Żyję jak chcę

09.06.13, 11:57

Zawsze dążyłam do tego by być wolna,żyć dla siebie a nie pod oczekiwania innych, robić to na co na prawdę mam ochotę.
Żyjąc w ten sposob byłam/jestem narażona na krytykę, animozje z dalszą czy blizszą rodziną. Gdybym podporządkowała sie ich oczekiwaniom może i miała bym aprobatę, spokój ale na pewno nie byłabym szczęśliwa. Dziś jednak wiem że trzeba placić cenę za to że żyje sie jak chce. Zgadzacie się ze mna?Placicie swoją cenę?
    • tezee Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 12:12
      polecam robic to co sie chce i mowic co się mysli gwarantowane zrazenie do siebie ludzi oraz zakwalifikowanie jako bardzo bardzo ale to bardzo trudny charakter :D
      prawda jest taka ze zyjemy w świecie konwenansow i hipokryzji dzis trzeba udawac.
    • piataziuta Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 12:57
      Spełnianie oczekiwań innych to raczej utopia, bo czegokolwiek byś nie robiła i tak nigdy wszystkich nie zadowolisz.
      Lepiej próbować zadowolić siebie. Człowiek spełniony jest łatwiejszy we współżyciu.

      A z rodziną należy żyć w zgodzie i miłości.
      W tym celu najlepiej zaopatrzyć się w zatyczki do uszu.
      • paco_lopez Re: Żyję jak chcę 11.06.13, 10:40
        słuchawki z muzyką , świetnie wyposażony garaż, klomb do przerobienia i wszyscy zdrowi.
    • to.niemozliwe Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 13:52
      Jaka to cena?
      • piataziuta Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 13:55
        rodzina ma cię za degenerata
        znajomi za dziwaczkę z którą trzeba ostrożnie
        obcy cię omijają szerokim łukiem
        • to.niemozliwe Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 21:13
          Mysle, ze wazne sa szczegoly. Na takim poziomie ogolnosci, to mozna sobie tak rzucac...a, za lepiej byc soba, albo lepiej sie dostosowac...nie ma reguly. Jezeli za bycie soba ktos placi wysoka cene, a ta samodzielnosc jest dla tej osoby wazna, to cena nie jest przesadzona.
          Gorzej, gdy to jedynie manifestacja niezaleznosci na pokaz, uzaleznienie od niecheci do brania pod uwage uczuc lub potrzeb innych. Wowczas zwykle cena, po podsumowaniu, okazuje sie szokujaco wysoka.
    • wersja_robocza Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 13:57
      Sami dumni i pewni siebie indywidualiści i nonkonformiści. :cool:
      • piataziuta Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:06
        a może zdesperowani socjopatyczni frustraci, próbujący sobie znaleźć jakieś pozornie komfortowe miejsce? :P
        • wersja_robocza Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:10
          Na aż tak zaawansowanych diagnozach się nie znam.:P
        • tezee Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:12
          Ty ale nie zgadzasz się ze mna?naprawdę bardziej życiowo żal mi popycha del i tych mieciutkich niestety wykorzystywanych przez ludzi.
          • piataziuta Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:28
            Nie wiem czy mi żal.
            Wszystko ma swoje dwie strony.
            Mili ludzie-popychadła często, jak nikt inny, zieją nienawiścią, tylko w ukryciu.
            A bezczelni nonkonformiści to często ludzie, których po prostu mało kto lubi, więc dobudowali sobie dowartościowującą ideologię.
            Kogo więc ci bardziej żal?

            Spotkałam się też z przypadkiem patologicznego altruisty, u którego za fasadą miłego uczynnego chłopca krył się taki narcyzm, jakiego wcześniej nie widziałam i głęboka wiara, że świat sobie bez niego nie poradzi.
            Różni ludzie, różne potrzeby, różne zestawy panvitan. :P
      • tezee Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:10
        mimo wszystko lepiej się żyje nonkonformiscie niż takiemu ktory podporzadkowuje się reszcie,final zawsze jest taki ze z osobnikiem nikt sie nie liczy,mozna nim sterować,decydować i się WP....
        • wersja_robocza Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:12
          Jeśli się żyje poza grupą albo w ogóle na marginesie społecznym to zapewne tak. Jednak konformizm jest klejem scalającym grupę. Głupio go tak potępiać w czambuł.;)
          • qw994 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:21
            Każdy bez wyjątku jest w jakimś aspekcie swojego życia konformistą, bo inaczej musiałby żyć na bezludnej wyspie :) Ja na przykład jestem konformistą całą gębą - pracuję na etacie, nie wychylam się zbytnio, zależy mi, żeby mnie ludzie akceptowali. No tragiedia! :)
            • piataziuta Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:31
              w pracy to chyba pragmatyzm, nie konformizm :P
              • qw994 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:33
                Być może :)
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Żyję jak chcę 13.06.13, 22:31
                  A ja się zwolniłam, zawsze się wychylam, a do ludzi mam dużo sympatii - jednak najb. lubię czas spędzać sama, z konkubentem, albo w kręgu najbliższych przyjaciół;>
            • to.niemozliwe Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 21:05
              To ja, dla odmiany jestem nonkomformista. Tez tragedia. ;-)
      • wiktorka_24 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:36
        a ty czyzbys była mamuską siedzącą w rutynie skoro tak ci przeszkadza indywidualizm? jakie masz pasje? co robisz poza praca i domem? podróżujesz? uczysz sie nowych rzeczy? wtedy możemy pogadac :)
        • wersja_robocza Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:42
          Oglądam Ojca Mateusza i latam na ścierce z kapciami w zębach.;)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Żyję jak chcę 13.06.13, 22:34
            :) Obawiam się, Wersjo, że nie jesteś partnerką dla 'otwartej' na świat i 'uczącej się nowych rzeczy' (oprócz tolerancji i empatii dla karmiących, no i tych z brzydkimi cycami, ale kto by się z nimi liczył) Wiktorki;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Żyję jak chcę 13.06.13, 22:32
        Ano;)
        A ja żyję, jak nie chcę. Ale i tak jestem zadowolona;)
    • wiktorka_24 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:32
      Ja też żyję jak chcę, ale nie powiem, żebym płaciła jakąś cenę za to. Nigdy nie robiłam tego, co większośc, zawsze byłam w mniejszości, ceniłam sobie wolność, indywidualizm i swobodę. Zawsze mówilam, że w zyciu to ja muszę zadbać o swoje zadowolenie i spełnianie marzeń. Dzieki temu jestem szczęśliwa. Po studiach- jak wszyscy nie szukałam pracy, nie brałam udziału w żadnym wyścigu szczurów- chciałam przez rok podróżować po świecie. Spotkało to się i z pochwałą, i krytką- ja wiem, że podróżując cały rok po innym kontynencie, przeżyłam coś, czego inni nigdy nie przeżyją, gdy zaczęli już pracę i wpadli w rytynę, jakieś dzieci i małżeństwo. Po roku, po powrocie zaczęlam poszukiwania pracy, w końcu trzeba bylo :) Jedna mi nie odpowiadała, druga- rezygnowałam, mimo że ludzie byli oburzeni, jak mogę nie podporządkowywać się szefowi, z którym się nie zgadzałam :) Trzecią pracę znalazłam taką, jaką chcę i na swoich warunkach :) Mam mieszkanie, podróżuję, mam znajomych, dużo czasu dla siebie. Jak patrzę na zarobionych znajomych- praca, dziecko, same obowiązki, brak czasu na swoje hobby czy pasje- to chyba rozumiem dlaczego tak się interesują moim stylem życia :)))
      • wersja_robocza Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:33
        A co z tym dzieckiem szkolnym?
        • wiktorka_24 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:38
          jest u ojca, podobno już odrobiło lekcje ;)
        • simply_z Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 16:03
          a leczysz swoją chorobe Wiktorka? mam na mysli zaburzenie psychiczne objawiające się trollowaniem >\?
          • kalllka Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 16:33
            pójściem na łatwizne jest personalne atakowanie adwersarza, simply.
            (zas przestroga na przyszlosc dla adwersarza , której zupełny brak delikatności i empatii dla innych estetyk moze przeszkodzic w jej wlasnym wyrażeniu Się)


            • simply_z Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 16:35
              nie droga kallko ,ja nie lubię głupich trolli ,inteligentne przynajmniej się starają..
              • kalllka Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 21:17
                Nie znam nikogo kogo mogłabym nazwać głupim,a cóż dopiero trollem.
                No ale ja jestem staroswiecka
            • tezee Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 18:28
              Zgadza się,takie pie.....byle by pie.. I atakowac ,tym bardziej ze dziewucha ma ok podejście do zycia z tego co pisze,na pewno dużo przezyla,jest szczęśliwa,taki nonkonformizm jest w cenie.
      • qw994 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:35
        To ciekawe, że sobie dajesz prawo do nonkonformizmu, ale innym to prawo odbierasz. Na przykład matkom karmiącym piersią dzieci :)
        • wiktorka_24 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:38
          oj mało bystra jestes :)
          • qw994 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:38
            Oj, chyba nie :)
    • kora3 Nie mam wrażenia, że płacę 09.06.13, 14:34
      Może dlatego, że mam szczeście pochodzić z rodziny, gdzie własnie własne zdanie, własny styl zycia były wartosciami.Rodzice nas tak uczyli (mnie i siostrę), że nasze życie jest nasze i nie ma być podporzadkowane widzimisię innych.
      Zatem z najbliższą rodziną nie mam jakichś problemów, a opinie dalszej mnie nie interesują, nawet nie wiem czy istnieją takowe opinie:)
      Podobnie nie interesuje mnie zdanie na temat mojego życia ludzi mi znajomych. Interesuje mnie zdanie przyjaciół, ale przyjaciół mam normalnych, wiec...

      Z rodziną pewnie tak prosto nie jest, ale generalnie na "problemy" innych z naszym życiem najlepszym sposobem jest olew. Jest jeden warunek - trzeba być od takich ludzi całkowicie niezależnym. Z doswiadczenia (np. z tesciami) wiem, że to działa :)
      • wiktorka_24 Re: Nie mam wrażenia, że płacę 09.06.13, 14:40
        Dobrze mieć taką rodzinę, wiem cos o tym :)
        • kora3 Re: Nie mam wrażenia, że płacę 09.06.13, 14:45
          no nie mozna narzekać.
          Fakt, że ja z rodzicami nie mieszkam juz bagatela ponad 20 lat, a od dekady mieszkam dośc daleko od Nich w ogóle, ale jestem z nimi zwiazana emocjonalnie i na pewno ptzykro by mi było, gdyby nie akceptowali moich życiowych decyzji. Nie zmieniłabym ich, ale z pewnością przykrośc byłaby.
    • mila2712 Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 14:49
      To jest Twoje życie więc żyj tak jak chcesz....
      a inni niech zajmą się własnymi sprawami
    • gree.nka Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 16:13
      no cóż, rodzina nie zaprasza mnie do siebie
      kiedyś mnie jedni zapraszali, nawet się cieszyłam, ale okazało się, że jestem tylko jako zewnętrzne dofinansowanie. Najgorsze jest to że w tym przypadku nawet starałam się im przypodobać, no ale cóż nie przypodobałam się. Właściwie nie utrzymuję kontaktu z rodziną, a bardzo ich lubiłam jako dziecko.
    • aroden Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 17:11
      ktora nie dosc, ze bywa narażona na krytykę - to jeszcze musi sie co miesiac borykac
      z jajeczkowaniem i jego konsekwencjami.

      Nas niestety nikt nawet nie smie krytykowac - gdyz wie, ze zleci to po nas jak woda po masle,
      a jeszcze opie*dol za krytykanctwo moze zebrac :)

      I gdybysmy sie jeszcze tak, k..., nie musieli codziennie golic - to to zycie byloby rajem.
      • gree.nka Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 17:30
        aroden napisał:

        > ktora nie dosc, ze bywa narażona na krytykę - to jeszcze musi sie co miesiac bo
        > rykac
        > z jajeczkowaniem i jego konsekwencjami.

        >
        > I gdybysmy sie jeszcze tak, k..., nie musieli codziennie golic - to to zycie b
        > yloby rajem.

        a jednak jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie :D
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 17:40
          gree.nka napisała:

          > a jednak jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie :D

          ja się golę raz na 3-4 dni, do twarzy mi z kilkudniowym zarostem :)

          • gree.nka Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 17:42
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > gree.nka napisała:
            >
            > > a jednak jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie :D
            >
            > ja się golę raz na 3-4 dni, do twarzy mi z kilkudniowym zarostem :)
            >
            tak Ci się tylko wydaje
            :D
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 17:44
              gree.nka napisała:

              > > ja się golę raz na 3-4 dni, do twarzy mi z kilkudniowym zarostem :)
              > >
              > tak Ci się tylko wydaje
              > :D

              wcale nie, to obiektywna opinia :)
              • gree.nka Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 18:00
                jan_hus_na_stosie2 napisał:

                > gree.nka napisała:
                >
                > > > ja się golę raz na 3-4 dni, do twarzy mi z kilkudniowym zarostem :)
                > > >
                > > tak Ci się tylko wydaje
                > > :D
                >
                > wcale nie, to obiektywna opinia :)
                chwalipięta :)
            • mila2712 Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 18:03
              ojojoj
              ostro :)
              • gree.nka Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 18:20
                mila2712 napisała:

                > ojojoj
                > ostro :)

                z takimi jak Hus trzeba ostro :D
                • mila2712 Re: Chylimy czola nad cienzkiem losem kobiety... 09.06.13, 18:33
                  okej
                  dobrze wiedzieć :)))
    • triismegistos Re: Żyję jak chcę 09.06.13, 17:42
      Wręcz przeciwnie. Słono zapłaciłam za to, ze próbowałam się zmienić do dostosować do kogoś.
    • rotkaeppchen1 Re: Żyję jak chcę 10.06.13, 18:40
      Ja zyje tak, jak chce, czuje sie wolna, robie to, co chce, pracuje w zawodzie, ktory kocham, kraju, ktory wybralam, mowie w jezyku, ktory jest moja pasja. Nie bylam i nie jestem narazona na krytyke ani animozje z rodzina, poniewaz sa to normalni ludzie, ktorzy chca, zebym robila to, co chce robic. Nie place zadnej ceny, wrecz przeciwnie, to zycie mi "placi odsetki" od moich wyborow :-)
    • rach.ell Re: Żyję jak chcę 10.06.13, 18:52

      w zyciu trzeba sie w koncu rozliczyc z rzeczywistoscia, ja place swoja cene, za kazda podjeta decyzje zaplacilam, i teraz jestem sama, nie mam nikogo,chyba ze psa.. bede zyla jeszcze tylko tak dlugo jak jest to moim dzieciom potrzebne a potem poddam sie eutanazji. Calkowita samotnosc, przegrane zycie, niespelnione pragnienia to cena za podjete w zyciu decyzje, inaczej sie jednak nie udalo.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Żyję jak chcę 13.06.13, 22:39
        No a dzieci jakoś samotności nie urozmaicają?
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Żyję jak chcę 10.06.13, 20:22
      > Żyjąc w ten sposob byłam/jestem narażona na krytykę, animozje z dalszą czy
      > blizszą rodziną. Gdybym podporządkowała sie ich oczekiwaniom może i miała bym
      > aprobatę, spokój ale na pewno nie byłabym szczęśliwa. Dziś jednak wiem że trzeba
      > placić cenę za to że żyje sie jak chce. Zgadzacie się ze mna?Placicie swoją cenę?

      Odkąd się okazało, że miałem rację, nie. Wcześniej się zdarzały jakieś komentarze, ale ucichło. Zresztą, co oni wszyscy mi właściwie mogą powiedzieć? :)
    • salsadura Re: Żyję jak chcę 10.06.13, 23:24
      Ile masz lat?
      Tak się tylko pytam ;).
      • salsadura Re: Żyję jak chcę 10.06.13, 23:34
        Ostatnio nawet własne, prywatne, prawie dorosłe dziecko wyrzuciło mi, że robię co chcę i taka jestem całe życie "wolna". W kłótni o tzw. priorytety ;).
        Kiedyś byli rodzice, którzy mówili, co jest jedynie słuszne, teraz moje wolnomyślicielstwo nie podoba się komuś innemu.
        Lajf. Dalej mam to gdzieś. Ktoś mnie zdiagnozuje ;)?
    • malwi.4 Re: Żyję jak chcę 10.06.13, 23:52
      jeśli się żyje tak, jak chce rodzina to też cenę się płaci, a aprobaty i tak się nie ma
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Żyję jak chcę 13.06.13, 22:43
        Podpisuję się;>


    • paco_lopez Re: Żyję jak chcę 11.06.13, 10:38
      już zapłaciłem. złośliwości od cioć wlatują mi jednym uchem i wylatują drugim.
    • lonely.stoner Re: Żyję jak chcę 11.06.13, 12:49
      a dlaczego kogos mialaby obchodzic opinia rodziny? Jak sie jest doroslym to nie trzeba aprobaty mamusi, tatusia czy cioci albo wujka zeby robic co sie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja