy w zeszłym roku jak mój mąż był 2 miesiące w Dubaju.

      Z tym że wypływało to bardziej z potrzeby mojego męża, dla mnie spokojnie moglibyśmy się kontaktować tak co drugi, trzeci dzień.

      Wcześniej jak mieszkaliśmy godzinę drogi od siebie i widywaliśmy w weekendy, to mój wtedy jeszcze nie mąż dzwonił codziennie, tak na pół godziny.
      • lena_80 Re: Telefon 12.05.13, 12:21
        allatatevi1 napisała:

        > Codziennie wieczorem, tak około 3 godziny (np. na skypie).
        > My tak funkcjonowaliśmy w zeszłym roku jak mój mąż był 2 miesiące w Dubaju.
        >

        >
        > Wcześniej jak mieszkaliśmy godzinę drogi od siebie i widywaliśmy w weekendy, to
        > mój wtedy jeszcze nie mąż dzwonił codziennie, tak na pół godziny.


        Właśnie. Bo tu nie chodzi o jakieś sztywne granice ile trzeba, ile wypada, ile to minimum a ile max. Jak ludzie się kochają i są ze sobą blisko, to chcą się ze sobą dzielić swoim życiem, przeżyciami, przemyśleniami itp. Kontakt raz na 2-3 dni to trochę za mało. To jest takie trudne do zdefiniowania "coś", taki impuls, że w każdej wolnej chwili dzwonisz chociaż po to, żeby powiedzieć "dzień dobry".
      • loginoftheyear Re: Telefon 12.05.13, 13:27
        ja sie keidys dalam wkrecic w takie dlugie rozmowy, wlasnie dla kogos, masakryczna meka to dla mnie byla. blad w sumie, bo powinnam ustalic jakies granice dla mnie znosne, no ale mam nauczke ;)
        • lena_80 Re: Telefon 12.05.13, 15:09
          loginoftheyear napisał(a):

          > ja sie keidys dalam wkrecic w takie dlugie rozmowy, wlasnie dla kogos, masakryc
          > zna meka to dla mnie byla. blad w sumie, bo powinnam ustalic jakies granice dla
          > mnie znosne, no ale mam nauczke ;)

          Bo to nie chodzi o to, żeby ktoś w coś dał lub nie dał się wkręcić. Chodzi o to, żeby rozmowy OBU stronom sprawiały przyjemność, żeby OBIE strony miały na nie ochotę ;-)
          • maly.jasio Ty tak powaznie ? 12.05.13, 15:38
            lena_80 napisała:
            > Bo to nie chodzi o to, żeby ktoś w coś dał lub nie dał się wkręcić. Chodzi o to
            > , żeby rozmowy OBU stronom sprawiały przyjemność, żeby OBIE strony miały na nie ochotę ;-)

            Ty tak powaznie ?
            A o co mogloby chodzic innego ?
    • mozambique Re: Telefon 12.05.13, 15:32
      tak naprawde to nie wanej jak dlugo tylko o czym gadacie

      bo najwazniejsze aby nie byl to dzownek ok 22-ej z tekstem - no to jak ci minął dzien?
      tak to sobei mozna do kochanki dzwonic
      związek 2 osób polega na wspólnym przezywaniu codziennych radosci i smutków, rozwiazywaniu problemów i cieszeniu sie drobnostkami, od przyslowiowego koloru zaslon w sypialni po podzial domowego budżetu,
      jezeli te problemy macie oddzielne ( a teraz tak jest) radosci tez osobne , ze wszytkim musiecie radzic sobei osobno i zasypiacie tez oddzielnie to nie jest zaden związek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja