Przedkladanie znajomych ponad rodzine

19.06.13, 14:44
Moj brat jest chyba o mnie zazdrosny. Opowiadam, ze jade na wakacje do Finlandii ze znajomymi, a on na to, ze rodzine mam w nosie, ze tylko kolezanki mam w glowie, a rodzine nie szanuje. Sam jezdzi na imprezy sylwestrowe, zawsze jakies imieninki urodzinki, ktorych ja nie doswiadczam, bo za granica tak ludzie nie swietuje co niedziela. Jak raz do roku postanowie pojechac gdzies ze znojomymi, to zawsze slysze tekst, ze przedkladam znajomych ponad rodzine.
W sumie zgadza sie, jesli chodzi o wakacje. Rodzina jest na swieta, wesela i pogrzeby, ewentualnie historyczne dyskusje. Kolezanki do zabawy i "innych" dyskusji, ktorych z bratem nie chce mi sie poruszac.
Moj maz stwierdzil, ze brat jest o mnie zazdrosny, jako mezczyzna. Uwazam to za gruba przesade, ale jakas taka zazdrosc, poczucie niedowartosciowania, porzucenia i niedocenienia jest. Jak z takimi "bratami" postepowac? Zaproponowalam mu, zeby tez do tej Finandii pojechal, ale uslyszalam"ja nie lubie podrozowac".
Jak postepowac z takim rodzenstwem?
    • alpepe Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 15:03
      olanie tekstów brata nie wchodzi w rachubę?
      • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 15:09
        Nie, bo teksty cos sygnaizuja. Wole dociekac co t moze byc niz lekcewazyc. Moze rozumiejac, uklady sie wyklaruja i relacja bedzie lepsza a moze i nawet swietna? Moze wystarczy mala zmiana zachowania z mojej strony, jakies docenienie, okazanie uczucia? Tylko, ze on specjalnie wylewny dla mnie nigdy nie byl:/
        • majaa Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 15:27
          Jak by mi ktoś rzucił takie ogólniki, to też bym nie wiedziała, o co kaman tak serio. Może go po prostu dopytaj, co konkretnie ma na myśli mówiąc, że nie szanujesz rodziny i co jego zdaniem powinnaś robić, żeby uznał, że jednak tak nie jest. Być może brat wcale nie ma jakichś specjalnie wygórowanych wymagań i dacie radę dojść do jakiegoś kompromisu.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 15:50

          kochanic.a.francuza napisała:

          > Nie, bo teksty cos sygnaizuja.

          Skoro są tak ogólne i pojawiają się zawsze to ciężko powiedzieć czy sygnalizują coś co należy naprawić. Czasami w relacjach z bliskimi mamy jakieś takie nieracjonalne teksty.

          Poza tym masz mnóstwo opcji.
          -brakuje mu twojej uwagi
          -zazdrości ci sukcesu
          -zazdrości ci wyjazdów
          -zazdrości ci znajomych
          -zazdrości ci uwagi którą rodzicie poświecali ci w okresie przedszkolnym, a zwłaszcza tego jednego wyjazdu do zoo gdzie dostałaś loda i watę cukrową a on nic(tak w ramach psychoanalizy freudowskiej :D)...
          • magadanskaya Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 16:39
            Grafi, poniosło Cię :P
          • thelma333.3 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 20.06.13, 21:28
            ja myślę, ze punkt 5;
            tak, to na pewno to :-)
          • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 16:26
            JEmu wiecej uwagi rodzice poswiecili, bo mlodszy, kasy tez. Zazdrosna to ja powinnam byc. Sukcesow jakichs niesamowitych nie mam, normalnie pracuje jak wol pociagowy, a wyjazdy rzadako, rzadko...a jak juz to foch, ze nie siedze w jego dzirze caly urlop i nie wysluchuje pewnie jego madrosci.
    • wez_sie Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 15:08
      jak tam mydelko na umowie smieciowej?
      • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 15:14
        Juz ci odpowiedzialm w poprzednim watku: Sa rozne umowy, jak to nazywasz "smieciowe". Innej bym nie podjela, bo musialabym zrezygnowac z wlasnego interesu, ktory lekko dale mi dobry przychod, a na umowe zecenie dorabiam na comiesieczne ekskluzywne zakupy w Harodsie, powiedzmy. Nigdy takich cudow nie posmakujesz ze swoja mentalnoscia chlopa panszczyznianego, dumnego tylko z wlasnego dowcipu, bez wyobrazni, ze jest gdzies dobre i wygodne zycie. Ach, jaki zal, ze ja taki blyskotliwy "wez sie" tak sie nie cenie i tal zalosnie zyje...? I nawet siksa mnie nie chce...
        • rach.ell Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 16:12
          kochanic.a.francuza napisała:

          ' na umowe zecenie dorabiam na comiesieczne e
          kskluzywne zakupy w Harodsie', ' dobre i wygodne zycie'

          Boze zachowaj!
        • henrykvlll Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 16:58
          kochanic.a.francuza z całym szacunkiem ale po pierwsze chyba Harrods a po drugie na co dzień nosze bardziej ekskluzywne rzeczy a jestem zwykłym chłopcem
          wiec ten post tak trochę tez o Tobie
          • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 09:00
            Ojej jacy Wy blyskotliwi jestescie. Normalnie do Think Tanka sie nadajecie. KOmpleksy az kipia. Zazanczyc, ze pewnie KOchanica do zadnego Harodsa nie chodzi, a nawet jak chodzi, to jak mozna zrobic literowke!Olaboga!No i jeszcze jak mozna sie chwalic takim "tanim" Harodsem. MOZe zawody zrobimy: kto gdzie i drozej kupil waciki? To takie popularne wsrod nowobogackich.
            Zgadza sie nie chodze do zadnego HArodsa, ale jest to siec kojarzaca sie Polakom z czyms ekskluzywnym, dlatego zostala uzyta w poscie dla zrozumienia, ze dla niektoycj moze smieciowka do upokorzenia. Dla mnie bardzo odpowiedni rodzaj umowy.
            Gdybym napisala, ze chadzam do "XXXXX" i tak nikt by nie pojal, ze to dom towarowy, bo w Polsce tego nie ma, ani o jakim statusie. Pozatym, nie zalezy mi na podawaniu swojego miejsca zamieszkania, co nazwa domu juz by umozliwila.
            Henryku, watek nie jest o Twoich ekskluzywnych rzeczach, wiec sie nie wtracaj.
            • henrykvlll Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 10:06
              kochanico ale ja nie noszę ekskluzywnych rzeczy
              • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 15:25
                Jak to, przeciez wyzej napisales, ze nosisz nawet bardziej ekskluzywne rzeczy.
                • rach.ell Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 17:41
                  kochanic.a.francuza napisała:

                  > Jak to, przeciez wyzej napisales, ze nosisz nawet bardziej ekskluzywne rzeczy.

                  Moze nie na sobie tylko dla zony czy kochanki? na sobie moze oszczedza?:)
                • henrykvlll Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 18:41
                  nie rozumiesz - podałaś przykład sklepu gdzie na przykład spodnie kosztują między 100 a 300 funtów, koszulki od 50 i tak dalej - owszem nie jest mało ale to wcale nie są ekskluzywne rzeczy, takie rzeczy noszę na co dzień i nie uważam, by były ekskluzywne - normalne, dobre jakościowo ubrania - skoro je noszę to nie są ekskluzywne, kółko się zamyka
                  idzie mi o to, że ta Twoja światowość jest taka w wydaniu Mariana po podwyżce co w końcu kupił oryginalny dres z trzema a nie czterema paskami, Pepsi pije na codziennie a nie tylko na Wigilię i wydaję mu się że jest bogiem
                  • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 18:51
                    Moze bys tak raczyl czytac ze zrozumieniem, jesli wogole czytasz.
                    Juz ci napisalam, ze nie mam pojecia jakie sa ceny w Harodsie bo tam nie chadzam, nie ma tego u mnie. Chadzam gdzie indziej, o cenach nie bede sie rozpisywac, bo nie wypada.
                    Moj post nie jest byciu swiatowym czy nieswiatowym, tylko, ze tzw, smieciowka czasami jest korzystna dla obu stron: i pracodawcy i pracobiorcy. Oczywiscie moglam to napisac jakos tak bez gadania o ekskluzywnych zakupach, ale temu wezsie chcialam dac prztyczka w nos.

                    No i skad pomysl, ze jak cos sam zalozysz to juz nie jest ekskluzywne? Jakbys nosil na codzien gatki za 1000 dolarow, to tez bys twierdzil, ze to nie jest ekskluzywny towar? Co, za male poczucie wlasnej wartosci?-wszystko co na mnie wchodzi jest bez wartosci. Henryku, kto cie tak skrzywdzil?
                    • rach.ell Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 19:00
                      kochanic.a.francuza napisała:

                      >
                      > No i skad pomysl, ze jak cos sam zalozysz to juz nie jest ekskluzywne? Jakbys n
                      > osil na codzien gatki za 1000 dolarow, to tez bys twierdzil, ze to nie jest eks
                      > kluzywny towar? Co, za male poczucie wlasnej wartosci?-
                      Pozwole sobie znowu wejsc w zdanie; chcialam przyczepic sie do znaczenia okreslenia 'ekskluzywne', eksluzywne jest niezalezne od ceny, tu chodzi o wylacznosc, jesli piszesz ze robisz ekskluzywne zakupy to oznaczaloby to ze tylko ty robisz takie zakupy i jestes jedynym klientem tego sklepu i rzeczy ktore nosisz sa nieosiagalne dla kogokolwiek innego, tak wiec jesli chcialabys zalozyc ekskluzywna spodnice musialabys ja sama uszyc tak ze nikt inny nie mialbyy mozliwosci takiej samej posiadac. To kwestia pewnej precyzji wypowiedzi. Ekskluzywne nie oznacza samo przez sie drogie. uff...
                      • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 23.06.13, 16:08
                        No to sorry, nie znalam znaczenia tego slowa. Znaczy, ze kiedys jako nastolatka bylam ekskluzywna panienka, bo uszylam sobie sama sukienke kimonowa, znaczy ekskluzywna? Z gazy ja sobie uszylam, wlasnorecznie pofarbowanej:)
                        • rach.ell Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 23.06.13, 18:54
                          kochanic.a.francuza napisała:

                          > No to sorry, nie znalam znaczenia tego slowa. Znaczy, ze kiedys jako nastolatka
                          > bylam ekskluzywna panienka, bo uszylam sobie sama sukienke kimonowa, znaczy ek
                          > skluzywna? Z gazy ja sobie uszylam, wlasnorecznie pofarbowanej:)

                          nie ty ale twoja sukienka byla ekskluzywna:) zauwaz ze na manufakture stac bylo zawsze tylko magnatow a rozwoj produkcji masowej wiaze sie z checia udostepnienia dobr masom a uzywanie okreslenia 'ekskluzywny' to jeden z chwytow specjalistow od reklamy, ktorzy staraja sie sklonic ludzi do kupna gowna stwarzajac chocby poprzez windowanie cen odczucia jakoby ten co to gowno kupuje zakladajac to gowno zblizal sie w wizerunku do wyzszych sfer spoleczenstwa a to nie prawda.
                        • ba-7 Re: Przedkladanie 24.06.13, 17:42
                          No nie...ekskluzywne, to nie tylko wyróżniające się, ale i z klasą /cokolwiek to znaczy/.
                          • rach.ell Re: Przedkladanie 24.06.13, 19:39
                            ba-7 napisała:

                            > No nie...ekskluzywne, to nie tylko wyróżniające się, ale i z klasą /cokolwiek t
                            > o znaczy/.
                            nie musi byc wyrozniajace sie, musi byc jedyne w swoim rodzaju a co znaczy 'z klasa' to juz prosze cie nie pytaj:)
                    • henrykvlll Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 19:33
                      jestem po prostu skromny i nie podniecam się tym co leży na mnie w kategoriach drogie czy ekskluzywne - podniecam się jak jest fajne wizualnie i wtedy może kosztować 3 funty albo 3333, wisi mi to
                      • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 23.06.13, 16:12
                        Terefere. NAjpierw wtracasz siez zrozumienia wymiany zdan miedzy mna i tym wezsie, chwalisz sie, ze dla ciebie taki harods to bulka z maslem na codzien, a teraz udajesz skromnisia.
                        Reke na zgode podam tylko tutaj:
                        "podniecam się jak jest fajne wizualnie":)
                        • henrykvlll Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 24.06.13, 00:26
                          Zle to odebrałaś. Pisząc o tym sklepie miałem na myśli to, ze to zwykły sklep jest a w Londynie są sklepy gdzie naprawdę ceny porażają i nie jest to Harrods :)
                          • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 27.06.13, 01:26
                            Dla wez sie Harods jest na pewno nieosiagalny, wiec wymowa mojego postu tak, czy siak, spelnila swoje zadanie.
    • magadanskaya Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 16:38
      > mieninki urodzinki, ktorych ja nie doswiadczam, bo za granica tak ludzie nie sw
      > ietuje co niedziela.

      Kocham takie uogólnienia :D
      • rach.ell Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 16:45
        > > mieninki urodzinki, ktorych ja nie doswiadczam, bo za granica tak ludzie
        > nie sw
        > > ietuje co niedziela.
        Za granica tez nie zaprasza sie byle kogo:))pozwole sobie uogolnic.
        • magadanskaya Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 19:33
          oj zagranicom to w ogóle. inne szycie.
        • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 16:28
          KOcham takie uogolnienia:)))
    • rotkaeppchen1 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 18:53
      No ale nie rozumiem w czym problem? Masz z bratem jezdzic na wakacje? Ile masz lat, chyba jestes dorosla? Gdyby taki problem mial maz, ze jak na wakacje to tylko z kolezankami, a on biedny siedzi w domu z dziecmi, to co innego ale brat?? Co ma brat do tego, jak spedzasz wakacje??
      • 3longina Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 19:44
        Do Kochanicy-Ten twoj post przypomina mi mojego znajomego ktory chcac podkreslic w towarzystwie, ze jego corka az 2 jezyki obce zna, stwierdzil: moja cora bedzie studiowac albo we Francji albo w Anglii. Na co inny znajomy zapytal: a masz tyle kasy na te jej zagraniczne studia.
        I wtedy znajomy od corki sie stropil bo wszystkie przygotowane przez niego odpowiedzi na temat talentu corki nie pasowaly do zadanego pytania.
        • rotkaeppchen1 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 20:20
          Ale co, myslisz, ze Kochanica chciala sie pochwalic, ze jedzie na wakacje do Finlandii? W dzisiejszych czasach taka wycieczka to nic nadzwyczajnego, gdybym chciala, to przy moich przecietnych dochodach tez bym mogla pojechac, i co z tego. Jakby napisala, ze jedzie do Portugalii albo Norwegii, to bylaby jakas roznica? Co innego luksusowa podroz dookola swiata ale wakacje ze znajomymi w jednym z europejskich krajow? Nie ma powodu, zeby sie "chwalic".
          • 3longina Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 20:26
            Kochanica zawsze sie chwali zaowalowanie.
            • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 09:04
              Kuzwa, zapomnialam, ze Polacy tacy zawistni som. Dobra zmieniam wersje postu: Jade za znajomymi pod namiot na kaszuby. Namiot stary i dziurawy a pole namiotowe u kolezanki na wsi, na podworku. 3 zl dziennie na jedzenie na lebka, z konserw glownie.
              Git?
        • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 15:34
          Stropil sie bo to pytanie uswiadomilo mu, ze nie ma przed soba zyczliwych sluchaczy, ktorzy zycza jego corce jak najlepiej, a zazdrosnikow, ktorzy tylko czychaja jakby tu utopic w lyzce wody. No i pewnie nie chcial sie chcwalic, ze ma kase na te studia, bo to by juz was, sluchajacych w depresje wpedzilo:/
          Mialam kiedys podobne zdarzenie: narzekam penej osobie, ze wszystkie sprzety, ktore chcialabym wymienic w domu beda kosztowac tyle i tyle, drogo, kurcze itp. Na co ona: no takie zycie, jak sie nie ma hajsu to trzeba cierpiec. Tez sie nie odezwalam, ze mam ten "hajs", tylko szkoda mi go konsumowac, wolalabym jakos zainwestowac. Niech se biedaczka sadzi wedlug siebie, nie bede jej wpedzac w zle samopoczucie.
    • allatatevi1 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 20:01
      ahahahaha, przypomina mi moją siostrzyczkę która ostatnio strzeliła focha, że jej dziecko nie dostaje od nas żadnych prezentów podczas gdy brataniec i bratanica mojego męża potrafią od nas dostać bez okazji zjeżdżalnie za kilkaset euro.

      Tylko taki mały szczegół, że brat mojego męża pomógł nam w remoncie, wpłacił zaliczkę za nasze wesele (i do dziś nie chce słyszeć o zwrocie z naszej strony!), a moja siostra... no cóż... jakoś nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek nam w czymś kiedyś pomogła.
      • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 09:07
        O wlasnie, przyklad kompletnego bezmozgowia. Nie pomysli taka jedna z druga, ze mozesz miec po prostu jakies zobowiazania w stosunku do tych ludzi, z ktorymi sie bawisz. Jakos tam regulujesz rachunki. Ale nie: foch bo oni tam wiecej sie udzielaja niz u nas.
    • eat.clitoristwood Jako nie posiadającemu rodzeństwa 19.06.13, 20:52
      ciężko mi powiedzieć, jakie miałbym układy z ewentualną siostrą, niemniej generalnie przedkładam znajomych nad rodzinę. Z rodziną...., jak wiadomo.
    • paco_lopez Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 21:29
      w pewnym momencie wiesz , że rodzina to kilka najbliższych osób i niektóre wakacje chcesz spędzić z kolegą , który wpływa na ciebie rozluźniająco.
    • triss_merigold6 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 19.06.13, 22:39
      Ale o co Ci konkretnie chodzi? To chyba naturalne, że dorośli ludzie nie spędzają wakacji ze swoim dorosłym rodzeństwem, zwłaszcza jeśli mocno różnią się stylami życia.
    • headvig z rodziną to dobrze 20.06.13, 07:10
      tylko na zdjęciu. od wyjazdów wakacyjnych z rodziną jest mąż/żona. znajomi się mogą dokoptować. a brat faktycznie chyba musi być zazdrosny.
    • light_in_august Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 20.06.13, 10:04
      Jessuuu, co za historia! Po ile Wy macie lat - naście? Poważnie się zastanawiasz, o co chodzi bratu? Nie wierzę...
      Dorośli ludzie raczej nie jeżdżą na wakacje z rodzicami czy rodzeństwem (no chyba że rodzeństwo jest jakoś bardzo zaprzyjaźnione). Szczerze, to nigdy nie słyszałam, żeby podstarzała siostra z podstarzałym bratem jeździli gdzieś razem, poza pogrzebem ciotki Zosi. Brat ma coś z głową najwyraźniej, jeśli ma o to pretensje.
    • brak.polskich.liter Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 20.06.13, 10:15
      Ale w czym problem, bo nie bardzo rozumiem?

      Piszesz, ze masze meza. Ergo - Twoja najblizsza rodzina jest obecnie ta, ktora sama zalozylas (tj. maz i dzieci, jesli masz, lub o ile sie kiedys pojawia). W dalszej kolejnosci sa rodzice. A cala reszta gdzies duzo, duzo dalej.
      Twoj maz nie zglasza protestow w zwiazku ze sposobem spedzania wakacji, tak?
      Tobie ten sposob rowniez odpowiada, tak?
      To znaczy, ze wszystko jest OK.

      Reakcja brata i foch nie na miejscu. Pardon, ile on ma lat?

      > Jak postepowac z takim rodzenstwem?

      Wedle zyczenia - poradzic, zeby sie napil wody/melisy, zasugerowac, zeby dorosl, poprosic, zeby przestal Ci truc d..e, wzglednie rozluznic kontakt.
    • 10iwonka10 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 20.06.13, 16:41
      Moze brat uwaza ze wszystkie wakacje powinnas spedzac w Polsce z rodzina. Moze sie myle ale pewno oczekiwana by byla rowniez za kazdym razem fura prezentow....



      • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 21.06.13, 16:31
        A wiesz, tu moze byc pies pogrzebany, bo kiedys dostalam focha, ze zapomnialam o urodzinkach corusi. BUja sie kochanica z jakimis szemraanymi kolezankami, prezenty daje jakims innym dzieciakom i stad moze te fochy?
        Po prostu tak nisko moja wyobraznie nie siega by na to wpasc.
        • aka667 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 23.06.13, 16:14
          kochanic.a.francuza napisała:

          > A wiesz, tu moze byc pies pogrzebany, bo kiedys dostalam focha, ze zapomnialam
          > o urodzinkach corusi. BUja sie kochanica z jakimis szemraanymi kolezankami, pre
          > zenty daje jakims innym dzieciakom i stad moze te fochy?
          > Po prostu tak nisko moja wyobraznie nie siega by na to wpasc.

          nie doceniasz się, poziom twój pozwala na obsmarowanie rodzonego brata jak największego buraka we wsi, więc wyobraźnia jest w stanie sięgnąć jeszcze niżej
          • kochanic.a.francuza Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 01.07.13, 18:12
            A ksad wiesz, ze to na pewno brat? A moze kuzyn, albo babcia? A moze tata? mama? Ksiadz proboszcz? Znasz ich? Obmawianie to jest imienne, po imieniu i/lub nazwisku. Dopoki nie wiesz o kim mowa, nie jest to obsmarowywanie.
    • mila2712 Re: Przedkladanie znajomych ponad rodzine 23.06.13, 18:23
      nie przejmowałabym się jego gadaniem

      żadnych wspólnych wakacji z rodziną ( bracia siostry itd )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja