piniac-olada
23.06.13, 14:15
Jestem 30 letnią, dość pewną siebie i swoich atutów, pozytywnie nastawioną do świata i ludzi babą. Ostatnio samotną bardziej z wyboru, ponieważ znalazłam się pierwszy raz w życiu w momencie, w którym naprawdę kocham siebie i jest mi ze sobą dobrze i wygodnie. Wiem też już czego na pewno nie chcę, a zawdzięczam to pewnym przejściom, które miały miejsce w moim życiu 2 lata temu.
No i w tym moim szczęśliwym życiu pojawił się nagle ktoś kto to wszystko zburzył.
Nieprzeciętnej urody i inteligencji mężczyzna robiący piorunujące wrażenie na kobietach.
Nie wiem jak to nazwać żeby nie zabrzmiało źle...ale to zupełnie inna klasa, liga niż mężczyźni, którzy zdołali mi wcześniej złamać serce. Wcześniej nie odważyłabym się nawet na niego spojrzeć. Teraz widząc jego zainteresowania zaczynam myśleć, że może to jest realne.
Mam jednak pewien problem. Skoro mężczyźni mający poważne wady i problemy ze sobą, kompleksy, nie do końca idealni zdołali sprawić, że kilka ostatnich lat mojego życia wspominam bardzo źle. I mimo tego, że na wejściu to ja byłam tą osobą, o którą zabiegali to oni, mężczyźni z nadwagą, nie lubiący ludzi i świata odrzucili mnie i sprawili, że bardzo długo wracałam do siebie.
A co może ze mną zrobić taki 'idealny' facet?
Nie chce mi się już o kogoś konkurować z innymi kobietami. Nie chcę już być w pozycji osoby zabiegającej, walczącej o związek. Warto, więc w ogóle rozważać opcje z takim Panem?