Moj ojciec jest pracoholikiem

21.06.13, 22:28
Cale dni spedza w pracy, wszystkie dni wolne i w swieta tez jest pod telefonen.

czuje, ze nie interesowalo Go mojevdziecinstwo ani dorastanie, byl bo byl ale myslami napewno nie przyjdzie mnie. Mode zabawy, opowiadania czy odczucia uwazal za dziecinade, nic nie warte gadanie.

Najwazniejsza bula jégo pasja i praca, kariera i ambicje.

Po 30 latach zycia dochodze dó wniosku ze ..... jESTEM Taka SAMA

    • eat.clitoristwood To straszne 21.06.13, 22:30
    • kombinerki.pinocheta Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 21.06.13, 22:37
      Ale na kolonie, wycieczki do Egiptu, nowe buty najki, blyszczyk do ust czy mundur hugo bossa to zapewne naku..rwialaas do sklepu w podskokach. A kto na to dal piniandze? Tata.
      • zosia-s-amosia Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 21.06.13, 22:48
        Tak.

        Blyszczyk Moze nie, ale studia oplacil :-p
    • to.niemozliwe Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 21.06.13, 23:04
      Jestes taka sama, i cos z tym zamierzasz zrobic?
      • zosia-s-amosia Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 21.06.13, 23:48
        Wybaczyc mu stracone dziecinstwo i mlodosc?
        Nie mogens przeciez Karac Go za jégo ambicje i aktualnie moje wlasne.

        Chyba czas na ugode
        • kombinerki.pinocheta Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 00:16
          > Chyba czas na ugode

          Daj Staruszkowi spokoj. Kup mu lepiej jakies cygarety czy wedke z gornej polki, a skoncentruj sie raczej na ytym zebys sama nie popelniala takich bledow w odniesieniu do swojego szczeniaka.
        • simply_z Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 00:40
          znalezione w internecie:
          Bóg dał nam Paryż, Wenecję i zegary art deco.
          Dał nam poziomki,
          zamglone świty za oknem kawiarni,
          dał nam Tomasza Manna oraz Prousta,
          a także wrzosowiska Irlandii
          oraz wymyślił bilard i nastolatki
          i tysiąc innych rzeczy takich jak wodospady,
          fajki, wiersze Rilkego,
          ulice wysadzane plantami na południu,
          pióra Mont Blanc, przewodnik po Grenadzie
          oraz cognac, gin i whisky, tequilę i bordeaux...
          Dał nam amerykańskie samochody
          z lat czterdziestych,
          spojrzenia przebudzonych dzieci,
          entuzjazm psich ogonów witających nas
          za każdym razem tak samo wiernie,
          pokazał nam Wielki Kanion i wschody słońca,
          nauczył wąchać kwiaty i kobiety.
          A to wszystko nie po to przecież...

          ŻEBYM SIEDZIAł W PRACY
          PO 12 GODZIN JAK JAKIŚ WAŁ
          ZA PRZEPROSZENIEM!
          • berta-death Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 01:09
            Boska przewrotność polega na tym, że dał ale nie za darmo. Niestety za każdą z tych wymienionych rzeczy trzeba słono zapłacić. A, żeby móc zapłacić to najpierw trzeba zarobić. Żeby zarobić trzeba pracować. Jak się ma szczęście i żyje w rozwiniętym gospodarczo i bogatym kraju, to wystarczy pracować te 8h/dziennie, jak się tego szczęścia ma mniej to po 12. A jak jest się totalnym pechowcem to nawet te 12 nie wystarcza, żeby ledwo wikt, opierunek i dach nad głową na poziomie minimum egzystencjalnego rodzinie zapewnić.
        • berta-death Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 01:17
          Wolałabyś żyć w biedzie, ale za to mając ojca pod ręką? Lampiącego się w tv albo sterczącego z kumplami pod budką z piwem, bo to byłyby jedyne rozrywki na jakie byłoby go stać? Ile wytrzymalibyście razem pod jednym dachem na ograniczonym metrażu, bo na więcej by was nie było stać? Po jakim czasie zaczęlibyście mieć dość siebie nawzajem, przerobilibyście już wszystkie możliwe tematy i zostali z wzajemnymi pretensjami dlaczego nie można związać końca z końcem, dlaczego nie stać was na wakacje, na nowe ciuchy, na kino, na teatr, remont mieszkania, sprzęt agd-rtv, prywatne leczenia, prywatne studia i dlaczego inni mają lepiej i patrzą na was z politowaniem? Z jakiegoś powodu najwięcej patologii jest wśród bezrobotnych. Nie dlatego że bieda i alkohol, tylko dlatego że za dużo wolnego czasu, za mało absorbujących zajęć, za duże skupisko ludzi. Zwolnienie tempa pracy nie oznacza automatycznie nieustających wakacji z wakacyjną atmosferą. Oczywiście tą przez pierwsze 2-3dni, bo potem to na ogół zaczyna się skakanie sobie nawzajem do gardeł i odpoczynek szlag trafia.
        • wersja_robocza Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 10:15
          zosia-s-amosia napisał(a):

          > Wybaczyc mu stracone dziecinstwo i mlodosc?
          > Nie mogens przeciez Karac Go za jégo ambicje i aktualnie moje wlasne.
          >
          > Chyba czas na ugode

          Ojca rozgrzeszysz, no ale co z tobą? Powielasz zachowania z domu i... już?
          • zosia-s-amosia Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 17:32
            Powielac nie bede, bo nie chce miec dzieci i tworzyc niedzielnej rodziny.

            Jezeli ktos zna swoj charakter i pasje powinien wczesniej o tym pomyslec.

            Pracoholikom nigdy nie uda sie stworzyc normalnego Domu. U mnie sytuacja byla o tyle trudniejsza, ze rodzice sie rozwiedli, a ojca widzialam raz na dwa, trzy miesiace w okresie dziecinstwa, potemkin ze wzgledu na studia coraz rzadziej.

            Kiedys mialam mu to za zle, zauwazylam zainteresowanie starszymi mezczyznami, szukalam w nich oparcia i akceptacji - teraz rozumiem jégo pasje i chec oddania pracy.

            A najbardziej wkurza mnie moja matka, ktora zawsze przedstawiala go i jégo prace w negatywnym swietle. Myslala, ze zaplanowana wpadka, dzieckiem i rodzina go zmieni w domownika.
            • wersja_robocza Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 17:46
              Wredną matkę miałaś. No. Dlatego tatuś wybrał pracę. No. I ciebie też porzucił. No. Ale ty też wybrałaś pracę. No. Na szczęście poszłaś w jego jednym bucie.
    • samuela_vimes Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 10:08
      dlatego ja już wolę moich staruszków, biednych ale najlepszych na świecie :-)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 10:50
      jakbyś choć raz w życiu zaznała prawdziwej biedy, strachu przed komornikiem czy choćby groźby znalezienia się pod mostem to nie chrzaniłabyś (staram się nie przeklinać) takich farmazonów

    • mila2712 Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 11:07
      no to mam dla Ciebie radę: dobrze się zabezpieczaj

      co za pierdoły....
    • marguy Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 11:13
      Moj ojciec takze uwielbial swoja prace i swoja pasje dzielil z nami. Siostra i brat dosc szybko odpadli. Ja wychowalam sie w drukarni, przezywalam razem z nim zakup i stawianie kazdej nowej maszyny. Przy stawianiu duzych maszyn (Planety) siedzialam z nim do pozna w nocy i tez "nadzroowalam" prace. Skutek byl taki, ze majac 10 lat umialam przygotowac maszyne do druku. Fakt, taka mniejsza i starszego typu ale zawsze:)
      • simply_z Re: Moj ojciec jest pracoholikiem 22.06.13, 17:51
        nigdy nie rozumialam pracocholikow ,malo to fajnych rzeczy na świecie ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja