jarlinka
31.07.04, 00:28
Witam!
Mam taką sytuację w małżeństwie, że od długiego czasu (prawie dwa lata) śpimy
ze sobą sporadycznie. Może wyjdzie 3-4 razy w roku.
On nie chce powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Wyprowadził się z sypialni.
Pochłonięta innymi sprawami, wychowywaniem dzieci nie nalegałam. Jednak coś
mnie w końcu dopadło. Uswiadomiłam sobie, że jestem w wieku szcztowej
aktywności seksualnej kobiety (35lat) i nie mogę, nie chcę pogodzić się z
taką abstynencją seksualną. On nie zgadza się na żadną pomoc z zewnątrz
(pomoc księdza, psychologa..). A ja jak na złość otrzymuję wyraźne sygnały od
innych mężczyzn, że podobam się. Nie potrafię zdecydować się na romans. Czy
to byłaby zdrada???