pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/

03.06.13, 14:34
Mam 26lat, mój mąż 31. Jesteśmy małżeństwem od 3 lat, mamy dziesięciomiesięczną córeczkę.

Chodzi mi o to, że zauważyłam, że zwłaszcza w rodzinie mojego męża jestem osobą nie traktowaną poważnie. Będąc w ich towarzystwie, widzą jak oni w sposób jaki się do mnie odzywają,odnoszą czuję się jakbym była co najmniej nastoletnią gó...arą nie mającą swojego zdania i żadnego (życiowego) doświadczenia.

Prawda jest taka, że mam i to większe niż niektóre jego (40letnie) ciocie, 30sto paro letnie kuzynki których życie jest usłane różami, i które nie mają pojęcia co to są problemy... co nawet mój mąż potwierdza że moja dojrzałość emocjonalna w porównania do jego jednej cioci jest na nie porównywalnym poziome... ale to nie ważne, zresztą nie o to chodzi.

Sęk w tym że ja nie zachowuję się dziecinnie, nie wtrącam w nie swoje sprawy i nie wypowiadam się na tematy, które mnie bezpośrednio nie dotyczą. itp. więc o co chodzi??
Aha,powiem wam jeszcze że w poziomie wykształcenia i fajnej pracy toja jestem górą ;)
Pytam się was tylko z ciekawości, zaznaczam, że nie kłóce sie z mężem o jego rodzinę bo mnie to nie interere co oni o mnie myślą,sama znam poczucie własnej wartości i nie przejmuję się zdanie prostaków zarówno z mojej rodziny jak i jego.

ciocia zawdzięcza wszytko pracy,ale wujka.
Fakt, jest taki,że jestem osobą nieśmiałą. Nie lubie się chwalić i może dlatego jestem odbierana jak małolata. (nie no oczywiście ze w porównaniu do 40sto letnich cioć jestem małolatą dla nich ale to chyba niepowód aby to okazywać na każym kroku)
Czy uważacie, że powinnam zacząć głośno i wyraźnie wypowiadać swoje zdanie na różne tematy, aby ludzie czuli przede mną jakiś respekt ???
    • gocha033 pomozemy - to sprzeczne :) 03.06.13, 14:42
      babucha26 napisała:
      > 1. Pytam się was tylko z ciekawości, zaznaczam, że nie kłóce sie z mężem o jego ro
      > dzinę bo mnie to nie interere co oni o mnie myślą, sama znam poczucie własnej wa
      > rtości i nie przejmuję się zdanie prostaków zarówno z mojej rodziny jak i jego.
      >
      > 2. Czy uważacie, że powinnam zacząć głośno i wyraźnie wypowiadać swoje zdanie na
      > różne tematy, aby ludzie czuli przede mną jakiś respekt ???


      Jedno zdanie przeczy drugiemu.

      Sama sie zdecyduj - czy cie to "interere" - czy nie :)
      • babucha26 Re: pomozemy - to sprzeczne :) 03.06.13, 14:49
        hehe dobre,masz rację!

        A więc tak:

        Nie interesuje mnie to w sensie tym bo nie jestem osobą która przejmowałaby się tym,że ktoś mnie nie lubi itp.

        Pytam jedynie z ciekawości psychologicznej,co kieruję ludźmi,którzy traktują nie które osoby w ten sposób i mam tu przykład na własnym doświadczeniu.
        Czy tu chodzi o zazdrość? Czy o podniesienie własnego poczucia wartości/ lepszości ?
    • kasiaba1 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 14:57
      Tłumaczę.
      Przez lata zachodziłam w głowę, dlaczego teściowa i jej rodzina traktują mnie jak gó...arę, która na niczym się nie zna, a w szczególności na gotowaniu, prowadzeniu domu, wychowaniu dzieci itd.
      Zabiegałam, kombinowałam, starałam się... NIC
      Aż w końcu teść mnie oświecił ( się zna bo traktowali go podobnie) " tu nie chodzi o ciebie, a skąd ci przyszło do głowy że swoim zachowaniem coś zmienisz". I faktycznie myślę że gdyby na moim miejscu była inna też by się na nią znalazły " paragrafy".
      Wyluzowałam.
      Lepiej mi :D
      Teściowa i spółka dalej zgorzkniałe.
      Takie traktowanie " obcych" w tak zwanej " rodzinie" ma z tego co słyszałam wielopokoleniową tradycję. Dlaczego nie zdecydowali się z nią zerwać, nie wiem. Może inaczej nie potrafią?
      • agry.pina Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 15:12
        Ja mam podobnie z tesciem. Moja tesciowa nie zyje od lat. Moj maz mial 13 lat jak zmarla jego matka. Tesc wychowywal po smierci swojej zony dzieci sam. I niestety zastapil tez "tesciowa" w samym slowa tego znaczeniu. Ja i moja szwagierka. obojetnie czego bysmy nie zrobily, to zawsze jest zle. Natomiast nie moze sie nachwalic kuzynek swoich synow, pociotek pociotkow i innych zenskich czlonkow rodziny. Wniosek: kazda synowa byla, jest i bedzie zla- gdyz zabrala mu synow. Kazda kuzynka, czy inny pociotek - jest dobra- bo nie jest zona jego synow.
    • loginoftheyear Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 15:07
      moze chodzi o to, ze nie bardzo umiesz klarownie wyluszczyc, o co ci chodzi
      tak jak w tym poscie twoim tutaj
      przykro mi
      • babucha26 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 15:30
        loginoftheyear napisał(a):

        > moze chodzi o to, ze nie bardzo umiesz klarownie wyluszczyc, o co ci chodzi
        > tak jak w tym poscie twoim tutaj
        > przykro mi

        skoro tak uważasz to "pewnie" masz rację ;D
    • mariuszg2 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 15:51
      babucha26 napisała:

      > Mam 26lat, mój mąż 31. Jesteśmy małżeństwem od 3 lat, mamy dziesięciomiesięczną
      > córeczkę.
      >
      > Chodzi mi o to, że zauważyłam, że zwłaszcza w rodzinie mojego męża jestem osobą
      > nie traktowaną poważnie.
      > Czy uważaciel, że powinnam zacząć głośno i wyraźnie wypowiadać swoje zdanie na
      > różne tematy, aby ludzie czuli przede mną jakiś respekt ???

      primo....
      przestań być zyczliwa, miła, sympatyczna, uśmiechnięta i dowcipna...
      W Polsce tacy ludzie sa postrzegani albo jako niedorozwinięte debilne idioty albo tacy co im się za dobrze powodzi i trzeba ich zrównać do poziomu....

      secundo
      zacznij być wulgarna, agresywna, narzekać i chamska....
      W Polsce takich ludzi się szanuje....bo uważa się ze albo mają układy albo sa z mafii...
      • marguy Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 16:11
        mariuszg2 napisał:
        zacznij być wulgarna, agresywna, narzekać i chamska....
        > W Polsce takich ludzi się szanuje....bo uważa się ze albo mają układy albo sa z
        > mafii..
        .

        Czyli ma rownac w dol?
        Co za bzdura!

        Zaczynam rozumiec skad sie wzielo ogolne schamienie. Wyglada na to, ze liczba tych, ktorzy sa w stanie rownac w gore jest tak ograniczona, ze staje sie ono niemozliwe.
        • mariuszg2 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 16:38
          marguy napisała:

          > Czyli ma rownac w dol?
          > Co za bzdura!
          >
          > Zaczynam rozumiec skad sie wzielo ogolne schamienie. Wyglada na to, ze liczba t
          > ych, ktorzy sa w stanie rownac w gore jest tak ograniczona, ze staje sie ono ni
          > emozliwe.
          >

          w górę się nie równa moja Pani...tylko w dół....ogarniamy?
          • marguy Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 17:08
            A to niby dlaczego?
            Czyzby rownianie jako takie kojarzylo sie tobie tylko z gleba?
            • mariuszg2 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 17:24
              marguy napisała:

              > A to niby dlaczego?
              > Czyzby rownianie jako takie kojarzylo sie tobie tylko z gleba?
              >

              dlatego, że szczyty się zdobywa...albo szczytuje....czyżby w Galii nie wiedzieli co o znaczy? nie wierzę...
      • gree.nka Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 17:35
        mariuszg2 napisał:
        >
        > primo....
        > przestań być zyczliwa, miła, sympatyczna, uśmiechnięta i dowcipna...
        > W Polsce tacy ludzie sa postrzegani albo jako niedorozwinięte debilne idioty al
        > bo tacy co im się za dobrze powodzi i trzeba ich zrównać do poziomu....
        >
        > secundo
        > zacznij być wulgarna, agresywna, narzekać i chamska....
        > W Polsce takich ludzi się szanuje....bo uważa się ze albo mają układy albo sa z
        > mafii...
        chyba te rady wezmę sobie za motto życiowe
    • akle2 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 19:57
      Babucha, a czemu Cię jakieś ciotki po mężu obchodzą? Będą miały sprawę, to same przyjdą, tudzież spotkacie się na rodzinnym spędzie, godzina przy stole i każdy rozejdzie się w swoją stronę. Nie rozumiem kompletnie problemu.
    • mila2712 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 21:40
      Sama sobie zaprzeczasz ....
      nie lubisz się chwalić ..... ale sama stwierdzasz, że jesli chodzi o wykształcenie i fajną pracę to jestes górą ........ oczywiście wszystko jasne

      respekt ?.... o czym Ty mówisz
      zmień swoje nastawienie....
    • to.niemozliwe Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 22:06
      Musialabys zdjac te przyciemniajace okulary, jakimi na nich patrzysz. Jak chcesz wejsc do hermetycznej grupy i masz z tym problemy, to szukaj przychylnosci lidera, lub osoby wywierajacej znaczacy wplyw na innych.
      Sluchaj ich, akceptuj i nie oceniaj pochopnie. Jesli sie spotykasz, to miej zaplanowany jakis "event", ktory pokaze, ze jestes oryginalna, choc jednoczesnie spokojna, z dystansem do wielu spraw i zarazem zrownowazona.
      Pomysl, ze one tez szukaja akceptacji i nauczyly sie tak ja sobie okazywac wzajemnie. Ty chcesz okazac po swojemu, badz madrzejsza i troche daj od siebie, ale pozwol im dac takze tobie. To co maja dobrego i co chca dac, nawet, jesli pozornie wydaje sie odmienne.
      Wiesz o co mi chodzi? :-)
      • babucha26 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 04.06.13, 12:30
        to.niemozliwe napisał:

        > Musialabys zdjac te przyciemniajace okulary, jakimi na nich patrzysz. Jak chces
        > z wejsc do hermetycznej grupy i masz z tym problemy, to szukaj przychylnosci li
        > dera, lub osoby wywierajacej znaczacy wplyw na innych.
        > Sluchaj ich, akceptuj i nie oceniaj pochopnie. Jesli sie spotykasz, to miej zap
        > lanowany jakis "event", ktory pokaze, ze jestes oryginalna, choc jednoczesnie s
        > pokojna, z dystansem do wielu spraw i zarazem zrownowazona.
        > Pomysl, ze one tez szukaja akceptacji i nauczyly sie tak ja sobie okazywac wzaj
        > emnie. Ty chcesz okazac po swojemu, badz madrzejsza i troche daj od siebie, ale
        > pozwol im dac takze tobie. To co maja dobrego i co chca dac, nawet, jesli pozo
        > rnie wydaje sie odmienne.
        > Wiesz o co mi chodzi? :-)

        Wiem, dzięki :)
        pzdr.
    • mm969696 Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 03.06.13, 23:22
      Wyjaśnienie jest bardzo proste. Jak sama napisałaś jesteś neismiała i tym samym zapewne małomówna. Na takich ludzi nie zwraca się uwagi. Oni nawet jak coś powiedzą to nikt nie zwróci na to uwagi. Przykre to ale prawdziwe. Tak jak napisał wyżej mariusz, poważanie maja osoby głośne, mówiące często o sobie, pewne siebie.
    • allerune Re: pomóżcie mi zrozumieć 1 rzecz ;/ 04.06.13, 12:09
      Jakieś przykłady?

      Myślę, że wszystko wzięło się z tego, że na początku byłaś grzeczna wobec rodziny, gdy ktoś mówił (w Twoim odczuciu) bzdury, to tylko potakiwałaś. Jeśli ktoś zobaczył, że potakujesz i go słuchasz, gdzieś tam w głowie ustawił Cię poniżej siebie i uważa, że ma prawo do pouczania Cię.

      Jak to zmienić? Na rodzinnych spotkaniach jest bardzo dużo okazji, żeby się z kimś nie zgodzić, nawet pokłócić o coś... zacznij od tego, wyraź swoje odmienne zdanie, uargumentuj i obroń je. Na początku jednak postaraj się, żeby temat nie był personalny wobec kogoś i postaraj się nie używać personalnych argumentów (takich jak w Twoim poście).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja