Czy to dobry pomysł?

27.05.13, 22:48
Szukam dość długo pracy i nie mogę znaleźć, wpadłam więc na pewien pomysł. Chciałabym zamieścić ogłoszenie że podejme się robienia dla kogoś sałatek. Przyjmowałabym zlecenia i robiła sałatki u mnie w domu i umawiała się z klientem na daną godzinę po odbiór. Niektórzy nie umieją robić sałatek lub nie mają czasu. Mi wychodzą bardzo smaczne, rodzina i znajomi zawsze chwalą. Tylko nie wiem czy to dobry pomysł? Myślicie że to się może udać? I nie wiem też jaki cennik zaproponować? Proszę o rady.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy to dobry pomysł? 27.05.13, 22:51
      a jakie sałatki robisz? bo jeśli jakieś dobre to może się skuszę ;)

      PS.
      uważaj na Sanepid, US i ZUS

      • mysia898 Re: Czy to dobry pomysł? 27.05.13, 22:57
        Moje stałe sałatki które robię i które smakują :) to
        - sałatka z kurczaka wędzonego
        - sałatka z makreli
        - sałatka z tuńczyka
        - 2 sałatki śledziowe
        Ale mogę zrobić też inne :) oczywiście z podanego przepisu, w zależności od upodobań klienta.
        • mila2712 Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:03
          a jakieś warzywne, z fetą, makaronowe ?

          na uroczystości ( bo raczej nie do obiadu rybnie nie nadają się za bardzo :p )
          • mysia898 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:05
            Ja mówię o sałatkach na śniadanie lub kolacje ale w sumie z surówkami do obiadu też bym sobie poradziła :D
            • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:08
              to zależy od tego gdzie mieszkasz
              w większym mieście - o stolycy nie wspomnę :))) - jest więcej chętnych

              • mysia898 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:11
                Gdańsk
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:14
                  mysia898 napisał(a):

                  > Gdańsk

                  no to sobie nie pojem sałatki :/

                  • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:15
                    a chwaliłeś się, że umiesz
                    ręce bolą zrobić samemu ?
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:20
                      mila2712 napisała:

                      > a chwaliłeś się, że umiesz
                      > ręce bolą zrobić samemu ?

                      lubię gdy ktoś dla mnie kucharzy lub gdy ja kucharzę dla kogoś, dla samego siebie to się nie chce

                      • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:22
                        trudno
                        pozostaje ....obejść się smakiem :)

                        albo musisz się przełamać i coś przygotować
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:24
                          przełamię się i zrobię taką sałatkę, w tym tygodniu :)

                          www.youtube.com/watch?v=YGsya9LMM5I
                          • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:29
                            o może być dobra...
                            tylko nie oliwki :p

                            a ja uwielbiam coś super prostego ogórek, pomidor, rzodkiewka, sałata lodowa, feta
                  • gree.nka Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 21:21
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                    > mysia898 napisał(a):
                    >
                    > > Gdańsk
                    >
                    > no to sobie nie pojem sałatki :/
                    >
                    :)))
                • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:14
                  masz szansę

                  życzę powodzenia :)
                  • mysia898 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:21
                    Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :) a jak z cennikiem? Czy 15 zł od sałatki będzie ok?
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:22
                      mysia898 napisał(a):

                      > Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :) a jak z cennikiem? Czy 15 zł od sałatki będz
                      > ie ok?

                      a to chyba zależy od wagi porcji i rodzaju sałatki (kosztów produktów)?

                      • mysia898 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:24
                        No tak więc trudno mi ustalić :/
                        • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:29
                          15 to nie jest dużo gdy dodasz np krewetki
                          • grassant Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 09:53
                            albo łososia i trufle.
                            • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 17:23
                              jednakowoż łosoś i trufle w jednej sałatce czy osobno
                              wiesz to ważne :)))
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:30
                          mysia898 napisał(a):

                          > No tak więc trudno mi ustalić :/

                          przygotuj sałatkę, tak ok. kilograma, podlicz ile Cię kosztowały produkty, do ceny jaka Ci wyjdzie dolicz tak z 50-100% marży, w zależności od sałatki

                          • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:31
                            100 % nie za dużo ?
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:34
                              mila2712 napisała:

                              > 100 % nie za dużo ?

                              nie, trzeba się cenić, ręcznie robiona sałatka bez konserwantów to nie to samo co kupna w sklepie nafaszerowana konserwantami u ulepszaczami smaku



                              • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 17:45
                                tak trzeba się ceniC...ale trzeba znać granicę
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:37
                              Tym bardziej, że ona inwestuje w jakość a nie ilość, nie sprzeda takich ilości jak sklep, zatem cenę musi mieć wyższą aby cokolwiek zarobić

                              • wolverine_14 Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 00:28
                                Tylko kto jej zapłaci za te sałatki wyraźnie więcej niż w sklepie skoro :
                                1. Zakup u niej byłby znacznie bardziej czasochłonny
                                2. Za więcej niż w sklepie można kupić sobie sałatkę w restauracji i będzie to mniej czasochłonne oraz będzie można od razu ją zjeść na miejscu.
                              • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 17:20
                                zgoda - stawia na jakość....
                                ale zbyt wysoka cena może odstraszyć klientów i nic nie zarobi
                                i nie będzie miało znaczenia, że nie jest to produkcja "masowa"
                                czyż nie ?

                                ps przecież jej celem nie jest cokolwiek :)
                          • mysia898 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:38
                            To jeszcze takie pytanie. Nie wiem jak to robią inni ludzie ale wydaje mi się tak że klient kupuje dane produkty we własnym zakresie. Moje wyobrażenie jest takie, poprawcie mnie jeżeli źle myślę. Klieny dzwoni do mnie, umawiamy się na dany dzień i godzinę, przyjeżdża do mnie ze wszystkimi potrzebnymi składnikami. Umawiamy się na konkretną godzinę po odbiór. Ja robię sałatkę, klient przyjeżdża, płaci i zabiera sałatke. Tak to ma wyglądać? To jest taki luźny mój pomysł i chciałabym się dopytać o szczegóły, jak to widzicie?
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:44
                              daj wybór Klientowi, jak chce to może kupić półprodukty, wtedy zapłaci mniej, ale jeśli nie ma czasu na robienie zakupów to Ty kupisz wszystkie półprodukty, ale wówczas zapłaci za sałatkę więcej




                              • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 17:22
                                chwila
                                przecież chodzi o to by zaoszczędzić czas a sałatka ma być wykonana od a do z przez autorkę
                                zasada zamawiasz i odbierasz gotowy wyrób
                                to praca ma polegać na pokrojeniu warzyw i połączeniu składników ?
                                oj oj :P
                            • miakyee Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:51
                              Moim zdaniem pomysł mocno średni.
                              W czasie tych wszystkich dojazdów, przyjazdów, zakupów, dowożenia i odbierania klient zdążyłby sobie sam taką sałatkę zrobić.

                              Miałoby to dla mnie jakikolwiek sens gdybyś sama robiła wszystko od A do Zet - łącznie z dostarczeniem. Klient płaci za to, że ma gotowe danie do zjedzenia na już a nie za to, że ktoś pokroi warzywa.
                            • demodee Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 03:46
                              Czyli właściwie jaką usługę sprzedajesz klientowi? Pokrojenie warzyw w swojej kuchni i stworzenie dressingu? A czyje będą naczynia? Klienta czy jakieś jednorazowe?

                              To nie jest zbyt obiecujący pomysł, moim zdaniem, ale katering ma przyszłość...
                            • grassant Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 09:56
                              nie tak! Ty jedziesz do klienta z produktami i robisz na miejscu. podczep się pod firmę cateringową lub restaurację.
                            • kino.mockba Re: Droga Mysiu.... 28.05.13, 18:00
                              > Klieny dzwoni do mnie, umawiamy się na da
                              > ny dzień i godzinę, przyjeżdża do mnie ze wszystkimi potrzebnymi składnikami. U
                              > mawiamy się na konkretną godzinę po odbiór. Ja robię sałatkę, klient przyjeżdża
                              > , płaci i zabiera sałatke.

                              Jak znajdziesz JAKIEGOKOLWIEK klienta na to, to dawaj go na forum :D
                            • vaude Re: Droga Mysiu.... 29.05.13, 00:36
                              :D
                              to żart jakiś?
                              mam do Ciebie zadzwonić i umówić się w celu dowozu do Twojego miejsca zamieszkania listy produktów (podyktujesz przez telefon?) abyś mogłą te produkty: (i tu uwaga) pokroić i wymieszać. fakt, czasem jest jakaś obróbka termiczna.
                              po czym wyznaczasz godzinę, na którą PONOWNIE mam się u Ciebie stawić i rzeczoną sałatkę odebrać...
                              fakt, chyba nikt jeszcze na to nie wpadł... ale pewnie dlatego że to kiepskawy pomysł
                    • mila2712 Re: Droga Mysiu.... 27.05.13, 23:26
                      no więc zależy jaka ( składniki ) i jaka waga
                      może warto wykorzystać warzywa i owoce ( też są składnikami sałatek ) sezonowe - tak aby koszt wytworzenia nie był zbyt wysoki
                      do tego pojemniki
                      dystrybucja...

                      płyny, woda....
    • mila2712 Re: Czy to dobry pomysł? 27.05.13, 22:58
      owszem dobry
      to tak ja z pieczeniem ciast np na swięta i uroczystości rodzinne

      nie może byc za drogo,
      reklama - poczta pantoflowa

    • wolverine_14 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 00:24
      Będąc szczerym wątpię w powodzenie takiego pomysłu. Ludzie jak chcą sobie zjeść sałatkę, to oprócz zrobienia sobie jej samemu mogą kupić takową w jakiejś restauracji (bądź "restauracji"), kupić w sklepie czy też u jakiegoś "biurowego roznosiciela kanapek".

      Pomysł by klient najpierw tracił czas na zakup produktów, później na dostarczenie ich Tobie, później na odbiór produktów... przez ten czas spokojnie by sobie zrobił ją sam, albo za zaoszczędzony czas kupiłby sobie sałatkę w przyzwoitej restauracji.

      Nie sądzę by przy takim "modelu biznesowym" udało Ci się zdobyć więcej niż kilkunastu klientów (i to też raczej spośród znajomych), którzy raz na jakiś czas coś by zamówili.

      Jeżelibyś się zdecydowała otworzyć jakiś sklep garmażeryjny i oferowała w nim gotowe sałatki, pierogi, naleśniki, kotlety itd. itp., otworzyłabyś go w gęsto zaludnionym rejonie miasta zamieszkiwanym przez "klasę średnią"/"niższą klasę średnią" (której nie chce się samemu gotować, nie stać na regularne jadanie w dobrych restauracjach, ale stać na zakup stosunkowo niedrogich produktów garmażeryjnych), to miałoby to szanse powodzenia, ale to wiązałoby się oczywiście z dość sporymi (w porównaniu do przedstawionego przez Ciebie pomysłu) wydatkami.
    • minasz Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 00:49
      nie pieprz tyle tylko to zrób
    • grassant Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 09:49
      Ogłoszenie na początek, to chyba nie jest optymalny pomysł. Zrób sałatki i przejedź się po potencjalnych klientach: bary, firmy cateringowe, ... wydrukuj ulotki i powrzucaj do skrzynek...,albo otwórz bar sałatkowy. najlepiej smakują raczej świeże sałatki.

      a jaki masz przepis na tuńczykową?
    • grassant Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 09:52
      Przywieź swoje sałatki na spotkanie forumowe. fk ocenia wszystko, sałatki też!!
    • light_in_august Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 11:45
      Sam pomysł z robieniem sałatek i sprzedawaniem ich jest niezły. Natomiast w Twojej wersji, kiedy:
      - klient sam podaje Ci przepis
      - klient sam kupuje produkty
      - klient musi te produkty do Ciebie dowieźć
      - a potem klient musi czekać aż te produkty pokroisz, ew. przyjechać później
      jest BARDZO zły. Nikt na takie coś nie pójdzie, bo to zbyt czaswochłonne. Jeśli ktoś ma poświęcić tyle czasu na zakupy i dojazdy, a Twoja rola ma polegać na pokrojeniu i wymieszaniu, to sorry, ale równie dobrze sam może sobie taką sałatkę zrobić ;)

      Zrób stronę internetową (taka w wersji mini, wizytówkową) ze zdjęciami kilku rodzajów sałatek i nr telefonu i próbuj.
      • wszedlem Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 13:29
        marnie to widze. wiekszosc salatek, o ktorych mowa to kwestia 15-20 minut pracy. po co mi caly ten cyrk z odbiorem, nie wspominajac o zakupach przed i dowozeniem skladnikow? z kolei jesli ty mialabys ja dostarczyc to koszt paliwa czy nawet biletu zniweluje twoj zysk do 3, no moze 5 zlotych. zakupy+przygotowanie+dowoz - z 2 godziny ci zejda, a pieniadze z tego zadne. wiec obie opcje leza i kwicza zanim wystartowalas.

        ale skoro naprawde jestes tak dobra w robieniu salatek i masz warunki, zeby przygotowac powiedzmy 30-40 porcji dziennie to jesli rozsadnie zaplanujesz i zainwestujesz, mogloby cos z tego wyjsc. zakladajac minimalistycznie, ze przy cenie 8-10PLN/ porcja 250g zysk z sprzedazy jednej porcji to 5-6 PLN ( w gastronomii jest najwieksza przebitka), wyglada to juz niezle.

        tak wiec od poczatku:

        - dla swietego spokoju zalatw sobie regon, NIP i co tam jeszcze trzeba dla prowadzenia malej dzialalnosci
        - potrzebujesz jakis swistek, ze jestes uprawniona do przygotowania posilkow ( nie wiem jakie sa procedury)

        i wtedy juz wszystko zalezy od twojej determinacji, wytrzymalosci nog i umiejetnosci w tzw. business development. sugestia z strona internetowa jest bardzo trafna, ale oprocz tego zainwestuj w przenosna lodowke, plastikowe kubeczki 40-50ml z pokrywkami, widelczyki plus serwetki i proste wizytowki, rob codziennie 4-5 typow salatek i lataj po biurach, instytucjach, urzedach, nawet punktach gastronomicznych, ktore nie maja salatek w asortymencie i rozdawaj "free samples". coraz modniejsze sa tzw. "working lunch", to moze byc twoja oferta-hit. kazdego dnia, o ile to z glowa zaplanujesz, mozesz obleciec nawet z dziesiec takich miejsc i jesli "chwyci" wystarcza ci pozniej 2-3 zamowienia dziennie, zeby przyzwoicie zarobic. mozesz tez oferowac dowoz salatek dla pracownikow w porze lunchu, powiedzmy od 5+ porcji, a z czasem obslugiwac bankiety itp.

        wiem, brzmi utopijnie i fantastycznie plus beda naklady na poczatek, ale jesli salatki to twoj pomysl na biznes musisz miec troche rozmachu w tym co robisz, inaczej startowac nie ma sensu. w twoim modelu skonczy sie na tym, ze bedziesz robila pewnie z 5 salatek tygodniowo i sobie w piatek z zarobionej forsy paczke fajek kupisz. szkoda zachodu.
        • mila2712 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:28
          >dla swietego spokoju zalatw sobie regon, NIP i co tam jeszcze trzeba dla prowadzenia malej dzialalnosci, potrzebujesz jakis swistek, ze jestes uprawniona do przygotowania posilkow ( nie wiem jakie sa procedury)

          nip, regon żaden problem
          tylko, że nasza autorka nie ma pewności czy znajdą się klienci i może być tak, że załozy firmę a nie zarobi nawet na najniższy ZUS - ryzykowne działanie
          i najważniejsza sprawa sanepid - miejsce prowadzenia dzałalności, wymogi sanitarne itp i może się okazać, że koszty założenia działalności ( a gdzie dochody ?) są zbyt wysokie i to się nie opłaca ....
          może lepiej na czarno ?
        • grassant Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 21:35
          i co tam jeszcze trzeba dla prowadzenia malej działalności

          np. książka zdrowia z aktualnymi badaniami lekarskimi.
    • lipsmacker Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 12:52
      Powtarzam za poprzednikami: pomysl dobry ale musisz sama kupowac i przerzadzac. Klient moze przyjedzie raz aby odebrac, natomiast szczerze watpie czy komukolwiek bedzie sie chcialo przyjechac 2 x i jeszcze wczesniej samemu robic zakupy, bez sensu. Ktos dobrze poradzil abys zaczela od prostej stronki internetowej ze zdjeciami 8-10 ciu roznych salatek, cennikiem i telefonem. Tylko nie wiem jak z Sanepidem, z tego co wiem to mozesz miec rozne jazdy.
      • solaris_1971 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 13:10
        W Czestochowie, gdzie mieszka moja siostra , naosiedlu jest kilka pan , ktore trudnia sie robieniem pierogow i pieczeniem ciast na zamowienie.
        Precyzuje : ciasta pieka na zamowienia a pierogi schodza im tak szybko, ze codziennie robia i codziennie klienci przychodza i kupuja.
        Tu bym raczej widziala " biznes " a nie w salatkach.
        Pierogow mi sie nie chce robic, ciast za bardzo piec nie umiem. Za to z checia bym zalowila pierogi i domowe ciasta. Wiem na pewno, ze to dziala.

        Albo inna opcja : domowy catering. Ludzie zapraszaja na kolacje kilka osob. Nie chce im sie gotowac. Zamawiaja ugotowane potrawy u Ciebie.
    • altz Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 16:15
      Tak, jak Ci radzą inni, naucz się coś robić do tych sałatek. Jakieś dobre pierogi, może potrawki z ryżu? Poćwicz na znajomych, a jak już się nauczysz, po załatwieniu pieniędzy, otwórz bar sałatkowy.
      Pomysł z wysyłaniem sałatek jest nieciekawy i nie wypali, ale bar powinien się utrzymać i zarabiać. Sam bym w to wszedł, gdyby mi zaproponowała moja ślubna, bo widzę potencjał.
    • senseiek rob szarlotki do restauracji 28.05.13, 16:59
      Lepszy pomysl bedzie robienie szarlotek dla restauracji. Umowisz sie z kilkoma, ze codziennie dostarczysz kazdej z nich szarlotke np. 1 kg za 10 zl, a oni ja sprzedadza w detalu za 20 zl za blache 1 kg.

      IMHO za salatki to nikt nie zaplaci niczego sensownego, zeby to moglo przyniesc dzien w dzien jakis sensowny dochod rzedu 50 zl/dzien.
      • senseiek Skladniki na salatke jarzynowa kosztuja 10 zl 28.05.13, 17:09
        Skladniki na salatke jarzynowa (tradycyjna) kosztuja mnie 10 zl (z uzyciem Lewiatanowego majonezu, z Hellmansami byloby +2 drozej). A z tego zrobi sie 1.65 kg salatki. Czyli srednia 6 zl/kg.
        A taka salatka w detalu w supermarkecie schodzi po 12 zl/kg
        To daje tylko 6 zl zarobione na kazdym kg, a gotowania jest na 40 minut, i ciecia na nastepne 15 min.
        Trzeba by robic 9 kg dziennie, zeby zarobic 1500 zl/miesiac.
    • six_a Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:27
      dobra, dawaj tę sałatkę, bo zgłodniałam.
      • mojemieszkanie24 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:30
        pomysł dobry tyle, że wszystko byś musiała zrobić sama czyli zamawiam salatkę i ją odbieram.
        • anna_dolska Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:49
          Może pomyśl o szykowaniu Paniom dietetycznych obiadków. Takie obiady wykupywane na cały miesiąc. np. 1500 kcal. Wtedy ugadujesz się z Paniami pracującymi w biurowcu i codziennie im takie fit dania szykujesz. Wiem, że to modne w Warszawie. Pierogi i ciasta to też super pomysł, bo nikomu się nie chce robić a każdy chętnie zje. Możesz małym kosztem przygotować, pomrozić a poetem sprzedawac na paczki. Ja czesto biorę od pewnej Pani pierogi ma z mięsem,ruskie, z kapustą i grzybami..pychaaa.
          Jak będziesz szykowac jedną sałatkę na tydzień lub każdy zamówi coś innego to zobacz tak naprawdę ile produktów ci zostanie i ile zmarnujesz.
          Znajomy miał kiedyś firmę produkującą kanapki w folijce, sprzedawał to do sklepów...ale z tym zapewne jest więcej pracy.
          Nie mam pomysłu co jeszcze mogłabyś robić ze swoimi sałatkami..hmmm uważam, że sam pomysł nie jest najgorszy ale za mało w nim polotu i takiego Jaja, czyli czegoś co twój produkt wyróżni, czegoś co będziesz mogła robić w wiekszej ilości, nie stracić na tym i mieć pewność, że sprzedasz. Zanim się tego podejmiesz zrób sobie tabelkę SWOT. Jak wyjdzie na plus to idz w to śmiało.

          Podpowiedz moze w czym jeszcze jesteś dobra lub lubsz to robić, to moze ktoś ci coś jeszcze podpowie, jak dorobić. :-) Powodzenia
        • six_a Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 17:56
          > czyli zamawiam salatkę i ją odbieram.
          a chociaż zapłacić byś mogła, czy też nie?
    • magnusg Zdradze ci lepszy pomysl 28.05.13, 18:53
      Mieszaj ludziom indywidualne Musli.Z 30-40 produktow wyjsciowych masz setki kombinacji.
      Ja bym odnosnie salatek byl ostrozny, bo to towar,ktory latwo sie psuje.
      Ktos zamowi u ciebie salatke,nie odbierze,a ty stracisz kase na produkty.
    • akle2 Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 19:36
      Pomysł dobry, a to czy się uda to czas pokaże. Obawiam się jednak, że będziesz musiała założyć działalność gospodarczą, zus-y, us-y te sprawy. Chyba, że jakaś knajpa albo firma cateringowa podpisze z Tobą umowę cywilnoprawną.
    • astrofan Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 19:40
      dobry, to duży rynek, masz szansę sobie coś uszczknąć z niego
    • senseiek Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 20:41
      > Myślę, że to dobry pomysł, szczególnie jeśli lubisz to robić.

      Nikt nie umie liczyc na tym forum.. Robic recznie dzien w dzien (sobota-niedziela tez) 10 kg salatki, zeby zarobic minimalna pensje miesiecznie?
      Jakby ktos chcial to robic legalnie to musial by przygotowywac 15-20 kg salatki zeby zarobic 1500 zl miesiecznie..
      • naruta To zawsze coś 28.05.13, 20:52
        Lepsze to niż nic. Jeśli nie może znaleźć pracy, a potrafi i lubi robić sałatki, to zaczynając od ciężkiej harówki, może dość do znaczącego i przynoszącego zyski biznesu.
      • smutas13 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 21:01
        senseiek napisał:

        Nikt nie umie liczyc na tym forum.. Robic recznie dzien w dzien (sobota-niedzie la tez) 10 kg salatki, zeby zarobic minimalna pensje miesiecznie? Jakby ktos chcial to robic legalnie to musial by przygotowywac 15-20 kg salatki zeby zarobic 1500 zl miesiecznie..

        Popieram Twoje zdanie.
        • mila2712 no proszę jacy matematycy :) 28.05.13, 21:40
          j.w.
      • jan_hus_na_stosie2 podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:39
        Dziś zrobiłem sałatkę z szynką, oto ile kosztowały mnie produkty:

        - makaron 200 g - 2 zł
        - groszek konserwowy - 1,89 zł
        - jogurt naturalny (a w zasadzie połowa jogurtu, jakieś 100 g) - 0,5 zł
        - 1 papryka - 2,5 zł
        - majonez light (a w zasadzie 1/4 małego majonezu) - 1 zł
        - ananas w puszce - 3,69 zł
        - szynka konserwowa 300 g - 9 zł
        - przyprawy (pieprz, sól, koperek) - powiedzmy 0,5 zł
        ------------------------
        Razem: 21,08 zł za jakieś 2 kg sałatki, która wygląda tak:

        https://imageshack.us/a/img62/8197/salatka2.jpg

        • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:41
          i oto pytanie: czy to zdjęcie autorstwa kolegi ?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:43
            mila2712 napisała:

            > i oto pytanie: czy to zdjęcie autorstwa kolegi ?

            tak :)
            • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:47
              o proszę ktoś się przełamał ....

              gratuluję koledze :p

              no to ja też zrobię i zobaczymy co to za arcydzieło
              a groszek co robił za oliwki pominę
        • gree.nka Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:43
          ej no, ludzie juz po kolacji są :)
          • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:48
            i co mozna zawsze się oblizać :)))

            no.... do dzieła jutro do sklepu i robimy sałatkę
            • gree.nka Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:52
              :)
              • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:55
                a dlaczego koleżanka nic nie pisze.... coś podjada ?
                no byłaś w stolycy czy nie ?
                • gree.nka Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 21:58
                  nic nie podjadam, byłam w stolicy , robiłam za gps straszna robota zwłaszcza jak momentami ma się trudności z rozróżnieniem prawej i lewej strony
                  • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:01
                    jak to kłopoty z rozróźnieniem prawej od lewej ?
                    toz to objaw chorobowy :p

                    mój kolega twierdzi, że stolyca nie robi najlepszego wrażenia ( delikatnie mówiąc )
                    a trzymając się tematu ciekawe gdzie tam mozna dostać pyszne sałatki (hahahaha )
                    • gree.nka Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:06
                      nie zrobiła, ale nie na wycieczkę pojechałam. okaże się co będzie dalej. myślałam, ze będzie gorzej.
                      • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:07
                        w takim razie trzymam kciuki
        • senseiek Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:09
          > Razem: 21,08 zł za jakieś 2 kg sałatki, która wygląda tak:

          Moja byla salatka jarzynowa.
          ziemniaki 350 g
          marchewka 250 g
          pietruszka 250 g
          ogorek kiszony 250 g
          kukurydza 220 g
          groszek konserwowy 220 g
          majonez light 250 g
          przyprawy

          waga ok. 1800 g cena ok 10-11 zl
          wiec cena ok 5,55-6 zl/kg

          W poprzednim poscie zaokraglilem do 6, bo i tak trzeba 40 min wszystko gotowac, wiec zuzywa sie gaz

          taka salatka jest za 12 zl/kg w markecie
          wiec 6 zl mozna na niej zarobic, do docelowego klienta
          1500 zl/miesiac / 6 zl = 250 kg salatki miesiecznie trzeba zrobic / 30 dni = 8,3 kg dziennie, a jak planujemy miec weekend wolne to 11 kg/dziennie trzeba przygotowac
          Bardziej bym sie obawial czy znajdziemy az tylu chetnych na zakup ;)
          • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:13
            a doliczyłeś inne koszty ?
            • mila2712 Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:14
              oprócz gazu....
              woda, płyny, pojemniki,
              dowóz
        • six_a Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:28
          dwa kilo to chyba razem z tą miską policzyłeś;)
          nie wiem jak 200 g makaronu, a w sumie ok. kilograma składników rozmnożyło Ci się do 2kg
          lepiej niż jesus z rybami normalnie;)
          • senseiek Re: podsumujmy koszty sałatki 28.05.13, 22:32
            > dwa kilo to chyba razem z tą miską policzyłeś;)
            > nie wiem jak 200 g makaronu, a w sumie ok. kilograma składników rozmnożyło Ci s
            > ię do 2kg
            > lepiej niż jesus z rybami normalnie;)

            Makaron nasiakl woda. Ale jego salatka to jest wyjatkowo niezdrowa.. ;)
            To chyba przepis angielski - oni robia tam salatki, co z salatkami (czyli czyms co kojarzy sie z zdrowym) nie maja nic wspolnego..
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 21:51
        senseiek napisał:

        > > Myślę, że to dobry pomysł, szczególnie jeśli lubisz to robić.
        >
        > Nikt nie umie liczyc na tym forum.. Robic recznie dzien w dzien (sobota-niedzie
        > la tez) 10 kg salatki, zeby zarobic minimalna pensje miesiecznie?


        mi zrobienie 2 kg sałatki zajęło mniej niż 30 minut, zrobienie 10 kg nie zajęłoby więcej niż godzina (te same czynności tylko więcej produktów), jeśli doliczyć nawet godzinę dziennie na zakupy to w 2 godziny możesz zarobić 50 zł (koszty zrobienia 1 kg sałatki to 10 zł, ona sprzedawałaby za 15 zł czyli 5 zł na kilogramie sałatki)

        Oczywiście zakładamy wariant, że pracuje na czarno, gdy założy firmę to ZUS i podatki ją zabiją :)

        • mila2712 słucham ? 28.05.13, 21:54
          niemozliwe 30 minut - a jak szybko chodziłeś po kuchni no i czy masz sprawny zegarek ?
          2 kg - swięto w pracy czy co
          godzina i 10 kg za mało czasu
          • jan_hus_na_stosie2 Re: słucham ? 28.05.13, 21:59
            mila2712 napisała:

            > niemozliwe 30 minut - a jak szybko chodziłeś po kuchni no i czy masz sprawny ze
            > garek ?

            ugotowanie makaronu - 10 minut
            w międzyczasie gdy makaron się gotował:
            - pokroiłem ananasa z puszki
            - pokroiłem szynkę
            - pokroiłem 1 paprykę

            po ugotowaniu makaronu odstawiłem go na 10 min aby trochę wystygł, w międzyczasie pokrojone składniki wrzuciłem do miseczki, dodatkowo wsypałem groszek, pół jogurtu, 2 łyżki majonezu, dodałem makaron, wymieszałem, doprawiłem, gotowe :)

            wszystko w niecałe 30 minut


            • gree.nka Re: słucham ? 28.05.13, 22:01
              :) nie, nie będę jadła nic na noc, twarda będę
              • jan_hus_na_stosie2 Re: słucham ? 28.05.13, 22:05
                :)
              • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:06
                to nie zaśniesz a jak zaśniesz to bedzie za tobą biegła misa sałatki :)))
                • gree.nka Re: słucham ? 28.05.13, 22:09
                  to już dręczenie :)
                  • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:11
                    ale zobacz pozytywną stronę.......APETYCZNA MISA SAŁATKI :)))
                    i pomysleć, że dręczenie może być tak przyjemne

                    grunt to dobry humor
                    • gree.nka Re: słucham ? 28.05.13, 22:14
                      :), smacznego,
                      jutro na obiad będzie makaron z sosem :)
                      • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:23
                        tak makaron w każdej postaci
                        ja mam jutro szybki obiad naleśniki
                        • senseiek Re: słucham ? 28.05.13, 22:49
                          > ja mam jutro szybki obiad naleśniki

                          ???
                          Co jest szybkiego w nalesnikach?
                          To jedno z najdluzej robiacych sie dan jakie znam... Totalnie mnie jego robienie irytuje, choc specjalnie kupilem dla niego dedykowana patelnie tylko do robienia ich. A jak zaczne to w 5 minut sobie przypominam czemu go niecierpie robic.
                          Zanim usmaza sie 4 nalesniki to trzeba sie niezle nastac nad patelnia i je obracac w wlasciwych momentach.. A na talerzu kazdy z nich ma inna temperature. A jakby sie mialo robic dla 4 osob x 4 = 16 nalesnikow to wogole byloby z godzine spedzone nad samym patrzeniem sie w patelnie. I kazdy by jadl osobno.

                          • six_a Re: słucham ? 28.05.13, 22:54
                            sie kupuje dwie patelnie, jak chce się szybko albo można czytać w trakcie książkę:)
                            ze stygnięciem nie ma problemu wystarczy podgrzać piekarnik i tam odstawiać zrobione naleśniki - jeden na drugim, nic nie stygnie.

                            generalnie jest to jednak danie dla dzieci. chyba że krokiety.

                            4 nalesniki to trzeba sie niezle nastac nad patelnia i je obra
                            > cac w wlasciwych momentach..
                            chyba za mały ogień dajesz. obraca się raz i następny proszę.
                            • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:00
                              dokładnie
                              smażę naleśniki i czytam książkę

                              a dlaczego dla dzieci ?
                              u mnie w pracy osoby pracujace w terenie często jedzą coś szybkiego ( np naleśniki )
                              • senseiek Re: słucham ? 28.05.13, 23:02
                                > u mnie w pracy osoby pracujace w terenie często jedzą coś szybkiego ( np naleśniki )

                                Cos szybkiego to jest ziemniaki z kurczakiem albo schabowy.. :P
                                • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:06
                                  ale w pracy mozna tylko odgrzać,
                                  takie naleśniki jeszcze można zjeść ale schabowy to już nie smakuje
                                  • senseiek Re: słucham ? 28.05.13, 23:09
                                    mila2712 napisała:

                                    > ale w pracy mozna tylko odgrzać,
                                    > takie naleśniki jeszcze można zjeść ale schabowy to już nie smakuje

                                    Ahhh... ze to odgrzewane jedzenie.. myslalem, ze go robicie na miejscu..
                                    To i tak wolal bym zamowic sobie cos u wietnamczyka. Kaczka po tonkinsku z zupka ostro-kwasna...
                                    • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:13
                                      senseiek napisał:

                                      >
                                      > Ahhh... ze to odgrzewane jedzenie.. myslalem, ze go robicie na miejscu..

                                      odgrzewane
                                      jak to robicie ? ja nie pracuję w gastronomii

                                      > To i tak wolal bym zamowic sobie cos u wietnamczyka. Kaczka po tonkinsku z zupk
                                      > a ostro-kwasna...
                                      niestety nie ma od kogo...
                                • grassant Re: słucham ? 29.05.13, 10:37
                                  najszybszy jest stek!
                                • grassant Re: słucham ? 29.05.13, 10:39
                                  przygotowanie ziemniaków to min. pół godziny, o kurczaku nie wspomnę.
                                  • senseiek Re: słucham ? 29.05.13, 10:44
                                    grassant napisał:

                                    > przygotowanie ziemniaków to min. pół godziny,

                                    Ale w tym czasie robisz cokolwiek innego
                                    Z nalesnikami nie mozesz sobie ot tak pojsc do drugiego pokoju, trzeba nad nimi siedziec i je obracac, nakladac nowa porcje, i znow to samo x16 jesli to ma byc obiad dla calej rodziny.. Godzina spedzona tylko i wylacznie na smazeniu i patrzeniu sie w patelnie

                                    > o kurczaku nie wspomnę.

                                    Akurat kurczak smazy sie po 4 min z kazdej strony.
                              • six_a Re: słucham ? 28.05.13, 23:05
                                >u mnie w pracy osoby pracujace w terenie często jedzą coś szybkiego ( np naleśniki )
                                kupione chyba?
                                • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:07
                                  no tak
                                  zazwyczaj w sklepie obok
                                  • senseiek Re: słucham ? 28.05.13, 23:10
                                    No to pewnie mikrowave'owe...
                                    • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:14
                                      tak
                            • grassant Re: słucham ? 29.05.13, 10:36
                              albo można czytać w trakcie książkę:)

                              w trakcie je się je.
                          • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:58
                            jak to co ?
                            mieszasz składniki i pieczesz, całośc 30 minut maksymalnie

                            nie robię 16 naleśników ( u mnie 2 osoby ) :)
                          • gree.nka Re: słucham ? 29.05.13, 07:36
                            ale można je poddać dodatkowej obróbce termicznej zapiekając wówczas wszystkie są gorące :D
            • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:05
              no już dobrze wierzę na słowo....
              ale tak w sekrecie :
              makaron należy przelać zimną wodą nie będzie się sklejał - co w sałatce ma ogromne znaczenie no i powinien być trochę al dente

              i nadal twierdzisz że 10 kg zrobisz w godzinę ?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: słucham ? 28.05.13, 22:07
                mila2712 napisała:

                > i nadal twierdzisz że 10 kg zrobisz w godzinę ?

                tej którą zrobiłem tak, ona jest prosta, nie wymaga dużo krojenia czy obierania warzyw, a makaron szybko się gotuje

                • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 22:09
                  to jest niewykonalne ....
                  patrząc na proporcje składników, to że trzeba ładnie wszystko pokroić itp

                  • six_a Re: słucham ? 28.05.13, 23:01
                    a co on tam kroił? ananasa i szynkę, reszta nie wymaga krojenia.
                    • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:09
                      paprykę i koperek

                      ale kolega Jan jest szybki to i 10 kg da radę :)
                      • six_a Re: słucham ? 28.05.13, 23:13
                        krojeniem koperku się nie pochwalił, widocznie suszony.
                        • mila2712 Re: słucham ? 28.05.13, 23:16
                          suszony zdecydowanie zepsułby smak takiej sałatki
                          jak dla mnie koniecznie świeży
                          • gree.nka Re: słucham ? 29.05.13, 07:42
                            mila2712 napisała:

                            > suszony zdecydowanie zepsułby smak takiej sałatki
                            > jak dla mnie koniecznie świeży
                            mrożony ma taki sam smak i kolor
        • six_a Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 21:59
          >że pracuje na czarno,

          robienie jedzenia na czarno skończy się przy pierwszej sraczce klienta. dziękuję dobranoc.
          • gree.nka Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:03
            niekoniecznie, może zacząć od sąsiadów. najpierw dać jakieś małe próbki, jeśli kilka osób się skusi to może polecą dalej. na większą skalę to już legalnie.
            • six_a Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:12
              chyba się nie rozumiemy:

              17. Mam pytanie odnośnie działalności cateringowej (dokładnie produkcja kanapek i sałatek) prowadzonej w domu. Czy jest możliwość prowadzenia tego typu działalności w warunkach domowych i jakie trzeba spełniać warunki. Czy możecie polecić mi Państwo adresy stron internetowych odnośnie tego tematu?

              Odpowiadając na Pani pytanie - Oddział Nadzoru Higieny Żywności, Żywienia i Przedmiotów Użytku Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie uprzejmie informuje, iż przedsiębiorcy są zobowiązani zapewnić bezpieczeństwo żywności wprowadzanej do obrotu. Produkcja kanapek i sałatek w celu ich sprzedaży w mieszkaniu prywatnym nie zapewnia zachowania odpowiednich warunków higienicznych, dlatego też działalność taka nie może by prowadzona w warunkach domowych. Warunki jakie powinny być spełnione w zakładzie produkującym lub wprowadzającym do obrotu środki spożywcze zostały określone w następujących aktach prawnych:

              1. Rozporządzenie (WE) 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz. Urz. UE L 139, 30/04/2004),
              2. Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. nr 173, poz.1225 z późn. zm).

              www.wsse.waw.pl/PageContent.aspx?MenuID=175
              krótko mówiąc, raczej nie ma możliwości legalnego prowadzenia takiej działalności w domu.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:16
                To niech się przeprowadzi do Kalifornii, tam prawo na to zezwala :)
                www.businessweek.com/articles/2013-01-02/californias-newest-business-craze-homemade-food
                • six_a Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:23
                  nom, ale już sałatki z wkładem mięsnym nawet tam odpadają.
                  "Unfortunately for meat lovers, cottage food operators are prohibited from selling certain foods that could be hazardous, such as sausages and dairy products."
            • senseiek Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:14
              > niekoniecznie, może zacząć od sąsiadów.

              Mnie tam blagaja zebym im pizze piekl...
            • mila2712 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:32
              sąsiedzi zjedzą podziekują i na tym koniec...
              poza tym ile razy mogą kupić sałatkę ?

              a może blog kulinarny ?
              • gree.nka Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 29.05.13, 07:40
                kiedyś oglądałam film, o dziewczynie, która właśnie gotowała dla ludzi na takiej samej zasadzie jak sprzątanie. nie powiedziane było czy to praca legalna czy nie. właściwie to dużo o niej nie mówiono, bo właściwie na początku filmu ją zabito.
                • zbyfauch Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 29.05.13, 08:24
                  gree.nka napisała:

                  > (...) właściwie to dużo o niej nie mówiono, bo właściwie na początku filmu ją zabito.

                  You´ve made my day! :D
                • grassant Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 29.05.13, 10:32
                  na początku filmu ją zabito.

                  bo zupa była za słona?
      • akle2 Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:10
        Oj, senseiek, niby taki umysł ścisły ale teraz to się kompromitujesz ;)
        akurat na sałatkach jest 10x przebitka. Pójdź sobie do pierwszego lepszego spożywczaka, obleśne "sałatki" trochę serka, jakaś oliwka, nadgniły pomidorek i liczą sobie po 7 zeta za małe pudełko kilkanaście deko. W bistro trochę smaczniej ale też drogo. A tu koleżanka mogłaby brać składniki z giełd rolniczych i moim zdaniem wyszłaby na swoje pod warunkiem że
        a) miałaby gdzie i komu to sprzedawać
        b) rozliczałaby się przez kogoś
        • senseiek Re: Nikt nie umie liczyc na tym forum.. 28.05.13, 22:30
          > Oj, senseiek, niby taki umysł ścisły ale teraz to się kompromitujesz ;)
          > akurat na sałatkach jest 10x przebitka.

          Wyssalas ta liczbe z palca. A ja liczylem uzywajac cen detalicznych i typowej salatki jarzynowej, ktora robie co tydzien, wiec wiem ile kosztuje jej produkcja.

          >Pójdź sobie do pierwszego lepszego spoż
          > ywczaka, obleśne "sałatki" trochę serka, jakaś oliwka, nadgniły pomidorek i lic
          > zą sobie po 7 zeta za małe pudełko kilkanaście deko.

          Moje salatki nie maja zadnych serkow, oliwek ani pomidora..
          Nie wiesz jak wyglada salatka jarzynowa?
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,144770875,144796017,Re_podsumujmy_koszty_salatki.html
          Taka salatke w Tesco i Almie gotowa chodzi po 12 zl/kg
          Inne rodzaje (prostsze) w Almie tydzien temu widzialem po 8 zl/kg, ale takie bardziej "obiadowe" (jarzynowa jest typowo snadaniowo-kolacyjna)

          > A tu koleżanka mogłaby brać składniki z giełd rolniczych i moim
          > zdaniem wyszłaby na swoje pod warunkiem że

          Albo mogla by kupic pole i samemu zasiac wszystkie potrzebne jarzyny i sama je uprawiac. Ale tak to sobie mozemy gdybac ;)
    • astrofan Re: Czy to dobry pomysł? 28.05.13, 22:15
      zgodny chór malkontentów, specjalistów od biznesu sałatkowego, najlepiej siedzieć i napier.ac całymi dniami na forum :)

      koszty wejścia małe, ryzyko żadne, próbuj
Inne wątki na temat:
Pełna wersja