dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć?

25.03.02, 14:20
Dlaczego muszą (a przynajmniej uważa się, że powinny) dbać o swoje ciało do
upadłego ? Pewnie, dla siebie samej - oczywiście, przyjemniej ładnie wyglądać i
czuć się atrakcyjną. Ale prędzej czy póżniej przychodzi moment, kiedy czas
nieubłaganie wywrze na nas swoje piętno (dla tych, co nie mają na chirurga -
prędzej) - i co ? Twój facet jest w tym samym wieku, albo trochę starszy, też
ma zmarszczki, a często i brzuszek - ale to Ty gorzej się czujesz z oznakami
starzenia niż on. Mało tego - Ty akceptujesz go takim, jaki się staje, kochasz
jego łysinę, siwiznę, zwiotczałe mięśnie, a on porównuje Ciebie do "dzierlatek"
i już mu coś po głowie chodzi.....Wspólnie przeżyty czas staje się nieważny
wobec Twoich obwisłych piersi....
Nie piszę tego z własnego doświadczenia (odpukać), ale tak po prostu się czasem
zastanawiam, jak dalece panowie są w stanie zaakceptować i dalej kochać i
podziwiać swoje starzejące się kobiety, niezależnie od ich malejącej z wiekiem
fizycznej atrakcyjności.
I zazdroszczę mojej Mamie, nieustannie i zawsze adorowanej przez mojego Ojca
(chociaż jest od niego sporo starsza).
    • bukowski27 płetwa, a czy nie generalizujesz za bardzo? 25.03.02, 14:48
      wśród twoich znajomych (znajomych twoich rodziców) duzo jest takich przypadków?
      ze żona juz sie nie podoba męzowi i ze zasuwa jej texty: ale ci piersi wisza...
    • noida Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 25.03.02, 14:53
      Zgadzam się całkowicie. Powstała jakaś absurdalna moda na wieczną młodość, na
      walkę o jędrne ciało kosztem drastycznych zabiegów chirurgicznych i złego
      samopoczucia. Efekt tego jest taki, że najbardziej na świecie boję się
      zestarzeć, bo mój mąż w wieku 40 lat bedzie wyglądał atrakcyjnie dla 20-letnich
      siks, co jest nie do pomyślenia w odwrotnym układzie, bo przecież
      czterdziestoletnia kobieta to już prawie zasuszona staruszka. Nieważna wiedza,
      nieważne doświadczenie, czy, jak napisałaś, przeżyte wspólnie lata. W reklamach
      kremów przeciw starzeniu się występują 14-latki udające 18-latki, i to 18-latki
      przerażone faktem, że w wieku trzydziestu lat zacznie im skóra flaczeć. Mnie się
      wydaje, że to głupie.
      No i pewnie- co innego dbanie o siebie, a co innego obsesyjna chęć pozostania
      młodym za wszelką cenę, którą wszczepiają nam spece od mody, reklamy i
      nowoczesnego wizerunku.
      • aise_ noida 25.03.02, 14:59
        nie, no jasne, ze promuje sie młodość ale...
        czy Ty naprawdę uważasz, że jak sie zestarzejesz to twój mąz zacznie sie
        oglądac za młodkami dla których bedzie jeszcze atrakcyjny?
        Jesli tak, to oznacza tylko to, że wybrałas niewłaściwego męża i ze szkoda
        zycia...

      • 8_obcy_pasazer_nostromo Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 25.03.02, 16:19
        nieprawda, na codzien widuje kobiety 40 letnie i po 40
        i wiekszosc z nich wyglada niezle. ale fakt dbaja o
        siebie - nie obzeraja sie, chodza na fitness, biegaja.
        wiele nastolatek wyglada duzo gorzej bo rzadko kiedy
        gimnastykuja sie i zra byle co i byle jak. a facet
        potrafi docenic to ze dbasz o siebie, to ze chcesz mu
        sie podobac. a jak cie kocha to nie zostawi dla byle
        siksy. co nie znaczy ze nie lubi sobie popatrzec;-)
    • Gość: elve alez mają prawo... IP: *.netland.gda.pl 25.03.02, 14:59
      tylko ktos dosc skutecznie im wmawia, ze nie maja. trzeba uwolnic umysl od tych
      bzdur - wtedy jest ok. oczywiscie, dbac o siebie - czemu nie - z umiarem.
      kojarzy mi sie to z postepem medycyny i ze zdaniem, ktore niedawno wycedzil
      jeden z moich znajomych: za dwadziescia lat nie bedziemy mieli prawa umrzec...
    • anndelumester Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 25.03.02, 15:01
      a pamiętacie coś takiego kobiety Holywoodu czy jakoś inaczej.. i te nieszczesne
      maszkary ofiary chirurgów..zrobić z siebie coś takiego. Nasuwa mi się jedna
      myśl...godność, chyba gdzieś się podziała. W Wysokich Obcasach był niedawno
      wywiad z Olgą Krzyżanowską. Ja własnie tak bym chciała, a nie w stylu Joan
      Colins...ale to takie moje pobożne życzenia ...a jak się dam zwariować ??????
      • pletwa3 Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 25.03.02, 15:41
        No właśnie, najgorzej to dać się zwariować. Tej presji ulegają zarówno kobiety
        (zadręczając się swoim wyglądem) jak i mężczyzni (porównując -może i
        nieświadomie- swoją żonę z modelkami). I gubi się gdzieś to co najważniejsze w
        związku dwojga ludzi - miłość na dobre i na złe. Niezależnie od zmieniającego
        się wyglądu, od tuszy, zmarszczek itp. Czy facet może spokojnie stwierdzić : no
        fajne te młode dupy, ale ja i tak wolę moją kobietę, to nic że przytyła, ma
        zmarszczki - kocham ją całą, razem z tym wszystkim i zupełnie mi to nie
        przeszkadza.
        • mary_ann Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 25.03.02, 17:37
          Płetwa, ty jesteś bardzo mądra kobitka. Serio. Juz ię przyuważyłam na pewnym
          (Twoim) wątku (warsztat samochodowy, pamiętasz?:))) W obu kwestiach podzielam
          Twoje poglądy, tyle tylko, ze wcale nie wiem, czy się z tego cieszyć. Bo jakieś
          gorzkie te nasze obserwacje...
          A propos bieżącego - oczywiście łatwo jest powiedzieć: "Baby, nie dajcie (nie
          dajmy) się zwariować" - ale nie sposób ignorować tego, co na zewnątrz, tego, ze
          inni "dali się zwariować" i oceniają nas własnie wg takich cukierkowo-modelkowo-
          hollywoodzkich kryteriów. Trudno się żyje na styku własnych wyważonych
          przekonań i z lekka popadającego w obłęd świata (moje prywatne zdanie). Świata,
          ktory każe ludziom żyć zaprzeczając sobie, wbrew własnemu ciału. Starość jest
          tego najlepszym przykładem, ale... Czy zauważyłyście, jak jesteśmy zachwycone,
          jak po porodzie usłyszymy "Nic się nie zmieniłaś!". Największy komplement! Jak
          gdyby o to chodziło, żeby wydarzenie, które sprawia, ze nic nie jest już takie
          jak przedtem (czasem 1000 razy lepsze, to inna sprawa) nijak na wyglądzie się
          nie odbiło. A slyszałyście te przechwałki, komu do którego mieiąca udalo się
          ciążę ukryć? We wszystkich kulturach kobiety BYŁY DUMNE z brzucha! I potem co
          tu sie dziwić, że nie chcą karmić piersią, bo... im się piersi zdeformują...?
          Wszak piersi, jak powszechnie wiadomo, nie są do karmienia, tylko do podobania.
          Czasem strasznie mi się tęskni (tak, wiem, powiecie, i to słusznie, że to wcale
          nie takie cacy:))) do takiego plemiennego zycia, w którym kolejne role od
          kołyski po grób były rozdane, powszechnie znane, do wszystkich etapów człowiek
          był przygotowywany, i każdy z tych etapów był ceniony, wiadomo było, co kiedy i
          co po czym, wejście w każdy etap świętowane jakimś rytualem, a starość też
          miała swoje - niemałe -przywileje, odmienne od wczesniejszych. A czasami mam
          wrazenie, ze teraz stary człowiek dla przyzwoitości to nieomal nie powinien sie
          na ulicy pokazywać, zeby nie psuć apetytu młodym zdrowym szczurom, co to
          jeszcze wierzą w swa nieśmiertelność. Zycie ma być śliczne, estetyczne,
          sterylne i bezzapachowe. Do chrzanu to.
          Serdecznie pozdrawiam
          Mary_ann (niestara)
          • pletwa3 Re: Dzięki, MaryAnn 26.03.02, 11:03
            Za uznanie i bardzo trafne rozwinięcie mojej myśli. Bardzo podobną dyskusję
            miałam ostatnio w gronie znajomych - właśnie o tym pogubieniu kolejności etapów
            ludzkiego życia. O obsesyjnym lęku przed starością, o oszukiwaniu siebie i
            otoczenia, że starości nie ma, o traktowaniu tego etapu życia jak wstydliwą
            chorobę. Dużo tu ludzie popisali o dbaniu o siebie, o fitness, odchudzaniu itp.
            Oczywiście, to wszystko prawda, i bardzo słuszne założenie. Ale to nie jest
            rozwiązanie postawionego problemu. Chodzi o to, aby umieć zaakceptować swoją (i
            partnera) starość, która przyjdzie, niezależnie od czasu spedzonego w siłowni i
            u kosmetyczki. I nie czepiać się młodości na siłę, często kosztem swojego
            zdrowia i samopoczucia (ryzykowne zabiegi kosmetyczne), albo krzywdzenia
            bliskich (zdrady). Właśnie kiedyś (jak słusznie zauważyłaś) ludzie umieli
            przechodzić gładko kolejne etapy życia, znając swoje obowiązki i przywileje w
            każdym z nich. Teraz to się jakoś popieprzyło, po 40-tce nagle zaczynamy
            nerwowo oglądać się za siebie, czepiać się minionych lat, jakby nic już nas w
            życiu nie czekało. Bombardowani ze wszystkich stron młodością, lansowaną jako
            jedyny słuszny model życia, nie potrafimy wyobrazić sobie, że "wesołe jest
            życie staruszka".
    • 8_obcy_pasazer_nostromo przestancie 25.03.02, 16:25
      po prostu czytac te durne twoje style, kosmopolitany i
      inne bzdury, ktore wlasnie taki a nie inny wyglad, styl
      zycia i sposob patrzenia na zycie promuja!!! zacznijcie
      myslec same za siebie. chyba kazdy sam czuje ile mu
      potrzeba sportu, snu czy zabiegow kosmetycznych.

      • noida Re: przestancie 25.03.02, 18:09
        My chyba przestałyśmy, ale może to wy przestańcie oglądać Fashion TV i filmy z
        Jennifer Lopez. Na szczęście ja nie mam męża i liczę na to, że uda mi się
        znaleźć takiego, któremu nie odbije w okolicach 40-tego roku życia, albo jeśli
        mu odbije to na punkcie paralotni albo Mercedesa klasy C a nie nowej, młodej
        żony z jędrnym cycem.
        Mary Ann, zgadzam się z Tobą, że w pewnym sensie przydałby się taki rytuał
        przejścia ;-)
        I jeszcze jedno do Pasażera Nostormo- to właśnie moi drodzy przyjaciele płci
        męskiej są takiego zdania. Myślisz, że dla nas samych martwiłybyśmy się tym,
        że nam cyc opada?
        • 8_obcy_pasazer_nostromo Re: przestancie 25.03.02, 18:25
          noida napisał(a):

          > My chyba przestałyśmy
          ha,ha,ha to ja mam halucynacje? bo kurcze w pracy
          wszystkie czytaja, u dentysty w poczekalni - czytaja, w
          domach na polkach lub przy telewizorach - znow to
          intelektualne badziewie twoj styl, marie claire itp.

          > ale może to wy przestańcie oglądać Fashion TV i filmy z
          > Jennifer Lopez.

          faceci ogladaja fashion tv???? to chyba nie jest
          powszechne zjawisko?

          > Na szczęście ja nie mam męża i liczę na to, że uda mi się
          > znaleźć takiego, któremu nie odbije w okolicach 40-tego
          roku życia, albo jeśli
          > mu odbije to na punkcie paralotni albo Mercedesa klasy
          C a nie nowej, młodej
          > żony z jędrnym cycem.

          normalnym facetom moze odbic nie dlatego ze ona jest
          mlodsza lub ma jedrnego cyca tylko jak w zwiazku cos nie
          gra. ktory facet zdradza swoja zone (podstarzala czy
          nie), jesli ja kocha i szanuje? naprawde macie drogie
          panie mocno wypaczony obraz mezczyzny - dran, niewierny,
          lata za mlodszymi itp. doswiadczenie wlasne, opowiesci
          kolezanek, a moze jednak prasa "kobieca" was tak
          nastawia? popatrzcie na swoich braci, ojcow, kolegow,
          narzeczonych - czy wszyscy to takie dranie?
          > Mary Ann, zgadzam się z Tobą, że w pewnym sensie
          przydałby się taki rytuał
          > przejścia ;-)
          > I jeszcze jedno do Pasażera Nostormo- to właśnie moi
          drodzy przyjaciele płci
          > męskiej są takiego zdania. Myślisz, że dla nas samych
          martwiłybyśmy się tym,
          > że nam cyc opada?

          • Gość: xsenia Re: przestancie IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.03.02, 19:46
            8_obcy_pasazer_nostromo napisał(a):

            > noida napisał(a):
            >
            > > My chyba przestałyśmy
            > ha,ha,ha to ja mam halucynacje? bo kurcze w pracy
            > wszystkie czytaja, u dentysty w poczekalni - czytaja, w
            > domach na polkach lub przy telewizorach - znow to
            > intelektualne badziewie twoj styl, marie claire itp.
            >
            > > ale może to wy przestańcie oglądać Fashion TV i filmy z
            > > Jennifer Lopez.
            >
            > faceci ogladaja fashion tv???? to chyba nie jest
            > powszechne zjawisko?
            >
            > > Na szczęście ja nie mam męża i liczę na to, że uda mi się
            > > znaleźć takiego, któremu nie odbije w okolicach 40-tego
            > roku życia, albo jeśli
            > > mu odbije to na punkcie paralotni albo Mercedesa klasy
            > C a nie nowej, młodej
            > > żony z jędrnym cycem.
            >
            > normalnym facetom moze odbic nie dlatego ze ona jest
            > mlodsza lub ma jedrnego cyca tylko jak w zwiazku cos nie
            > gra. ktory facet zdradza swoja zone (podstarzala czy
            > nie), jesli ja kocha i szanuje? naprawde macie drogie
            > panie mocno wypaczony obraz mezczyzny - dran, niewierny,
            > lata za mlodszymi itp.

            Drogi Pasażerze, kryzys wieku średniego nie jest żadnym draństwem, tylko takim
            etapem w życiu, kiedy człowieka nachodzi refleksja nad własnym zyciem i strach
            przed zbliżającą się starością, o której wcześniej nie myślał. Człowiek czasem
            wpada wtedy w panikę i zaczyna robić różne dziwne rzeczy aby udowodnić sobie, że
            jest jeszcze młody. Tak się składa, że niektórzy faceci (skądindąd wcale nie
            dranie) szukają sobie wtedy znacznie młodszych partnerek, przy których sami czują
            się odmłodzeni. Bywa, że po krótkim romasie taki gość skruszony wraca na łono
            rodziny, bywa też że się rozwodzi, żeni z siksą i ma z nią nowe dzieci, nieraz w
            wieku swoich wnuków, bywa też że facet zamiast latać za małolatami zajmuje się
            jakimś hobby i wtedy nie ma problemu. Nie jest prawdą, że zdradzają tylko ci,
            którzy mają zaniedbane i olewające ich żony. Nie jest też prawdą, że 40 letnia
            kobieta jest stara i nieatrakcyjna - to jak się trzyma zależy od tego czy o
            siebie dba, zgadzam się z tym co napiałeś wcześniej, że czasami nastolatki
            wyglądają gorzej od czterdziestek, np. moja mama ma 60 i jest szprycha, serio
            nogi ma lepsze odemnie, zresztą zawsze miała, ale ona codziennie się
            gimnastykuje. Po prostu społeczeństwo uznało, że facetom wypada latać za
            dziewczynami młodszymi od ich córek (choćby byli nawet nie wiem jak starzy i
            szkaradni), podczas gdy kobietom około czterdziestki nie wypada już nawet
            zawierać nowych znajomości z facetami w ich wieku, nawet jeśli są eleganckie i
            zadbane, nie mówiąc już o znalezieniu sobie młodszego kochanka. Taka sytuacja
            oraz zapewne jeszcze czynniki bilogiczne decydujące o sposobach "przekwitania" u
            obydwu płci, sprawiają że kobiety słusznie obawiaja się o to jak w ich związku
            bęzie przebiegać ów kryzys wieku średniego, który jest etapem nawet bardziej
            burzliwym, niż dojrzewanie. Absurdalne poczucie, że nie wolno mi sie zetarzeć, bo
            to grozi katastrofą, zapewne jest udziałem większości kobiet zbliżających się do
            40 i nigdy nie wiadomo jak zachowa się ich partner, gdy go dopadnie andropauza,
            ludzie się zmieniają... Pocieszające to nie jest.

            doswiadczenie wlasne, opowiesci
            > kolezanek, a moze jednak prasa "kobieca" was tak
            > nastawia? popatrzcie na swoich braci, ojcow, kolegow,
            > narzeczonych - czy wszyscy to takie dranie?
            > > Mary Ann, zgadzam się z Tobą, że w pewnym sensie
            > przydałby się taki rytuał
            > > przejścia ;-)
            > > I jeszcze jedno do Pasażera Nostormo- to właśnie moi
            > drodzy przyjaciele płci
            > > męskiej są takiego zdania. Myślisz, że dla nas samych
            > martwiłybyśmy się tym,
            > > że nam cyc opada?
            >

            • paw_dady a wlasnie ze czytacie KOZMO 25.03.02, 20:03
              > Drogi Pasażerze, kryzys wieku średniego nie jest żadnym
              draństwem, tylko takim
              > etapem w życiu, kiedy człowieka nachodzi refleksja nad
              własnym zyciem i strach
              > przed zbliżającą się starością, o której wcześniej nie
              myślał.

              a jak mial myslec jak czytal kozmo i tfuj styl i skuces i
              takie tam szmatlawce? jak cale zycie sie skupial na kasie
              i karierze zapominajac ze starosc i obwisle cyce SA
              INTEGRALNA czescia zycia. a tu siurpryza i sie starzejemy...

              []
              >Nie jest prawdą, że zdradzają tylko ci,
              > którzy mają zaniedbane i olewające ich żony. Nie jest
              też prawdą, że 40 letnia
              > kobieta jest stara

              co definiujesz jako stara? moze byc ok jak np. g
              wolszczak ale mloda NIE JEST, mezczyzna tez nie jest mlody


              >Absurdalne poczucie, że nie wolno mi sie zetarzeć,
              > bo
              > to grozi katastrofą, zapewne jest udziałem większości
              kobiet zbliżających się d
              > o
              > 40

              vide: KOZMO i tfuj styl. czytacie pierdoly, ktore robia
              H2O (non petilliant) z mozgu. kto wam naopowiedal, ze cyc
              do 60 musi byc jedrny? wtedy sie jest BABCIA a nie
              kochanka. to samo dotyczy facetow. no ale jak sie zyje
              dla kozmo i kariery i wyjazdow na wakacje to nic
              dziwnego, ze uciekajacy czas az tak boli...

              >i nigdy nie wiadomo jak zachowa się ich partner, gdy go
              dopadnie andropauza,

              a co ma robic ? kurde z wnukami sie bawic.



              > ludzie się zmieniają... Pocieszające to nie jest.


              bo nie mozna sie nauczyc cieszyc kazdym wiekiem
              • Gość: xsenia Re: a wlasnie ze czytacie KOZMO IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.03.02, 20:29
                paw_dady napisał(a):

                > > Drogi Pasażerze, kryzys wieku średniego nie jest żadnym
                > draństwem, tylko takim
                > > etapem w życiu, kiedy człowieka nachodzi refleksja nad
                > własnym zyciem i strach
                > > przed zbliżającą się starością, o której wcześniej nie
                > myślał.
                >
                > a jak mial myslec jak czytal kozmo i tfuj styl i skuces i
                > takie tam szmatlawce? jak cale zycie sie skupial na kasie
                > i karierze zapominajac ze starosc i obwisle cyce SA
                > INTEGRALNA czescia zycia. a tu siurpryza i sie starzejemy...
                >
                > []
                > >Nie jest prawdą, że zdradzają tylko ci,
                > > którzy mają zaniedbane i olewające ich żony. Nie jest
                > też prawdą, że 40 letnia
                > > kobieta jest stara
                >
                > co definiujesz jako stara? moze byc ok jak np. g
                > wolszczak ale mloda NIE JEST, mezczyzna tez nie jest mlody
                w moim poście było "stara i nieatrakcyjna" chodzi tu o pewien aspetk starości:
                nieatrakcyjność dla płci przeciwnej, to właśnie jak sądzę miała na myśli autorka
                wątku
                >
                >
                > >Absurdalne poczucie, że nie wolno mi sie zetarzeć,
                > > bo
                > > to grozi katastrofą, zapewne jest udziałem większości
                > kobiet zbliżających się d
                > > o
                > > 40
                >
                > vide: KOZMO i tfuj styl. czytacie pierdoly, ktore robia
                > H2O (non petilliant) z mozgu. kto wam naopowiedal, ze cyc
                > do 60 musi byc jedrny? wtedy sie jest BABCIA a nie
                > kochanka. to samo dotyczy facetow. no ale jak sie zyje
                > dla kozmo i kariery i wyjazdow na wakacje to nic
                > dziwnego, ze uciekajacy czas az tak boli...

                vide Play Boy, CKM, itp. gdzie na kazda strona przedstawia młodą dupę

                > >i nigdy nie wiadomo jak zachowa się ich partner, gdy go
                > dopadnie andropauza,
                >
                > a co ma robic ? kurde z wnukami sie bawic.
                a czemu kurde nie? swoją drogą znam kilku dziadków, którzy wychowują "wpadkowe"
                dzieci swoich studiujących córek, jasne że to nie ich obowiązek, ale świetnie
                sobie radzą
                >
                >
                >
                > > ludzie się zmieniają... Pocieszające to nie jest.
                >
                >
                > bo nie mozna sie nauczyc cieszyc kazdym wiekiem
                ?

                • paw_dady Re: a wlasnie ze czytacie KOZMO 25.03.02, 20:40
                  Gość portalu: xsenia napisał(a):
                  > w moim poście było "stara i nieatrakcyjna" chodzi tu o
                  pewien aspetk starości:
                  > nieatrakcyjność dla płci przeciwnej, to właśnie jak
                  sądzę miała na myśli autork
                  > a
                  > wątku

                  coz kolej zycia dla plci obydwu


                  > vide Play Boy, CKM, itp. gdzie na kazda strona
                  przedstawia młodą dupę

                  zgadza sie mloda dupa dla mlodych mezczyzn, zwykle stare
                  dziadki nie ogladaja masowo ckm. a moze sie myle? nic
                  gorzej nie wyglada jak stare pomarszczone cialo z mlodym.
                  fuj.


                  > > a co ma robic ? kurde z wnukami sie bawic.
                  > a czemu kurde nie? swoją drogą znam kilku dziadków,
                  którzy wychowują "wpadkowe"
                  > dzieci swoich studiujących córek, jasne że to nie ich
                  obowiązek,

                  jak to nie? jesli ktos nie uwaza wychowania wnukow za
                  obowiazek to powiniwn czym predzej wyjechac do domu starcow.

                  > ale świetnie
                  > sobie radzą

                  i slusznie !

                  • goga.74 Re: a wlasnie ze czytacie KOZMO 26.03.02, 00:36

                    > jak to nie? jesli ktos nie uwaza wychowania wnukow za
                    > obowiazek to powiniwn czym predzej wyjechac do domu
                    starcow.
                    >
                    Dlaczego to jest wedlug Ciebie obowiazek? Oni przeciez
                    swoje dzieci juz odchowali.
                    • paw_dady Re: a wlasnie ze czytacie KOZMO 27.03.02, 23:01
                      goga.74 napisał(a):

                      > Dlaczego to jest wedlug Ciebie obowiazek? Oni przeciez
                      > swoje dzieci juz odchowali.

                      i co odchowane i mam zapomniec o rodzinie? a moze swoich
                      dziadkow na dojscie odstawic? sorrka ale dla mnie jest
                      chore jak dziadkowie sie nie zajmuja wnukami a rodzina
                      dziadkami. to jest chore.
                      • goga.74 Re: a wlasnie ze czytacie KOZMO 27.03.02, 23:05
                        paw_dady napisał(a):

                        > goga.74 napisał(a):
                        >
                        > > Dlaczego to jest wedlug Ciebie obowiazek? Oni przeciez
                        > > swoje dzieci juz odchowali.
                        >
                        > i co odchowane i mam zapomniec o rodzinie? a moze swoich
                        > dziadkow na dojscie odstawic? sorrka ale dla mnie jest
                        > chore jak dziadkowie sie nie zajmuja wnukami a rodzina
                        > dziadkami. to jest chore.

                        Ja mysle ze dziadkowie maja prawo po "odchowaniu" swoich
                        odpoczac, zajac sie soba a kontakty z wnukami to w ramach
                        przyjemnosci i dobrej woli a nie obowiazku. A dzieci
                        powinny sie zajac swoimi starzejacymi rodzicami, dlatego
                        ze Ci zajmowali sie nimi ale niekoniecznie ich dziecmi.
                        • zazah paw z tym obowiazkiem to przesada 27.03.02, 23:12
                          goga.74 napisał(a):

                          > paw_dady napisał(a):
                          >
                          > > goga.74 napisał(a):
                          > >
                          > > > Dlaczego to jest wedlug Ciebie obowiazek? Oni przeciez
                          > > > swoje dzieci juz odchowali.
                          > >
                          > > i co odchowane i mam zapomniec o rodzinie? a moze swoich
                          > > dziadkow na dojscie odstawic? sorrka ale dla mnie jest
                          > > chore jak dziadkowie sie nie zajmuja wnukami a rodzina
                          > > dziadkami. to jest chore.
                          >
                          > Ja mysle ze dziadkowie maja prawo po "odchowaniu" swoich
                          > odpoczac, zajac sie soba a kontakty z wnukami to w ramach
                          > przyjemnosci i dobrej woli a nie obowiazku. A dzieci
                          > powinny sie zajac swoimi starzejacymi rodzicami, dlatego
                          > ze Ci zajmowali sie nimi ale niekoniecznie ich dziecmi.

                          Paw, czy ty czasem nie przesadzasz? Obowiazku wychowywania wnukow to dziadkowie
                          nie maja, o nie. Moze tobie byloby wygodnie gdyby twoi rodzice ci male odchowali
                          a ty bys sobie w tym czasie korzystal z czego tam korzystac chcesz. W zasadzie
                          uwazam ze moim obowiazkiem jest zajac sie moimi rodzicami na starosc. Mysle, ze
                          gdyby zaistniala potrzeba zajelabym sie tez dziadkami. Ale mysle ze to jest
                          generalnie obowiazek rodziny (w koncu dzieci jest zwykle wiecej i latwiej to
                          rozlozyc). Paw miesza ci sie chyba troche...
              • Gość: osa Re: W JAKIM WIEKU JEST G.WOLSZCZAK? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 19:32
                paw_dady napisał(a):


                > co definiujesz jako stara? moze byc ok jak np. g
                > wolszczak ale mloda NIE JEST, mezczyzna tez nie jest mlody


                ...a, przepraszam bardzo, w jakim wieku jest g.wolszczak? Toż to laska
                prawdziwa, jeśli dobrze kojarzę...i, mówisz, NIE JEST młoda... znaczy STARA jest?
            • 8_obcy_pasazer_nostromo Re: przestancie 26.03.02, 16:13
              Gość portalu: xsenia napisał(a):

              > Drogi Pasażerze, kryzys wieku średniego nie jest żadnym draństwem, tylko takim
              > etapem w życiu, kiedy człowieka nachodzi refleksja nad własnym zyciem i strach
              > przed zbliżającą się starością, o której wcześniej nie myślał.
              Człowiek czasem
              > wpada wtedy w panikę i zaczyna robić różne dziwne rzeczy aby udowodnić sobie, ż
              > e
              > jest jeszcze młody. Tak się składa, że niektórzy faceci (skądindąd wcale nie
              > dranie) szukają sobie wtedy znacznie młodszych partnerek, przy których sami czu
              > ją
              > się odmłodzeni.

              droga xseniu, tak sie sklada, ze niektore czterdziestki nastrojone refleksyjnie
              czuja sie niedowartosciowane i zaczynaja szukac potwierdzenia swojej wartosci i
              atrakcyjnosci u innych mezczyzn. krotkie romanse lub definitywne rozstania z
              dotychczasowym partnerem zdarzaja sie i tak dalej i tak dalej...... z twojego
              postu wynika ze zdrady w kryzysie wieku sredniego to problem jedynie mezczyzn.
              skad ty taka prawde wzielas? po drugie, ja nie twierdze, ze takie sytuacje nie
              zdarzaja sie w zyciu OBU plci - nie sa jednak one ZADNA regula. po trzecie,
              piszesz, ze faceci zdradzaja zeby poczuc sie odmlodzonymi - jest to zarzut? jesli
              tak, to kopnac takiego w dupe i po klopocie. jesli nie - to moze traktowac go
              tak, zeby nie czul sie jak 40-letni dziadek?


              >Nie jest prawdą, że zdradzają tylko ci,
              > którzy mają zaniedbane i olewające ich żony.

              nie jest tez prawda, ze zdradzaja tylko ci, ktorzy przechodza kryzys wieku
              sredniego. dla mnie zdrada nie wynikajaca z jakis problemow w malzenstwie jest
              dranstwem. jak ty bys sie czula jakby maz cie zdradzil bo wlasnie znalazl
              mlodsza i ladniejsza, co? bylby draniem czy nie? a moze ty bys szukala w sobie/w
              waszym zwiazku przyczyny jego postepku?

              >Nie jest też prawdą, że 40 letnia
              > kobieta jest stara i nieatrakcyjna

              no przecie wlasnie tak napisalem...?

              >- to jak się trzyma zależy od tego czy o
              > siebie dba, zgadzam się z tym co napiałeś wcześniej, że czasami nastolatki
              > wyglądają gorzej od czterdziestek, np. moja mama ma 60 i jest szprycha, serio
              > nogi ma lepsze odemnie, zresztą zawsze miała, ale ona codziennie się
              > gimnastykuje. Po prostu społeczeństwo uznało, że facetom wypada latać za
              > dziewczynami młodszymi od ich córek (choćby byli nawet nie wiem jak starzy i
              > szkaradni), podczas gdy kobietom około czterdziestki nie wypada już nawet
              > zawierać nowych znajomości z facetami w ich wieku, nawet jeśli są eleganckie i
              > zadbane, nie mówiąc już o znalezieniu sobie młodszego kochanka.

              moja droga, kazdy zyje w spoleczenstwie, w ktorym panuja jakies normy i zasady.
              decyzja nalezy do ciebie jak sie zachowac. kazdy dokonuje takich wyborow. a
              zmiana tych zasad nie jest latwa, szczegolnie jak jest sie zewszad
              bombardowanym "kultem mlodosci" urody. wracam tu do mojej mysli z poprzedniego
              postu - media wlasnie kreuja takie standardy (i nie mysl sobie ze tylko babka ma
              byc wiecznie piekna i mloda bo mezczyzna TEZ). przekonania spoleczenstwa nie
              biora sie z niczego. stoi za tym przemysl kosmetyczny, farmaceutyczny, odziezowy
              itd. przeciez oni z tego zyja ze ktos kupi jakis krem, bedzie jadl odzywki
              pojedzie sie odmladzac do wod, bedzie chodzil na fitness...

              >Taka sytuacja
              > oraz zapewne jeszcze czynniki bilogiczne decydujące o sposobach "przekwitania"
              > u
              > obydwu płci, sprawiają że kobiety słusznie obawiaja się o to jak w ich związku
              > bęzie przebiegać ów kryzys wieku średniego, który jest etapem nawet bardziej
              > burzliwym, niż dojrzewanie. Absurdalne poczucie, że nie wolno mi sie zetarzeć,
              > bo
              > to grozi katastrofą, zapewne jest udziałem większości kobiet zbliżających się d
              > o
              > 40 i nigdy nie wiadomo jak zachowa się ich partner, gdy go dopadnie andropauza,
              >
              > ludzie się zmieniają... Pocieszające to nie jest.

              xseniu wieje tu strasznym pesymizmem...patrzac na zycie z takiego punktu widzenia
              mozna skonstatowac, ze w zyciu nie ma nic pewnego, na nikogo nie mozna liczyc (a
              zwlaszcza na wlasnego meza). zycie z takim przekonaniem - w samotnosci, mimo, ze
              z mezem, jest bardzo trudne. czy twoje spostrzezenia ktore tu zamiescilas
              wynikaja z obserwacji czy jest to cos co uslyszalas, przeczytalas? bo nie
              uwierze, ze tak wygladaja prawdziwe stosunki miedzyludzkie w twoim otoczeniu.
      • Gość: Paulina Re: przestancie IP: 193.195.87.* 28.03.02, 11:19
        8_obcy_pasazer_nostromo napisał(a):

        > po prostu czytac te durne twoje style, kosmopolitany i
        > inne bzdury, ktore wlasnie taki a nie inny wyglad, styl
        > zycia i sposob patrzenia na zycie promuja!!! zacznijcie
        > myslec same za siebie. chyba kazdy sam czuje ile mu
        > potrzeba sportu, snu czy zabiegow kosmetycznych.
        >

        Swiete slowa. Ja ostatnio mysle sama za siebie, ale bardzo niesmialo i na razie
        bez zadnych widocznych skutkow. Jestem ofiara pism kobiecych i mody na chudosc:
        odchudzilam sie rok temu i od tego czasu waze ok 4 kg mniej niz normalnie, tzn.
        jak jem normalnie, nie za duzo i nie za malo, to waze ok 57 kg, teraz desperacko
        staram sie utrzymac wage 53. Troche mnie to kosztuje wyrzeczen, ale do niedawna
        bylam zadowolona i myslalam, ze warto. Ale ostatnio widzialam pare kobiet (na
        zywo i w pismach kobiecych), ktore byly raczej pulchne, ale wydaly mi sie bardzo
        atrakcyjne, takie kobiece. A kiedy patrze na siebie w lustrze... Uda i brzuch mam
        wreszcie, jakie chcialam, ale tylek i piersi jakos stracily na urodzie. I w sumie
        nie wiem, czy dalej liczyc kalorie, czy dac sobie spokoj.
    • paw_dady maja maja i sie starzeja 25.03.02, 20:07
      > Dlaczego muszą (a przynajmniej uważa się, że powinny)
      dbać o swoje ciało do
      > upadłego ?


      NIE MUSISZ CHCESZ

      >Pewnie, dla siebie samej - oczywiście, przyjemniej
      ładnie wyglądać i
      > czuć się atrakcyjną.

      czyt: atrakcyjna seksualnie, a niby dlaczego musisz byc
      caly czas atrakcyjna seksualnie?

      >i co ? Twój facet jest w tym samym wieku, albo trochę
      starszy, też
      > ma zmarszczki, a często i brzuszek - ale to Ty gorzej
      się czujesz z oznakami
      > starzenia niż on. Mało tego - Ty akceptujesz go takim,
      jaki się staje, kochasz
      > jego łysinę, siwiznę, zwiotczałe mięśnie, a on
      porównuje Ciebie do "dzierlatek"

      ????????????? to twoj przypadek czy uogolniasz? bo ja
      uogolniasz to znow pierdoly z kobiecych magazynow.



      > zastanawiam, jak dalece panowie są w stanie
      zaakceptować i dalej kochać i
      > podziwiać swoje starzejące się kobiety, niezależnie od
      ich malejącej z wiekiem
      > fizycznej atrakcyjności.

      a czytalas zdani pod? to przeczytaj tam jest odpowiedz

      > I zazdroszczę mojej Mamie, nieustannie i zawsze
      adorowanej przez mojego Ojca
      > (chociaż jest od niego sporo starsza).

      i co w tym dziwnego to jest NORMALNE !
      dodam : dla osob, ktore nie czytuja kozmo
      • Gość: ryżymałp Re: maja maja i sie starzeja IP: 195.116.167.* 25.03.02, 20:56
        Hm. Ważny temat.
        Wiem jedno- każdy ma tyle lat na ile sie czuje. zauważyłam , że kobiety, które
        starzeją sie " wesoło" tzn. sa usmiechniete , pewne siebie, zadbane ( bez
        przesady, chodzi o estetyczne minimum) sa postrzegabe jako atrakcyjen
        niezależnie od wieku ( nie tak do końca).
        Czasami wiedze na ulicy naprawdę miło wyglądające kobietki w wieku lat 40
        czy 50. Sa starannie uczesane, gustownie umalowane no i ubrane. Nie chodzi mi
        tu o drogie ciuchy czy kosmetyki tylko o tzw. dobry gust i widoczna na
        odległośc " młodośc duszy".
        Popatrzcie jak może postarzac ubranie - myśląc " stara baba" od razu mam
        wizje kobiety z krótką trwałą ( "baranek") w berecie z moherku, płaszczu do
        kostek i niesmiertelnych kozaczkach. :-PPP Tak właśnie wygląda stara, polska,
        typowa baba , która jest całkowitym przeciweiństwem kobiet młodych duchem które
        opisuje powyżej.
        A facetów tez to dotyczy, nie martwcie sie . Podejrzewam, że na 40 latka w
        niepranej kurteczce i mokasynkach z kutasikami żadna " siksa" uwagi nie zwróci.
        Co innego " młody duchem" i zadbany pan , nawet z siwizna na skroniach.
        Nie przecze jednak, że kobiety maja trudniej.
    • Gość: perotin Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 22:49
      Chodzi mi o to, ze na 40-latka dwudziestka niby leci, a na odwrot nie... Do
      k... nedzy, to niby nasza (facetow) wina?

      Druga sprawa: akceptacja brzucha na przyklad. Uwazam, ze to niedopuszczalne.
      jak ktos nie moze bezkarnie (i bez cwiczen), bez umiaru zlopac piwska,
      slodyczy, w ogole kalorii, to nie powinien tego robic. I nie nalezy tego
      akceptowac, a tymczasem ostatnio slyszalem tekst: cos o koniecznosc posiadania
      przez mezczyzne "miesnia brzusznego". No i potem leca teksty w stylu: "kocham
      twoj brzuszek", choc jest na odwrot. Wygonic do silowni, na rower, najlepiej
      odpowiednio subtelnie zawstydzic wczesniej. Chocby za sprawa osob trzecich, tak
      przy okazji, przypadkiem, mimochodem.

      I na koniec - uwarunkowania kulturowe. Kto u diabla stara sie je zmieniac?
      Mezczyzni ksztaltuja je tak, jak im wygodnie. Nie chcialo im sie depilowac (a
      kiedys musialo im sie chciec - Rzym, Grecja), to stworzyli z tego "atrybut"
      meskosci. Ciekawa rzecz: myslicie, ze skad sie wziely jeszcze przed wojna
      stosowane te smieszne kostiumy kapielowe dla mezczyzn pod szyje? Z pruderii?
      Nie, po prostu uwazano zarost na klacie za nieestetyczny. Ale zeby go usuwac...
      Zalosne.

      To samonapedzajace sie kolo: cos sie wam mowi, wy z koniecznosci z czasem
      przyjmujecie to jako oczywiste. Wiekszosc facetow hoduje brzuchy, wiec i slyszy
      sie teksty: facet to musi miec "miesien brzuszny", zeby bylo sie do czego
      przytulic i tak dalej. Autentyczne, niedawno slyszalem.
      • liloom to ja tez powiem co mysle! 25.03.02, 23:01
        Ech, to chyba jest znowu kwestia indywidualna. Ja niestety tez uwazam, ze
        faceci generalnie ogladaja sie za mlodymi i jedrnymi (sorry chlopaki), ale te
        mlode i jedrne rzucaja sie na facetow z kazdej reklamy - czytalam ostatnio o
        tym artykul, ze ta tendencja jest w sumie coraz gorsza i tak naprawde to sie
        nie podoba. I moj facet jest na te "laski" jakos odporny, wiec nie tragizujmy.
        A reklamy mobilizuja mnie zeby wiecej o siebie podbac, wiec co w tym zlego.
        Trzeba tylko znalezc ten umiar, no nie?
        Nie bede sie przeciez zabijac ze czas plynie:)
    • Gość: Krizia Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.03.02, 23:20
      Zgroza! Drogie Panie, same na siebie bicz krecicie.
      40-latka to zasuszona staruszka??? Dawno nie
      slyszalam takich herezji. Czy Wam nie przyszlo do
      glowy, ze z wiekiem mozna piekniec, zarowno
      wewnetrznie jak i zewnetrznie? Nie wiecie, ze kobieta
      rozkwita jak kwiat, a jej najlepszy okres przypada
      okolo 40-tki? Kto do cholery powiedzial, ze mlodosc to
      ma byc najlepszy okres w zyciu? Stereotypy,
      stereotypy, za duzo tego w Waszym zyciu, Drogie Panie.
      • liloom bicz samobij:) 25.03.02, 23:24
        Kriza, nie bierz tego tak doslownie, a poza tym tu przychodza ludziki w roznym
        wieku, ale dzieki za sluszna uwage:)
        • Gość: noida Re: bicz samobij:) IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 10:41
          Kriza, własnie o stereotypy chodzi! Ja wiem, że kobieta w wieku 40 lat nie
          jest żadną zasuszoną strauszką, ale czy mężczyźni to wiedzą?
      • Gość: xsenia Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.03.02, 23:35
        Gość portalu: Krizia napisał(a):

        > Zgroza! Drogie Panie, same na siebie bicz krecicie.
        > 40-latka to zasuszona staruszka??? Dawno nie
        > slyszalam takich herezji.

        to gdzie Ty żyjesz?

        Czy Wam nie przyszlo do
        > glowy, ze z wiekiem mozna piekniec, zarowno
        > wewnetrznie jak i zewnetrznie? Nie wiecie, ze kobieta
        > rozkwita jak kwiat, a jej najlepszy okres przypada
        > okolo 40-tki? Kto do cholery powiedzial, ze mlodosc to
        > ma byc najlepszy okres w zyciu?

        Kozmo, tfuj styl, plaj boj, TV, wliczać dalej?

        Stereotypy,
        > stereotypy, za duzo tego w Waszym zyciu, Drogie Panie.

        a gdzie tu Drodzy Panowie?
        Im powiedz, że 40-letnia żoncia jest bardziej rozkwitająca od nastoletniej córki
        sąsiada, oczywiście nie mówię o wszystkich, ale spora część panów wariuje w fazie
        andropauzy, a społeczeństwo nie ma nic przeciwko temu wariactwu, sama zauważyłaś
        stereotypy
        :-)
        xsenia

        • Gość: Krizia Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.03.02, 23:47
          Kochana, zmien lektury jak najszybciej:) I
          swiatopoglad:) Faceta rowniez :)
          • Gość: xsenia Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.03.02, 00:15
            Gość portalu: Krizia napisał(a):

            > Kochana, zmien lektury jak najszybciej:) I
            > swiatopoglad:) Faceta rowniez :)

            Kochna daruj sobie te morały, ja Ci nie mówię że masz się zmieniać - żyjesz w
            różowych szkłach kontaktowych na oczach to Twoja sprawa, pewnie milej się żyje z
            taką ostrością (lub raczej brakiem ostrości) obrazu. Albo i nie? Wszak "ślepiej"
            może i się rymuje z "lepiej", ale to jeszce nic nie znaczy...


        • Gość: robol Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 00:32
          Gość portalu: xsenia napisał(a):

          > a gdzie tu Drodzy Panowie?
          > Im powiedz, że 40-letnia żoncia jest bardziej
          > rozkwitająca od nastoletniej córki sąsiada,
          > oczywiście nie mówię o wszystkich, ale spora
          > część panów wariuje w fazie andropauzy,
          > a społeczeństwo nie ma nic przeciwko temu
          > wariactwu, sama zauważyłaś stereotypy
          > :-)
          > xsenia

          aa tam gadasz ksenia:)

          zony co prawda nie mam, ale wydaje mi sie, ze kazda
          kobieta kokietujaca faceta (no chyba, ze bedzie wyjatkowo
          obrzydliwa) bedzie atrakcyjniejsza od zony, ktora go ma
          gdzies.. przeciez to nie chodzi sam wyglad.. jest wazny
          ale chyba wazniejsze sa takie niewidoczne sygnaly
          pokazujace, ze kobieta mna na ciebie chec..

          a mowienie ze 40 to starosc to cos nie tak - ja kiedy
          widze ladna 40 to tez mi sta.. ehm.. podniecam sie;) no
          chyba ze w "andropauzie" (a jest wogole cos takiego?) to
          jakos inaczej jest.. :-?

          • Gość: xsenia Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.03.02, 01:52
            Gość portalu: robol napisał(a):


            >
            >
            > chyba ze w "andropauzie" (a jest wogole cos takiego?) to
            > jakos inaczej jest.. :-?
            jest coś takiego i meno- i andro- (pauza) ludzie wtedy "głupieją" tak jak było w
            wieku dojrzewania, a niektórym zachciewa się wtedy małolat, zwłaszcza że w
            potocznym przekonaniu, nakręcanym przez media dziadziuś, który prowadza się z
            małolatą jest cool. Gdyby natomist babcia przygruchała sobie jakiegoś młodziana
            to wszyscy mówili by, że jest zboczona. faceci po prostu nawet, jak się starzeją
            i brzydną to wciąż mogą się oszukiwać, że są młodzi, kobietom znacznie trudniej
            jest nie dopuszczać dosiebie myśli o uciekającym czasie. Taki los.
            ale jest jeszcze fitnes i basen i lifting i hobby można mieć i kota i może akurat
            mój facet nie zwariuje, a może cuś się zmieni, bo to meno/andro jescze szmat
            czasu...
            :o)
            xsss
            • Gość: Aton Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: 195.94.207.* 26.03.02, 15:22
              Gość portalu: xsenia napisał(a):
              > meno- i andro- (pauza) ludzie wtedy "głupieją" tak jak
              było w
              > wieku dojrzewania, a niektórym zachciewa się wtedy
              małolat, zwłaszcza że w
              > potocznym przekonaniu, nakręcanym przez media
              dziadziuś, który prowadza się z
              > małolatą jest cool. Gdyby natomist babcia przygruchała
              sobie jakiegoś młodziana
              > to wszyscy mówili by, że jest zboczona. faceci po
              prostu nawet, jak się starzeją
              > i brzydną to wciąż mogą się oszukiwać, że są młodzi,
              kobietom znacznie trudniej

              To nie o to chodzi, że na taką kobietę z młodzianem
              patrzono by krzywo. Raczej ten młodzian musiałby być
              jakiś dziwny.
              Panienki lecą na starszych, bo ci starsi mają im do
              zaoferowania inne walory poza zmarszczkami czy ogólnym
              sflaczeniem, dajmy na to stały dopływ gotówki,
              doświadczenie życiowe, poczucie bezpieczeństwa - więc oni
              z tego korzystają.
              Starsze kobiety mają niewiele do zaoferowania. Minęło już
              średniowiecze, kiedy to rycerz nie miał oporów przed
              braniem kasy od damy. Teraz jest nowocześnie i bycie
              utrzymankiem jest niemęskie. A doświadczenie życiowe czy
              poczucie bezpieczeństwa? Nie rozśmieszajcie mnie, który
              by się na to dał złapać.
              Tak więc ogólny bilans jest dla kobiety (nie tylko po
              40., ale już właściwie po 30.) niekorzystny. A jeśli nie
              może sobie dodać "wspólnie przeżytych lat i wspomnień z
              wakacji", to zupełnie katastrofalny.
              Kobieta nie ma prawa się starzeć, bo zalety, które
              zdobywa z czasem są wartościowe tylko na dłuższą metę,
              ergo dla osoby, z którą jest od dawna.
    • ja_zadra Re: Starość=śmierć 26.03.02, 00:29
      Swietny wątek, starość implikująca śmierć ,rozpad kres naszego życia jest w
      naszej kulturze silnym tabu. Nie praktykujemy już prawie żadnych rytuałów
      przejścia (na szczęście na wsi cały czas odbywają się czuwania przy zwłokach
      istnieją określone rytuały związane z pożegnaniem z tego świata zmarłej osoby)
      zwłoki są poddawane zabiegom upiększającym tak by pzrypominały jak najbardziej
      żywą osobę, cały obrządek jest silnie skomercjaizowany i kriminogenny jak
      mieliśmy się okazję niedawno pzrekonać. O śmierci się nie rozmawia, chyba, że w
      szpitalu czy w hospicjum. (marzy mi się czasami kara dla drobnych łobuzów-
      obowiązkowa praca w hospicjium pzry umierających dzieciach) Ze swiadomości jest
      wypierana pzrez życie ale tylko w pewnej jego fazie-młodości. Bombarduje nas
      młodość codziennie niezliczoną ilością wizerunków, młodzi ludzie pełni i
      szczęśliwi otoczeni protezowani pzrez gażety, które mająim zapewnić oszczędnośc
      czasu czyli pzredłużyć jak najbardziej tylko się da życie. I łapiemy się na to
      krem spłyci zmarszczki, nowy procesor spiduje komputer, teraz modne tylko
      aktywne wczasy?-dawaj bedziemy wiecznie młodzi. Mit. NIe jesteśmy
      nieśmiertelni, nauka mówi maksymalnie 130 lat i to za kilkadziesiąt lat dopiero.
      A starzy, no tak już nie rodzą, nie przacują czyli nie produkują a jeśli nie
      produkują to nie kupują. Oczywiście w Polsce jest inaczej niż na zachodzie
      gdzie tzreci wiek to świetny target-każdy zna symboliczne wręcz wycieczki może
      nie starców co emwrytów z krajów UE na zwiedzaniu świata. Mają czas, wydająto
      co zarobili. Nasza frustracja jest silniejsza, wiemy jak wygląda starość w
      Polsce, nieciekawie. Codziennie widzę dziesiątki biednych starych ludzi i myślę
      czy mnie też to spotka? I nie chodzi mi o stan mojego ciała. Bardziej o stan
      duszy. Co do facetów ganiających za młódkami to jest to niejako wpisane w
      kulturę, tą w której istniejemy choć nie zawsze musimy się z nią utożsamiać.
      Taki 40 latek z młodą lalką budzi pewien zachwyt, stawia pytania co on ma
      takiego, że ona z nim. Najczęściej jest to forsa i rodzaj kociokwiku w jaki
      panowie wpadająpostawieni pzred wyzwaniem z zamierzchłych czasów. Po jakimś
      czasie smarkata musi mu gotować i prać te słynne męskie skarpetki, które
      notabene są chyba najbardziej rozpoznawalną częścią męskiej garderoby.
      • Gość: miki Re: Starość=śmierć IP: *.brzesko.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 10:40
        Nie ma co sie rozwodzic nad ta kwestia. Po prostu z wiekiem spada atrakcyjnosc
        seksualna kobiet w wiekszym stopniu niz mezczyzn. Nic sie na to nie poradzi.
        Jak i na to ze faceci zawsze beda sie ogladac za mlodszymi.
        • Gość: perotin Re: Starość=śmierć IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 10:50
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > Nie ma co sie rozwodzic nad ta kwestia. Po prostu z wiekiem spada atrakcyjnosc
          > seksualna kobiet w wiekszym stopniu niz mezczyzn. Nic sie na to nie poradzi.
          > Jak i na to ze faceci zawsze beda sie ogladac za mlodszymi.

          Jakby te mlodsze na nich tak nie lecialy, nabyte wzorce czy wyobrazenia
          atrakcyjnosci musialyby sie zmienic. No nie ma wala, nie mielibysmy wyjscia po
          prostu.
      • mary_ann Re: Starość=śmierć 26.03.02, 17:19
        Zgadzam się. "Boleśnie bardzo" się zgadzam...
    • Gość: Krizia Dojrzałe PIĘKNO IP: 195.187.56.* 26.03.02, 12:16
      Drogie Panie, ja obstaję przy swoim - można być ładną 30-latką, olśniewającą 40-
      latką, piękną 50-latką etc. Młodość nie jest wyznacznikiem piękna. Trzeba o
      siebie dbać w każdym wieku i wcale nie zabiera to wiele czasu ani energii,
      zresztą toż to sama przyjemność! Moim zdaniem nie należy jedynie np. w wieku 50
      lat udawać 20- czy 30-latki bo jest to żenujące. Niechlubnym przykładem jest tu
      np. pani Bogumiła Wander, która wciąż walczy o zachowanie image'u lalki Barbie.
      Gdyby ścięła włosy, zmieniła makijaż i sposób ubierania, wyglądałaby jak
      szałowa 50-latka. Szkoda, że sama tak sobie szkodzi.... Wiem, wiem, zaraz
      odezwą się głosy, że osobom znanym i bogatym jest łatwiej, więc podam
      przykład "z własnego podwórka" - moja Mama była nieatrakcyjną, "zapuszczoną" 30-
      i 40-latką, dopiero w wieku 50-lat zaczęła zbierać komplementy na temat swojego
      wyglądu. I nie, nie zrobiła sobie operacji plastycznej ani embrioplastów, po
      prostu zadbała o cerę, fryzurę etc. i... teraz jest szałową 60-latką, czego Wam
      i sobie życzę :-)
      • Gość: xsenia Re: Dojrzałe PIĘKNO IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.03.02, 13:53
        Gość portalu: Krizia napisał(a):

        > Drogie Panie, ja obstaję przy swoim - można być ładną 30-latką, olśniewającą 40
        > -
        > latką, piękną 50-latką etc. Młodość nie jest wyznacznikiem piękna. Trzeba o
        > siebie dbać w każdym wieku i wcale nie zabiera to wiele czasu ani energii,
        > zresztą toż to sama przyjemność! Moim zdaniem nie należy jedynie np. w wieku 50
        >
        > lat udawać 20- czy 30-latki bo jest to żenujące. Niechlubnym przykładem jest tu
        >
        > np. pani Bogumiła Wander, która wciąż walczy o zachowanie image'u lalki Barbie.
        >
        > Gdyby ścięła włosy, zmieniła makijaż i sposób ubierania, wyglądałaby jak
        > szałowa 50-latka. Szkoda, że sama tak sobie szkodzi.... Wiem, wiem, zaraz
        > odezwą się głosy, że osobom znanym i bogatym jest łatwiej, więc podam
        > przykład "z własnego podwórka" - moja Mama była nieatrakcyjną, "zapuszczoną" 30
        > -
        > i 40-latką, dopiero w wieku 50-lat zaczęła zbierać komplementy na temat swojego
        >
        > wyglądu. I nie, nie zrobiła sobie operacji plastycznej ani embrioplastów, po
        > prostu zadbała o cerę, fryzurę etc. i... teraz jest szałową 60-latką, czego Wam
        >
        > i sobie życzę :-)
        absolutely right
        tylko, że nie o to idzie w tej dyskusji; społeczeństwo ustaliło normy według
        których facet starzejąc się coś traci i coś zyskuje, natomiast kobieta z uływem
        czasu już tylko traci i to w zastraszającym tempie. Nawet na tym forym roi się od
        wypowiedzi typu: "młoda (tzn. do 25 lat)", "miałaś powodzenie? a może nie miałaś
        jeszcze 30 lat", itp. W potocznej opinii kobieta zaczyna się starzeć od 25 roku
        życia, vide nowa seria kosmetyków Erisa 25+. To jak faktycznie kobitka się trzyma
        ma mniejsze znaczenie. Z facetami jest na odwrót mogą być rozsypującymi się
        ramolmi a i tak "zwierciadło społeczne" im mówi, że są "w sile wieku", chociaż to
        wcale nie musi być prawda. Gdyby obiektywnie potraktować problem starzenia się u
        obydwu płci to kobiety byłyby w lepszej sytuacji:
        1. dłużej żyją
        2. mają do dyspozycji kurację hormonalną w czasie menopauzy
        3. późna ciąża (ok. 35 roku życia) faktycznie je odmładza (vide moja mama)
        4. nie łysieją
        5. siwe włosy mogą ufarbować
        6. mają ogólnie większe możliwości tuszowania niedoskonałości urody kosmetykami i
        strojem
        nic to
        w obiegowym przekonaniu kobieta ma "obowiązek" być młoda i to młoda metryką
        urodzenia, a nie duchem i wyglądem, stąd to absurdalne przekonanie, że nie ma
        prawa się zestarzeć. ludzie tak już mają poukładane w głowach, że im się wydaje,
        że dziewczyna, która skończyłą 25 lat traci atrakcyjność i sznse na
        zainteresowanie sobą faceta z prętkością geometryczną. facetom z kolei każe się
        myśleć, iż są w dokładnie przeciwnej sytuacji, co sprawia że niektórzy ramolowaci
        50 latkowie nie rozumieją, że są już w "pewnym wieku" i uganiają się za
        małolatami. Poza tym normy społeczne są takie, że w związku to ona powinna być
        młodsza o kilka lat, co wcale nie oznacza że wszystkim facetom podobają się
        siksy, ale chyba każdy spotkał się z nagatywną reakcją "życzliwych" na wieść, że
        relacja wieku jakiejś pary jest odwrotna. Pamiętam taką historię, jak "troskliwe"
        koleżanki odradzały małżeństwo swojemu koledze z dziewczyną starszą tylko o 2
        lata, mimo że już spodziewli się dziecka. Wymyślono nawet plotkę, że to nie on
        jest ojcem... Nie ja wcale nie mieszkam na ciemnej wsi. Oni się pobrali, ale po
        co te wszystkie nieprzyjemności? Tak to jest kobiety same aktywnie uczestniczą w
        utrwalanu mitu o tym, że miarą atrakcyjności kobiety jest jej młodość.
        xsenia

        • 8_obcy_pasazer_nostromo Re: Dojrzałe PIĘKNO 26.03.02, 17:51
          Gość portalu: xsenia napisał(a):

          > >
          > > i sobie życzę :-)
          > absolutely right
          > tylko, że nie o to idzie w tej dyskusji; społeczeństwo ustaliło normy według
          > których facet starzejąc się coś traci i coś zyskuje, natomiast kobieta z uływem
          >
          > czasu już tylko traci i to w zastraszającym tempie. Nawet na tym forym roi się
          > od
          > wypowiedzi typu: "młoda (tzn. do 25 lat)", "miałaś powodzenie? a może nie miała
          > ś
          > jeszcze 30 lat", itp. W potocznej opinii kobieta zaczyna się starzeć od 25 roku
          >
          > życia, vide nowa seria kosmetyków Erisa 25+.

          czlowiek (kobieta i mezczyzna) zaczyna sie starzec odkad przestaje rosnac i sie
          rozwijac. proces starzenia sie jest na poczatku praktycznie niezauwazalny "golym
          okiem".

          To jak faktycznie kobitka się trzy
          > ma
          > ma mniejsze znaczenie. Z facetami jest na odwrót mogą być rozsypującymi się
          > ramolmi a i tak "zwierciadło społeczne" im mówi, że są "w sile wieku", chociaż
          > to
          > wcale nie musi być prawda.

          he,he a skad wiec bierze sie coraz wiecej kosmetykow dla mezczyzn - kremy
          odzywcze i nawilzajace itp? my tez MUSIMY byc piekni i mlodzi

          Gdyby obiektywnie potraktować problem starzenia się
          > u
          > obydwu płci to kobiety byłyby w lepszej sytuacji:
          > 1. dłużej żyją

          a podobno liczy sie jakosc nie ilosci;-)

          > 2. mają do dyspozycji kurację hormonalną w czasie menopauzy
          > 3. późna ciąża (ok. 35 roku życia) faktycznie je odmładza (vide moja mama)

          :-)))

          > 4. nie łysieją

          czyzby?

          > 5. siwe włosy mogą ufarbować

          mezczyzni tez, a co rownouprawnienie w stosowaniu farby!

          > 6. mają ogólnie większe możliwości tuszowania niedoskonałości urody kosmetykami
          > i
          > strojem

          no to mi tu tak nie narzekac!!!;-)

          > nic to
          > w obiegowym przekonaniu kobieta ma "obowiązek" być młoda i to młoda metryką
          > urodzenia, a nie duchem i wyglądem, stąd to absurdalne przekonanie, że nie ma
          > prawa się zestarzeć.

          to sa wielkie uogolnienia!!! nie wszyscy przeciez tak mysla!


          ludzie tak już mają poukładane w głowach, że im się wydaje
          > że dziewczyna, która skończyłą 25 lat traci atrakcyjność i sznse na
          > zainteresowanie sobą faceta z prętkością geometryczną. facetom z kolei każe
          się
          > myśleć, iż są w dokładnie przeciwnej sytuacji, co sprawia że niektórzy ramolowa
          > ci
          > 50 latkowie nie rozumieją, że są już w "pewnym wieku" i uganiają się za
          > małolatami.

          eee, a przed chwila wmawialas mi, ze to jest kryzys wieku sredniego a nie kwestia
          rozumienia obowiazujacych norm spolecznych co wypada, a co nie wypada robic w
          pewnym wieku????



          • Gość: xsenia Re: Dojrzałe PIĘKNO IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.03.02, 20:40
            8_obcy_pasazer_nostromo napisał(a):

            > Gość portalu: xsenia napisał(a):
            >
            > > >
            > > > i sobie życzę :-)
            > > absolutely right
            > > tylko, że nie o to idzie w tej dyskusji; społeczeństwo ustaliło normy wedł
            > ug
            > > których facet starzejąc się coś traci i coś zyskuje, natomiast kobieta z u
            > ływem
            > >
            > > czasu już tylko traci i to w zastraszającym tempie. Nawet na tym forym roi
            > się
            > > od
            > > wypowiedzi typu: "młoda (tzn. do 25 lat)", "miałaś powodzenie? a może nie
            > miała
            > > ś
            > > jeszcze 30 lat", itp. W potocznej opinii kobieta zaczyna się starzeć od 25
            > roku
            > >
            > > życia, vide nowa seria kosmetyków Erisa 25+.
            >
            > czlowiek (kobieta i mezczyzna) zaczyna sie starzec odkad przestaje rosnac i sie
            >
            > rozwijac. proces starzenia sie jest na poczatku praktycznie niezauwazalny "goly
            > m
            > okiem".
            >
            > To jak faktycznie kobitka się trzy
            > > ma
            > > ma mniejsze znaczenie. Z facetami jest na odwrót mogą być rozsypującymi si
            > ę
            > > ramolmi a i tak "zwierciadło społeczne" im mówi, że są "w sile wieku", cho
            > ciaż
            > > to
            > > wcale nie musi być prawda.
            >
            > he,he a skad wiec bierze sie coraz wiecej kosmetykow dla mezczyzn - kremy
            > odzywcze i nawilzajace itp? my tez MUSIMY byc piekni i mlodzi
            >
            > Gdyby obiektywnie potraktować problem starzenia się
            > > u
            > > obydwu płci to kobiety byłyby w lepszej sytuacji:
            > > 1. dłużej żyją
            >
            > a podobno liczy sie jakosc nie ilosci;-)
            >
            > > 2. mają do dyspozycji kurację hormonalną w czasie menopauzy
            > > 3. późna ciąża (ok. 35 roku życia) faktycznie je odmładza (vide moja mama)
            >
            > :-)))
            >
            > > 4. nie łysieją
            >
            > czyzby?
            >
            > > 5. siwe włosy mogą ufarbować
            >
            > mezczyzni tez, a co rownouprawnienie w stosowaniu farby!
            >
            > > 6. mają ogólnie większe możliwości tuszowania niedoskonałości urody kosmet
            > ykami
            > > i
            > > strojem
            >
            > no to mi tu tak nie narzekac!!!;-)
            >
            > > nic to
            > > w obiegowym przekonaniu kobieta ma "obowiązek" być młoda i to młoda metryk
            > ą
            > > urodzenia, a nie duchem i wyglądem, stąd to absurdalne przekonanie, że nie
            > ma
            > > prawa się zestarzeć.
            >
            > to sa wielkie uogolnienia!!! nie wszyscy przeciez tak mysla!
            OCZYWIŚCIE, ŻE NIE WSZYSCY , CZY JA GDZIEŚ PISZĘ ŻE TO SĄ PRAWDY ABSOLUTNE?
            WSKAZUJĘ TYLKO NA TENDENCJĘ, KTÓREJ TRUDNO NIE ZAUWAŻYĆ GOŁYM OKIEM
            >
            >
            > ludzie tak już mają poukładane w głowach, że im się wydaje
            > > że dziewczyna, która skończyłą 25 lat traci atrakcyjność i sznse na
            > > zainteresowanie sobą faceta z prętkością geometryczną. facetom z kolei każ
            > e
            > się
            > > myśleć, iż są w dokładnie przeciwnej sytuacji, co sprawia że niektórzy ram
            > olowa
            > > ci
            > > 50 latkowie nie rozumieją, że są już w "pewnym wieku" i uganiają się za
            > > małolatami.
            >
            > eee, a przed chwila wmawialas mi, ze to jest kryzys wieku sredniego a nie kwest
            > ia
            > rozumienia obowiazujacych norm spolecznych co wypada, a co nie wypada robic w
            > pewnym wieku????
            NIE WODZĘ TUTAJ NIC SPRZECZNEGO Z KRYZYSEM WIEKU SREDNIEGO, KTÓRY DOPADA OBIE
            PŁCIE. ISTNIEJĄ INNE NORMY SPOŁECZNE DLA ZACHOWAŃ K i M, DO TYCZY TO TAKŻE, A
            MOŻE NAJBARDZIEJ (?)LUDZI w ŚREDNIM WIEKU
            >
            >
            >

    • Gość: Skwarka Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.talnet.pl 26.03.02, 12:30
      Mój mąż może sobie piać z zachwytu nade mną ile chce, a ja i tak wiem swoje.
      Widzę upływ czasu na mojej twarzy (a jakże), chociaż się w nią wgapiam dwa razy
      dziennie - przy porannym makijazu i wieczornym demontażu porannego makijażu.
      Widzę i oceniam wszystko na trzeźwo i nie czuję się z tym, co widzę na mojej
      twarzy i szyji gorzej od tych po 20tce (w końcu ile razy można mieć 20 lat?).
      To raczej mój mąż źle się czuje z tym, co codziennie ogląda w lustrze. A już
      całkiem go zatkało, kiedy niedawno zobaczył swoje nowe zdjęcia do paszportu.
      Myślał, że będzie na nich wyglądał jak młody bóg, a tu facet po czterdziestce.
      • Gość: kasia28 Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.atol.com.pl 26.03.02, 13:49
        Każdy wiek ma swoją urodę. Trzeba tylko umieć ją dostrzec.
      • Gość: frisky2 Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: 62.233.139.* 26.03.02, 13:51
        Nie wiem czy ktos to napisal, bo ine czytalem wszystkiego. Ale tak naprawde
        pytanie autorka watku powinna zadac sobie. Bo to ja decyduje, czy mam sie
        frustrowac z powodu coraz gorszego wygladu przycghodzacego z wiekiem czy nie.
        Co mnie obchodzi czy jakies kobiety (faceci) uwazaja ze jestem coraz brzydszy,
        mam starsza skore, zwiotczale miesnie itp. jesli mnie samemu to przeszkadza, to
        staram sie np. te miesnie utrzymywac w formie.
        Mysle, ze zaden normalny czlowiek nie ocenia innych ludzi na zasadzie, czy
        wygladaja staro czy nie. Ale jesli autorka watku tak to ocenia, to znaczy ze to
        jest jej problem
        • pletwa3 Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 26.03.02, 14:03
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Nie wiem czy ktos to napisal, bo ine czytalem wszystkiego. Ale tak naprawde
          > pytanie autorka watku powinna zadac sobie. Bo to ja decyduje, czy mam sie
          > frustrowac z powodu coraz gorszego wygladu przycghodzacego z wiekiem czy nie.
          > Co mnie obchodzi czy jakies kobiety (faceci) uwazaja ze jestem coraz brzydszy,
          > mam starsza skore, zwiotczale miesnie itp. jesli mnie samemu to przeszkadza, to
          >
          > staram sie np. te miesnie utrzymywac w formie.
          > Mysle, ze zaden normalny czlowiek nie ocenia innych ludzi na zasadzie, czy
          > wygladaja staro czy nie. Ale jesli autorka watku tak to ocenia, to znaczy ze to
          >
          > jest jej problem

          Zdaje mi się, Frisky, że kompletnie nie zrozumiałeś o co chodzi w tej dyskusji.
          Nie chodzi o to, czy ludzie oceniają się na zasadzie wyglądu, w każdym razie nie
          chodzi o całe otoczenie, ale wyłącznie relacje damsko-męskie. Przeczytaj co
          napisała ciut wyżej MaryAnn i Xsenia - dokładnie o to mi chodzi.
          A już na samym początku napisałam, że podjęty temat nie wynika z moich osobistych
          doświadczeń.
          I przeczytaj "Układ" Elii Kazana - tam to jest bardzo dokładnie opisane.
        • mary_ann Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 26.03.02, 17:35
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Nie wiem czy ktos to napisal, bo ine czytalem wszystkiego. Ale tak naprawde
          > pytanie autorka watku powinna zadac sobie. Bo to ja decyduje, czy mam sie
          > frustrowac z powodu coraz gorszego wygladu przycghodzacego z wiekiem czy nie.
          > Co mnie obchodzi czy jakies kobiety (faceci) uwazaja ze jestem coraz brzydszy,
          > mam starsza skore, zwiotczale miesnie itp. jesli mnie samemu to przeszkadza, to
          >
          > staram sie np. te miesnie utrzymywac w formie.


          a) danej osobie moze nie przeszkadza, ale moze przeszkadza jej np. to, ze innym
          przeszkadza? Jak wyobrażasz sobie olewanie tego? W brutalnym skrocie, ze np.
          40paroletnia osoba marząca o związku z mężczyzną ma na niego szansę kosmicznie
          mniejszą niz facet w analogicznej sytuacji - i to w sumie tylko dlatego, ze jej
          cialo po urodzeniu, dajmy na to, trojki dzieci, nie jest już takie jędrne?

          > Mysle, ze zaden normalny czlowiek nie ocenia innych ludzi na zasadzie, czy
          > wygladaja staro czy nie.

          Wobec tego Ty i Twoi kumple to jakieś chwalebne wyjątki... Chyba ze masz na mysli
          takie ocenianie na potrzeby szufladki "przyjaciel", "znajomy". A co z
          szufladką "ktos do pokochania" ?


          Ale jesli autorka watku tak to ocenia, to znaczy ze to
          >
          > jest jej problem

          Vide powyżej. To niestety nie jest JEJ problem, chocby bardzo tego chciala.



          zwiotczale miesnie itp. jesli mnie samemu to przeszkadza, to
          >
          > staram sie np. te miesnie utrzymywac w formie.

          Hihi. Chcialabym Cie zobaczyc za 50 lat, jak to bedziesz utrzymywal w formie te
          mięśnie twarzy na przykład..:))))))
          A co do wspomnianego juz gdzieś biustu - to niestety nie tylko kwestia zadbania,
          gimnastyki, wcierania żeli ujedrniajacych - w głównej mierze jednak hormonów,
          niestety.
          • Gość: frisky2 Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: 62.233.139.* 26.03.02, 18:18
            Mary ann, trudno miec pretensje do calego swiata (no, moze do polowy swiata),
            ze mnie nie pokocha. I nie wazne czy za zwiotczale piersi czy za cos innego. To
            tak jakbym ja mial pretensje, ze we mnie sie nie zakochuja nastolatki jak
            szalone, a tak bym chcial, tylko ze juz jestem dla nich za stary.
            A ze kobiety sie zakochuja w 40-letnich facetach, a faceci w 40-latkach nie? Ja
            akurat znam p[rzypadki facetow ktorzy sie zakochali w 40-letkach. A z drugiej
            strony, co by nie mowic, wielu facetow starszych wyglada lepiej od swoich
            rowiesniczek - jesli chodzi o cere, postawe itp.
            Nic na to nie poradze. Zreszta jakas pani tu napisala, ze tez woli zawiesic oko
            na mlodym sprawnym przystojniaku niz na lysiejacym dziadku.

            Jest jeszcze inna sprawa. Wydaje mi sie, ze - przynajmniej w pierwszym momencie
            - mezczyzni zwracaja wieksza uwage na urode. I to w wieku 15, 20 czy 40 lat.
            Kobiety potrafia sie zakochac w jakims brzydalu, ale podoba im sie jego jakas
            cecha wewnetrzna. Facet - nawet jak mu sie podoba jakas cecha wewnetrzna
            kobiety - chcialby, zeby i na zewnatrz wygladala niezle.
            • mary_ann Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 28.03.02, 01:17
              no, ale przeciez dokładnie o tym cały czas rozmawiamy!!! Ze tak jest - a
              niektórzy to neguja i chrzanią, że liczy sie wewnętrzny spokój, pogoda ducha i
              takie tam.
              Jeśli mam pretensje do "połowy świata":)))) to o to, ze nie próbuje czasem
              dokonać - we własnym zreszta interesie w ostatecznym rozrachunku - krytycznej
              refleksji nad własnymi biologicznymi uwarunkowaniami.
    • lan Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 26.03.02, 14:28
      Moim skromnym zdaniem, to obwinianie mezczyzn za wszystko zlo spotykajace
      kobiety w pewnym wieku jest uproszczeniem. Wezcie do reki tzw prase kobieca, z
      okladek preza sie do nas przyslowiowe 14-latki zrobione na 18-latki, zyczliwe
      redaktorki doradzaja jak sie zamaskowac oraz podciagnac, a w potrzebie podadza
      tez troche rad jak sie plastycznie "podniesc". Ja wiem, ze za tym stoi przemysl
      kosmetyczny, rynek reklamy etc, etc. Acha, wyjasniam,ze sama jestem zgrzybiala
      staruszka w wieku lat 40, stara sie nie czuje, patetyczne wysilki zatrzymania
      za wszelka cene mlodosci sa smieszne, ale oczywiscie dbam o siebie w rozsadnych
      granicach. Mam meza´, na brak powodzenia nie narzekam, mlodsi panowie tez sie
      czepiaja - wiec w sumie nie jest zle. Nie piszcie blagam,ze mam na nosie rozowe
      okulary,b oto nieprawda. A swoja droga, drogie kolezanki, czy nie wolalybyscie
      zawiesic oko na jedrnym, umiesnionym i owlosionym na glowie MLODYM mezczyznie
      niz na puchnietym 40-latku, ktorego substytutem wlosow na glowie jest etola z
      lupiezu rozlozona wdziecznie na ramionach.....:)))))
      • mary_ann Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? 26.03.02, 17:40
        lan napisał(a):

        A swoja droga, drogie kolezanki, czy nie wolalybyscie
        > zawiesic oko na jedrnym, umiesnionym i owlosionym na glowie MLODYM mezczyznie
        > niz na puchnietym 40-latku, ktorego substytutem wlosow na glowie jest etola z
        > lupiezu rozlozona wdziecznie na ramionach.....:)))))

        Kategorycznie protestuje przeciwko przeciwstawieniu młodości łupieżowi!!!

        Odpowiadam: nie miałabym a priori nic przeciwko zawieszeniu oka (a nawet
        zawieszeniu SIĘ :)))) na niekoniecznie bardzo jędrnym i owłosionym na głowie 40
        letnim albo i starszym facecie. Bo wazniejsze sa inne zalety i wady. A łupieżu do
        tego proszę nie mieszać.

        • Gość: jagoda Re: dlaczego kobiety nie mają prawa się zestarzeć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.02, 19:46
          No więc tak...młode ładne jest zawsze ładniejsze od starego i
          brzydkiego....ale mój przykład może pocieszy ,a może i zatrwoży...Jest młodszy
          ode mnie 6 lat,ma braki w uzębieniu, no a ciało Małysza tylko ,że nie
          wysportowane-miał taką dziewczynę,że buty spadają młodszą ode mnie o lat 10-
          tancerkę...więc sami wiecie jakie to ciało...ludzie wiecie jacy jesteśmy
          szczęśliwi...ani wiek ani piękne ciało,a tylko to coś niewiadomo co...już nie
          powinnam się odchudzac,bo skóra powlecze się za mna jak tren...w życiu nikogo
          tak nie akceptowałam,nie kochałam...różne środowiska,wszystko !!!a chcemy byc
          razem...i to było wiadome na długo nim wylądowaliśmy w łożku...pozdrawiam
Pełna wersja