czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze o

05.06.13, 16:26
rady dziewczyny! :)
Skończyłam w zeszłym roku studia. Kierunek dobry, studia dobre i znalazłam pracę w zawodzie. Wszyscy mówią, że powinnam sie cieszyć, ze skończyłam studia po których znalazłam pracę, że tylu młodych ludzi jest bezrobotnych. Ja się niemiłosiernie zaczynam w pracy męczyć, boję się co ze mną bedzie dalej, ze utkwie juz w tym na dobre, w tym brzydkim miescie, z tymi ludzmi- ja nie chcę. Ogólnie to mam poczucie, ze za chwilke będą wakacje, a nie beda. Studia się skończyły- wakacje również. Mam urlop zaplanowany 2 tyg w Sopocie i bardzo sie cieszę ale bede rozmyslac, ze zaraz bede musiała do tego brzydkiego, ponurego miejsca wracac. Rodzice mówią, że wymyślam i wszędzie, zawsze ludzie pracowali więc pora sie przyzwyczaić. Może to rzeczywiście kwestia przyzwyczajenia i mi przejdzie. Teraz gdybym miała te 19 lat, a nie 25 to poszłabym na studia zaoczne, pracowała za granicą- uczyła się w miedzyczasie języka, może zaczełabym studia poza krajem, moze wyjechałabym w ładniejsze miejsce, wiecej pozwiedzała coś w życiu przezyla. Mielismy Erasmusa a jakze jednak moich rodziców nie było stać żeby mnie wysłać np do Francji. A jakbym studiowała zaocznie mogłabym pracować, może skłoniłabym się żeby popracować właśnie w takiej Francji zeby zwiedzać, poznawać ludzi i pracować potem np tam, a nie tu. Zresztą pracuje w jednym z najbrzydszych miejsc w Polsce wg jakiegos tam rankingu. Codzinnie jak widze te szare ulice, odrapane kamienice, smutnych ludzi to ryczec mi sie chce, ze byc moze juz do emerytury bede skazana na to miasto, to miejsce pracy. Chciałabym coś zmienić ale wyjechac sama się po prostu boję. Inaczej studiuje sie poza krajem- kiedy poznajesz rowiesnikow o podobnych zainteresowaniach, zdobywasz przyjaciol, masz kontakt z rowiesnikami, razem imprezujecie, a inaczej jechac w wieku 25lat z kiepskim jezykiem, z malym doswiadczeniem zagranicznym, z przyjaciolmi w tym szarym i ponurym miejscu. Studia sie skonczyly moja radosc z zycia sie skonczyla. Mam takie wrazenie- a moze to za dlugo trwajaca brzydka pogoda wpedza w taki nastroj depresyjny. Zaczelam sie z chlopakiem spotykac naprawde dopiero co, gdybym miala juz meza to moze bralabym pod pache i wyjechalibysmy razem, a tak to czuje sie w jak jakiejs syruacji bez wyjscia..
    • jeriomina Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:32
      To trzeba do endokrynologa iść. Stawiam na rozstrojenie hormonalne.
      BTW Ty naprawdę wierzysz w to, że w tym kraju, w dzisiejszych czasach będziesz na jakimś stanowisku w jednej pracy do emerytury? Komuna się skończyła jakieś ponad 20 lat temu...
      • marcelam1 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:38
        Mam stabilny zawód- jestem stomatologiem. I tak- szeroki wachlarz mozliwosci. Patrze na stronie Paragony i ilu to dentystow potrzebuja poza Polska- Dania, Szwecja, Francja, Norwegia. I faktycznie moglabym probowac gdzies dalej. Tylko sama zaczynac sie boje. Zdecydowanie inaczej studiowac tam gdzies i miec znajomych, 'wsiaknac' w inny klimat, kulture, a teraz bylaby zmiana o 180 st- w sumie kultury, klimatu sie nie boje, bardziej brak przyjaciol, znajomych. Bo jednak najbardziej imprezowy czas to studia, wtedy najwiecej poznajemy znajomych i najtrwalsze przyjaznie zawieramy.
        • jeriomina Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:46
          marcelam1 napisała:

          > Mam stabilny zawód- jestem stomatologiem. I tak- szeroki wachlarz mozliwosci. P
          > atrze na stronie Paragony i ilu to dentystow potrzebuja poza Polska- Dania, Szw
          > ecja, Francja, Norwegia. I faktycznie moglabym probowac gdzies dalej. Tylko sam
          > a zaczynac sie boje.

          A nie masz nikogo znajomego z Pl kto też by chciał wyjechać? No i w samej Pl w innych miastach też potrzebują dentystów ;-)

          Zdecydowanie inaczej studiowac tam gdzies i miec znajomych
          > , 'wsiaknac' w inny klimat, kulture, a teraz bylaby zmiana o 180 st- w sumie ku
          > ltury, klimatu sie nie boje, bardziej brak przyjaciol, znajomych. Bo jednak naj
          > bardziej imprezowy czas to studia, wtedy najwiecej poznajemy znajomych i najtrw
          > alsze przyjaznie zawieramy.

          Zawsze można poznać nowych znajomych. Uwierz. W moim życiu tak się podziało, że dwa lata temu zostałam zupełnie bez znajomych. I co? Poznałam nowych... tylko trzeba chciec i nie zrażać się niepowodzeniami (kretynow i kretynki przez ten czas na swojej drodze też spotykałam:).
        • aka667 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 17:34
          marcelam1 napisała:

          > Mam stabilny zawód- jestem stomatologiem. I tak- szeroki wachlarz mozliwosci. P
          > atrze na stronie Paragony i ilu to dentystow potrzebuja poza Polska- Dania, Szw
          > ecja, Francja, Norwegia. I faktycznie moglabym probowac gdzies dalej. Tylko sam
          > a zaczynac sie boje. Zdecydowanie inaczej studiowac tam gdzies i miec znajomych
          > , 'wsiaknac' w inny klimat, kulture, a teraz bylaby zmiana o 180 st- w sumie ku
          > ltury, klimatu sie nie boje, bardziej brak przyjaciol, znajomych. Bo jednak naj
          > bardziej imprezowy czas to studia, wtedy najwiecej poznajemy znajomych i najtrw
          > alsze przyjaznie zawieramy.


          nie wyjedziesz i na studiach też byś nie wyjechała. to powyżej to lista argumentów których używasz żeby przekonać samą siebie że utknęłaś już na amen. teraz się boisz zmiany o 180 stopni, na studiach przeszkadzał brak kasy. utknęłaś ale nie w szarym mieście tylko gdzieś pomiędzy wczoraj (kiedy było za wcześnie na poważne decyzje) a dzisiaj (kiedy jest już za późno na wszystko, w końcu masz już 24 lata, nawet na zmianę mieszkania już za późno a co dopiero miasta i kraju)

          po prostu podobnie jak większość ludzi zaliczasz się do typu chciałabym-ale-się-boję. to nic złego, tak naprawdę niewielu jest takich co to z workiem potrafią wyruszyć i zawojować świat. pytanie tylko jak chcesz spędzić swoje normalne życie, czy żal że nie zrobiłaś czegoś innego w wieku 19 lat ma już na zawsze kłaść się cieniem na całe życie.
          pomyśl że za kolejne 5 lat pomyślisz o sobie w tej chwili i też znajdzie się coś czego będziesz żałować - albo że jednak nie ruszyłaś się z miejsca albo po prostu że zmarnowałaś młodzieńczy zapał na narzekanie.
    • grassant Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:33
      Mam urlop zaplanowany 2 tyg w Sopocie i bardzo sie cieszę

      Bez sensu.
      • marguy Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:39
        Dlaczego bez sensu?
        Jesli jej podobaja sie wakacje wlasnie w Sopocie to w czym problem?

        Na razie stac ja na Sopot, a moze i na wiecej, ale wybrala wlasnie to miasto bo tak sie jej podoba.
        • marcelam1 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:42
          No wlasnie :) na ekskluzywne wakacje w Paryzu czy Mediolanie poki co nie mam kasy, a na Sopot czy Czarnogore mnie stac. Jednak chcialam do Sopotu jechac.
          • loginoftheyear Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 18:38
            ekskluzywne wakacje gwarantem dozgonnego szczescia?
            zebys sie nie zdziwila
            bo na te wakacje, gdziekolwiek ekskluzywnie nie pojedziesz, przede wszystkim pojedziesz ZE SOBA, jako twoim glownym kompanem.
      • marcelam1 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 16:41
        Dlaczego? mam sie nie cieszyc? akurat wahalam sie miedzy Czarnogora, Gracja, Tunezja, a wlasnie Sopotem i wybralam Sopot(bylam tam dawno temu w przeciwinstwie do wyzej wymienionych i znajomi mi polecali)
    • magnusg Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 17:06
      Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.
      Zeby zwiedzac te inne miejsca mozna tam wyjechac jako turysta, a nie na stale.Juz widze jakby ci poprawila humor praca w Norwegii, gdzie w polnocnych regionach przez 6 miesiecy na rok panuje noc.
      Masz dobry zawod, to jak bedziesz chciala to na stale n.p. do Sopotu tez bedziesz mogla zawitac.
      • kochanic.a.francuza Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 10.06.13, 16:26
        magnusg dobrze prawi. To, czy sie cieszysz z zycia nie wynika z tego gdzie mieszkasz tylko co masz w sobie. Ja dla odmiany mieszkam w slonecznym, pieknym miejscu, w ladnej dzielnicy duzego miasta. I co? Zygac mi sie tym chcialo pare lat. Bo to zyganie mialam w sobie. Bo skonczyl sie mlodosc, wakacje, nieodpowiedzialne zycie na rachunek rodzicow. Zaczela sie codzienna rutyna, ciezka praca, odpowiedzialnosc za siebi i rodzine, prace.
        Cos sie wydarzylo, duzo pomyslalam, zmienilam postrzeganie i waartosciowanie swiata i dopiero od niedawna doceniam, to gdzie mieszkam i co mam.
        Mysle, ze wiekszosc mlodych to przechodzi, bo sa po prostu rozpieszczeni dlugim dziecinstwem trwajacym do 24-ego roku zycia. No mozna sie rozleniwic.
        A moze po prostu brak Ci milosci, celu w zyciu?
    • wersja_robocza Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 17:23
      A ty tak zawsze miałaś: boję się zacząć, co to będzie jak wakacje się skończą, omatkojedyna jesień się zbliża...? Czy zawsze miałaś kogoś, kto cię pchał lub ciągnął do przodu? I pomagał się nie zgubić?
    • aka667 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 17:37
      aha, a dół związany z końcem studiów jest powszechny - to chyba brak tych pierwszych wakacji i poczucie że teraz to już skończyło się rumakowanie i następny przystanek emerytura.
      nie chcę zabrzmieć protekcjonalnie, ale skończy się to jak przyjdą prawdziwe problemy i wyzwania
      • maly.jasio jaasne. 05.06.13, 17:52
        aka667 napisała:
        nie chcę zabrzmieć protekcjonalnie, ale skończy się to jak przyjdą prawdziwe problemy i wyzwania

        ale brzmisz.
        won mi z ta dorosloscia.
        wole dziecinade.
        a potem emerytura.
        • aka667 Re: jaasne. 05.06.13, 17:54
          maly.jasio napisał:

          > aka667 napisała:
          > nie chcę zabrzmieć protekcjonalnie, ale skończy się to jak przyjdą prawdziwe pr
          > oblemy i wyzwania
          >
          > ale brzmisz.
          > won mi z ta dorosloscia.
          > wole dziecinade.
          > a potem emerytura.


          won mi z tym won, dzieci i ryby głosu nie mają
          • maly.jasio wlasciwa uwaga. 06.06.13, 00:03
            aka667 napisała:
            > won mi z tym won, dzieci i ryby głosu nie mają

            won mi z tym won.
            gdy bendziesz blizej emerytury - to upieszcze i ucaluje.
            a tera klatke schodowa myc
            - eventualnie wskakuj mi do lozka.

    • gree.nka chciałaby i się boi 05.06.13, 17:44
      w zasadzie w d..ie się przewraca od dobrobytu.
    • loginoftheyear Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 18:35
      dlaczego kazdemu sie wydaje, ze musi zostac gdzies, bo tam ma PRZYJACIOL?
      pomysl raczej o tym, wykuj to sobie w scianie nawet; jesli ktos z twoich przyjaciol zdecyduje, ze gdzie indziej bedzie mu lepiej, to wyjedzie nie ogladajac sie na ciebie! a ty zostaniesz w tym brzydkim miejscu juz bez przyjaciol (oni wyjada do tych ladnych ;))
      na pierwszym miejscu nalezy postawic swoje marzenia i swoje dobro.
      jezyka mozesz sie uczyc i za pare lat zmienic kraj.
      masz DOPIERO 25 lat kobieto!

    • mila2712 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 18:41
      Ty naprawdę masz 25 lat ?

      bzdury piszesz.....

      dorośnij dziewczyno

    • damajah Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 19:02
      o matko ja nie mogę - lubisz narzekać prawda? Albo faktycznie jakaś depresja Cię dopadła.

      Dziewczyno masz 25 lat, nie masz dzieci, nie masz zobowiązań w postaci kredytów, nie masz nawet o ile rozumiem faceta stałego (jakieś początki)

      Jak chcesz jechać gdzieś to właśnie TERAZ jest czas - skończyłaś studia ale jeszcze nie ugruntowałaś życia dorosłego

      Zresztą...ja mam 10 lat więcej i od czasu skończenia studiów przeprowadzałam się ze 12 razy po trzech różnych miastach, z mężem, dzieckiem, potem dziećmi...i dało się i pewnie się jeszcze nie raz przeprowadzę. Nie wyobrażam sobie spędzić całego życia w jednym miejscu (miasto, mieszkanie, praca - cały czas to samo brrr) jak nam jest źle to sie przenosimy i tyle. Aczkolwiek teraz to utrudnione zaczyna być bo dzieci potrzebują stabilizacji (szkoła, środowisko) więc następna ew. przeprowadzka dalsza niż do innego domu/mieszkania musi być dostosowana do nich (np. koniec szkoły podst. u jednej i przedszk. u drugiej, trzecia jeszcze w brzuchu)


      Znam takich ludzi jak ty - narzekają całe życie jak im źle i okropnie i nie zrobią NIC, dosłownie NIC żeby coś zmienić. Niestety - mają to co chcą mieć bo nie potrafią podejmować decyzji i nie mają ani odrobiny odwagi żeby wychylić nos odrobinę dalej.
    • lonely.stoner Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 21:59
      Chcialabys ale sie boisz. Jedz na te wakacje, pobaw sie a potem wroc do roboty i daj sobie np. pol roku na przemyslenie czego chcesz.
      Nikt Ci nie kaze siedziec w tej jednej robocie do smierci- zdobadz tam np. rok doswiadczenia i zmien sobie po prostu prace i miejsce zamieszkania. Skoro masz skonczone dobre studia to znajdziesz prace gdziekolwiek indziej- bierzesz dzien wolny na rozmowe rekrutacyjna, wsiadasz w pociag czy busa i jedziesz tam gdzie chcesz sie przeniesc. A potem juz pojdzie z platka.
      Takie masz troche myslenie jak z czasow PRL- dostalam jedna prace to juz mam w niej zostac na zawsze, bo kolejnej takiej moge nie dostac i lo jezu co to bendzie? cza prezesa po raczkach calowac i cieszyc sie a nie wybrzydzac. (jeszcze bym rozumiala takie nastawienie jakbys miala kiepski fach albo bylo kobieta po 50tce- ale taaaaak??).
    • lonely.stoner Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 22:03
      a poza tym to tak dodam od siebie- troche sie chyba czujesz jakby twoje zycie to byla jakas pulapka, a ty nie masz szans zeby sie z niej wydostac. Ciesz sie chwila- nie wiesz co bedzie jutro, zamiast zamartwiac sie jakimis problemami ktorych nie ma. Moze zakochasz sie w jakims facecie i wyjedziesz za nim na koniec swiata? moze dostaniesz angaz w firmie w fajnym miescie? moze po prostu samo zycie tak ci sie potoczy ze bedziesz musiala sie wyprowadzic - a ty sie dzis zamartwiasz ze musisz mieszkac w tym brzydkim miejscu, i ze zostaniesz tam na wieki. Dobre :)
      • simply_z Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 05.06.13, 23:10
        zastanawia mnie jedna rzecz ,jak mozna wybierac na wakacje ..Sopot? przeciez nad polskim morzem deszcz jest niemal gwarantowany.
        i tak bylo niemal zawsze odkad pamietam.
        • loginoftheyear i tu sie mylisz ;P 06.06.13, 00:30
          jeden jedyny raz, kiedy pojechalam nad polskie morze (w ogole nad morze - nie lubie morza ;P), wlasnie do Sopotu - upal niemozebny :D
          cale szczescie, ze klima w hotelu byla, bo bym sie chyba w pelzaka jakiegos zamienila
        • minasz Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 09:05
          ale to fajnie jak pada sa duze płaskie fale i mozna fajnie poskimowac :)
    • headvig Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 06:57
      wybacz - ale pieprzysz jak powalona. skończyła się zabawa, zaczęło prawdziwe życie i rozpaczasz. myślisz że w jakimś ju-kej jest miód i zabawa? to jedź i się przekonaj. kolejna z pokolenia wiecznie niezadowolonych, którzy od razu muszą wszystko mieć najlepsze bez jakiegokolwiek wysiłku i pomęczenia się.
      studia za granicą to nie to co u nas - tam kosztują fortunę. będziesz rypać od rana do nocy na zmywaku i jeszcze na jedzenie będzie ci brakować. o zwiedzaniu wielkiego świata zapomnij.
      • headvig Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 07:01
        a żeby pozwiedzać świat to wcale nie trzeba cudować. wystarczy sobie kupić tani bilet lotniczy, odpowiednio wcześniej wszytko zaplanować i robić co się chce. ja nie widzę problemów - robimy tak z mężem od lat, a wycieczki wychodzą połowę tego co oferują biura turystyczne, zwiedzania 2 razy tyle, że po urlopie tydzień dochodzimy do siebie - po to się przecież żyje. i też pracujemy w brzydkim mieście i mamy monotonne roboty - z których się cieszymy, że w ogóle są. ale żeby to docenić, to trzeba trochę tej pracy się naszukać i pobiedować.
        • simply_z Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 09:23
          Dziewczyna ma dobry zawod i spokojnie moglaby wyciagnac za granice duzo wiecej niz w Polsce ,jakkolwiek zebacze sa jedna z nielicznych grup ,ktore zarabiaja u nas dobrze. Banalna plomba ,jakis ubytek i leci stoweczka do kieszeni. Mysl ,ze w jej przypadku jest to raczej mentalnosc ,jesli nikt z jej otoczenia nigdzie nie wyjezdza ,to niby skad ma czerpac pozytywne wzorce? jakies dwa dni temu widzialam bardzo fajna oferte dla stomatologow-staz w Kanadzie ,Honkongu itd. ,wiec czemu nie? rzygac mi sie chce jak widze ciagle ten padajacy deszcz ,jesli dodatkowo mieszkalabym w jakims syfiastym Bytomiu ,tez bym rozwazala wyjazd. Otoczenie ma wielki wplyw na nasza psychike.
          • minasz Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 09:37
            nie umiesz sie bawic i tyle -dla mnie akurat deszcz w ostatnich dniach był idealny:)
            • simply_z Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 09:45
              ta jasne ,rower w deszczu ,spacery w deszczu ,przemoczone wlosy itd. dziekuje za takie atrakcje.ale jest jedne plus nie ma sniegu przynajmniej i dni sa dluzsze
              • minasz Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 09:50
                mi na festiwalu nie przeszkadzał a wrecz dodawał atmosfery:)
                • simply_z Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 10:06
                  nie wiem ,mnie brakuje witaminy D
                  • minasz Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 06.06.13, 10:10
                    idz na banie to ci przejdzie
    • minasz to radom? 06.06.13, 09:19
      poziom zycia niekoniecznie zalezy od tego gdzie mieszkamy ale co robimy na co dzien - choc z drugiej strony zeby pewne rzeczy robic to trzeba w pewnych miejscach mieszkac:)

      nie słuchaj tych bzdur ze nie bedziesz tu pracowała do koinca zycia bo bedziesz po kilku latach pracy wsiakniesz w to miasto facet zrobi ci dzidzie -a ty bedziesz sie zastanawiała jak mogłas byc tak głupia i chciec stąd wyjechac hehe
    • wez_sie chcialabym ale sie boje 06.06.13, 10:21
      chcialabym ale sie boje
    • tully.makker Proste 06.06.13, 10:38
      jak juz bedziesz w tym Sopocie, to rozejrzyj sie tam wlasnie za praca.
    • yoko0202 sorry 06.06.13, 12:23
      ale jestem przed okresem i robię się wredna
      ludzie gdzie Wy się lęgniecie?? narzekacze, malkontenci
      może zabrzmi to jak reklama powerade, ale wszelkie ograniczenia są wyłącznie w nas samych
      jesteś młoda, zdrowa, bez żadnych zobowiązań, możesz zrobić wszystko co sobie wymyślisz, hodować kury, zostać astronautą, wyjechać na misję, a pierd***lisz jak potłuczona
      ogarniaj się dziewczyno, bo kiedyś naprawdę możesz mieć sytuację w życiu bez wyjścia, i z takim podejściem jak dzisiaj to chyba się pochlastasz od razu.
      • gree.nka Re: sorry 06.06.13, 12:28
        poczekaj, dojrzeje do tego by coś zrobić to to zrobi, chyba, że za mąż wyjdzie, urodzi stado dzieciaków - to wówczas będzie już mniejsze pole do popisu
    • ofelia1982 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 09.06.13, 13:32
      Moim zdaniem problem jest głębszy niż "szare miasto"..Weszłaś w inny etap życia po bardzo fajnym etapie (studia, zabawa, brak zobowiązań) i dla każdego jest to w jakimś stopniu ciężkie. Po prostu nie masz już tyle czasu i energii na zabawę i spotkania towarzyskie, wdarła sie rutyna zycia (rano trzeba wstać, iść do pracy, obiad, zakupy, dom etc.) i to Cie trochę przytłoczyło..
      W sumie nie bardzo wiem co Ci poradzić, ale uważam, że problem jest w Tobie, a nie w miejscu, w kórym jesteś - po początkowej euforii za granicą doszłabyś prawdopodobnie do podobnego stanu - bo trawa zawsze jest bardziej zielona u sąsiada...
      Może postaraj się więcej spotykać z ludźmi, zadbaj o uprawianie sportu, znajdź hobby. Postaraj się, żeby Twoje życie nie było nijakie - bo moim zdaniem to CIę dołuje...
    • qw994 Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 09.06.13, 13:41
      Takie jest życie - pewne etapy beztroski po prostu się kończą i zaczynają się obowiązki i odpowiedzialność. I ponoszenie konsekwencji własnych wyborów. Czyli bycie dorosłym.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 10.06.13, 16:52
      > Ogólnie to mam poczucie, ze za chwilke będą wakacje, a nie beda.

      Welcome to reality, he, he. :)
    • ipsetta Re: czuje sie jak w sytuacji bez wyjscia- prosze 11.06.13, 22:16
      Masz prace, możesz teraz spokojnie obmyślić plan inwazji na kraj, który ciebie interesuje. Jeśli czujesz się niepewnie z językiem - daj sobie pół roku czy rok i się naucz porządnie (o ile dany język już jako tako znasz choćby ze studiów). Tu polecam samodzielna naukę do podszlifowania (kup słownik tematyczny i wykuj, czytaj teksty i tłumacz, kompendium gramatyczne, codziennie słuchaj tv/radia, myśl i mów choćby do siebie w danym języku). A i czytaj brukowce czy fora - dużo w nich żargonu. Oczywiście kursy, certyfikaty też są wskazane.

      Zorientuj się jak wygląda rzeczywiście sytuacja z pracą, bo to, ze jest jej dużo nie znaczy, że od razu możesz ja podjąć (może trzeba nabyć ichniejsze uprawnienia itp). Może warto byłoby jeszcze zrobić jakieś płatne kursy online na jakimś uni danego kraju... Nie wiem, sama się zorientuj, jakie kwity są niezbędne lub przydatne w twoim zawodzie.

      Wybierz sobie miasto, wejdź na Couchsurfing i zawsze na początek możesz niezobowiązująco do kogoś pojechać na tydzień czy dwa, w tym czasie rozejrzysz się. A może na couchu znajdzie się jakiś stomatolog, który opowiedziałby ci, jak to się u nich pracuje i jak zacząć...

      I się nie boj. Przyjaciół poznasz z czasem. Poza tym może się okazać, że są ciekawsi od twoich ziomków z podwórka. I żeby nie było wątpliwości - jesteś bardzo młoda, wszystko dosłownie przed tobą, tylko trzeba się ruszyć i chcieć.

      I na koniec - nie dziwie się, ze ci się tu nie podoba. Mnie tez się nigdy tu nie podobało i czułam się, jakbym się dusiła. I żaden chłopak, mąż czy przyjaciel nie zmieni tego faktu...

      A jeszcze coś z mojego doświadczenia: jakoś tak jest, że z czasem przychodzą do głowy bardzo interesujące pomysły na sposób życia czy pracę, że aż dziwne, iż wcześniej na takowe się nie wpadło.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja