jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy?

30.05.13, 17:16
Na moim przykładzie... Pracuję ciężko, dokształcam się i niestety mam wyższe kwalifikacje od mojego bezpośredniego przełożonego w pracy. Facet jest po prostu chamem. Szczególnie brak mu szacunku do kobiet (przykładowe odzywki w aneksie kuchennym w pracy: "cześć krówki", "cześć suczki" etc). Wszyscy w firmie do niego przywykli i uważają za nieszkodliwego chama. Niestety ja muszę z nim pracować w jednym zespole. Facet uważa że pozjadał wszystkie rozumy ale mimo tego zrzuca na mnie swoje obowiązki. Na początku ignorowałam to ale teraz już mam dość. Wyrabiam za niego robotę - i przez to zawalam swoją lub siedzę po godzinach. W dodatku jak dowiedział się że chcę podwyżki śmiał mi się w twarz że po co mi pieniądze przecież nie mam rodziny (!) - oczywiście on zarabia dwa razy więcej ode mnie. Mam już dość pracy z takim człowiekiem. Przecież jestem doceniana przez zarząd firmy, klientów i przez innych współpracowników ale praca z takim przełożonym wykańcza mnie psychicznie. Jak sobie radzić z takim człowkiekiem? Ignorować dalej i siedzieć cicho? To będzie pozwalal sobie na więcej. Zacząć protestować? Zacznie składać skargi do zarządu firmy że nie wykonuję jego poleceń. Jak z klasą dać do zrozumienia takiemu typowi żeby choć trochę przystopował. Jak WY kobiety sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy ja przesadzam?
    • jan_hus_na_stosie2 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:26
      Złóż wymówienie, jeśli jesteś cenionym pracownikiem i ważnym dla firmy to dyrekcja zapewne będzie zainteresowana powodami Twojego odejścia. Wówczas możesz powiedzieć o swoim przełożonym, niekompetentnym chamie, który wysługuje się w pracy innymi i który stał się powodem Twojej rezygnacji. To jest jedyna szansa, że wówczas wobec tego pana zostaną podjęte środki dyscyplinarne albo np. Ty awansujesz na stanowisko równoległe dzięki czemu cham nie będzie już Twoim przełożonym :)

    • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:26
      ja kiedys powiedziałam szefom , że odwalam cała robotę w pracy a koleżanka siedzi tylko i czyta gazety i maluje paznokcie. Efekt był taki, że przez rok szefowie sprawdzali czy ja rzeczywiście robię to co mówiłam. Więc ja zapierdzielałam jak robocik, szefowie biegali za mną kontrolując a koleżanka legalnie siedziała za biurkiem, czytając gazety i malując paznokcie. Na moje wymowne spojrzenie w takiej sytuacji szef roześmiał mi się w twarz.
      W następnej pracy robiłam tylko to co było w moim obowiązku a jeśli nie chciałam siedzieć w kanciapie z koleżankami to i tak przełożeni widzieli , że pracuję.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:30
        bo Ty nie sypiałaś z szefem a tamta ta, to mógł być powód :)

        patrz na taką "wodziankę" z showu Wojewódzkiego, dziewczyna zaczynała od podawania wody w skąpym odzianiu, a teraz nawet pokazuje dupę i cycki w Playboyu, innymi słowy dziewczyna ciężko pracuje swoją dupą i robi karierę podczas gdy jej rówieśniczki, głupie i naiwne kończą po kilka fakultetów, uczą się języków a i tak zarabiają mniej od takiej cizi :)


        • funny_girl0 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:42
          do jan_hus_na_stosie
          - niestety masz rację, ja zainwestowałam w głowę i teraz mam za swoje-takie życie :-)
          • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:45
            funny_girl0 napisał(a):

            > do jan_hus_na_stosie
            > - niestety masz rację, ja zainwestowałam w głowę i teraz mam za swoje-takie życ
            > ie :-)

            zainwestowałaś w głowę bo cycków nie masz
            • funny_girl0 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:47
              gree.nka nie chcę gadać o cyckach o.k?
              • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:51
                funny_girl0 napisał(a):

                > gree.nka nie chcę gadać o cyckach o.k?

                no trudno, to mój ulubiony temat
                • jan_hus_na_stosie2 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 18:03
                  gree.nka napisała:

                  > no trudno, to mój ulubiony temat

                  ja mogę z Tobą podyskutować o cyckach :D

                  • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 18:14
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                    > gree.nka napisała:
                    >
                    > > no trudno, to mój ulubiony temat
                    >
                    > ja mogę z Tobą podyskutować o cyckach :D
                    nie wiem czemu, ale spodziewałam się tej odpowiedzi :)
                • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:40
                  tylko pamiętaj że piersi należy badać.... regularnie :p
                • tfu.tfu Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 01.06.13, 16:37
                  gree.nko, a może Ty zostań brafitterką? ;-P same cycki, do tego w pracy? ;-P
        • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:24
          z całym szacunkiem ale piszesz bzdury

          od kiedy pokazywanie ciała w Playboyu to robienie kariery ?
          praca tyłkiem to rozwiązanie na krótką metę no ale jak w głowie siano....
          i to nie iest kariera...
          ciekawe skąd wiesz ile owa cizia zarabia i pewnosc że te jak to twierdzisz głupie zarabiają mniej
          czyżby za dużo piwa ?
          • jan_hus_na_stosie2 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:34
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/3b/Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg/300px-Paris_Tuileries_Garden_Facepalm_statue.jpg
            • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:39
              i co to ma być ?
              nie było lepszego zdjęcia....

              i teraz nie wiem boli Cię głowa od tego piwa czy jak ?

              ach wiem praca dupą to kariera :PP
      • funny_girl0 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:34
        Z pracy odchodziłam już dwa razy. Kończyło się na podwyżce (faktycznie mam dość rzadką specjalizację). Tego gościa nikt nie usunie bo to "plecak". Musałby się zmienić zarząd ;-). Chodzi mi o to jak nie paść psychicznie i jak nauczyć gościa szacunku - tak zwyczajnie. Każda moja sugestia kończy się kłótnią i długim wykladem z jego strony (ogólnie że on jest takim super pracownikiem i moją pracę uważa za mało przydatną dla firmy i w dodatku robię jakieś problemy). Nienawidzę konfliktów i uważam że to nieszczy atmosferę w pracy.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:40
          funny_girl0 napisał(a):

          > Tego gościa nikt nie usunie bo to "plecak".

          Ciężko pracuj i rób pozytywne wrażenie na innych jakością swojej pracy, wierz mi, że o tym czy pracownik jest dużo warty dla firmy czy nie najlepiej widać gdy idzie na 2-3 tygodniowy urlop, nagle się okazuje że w firmie nikt nie potrafi go zastąpić :)

          A ten "plecak" też zapewne ma wrogów w firmie, no chyba że to główny prezes, obczaj kto z kim się lubi i nie lubi na samej górze i nieco dyskretnie ale zdecydowanie trzymaj dobre relacje z konkurencją plecaka :) Prędzej czy później "plecak" wyleci a wtedy ten twój cham zacznie trząść portkami :)

          • kochanic.a.francuza Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:45
            Co to, kto to jest "plecak"?
            • funny_girl0 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:50
              Plecak to osoba zatrudniona "po znajomościach". Koneksje rodzinne np ..
          • funny_girl0 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:46
            Miałam też pomysł żeby inne kobiety w pracy (przede wszystkim kobiety) namówić żeby zdecydowanie reagowały na "cześć suczki" etc- ale nie chcę wyjść na wojującą feministkę bo to miejsce pracy w końcu. Jest mi źle że jutro znów trzeba iść do pracy i to znosić.
            • pochodnia_nerona Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 17:58
              A nie możesz odejść do konkurencji, skoro masz rzadką specjalizację, itp.? Albo, choćby zablefować, że odchodzisz i wyrzygać, co Ci na wątrobie leży, co sugerowano wyżej.
            • wersja_robocza Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 18:16
              funny_girl0 napisał(a):

              > Miałam też pomysł żeby inne kobiety w pracy (przede wszystkim kobiety) namówić
              > żeby zdecydowanie reagowały na "cześć suczki" etc- ale nie chcę wyjść na wojują
              > cą feministkę bo to miejsce pracy w końcu. Jest mi źle że jutro znów trzeba iść
              > do pracy i to znosić.

              Faktycznie. Trzeba być feministką i do tego ze szczepu wojujących, bo zaprotestować przeciwko nazywaniu siebie suczką. No trzymejta mnie, bo nie wytrzymię.
              • sl13 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 18:56
                Prawda?:)
            • horpyna4 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:36
              Przede wszystkim nagraj te jego odzywki, bo mogą się przydać. A jak kiedyś nie wytrzymasz, to walnij mu bardzo grzecznie gadkę umoralniającą i też ją nagraj. Z jego reakcją łącznie.

              Wydaje mi się też, że powinnaś porozmawiać z kimś z wyższego szefostwa. Bo jeżeli cham nawet ma mocne plecy, to na pewno nie u wszystkich; zrób delikatne rozeznanie i szukaj sojusznika.
    • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 18:45
      Nagraj te odzywki na dyktafon, umów się na spotkanie zarządu - walcz o swoje

      musisz mieć wiarygodne dowody

      • sl13 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 18:58
        Jak wyżej, dodatkowo napomknij o inspekcji pracy i sądzie pracy.
        • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:01
          sąd jak najbardziej - jeżeli bedzie miała dowody to dobry adwokat jest w stanie jej pomóc

          a może tak plaskacza na osobności ? przynajmniej jak mu dowali to poczuje się lepiej
          przecież nie ma wątpliwości że facet na to zasługuje

          ps to na pewno facet z kompleksami i małym ptaszkiem ( jak wiemy na forum jest cenzura )
          • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:16
            plaskacz nie jest dobrym pomysłem , może oddać a bez względu na to jak małego ma ptaszka, uderzenie faceta jest silniejsze niż kobiety.
            • gree.nka no i przzemoc fizyczna 30.05.13, 19:17
              jest oznaką słabości.
              • mila2712 Re: no i przzemoc fizyczna 30.05.13, 19:26
                nigdy nie dałaś facetowi plaskacza ?

                • gree.nka Re: no i przzemoc fizyczna 30.05.13, 19:41
                  mila2712 napisała:

                  > nigdy nie dałaś facetowi plaskacza ?
                  >
                  nie, nie było takiej sytuacji
                  • mila2712 Re: no i przzemoc fizyczna 30.05.13, 19:43
                    a widzisz ja dałam za takie perfidne powiedzenia ....
                    i wiesz co ? więcej takich słów nie usłyszałam
                    czasami warto
                    • stoijedna Re: no i przzemoc fizyczna 05.06.13, 21:41
                      yyyy.... ja kiedyś w namolnego seksistowskiego faceta z pracy rzuciłam długopisem jak przegiął. a długopis akurat tak poleciał, że wbił mu się ostrą stroną tuż pod okiem, ... :P
                      nie było to specjalnie. nie chcę mówić co by było gdybym trafiła 2 cm wyżej....aaaa!
                      facet uznał mnie za niebezpieczną wariatkę i miałam już spokój, jak coś za dużo się odzywał to ostentacyjnie zaczynałam bawić się długopisem i spieprzał z mojego pokoju od razu. :D
                      Nie powiem, żeby to była chwalebna historia , ale okazała się skuteczna na chama.
            • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:26
              zapewniam Cię byłby zdziwiony, że ktoś mu się postawił
              wątpię, że oddałby
    • blondynka.online Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:05
      To nie był mój zwierzchnik, lecz gość na samodzielnym stanowisku i dobrze ustawiony, ale poinformowałam go stanowczo, że nie życzę sobie seksistowskich tekstów pod swoim adresem. Nie zrozumiał. Podałam przykłady. Dotarło.
      PS.Nie jestem feministką.
      • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:21
        na szczęście nie pracowałam z takimi ludźmi.
    • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:20
      może zmienić priorytety wykonywanych zadań? Najpierw zrób swoje a później te jego. Jak się nie wyrobisz to oddajesz to co masz. Powinnaś mieć te zadania zlecane na pismie, e-mail by pokazać wykonane zadania podczas konfrontacji z szefami wyższej rangi.
      Nie przyjmuj zadań na słowo, ma być zapis. Mówisz, że to ułatwi ci zrozumienie, nie pogubisz się, cokolwiek by był powód zapisu osoby zlecającej.
    • mocno.zdziwiona Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:20
      Mam wrażenie, że "dla dobra" współpracy pozwalałaś po sobie jeździć. Temu ten facet tak Ci dowala roboty. Od początku powinnaś była postawić granice. No nic, stało się, ale nadal zostaje Ci rozmowa z przełożonymi gościa. Rzeczowe wyłożenie swoich racji powinno pomóc. A jak nie to pewnie zostanie poszukanie innej pracy za jakiś czas.
      • funny_girl0 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:31
        Niestety to prawda co piszecie. Coś w stylu: daj palec to ci urwą rękę. Zacznę się stawiać i w razie czego poszukam innej pracy. Zleceń na piśmie facet unika jak ognia więc tu również macie rację. Tak czy inaczej dziękuję za wsparcie. Trochę mi ulżyło jak się wygadałam.
        • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 19:43
          spróbuj zapomnieć takie nienapisane zlecenie a później powiedz, że zapomniałaś, by pisał bo zapominasz
    • lonely.stoner Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 30.05.13, 20:22
      Rob tylko swoje - jak zleci ci cos ponad to powiedz ze masz duzo wlasnej pracy i sie nie wyrobisz i niech zleci komus innemu. A jak nie ma na pismie zlecenia no to go faktycznie nie ma- kogo zarzad rozliczy za zawalenie- Ciebie czy tego kto mial wykonac ;)? a poza tym poszukaj pracy w normalnym srodowisku- na odchodne smialo napisz dlaczego, a tekst z suczkami - to ja juz bym dawno poleciala na skarge do zarzadu.
    • kora3 zdecydowanie nie przesadzasz Funny 01.06.13, 11:38
      serdecznie Ci współczuję. Z szowinizmem w pracy spotkałam się raz. Była to tzw. przejsciowa praca :), ale i tak było to okropne. Szef - własciciel firmy miał zwyczaj zwracania się do młodych pracowników po imieniu (podczas gdy jemu mówiło się per pan). To akurat dla mnie było do przełkniecia wówczas, ale gośc miał obrzydliwy zwyczaj mówienia do młodych kobiet "Kaśka" niezaleznie od tego, jak dana osoba miała na imię. Zwyczajnie jesli nie kojarzył w danym momencie imienia rozmówczyni, to zwracał się "Kaśka".
      Wszystkie dziewczyny to wqrzało, ale żadna nie reagowała. Ja zareagowałam ...brakiem reakcji:)
      Zwyczajnie udawałam, że nie słyszę co mówi do mnie z tą Kaśką. Kiedy wreszczie podszedł bliżej i wyraziłirytację, ze nie reaguję, ja wyraziłam zdziwienie: "Przepraszam, zdawało mi się, że pan mówi "Kaśka", a ja noszę inne imię, zatem nie sądziłam, ze to do mnie".
      Gośc mnie nie wywalił :) o dziwo i co jeszcze dziwniejsze do mnie już nigdy (a pracowałam jeszcze z 3 miechy tam) nie kaśkował. Ale do reszty dziewczyn owszem - czyli niczego sie nie nauczył.
      Prawdę mówiac ja sobie mogłam pozwolić na to, jak się zachowałam, bo mi na tej pracy wcale nie zalezało. Była to praca na przeczekanie, a poza tym okres przeczekiwania mogłam wówczas przezyć bez zadnej pracy, wiec wizja tego, ze mnie zwolni nie była taka straszna.

      Teraz jakby mi jakiś ktoś wywalił takim tekstem, to wkomponowałabym go słownie w posadzkę - ale i starsza już jestem i nieco inaczej wyglada moje życie zawodowe.
      Szefa nie wychowasz - jest to cham i szowinista i pewnie jest jeszcze z tego dumny. Jedyne co mogłoby podziałać, to WSPÓLNE z innymi pracownicami działanie. Np. zbiorowa reakcja na "krówki" i "suczki" - pt. "Tu raczej nie obora i nie weterynarz" - ale wypowiadane przez kolejne kobitki, a nie tylko jedną. Pytanie, czy Twoje kolezanki z pracy na to pójdą.
    • kino.mockba Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 01.06.13, 16:28
      > Jak WY
      > kobiety sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy ja przesadzam?

      Jak prezes ku radości całej firmy argumentował dlaczego nienawidzi jebanych pedałów, to kupiłam sobie słuchawki do pracy. Teraz sytuacja jest taka, że jest odgórny zakaz poruszania tego tematu, ale i tak czuję, że chamieję do ich poziomu, np. do tej pory nigdy nie nazywałam przyjezdnych słoikami, ale jak słucham jak się całymi dniami od słoików wyzywają, to nie mogę się powstrzymać.
      Dobrze, że teraz będę więcej z domu pracować, bo następny krok to chyba kupienie karnetu na Legiunię i wstąpienie do jakiegoś fanklubu w Pierdziszewie Wielkim.
    • tfu.tfu Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 01.06.13, 16:35
      matko, to ja mam chyba najfajniejszą pracę na świecie. szefu koło mnie skacze, współpracownik przynosi kawę i kanapki... obaj mili i uprzejmi.
      serio, nie wytrzymałabym w takiej atmosferze dłużej niż tydzień...
      • mila2712 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 02.06.13, 12:34
        zdradź na tajemnicę Twojego sukcesu :)
        • tfu.tfu Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 02.06.13, 19:58
          wujowe zarobki? :-D widać musi być coś za coś ;-)
      • gree.nka Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 02.06.13, 13:17
        coś tam robisz w tej pracy?
        może to właśnie zabiegi szefa, takie niezdarne wprawdzie byś się do roboty wzieła
        • tfu.tfu Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 02.06.13, 19:59
          wiesz, ja już chciałam odejść, to mnie błagał niemalże, żebym została. może się zakochał ;-P
    • rekreativa Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 02.06.13, 13:43
      A ja się zastanawiam, jak szef powinien was nazwać, by któraś wreszcie otworzyła japę i wyartykułowała sprzeciw.
      "cześć kurewki"?
      • sl13 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 02.06.13, 14:45
        Eee tam, to ten sam poziom, co "cześć suczki", pewnie dalej udawałyby, że nie słyszą.
      • stoijedna Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 05.06.13, 21:42
        Fakt, że widać iż baby tam nie mają żadnej solidarności z sobą. Pewnie na te chamskie odzywki jeszcze coponiektóra chichocze.
    • 10iwonka10 Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 04.06.13, 13:33
      Nic sie nie zmieni. Masz 2 wyjscia czekac az on odejdzie lub gdzies go przesuna albo szukac innej pracy... Widac ze reszta sie go boi wiec sama nie wygrasz tylko nerwy stracisz.
      Ja bym mu odpowiadla ripostami np jak on czesc 'suczki' to ty czesc 'warchlaku'.

      • marguy Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 04.06.13, 15:02
        Nie bardzo rozumiem co ma szowinizm do sytuacji opisanej w watku?
        Nawet uzyty par extension w szerszym znaczeniu.

        Moze dlatego, ze slowo "szowinizm" pojmuje w jego wlasciwym znaczeniu?

        Bardziej odpowiednie byloby uzycie slowa seksizm.
    • stoijedna Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 05.06.13, 21:34
      nagraj go kilka razy jak mówi te swoje "cześć suczki" i poślij to do jakiejś uwagi, tefałenu lub lokalnej gazety. albo jakiejś organizacji kobiecej - już mu zrobią takie koło pióra i żadne plecki nie pomogą.
      możesz też posłać do rzecznika praw obywatelskich, pipu ale tu chyba nie wystarczy anonimowe zgłoszenie.

      zaś twoje zapędy by samej w kłótniach i przepychankach słownych "faceta nauczyć" "mu pokazać" - są z góry skazane na porażkę.

      a co do obowiązków - nie rób roboty za niego zanim nie zrobisz swojej. więcej asertywności.
    • nstemi Re: jak radzicie sobie z szowinizmem w pracy? 05.06.13, 22:34
      Zależy od firmy. W mojej skarga na takiego szefa do jego przełożonego spowodowałaby najprawdopodobniej przynajmniej poważną rozmową z taką osobą. Takie odzywki-nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Tutaj coś takiego nie przejdzie.
      Ale nie zaczynaj od razu od skargi, na początek proponuję próbę spokojnego reagowania. Publicznie. Czyli np. na odzywkę "cześć suczki" spokojne pytanie do kogo zwraca się w ten sposób i informację, że nie życzysz sobie być tak nazywana. Na gadki o tym, że nie masz rodziny pytanie czy to uważa za kompetencje niezbędne w pracy. I tak dalej. Tylko wszystko z poker face.
      Jeśli to nie pomoże, zacznij to pisać w mailach. Porozmawiaj z szefem szefa.
      Chodzi o to, że firmy raczej boją się 9i słusznie) molestowań, dyskryminacji i tym podobnych. Będziesz mogła udowodnić, że zwracałaś uwagę, informowałaś etc. I broń Boże się nie zwalniaj-jak coś szefowi nie pasuje niech Cię zwolni, a potem niech firma próbuje udowodnić, że nie miało to związku z dyskryminacją w pracy.
      Aż trudno mi w takie buractwo uwierzyć...

      funny_girl0 napisał(a):

      > Na moim przykładzie... Pracuję ciężko, dokształcam się i niestety mam wyższe kw
      > alifikacje od mojego bezpośredniego przełożonego w pracy. Facet jest po prostu
      > chamem. Szczególnie brak mu szacunku do kobiet (przykładowe odzywki w aneksie k
      > uchennym w pracy: "cześć krówki", "cześć suczki" etc). Wszyscy w firmie do nieg
      > o przywykli i uważają za nieszkodliwego chama. Niestety ja muszę z nim pracować
      > w jednym zespole. Facet uważa że pozjadał wszystkie rozumy ale mimo tego zrzuc
      > a na mnie swoje obowiązki. Na początku ignorowałam to ale teraz już mam dość. W
      > yrabiam za niego robotę - i przez to zawalam swoją lub siedzę po godzinach. W d
      > odatku jak dowiedział się że chcę podwyżki śmiał mi się w twarz że po co mi pie
      > niądze przecież nie mam rodziny (!) - oczywiście on zarabia dwa razy więcej ode
      > mnie. Mam już dość pracy z takim człowiekiem. Przecież jestem doceniana przez
      > zarząd firmy, klientów i przez innych współpracowników ale praca z takim przeło
      > żonym wykańcza mnie psychicznie. Jak sobie radzić z takim człowkiekiem? Ignorow
      > ać dalej i siedzieć cicho? To będzie pozwalal sobie na więcej. Zacząć protestow
      > ać? Zacznie składać skargi do zarządu firmy że nie wykonuję jego poleceń. Jak z
      > klasą dać do zrozumienia takiemu typowi żeby choć trochę przystopował. Jak WY
      > kobiety sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy ja przesadzam?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja