Dziura w procesie

19.06.13, 11:44

Spotkania projektowe rządzą się swoimi zasadami, w większości bywają długie i nudne. Trafią się czasem ludzie z poczuciem humoru i w debacie mamy coś więcej;) Terminy, terminy jednak gonią wszystkich i dla dobra firmy ci bardziej świadomi wiedzą, że należy się sprężać. Obecnie w projekcie mam zastój, z poczynionych obserwacji dopięcie go do końca spowalniają mi niezaangażowane merytorycznie gaduły, dla których dywagowanie o pierdołach jest jedyną szansą na zaistnienie w towarzystwie, a jedna z nich słynąca z ponad czasowego hasła, ująłem w tytule postu, spowalnia przekazanie na produkcje poprawionych materiałów najbardziej. Projekt jest dla mnie kluczowy, a przez niepotrzebne dyskusje koleżanki niepotrzebnie przeciąga się w czasie. Osobiście dla mnie załamka, kilkakrotnie już tłumaczyłem się szefowi z marnego efektu, bo prace nad nim wiszą w martwym punkcie.
Rozważam czy istnieje sposób na babkę, która będąc obecna na spotkaniach, niby zaangażowana, jednak nie wnosi sensownych uwag co do meritum. Każdy etap projektu wymagający pracy mózgu, nowych rozwiązań, które oczywiście same się nie wymyślą, puentuje, ooooo dziura w procesie. Przysłowiowa dziura w procesie pada z ust koleżanki z częstotliwością gradobicia w trakcie jednego spotkania. Na marginesie nie ma projektu z udziałem pani bez wykrzyczenia audytorium o problemie jej istnienia, normalnie porażka dla słuchających. Dziura pani jest uniwersalna, pozwala przyjść nieprzygotowanym na spotkaniem a co, niech jelenie czytają przesłane przed spotkaniem materiały, takie ple ple ple, uszy usychają bez rozwiązań i konkretów.

Jeżeli przez niedopięcie projektu wyniki polecą w dół na łeb i szyję, polecą co najmniej nam wszystkim po premii, o ile niektórzy z pracy nie wylecą, jak rozmawiać delikatnie z koleżanką? Czy eskalować sprawę dalej?
    • wez_sie najlepiej to 19.06.13, 12:05
      najlepiej to spytaj kochanicy francuza
      ona ma podobny problem i juz pewnie wie jak go rozwiazac
      • henrykvlll Re: najlepiej to 19.06.13, 12:11
        dlaczego się naśmiewasz z niej?
        • wez_sie Re: najlepiej to 19.06.13, 12:28
          dlaczego uwazasz ze sie z niej nasmiewam?
          • henrykvlll Re: najlepiej to 19.06.13, 12:39
            mam takie wrażenie
            • wez_sie Re: najlepiej to 19.06.13, 12:52
              raczej podziwiam(y)
        • rach.ell Re: najlepiej to 19.06.13, 13:30
          henrykvlll napisał:

          > dlaczego się naśmiewasz z niej?
          Ty dobry jestes.
    • gree.nka Re: Dziura w procesie 19.06.13, 12:14
      jak znajdziesz rozwiązanie to daj znać, może mi się kiedyś przyda
    • alpepe Re: Dziura w procesie 19.06.13, 12:28
      jak ktoś pierdzi w towarzystwie, to nie zwracasz uwagi, a ta dziura w procesie to to takie pierdzenie. Proponuję po każdym spotkaniu referować je i puszczać okólnikem dw, nieróbstwo pani po takich kilku mailach będzie widoczne jak na dłoni i będziesz mógł/mogła przygotować chusteczkę do machania jej na pożegnanie.
      • rach.ell Re: Dziura w procesie 19.06.13, 15:14
        alpepe napisała:

        Proponuję po każdym spotkaniu referować je i puszczać
        > okólnikem dw, nieróbstwo pani po takich kilku mailach będzie widoczne jak na dłoni

        ale to juz bylby chyba mobbing, tak mi sie wydaje i takie sprawy trzeba zalatwiac wprost a nie okolnikiem:)
        • alpepe Re: Dziura w procesie 19.06.13, 19:26
          od kiedy to referowanie stanu rzeczy jest mobbingiem
    • marguy Re: Dziura w procesie 19.06.13, 12:33
      Gdy babsko jeszcze raz powola sie na dziure, to z usmiechem i bardzo grzecznie przypomnij jej, ze nie dyskutujecie na temat produkcji szwajcarskiego sera wiec nalezy powrocic do rzeczywistosci i realnych, rzeczowych i konstruktywnych uwag.
      Nowego wroga sobie nie zrobisz, bo jest nim juz jej glupota. Za to zwrocisz uwage innych na to, ze jej uwagi wynikaja z potrzeby zaistnienia i oprocz tego nic nowego nie wnosza.
      Wystarczy jedno zdanie w rodzaju: pozostawmy dziury dziurom, skupmy sie na konkretach.
      Zycze powodzenia :)
    • to.niemozliwe Re: Dziura w procesie 19.06.13, 13:28
      Zwykle na takim spotkaniu jest ktoś, kto przewodniczy i czuwa nad spójnością dyskusji.
      Jeśli nie ma nikogo, kto sam naturalnie objął by prowadzenie, to zwykle jest to zwierzchnik, można się umówić, że będzie też ktoś np. najstarszy.
      Jeżeli chcesz sprawę zmienić, to nie koncentruj się na tej osobie, tylko zmień warunki funkcjonowania spotkań.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Dziura w procesie 19.06.13, 13:55
      > Dziura w procesie

      Otóż jadąc tu tramwajem, akurat skończyłem czytać Proces Kafki*, muszę Wam powiedzieć, że ta książka ma bardzo głęboki sens, nigdy mi się nie znudzi. :)

      * Franz Kafka, czeski pisarz
      • marguy Re: Dziura w procesie 19.06.13, 19:26
        Polecam "Metamorfoze" w oryginale ;)
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Dziura w procesie 20.06.13, 00:06
          > Polecam "Metamorfoze" w oryginale ;)

          Czytałem ją tylko w polskim oryginale, bo nie umiem po niemiecku. :( O, nie wiem nawet, co znaczy Sofort verfügbar. :/ Cóż za paskudny język…

          Mam tu nawet na podorędziu odpowiedni cytacik w sprawie tej ohydnej nacji, z której gąb zrodził się język niemiecki:

          Wskutek nadmiernego spożycia piwa Niemcy są całkowicie niezdolni zdać sobie sprawy z własnej wulgarności, której szczytem jest to, że nie wstydzą się być Niemcami.

          Coś w tym jest, nieprawdaż? :)
    • mm969696 Re: Dziura w procesie 19.06.13, 17:11
      czy ja jestem jedyną osoba na forum, która w robocie nie robi projektów?
      • rach.ell Re: Dziura w procesie 19.06.13, 17:26
        mm969696 napisała:

        > czy ja jestem jedyną osoba na forum, która w robocie nie robi projektów?

        Ja tez nie robie projektow, plany czasami i spodnice jedna z wykroju zrobilam ale ja cienki bolek jestem czy raczej gospodyni domowa a to sie chyba nie liczy?
      • jeriomina Re: Dziura w procesie 19.06.13, 19:53
        Nie jedyną, ja też nie robię :)
      • mila2712 Re: Dziura w procesie 19.06.13, 19:58
        ja też w pracy nie robię projektów :)
    • allatatevi1 Re: Dziura w procesie 19.06.13, 19:19
      Ludzie są bardzo różni ale każdy, absolutnie każdy ma jakieś wkurzające innych zachowania - ty autorko postu na 100% też, chociaż sama tego nie dostrzegasz - a inni taktownie nie zwracają ci uwagi.

      Mam wrażenie że jesteś straszną autorytatywną dyktatorką, ale na swoje nieszczęście trafiłaś do miejsca, gdzie mobbing nie jest mile widziany, więc nie możesz kogoś wyśmiewać bo masz takie "widzi mi się".

      Jeśli mieszkasz w Warszawie to mam dla ciebie świetną wiadomość - pełno jest tam takich firm, które przyjmą cię z otwartymi ramionami.
      Mnóstwo warszawskich korporacji bardzo docenia takich ludzi w typie capo z obozu koncentracyjnego. Takie osoby stają na rzęsach żeby atmosfera pracy choć na chwilę nie stała się zbyt "zachodnioeuropejska" czyli uśmiech, żarcik, chwila luzu.
      Dzięki takim czepialskim w pracy panuje cały czas koszmarne napięcie a jedyny śmiech to nerwowy chichot współpracowników którzy są świadkami jak po jakimś nieszczęśniku właśnie taki capo jedzie jak po łysej kobyle.
      • simply_z Re: Dziura w procesie 19.06.13, 21:24
        och te korporacyjne dylematy i projekciki..
    • nosorozecwlochaty Re: Dziura w procesie 19.06.13, 21:50
      > Przysłowiowa dziura w procesie

      Kurde, a ja nie znam żadnego przysłowia o dziurze w procesie :)))

      > Dziura pani jest uniwersalna (...)
      > niech jelenie czytają przesłane przed spotkaniem materiały, takie ple ple ple, uszy
      > usychają bez rozwiązań i konkretów.

      Swoją drogą masz taki styl pisania, że zastanawiam się momentami co przed chwilą piłeś albo zażyłeś :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja